<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Powiedz Google&#8217;owi gdzie jesteś</title>
	<atom:link href="http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/</link>
	<description>blog o mediach elektronicznych, nowych technologiach, biznesie i kulturze masowej. na ostro.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Jul 2010 17:10:30 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>By: Marcin</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/comment-page-1/#comment-57098</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Feb 2009 15:43:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=990#comment-57098</guid>
		<description>Tak mi się wydaje, że do kompletu brakuje tylko usługi &quot;zrób własne drzewo genealogiczne&quot;. Jakiś czas temu sprawdzałem jak to wygląda i darmowe programy są słabe, a te bardziej profesjonalne po prostu drogie. 
I teraz wyobraźmy sobie połączenie danych genealogicznych z danymi dna. Reklamy leków sprofilowanych do Twoich ułomności genetycznych? Ubezpieczenia? A z drugiej strony jaka fantastyczna baza danych do sprzedaży.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak mi się wydaje, że do kompletu brakuje tylko usługi &#8220;zrób własne drzewo genealogiczne&#8221;. Jakiś czas temu sprawdzałem jak to wygląda i darmowe programy są słabe, a te bardziej profesjonalne po prostu drogie.<br />
I teraz wyobraźmy sobie połączenie danych genealogicznych z danymi dna. Reklamy leków sprofilowanych do Twoich ułomności genetycznych? Ubezpieczenia? A z drugiej strony jaka fantastyczna baza danych do sprzedaży.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kamil T.</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/comment-page-1/#comment-55778</link>
		<dc:creator>Kamil T.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2009 18:49:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=990#comment-55778</guid>
		<description>&quot;przychodzi do głowy tylko jedno słowo: Koyaanisqatsi&quot; - rotfl! :D ileż ja nałamałem swój język, żeby wypowiedzieć to &quot;tylko jedno słowo&quot; ;-)

// Choć po wszystkim skojarzyłem, że przecież znam suite z tego filmu i tam wypowiadają to słowo</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;przychodzi do głowy tylko jedno słowo: Koyaanisqatsi&#8221; &#8211; rotfl! :D ileż ja nałamałem swój język, żeby wypowiedzieć to &#8220;tylko jedno słowo&#8221; ;-)</p>
<p>// Choć po wszystkim skojarzyłem, że przecież znam suite z tego filmu i tam wypowiadają to słowo</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: rsq</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/comment-page-1/#comment-55627</link>
		<dc:creator>rsq</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 22:56:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=990#comment-55627</guid>
		<description>BTW... Bardzo fajny wpis jak widać skłaniający do refleksji :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>BTW&#8230; Bardzo fajny wpis jak widać skłaniający do refleksji :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: rsq</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/comment-page-1/#comment-55626</link>
		<dc:creator>rsq</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 22:55:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=990#comment-55626</guid>
		<description>A mnie po lekturze treści posta i komentarzy przychodzi do głowy tylko jedno słowo: Koyaanisqatsi (nawiasem mówiąc polecam godzinę oglądania i wiele więcej refleksji)... A co do firmy wszechwiedzącej, to też mam skojarzenie i to może trywialne. Ostatnio mój syn jest fanem filmu Wall-e. Tam mamy świat (były świat) jednej firmy ... &quot;Co jeszcze możemy za Ciebie zrobić?&quot;... I tym optymistycznym akcentem zastanówmy się może &quot;Quo vadis&quot; i po co.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A mnie po lekturze treści posta i komentarzy przychodzi do głowy tylko jedno słowo: Koyaanisqatsi (nawiasem mówiąc polecam godzinę oglądania i wiele więcej refleksji)&#8230; A co do firmy wszechwiedzącej, to też mam skojarzenie i to może trywialne. Ostatnio mój syn jest fanem filmu Wall-e. Tam mamy świat (były świat) jednej firmy &#8230; &#8220;Co jeszcze możemy za Ciebie zrobić?&#8221;&#8230; I tym optymistycznym akcentem zastanówmy się może &#8220;Quo vadis&#8221; i po co.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: artur</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/comment-page-1/#comment-55564</link>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 14:14:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=990#comment-55564</guid>
		<description>@ Kamil N - nie posiadam baz danych koniecznych do zgloszenia w rozumieniu GIODO. Nie kazda baza danych (polecam lekturze co GIODO uwaza za baze danych) musi byc zglaszana!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Kamil N &#8211; nie posiadam baz danych koniecznych do zgloszenia w rozumieniu GIODO. Nie kazda baza danych (polecam lekturze co GIODO uwaza za baze danych) musi byc zglaszana!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kamil N.</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/comment-page-1/#comment-55563</link>
		<dc:creator>Kamil N.</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 14:09:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=990#comment-55563</guid>
		<description>W porównaniu z USA Europa jest daleko z przodu jeśli chodzi o ochronę danych osobowych. W końcu doświadczenia naszego kontynentu jeśli chodzi o totalitaryzmy są  bardzo ponure. Obstawiam więc - i nie zawaham się namówić do tego mojego europosła - że prędzej Unia zrobi z tym porządek niż samo Google się ograniczy lub rząd USA zainterweniuje.
Nie będę mówił, że wiem jak nad tym zapanować, ale uważam, że trzeba to zrobić.

A Ty Artur zarządzasz swoimi bazami danych zgodnie z przepisami GIODO?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W porównaniu z USA Europa jest daleko z przodu jeśli chodzi o ochronę danych osobowych. W końcu doświadczenia naszego kontynentu jeśli chodzi o totalitaryzmy są  bardzo ponure. Obstawiam więc &#8211; i nie zawaham się namówić do tego mojego europosła &#8211; że prędzej Unia zrobi z tym porządek niż samo Google się ograniczy lub rząd USA zainterweniuje.<br />
Nie będę mówił, że wiem jak nad tym zapanować, ale uważam, że trzeba to zrobić.</p>
<p>A Ty Artur zarządzasz swoimi bazami danych zgodnie z przepisami GIODO?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kamil T.</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/comment-page-1/#comment-55552</link>
		<dc:creator>Kamil T.</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 12:44:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=990#comment-55552</guid>
		<description>Haha, wydawało mi się, że jestem na innym blogu - przepraszam Artur :-) Magia RSS readerów ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Haha, wydawało mi się, że jestem na innym blogu &#8211; przepraszam Artur :-) Magia RSS readerów ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kamil T.</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/comment-page-1/#comment-55550</link>
		<dc:creator>Kamil T.</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 12:43:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=990#comment-55550</guid>
		<description>A pamiętam jak Artur Kurasiński naśmiewał się z podobnej funkcjonalności implementowanej w Nokia Maps - że to już było... ];-&gt;

A sam sobie Latitude zainstalowałem, a ponieważ jestem raczej power userem jeśli chdzi o mobilne aplikacje google&#039;a (w szczególności google maps), to często je uruchamiam, a to znaczy, że można mnie będzie śledzić na bierząco z bardzo dużą precyzją, ponieważ lokalizacja będzie update&#039;owana automatycznie przy każdym odpaleniu aplikacji :)

Nie uważam przez to, żebym się bardziej &quot;narażał&quot;, a wręcz przeciwnie - jako świadomy user mam pełną kontrolę nad tym kto mnie i gdzie zobaczy, ponieważ swoją lokalizację w razie czego można zmienić (dla wybranych użytkowników, albo dla wszystkich). W dodatku jeśli już reklamy mam dostawać, to wolę te pasujące niż całkiem z dupy (ops :)) i szczerze mówiąc, to coraz częściej (czyli raz na kilka tygodni zamiast raz na kilka miesięcy) klikam w jakąś reklamę, bo mnie zainteresowała...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A pamiętam jak Artur Kurasiński naśmiewał się z podobnej funkcjonalności implementowanej w Nokia Maps &#8211; że to już było&#8230; ];-&gt;</p>
<p>A sam sobie Latitude zainstalowałem, a ponieważ jestem raczej power userem jeśli chdzi o mobilne aplikacje google&#8217;a (w szczególności google maps), to często je uruchamiam, a to znaczy, że można mnie będzie śledzić na bierząco z bardzo dużą precyzją, ponieważ lokalizacja będzie update&#8217;owana automatycznie przy każdym odpaleniu aplikacji :)</p>
<p>Nie uważam przez to, żebym się bardziej &#8220;narażał&#8221;, a wręcz przeciwnie &#8211; jako świadomy user mam pełną kontrolę nad tym kto mnie i gdzie zobaczy, ponieważ swoją lokalizację w razie czego można zmienić (dla wybranych użytkowników, albo dla wszystkich). W dodatku jeśli już reklamy mam dostawać, to wolę te pasujące niż całkiem z dupy (ops :)) i szczerze mówiąc, to coraz częściej (czyli raz na kilka tygodni zamiast raz na kilka miesięcy) klikam w jakąś reklamę, bo mnie zainteresowała&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: g00rek</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/comment-page-1/#comment-55531</link>
		<dc:creator>g00rek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 09:11:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=990#comment-55531</guid>
		<description>JA nigdy nie byłem fanem teorii spiskowych (być może dlatego że mój tata nadrabia za mnie i kilka pokoleń z góry), poza tym nie mam żadnych informacji których google nie może mieć. Jestem transparentny jak rząd szwedzki :) 

Sprawa martwi mnie z zupełnie innego powodu. A może martwi to za mocne słowo. Pamiętam, jak ładnych kilka lat temu Orange (a raczej jeszcze Idea) wprowadziła usługę lokalizacji. Trzeba było najpierw zarejestrowac oba telefony, następnie można było (to chyba nadal działa) wysłać smsa i dostać za chwilę odpowiedź - &quot;Osoba X znajduje się w trójkącie ulic A, B i C&quot;. Uruchomiłem sobie tą usługę próbnie, razem z moją dziewczyną i trochę się nią bawiłem (usługą, nie dziewczyną :D Swoją drogą nigdy jej nie deaktywowałem, dobrze że moja żona tu nie wchodzi). Na początku było fajnie, a później zorientowałem się, że w sumie może ja nie chcę żeby ona mogła ZAWSZE wiedzieć gdzie ja jestem. Może akurat z Pewnego Ważnego Powodu będę chciał pozwolić sobie na małe kłamstewko a ona akurat mnie sprawdzi? Dupa. Z Google Localization może być jeszcze gorzej. I w sumie nie wiem czy ludzie muszą wiedzieć gdzie jestem... I mówię to ja - ekstrawertyk, mistrz statusów GG i opisów na Facebooku.

Jest jeszcze jeden projekt który zdziwił mnie mocniej niż lokalizacja, a jest to Me.dium. Po jaką cholerę znajomi mają widzieć co ja aktualnie robię w necie?? A jeśli akurat niechcący kliknąłem w bannerek który pojawił się z boku strony i wszedłem na... :&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>JA nigdy nie byłem fanem teorii spiskowych (być może dlatego że mój tata nadrabia za mnie i kilka pokoleń z góry), poza tym nie mam żadnych informacji których google nie może mieć. Jestem transparentny jak rząd szwedzki :) </p>
<p>Sprawa martwi mnie z zupełnie innego powodu. A może martwi to za mocne słowo. Pamiętam, jak ładnych kilka lat temu Orange (a raczej jeszcze Idea) wprowadziła usługę lokalizacji. Trzeba było najpierw zarejestrowac oba telefony, następnie można było (to chyba nadal działa) wysłać smsa i dostać za chwilę odpowiedź &#8211; &#8220;Osoba X znajduje się w trójkącie ulic A, B i C&#8221;. Uruchomiłem sobie tą usługę próbnie, razem z moją dziewczyną i trochę się nią bawiłem (usługą, nie dziewczyną :D Swoją drogą nigdy jej nie deaktywowałem, dobrze że moja żona tu nie wchodzi). Na początku było fajnie, a później zorientowałem się, że w sumie może ja nie chcę żeby ona mogła ZAWSZE wiedzieć gdzie ja jestem. Może akurat z Pewnego Ważnego Powodu będę chciał pozwolić sobie na małe kłamstewko a ona akurat mnie sprawdzi? Dupa. Z Google Localization może być jeszcze gorzej. I w sumie nie wiem czy ludzie muszą wiedzieć gdzie jestem&#8230; I mówię to ja &#8211; ekstrawertyk, mistrz statusów GG i opisów na Facebooku.</p>
<p>Jest jeszcze jeden projekt który zdziwił mnie mocniej niż lokalizacja, a jest to Me.dium. Po jaką cholerę znajomi mają widzieć co ja aktualnie robię w necie?? A jeśli akurat niechcący kliknąłem w bannerek który pojawił się z boku strony i wszedłem na&#8230; :&gt;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mikołaj</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/02/05/powiedz-googleowi-gdzie-jestes/comment-page-1/#comment-55523</link>
		<dc:creator>Mikołaj</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 08:43:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=990#comment-55523</guid>
		<description>&lt;em&gt;De facto&lt;/em&gt; Google jest firmą reklamową realizującą swoje cele przez niestandardowe zachowania, więc takie posunięcia mnie nie dziwią. Zresztą od jakiegoś czasu przewidywania ruchów Google udają się tym, którzy patrzą nie przez pryzmat &quot;uzdrawiania Internetu&quot;, ale przez pryzmat celów reklamowych. Owszem, przy okazji świat staje się lepszy i ciekawszy, ale jedynie przy okazji.
Nie obawiałbym się specjalnie Google, ono nie ma interesu w drażnieniu ludzi. Owszem, dane reklamowe może wykorzystywać, ale do ulepszania swoich projektów. Rozpoczęcie wykorzystywania tych danych w sposób mocno kontrowersyjny może skończyć się dla Google bojkotem konsumentów.

PS. Z pewnością nie MobWords, chyba że ktoś nie boi się skojarzeń :&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><em>De facto</em> Google jest firmą reklamową realizującą swoje cele przez niestandardowe zachowania, więc takie posunięcia mnie nie dziwią. Zresztą od jakiegoś czasu przewidywania ruchów Google udają się tym, którzy patrzą nie przez pryzmat &#8220;uzdrawiania Internetu&#8221;, ale przez pryzmat celów reklamowych. Owszem, przy okazji świat staje się lepszy i ciekawszy, ale jedynie przy okazji.<br />
Nie obawiałbym się specjalnie Google, ono nie ma interesu w drażnieniu ludzi. Owszem, dane reklamowe może wykorzystywać, ale do ulepszania swoich projektów. Rozpoczęcie wykorzystywania tych danych w sposób mocno kontrowersyjny może skończyć się dla Google bojkotem konsumentów.</p>
<p>PS. Z pewnością nie MobWords, chyba że ktoś nie boi się skojarzeń :&gt;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
