<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Belysio umobilni społeczności?</title>
	<atom:link href="http://blog.kurasinski.com/2008/08/14/belysio-umobilni-spolecznosci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kurasinski.com/2008/08/14/belysio-umobilni-spolecznosci/</link>
	<description>blog o mediach elektronicznych, nowych technologiach, biznesie i kulturze masowej. na ostro.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 12:11:31 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: STARTUPSHOW &#187; Blog Archive &#187; Startupshow#1 już 10 września - agenda, miejsce</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/08/14/belysio-umobilni-spolecznosci/comment-page-1/#comment-28276</link>
		<dc:creator>STARTUPSHOW &#187; Blog Archive &#187; Startupshow#1 już 10 września - agenda, miejsce</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Sep 2008 08:45:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=380#comment-28276</guid>
		<description>[...] Belysio - startupie mobilnym, o którym ostatnio jest coraz głośniej, opowie Grzegorz [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Belysio &#8211; startupie mobilnym, o którym ostatnio jest coraz głośniej, opowie Grzegorz [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Blog Adama &#187; Blog Archive &#187; Globalna perspektywa</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/08/14/belysio-umobilni-spolecznosci/comment-page-1/#comment-27954</link>
		<dc:creator>Blog Adama &#187; Blog Archive &#187; Globalna perspektywa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Aug 2008 23:52:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=380#comment-27954</guid>
		<description>[...] chcecie dowiedzieć się więcej o Belysio to przeczytajcie ciekawy wywiad który opublikował Artur bądź odwiedźcie stronę projektu. Szkoda tylko, że nie mogę się [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] chcecie dowiedzieć się więcej o Belysio to przeczytajcie ciekawy wywiad który opublikował Artur bądź odwiedźcie stronę projektu. Szkoda tylko, że nie mogę się [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Greg</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/08/14/belysio-umobilni-spolecznosci/comment-page-1/#comment-27937</link>
		<dc:creator>Greg</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Aug 2008 18:29:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=380#comment-27937</guid>
		<description>Niestety, i mnie Belysio nie przekonuje w zaden sposob. Internet w komorce nadal jest zbyt drogi w stosunku do tego co oferuje, zreszta jest to usluga bardzo niszowa - raczej nie wykorzystywana przez zwyklych, statystycznych Kowalskich, oczywiscie pomijajac dostep do internetu realizowany przez gsm - to jest rozwiazanie bardzo popularne na terenach podmiejskich gdzie nie ma kablowki/neostrady, aczkolwiek popularnosc tego rozwiazania spadnie do zera kiedy upowszechni sie wimax.

Wracajac do Belysio. Przeczytalem wywiad, wczesniej nie slyszalem o tym produkcie. Zarejestrowalem sie. Wszedlem na strone. I co? I nie wiem, co mam tam dalej zrobic. Widoczne sa zakladki - kontakty, profil, ok, moge edytowac. Pytanie - PO CO? Nie wiem, co mam robic na stronie!

Teksty w serwisie zachecajace do rejestracji (pomijajac juz tak kompletnie skopana rzecz, jak polski produkt, robiony przez Polakow, dla Polakow z angielskim interface) brzmia jak reklamy z Piotra Majewskiego. Ok, widze rewolucyjny produkt, jakiego nigdzie jeszcze nie ma. Cukierkowata grafika (kojarzy sie raczej z tenbitem niz z powazna strona), obiecanki-cacanki ale brak jasnego przeslania.

Jaka korzysc osiagne uzywajac Belysio?

1) Wgram swoje zdjecie i napisze ile mam lat oraz jak sie nazywam. Świetnie, ale podejrzewam, że tak jak mnie inni - tak i innych ja - nie bardzo interesuje. Nie potrafie sobie wyobrazic, ze ktos z nudów przeglada w telefonie fotki userow Belysio. Okej, zalozmy nawet, ze spodoba mu sie moja facjata i.. co dalej? Doda mnie do kontaktow? Bedziemy puszczac sobie sygnaly? Zaczniemy gadke na gg/icq/tlenie? Nie uwazam, zeby to mialo jakikolwiek sens.

2) Dodam kontakty. Swietna sprawa, ale aplikacje typu PIM mam juz w telefonie. WIekszosc telefonow biznesowych ma to w standardzie, wszystkie smartphony maja to w standardzie, jesli jakis telefon tego nie ma - to predzej sobie wyobraze, ze uzytkownik wgra do telefonu aplikacje tego typu niz ze bedzie kazdorazowo wchodzil do internetu chcac odszukac kontakt do kogos i zadzwonic!

3) Moi znajomi blisko mnie. Super. Znajomi charakteryzuja sie tym, ze sa znajomi, czyli naleza do mojego najblizszego otoczenia. Jesli sie nie spotykamy, to w najgorszym razie mozemy do siebie zadzwonic albo napisac sms. Raczej nikt z nas nie bedzie wchodzic do internetu (przez telefon) zeby przypomniec sobie nasze facjaty spogladajac na liste kontaktow, albo zeby zobaczyc status typu &quot;Godz. 10:15 - Robie wlasnie jajecznice&quot;.

4) Statusy. Mikroblogging. Wyobraza sobie ktokolwiek z Was, wchodzenie do internetu co pare minut zeby sprawdzic jak zmienil sie status znajomej osobie? Ja nie.

5) Zdjecia. Juz pisalem. Kto normalny bedzie szukac nowych znajomych przez strone w telefonie i obserwujac mikroskopijnej wielkosci i marnej jakosci zdjecia?

6) Powiadamianie o obecnosci kogos znajomego. Litosci. Jezeli ta osoba chcialaby sie ze mna spotkac, z pewnoscia sama mnie o tym poinformuje. Watpie, zeby ktokolwiek potrzebowal kryptoszpiega, ktory bedzie kablowac jego znajomym ze pojawil sie w okolicy!

7) Nie wydaje mi sie tez, zeby ktokolwiek mial WSZYSTKICH znajomych w Belysio. A tylko wtedy ma sens ich usluga powiadamiania np. o zmianie numeru telefonu. Znacznie prosciej jest wyslac sms z nowym numerem do wielu odbiorcow.

8) Email. Swietnie. Ale Gmail tez ma wygodny interface. I nie musze powierzac swojego hasla do maila komus obcemu (tu Belysio).

9) Wikipedia, wiadomosci, pogoda. Wszystko fajnie. To samo jednak oferuje mobilne google lub strona startowa kazdego operatora. I nie trzeba tego konfigurowac godzinami.

10) Lokalizator znajomych. Juz o tym pisalem, nie bede sie powtarzal. Lokalizowanie firm i obiektow. Fajnie - ale jest mobilne Zumi albo... Google. Naprawde nie potrzebuje dodatkowego interface do strony, ktora jest prosta, szybko sie laduje i doskonale spelnia swoja role.

11) Nadawanie kolorow stronie z profilem. Bez komentarza. Autorzy serwisu musza sie zdecydowac, czy chca trafic do targetu Fotki/EP, czy do targetu Goldenline/Profeo. Niestety, nie da sie polaczyc tych dwoch targetow w jeden.

Podsumowujac moj przydlugi post.
Nie podniecam sie spolecznosciami. Nie chce wiedziec, kto ze znajomych lub nieznajomych jest w poblizu. Nie chce tez, zeby moi znajomi wiedzieli kiedy jestem obok nich (jak bede chcial im powiedziec i spotkac sie z nimi, sam to zrobie).
Nie podniecam sie spolecznosciami. Nie widze sensu w ujawnianiu swojej facjaty w portalu komórkowym, nie widze sensu w pisaniu o swoim hobby czy o tym co wlasciwie teraz robie. Strata czasu i pieniedzy.
Nie chce ujawniac obcej stronie hasel do mojego maila, czy gadu-gadu. Nie potrzebuje tego. Jezeli bede chcial z kims porozmawiac na gg, uruchomie sobie mobilna wersje komunikatora. Komorki nie sa wielozadaniowe, trzeba skupic sie na jednej rzeczy - rozmowa, przegladanie stron, czytanie wiadomosci. Nie wszystko na raz.
Dla mnie Belysio to zadna rewolucja. Wlasciwie, to nie widze sensu w istnieniu tej strony. Nie widze targetu, modelu biznesowego, ciekawych funkcji.

Bezsens.

Pozdrawiam autorow i gratuluje wytrwalosci, bo jednak projekt kosztowal ich bardzo duzo pracy i efekt jest fajny. Szkoda tylko, ze stworzyli strone dla siebie i pod swoje dyktando. Ja nie widze sensu w korzystaniu z ich zabawki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety, i mnie Belysio nie przekonuje w zaden sposob. Internet w komorce nadal jest zbyt drogi w stosunku do tego co oferuje, zreszta jest to usluga bardzo niszowa &#8211; raczej nie wykorzystywana przez zwyklych, statystycznych Kowalskich, oczywiscie pomijajac dostep do internetu realizowany przez gsm &#8211; to jest rozwiazanie bardzo popularne na terenach podmiejskich gdzie nie ma kablowki/neostrady, aczkolwiek popularnosc tego rozwiazania spadnie do zera kiedy upowszechni sie wimax.</p>
<p>Wracajac do Belysio. Przeczytalem wywiad, wczesniej nie slyszalem o tym produkcie. Zarejestrowalem sie. Wszedlem na strone. I co? I nie wiem, co mam tam dalej zrobic. Widoczne sa zakladki &#8211; kontakty, profil, ok, moge edytowac. Pytanie &#8211; PO CO? Nie wiem, co mam robic na stronie!</p>
<p>Teksty w serwisie zachecajace do rejestracji (pomijajac juz tak kompletnie skopana rzecz, jak polski produkt, robiony przez Polakow, dla Polakow z angielskim interface) brzmia jak reklamy z Piotra Majewskiego. Ok, widze rewolucyjny produkt, jakiego nigdzie jeszcze nie ma. Cukierkowata grafika (kojarzy sie raczej z tenbitem niz z powazna strona), obiecanki-cacanki ale brak jasnego przeslania.</p>
<p>Jaka korzysc osiagne uzywajac Belysio?</p>
<p>1) Wgram swoje zdjecie i napisze ile mam lat oraz jak sie nazywam. Świetnie, ale podejrzewam, że tak jak mnie inni &#8211; tak i innych ja &#8211; nie bardzo interesuje. Nie potrafie sobie wyobrazic, ze ktos z nudów przeglada w telefonie fotki userow Belysio. Okej, zalozmy nawet, ze spodoba mu sie moja facjata i.. co dalej? Doda mnie do kontaktow? Bedziemy puszczac sobie sygnaly? Zaczniemy gadke na gg/icq/tlenie? Nie uwazam, zeby to mialo jakikolwiek sens.</p>
<p>2) Dodam kontakty. Swietna sprawa, ale aplikacje typu PIM mam juz w telefonie. WIekszosc telefonow biznesowych ma to w standardzie, wszystkie smartphony maja to w standardzie, jesli jakis telefon tego nie ma &#8211; to predzej sobie wyobraze, ze uzytkownik wgra do telefonu aplikacje tego typu niz ze bedzie kazdorazowo wchodzil do internetu chcac odszukac kontakt do kogos i zadzwonic!</p>
<p>3) Moi znajomi blisko mnie. Super. Znajomi charakteryzuja sie tym, ze sa znajomi, czyli naleza do mojego najblizszego otoczenia. Jesli sie nie spotykamy, to w najgorszym razie mozemy do siebie zadzwonic albo napisac sms. Raczej nikt z nas nie bedzie wchodzic do internetu (przez telefon) zeby przypomniec sobie nasze facjaty spogladajac na liste kontaktow, albo zeby zobaczyc status typu &#8222;Godz. 10:15 &#8211; Robie wlasnie jajecznice&#8221;.</p>
<p>4) Statusy. Mikroblogging. Wyobraza sobie ktokolwiek z Was, wchodzenie do internetu co pare minut zeby sprawdzic jak zmienil sie status znajomej osobie? Ja nie.</p>
<p>5) Zdjecia. Juz pisalem. Kto normalny bedzie szukac nowych znajomych przez strone w telefonie i obserwujac mikroskopijnej wielkosci i marnej jakosci zdjecia?</p>
<p>6) Powiadamianie o obecnosci kogos znajomego. Litosci. Jezeli ta osoba chcialaby sie ze mna spotkac, z pewnoscia sama mnie o tym poinformuje. Watpie, zeby ktokolwiek potrzebowal kryptoszpiega, ktory bedzie kablowac jego znajomym ze pojawil sie w okolicy!</p>
<p>7) Nie wydaje mi sie tez, zeby ktokolwiek mial WSZYSTKICH znajomych w Belysio. A tylko wtedy ma sens ich usluga powiadamiania np. o zmianie numeru telefonu. Znacznie prosciej jest wyslac sms z nowym numerem do wielu odbiorcow.</p>
<p>8) Email. Swietnie. Ale Gmail tez ma wygodny interface. I nie musze powierzac swojego hasla do maila komus obcemu (tu Belysio).</p>
<p>9) Wikipedia, wiadomosci, pogoda. Wszystko fajnie. To samo jednak oferuje mobilne google lub strona startowa kazdego operatora. I nie trzeba tego konfigurowac godzinami.</p>
<p>10) Lokalizator znajomych. Juz o tym pisalem, nie bede sie powtarzal. Lokalizowanie firm i obiektow. Fajnie &#8211; ale jest mobilne Zumi albo&#8230; Google. Naprawde nie potrzebuje dodatkowego interface do strony, ktora jest prosta, szybko sie laduje i doskonale spelnia swoja role.</p>
<p>11) Nadawanie kolorow stronie z profilem. Bez komentarza. Autorzy serwisu musza sie zdecydowac, czy chca trafic do targetu Fotki/EP, czy do targetu Goldenline/Profeo. Niestety, nie da sie polaczyc tych dwoch targetow w jeden.</p>
<p>Podsumowujac moj przydlugi post.<br />
Nie podniecam sie spolecznosciami. Nie chce wiedziec, kto ze znajomych lub nieznajomych jest w poblizu. Nie chce tez, zeby moi znajomi wiedzieli kiedy jestem obok nich (jak bede chcial im powiedziec i spotkac sie z nimi, sam to zrobie).<br />
Nie podniecam sie spolecznosciami. Nie widze sensu w ujawnianiu swojej facjaty w portalu komórkowym, nie widze sensu w pisaniu o swoim hobby czy o tym co wlasciwie teraz robie. Strata czasu i pieniedzy.<br />
Nie chce ujawniac obcej stronie hasel do mojego maila, czy gadu-gadu. Nie potrzebuje tego. Jezeli bede chcial z kims porozmawiac na gg, uruchomie sobie mobilna wersje komunikatora. Komorki nie sa wielozadaniowe, trzeba skupic sie na jednej rzeczy &#8211; rozmowa, przegladanie stron, czytanie wiadomosci. Nie wszystko na raz.<br />
Dla mnie Belysio to zadna rewolucja. Wlasciwie, to nie widze sensu w istnieniu tej strony. Nie widze targetu, modelu biznesowego, ciekawych funkcji.</p>
<p>Bezsens.</p>
<p>Pozdrawiam autorow i gratuluje wytrwalosci, bo jednak projekt kosztowal ich bardzo duzo pracy i efekt jest fajny. Szkoda tylko, ze stworzyli strone dla siebie i pod swoje dyktando. Ja nie widze sensu w korzystaniu z ich zabawki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mikołaj</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/08/14/belysio-umobilni-spolecznosci/comment-page-1/#comment-27931</link>
		<dc:creator>Mikołaj</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Aug 2008 12:46:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=380#comment-27931</guid>
		<description>Artur, dzięki za wywiad. Szkoda tylko, że ekipa Belysio nadal nie jest w stanie przekonać mnie do swojego produktu. Na TMT nie dowiedziałem się praktycznie niczego i tutaj widzę doskonałą kontynuację tego trendu. Może po prostu czegoś nie widzę? Tylko czego?

Poza tym bawi mnie magiczna wiara wyrażana takimi stwierdzeniami:

&lt;blockquote&gt;Obecnie, iPhone otwiera nowy etap, gdzie telefon bez stałego dostepu do Internetu ma coraz mniejszy sens.&lt;/blockquote&gt;

Nie wiem, kiedy przeprowadzałeś wywiad, ale opublikowana oferta Ery na japkofon nie wygląda na żaden &quot;nowy etap&quot;. Ba, daleko jej do oferty AT&amp;T, która (niezależnie od modelu słuchawki) daje rewolucyjną zmianę w korzystaniu z Sieci przez komórkę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur, dzięki za wywiad. Szkoda tylko, że ekipa Belysio nadal nie jest w stanie przekonać mnie do swojego produktu. Na TMT nie dowiedziałem się praktycznie niczego i tutaj widzę doskonałą kontynuację tego trendu. Może po prostu czegoś nie widzę? Tylko czego?</p>
<p>Poza tym bawi mnie magiczna wiara wyrażana takimi stwierdzeniami:</p>
<blockquote><p>Obecnie, iPhone otwiera nowy etap, gdzie telefon bez stałego dostepu do Internetu ma coraz mniejszy sens.</p></blockquote>
<p>Nie wiem, kiedy przeprowadzałeś wywiad, ale opublikowana oferta Ery na japkofon nie wygląda na żaden &#8222;nowy etap&#8221;. Ba, daleko jej do oferty AT&amp;T, która (niezależnie od modelu słuchawki) daje rewolucyjną zmianę w korzystaniu z Sieci przez komórkę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bukwa</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2008/08/14/belysio-umobilni-spolecznosci/comment-page-1/#comment-27928</link>
		<dc:creator>bukwa</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Aug 2008 08:22:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=380#comment-27928</guid>
		<description>Taka cyfrowa geokonwergencja telekomunikacyjna (haha, ale twór językowy ;-)) niesie bardzo poważne ryzyko dla zachowania prywatności i bezpieczeństwa. 

Jeden cichy włam na serwer i za Twoimi dziećmi zaczynają chodzić amatorzy wysokich okupów, a Twoje mieszkanie już nie musi być obserwowane - wyluzowani włamywacze wchodzą do niego po sprawdzeniu Twojego statusu. Chyba, że zastawisz na nich pułapkę i z pałą zaczaisz się na nich w przedpokoju, pożyczając w tym czasie swoją komórkę koledze.

 Nie wątpię jednak, że dużo osób nie będzie sobie tym zaprzątać głowy...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Taka cyfrowa geokonwergencja telekomunikacyjna (haha, ale twór językowy ;-)) niesie bardzo poważne ryzyko dla zachowania prywatności i bezpieczeństwa. </p>
<p>Jeden cichy włam na serwer i za Twoimi dziećmi zaczynają chodzić amatorzy wysokich okupów, a Twoje mieszkanie już nie musi być obserwowane &#8211; wyluzowani włamywacze wchodzą do niego po sprawdzeniu Twojego statusu. Chyba, że zastawisz na nich pułapkę i z pałą zaczaisz się na nich w przedpokoju, pożyczając w tym czasie swoją komórkę koledze.</p>
<p> Nie wątpię jednak, że dużo osób nie będzie sobie tym zaprzątać głowy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

