Szukaj
Zamknij
Biznes Internet Recenzje Web 2.0

RoR on Chłodna 25

ul. Chłodna 25 spotkanie RoR

autorem zdjęcia jest Wojtek Chojnacki – Spinacz.pl

Tak. Tak. Tak. Spotkania „railsowe” mają bardzo dużą szansę na stanie się ważną imprezą „oddolną” na mapie polskiego Internetu. Kto nie wierzy niech pojawi się następnym razem w lutym. Ja pomimo tego, że nie widziałem całości wystąpienia Rafała przyznam, że na taką imprezę czekałem – do bólu prawdziwa, z licznymi wątkami pobocznymi, z możliwością pogadania poza główną częścią dla prelegentów.

Rafał mówił wiele, ale na temat. Bardzo interesujące jest mieć możliwość wysłuchania osoby zaangażowanej i świadomej swoich decyzji. Prelekcja Rafała była ciekawa, miejscami może zbyt dowalał konkurencji ale obyło się bez wycieczek osobistych. Nie będę streszczał wystąpienia Rafała z dwóch powodów – spóźniłem się i słyszałem 45 końcowe minut a po drugie myślę, że Rafał zrobi ładnego PDFa czy innego PPT i wrzuci to do netu (i wrzucił – pod tym linkiem znajdziecie całość prezentacji). Generalnie – nawet jeśli „spicz” Rafała miejscami był trochę zbyt oddalony od głównego tematu to jestem pod dużym wrażeniem całości prezentacji – gromkie brawa na koniec były całkowicie zasłużone.

Zdecydowania dużo fajniej się uczestniczy w takim spotkaniu bez biznesowego zadęcia i quasi korporacyjnych praktyk. Myślę, że dobrze jeśli duch „społecznościowy” podczas takich spotkań przeważy i będziemy mogli spotykać się bez sponsorów i firm obejmujących patronat – sam będę czuć się swobodniej jeśli nie będę miał wrażenia, że panelista za chwilę narazi się firmie X czy Y, która jest sponsorem spotkania..

Uciąłem sobie interesującą rozmowę z kilkoma osobami (przepraszam, że nie wymienię z imienia ale Wasze plakietki wypełnione ręcznie były nie czytelne:)) między innymi w temacie „profesjonalizm polskich inwestorów – czyli wydym..j ich pierwszy zanim oni ciebie wydym…ą”. Wnioski są dość smutne – zdecydowana większość osób biorących udział w dyskusji ma bardzo negatywne doświadczenie z inwestorami, funduszami i zdobywaniem kasy na projekty.. Co do tematu „czystości intencji” osób zgromadzonych podczas takich spotkań – myślę, że musimy po prostu sobie zaufać.

Jestem w stanie wykonać pierwszy krok i pokazać ze swojej strony, że nie ma się czego bać. Deklaruję chęć przedstawienia projektu serwisu społecznościowego nad którym pracuje obecnie, skonfrontowania pomysłu na żywo wśród uczestników, wysłuchania opinii i argumentów na najbliższym spotkaniu w lutym.

Wojtek Chojnacki ze Spinacza.pl zrobił kilka fotek i zamieścił je tu. Jeśli robiliście też inne – podajcie namiary i URL.

  • I szczęśliwyś, żeś się spóźnił.
    Po 20 minutach kodu ruby wymiękłem i wyszedłem. :-) Zastanawiam się, po co taki miks. Albo rozmawia się o programowaniu, albo o biznesie.

  • Robert: rozmowy o programowaniu i o biznesie też mogą być ciekawe :D

  • No to kaman z tym projektem :) Z tym, że rozumiem, że prezentacja tak jak się umawialiśmy? Daj znać mailem.

  • W istocie to dość dziwne połączenie… Zastanówcie się kogo chcecie przyciągnąć do tych spotkań… A może warto je podzielić na dwa odrębne?

  • Osobiscie nic z wynurzen Pawla na temat plug-in’ow RoR nie zrozumialem. Ale powiem jedno, ta ekipa wyrosla wokol RUby’ego ma szanse cos zmienic. Dlatego, ze spotkania hmm.. „czysto biznesowe” zazwyczaj byly maksyalnie dretwe, prawie od zawsze, nawet jak kiedys byl „First Thirsday” wlasnie biznesowe (kto to jeszcze pamieta, och) czyli wlasnie „czysto biznesowe”. Nie wiem, moze mamy takich biznesmenow? Nawet tych internetowych? A moze ludzie jak sa na spotkaniach „biznesowych” to tam jest przasna atmosfera? Bo wszyscy chcieliby zrobic drugie google, za 5 zlotych? I mysla, ze znajda frajera? A tu jak sa wystepy teoretycznie przed programistami, przed fascynatami Internetu, dla samej pasji a nie TYLKO dla kasy, to od razu czuc inna atmosfere. Nie wiem moze to etyka hakerska?:) Albo „kultura prezentu” tak dziala? Cos w tym jest i moim zdaniem spotkania „czysto biznesowe” sie nie sprawdza, juz probowano. I chwala RoR, ze przelamalo stereotyp, mi sie bardzo poodba, zreszta od dluzszego czasu wierze, ze to bedzie jedna z wazniejszych inicjatyw w polskim necie, czego sobie i Wam zycze.

  • nie chcemy właściwie nikogo specjalnie przyciągać. jest pewna ekipa, która się spotyka i jest jak mi się wydaje zadowolona z takiej formuły. w istocie, prezentacja była dość techniczna, czasami zdarzają się przystępniejsze, ale jak komuś się robi niedobrze na widok paru linijek kodu źródłowego, to niech nie przychodzi, jego strata.

    dzięki temu, że przychodzą programiści i developerzy (tacy, których z kolei nie bierze obrzydzenie na prezentacjach biznesowych) można nawiązać bardzo ciekawe kontakty. przypominam, że do założenia udanego startupu optymalny zespół to programista / wizjoner / marketingowiec.

    w ogóle nie interesuje, przynajmniej mnie „rozwój” tych spotkań. niech sobie zostaną w takim mniej więcej gronie jak są. nie chcemy szukać większej sali, nie chcemy szukać sponsorów, nie chcemy większego rozgłosu.

    przedsiębiorcy, którzy których zupełnie nie obchodzi, jak napisany jest soft, na którym robią kasę są mniej więcej tak samo produktywni jak programiści, którym kompletnie wszystko jedno jest gdzie ich kod będzie wykorzystywany i jakie wymagania biznesowe (niekoniecznie sformułowane) ma spełniać.

  • Absolutnie się zgadzam z Marcinem. Jako osoba nietechniczna chcę oglądać prezentacje techniczne tak samo jak biznesowe. Jesteśmy w biznesie technologicznym, więc nie wyobrażam sobie zakładania takiego przedsięwzięcia przez osobę, która nic nie wie o technologii. Tym bardziej, że technologia może posłużyć do zbudowania przewagi konkurencyjnej.

  • Pingback: nablaone.net » Blog Archive » Spotkanie Railsowe()

  • Artur, zapraszam z tą prezentacją również tutaj:
    http://innowatorium.webkwadrat.pl
    widzisz, już masz tournee załatwione…

    „innowatorium” to mają byc imprezy trochę bardziej projektowo-biznesowe niż ror25, chociaż sam mam zamiar chodzić na jedne i drugie…

    a First Tuesday wspominam sympatycznie – wcale nie wszyscy byli nadęci, było też sporo fajnych ludzi: http://www.biznesnet.pl/a/1825/4

  • Ja też uważam, że takie połączenie programowanie+biznes sprawdza się świetnie. Po pierwsze, jak zauważył CyberScyzor, atmosfera jest inna. Mi to trochę przypomina luz dawnej demosceny (część z was pewnie pamięta).

    A po drugie, dzięki takiej formule na spotkaniach mamy osoby które są nie tylko przedsiębiorcze, ale jednoczesnie mają podstawy techniczne by realizować swoje wizje. A ci którzy chcą, ale nie potrafią i co potrafią ale im się nie chce zostają na wstępie, w naturalny sposób, odfiltrowani. Dlatego rozmowy w grupie są takie cenne. W powietrzu aż się iskrzy od tego całego nagromadzenia potencjału :)

    Jest dobrze i byle tak dalej. Do zobaczenia następnym razem.

  • Pingback: Jarmark.org » W sprawie komentarzy()

  • Cholera, a ja zaspalem :/

  • Sounds intersting.. Are you trying to reach my reliable forecast I have a nice joke. Did you hear about the farmer who was found guilty of selling rotten fruit? He was judged by his pears!

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę