Szukaj
Zamknij

Bardzo wirtualni operatorzy

bardzo wirtualni operatorzy

Wygląda na to, że pierwsze miesiące 2009 roku bardzo ostro zweryfikowały biznes plany naszych rodzimych MVNO’ów – przynajmniej jeden z nich pójdzie pod młotek a jeden zostanie zamknięty aby ograniczyć dalsze straty. Dlaczego rynek wirtualnych operatorów jest tak bardzo mało przyjazny? Co trzeba mieć albo co zrobić aby zacząć zarabiać w tej branży?

Na pewno nie wystarczy ruch na serwisie. Tu boleśnie rozczarował się portal WP, który oznajmił, że odstrzeliwuje swój projekt WPmobi. Jak podaje RP: „Grupa Telekomunikacji Polskiej, do której należy portal Wirtualna Polska, zdecydowała, że nie będzie utrzymywać marki WPmobi, która w szczytowym okresie miała ok. 2,5 tys. aktywnych użytkowników. Ostatnio ich liczba spadła poniżej 1 tys. W poniedziałek z głównej strony portalu Wirtualna Polska zniknęła reklama usług komórkowych właśnie pod tą marką.”

Dwa i pół tysiąca użytkowników pozyskanych przez drugi co do wielkości portal w Polsce. To robi wrażenie pamiętając ile kasy WP wrzuciło na promocję – były billboardy, jakieś konkursy dużo zamieszania.

Kto jeszcze planował rozbić rynkowe bariery aby znaleźć się wśród baronów komórkowych? W Polsce koncesje na usługi MVNO ma kilkanaście firm m.in: Mobilking, mBank, Carrefour, PKO, Allegro a nawet Biedronka (w której nie można płacić zwykłą kartą!! Zuuuoo!!). Gadu Gadu Network przebąkiwało coś ostatnio, że również chcą wejść w skórę wirtualnego operatora ale pewnie obecnie skutecznie zapał został ostudzony rynkowymi wynikami konkurencji.

Śmiejecie sie z WP i TPSA? Poczekajcie. Jeśli duży portal (ale jednak tylko portal) ma problemy z pozyskaniem użytkowników to może lepszy będzie tradycyjny gigant medialny? Co powiecie na Polsat? Proszę bardzo – firma Solorza pozyskała 39 tysięcy użytkowników. Jeśli porównamy to z danymi dotyczącymi całego rynku MVNO ( w zależności od źródeł szacuje się rynek na od 160 do 300 tys. użytkowników) to okaże się, że Polsat ma prawie 1/4 całego rynku – nieźle ale zapewne Mr. „I have many passports” Solorz miał aptetyt na znacznie więcej.

Idźmy dalej. Mój ulubieniec – Mobilking, którego seksowne spoty miał być znakiem rozpoznawczym dla całej masy panów w średnim wieku kupujacych „pyfko” i „starterek” ledwo zipie do tego stopnia, że fundusz, który wywalił kasę na reklamy w stylu enerdowskie soft porno czyli Penta do końca lutego chciał sprzedać Mobilkinga bo inaczej spółkę czeka bankructwo. Mamy koniec marca, nie słychać nic o wyprzedaży masowej własności Mobilkinga więc może się udało dostać kasę od bogatego wujka.

„MEC nie podaje wyników finansowych, ale z monitoringu mediów wynika, że tylko na reklamę spółka wydała w 2008 r. ponad 20 mln zł. Mobilking sprzedał ok. 150 tys. kart SIM. Z szacunków „Rz” wynika, że jego obecne miesięczne przychody mogą wynosić 0,5 – 1 mln zł miesięcznie.”
Czyli jeśli dobrze pójdzie to możliwe nawet, że w czasie dwóch lat spółka stałaby się rentowna jeśli nic nie spowoduje gwałtownego spadku ilości użytkowników.

Główna przyczyna problemów operatorów? Łatwo zgadnąć…ceny. Stawki 0,25 – 0,29 zł za minutę po odliczeniu kosztów usług operatorów od których kupowany jest ruch dają bardzo małą marżę co oznacza, że aby wyjść na swoje usługi MVNO musiałby być konsumownae przez dużą liczbę użytkowników. Przykład WP pokazuje, że nie jest łatwo.

Czyli Panowie i Panie – branża mobilna jest fajna jeśli jest się operatorem nie wirtualnym, posiada się własną infrastrukturę i dyktuje warunki – reszta peletonu może tylko płakać i płacić.

  • Pamiętam jak pojawiła się pierwsza wirtualna marka – Heyah, czytałem wywiad z rzecznikiem prasowym jednego z operatorów. Mówił on, że firmy zainteresowane oferowaniem usług komórkowych nie zdają sobie sprawy z tego jak trudny biznes ich czeka. Facet mówił, że firmy zainteresowane takimi usługami liczą na to, że wymyślą nazwę i logo, a operator odwali cała resztę.

    Myślałem wtedy, że facet po prostu straszy potencjalnych usługodawców, a jednak okazało się że miał racje.

  • MeeHau

    Ale Heyah to wirtualny operator? Przecież to po prostu część PTC. Po prostu oddzielona, przynajmniej w sferze wizerunkowej i reklamowej, od Ery i Tak Taka.

  • Artur Kurasinski

    @ MeeHau – Heayah to nie jest MNVO ale wymieniłem ją po prostu w zestawieniu z Playem i fajnych reklam jakie robili sobie na początku.

  • kodz

    1. O ile się orientuję, to Biedronka tak naprawdę jest Erą w przebraniu, a nie MVNO z prawdziwego zdarzenia.

    2. Koncesję ma kilkanaście firm? Ja tam ich widzę ponad 200. ;) http://www.uke.gov.pl/uke/redir.jsp?place=galleryStats&id=14158

    3. Powszechnie panuje jakieś przedziwne oczekiwanie, że MVNO będzie kusiło ceną. Przekonanie to jest conajmniej nielogiczne. To regulator zmusza MNO do zawarcia umów z MVNO, który broni się przed tym jak może, bo dla jego biznesu to jest zawracanie głowy. Ponadto, przecież nie da stawek hurtowych na poziomie pozwalającym konkurować z samym sobą, więc daje wyższe. Nic to dziwnego, ani specjalnie zdrożnego, po prostu tak ten rynek jest skonstruowany i wymaga nieco innego myślenia niż tylko gapienie się w cenniki.

  • kodz@ koncesji moze mieć i 500 firm… tylko ile z nich realnie bede działać i przynosić zysk?

    Kiedyś posiadanie MVNO w portfolio to był ładny kwiatek do kożucha, a teraz przy spadających cenach za rozmowy, to powód strat.
    Jeśli MVNO muszą być droższe, to z założenia nie osiągną takiej skali działalności jak tradycyjne telekomy. Bez infrastruktury.. też nie wiele zdziałają.

    No nic, był fajny był to eksperyment. A cycki, jak widać nie były wystarczającą zachetą ;))

  • kodz

    @Jacek Gadzinowski: w sumie nie wiem czy to taki model do kożucha, po prostu na MVNO trzeba mieć pomysł.

    to mi przypomina jak za czasów bańki każdy musiał mieć portal, a na nim prognozę pogody i informację o imieninach.

    niezrozumienie po co się to robi, zero usług dodanych i gadanie o cenach nie ma sensu. marketingiem (vide mobilking) czy lajfstajlem też nikt z MNO nie wygra, bo budżety jednak nie te.

    ten biznes lekki nie jest i moim zdaniem może się opłacić w modelu podobnym do mbanku – zero infrastruktury, gotowa sieć dystrybucji i wszystko robi za nas operator, albo w modelu gdzie mamy naprawdę coś do zaoferowania (koncentracja na VAS, albo prawdziwa konwergencja z internetem, co z mizernym skutkiem próbował lansować na początku Play)

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę