Szukaj
Zamknij

Król jest nagi!

mobilking - komórkowe porno

Zamierzony błąd językowy w tytule mający sygalizować, że mówić będziemy o swojskiej marce Mobilking – marce dla wszystkich fajnych chłopaków. W erze kiedy w sprzedaży były / są (nie wiem, nie palę) zapalniczki z gołymi paniami nie dziwi wcale, że powstaje telefonia komórkowa dla „prawdziwych mężczyzn”…

W kraju w którym CKM wygrywa w kategorii sprzedaż z Playboyem nie powinno dziwić już nic. A jednak. Operatorzy mobilni tak bardzo wyczekiwani przez rynek (podobno) a dość niechętnie witani przez starych operatorów (z ledwo skrywanym chłodem) jak się okazało poprzedniego roku nie zaliczą do udanych. Można nawet powiedzieć – dostali po tyłku (jeśli wierzyć informacjom z UKE).

Wirtualni operatorzy (mBank mobile, myAvon, WPmobi i Ezo Mobile) przekonali do swojej oferty zaledwie…100 tys. użytkowników. Czwórka trzymająca władzę czyli Era, Orange, Plus i Play na pewno cieszą się z tego faktu ponieważ oznacza to, że z puli ponad 41 mln aktywnych kart SIM MNVO udało się wyszarpnąć bardzo skromny i mało tłusty kawałek.

Przyczyny porażki operatorów wirtualnych? „Przegrywają oni, ponieważ nie mają znanej marki, odpowiedniej sieci sprzedaży i sprzętu” – mówi Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezes Orange. Jacek Niewęgłowski, wiceprezes Play’a zwraca uwagę, że „grzechem pierworodnym MVNO jest uzależnienie się tych firm od operatorów posiadających infrastrukturę techniczną. Ponoszone w związku z tym opłaty stanowią aż 60-70 proc. wszystkich ich wydatków”

A teraz mamy marzec 2008 i kolejny wirtualny operator chce zdobywać nasze serca i kieszenie – MobilKing. Jak oficjalnie się nam przedstawia: „Męski świat potrzebuje męskich podniet. Właśnie dlatego dodatkowo proponujemy Ci najnowsze sportowe wiadomości, gry, dzwonki, filmy i tapety erotyczne. Bez nich nie ma dobrej zabawy!”

Jak dla mnie powyższy zdania opisują typowego Pana Kazia co to łypnie okiem na pogodynkę z oddając się lekturze Faktu, kiedyś namiętnie ściskając w dłoni oszronioną puszkę piwa „Kiepscy” oglądał „Różową Landrynkę” na Polsacie a w pracy nad szafką ma Miss Polonia 85′ w stroju kąpielowym. Reklamy TV MobilKing naładowane są erotyką (TVP wycofała się z ich emisji) i zapewne będą wygrywane na tej nucie jeszcze długo. Pytanie tylko do kogo? Dla młodych adeptów pornografii czy dla starszej grupki czytającej jeszcze papierowe gazetki?

Młodzi mają Internet i mnóstwo miejsc gdzie mogą poobcować z pięknem ludzkiego ciała (nawet nie chce mi się wymieniać URL :). Za darmo, 24/h na wyciągnięcie ręki (myszki). Oni mają skusić się na ofertę MobilKing w zamian za tapety z gołymi dupami? (powiedzmy szczerze – panny są kiepskie i daleko im do poziomu liderów internetowych serwisów porno.)

Nie wiem czy teorię „długiego ogona” pięknie drenowaną przez np. taki Amazon można łatwo zastosować na innych polach marketingu – telefonia komórkowa różni się znacząco od Internetu (sorry za banał). Czy naprawdę Pan Kazik da się skusić plakatem z „gołą babeczką” od MobilKing? Ceny oferowane są okej ale należy pamiętać, że jak w przypadku każdego MNVO pierwsze cenniki są bardzo kuszące bo firma wlicza lekki dumping cen w koszta promocji.

A co właściwie mi chodzi? O to, że narzekamy na powstawanie serwisów w sieci, które są profilowane dla bardzo wąskich grup odbiorców. A, że to nie opłacalne, że kto czyta książki dyskutuje o polityce na poziomie wyższym niż flame i wyzwiska od ubeków, kto szuka treści poza wielkością cycków Kasi Cichopek. Z GEMIUSA wychodzi, że naród jeśli coś w sieci robi na masową skalę to pisze do swoich kolegów ze szkolnej ławy, szuka plotek i ogląda zdjęcia (najlepiej swoich nagich sąsiadek).

MobilKing wchodzi na rynek, gdzie jest silna konkurencja, karty wydają się rozdane a grupa docelowa do której kierują swoje usługi jest mało lojalna. Na co więc liczą. Jakie badania musieli zrobić marketerzy, że ktoś dał kasę (dużą dodajmy) na to aby zrobić lauch nowego brandu, kampanię i obsługiwać potem „prawdziwych mężczyzn” nowymi plakatami z cycatymi strażakami.

Ile zdobędzie klientów MobilKing do końca 2008 roku? 20-40 tysięcy? Ilu z nich odejdzie bądź nie dokupi kolejnych doładowań? Naprawdę chciałbym zobaczyć te badania.

Po swoich przepychankach z VC, którzy bez 2-3 milionów userów kupujących za 200 pln miesięcznie nie chcą słyszeć o inwestycjach w internetowe staru-up’y naprawdę dziwię się jak na rynku można chcieć walczyć i wykrawawiać się do kilkudziesięciu tysięcy Panów Kaziów. Może urzekła ich wizja realizacji młodzieńczych fantazji (praca w porno biznesie) a może legiony Panów Kaziów w Polsce są większe niż zasięg Google’a?

Acha – zainstalowałem sobie jedną z seksistowskich tapet na swoim mac’u. looks damn good :)

POLSKA TELEFONIA KOMÓRKOWA W LICZBACH:

82% Polaków ma telefon komórkowy
41,5 mln aktywnych kart SIM działało w Polsce w grudniu 2007

92% użytkowników wysyła wiadomości SMS
45% użytkowników wysyła MMS-y

91 zł miesięcznie wydaje statystyczny właściciel telefonu na abonament
50 zł miesięcznie kosztuje średnio korzystanie z kart pre-paid
49 zł miesięcznie to średni koszt utrzymania telefonu w ofercie mix

4 razy częściej Polacy używają komórek niż telefonów stacjonarnych

źródło: UKE, GUS, Money.pl

PS. Kilka razy pisząc nazwę firmy podświadomie dodawałem „e” do wyrazu „mobil”. Domena mobileking.pl przekierowuje na zaślepkę (na szczęście domena zarejestrowana przez MEC) na której nie ma żadnej dodatkowej informacji bądź przekierowania na właściwą domenę – głowę daje sobie uciąć, że zanim marka się upowszechni i „wejdzie nam głów” WIELE osób będzie wbijało się na pustą stronę. Halo! Czy ktoś w Mobil(e)King mnie słyszy?

  • Hmmm, z tego co opisujesz i z wizyty na ich stronie mam wrażenie, że dobrze dobrali grupę docelową i środki, nie zdziwiłbym się gdyby odnieśli sukces, może nie powalający, ale pozwalający zdominować grupę docelową. Nie to, że od razu (później chyba też nie) skorzystam z ich usług, ale chyba wiele osób jednak tak zrobi.

  • croock

    Targetowanie marki faktycznie ryzykowne. Doświadczenia z rynków zachodnich pokazują, że większość MVNO wypada dość szybko z rynku.
    Mimo wszystko, Artur, telefonia jest wciąż łakomym kąskiem dla inwestorów, chociażby dlatego, że usługi są płatne i każdy klient generuje przychód. Nawet mały operator, przy średnim ARPU w Polsce na poziomie 50 PLN i mając 200 tyś klientów wygeneruje 10 mln przychodów rocznie. Jakie jest ARPU użytkownika serwisu społecznościowego, ciężko powiedzieć … :)

  • sorry, ale faktycznie nie rozumiem za bardzo, o co ci chodzi. panów kaziów jest cała masa, wyjedź tylko z warszawy.

    „Z GEMIUSA wychodzi, że naród jeśli coś w sieci robi na masową skalę to pisze do swoich kolegów ze szkolnej ławy, szuka plotek i ogląda zdjęcia (najlepiej swoich nagich sąsiadek).”

    tylko dlatego, że nie badają stron porno.

  • właściwie to jestem ciekaw, jak się to przyjmie. jakoś mi się nie wydaje, żeby to był oszałamiający sukces, no ale może to naiwność z mojej strony :)

  • mads

    Coz, operator Mobi. z pewnoscia nie dla mnie. :)
    Natomiast nie zgodze sie z tym, iz duzi operatorzy patrza n wirtualnych z niepokojem, chlodem i niechecia. Wirtualny operator placi ogromne kowty za dzierzawienie lacza, a duzemu operatorowi odpadaja koszty serwisowe, obsluga klienta, marketing etc. wiec wychodzi na tym biznesie bardzo dobrze.

    I mowie to jako pracownik PTC. :)

  • AlbertT

    IMHO MobilKing będzie porażką. Po pierwsze koszty. Reklama o takim zasięgu w tv jest bardzo kosztowna. Rynek MNVO w pl nie za duży, marże raczej też niewielkie. Kiedy to ma szansę się zwrócić? Po drugie marka MobilKinga jest zbyt szeroko adresowana. Zgoda, „dla facetów” to już jakieś zawężenie, ale nie wystarczające. Bo co łączy „panów kaziów z poza Warszawy” z dorobkiewiczami z dużych miast? Trzeba by się najpierw zdecydować, czy to będzie marka swojska, aspirująca, czy premium – a potem robić kampanię zawężoną do odpowiedniej grupy… Teraz to takie ni w 5 ni w 9 – dla „kazików” cała historia z reklam to abstrakcyjna wydumka, dla „dorobkiewiczów” tandeta, z którą nie będą chcieli mieć nic wspólnego.

    Croock oczywiście ma rację. 50 PLN to pewnie więcej niż ARPU w społecznościówkach tylko, że społecznościówki nie reklamują się w tv przed wiadomościami płacąc grube pieniądze. dałoby się zarobić nawet z 200 000 kart SIM, ale trzeba trzymać koszty znacznie niżej i liczyć na cross-selling (jak MNVO Avonu i mBanku) albo reklamę wirusową :)

  • Artur Kurasisnski

    @ Marcin Jagodziński – Panów Kaziów jest cała masa to fakt. Ja tylko powątpiewam czy stworzą oni masę krytyczną dla nowego brandu skoro nawet Avonowi i WP się to nie udało? I czym MobilKing chce Panów Kaziów kusić – jednym gołym plakatem w starterze? Coś tu chyba jest nie tak.

  • Artur Kurasisnski

    @ croock – wydaj mi się, że takie ARPU dla takiego brandu jest za wysokie. Oprócz tego dodaj koszta podnajmu masztów i innych rzeczy za jakie musisz zapłacić operatorowi i okaże sie, że to wcale nie jest taki złoty biznes. Użytkownicy pre-paid to najbardziej mało stabilne grono konsumentów :) Nowa promocja, nowa trayfa u konkurencji i fiuuu – nie ma userów.

  • croock

    @ Artur – zgadzam się z Tobą, że ten operator ma małe szanse na rynku. To by la raczej odpowiedź na pytanie, dlaczego inwestorzy wolą jednak ryzykownego operatora komórkowego niż ryzykowny serwis Web 2.0. Po prostu klienci telekomów regularnie płaca :) Polecam spojrzenie dane o przychodach wielkiej trójki operatorów z 2007. Kwoty są niemałe :)

  • Polecam wizytę w sklepach sieci Żabka, MobilKinga całkiem sporo.

  • zajac

    o ile zgodze sie z tym ze ciezko bedzie mobilkingowi konkurowac z wielka 3 to co do play nie jestem juz taki pewny, poniewaz walke z konkurencja zaczeli oni jak tylko nowy op wystartowal blokujac sms wychodzace ze swojej sieci wlasnie do mk. bycmoze zbieg okolicznosci ja jednak sadze ze zamierzone dzialania. Zgadzam sie z przedmowca ze uzytkownicy pre-paidow do przywiazanych marce nie naleza i wcale bym sie nie zdziwil jesli taka forma promocji nowego operatora zapewni im juz na starcie znaczaca ilosc klientow.

  • Dzięki tej kontrowersji wokół reklamy, MobilKing zyskał wiele PR’u, trafiających właśnie do grupy docelowej. (moim zdaniem za jakiś czas – nie więcej niż 50k użytkowników).

    A reszta? Reszta i tak nie kupi – w końcu nie jest to marka dla każdego.
    Taki był brief i został zrealizowany 100%.

  • A propos pustej strony z literowka mobileking.pl, to nalezy ona do mnie. Calkiem zapomnialem, ze ja zarejestrowalem i dopiero przypadkien natknalem sie na forum o domenach, w ktorej temat mojej domeny zostal poruszony. Na razie jest zaparkowana, zobaczymy co da sie z nia zrobic ;-)

  • Gruby

    Myślę, że to będzie wilki niewypał. Chętnie bym zatańczył na grobie mobilking :)

    Kto ma to kupić? Trzeba być strasznym lamusem, żeby się chcieć dowartościować (jako mężczyzna) operatorem komórkowym…

    Darmowy plakat z panienką – łaaaaał ;P

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę