Szukaj
Zamknij

Kto kupi pomysły Nokii?

design nokia

Jeśli ktoś nie wierzy zapraszam do zapoznania się w pełni z rewelacjami prezesa fińskiego do niedawna potentata na rynku wśród telefonów komórkowych. Wiem, że być może zacznę być podejrzewany o „fanboyizm apple’owy” ale fakty są faktami…

Czytam i czytam ostatnio newsy o Nokii i drapię się w głowę. Dziś nie jest 1 kwietnia więc odpada dowcip dziennikarski. Może to jakiś fiński narodowy zwyczaj o którym nic nie wiem? A może to jest zasłona dymna i te wszystkie ostatnie informacje są wyssane z palca a Nokia pokaże naprawdę COŚ? Chciałbym, naprawdę chciałbym bo nie chcę mi się wierzyć, że tak doświadczona firma popełnia szkolne błędy marketingowe.

Nokia już nie tylko chce wyprodukować „iPhone killera” ale jeszcze za jednym zamachem pogrążyć Google’a na jego własnym polu. Pomysły zarządu Nokii są tak rewelacyjne co absurdalne w obliczu tego co się dzieje na świecie – użytkownicy zagłosowali portfelami w Japonii skąd Nokia się musiała wycofać (halo, halo czy wszyscy mnie słyszą? Nokia wycofała się z jednego z najbardziej stechnicyzowanych i głodnych nowinek rynków na świecie).

Czym Nokia chce zabłysnąć? Otóż spece z Fin odgrzali pomysł na usługi lokalizacyjne (nazwali Friend View a wchodzi to w skład aplikacji nazwanych „Social-Location”) jako wariant ucieczki do przodu. Zamierzają za pomocą serwisu / usługi Ovi przekonać nas, żebyśmy spontanicznie spotykali się namierzając wzajemnie za pomocą swoich komórek. Acha i bawili się w mikroblogowanie na telefonie. Czy to nie brzmi jak pomysł sprzed 2-3 lat?

Przypomnijmy – jak dotąd na całym świecie nie wypalił na masową skalę żaden serwis oferujący takie możliwości. Pisałem o tym szerzej tutaj. Wraz z wprowadzeniem GPSów do komórek to problem zacznie powoli znikać ale jeśli Nokia chce mnie przekonać do zmiany obecnej słuchawki na model za 550 euro pozwalający mi znaleźć Ziutka czy Balbinę (jeśli oczywiściw Ziutek czy Balbina zarejestrują się, wyrażą zgodę na korzystanie z usługi i nomen omen będą posiadali komórki z GPSem) to ja mówię pas.

Google ma paść na kolana po tym jak Nokia umożliwi swoim klientom korzystanie ze swoich map na których będzie można identyfikować budynki.

„Technologią point&find pozwala na automatyczne wyszukanie w Internecie informacji o obiekcie, np. zabytku. Wystarczy nakierować na niego w obiektyw aparatu zainstalowanego w telefonie. – Dzięki temu usługi oferowane przez np. Google nie będą już potrzebne – powiedział Anssi Vanjoki wiceprezes Nokia”

Nie wiem czy wiceprezes Nokii korzystał ze StreetView Google’a. Nie wiem czy ktoś w Nokii przespał wystrzelenie prywatnego komercyjnego satelity który dla Google’a będzie robił foty na potrzeby ich map.

Nie wiem czy ktoś z Nokia widział takie cuda jak wsparcie telefonów softem „augmented reality” (co to robi pokazywałem na ostatniej Auli jako ciekawostkę) działając już np. w Szwajcarii gdzie można zobaczyć nie tylko jaki widzimy dom (adres) ale jak samo miejsce wyglądało kilkaset lat temu.

Rozumiem, że wszystkie nowe pomysły zmieszczone hurtem w N97 zabiją w kolejności: iPhone’a (około 10 tys. aplikacji napisanych przez deweloperów), iTunes (5 miliard sprzedanych piosenek do lipca 2008), mapy Google’a (ile mają rynku – 90-95%?) oraz na deser wszystkie mobilne serwisy społecznościowe razem wzięte.

Cholernie ambitny plan jak na jeden zwykły telefon komórkowy.

  • się uśmiałem na koniec dnia ;)

  • Hm, niech zaczną od wyrzucenia symbiana i napisania jakiegoś znośnego systemu dla komórek. Albo jakiegokolwiek przyzwoitego wsparcia dla developerów…

  • Artur Kurasiński

    @ Merlin: myślisz, że pozbędą się tak łatwo Symbiana? Przecież tylko ten OS trzyma przy życiu każdego świrniętego fana Nokii – „…u mnie to nie pójdzie bo mam Symbiana!” :)))

  • Oj Artur… Faktem jest to co mówisz o mapach – nie wyobrażam sobie by mogli zagrozić Google’owi. Inna sprawa, że siłowanie się z Googlem w jakiejkolwiek dziedzinie jest trudne, a „na mapy” to już na prawdę trzeba być głupim, a nie odważnym… Nie wróży to dobrze, ale nie odnosi się jeszcze póki co na całą firmę.

    A iPhone Store, czy jak to się zwie może mieć i 10k aplikacji, ale aplikacji działających na Symbianie jest zapewne kilka razy więcej – 10k to jest chyba samych gierek :)
    Zresztą jeszcze długo, a najpewniej nigdy na iPhona nie będą powstawały tak złożone aplikacje jakie już istnieją na Nokią, BlackBerry, czy będą powstawały na Androida.
    O grach to już nie wspomnę (w pełnym 3D, a nawet z hardware’ową akceleracją tego 3D w wielu nowych modelach).

    „Cholernie ambitny plan jak na jeden zwykły telefon komórkowy.” – tylko, że tak się składa, że to co nie pójdzie w tym modelu, to może pójdzie w następnym (tzn. w następnym będzie bardziej dopracowane) – Nokia jeśli chodzi o telefony ma „ciutkę” inne tempo wypuszczania nowych modeli telefonów niż Apple z iPhonami.

    Dziwny ten post, jakiś taki niesmaczny.

  • Artur Kurasinski

    @ Kamil Trebunia – zwróć uwagę na meritum mojego wpisu. Nie chwalę Apple’a czy Google’a ale dziwię się bossom z Nokii ze probuje podbic rynek odgrzewanymi kotletami – mapy, lokalizacja, spolecznosci..To juz od dawna jest na dostepne ale nie przyjmuje sie dobrze (poza mapami).

    „Tylko, że tak się składa, że to co nie pójdzie w tym modelu, to może pójdzie w następnym”. Tak Nokia będzie wypuszczala na pewno duzo modeli – tylko po co skoro mozna zrobic jeden dobry :) Oczywisci zartuje – nie moge tego zrobic tak samo jak producenci samochodow nie moga zrobic wiecznego silnika :)

  • Ok, fakt :)

    A co do tych poczynań Nokii i tych odgrzewanych kotletów – nie tak dawno jeszcze czytałem w różnych miejscach artykuły na temat tego, że Nokia zorientowała się, że pomimo, że sprzedaje najwięcej telefonów i w dodatku jedne z najbardziej zaawansowanych, to jest w gruncie rzeczy firmą archaiczną, a w każdym razie jej marketing taki jest.

    No i Nokia postaonwiła sobie conajmniej dwie rzeczy:
    – Internet na pierwszym miejscu – zamierzają się stać czymś co określają mianem „Internet company”, czyli jak Apple, Google itd.
    – Zaczną walczyć o rynek USA.

    To właśnie stąd wynika to inwestowanie w OVI, te społeczne funkcjonalności itd. – Nokia robi to na naprawdę wielu frontach.

    Wrzuć w Google frazę „nokia as internet company” – znajdziesz dokładnie to. Nie od razu Rzym zbudowano sobie myślę :)

    Ale wiem też, że telefony z serii E aż lubię trzymać sobie w ręce – są perfekcyjnymi telefonami, a dodatkowo całkiem niezłymi smartphone’ami. Czekam na coś na kształt N97 wydany w E-series (czyli bardziej odstany, dopracowany, bez zbędnych pierdół, z mocniejszym sprzętem i lepszymi materiałami) – nie potrafię sobie wyobrazić czego wiecej mógłbym chcieć od telefonu – serio. A Symbian ssie przede wszystkim na starych sprzętach – w telefonach z szybkimi telefonami jest już bardzo znośny (choć to oczywiście nie to co iPhone).

  • wujek

    „do niedawna potentata?” wolne żarty.

    udział w rynku (q3 2008):
    symbian 46.6%
    iphone os 17.3%
    rim blackberry 15.2%
    windows mobile 13.6%
    czyli ii, iii oraz iv miejsce maja prawie do kupy tyle co pierwsze.

    zaprezentowałeś myślenie jak typowy senior asslicker z branży fmcg, który siedząc i dyskutując z kolegami, na pytanie „jak wygląda przeciętny polak” odparł „nooo, tak jak my, chyba, nie?”

    zyliony aplikacji na ifona i wypowiedzi prezesa nokii to jakieś gikowskie zabawy / przepychanki słowne a polski rolnik musi zadzwonić po weteryniarza jak mu się krowa cieli z jakieś nokii z serii która mieści się w zakresie od 1xxx do 3xxx i nie tylko aplikacja „i am rich” jest dla niego abstrakcyjna niz bazyliszek, lecz kazda inna tez.

    teraz jeszcze trzeba dokonać ekstrapolacji polskiego rolnika na przeciętnego globalnego konsumenta i wnioski gotowe :)

    10k aplikacji to bylo w 1999 na palm’a zapewne, mialem przyjemnosc uzywac. i teraz kilka ciekawosteki:
    a/ żaden z moich znajomych übergeeków nie posiadał palma więc zakładam że nie wgrał ani jednej aplikacji :)
    b/ dwóch znajomych ceo co posiadali, też nie wgrali na niego ani jednej aplikacji tylko ustawiali sobie spotkania i rozbudowywali książkę kontaktów
    c/ czy ktos jeszcze pamięta jak sexy byl alu palm vx? albo co to w ogole byl palm?
    d/ sama magiczna nazwa apple nie wystarczy, tak jak goglowi nie wystarczyla nazwa zeby np. zrobic serwis wideo, ebay zeby pobic allegro i murdoch zeby nie robic telewizji kategorii, której nawet polsat dzis sie zapewne wstydzi
    e/ jako stary geek mam wgrane dwie aplikacje na moj nieiphone w tym jedna gre
    f/ japonia jest specyficznym rynkiem a i kultura zupenia inna, wiec cos moze wynikac z tego argumentu albo wrecz nic

    no i pytanie do przemyslenia na absolutny deser: czy jakikolwiek
    produkt apple (wliczajac w to najtanszy) ma jako grupe docelowa przecietnego konsumenta?

  • Artur Kurasinski

    @ Wujek – Nie rozumiem co Cię dziwi – „do niedawna potentata ma rynku telefonów komórkowych” a nie systemów operacyjnych w telefonach.

    „Japonia jest specyficznym krajem..” – brawo. Polska jest specyficznym krajem. Węgry też są. Pewni San Marino też jest – tak tłumacząc możesz udowodnić wszystko.

    Widzisz żebym tu piał gdzieś na temat ajfona czy gugla? Nie – mówię tylko, że w Nokii nie mają pomysłu na walkę z konkurentami i zaczynają się chwytać głupich pomysłów – z guglem nie wygrają w bitwie na mapy a z apple pod kątem budowania wyznawców brandu.

    „10k aplikacji to bylo w 1999 na palm’a zapewne, mialem przyjemnosc uzywac” – o rany o wy wszysycy swoje. Dobra wytlumacze Ci i ide spac – zauwaz, ze app store w przeciwienstwie do zyliona swietnych i potrzebnych kazdem rolnikowi aplikacji daje mozliwosc zarabiania na tym co sobie byle chłystek napisze w domu.

    Rozumiesz teraz? Aplikacje moga byc do dupy ale SIE SPRZEDAJA i byle gowniany developer ZARABIA na nich. Nokia, Sony i Samsung nie pomyslaly o tym, ze fajnie dzielic sie kasa i promowac produkty niszowe. Tyle.

    Tak – Apple i iPhone sa zlym produktem tylko ladnie wydanym i straszliwie przereklamowanym. Tylko dlaczego wszyscy zaczeli kopiowac ekran dotykowy? Kurde nie wiem, moze to spisek jakis? Hę?

    Wszystkim rolnikom nagle spodobalo sie smyrganie ekranikow?

  • wujek

    co za różnica czy symbian czy nokia, na jedno wychodzi pewnie. to drugie też ma ze 40% udziałów w rynku.

    no dobra, japonia odpadła. wiec może pogoglamy jaki market share ma nokia w chinach i nawet jak nie jest w czołówce to jak do tego sie ma apple? i pozwole ci wliczyć podróbki ifonów nawet :) to chyba zamknie tą dyskusje na temat marketingu. a tak na prawde powinno go zamknac moje pytanie podsumowujace z poprzedniego postu. jobbs dla swoich produktow wymysli zupelnie inna grupe docelowa i nie ma co porownywac jablek (!) z pomaranczami. jesli nadal nie rozumiesz to popatrz na ceny ich produktow.

    po co maja wygrywac walke, google maps moze tak samo dzialac na nokii jak i na ifonie, na pewno na nokii wczesniej sie dalo jej uzywac z gps. :)
    to ze promuja swoj produkt nie oznacza ze koncowy juzer nie wybierze google maps for symbian. albo ze sami w koncu nie zmiekna i tego nie zrobia jej jako aplikacji preinstalowanej. a czy glupie pomysl to nie wiem. kolega przerobil gogiel mapsy, garminy, tomtomy na symbianie i podpasowalo mu najbardziej nokia maps. o gustach sie niby nie dyskutuje ale…

    tak, appstore zarabia na analogicznej zasadzie jak majors i artysta-muzyk. gadasz tak jakby paypalem nie mozna bylo zaplacic developerowi bezposrednio. owszem, przyznaje agreguja to ladnie i daja mozliwosc wypromowania sie tam tak, jak sami oni by nie mogli, ale haracz zgarniaja.
    tzw. zwykly syf :) a tak naprawde i bez zartow i ideologicznych zabaw. tak, biznesowo patrzac to kolejny sukces finansowy jobbsa – pogratulowac. i to jak zwykle w stylu: „pozarabiamy na tym na czym innym sie nie udalo tego zrobic” to mu akurat wychodzi, chyba pobieral lekcje od swojego kolegi gates’a. modelowo jak w spiczu kawasakiego: „naucze was marketingu przy pomocy tylko jednego rysunku – macie być w tej ćwiartce!”. ciekawe czy apple zabrania sprzedawac innym kanalem i bez haraczu – az sie by prosilo o fajny startup wtedy :) poza tym sprytnie odwrociles kota ogonem „jak tu fajnie byc niszowym” a chodzilo oryginalnie w chyba o wysmianie nokii vs apple. a tematu z tego akapitu w ogole nie poruszales, w swoim oryginalnym poscie. dalem sie zlapac.

    sprzet apple, uzywajac zmodyfikowanej wersji „gowna w papierku” jest dosc fajnym produktem w gownianym papierku, niestety.

    a ekran dotykowy jest akurat tym co mnie osobiscie odstreczna od ifona i innych dotykowych wynalazkow jako pomysl marketingowy jest dobry: wiekszy ekran dla zmultimedializowanych gówniarzy po obcięciu klawiatury i zajebicie „gadżeciarski” workflow ale z ergonomią to nie ma nic wspólnego, oblesnie wszystko ocieka tłuszczem i kompulsywnie trzeba myslec czy w tej samej kieszeni nie ma monet, kluczy etc. taka moda, -przejdzie z czasem jak clampshelle. ale macbooka sobie z przyjemnoscia kupilem. :) ale jakby mial klawiature membranowa jak zx81 to raczej bym tego nie zrobił.

  • Japonia jest specyficznym rynkiem, to nie to samo co rynek polski, czeski, amerykański, ale to temat na inną dyskusję.

    Nokia nie wycofała się całkowicie z rynku japońskiego, tylko przerwie produkcję komórek dla największych japońskich operatorów (m.in.NTT DoCoMo). Nie mówimy tu o komórkach jakie znamy z naszego rynku, ale o modelach specjalnie przygotowywanych z myślą o japońskim rynku (hello! dlaczego nokia produkuje modele przeznaczone specjalnie na ten rynek, jeżeli podobno jest on taki sam jak wszędzie?). Poza tym Nokia na rynku japońskim nadal zostaje z inną marką Vertu.

    Poza tym, na tym „najbardziej stechnicyzowanym i głodnym nowinek rynków na świecie” iPhone nie cieszy się popularnością.

    Wiązanie popularności iPhone z ilością aplikacji pisanych na niego, nie jest dobrym pomysłem. W ten sposób możemy udowodnić, że Windows jest najlepszym systemem operacyjnym, a linuxy i macos może się chować. Nie jest ważne to ile jest aplikacji, ale ile z nich jest używanych. To, że ktoś napisał program, nie znaczy, że ktoś oprócz autora go używa. Podobnie ze ściąganiem aplikacji. Ściągnąłem na iPhone kilkadziesiąt, a używałem zaledwie kilku i podejrzewam, że nie byłem odosobniony.

    A śmiem twierdzić, że zdecydowana większość osób używa głównie aplikacji standardowo dostarczanych przez producentów wraz z systemem.

    @Artur
    „Tylko dlaczego wszyscy zaczeli kopiowac ekran dotykowy? Kurde nie wiem, moze to spisek jakis? Hę? ”

    Przed iPhonem były ekrany dotykowe, więc kto inny tutaj kopiuje. Trzeba jednak przyznać, że przyczynili się do rozwoju rynku urządzeń mobilnych z ekranami dotykowymi. A sam iPhone to niestety przeciętny produkt ładnie opakowany, z bardzo fajnym OSem i UI.

  • wujek

    no dokladnie. tak samo jak mak – ładne ui i przemyślany os. w zasadzie do maka przyciągnęły mnie przede wszystkim walory estetyczne ui (stary już jestem i chce patrzeć na ładne rzeczy). no i trzeba sobie jeszcze uświadomić że i tak się głównie używa przeglądarki i pakietu ofis – więc dlaczego nie na mak? w zasadzie można to by i robić pod linuksem (a administracja państwowa to już w ogóle powinna mieć taki prikaz).
    plus mam sentyment do unix’a i lubie sobie pogrzebac w oknie terminala.

    ifon jest fenomenem, ale nie ma co popadać w fanoboizm. aczkolwiek mam wrażenie że zarówno ifon, ipod i makbook są troche jednorazowe
    w stylu swatch’owskim. wszystkie 4 produtkty nie sprawiaja wrazenia trwalych (jakby rok-dwa swojego cyklu produktowego życia wręcz komunikowały do użytkownika – ja osobiscie oczekuje 4-5, łatwiej to uzyskac z nokia i markowym notebookiem, np. thinkpad).

    dokładnie to samo miałem na myśli mówiąc o specyficznym rynku japonii – rzędy ludzi w metrze oglądających tv na custom-komórkach i nastolatkowie dmuchajacy w mikrofon nintendo ds żeby płynęła łodeczka.
    na węgrzech i w san marino nikt tego robi jako i u nas.

    a potwierdzeniem pewnej niszy w jakiej sie umiescil jobbs (bede to uparcie powtarzal) jest ifon 3g. produkt wyraznie skierowany do posiadajacych juz ifona bez 3g. czyli sprzedanie 2x tego samego tym
    samym ludziom. i zadnych ambicji wjezdzania na rynek masowy – najtanszy ipod shuffle jest kiklukrotnie drozszy od podonych
    chinszczyzn innych producentow.

  • Najpierw pomyślałem, że się po prostu nie znasz. Ale teraz myślę, że ty po prostu promujesz Apple, bo przecież promujesz prawda? Ile kosztowało takie coś: http://getapple.pl/…?
    Myślę, że jesteś za cwany na „darmowego” fanboya. Ty po prostu kiedyś mówiłeś NIE Cenzurze, a teraz GET Apple.

    Jeśli ktoś jest zainteresowany tym co i dlaczego robi Nokia, a nie wierzy np. moim tekstom, zapraszam tu:
    http://www.economist.com/opinion/displaystory.cfm?story_id=12725264

    Albo tutaj: http://www.economist.com/science/tq/displaystory.cfm?story_id=10676339

    Google i iPhone też miały tą nagrodę. W 2005 roku.

  • @ Pwrzosin – tak jest – Apple Polska, ba, samo Cupertino ma mnie w kieszeni i pociąga za sznurki w celu zdeptania na polskim (obiecujacym i jakze bogatym rynku) brudnej, złej fińskiej Nokii! Zuuoooo!

    Pawle naprawdę zawsze podziwiałem ludzi z fantazją nawet jeśli ocierała się o teorie spiskowe :) Wiem, ze stworzyles sobie w glowie moj obraz jako gnidy, szmaty, sprzedawczyka i dupoliza korporacjynego. Mowie trudno i bede zyl z tym dalej.

    Mam MacBooka, rozwalonego iPoda i nie mam iPhone’a (o ktorym tak pieje i zachecam do kupna) – na pewno musze byc 5-ta kolumna Jobsa w Europie!

    GetApple jest tak naprawde sposobem na podprogowe przekazywanie informacji konsumenckich od Apple a co ladniejesze uczestniczki warsztatow namawiam na mały switch z PC na Maca na zapleczu! Groza i gnoza!

    Piotrze wracaj z tej wewnętrznej emigracji – słońce półwyspu iberyjskiego Ci nie służy najwyraźniej…

    wbrew pozorom pozdrawiam :)))

  • Mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia, że Nokia Maps jest OK. Ta aplikacja jest dobra i sporo z niej korzystam. Mam też porównanie z działaniem Google Maps na iPhonie. Funkcjonalnie Nokia Maps jest lepsza do Google Maps: działa dobrze praca w trybie offline (na iPhonie zrobisz update softu i wszystko przepada), ma wyszukiwanie (Google MAps w trybie offline nie ma), dodawanie miejsc itd.. można by sporo wyliczać.

    Na iPhone podobno jest jakas aplikacja która część z tych problemów rozwiązuje, ale nie wiem ile kosztuje i jak działa :)

  • Pingback: MicroNokia? | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2011()

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę