Szukaj
Zamknij

Zostań wideo spamerem

Jeśli dalsze informacje na temat projektu o którym poniżej potwierdzą się to za chwilę będziemy mogli oglądać w Internecie ale także w zwykłej, starej TV reklamy w miejscach gdzie ich do tej pory nie było albo co gorsze – w miejscach gdzie nie życzyli sobie tego ich twórcy…

O czym mowa? Newsa o wynalazku dwóch studentów z Uniwersytetu Stanforda znalazłem tu. W ramach projektu stworzyli technologię która potrafi na wskazanym przez nas miejscu obrazu (dodajmy: wideo) wsadzić inny obraz (statyczny i dynamiczny). Przykład i wyjaśnienie znajdziecie tutaj:

a tutaj filmik w który wkluczowałem swoją wredną facjatę (UPDATE: niestety ZuneVision chyba z uwagi na duże zainteresowanie plikiem usunął go) . Po zarejestrowaniu się każdy może testować sobie działanie usługi jak i dzieła innych użytkowników bawiących się różnymi scenkami (a jest kilka filmów do wyboru).

Oczywiście – technologia pozwalająca się bawić się w taki sposób istnieje od dawna. Nie takie cuda chłopaki z Industrial Light and Magic robili dla wujka Lucasa. Były to jednak prace wykonywane tygodniami czy miesiącami z użyciem mega ilości procesorów, pamięci i softu za gruba setki tysięcy $.

Usługa o której mówię daj nam możliwość zabawy w zmianę pliku wideo prawie w czasie rzeczywistym (wsadzenie mojego zdjęcia zajęło około 1 minuty). To co jednak pokazali goście z ZuneVision daje możliwość bawienia się w sieć reklamową przeciętnym userom YouTube wrzucającym swoje filmik z cioci na imieninach.

Zastosowania jakie widzę to umożliwienie wsadzania reklam przez użytkownika albo sam serwis hostujący pliki wideo – po co wsadzać linki tekstowe skoro można wrzucić animowane logo Coca Coli na swoje wideo z jazdy bmx’em po mieście? Słyszycie ten szelest zielonych banknotów? Być może w końcu YouTube znajdzie swój model biznesowy.

Dlaczego coś takiego może być fajne? Bo jest lepsze niż link tekstowy czy wsadzony video przerywnik rozdzielający filmy. Bo można nim sterować – umieścić kilka reklam tu, kilka tam albo jako ciąg reklam np. w scenie kiedy bohater jedzie na rowerze na tle płotu. Zastosowań może być cała masa – nic nie stoi na przeszkodzie aby wrzucony kawałek wideo do filmu był podlinkowany do strony producenta.

To jest w zasadzie wirtualny product placement z możliwością dodania go po wyprodukowaniu filmu – zamiast kawałka ściany może być banner z piwem czy czipsami ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie żeby wrzucać do filmu pre definiowane modele 3D (do pobrania za darmo ze strony producenta).

Inne pomysły – hackowanie sieci ogólnoświatowych aby wsadzać w wydania dzienników informacyjnych logotypy marek reklamowane przez spamerów. I co – happening z różowymi latającymi penisami w Second Life nie są już taki fantastycznym nie realnym żartem?

Pomyślcie – widok twarzy Magdy Mołek albo Kingi Rusin – bezcenne! :)

  • Mnie to raczej przeraża.

    Albo nie! Widzę szansę na bogactwo! Trzeba napisać szybko nową wersję AdBlocka – VidAdBlock, w skrócie VAB.

    :) (chcę tylko 5% od tego pomysłu)

  • Artur Kurasinski

    @ Michal Malyszko – Rejestruj szybko znak towarowy :)

  • Rozczaruję Was, VAB to pojazd opancerzony i ten skrót / znak towarowy może być już zajęty ;o)

  • psoders

    Ale taka forma reklamy ma jedną zasaniczą wade.. nie da się zmierzyć skuteczności w prosty sposób. Autorzy wspominają, że to jest narzędzie dla zwykłych szaraków którzy chcą sobie swoje domowe video wzbogacić o reklamę coca coli, durexów, viagry etc. No ale ile jest warta taka reklama? Czy niedługo marketerzy będą oglądać tony głupich filmików na youtube i oceniać który filmik jest fajny i będą wyceniać te filmiki ;) Ciekawie się dzieje.

  • Szkoda, że nie ma źródeł…
    Product placement jest faktycznie trudno mierzalne… Ale dodanie reklamy do najnowszego filmu i umieszczenie go w serwisie warezowym…
    Czyżby agencje reklamowe miały zejść do podziemia? ;)
    Zbratać się z piratami?

  • shw

    zajmuje sie od kilku miesiecy przetwarzaniem obrazu w czasie rzeczywistym na potrzeby z gola innego projektu, ale szczerze powiedziawszy nie jestem zachwycony. to stosunkowo proste zadanie oparte w duzej mierze na tworzeniu maski dla dodanego obrazu z roznic miedzy klatkami.
    chyba nawet pobawie sie w wolnej chwili i zobacze ile zajmuje stworzenie takiej technologii. w razie czego sie odezwe i pochwale :)

  • PeterWWW

    mierzenie jest przeciez duzo skuteczniejsze niz w przypadku np zwyklego product placment – tutaj masz liczbe odslon ekspozycje mozna okreslic przez zajmowana powierzchnie kat widzenia obrazu i polozenie wzgledem centrum jezeli dodamy do tego jeszcze klikalne linki w video to widze duzy potencjal

    boje sie ze moze to wygladac jak Warszawa gdzie wiecej jest outdoor’ow niz domow ale IMHO to ma duzy potencjal

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę