<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Firefox 3 is coming!</title>
	<atom:link href="http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/</link>
	<description>blog o mediach elektronicznych, nowych technologiach, biznesie i kulturze masowej. na ostro.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 14 Mar 2010 10:30:06 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Pomóż ustanowić rekord świata - ściągnij Firefoxa 3 już dziś o 19:00 na m1chu.eu - another devblog</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/comment-page-1/#comment-25269</link>
		<dc:creator>Pomóż ustanowić rekord świata - ściągnij Firefoxa 3 już dziś o 19:00 na m1chu.eu - another devblog</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Jun 2008 16:51:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=205#comment-25269</guid>
		<description>[...] wszystkich zainteresowanych zapraszam na blog Artura Kurasińskiego i zapoznanie się z wywiadem z Mike’iem Schroepfer’em z Mozilla [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] wszystkich zainteresowanych zapraszam na blog Artura Kurasińskiego i zapoznanie się z wywiadem z Mike’iem Schroepfer’em z Mozilla [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: There Is No Such Thing As A Free Dinner &#187; yashke.com</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/comment-page-1/#comment-24872</link>
		<dc:creator>There Is No Such Thing As A Free Dinner &#187; yashke.com</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 10:10:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=205#comment-24872</guid>
		<description>[...] pewnie u Grzegorza, Artura lub Zbyszka o kolacji zorganizowanej przez Mozillę w restauracji Bazaar w Warszawie. Było bardzo [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] pewnie u Grzegorza, Artura lub Zbyszka o kolacji zorganizowanej przez Mozillę w restauracji Bazaar w Warszawie. Było bardzo [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kooe</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/comment-page-1/#comment-24782</link>
		<dc:creator>kooe</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 May 2008 16:34:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=205#comment-24782</guid>
		<description>@zbraniecki: generalnie Arturowi chodzilo o to, ze fundacja mozilli moze przyjmowac srodki od google. Ja udowodnilem, ze sie mylil bo srodki od google nie sa przyjmowane przez fundacje tylko korporacje mozilli. Oczywiscie korporacja nalezy do fundacji. Ale to juz nie sa bezposrednio srodki przyjete przez fundacje. Dodatkowo Artur najpierw twierdzil, ze mozilla nie dostaje zadnego wsparcia finansowego od google i rowniez sie okazalo to nieprawda.
A teraz troche logiki:
Jesli fundacja non-profit moglaby przyjmowac srodki od google to po co powolywaliby korporacje? Poczytaj troche artykulow: swego czasu jak przychody zaczely znacznie przekraczac wydatki, fundacja mozilli zaczela byc posadzana o unikanie podatkow. To byl jeden z powodow, dla ktorego powolano korporacje.
Co do przesuniecia czasowego:
Na poczatku byla fundacja non-profit w pelnym znaczeniu - zgadzam sie.
W sytuacji kiedy pojawily sie znaczne zyski (przychod wiekszy niz koszty) ich dzialalnosci nie dalo sie juz podciagnac pod non-profit i dlatego powolali korporacje. I w tym momencie moim zdaniem firefox stal sie tworem rowniez korporacyjnym. Ewoluowal z non-profit do komercyjnego programu. 
I teraz troche zle rozumujesz moje posty: jeszcze raz zaznacze: to bardzo dobrze, ze firefox zaczal zarabiac wiec napewno nie powiem, ze sie sprzedal. Jak juz mowilem jestem po stronie komercyjnych rozwiazan.
Tylko jesli teraz firefox jest powiazany zarowno z fundacja jak i korporacja to mysle, ze nie powinno sie uwazac go za zwiazanego tylko z fundacja. 
Jesli chodzi o mozliwosc dostania akcji dla pracownikow to owszem z punktu widzenia korporacji jest to pewne zagrozenie ale z punktu widzenia pracownikow jest to bardzo korzystne. I nie uwierze w to, ze wolalbys pracowac w firmie, w ktorej nie mozesz dostac akcji niz w takiej, w ktorej je dostaniesz (biorac pod uwage jednakowa pensje). Ale generalnie kwestia akcji nie jest jakos bardzo istotna bo rzadko, ktora firma oferuje je pracownikom - w koncu pracownik to pracownik a nie pomyslodawca i zalozyciel.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@zbraniecki: generalnie Arturowi chodzilo o to, ze fundacja mozilli moze przyjmowac srodki od google. Ja udowodnilem, ze sie mylil bo srodki od google nie sa przyjmowane przez fundacje tylko korporacje mozilli. Oczywiscie korporacja nalezy do fundacji. Ale to juz nie sa bezposrednio srodki przyjete przez fundacje. Dodatkowo Artur najpierw twierdzil, ze mozilla nie dostaje zadnego wsparcia finansowego od google i rowniez sie okazalo to nieprawda.<br />
A teraz troche logiki:<br />
Jesli fundacja non-profit moglaby przyjmowac srodki od google to po co powolywaliby korporacje? Poczytaj troche artykulow: swego czasu jak przychody zaczely znacznie przekraczac wydatki, fundacja mozilli zaczela byc posadzana o unikanie podatkow. To byl jeden z powodow, dla ktorego powolano korporacje.<br />
Co do przesuniecia czasowego:<br />
Na poczatku byla fundacja non-profit w pelnym znaczeniu &#8211; zgadzam sie.<br />
W sytuacji kiedy pojawily sie znaczne zyski (przychod wiekszy niz koszty) ich dzialalnosci nie dalo sie juz podciagnac pod non-profit i dlatego powolali korporacje. I w tym momencie moim zdaniem firefox stal sie tworem rowniez korporacyjnym. Ewoluowal z non-profit do komercyjnego programu.<br />
I teraz troche zle rozumujesz moje posty: jeszcze raz zaznacze: to bardzo dobrze, ze firefox zaczal zarabiac wiec napewno nie powiem, ze sie sprzedal. Jak juz mowilem jestem po stronie komercyjnych rozwiazan.<br />
Tylko jesli teraz firefox jest powiazany zarowno z fundacja jak i korporacja to mysle, ze nie powinno sie uwazac go za zwiazanego tylko z fundacja.<br />
Jesli chodzi o mozliwosc dostania akcji dla pracownikow to owszem z punktu widzenia korporacji jest to pewne zagrozenie ale z punktu widzenia pracownikow jest to bardzo korzystne. I nie uwierze w to, ze wolalbys pracowac w firmie, w ktorej nie mozesz dostac akcji niz w takiej, w ktorej je dostaniesz (biorac pod uwage jednakowa pensje). Ale generalnie kwestia akcji nie jest jakos bardzo istotna bo rzadko, ktora firma oferuje je pracownikom &#8211; w koncu pracownik to pracownik a nie pomyslodawca i zalozyciel.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zbraniecki</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/comment-page-1/#comment-24763</link>
		<dc:creator>zbraniecki</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 May 2008 08:24:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=205#comment-24763</guid>
		<description>kooe: Mylisz sie. Idea fundacji non-profit nie jest sprzeczna z przychodem. Roznica lezy w metodach wydatkowania przychodu. Firma wydatkuje go poprzez zysk akcjonariuszy, otwieranie nowych dzialow gdzie tylko mozna zarobic itp. a fundacja non-profit na cele statutowe.

Jesli juz bierzesz sie za analize sytuacji, to zrob t dokladnie.

Mozilla Corporation jest w 100% wlasnoscia Mozilli Foundation, a, jak pewnie wiesz, kazda firma ma obowiazek realizowac cele swoich akcjonariuszy.
Zazwyczaj celem akcjonariuszy jest dochod. W tym wypadku MoCo realizuje cele MoFo.

Problem w twoim rozumowaniu wynika z przesuniecia czasowego. Piszesz o fundacji jako o tworze &quot;wymyslonym&quot; w celach &quot;marketingowych&quot; - co jest zgodne z twoim wyraznym pragnieniem pokazania Mozilli w zlym swietle.
Jesli jednak przesledzisz historie, to zauwazysz, ze
a) Fundacja powstala na dlugo zanim istnial Firefox, w czasach gdy Mozilla nie miala zadnego dochodu, zadnych celow marketingowych i miala jedynie tworzyc technologie open source, ktore beda baza dla firmy Netscape do jej przegladarki. W tych czasach i jeszcze przez dlugo pozniej Mozilla nie miala zadnych celow marketingowych, nie miala w ogole tworzyc produktu dla uzytkownika koncowego.
b) Fundacja powstala i istnieje NAD jakimikolwiek dochodami. Istniala zanim pojawil sie Google, i bedzie istniala niezaleznie od umow z Google.

Fundacja ma misje, ma swoje cele i sa to cele wazne dla wielu firm i organizacji. Zanim pojawil sie Google, fundacje wspieraly Red Hat, Dell, Novell, IBM, Oracle i inni... i nadal beda.

Trudno mi polemizowac z Toba, poniewaz masz strasznie mocno wyrobione zdanie i bardzo silne przekonanie emocjonalne ktore powoduje, ze na kazdy argument patrzysz przez pryzmat tego cp chcesz w nim zobaczyc. Jak Mozilla zarabia to dla Ciebie jest zle, bo non-profit powinien biedowac jesli chce byc TRUE, jak pilnuje swojej niezaleznosci nie oferujac opcji, to z kolei frajerzy, jak nie ma firmy, to oszukuje, jak ma firme, to sie sprzedala, jak chce dobrze, to pewnie cos knuje, jak nie knuje, to jest glupia. Trudno tak polemizowac...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>kooe: Mylisz sie. Idea fundacji non-profit nie jest sprzeczna z przychodem. Roznica lezy w metodach wydatkowania przychodu. Firma wydatkuje go poprzez zysk akcjonariuszy, otwieranie nowych dzialow gdzie tylko mozna zarobic itp. a fundacja non-profit na cele statutowe.</p>
<p>Jesli juz bierzesz sie za analize sytuacji, to zrob t dokladnie.</p>
<p>Mozilla Corporation jest w 100% wlasnoscia Mozilli Foundation, a, jak pewnie wiesz, kazda firma ma obowiazek realizowac cele swoich akcjonariuszy.<br />
Zazwyczaj celem akcjonariuszy jest dochod. W tym wypadku MoCo realizuje cele MoFo.</p>
<p>Problem w twoim rozumowaniu wynika z przesuniecia czasowego. Piszesz o fundacji jako o tworze &#8220;wymyslonym&#8221; w celach &#8220;marketingowych&#8221; &#8211; co jest zgodne z twoim wyraznym pragnieniem pokazania Mozilli w zlym swietle.<br />
Jesli jednak przesledzisz historie, to zauwazysz, ze<br />
a) Fundacja powstala na dlugo zanim istnial Firefox, w czasach gdy Mozilla nie miala zadnego dochodu, zadnych celow marketingowych i miala jedynie tworzyc technologie open source, ktore beda baza dla firmy Netscape do jej przegladarki. W tych czasach i jeszcze przez dlugo pozniej Mozilla nie miala zadnych celow marketingowych, nie miala w ogole tworzyc produktu dla uzytkownika koncowego.<br />
b) Fundacja powstala i istnieje NAD jakimikolwiek dochodami. Istniala zanim pojawil sie Google, i bedzie istniala niezaleznie od umow z Google.</p>
<p>Fundacja ma misje, ma swoje cele i sa to cele wazne dla wielu firm i organizacji. Zanim pojawil sie Google, fundacje wspieraly Red Hat, Dell, Novell, IBM, Oracle i inni&#8230; i nadal beda.</p>
<p>Trudno mi polemizowac z Toba, poniewaz masz strasznie mocno wyrobione zdanie i bardzo silne przekonanie emocjonalne ktore powoduje, ze na kazdy argument patrzysz przez pryzmat tego cp chcesz w nim zobaczyc. Jak Mozilla zarabia to dla Ciebie jest zle, bo non-profit powinien biedowac jesli chce byc TRUE, jak pilnuje swojej niezaleznosci nie oferujac opcji, to z kolei frajerzy, jak nie ma firmy, to oszukuje, jak ma firme, to sie sprzedala, jak chce dobrze, to pewnie cos knuje, jak nie knuje, to jest glupia. Trudno tak polemizowac&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kooe</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/comment-page-1/#comment-24758</link>
		<dc:creator>kooe</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 May 2008 01:18:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=205#comment-24758</guid>
		<description>@Artur - bylbym zadowolony jakby moje posty byly czytane w miare dokladnie :) 
Przeciez pare razy napisalem, ze popieram to, ze biora kase od google. Ja ogolnie jestem za komercyjnymi rozwiazaniami. Cytat: 
&quot;oczywiscie POPIERAM taki sposob zarabiania co rowniez wczesniej zaznaczylem.&quot;
Jednak nie podoba mi sie uzywanie zwrotu non-profit bo jest to mylne dla wiekszosci uzytkownikow.
Troche sprawdzilem sytuacje i wyszlo, ze nie masz racji twierdzac, ze mozilla dostajac pieniadze od google w zamian za integracje z przegladarka pozostaje caly czas w zgodzie z charakterem fundacji non-profit. Otoz  w 2005 roku powstala Mozilla Corporation - komercyjne przedsiebiorstwo, ktore przyjmuje wplaty od google (przedsiebiorstwo zostalo powolane aby uniknac podatkowych klopotow bo urzad podatkowy zakwestionowalby taka dzialalnosc jako non-profit).
Tylko dlaczego dalej reklamuja firefoxa jako produkt non-profit? Proste - duzo lepszy marketing.
Mi osobiscie bardziej podoba sie postawa Opery, do ktorej nie mam zadnych zastrzezen. Nie kryja sie z tym, ze sa komercyjna firma (ktore ja w calosci popieram).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Artur &#8211; bylbym zadowolony jakby moje posty byly czytane w miare dokladnie :)<br />
Przeciez pare razy napisalem, ze popieram to, ze biora kase od google. Ja ogolnie jestem za komercyjnymi rozwiazaniami. Cytat:<br />
&#8220;oczywiscie POPIERAM taki sposob zarabiania co rowniez wczesniej zaznaczylem.&#8221;<br />
Jednak nie podoba mi sie uzywanie zwrotu non-profit bo jest to mylne dla wiekszosci uzytkownikow.<br />
Troche sprawdzilem sytuacje i wyszlo, ze nie masz racji twierdzac, ze mozilla dostajac pieniadze od google w zamian za integracje z przegladarka pozostaje caly czas w zgodzie z charakterem fundacji non-profit. Otoz  w 2005 roku powstala Mozilla Corporation &#8211; komercyjne przedsiebiorstwo, ktore przyjmuje wplaty od google (przedsiebiorstwo zostalo powolane aby uniknac podatkowych klopotow bo urzad podatkowy zakwestionowalby taka dzialalnosc jako non-profit).<br />
Tylko dlaczego dalej reklamuja firefoxa jako produkt non-profit? Proste &#8211; duzo lepszy marketing.<br />
Mi osobiscie bardziej podoba sie postawa Opery, do ktorej nie mam zadnych zastrzezen. Nie kryja sie z tym, ze sa komercyjna firma (ktore ja w calosci popieram).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur Kurasiński</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/comment-page-1/#comment-24756</link>
		<dc:creator>Artur Kurasiński</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 May 2008 23:38:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=205#comment-24756</guid>
		<description>@ kooe - przepraszam, ale albo faktycznie nie rozumiesz działania organizacji non-profit i roli fundacji albo... nie wiem. Chyba najbardziej mierzi Cie fakt, ze jakas firma dostaje kase od innej. Czy jesli Mozilla dostawalaby kase od Sw. Mikolaja to byloby lepiej? Albo od fundacji Gatesa? Albo od UE?

Nie mam sily juz dzis na edukowanie i odsylanie do Wiki. Pozostan przy swoim zdaniu. Dobranoc.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ kooe &#8211; przepraszam, ale albo faktycznie nie rozumiesz działania organizacji non-profit i roli fundacji albo&#8230; nie wiem. Chyba najbardziej mierzi Cie fakt, ze jakas firma dostaje kase od innej. Czy jesli Mozilla dostawalaby kase od Sw. Mikolaja to byloby lepiej? Albo od fundacji Gatesa? Albo od UE?</p>
<p>Nie mam sily juz dzis na edukowanie i odsylanie do Wiki. Pozostan przy swoim zdaniu. Dobranoc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kooe</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/comment-page-1/#comment-24755</link>
		<dc:creator>kooe</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 May 2008 22:10:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=205#comment-24755</guid>
		<description>@Artur - ja rowniez polecam przeczytanie definicji fundacji non-profit i for-profit :). Przeprowadzasz wywiad z czlowiekiem zwiazanym z mozilla a nawet nie wiesz, ze ona dostaje wcale nie male pieniadze od googla. A to bardzo wazna kwestia. I kto tu jest zle poinformowany?
Co do wieku to mam pare lat wiecej ale jakie to ma znaczenie: spojrz na IT: spotkasz tu ludzi, ktorzy cos znacza w tej branzy a ich wiek to od powiedzmy 15 do nawet klikudziesieciu lat. 
@Stanisław Małolepszy - ja dobrze wiem na jakiej zasadzie firefox jest zwiazany z google (dodam, ze lepiej niz autor tego bloga, ktory o tym nie wiedzial). Wiem rowniez, na jakiej zasadzie sa inne przegladarki zwiazane. I oczywiscie POPIERAM taki sposob zarabiania co rowniez wczesniej zaznaczylem. Natomiast roznica pomiedzy tymi przegladarkami jest taka, ze firefox robi z siebie non-profit (oczywiscie jest to bardzo dobre ich posuniecie bo dzieki temu sa bardziej popularni ale nieetyczne).
Opera nie uznaje sie za fundacje non-profit i jest to poprawne. 
Kiedy firefox bylby etycznie poprawny z non-profit - wtedy kiedy nie byloby integracji z google a jedynie mozliwosc na ich stronie: &quot;make a donation&quot;.
Aktualnie przegladarka jest scisle powiazana z google a wiec i z zyskiem wiec wypadaloby sie przeksztalcic w for-profit. Tyle, ze utraciliby spora czesc spolecznosci, ktora aktualnie pracuje dla nich za darmo oraz podejrzewam, ze poniesliby straty na podatkach (ale tego nie jestem pewien - jedynie gdzies to kiedys czytalem). 
Oczywiscie pod wzgledem prawnym jakos sobie tlumacza bycie non-profit ale moim zdaniem powinni sie przeksztalcic w for-profit. I nie jest to tylko moje zdanie: proponuje wpisac w google &quot;firefox for-profit&quot;.
Jesli chodzi o &quot;pracownikow-frajerow&quot; to przyznaje, ze uzylem zbyt mocnego wyrazenia. Chcialem zaznaczyc, ze w duzo lepszej sytuacji sa pracownicy firmy, w ktorej moga dostac rowniez udzialy w zamian za wklad swojej pracy (tak jak to bylo w microsofcie co uczynilo wielu ludzi bogatymi). A pracujac w mozilli mozesz liczyc jedynie na pensje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Artur &#8211; ja rowniez polecam przeczytanie definicji fundacji non-profit i for-profit :). Przeprowadzasz wywiad z czlowiekiem zwiazanym z mozilla a nawet nie wiesz, ze ona dostaje wcale nie male pieniadze od googla. A to bardzo wazna kwestia. I kto tu jest zle poinformowany?<br />
Co do wieku to mam pare lat wiecej ale jakie to ma znaczenie: spojrz na IT: spotkasz tu ludzi, ktorzy cos znacza w tej branzy a ich wiek to od powiedzmy 15 do nawet klikudziesieciu lat.<br />
@Stanisław Małolepszy &#8211; ja dobrze wiem na jakiej zasadzie firefox jest zwiazany z google (dodam, ze lepiej niz autor tego bloga, ktory o tym nie wiedzial). Wiem rowniez, na jakiej zasadzie sa inne przegladarki zwiazane. I oczywiscie POPIERAM taki sposob zarabiania co rowniez wczesniej zaznaczylem. Natomiast roznica pomiedzy tymi przegladarkami jest taka, ze firefox robi z siebie non-profit (oczywiscie jest to bardzo dobre ich posuniecie bo dzieki temu sa bardziej popularni ale nieetyczne).<br />
Opera nie uznaje sie za fundacje non-profit i jest to poprawne.<br />
Kiedy firefox bylby etycznie poprawny z non-profit &#8211; wtedy kiedy nie byloby integracji z google a jedynie mozliwosc na ich stronie: &#8220;make a donation&#8221;.<br />
Aktualnie przegladarka jest scisle powiazana z google a wiec i z zyskiem wiec wypadaloby sie przeksztalcic w for-profit. Tyle, ze utraciliby spora czesc spolecznosci, ktora aktualnie pracuje dla nich za darmo oraz podejrzewam, ze poniesliby straty na podatkach (ale tego nie jestem pewien &#8211; jedynie gdzies to kiedys czytalem).<br />
Oczywiscie pod wzgledem prawnym jakos sobie tlumacza bycie non-profit ale moim zdaniem powinni sie przeksztalcic w for-profit. I nie jest to tylko moje zdanie: proponuje wpisac w google &#8220;firefox for-profit&#8221;.<br />
Jesli chodzi o &#8220;pracownikow-frajerow&#8221; to przyznaje, ze uzylem zbyt mocnego wyrazenia. Chcialem zaznaczyc, ze w duzo lepszej sytuacji sa pracownicy firmy, w ktorej moga dostac rowniez udzialy w zamian za wklad swojej pracy (tak jak to bylo w microsofcie co uczynilo wielu ludzi bogatymi). A pracujac w mozilli mozesz liczyc jedynie na pensje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur Kurasiński</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/comment-page-1/#comment-24754</link>
		<dc:creator>Artur Kurasiński</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 May 2008 21:32:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=205#comment-24754</guid>
		<description>@ Stanisław Małolepszy - dziękuję za wsparcie już powoli traciłem argumenty :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Stanisław Małolepszy &#8211; dziękuję za wsparcie już powoli traciłem argumenty :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Stanisław Małolepszy</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/comment-page-1/#comment-24750</link>
		<dc:creator>Stanisław Małolepszy</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 May 2008 18:08:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=205#comment-24750</guid>
		<description>@kooe: ZTCW, Google przekazuje swoim partnerom-przeglądarkom niewielką część przychodu ze swoich reklam na google.com za każdym razem, gdy ktoś wyszuka czegoś używając paska wyszukiwania (domyślnie jest on w prawym górnym rogu okna wielu przeglądarek). Pieniądze od Google, o których napisales, pochodzą właśnie z tego źródła. Mozilla nie jest jedynym takim partnerem Google -- żeby nie szukać daleko, Opera robi to samo (i m.in. dzięki temu, jak można przypuszczać, mogła pozwolić sobie w końcu na całkowicie bezpłatne (bez paska reklam) udostępnianie swojej przeglądarki). Co więcej, nic nie szkodzi na przeszkodzie, żebyś Ty sam wziął kod źródłowy Firefoksa, wydał go jako Kooe Browser, dogadał się z Googlem, i dostawał od nich część ich przychodów.

Mógłbyś to robić tak non-for-profit, jak i for-profit. Mozilla, jako fundacja robi to nie dla zysku (czyli: nie stworzyła Firefoksa, by na nim zarabiac; te pieniądze to &quot;efekt uboczny&quot;), a zarobione w ten sposób pieniądze gwarantują jej niezależność. Dzięki temu zmniejsza się znacznie ryzyko tego, że kiedyś zabraknie jej pieniędzy i będzie musiała szukać ich na gwałt, co mogłoby tworzyć niepotrzebne pokusy. Razem z niezależnością przychodzi pewność, że Mozilla będzie zawsze realizować cele statutowe, a nie na przykład cele najbogatszego sponsora, czy po prostu właściciela.

Jak w każdej fundacji non-profit, pieniądze są środkiem do realizacji celów, a nie celem samym w sobie.

BTW. O co chodziło z tymi pracownikami-frajerami? To chyba lepiej, że Mozilla Foundation nie będzie nigdy należała do jednostek?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@kooe: ZTCW, Google przekazuje swoim partnerom-przeglądarkom niewielką część przychodu ze swoich reklam na google.com za każdym razem, gdy ktoś wyszuka czegoś używając paska wyszukiwania (domyślnie jest on w prawym górnym rogu okna wielu przeglądarek). Pieniądze od Google, o których napisales, pochodzą właśnie z tego źródła. Mozilla nie jest jedynym takim partnerem Google &#8212; żeby nie szukać daleko, Opera robi to samo (i m.in. dzięki temu, jak można przypuszczać, mogła pozwolić sobie w końcu na całkowicie bezpłatne (bez paska reklam) udostępnianie swojej przeglądarki). Co więcej, nic nie szkodzi na przeszkodzie, żebyś Ty sam wziął kod źródłowy Firefoksa, wydał go jako Kooe Browser, dogadał się z Googlem, i dostawał od nich część ich przychodów.</p>
<p>Mógłbyś to robić tak non-for-profit, jak i for-profit. Mozilla, jako fundacja robi to nie dla zysku (czyli: nie stworzyła Firefoksa, by na nim zarabiac; te pieniądze to &#8220;efekt uboczny&#8221;), a zarobione w ten sposób pieniądze gwarantują jej niezależność. Dzięki temu zmniejsza się znacznie ryzyko tego, że kiedyś zabraknie jej pieniędzy i będzie musiała szukać ich na gwałt, co mogłoby tworzyć niepotrzebne pokusy. Razem z niezależnością przychodzi pewność, że Mozilla będzie zawsze realizować cele statutowe, a nie na przykład cele najbogatszego sponsora, czy po prostu właściciela.</p>
<p>Jak w każdej fundacji non-profit, pieniądze są środkiem do realizacji celów, a nie celem samym w sobie.</p>
<p>BTW. O co chodziło z tymi pracownikami-frajerami? To chyba lepiej, że Mozilla Foundation nie będzie nigdy należała do jednostek?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur Kurasiński</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/05/28/firefox-3-is-coming/comment-page-1/#comment-24744</link>
		<dc:creator>Artur Kurasiński</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 May 2008 15:06:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=205#comment-24744</guid>
		<description>@ koee - baaaardzo polecam przeczytanie definicji fundacji. baaaaardzo :)

Dobrze zgaduje, ze masz mniej wiecej 18-22 lata?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ koee &#8211; baaaardzo polecam przeczytanie definicji fundacji. baaaaardzo :)</p>
<p>Dobrze zgaduje, ze masz mniej wiecej 18-22 lata?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
