Szukaj
Zamknij

Portal power

blog.pl w rekach grupy Onet

Blog.pl w rękach pierwszego polskiego portalu? Do wczoraj mógł to być tylko news znany grupie osób z kierownictwa Onetu. Dziś stał się faktem medialnym. Pino.pl przygotowując swoją notkę prasową w grudniu musiało być święcie przekonane, że blog.pl zasili swoimi użytkownikami szeregi startującego archipelagu serwisów…

Według danych badania Megapanel PBI/Gemius serwis Blog.pl odwiedziło w październiku ub. roku 1,32 mln unikalnych użytkowników (real users), generując 18,75 mln odsłon. Dla Onetu, który ma obecnie sam 2,8 mln blogujących użytkowników połączenie się z log.pl da pozycję numero uno polskiej blogosfery. Dla Pino Blog.pl miał być filarem i asem w rękawie w walce o tort reklamowy i zasięg – dla Onet jest kolejną akwizycją na drodze do samodzielnego władania.

Nasuwa się pytanie co się stało? Moim zdaniem poszło o kasę oraz w rundzie finałowej o umiejętności negocjacyjne panów od Waltera. Założę się, że właściciel Blog.pl został poczęstowany między innymi odwiecznym i powtarzanym do znudzenia przez wszelkiej maści korporatów zaklęciem „efekt synergii” :) W każdym razie Pino wchodzi do gry osłabione – nie oszukujmy się Blog.pl miał być „wunderwaffe” CR-mediów. Podejrzewam nawet, że może polecieć przez to parę głów…

Żeby było jasne – nie ciesze się wcale, że Pino pozbawione zostanie kłów zanim w ogóle zostało wpuszczone na arenę ze wściekłą konkurencją. Było by zabawniej i lepiej gdyby naprawdę pomysł zgromadzenia kilku serwisów był tak prosty w realizacji i dawał z miejsca legendarny już 40% zasięg. Dla naszego rynku lepiej jest abyśmy mieli równowagę dynamiczną z kilkoma ‚kingpinami’ w biznesie – stworzenie wąskiej czołówki w polskiej sieci doprowadzi do tego samego co można obserwować z Ligą Mistrzów w piłce nożnej – totalna pogarda dla mniejszych i nowicjuszy.

Chciałbym pokazać pewien stan obecny – powolne, ale nieuniknione (co pokazują rynki zagraniczne) łączenie się małych podmiotów i wykupowanie ich przez większe firmy. Na pewno w roku 2007 będziemy świadkami kilku większych fal zakupów w Polsce – po bańce 1.0 jest na rynku kilka serwisów, które przetrwały i dojrzały do zebrania. Serwisy te pracowały przez 7 lat i teraz spokojnie mogą udowodnić, że ich model biznesowy gwarantuje utrzymanie się na powierzchni. Zapytajcie się poważnych panów z VC – czy wolą kupić i doinwestować np. Stopklatkę czy dać kasę na kolejnego klona Digga?

Teraz lekka wazelina dla zarządzających grupy Onet – od dłuższego czasu pokazujecie, że wiecie i rozumiecie rynek polskich internautów. Wykazujecie się czujnością i sprytem w konwergencji posiadanych mediów przez TVN. Naprawdę duży podziw i czapki z głów. Bliska współpraca z wchodzącym na rynek czwartym operatorem (będzie z tego drugie Heyah?), ruchy związane z FON, założenie własnego zespołu R&D – DreamLab . Wszystko to znamionuje duże poukładanie w środku firmy i wsłuchiwanie się w to co się dzieje na rynku.

Co więc dalej z Pino? Myślę, że lepiej będzie jeśli następna konferencję prasową zorganizuje po podpisaniu wszystkich umów (sorry, ale nie mogłem się powstrzymać:). Po drugie Pino powinno w końcu powiedzieć sobie szczerze czy wartość ich projektu leży w przejętych serwisach czy pomyśle? Ja osobiście uważam, że to pierwsze tym bardziej, że jeśli OpenID pojawi się w Polsce na dobre to projekty takie jak Pino czy Iloggo pierwsze odczują odpływ użytkowników..

Dla Adama Wojtkiewicz pomysłodawcy serwisu blog.pl mam na koniec przestrogę – zamieniając jakby nie było wesoły, rodzinny prawie start-up jakim jest Pino i przechodząc do Onet musi pogodzić się z tym, że teraz wpadnie w tryby korporacji. Z ducha dawnej, małej i ‚rodzinnej’ firmy w Onecie pozostały tylko wspomnienia. Liczy się tylko cash, cash baby.

  • myślę, że można to też potraktować jako przejaw pewnej desperacji portali. zauważ, że te akwizycje (wcześniej np. digart) w ogóle nie są w portale integrowane. została (tylko/aż) kasa, za którą można kupić zasięg. z dawnej idei („wrota do internetu”/”jedyna strona, którą potrzebujesz”) nie zostało już nic.

  • @ Marcin – czy ja wiem czy desperacji? Bardziej jako wyrachowanego biznesowego ruchu, który ma ustawić konkurencję w mniej dogadnej pozycji. Mnie zaczyna niepokoić wielkosc Onetu i jego umiejetnosc do scalania roznych podmiotow. Troche mi to pachnie Wielkim Bratem :)

    W kazdym razie – blog.pl zrobił dobrze, wbił się do molocha i bedzie spokojnie prowadzil swoja dzialalnosc. Pino z calym szacunkiem nie zapewnilo by mu takiego spokoju i mozliwosci rozwoju.

  • No właśnie pytanie czy na pewno Onet ma tą umiejętność „scalania roznych podmiotow”… No bo co oni zrobią z tym blog.pl? Jak chcą go połączyć ze swoim serwisem? Chyba nijak…

    btw. jaskrawa kolory na tym blogu są naprawdę denerwujące :)

  • nbw

    Zgodzę się z Marcinem – kupowanie mniejszych serwisów przez wielkie portale traktuję bardziej w kategoriach: nie mamy pomysłu co z tym zrobić, ale kupmy ich na wszelki wypadek bo jak nie my, to nie daj boże ktoś inny to zrobi i będzie miał pomysł.

    Jeśli zaś chodzi o OpenID – wkrótce się przekonamy. Wczoraj wystartował OpenID Marcina, za chwilę powinien być też nasz (GC) dostawca tożsamości i mamy pomysły na silną promocję tej idei w Polsce.

  • czy to jest po prostu dokupienie sobie kilku blogów, czy jak? czy te ‚blogosfery’ różnią się jakoś między sobą? czy blog.pl ma jakieś unikalne funkcjonalności niedostępne dla onetu?

    i pytanie ciut obok, ale nieco mnie nurtujące ostatnio: dlaczego, któryś z wielkich zamiast pakować zilliony w telewizję internetową (zastrzelcie mnie, ale nie rozumiem tego pomysłu), nie stworzy struktury ala myspace?

    nie chodzi mi o facebook-a, czy grono, tylko właśnie taki bałagan

    widno nasi młodzi rodacy są zbyt niecierpliwi do prowadzenia ciekawych blogów, ale takie stronki, które można by wypełnić tymi wszystkimi widgetami i playerami, których w necie pełno (polskich nie ma, bo nie ma właśnie, gdzie ich wklejać) to mogłoby być coś: lekkie, łatwe i przyjemne… czy może bzdury gadam?

  • Konrad:

    1. blog.pl ma nieco inny profil użytkowników i może być inaczej pozycjonowany. w przypadku tak dużego gracza jak onet posiadanie 2 platform blogowych może mieć pewien sers. nie ma unikalnych funkcjonalności, ale je można dobudować. ma ten dodatkowy 1% zasięgu.

    2. pomysł z polskim myspace jest niezły, ale wymaga właśnie tych widżetów. trochę problem kury i jajka. wszyscy chcą mieć ‚swoją’ platformę blogową i raczej zamykają się na innych. boją się otworzyć, a pewnie myspace’a by mieć chcieli. i tak w kółko.

  • nbw

    blog.pl ma kilka unikalnych funkcjonalności w stosunku do blog.onet.pl. Np _działający_ i _funkcjonalny_ system blogowy ;) Mimo, że nie rozwijany od lat.

  • @ Bellois – nie zamierzaja laczyc ale bede trzymac jako osobny podmiot. Tak przynajmniej twierdzili w wywiadach zaraz po ogloszeniu przejecia blog.pl. kupili, konkurencja moze sie obejsc smakiem i oto chyba chodzilo.

    ps. kolorki sa w dupe denerwujace i mega oldskulowe :)) lepiej zapamietasz gdzie byles :))

  • Adomas

    próbuje znowu dodać komentarz, uda się czy nie?

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę