Szukaj
Zamknij

Co spieprzyłem w mijającym roku?

płacz dziecino - nikt cię nie rozumie...

Kiedy już opadnie węglowodanowy haj wywołany makowcem, kiedy z głowy wywietrzeją procenty od taniego rosyjskiego szampana i obudzimy się (znowu!) w nowym roku (znowu!!) zaczyna do nas docierać zwykła rzeczywistość bez lukru, gruba, tłusta wtedy czas na podsumowanie w iście polskim stylu – czego nie udało mi się zrobić w poprzednim roku? Co schrzaniłem, popsułem lub czego nie zrobiłem dopuszczając się grzechu zaniechania?…

Piewców pozytywnego myślenia przepraszam i odsyłam tu. Malkontetów, wiecznie narzekających pesymistów i żerujących na wpadka innych dewiantów – dziś witam z otwartymi ramionami i zapraszam do uczty.

Co prawda z podobnym pomysłem wyszedł Grzegorz Marczak z AntyWeba ale ja będę biczował się za swoje dokonania i błędy. A co, trzeba mieć odwagę powiedzieć „tak, to ja zrobiłem!” jak się miało odwagę klepać jadaczką i prężyć muskuły :)

Numero uno w moim prywatnym rankingu „fucked up badly” zajmuje (taaaadaaam!):

Spellarena – Zamiast hiciora wyszedł kapiszon. Robiłem, pieściłem, dmuchałem i chuchałem. Po 3 latach pracy okazało się, że nie dość, że przestałem wierzyć w skuteczość telepracy to jeszcze straciłem do końca zaufanie do polskich programistów (szczególnie tych ogłaszających sie na listach dyskusyjnych i branżowych forach).

Planowałem szybko wypuścić wersj beta a wyszło, że jest ledwie blada aplha ponieważ dalszy developmnet pochłania krocie. Co poszło źle – rozminąłem się w szacunkach ilości czasu na produkcję i chłonnością polskiego rynku (oczywiście planowałem wersje obcojęzyczne ale w drugiej kolejności).

Dziś zabrałbym się do tego zupełnie inaczej i to jest jedyne pocieszenie. Gra żyje, ale potrzebuje wsparcia dobrego flashowca i programisty C++ na okres 2-3 miesięcy żebu dopieścić wszystkie niezbędne elementy.

Przy okazji muszę uprzedzić wszystkich, którzy liczą na to, że zrobią grę i wepchną ją jakiemuś portalowi w zamian za podział kasy z reklamy itd. To jest możliwe jeśli jesteś dużym podmiotem i masz silne argumenty (np. już zbudowaną bazę graczy). Inaczej wszyscy będą Cię traktować jakbyś miał szminkę na ustach (takie odwołanie do sceny z filmu „Blow” z J.Deep’em)…

NaKanapie.pl serwis, który wyrósł na zasadzie współpracy mojej z grupą zdolnych programistów z Poznania (Ida Rolek i Piotrek Zagdański). Pomysł (opisany tu) jaki przyszedł mi do głowy w 2006 roku skonfrontowałem z publiką podczas pierwszego Innowatorium. Pomysł nadal uważam (zresztą nie tylko ja) za dobry i możliwy do zrealizowania (mix pomyslu „social shopping + social recommender”). Jest dobry pomysł, jest świetny zespół…Co poszło zatem źle?

Banalna sprawa – $. Niestety nie udało mi / nam się doprowadzić do końca rozmów z dwoma podmiotami gotowymi do inwestycji. Nie jest to do końca wina moja czy zespołu (opóźnienia po stronie inwestorów, brak rozeznania, zbyt mały poziom wiedzy itd.) ale jednak pozostaje żal – można było już od 6-ciu miesięcy pracować i rozwijać fajny pomysł a tak nadal operujemy na poziomie domowego garażu i mam wrażenie, że za chwilę ktoś wdroży podobny pomysł szybciej i lepiej.

Smutny wniosek jest taki, że pomimo rozczarowania polskimi VC i BA nadal muszę szukać u nich pomocy. Mam już dość wymiany jednego listu przesyłanego pocztą w czasie 30 dni po to aby podpisać kartkę A4 i wysłać ją z powrotem aby znowu po czasie około miesiąca otrzymać informację, że w umowie trzeba nanieść poprawki…Auuuu!!!! Szlag mnie trafił. Chyba jednak w tym roku spróbuję w Anglii czy innych Wyspach Bergamutach.

PowiedzNie.org” – przyznaję, że po namyśle uważam swój udział i zaangażowanie w taką akcję za błąd. Dostałem (słusznie bądź nie) po uszach i dupsku od wielu osób z blogosfery, została mi przyczepiona etykietka mało wiarygodnej osoby. Rozumiem i mając na uwadze wszystkie komentarze jakie otrzymałem uważam, że branie udziału w tego typy akcjach (na styku korporacja / media / internet / blogi) zawsze nieść będzie ze sobą duże ryzyko. Pytanie czy warto je podejmować.

killer app – no jakoś nie udało mi się wymyśleć do tej pory. Nad czym boleję, bo lubie mieć dużo zer na koncie, fajny samochód w garażu pod domem w cichej dzielnicy willowej. Ale obiecuję wiernym czytelnikom tego bloga błyskawiczną i ekskluzywną relację z tego wydarzenia jeśli nastąpi.

Czy coś pozytywnego wynika dla mnie z powyższych? Ależ oczywiście. Pewnie w przyszłym roku taka lista (bądź podobna) poszerzy się o kilka zaczętych projektów i akcji. Tak już jest – „once a start-up, always a start-up„. To chyba jakaś skaza na psychice – niektórzy nigdy nie dorastają a niektórzy zawsze są w fazie „start-up beta” :)

A na koniec pozdrawiam wszystkich tych, których listy wpadek i błędów są dłuższe niż moja – cieszę się Waszym nieszczęściem jak prawdziwy Polak! :)

  • Za to byłeś w Forbes i napisali o Tobie „ekspert” ;]

  • Artur Kurasinski

    @ Michal Sadowski: To też spieprzyłem, nawet mi nie zapłacili za „konsulting” ;)

  • A tam etykietkami się przejmujesz? Ja jestem złodziejem (ponoć) i jakoś nie wpływa to na moje samopoczucie… Może dlatego, że jakoś nie przejmuję sie opiniami malkontentów :]

  • Gancu

    Jeżeli mam być szczery, uważnie analizując wszystko co napisałeś, to ci powiem że jedyne co spieprzyłeś to chomiks. Ze wspólpracy z JoeMonsterem, GW, Polityką i Przedrukiem mógłbyś tyko wiele zyskać.
    SpellArena to rzeczywiście niewypał – jeżeli chcesz zyskać graczy, to albo postawisz na coś nowego, albo na kolejnego klona Tibii albo nie zaczynaj wcale ci powiem ;-)
    Ewentualnie coś Bitefight, gdzie syfisz linkiem i zostajesz ugryziony itd… Już samo to było by reklamą samą w sobie dla serwisu.

    Dobrze ci radzę – postaw na mobilność! Zainwestuj w XHTML i WML. Użytkownicy sieci komórek to specyficzna, dosyć mała, ale wierna grupa… Sugerowałbym wypełnienie brakującej na polskim rynku luki – potrzebny nam klon wen.ru czy polskiego giganta na glinianych nogach – wpg.pl

  • Artur Kurasinski

    @ Gancu –

    1) Chomiks jednak mi sie udal – chociaz oczywiscie jest to moja subiektwyna ocena ;) Polityka jakos nie chciala, z Przekrojem wspolpracuje teraz (dostali resztke komiksow papierowych do rozdania na nagrody) a GW odeslala mnie do Gazeta.pl i tam temat umarl. Nie do konca jest tak, ze jak cos jest polityczne to wszyscy to chca bo czasami warto byc (dla mediow) neutralnym…

    2) Wlasnie chcialem cos ambitniejszego od klona Tibii i BiteiFght. Byc moze to zabilo pomysl ;)

    3) Co Wen.ru robi? Po popstu zamienia html na WAPa?

  • ragni

    odnosze wrazenie, ze lista jest niepelna ;) co z apteo? co z allmobi? rozumiem, ze to jeszcze etap „w trakcie spieprzania”?

    a tak na powaznie… moze jednak lepiej postawic na cos, co umiemy robic zamiast sie łudzić latami? nie kazdy ma przeciez predyspozycje na lekarza, prawnika, startupowca. to taki syndrom michala f. – dobry bajkopisarz, ktory ktory zamiast sie skupic wlasnie na PR, usilnie probuje cos ugrac na tym calym Web 2.0.

    arti, do chomiksow!!!

  • Natomiast bardzo dobrze Tobie i Krzyśkowi wyszła Aula Polska. :-) Jedyny łebdwazerowy spęd w Polsce na którym trudno się nudzić.

    Co do Kanapy. Zwróć uwagę, że Biblionetka też nie miała na początku lekko. Dopiero po osiągnieciu jakiejś masy krytycznej mają sponsora, ratują się programami partnerskimi i adsensem, ale raczej nie robią kokosów. To mogło inwestorów schłodzić, choć z drugiej strony jestem przekonany że z takiego tematu można pieniądze zrobić. :-) (nie, nie wiem jak)

  • Napiszesz cos wiecej o Spellarena ? Najpierw znalazlem gdzies przypadkiem Tactics Arena (http://www.tacticsarena.com), a dopiero potem odkrylem Twoje Spellarena (bardzo podobne). Zastanawialem sie co bylo pierwsze(strzelam ze Spellarena) i dlaczego, mimo ze Spellarena wydaje sie o wiele bogatsza, ciekawsza i bardziej rozbudowana, to jednak na Tactics Arena pelno ludzi i nawet placa za granie, a pare razy probowalem na Spellarena i zawsze pustki.

  • Artur Kurasinski

    @ Ragni: Rafał, co Ty ja mam sobie darować i zostawić taki świetny biznes tylko Tobie i Panu Gąbce?:)

    2007 rzeczywistość zweryfikowała większość moich planów za co jestem wdzięczny ponieważ zaoszczędziłem sobie i innym pare złotówek więcej wydanych na te projekty. Nie oznacza to jednak, że je porzucam i zamykam -Z NaKanapie nadal prowadzimy rozmowy z VC, Spellarene moze po prostu sprzedam albo cos innego.

    Allmobi (a właściwie Metamobi :) jest w fazie rozmów z podmiotem z zagranicy o wprowadzeniu podobnej usługi stamtąd tutaj zamiast robić własną a z Apteo ruszamy powoli powoli ale ruszamy – być może w lutym.

    A dwa-trzy kolejne projekty już dojrzewają :)

  • Artur Kurasinski

    @ Robert Drózd – Biblionetka ma ~ 30 tys. UU mniej więcej, nie chcą tego projektu rozwijać ani bardziej „ukomercyjniać”. Są dla nas benchmarkiem dobrym, ale nawet się już parę razy dogadywaliśmy więc konkurencją nie są.

    Zespół i plany były takie żeby szybko obok książek pojawiły się filmy i muzyka – niestety na razie obracamy się wokół tematów książkowych i to nas wstrzymuje od pozyskiwania UU bo z pozycjonowaniem jesteśmy w stanie dać sobie radę i Google naprawdę robi dla nas świetną robotę – wyżej … nie podskoczymy bez dodatkowych działań co mnie wkurza i frustruje :(((

  • Artur Kurasinski

    @ Tom Sieron – TA było pierwsze :) Wzorowaliśmy się na początku na nich ale potem doszły nowe pomysły i gdybyśmy rozwijali tak jak było w planie (nowe postacie, możliwość konstruowania własnych czarów i przedmiotów itd.) to pewnie dziś SA byłaby fiuuuu daleko niż teraz i już by sie przynajmniej zerowała pod kątem kosztów.

    Nie żegnam się jednak z myślą, że projekt padnie – będę walczył o partnera i kasę na rozwój dla swojego dziecka :))

  • Michał Lenkiewicz

    Artur dzisiaj byłeś w styczniowym Manager Magazine. Jest parę słów o nakanapie, apteo i chyba czymś jeszcze.

    Ja też się cieszę Twoimi spieprzeniami – łatwiej się pogodzić z moimi ale z drugiej strony chyba nie chodzi o to żeby się z nimi pogodzić…

  • Artur Kurasinski

    @ Michał Lenkiewicz – zamieniłbym te wszystkie publikacje na jeden spokojnie działający i rosnący projekt :) Z drugiej strony dobrze, że piszą bo to pomaga w przekonywaniu inwestorów.

  • Cóż, gratulacje dystansu do tego co robisz. Trudniej pisac o porazkach swoich niz innych ale za to duzo wieksza wartosc to moim zdaniem wnosi :) Powodzenia w nowym roku.

  • @ Tomek Karwatka – Dzięki za miłe słowo :) Jest to wynik krytyki m.in. Ragniego za „robienie dużo szumu a mało efektów”. Chciałbym w tym roku skupić się i odsiać te projekty, które faktycznie trzeba zrobić szybko od tego co mogę realizować gdzieś w tle.

    Anyway – postanowienie noworoczne to nie jest, ale możesz mnie rozliczyć z tego za 12 miesięcy :)

  • Artur, może do tematu Gamera wrocimy?. Tego jeszcze nie udało spsuć, wiec może najwyższa pora? :).

    A tak na poważnie, to zyczę wreszcie naprawdę udanego projektu :)

  • mól książkowy

    Na kanapie ma skopany mechanizm polecania nowych lektur – póki co stanowi piękną wydmuszkę. Może coś się zmieni, gdy ktoś go naprawi… bo w chwili obecnej korzystanie z tego serwisu to katorga.

  • Artur Kurasinski

    @ mol ksiazkowy: nie prowadze juz tego projektu ani nie jestem w niego zaangazowany. prosze sie zwraca przez maila na stronie serwisu do jego tworcow.

  • nie jeden chcialby miec takie porażki – tylko ten co nic nie robi nie popelnia bledow

    wyjadacze mowia ze na 10 projektow 1 wychodzi moze wlasnie blisko jestes tej dziesiatki

    prawdziwy inwestor boi sie ludzi ktorzy odnosza sukcesy to kiedys jest ten pierwszy raz kiedy jest niepowodzenie

  • Pingback: Co inni spieprzyli w tym roku? | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010()

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę