Szukaj
Zamknij

PewnaGrupa.pl – sposób na kryzys

Pewna Grupa

Kolejny projekt nad którym myślałem i działałem po cichu zaczyna działalność. PewnaGrupa jest inicjatywą w ramach której wyselekcjonowaniu freelancerzy będą sprzedawali swoją pracę klientom, których my będziemy im dostarczać. Do tego zapewniamy, że klienci będą mieli z naszej strony project managera wspierającego zlecenie a freelancerzy kasę za wykonaną robotę w terminie na swoim koncie…

Przynajmniej tak chcemy żeby to działało – rzeczywistość zweryfikuje nasze założenia pewnie bardzo szybko. W dużej mierze pomysł na PG wywodzi się stąd, że część klientów Revolvera chciała usługi wykraczające poza przyjęte przeze mnie założenia – nie chciałem bawić się w studio DTP, drukarnię czy PR tylko dlatego, że klient płacił.

Pomyślałem, że fajnie jeśli będzie takie miejsce gdzie będzie można przyjść z naprawdę dziwnym zapotrzebowaniem i dostać to co się zamówiło. Popytałem w „branży” i wiele osób potwierdziło moje przypuszczenia – taka usługa jest potrzebna na naszym rynku jeśli będzie dobrze przygotowana (nie może to być po prostu pośredniak dla freelancerów i klientów). Oprócz mnie w PG działać będą Jacek Szafader oraz Kacper Sulisz.

Oprócz części zarządczej mamy wstępną bazę „swoich” freelancerów z którymi współpracowaliśmy do tej pory oraz Project Managerów z dużym doświadczeniem. Zespół będzie się na pewno rozrastał więc jeśli chcesz zaoferować swoje usługi napisz do mnie maila.

Aby się zorientować co dokładnie będziemy oferowali pod skrzydłami PewnaGrupa.pl zapraszam na stronę do działu „dla klientów” – jednocześnie przepraszam i uprzedzam wszystkich złośliwych – tak wiem, że strona cała zrobiona we flashu źle się pozycjonuje :)

Zdecydowaliśmy się na taki krok ponieważ doszły nas słuchy o kilku podobnych projektach mających ujrzeć światło dzienne. Postanowiliśmy więc rzutem na taśmę stworzyć niszę i wejść do niej jako pierwsi.

Ważna część PG to praca z klientami zagranicznymi – tutaj pracujemy nad tematem i mamy nadzieję, że bez otwierania biur i zatrudniania handlowców też będziemy mogli zaatakować (na początku) rynki „starej europy”. Na koniec może o branży – nie jesteśmy Waszą konkurencją drogie domy mediowe, agencja reklamowe i interaktywne.

Po prostu będziemy realizowali prace dla klientów, których nie stać na Wasze stawki. My schylać się będziemy i po budżety klienta na wydruk wizytówek za 200 pln. Za to będziemy realizowali o wiele więcej projektów w skali miesiąca niż Wy.

Na koniec parę „pytań i odpowiedzi” jakie mogą się pojawić w Waszych głowach – mam nadzieję, że na część znajdziecie odpowiedź poniżej :)

Czym się różnicie od agencji interaktywnych?

Nie mamy skostniałej struktury, nie mamy stanowisk, które nie zarabiają na siebie, nie musimy mieć 2-3 dużych klientów żeby się utrzymać, nie musimy stratować cały czas do przetargów i szukać zleceń. Mamy niższe ceny, lepszą obsługę i zapewniamy bardzo szeroką grupę osób z którymi klient może pracować.

Jak wygląda przyjmowanie freelancerów? Oni płacą za pracę u was?

Kompetencje Freelancerów weryfikowane są pod kątem doświadczenia– stawiamy ostre warunki dotyczące współpracy z nami, a samo stowarzyszenie z nami jest bezpłatne. Freelancer otrzymuje projekt do wyceny, podaje swoją stawkę za pracę, a my przekazujemy ją naszemu klientowi.

Chcesz spróbować współpracy z nami? Wystarczy wysyłać maila pod adres info@pewnagrupa.pl

Jak można zostać waszym klientem?

To bardzo proste – wystarczy skontaktować się z nami wysyłając maila pod adres info@pewnagrupa.pl.

Powiedz mi w 2-3 zdaniach czym się zajmujecie?

Wynajmujemy freelancerów do projektów różnych klientów i nadzorujemy ich przez naszych Project Managerów. Freelancerzy zarabiają tyle na ile wyceniają swoje usługi, a my (jeśli klient akceptuje naszą wycenę) tylko dokładamy swoją marżę za obsługę – nadal koszt wychodzi taniej niż w agencji. O wiele taniej.

Dlaczego nie macie biura?

Nie potrzebujemy – większość osób, które z nami współpracują nie mieszkają w jednym mieście. Nasza struktura oparta jest na e-mailu, twitterze, gadu-gadu i skype’ie. Naszymi kosztami są tylko koszty pracy freelancerów i nasza obsługa zlecenia. Z pieniędzy klienta nie musimy opłacać czynszu, prądu, wywozu śmieci.

Czy jesteście tańsi niż inne firmy / agencja na rynku? Dlaczego?

Dzięki temu, że współpracujemy z tak dużą ilością freelancerów w Polsce i na świecie, możemy każdemu klientowi zaoferować usługę dostosowaną do jego budżetu. Sami dokonujemy ewaluacji budżetu klienta i przydzielamy do zlecenia takiego freelancera, który się w danym budżecie zobowiąże do wykonania pracy.

Dzięki temu możemy obsłużyć każdego klienta i każdy budżet – nie mamy dolnych granic, poniżej których nie podejmiemy się pracy.

Freelancerzy są trudni we współpracy – jak mnie zapewnicie, że projekt zostanie doprowadzony do końca bez problemów?

Ponieważ sami mamy doświadczenie w pracy po obu stronach możemy zapewnić, że PewnaGrupa jest firmą w której pracują najlepsi i najbardziej kontaktowi freelancerzy na rynku

Dbamy bardzo dokładnie o to, aby kontakt z klientem (w obie strony)był jak najbardziej rzetelny czy jakis inny. Chcemy, aby nasi klienci byli zadowoleni i wracali do nas z nowymi zleceniami.

Ile projektów potraficie na raz obsłużyć? Ile osób macie do dyspozycji?

Nie ma ograniczeń –Kiedy mamy wielu klientów uruchamiamy kolejnych Project managerów, którzy przejmują napływające projekty. Obecnie możemy prowadzić 20-30 projektów na raz, a zwiększenie ekipy PMów jest kwestią jednego dnia. Jesteśmy bardzo elastyczni i szybko reagujemy na zapotrzebowania rynku.

Macie doświadczenie w tym co chcecie robić?

Tak, oczywiście – wszyscy pracujący u nas Project Managerowie byli freelancerami oraz mają doświadczenia w pracy po stronie klienta. Wiedzą co jest kluczowe w kontaktach z klientami i współpracy z freelancerami.

Zakres kompetencji jest bardzo duży. Macie doświadczenie we wszystkich niszach, które wymieniacie?

Tak. Dobieramy tak Project Managerów i freelancerów, aby móc pokryć maksymalną ilość projektów. Każda osoba pracująca dla naszych klientów ma doświadczenie i wiedzę – zweryfikowane swoim portfolio i osiągnięciami.

I na sam koniec dyskusja o PG na Flakerze. Jak widać większość osób wierzy w nas! :)

PS. Link do oficjalnego komunikatu prasowego znajdziesz tutaj

  • Bardzo fajnie. Tylko czemu strona jest we fleszu? Wyborowi tej technologii zapewne przyświecała głębsza myśl… No więc – dlaczego?

  • @ Julia Krysztofiak-Szopa:

    Zacystuję sam siebie: „Aby się zorientować co dokładnie będziemy oferowali pod skrzydłami PewnaGrupa.pl zapraszam na stronę do działu “dla klientów” – jednocześnie przepraszam i uprzedzam wszystkich złośliwych – tak wiem, że strona cała zrobiona we flashu źle się pozycjonuje :)

    Zdecydowaliśmy się na taki krok ponieważ doszły nas słuchy o kilku podobnych projektach mających ujrzeć światło dzienne. Postanowiliśmy więc rzutem na taśmę stworzyć niszę i wejść do niej jako pierwsi.”

  • Bez przesady, google od jakiegoś czasu już indeksuje flesza, więc nie jest źle. Pytałam tylko, bo moja Opera@Ubuntu jęczy z bólu. Rozumiem jednak, że strona we fleszu to było dla Was po prostu „szybciej”.

  • No to teraz muszę znaleźć odpowiedź na pytanie: czy taka inicjatywa, o której rozmawiałem w grudniu, starając znaleźć się słabe punkty, to Twoja inicjatywa czy jednak któraś z konkurencyjnych ;)

  • Zgodnie z zasadą ‚nie ważne kto lepszy na rynku, ważne kto pierwszy’? No… zobaczymy, ale obecna strona po prostu odstrasza, a jak klient wejdzie i zobaczy coś takiego, to wyłączy i zapomni, nie będzie wracał, żeby sprawdzić, czy coś się poprawiło.

    Idea fajna, sam coś takiego planowałem. Nie wyszło (z mojej winy, ale może to i dobrze…).

  • ;)

    kolejne „jak nic nie zrobic ale zarobic” ech na posrednikach i znajomosciach kto gdzie ten kraj stoi :(

  • idea z wielkimi mozliwościami! życzę powodzenia.

    rada: przelećcie pod kątem ortografii/interpunkcji i gramatyki teksty na stronie – kupa małych błędów. Niby nic, ale świadczy to o podejściu do tematu.

    pzdr
    TW

  • Bartek

    pracuje po stronie „klienta”. Dla mnie duzo bardziej liczy sie dlugotrwala wspolpraca teamu agencyjnego i pewnosc realizacji niz nawet 20-30% oszczednosci zwiazanych z kreacja;

    pomysl jak dla mnie ciekawy, ale skierowany do sredniej wielkosci firm traktujacych te dzialke troche po macoszemu = po pewnym czasie umiarkowane mozliwosci rozwoju / mala satysfakcja z pracy z trudnymi „wlascicielami firm”

    ale zycze powodzenia

  • Mam trochę podobne wrażenia do Bartka – wielu firmom może zależeć na stałej współpracy z dobrymi specjalistami – a tego grupa nie będzie mogła zagwarantować, chyba że podpiszecie z tymi freelancerami dość restrykcyjne umowy. Wiele osób nie zgodzi się np. na zagwarantowanie dostępności czasowej w obrębie najbliższego roku – co taka umowa musiałaby obejmować. Z drugiej strony, jeśli to będzie konkurencja tylko cenowa, to zawsze znajdą się freelancerzy tańsi, choćby o koszt prowizji.

    Życzę jednak powodzenia, bo każda z takich inicjatyw jakoś porządkuje rynek.

  • Artur Kurasinski

    @zX@piasta.pl – No cóż pomysły są tanie, liczy się ich realizacja. Nie dopiałeś, odpuściłeś – ktoś Cię ubiegł takie jest zycie :)

  • Artur Kurasinski

    @ ;) – oczywiście jesteś w mylnym błędzie.

  • Artur Kurasinski

    @ Bartek – Masz trochę racji. Na początku będziemy starali się pracować nad mniejszymi projektami i nie dla wszystkich rodzajów klientów. Niemniej jednak na rynku jest mnóstwo małych firm i prostych zleceń i łatwiej je „wyjmować” niż przetarg na kolejny bank.

  • Artur Kurasinski

    @ Robert Drózd – a dlaczego nie będziemy mogli zapewnić stałej współpracy? Ba, jeśli klient sobie tego zażyczy a freelancer się zgodzi to możemy nawet „sprzedawać” ludzi do projektów.

  • Powodzenia z nowym projektem.

    Takie tylko uwagi na pierwszy rzut oka – jako klient (zakladam ze Wasz „klient” to sektor msp bo duzi wezma agencje) wchodząc na strone interesuje mnie glownie odpowiedz na pytania: – ile to bedzie kosztowalo? – ile czasu potrwa? – jaka mam pewnosc ze bede zadowolony (czyli pokaz portfolio)?

    Moze więc warto dodac choć jakis diagramik albo prosty schemat przebiegu calego procesu i instrukcje co mam zrobic jako klient i na co sie przygotowac?

    A no i nadęty tekst („..sprofesjonalizowanie?” :D ) troche poraża, ja bym to podmienił na wyjaśnienie o co kaman i jak to działa łopatologicznie – tak jak tu na blogu. Dla normalnego czlowieka o wiele bardziej przystepne.

    Just my 2 cents, i jeszcze raz good luck.

  • @Artur – zółty kolor, to nie znaczy że projekt jest na wariackich (żółtych) papierach ? ;))

    btw. Lubie świeże pomysły, które znakomicie uzupełnią rynek agencji interactive, pr i freelancerów. Podoba mi sie, oby starczyło konsekwencji

  • Artur Kurasinski

    @ Jacek Gadzinowksi – żółty ma być raczej skojarzeniem z „yellow pages” :))

  • Artur Kurasinski

    @ Tom Sieroń – nie możemy przedstawić cenników, bo musiałbym zaprezentować wszystkich freelancerów we wszyskich możliwych kombinacjach (wizytówka mała, duża, strona mała, duża itd. itp.). Generalnie jesteśmy w stanie wykonać zlecenie w budżecie klienta – dostanie on pracę na takim poziomie na jaki go stać.

    Proces zlecenia wygladac bedzie tak samo jak w przypadku zwyklej agencji: brief – > dyskusja nad ceną -> wybranie freelancera -> praca -> ocena – > zakończenie prac / obiór projektu -> zapłata.

    Co do tekstów – mea culpa, jest tam parę byków, pisałem na szybko.

  • @Artur no jasne – nie chodzilo mi oczywizm o cenniki :) , tylko cos bardziej marketingowego, bo to co macie tam wyglada imho bardziej jak oferta skierowana do freelancerów, a nie do klientów końcowych. Ale tak tylko marudze bo kibicuje Waszemu przedsiewzieciu :).

    PS. wykonywanie zlecen w budzecie i jeszcze PM do niego mhmm.. Chyba sam sie zglosze z projektem do Was po to tylko zeby uslyszec w jaki sposob mowicie klientowi ze dostanie prace na takim „poziomie” na jaki go stac. Miewam problemy z gładkim przekazaniem klientowi tej oczywistej prawdy.

  • Dlaczego to ma być lepsze niż np. Elance?
    IMO dla freelancerów to jest jednak słaba (a nawet „podejrzana”) oferta, taka czapka, której płaci się za nic nie wiadomo ile. Tak płaci, bo przecież klient zapłacił by cały budżet freelancerowi gdyby nie pośrednik.

    Z drugiej strony: jeśli ktoś jest dobry, to nie ma problemów z pozyskiwaniem klientów. Za to jeśli ktoś jest całkiem nowy na rynku i nie ma żadnych osiągnięć to chętnie schowa się za jakimkolwiek szyldem, ale to z kolei słaba oferta dla potencjalnych klientów. Którzy na dodatek nie wiedzą ile zapłacą marży – więc po prostu pójdą bezpośrednio do znanych i naprawdę „pewnych” osób.

    Dużo lepiej oceniłbym coś w rodzaju elance czyli serwis pośredniczący z jakąś formą weryfikacji ofert obu stron i stałą prowizją za zawarcie umowy. Zdaje się zresztą, że już coś takiego roniłeś z chojnacem i nie wypaliło, prawda?

    Mimo wszystko powodzenia, niech Was kryzys ominie.

  • Artur Kurasinski

    @ Tom Sieroń – masz rację będziemy zmieniać na pewno teksty – par cennych uwag się pojawiło (w tym Twoje).

    Zapraszamy do sprawdzenia nas: )

    art.

  • Artur Kurasinski

    @ Piotr Wrzosiński – Drogi Piotrze, my nie mamy nic wspólnego z platformami w stylu Elance. PG zajmuje się pozyskiwaniem i obsługą projektów – całościowo. Nie dajemy pracy freelancerom

    Masz rację – najlepsi na rynku sami przebierają w zleceniach. Tyle, że ci najlepsi to może 10-20% całego rynku. Pozostali nie mają dostępu do klientów albo nie wiedzą gdzie ich szukać a przy okazji wcale nie ustępują pod względem warsztatu tym najlepszym.

    Od strony klienta – bardzo często nie wiadomo gdzie pójść i zostawić informacje o poszukiwaniu podwykonawcy – fora dyskusyjne nie są już najlepszym miejsce bo tam zazwyczaj czynnikiem decydującym jest tylko cena.

    Nie wiem dlaczego dla freelancer, który dostaje klienta i zlecenie oraz takie wynagrodzenie jakie wynegocjuje miałaby to być podejrzana oferta?

    Szukasz dziury w całym :)

  • @Artur – trafnie.

  • Marcin

    Super pomysł i na pewno wkrótce zwrócę się do Was z moim startup’em!

  • Adam

    @Artur: No ładnie, robiąc ehire.pl w dalekim zamyśle po zdobyciu kontaktów właśnie taki profil działania miałem na myśli. Brakło troszkę wytrwałości. Życzę powodzenia i będę obserwował postępy i konsekwencję.

    Aha i jakbyś potrzebował project managera to daj znać :)

    @pwrzosin: są i tacy freelancerzy, którzy chętnie oddadzą część swojego dochodu pośrednikowi, byleby tylko nie musieć się użerać z klientem a móc skoncentrować się na pracy twórczej.

  • Artur Kurasinski

    @ Adam – PG to nie jest konkurencja dla ehire.pl. Stawiamy na prowadzenie projektow a nie szukanie tylko najnizszych cen – w tym wypadku „nasi” freelancerzy z obu grup moga wogole sie nie martwic, nie bedziemy kanibalizowali swojej dzialalnosci.

    Co do wspolpracy jako PM – zapraszam, artur.kurasinski@pewnagrupa.pl :)

  • Im lepszy człowiek, tym lepsza usługa.
    U Was nie ma żadnych ludzi.
    Są tylko anonimowi freelancerzy.
    Tak samo jak nie ma żadnych Project Managerów – poza Tobą oczywiście.
    Brakuje mi portfolio freelancerów. I CV – PM.
    Bez tego cała oferta wydaje mi się dosyć niewiarygodna.
    pozdrawiam
    Kamil

  • Piotr

    Błagam, liczba a nie ilość projektów.

  • Artur Kurasinski

    @ Kamil – może mam wrzucić Ci na prv maile i stawki tych „moich” freelancerów? Dorzucę jeszcze parę licencji na programy graficzne i kontakty do klientów.

    Stary – kpisz czy o drogę pytasz? To jest konkurs ofert? Idąc do agencji prosisz o CV art directora zanim zaczniesz rozmowy o zrobieniu wizytówki za 500 pln? Get real :)

  • Ostry

    Sam pomysł jest bardzo dobry, z mojego punktu widzenia jako grafika miejsce gdzie wszelkie sprawy zarządzania projektem nie będą na mojej głowie jest potrzebne i brakowało tego na rynku ale…

    Wydaje mi się a właściwie jestem przekonany iż pomysł + pisanie tekstów i ofert + to coś we flashu zajeło nie więcej niż 2 dni i szkoda że nie daliście sobie + 48 godzin na zrobienie lepszej strony. Przy tym co jest obecnie nigdy w życiu nie zgłosiłbym się do was o zrobienie czegokolwiek, niestety odstrasza to bardzo bo wygląda jak praca na informatykę w gimnazjum a klienci jednak będą oceniać na pierwszy ogień was/waszą stronę mimo iż jest to tylko platforma.

  • Artur Kurasinski

    @ Ostry – zajeło dokładnie 3 godziny :) Ale ponieważ dużo osób stawia to jako podstawowy problem powoli dochodzę do wniosku, że trzeba będzie rozpisać konkurs wśród zainteresowanych freelancerów :)

  • @ Artur

    Nasza struktura oparta jest na e-mailu, twitterze, gadu-gadu i skype’ie.

    Skypie, na litość $deity, Skypie. Oraz zarówno Skype jak i Gadu-Gadu wielką literą, bo to nazwy własne. Zadbaj o polszczyznę, bo spora część klientów zwraca uwagę na takie rzeczy i może pomyśleć, że firma jest stworzona przez gimnazjalistów.

    trzeba będzie rozpisać konkurs wśród zainteresowanych freelancerów :)

    Ale wiesz, że konkursy są „odrobinę” passé, bo wielu freelancerów zostało na konkursach naciętych? ;)

  • I like this idea a lot :) Great work Artur! and IMHO in the time of crisis outsourcing is the best option for companies.

    P.S if possible do let me know about the pricing ;)

    Cheers!

  • Artur,
    Pls – nie bierz moich uwag personalnie, ale potraktuj je jako porady faceta, który ładnych kilkanaście lat spędził w marketingu jako zleceniodawca.
    Więc – o drogę pytam :)
    Trzymając się Twojego przykładu wizytówek za 500 zł.
    I tak – jeśli pójdę do jakiejkolwiek agencji, ze zleceniem zaprojektowania wizytówek za 500 zł – to część agencji powie mi grzecznie – że za tyle nie pracuje, a pozostała część – sama pokaże mi swoje portfolio, aby się uwiarygodnić. :)
    Jeśli w ramach oszczędności, zechcę zaryzykować i skorzystać z nieznanego mi freelancera – to zanim zaryzykuję swój czas i swoje pieniądze (lub swojego pracodawcy) – poproszę go o dokładne przedstawienie się. I pokazanie swoich dotychczasowych osiągnięć też. A zresztą – on sam to zrobi :)
    I tak zawsze do tej pory było. I tak cały czas jest.
    Jeśli wpadnę w kłopoty i w obcym mieście przed spotkaniem z klientem zorientuję się, że nie zabrałem wizytówek to pójdę do najbliższego punktu produkcji pieczątek, ksero i usług reklamowych. I też obejrzę tych kilkanaście szablonów, które oferują. I wybiorę ten najlepszy.
    A jeśli ich nie będą mieli – to pójdę bez wizytówek – bo od nieprofesjonalnego zapomnienia karteczek z danymi teleadresowymi gorsze jest tylko przyniesienie czegoś co jest wyrobem wizytówko-podobnym.
    Artur,
    Przecież freelancer nie jest matołem, który się dopiero uczy i zanim stanie się tym grafikiem komputerowym to posługuje się tytułem freelancera.
    To po prostu człowiek, który z różnych przyczyn pracuje na własny rachunek a nie w ramach etatu. On też ma swój dorobek i osiągnięcia. I zawsze na swojej stronie chwali się tym tak mocno, że jeszcze trzeba to weryfikować :)
    Czemu więc Ty nie chcesz się jego osiągnięciami pochwalić? Bo przecież na Wasze – wspólne – projekty trzeba chwilę poczekać.
    To Ci po prostu pomoże w biznesie – którego idea mi się podoba.
    pozdrawiam wiosennie :)
    Kamil

  • Artur Kurasinski

    @ Piotr Mikołajski – poprawimy błędy językowe, stawiamy strone w HTML, zmieinamy sie dla Was :))))

  • Artur Kurasinski

    @ Kamil – Rozumiem co chcesz udowodnic ale sprobuj odwrocic sytuacje i zobaczyc to z mojego punktu widzenia. U nas informacja o tym, kto jest freelancerem z dana umiejetnoscia jest informacja bezcenna – jesli wrzuce na strone portofilio z kontakami to zamiast placic mi ludzie (majac zweryfikowanych i to na talerzu) freelancerow pojda do nich – czyli my odwalimy czarna robote, zrobimy szum, wypromujemy nazwiska a klienci zamiast zaplacic nam za to pojda bezposrednio do podwykonawcow.

    Oczywiscie, ze nie mozemy dopuscic do takiej sytujacji wiec prosba o portoflia, listy uwierzetalniajce i CV jest jak dla mnie absurdalnym pomyslem.

    Zyjemy w epoce kapitalizmu :)

  • A mi się pomysł podoba. Czemu?

    Prawda jest taka, że to co Artur zaprezentował niczym (w istocie) nie różni się od większości „agencji” działających na tym paraprofesjonalnym rynku. Patrząc jednak z perspektywy komunikacji marketingowej „PewnaGrupa.pl” odróżnia ją od całej reszty kilka „kluczy”:
    1. mówią zupełnie inaczej niż inni (wyróżniać się w tłumie to podstawa)
    2. mówią prawdę – czyli nie ściemniają, że mają 14 teamów kreatywnych
    3. dosyć precyzyjnie pozycjonują się na rynku.

    I fajnie. Wg mnie Artur dalej będzie robił to co robi, ale z większym rozmachem, bo to co mówi jest odbiciem lustrzanym tego, co mówią pozostali (poza 1. ligą oczywiście). Sytuacja ta daje mu większy komfort psychiczny, bo nie musi silić się na firmę, którą nie jest (nie chce, nie może – nie ważne).

    Co więcej – jest w 150% przekonany, że to tylko rocket jump do normalnej agencji. Jeżeli projekt się wysypie, to nic na tym nie straci, a zawsze jest o czym pisać. Jeżeli jednak projekt wypali, to wyewoluuje w normalną agencję. Różnica w skali inwestycji. Żeby zbudować dzisiaj agencję od zera z zasobami inhouse trzeba przeznaczyć kilkaset tysięcy zł na start (wg mnie > 1mln), co też przekłada się na wielkość budżetów, za którymi trzeba się uganiać.

    Poprzez PewnaGrupa.pl można zrobić to delikatniej i ewolucyjnie, czyli bez ryzykowania i z miękkim lądowaniem.

    Przerobiłem już kilka agencji i uważam, że budowanie kolejnej opartej na zasobach „zewnętrznych” jest, delikatnie mówiąc, o kant dupy potłuc. Do internetowych agencji przykleił się rzep, który stara się symbolizować niezwykle niski próg „wejścia” w biznes. To jest chyba największa krzywda dla tej branży, bo rodzi bardzo wiele patologii.

    Artur chce zrobić to samo, ale dzięki Bogu – inaczej. I to jest duży PLUS.

    PS. Spodziewam się, że zaprzeczy mojej predykcji „rozszerzania się wszechświata” i że wszystko dąży do wielkiej korporacji. Ma prawo – ale ja tam swoje wiem, poza tym – trochę go znam :P

  • Artur Kurasinski

    @ Adam Jesionkiewicz – Adam nie zaprzeczę :)))))))))) Dzięki za miłe słowa, ponieważ obaj wiemy jak działa ten biznes to na starość nie ma sensu wyłamywać otwartych drzwi i mówić – „robię rewolucyjną agencję interaktywną! u mnie będzie lepiej! i taniej”

    Tyle, że to „lepiej i taniej” trzeba gdzieś umiejętnie kupić – ja nie walę ściemy i mówię wprost – kupujemy pracę innych ludzi i ją nadzorujemy.

    Ty, kliencie płacisz za nasz nadzór i umiejętność znajdowania odpowiednich talentów. Inni będą Ci wmawiali, że mają to u siebie w firmie a my mówimy otwarcie – żyjemy z pracy z podwykonawcami :)

  • Nie rozważacie przygotowywania jakiś pakietów dla start-upów?
    Większość z nowo powstających serwisów boryka się z tymi samymi problemami, może warto byłoby wyjść z inicjatywą, szczególnie jeśli to jeden z Waszych targetów.

    Pozdrawiam, T.

  • Artur Kurasinski

    @ Tabi: jasne, zapraszamy również szczególnie startupy – będziemy pomagali w ramach możliwości!!

  • Pingback: Second Gate Studio Blog()

  • Czyli krótko mówiąc jesteście firmą w początkowej fazie rozwoju. Minimum zatrudnienia, sieć kontaktów, praca zdalna i ograniczanie kosztów. Czy nie jest tak, że jeśli będzie Was stać, to zatrudnicie ludzi na stałe i zakończycie pracę z freelancerami, zachowując portfel klientów? Na dłuższą metę taki model byłby korzystniejszy. Tylko wtedy nie zostanie wiele z pierwotnego pomysłu na biznes.

    Mam wątpliwości co do rozproszenia ludzi. Owszem, można zrobić w ten sposób kilka nieskomplikowanych projektów, jeśli uda się idealnie rozdzielić kompetencje i każda z osób chapnie swoją część procesu. Tylko to sytuacja idealna. A rzeczywistość podpowiada, że nie ma to jak widzieć gęby współpracowników i mieć zgrany zespół.

    Tak czy inaczej, powodzenia! :) I pamiętajcie, konkurencja nie śpi ;)

  • Artur Kurasinski

    @ Robert Pogorzelski – nie jestesmy firma w poczatkowej fazie rozwoju tylko firma, ktorej tak wyglada sposob dzialania. Gdybysmy chcieli stworzyc parawan dla agencji interaktywnej zapewne bez zadnego problemu bysmy nabrali caly rynek. Wiekszosc znanych agencji tak robi i zyje dobrze z tego.

    Nie tworzymy i nie stworzymy firmy z etatami bo po co – placic tym samym ludziom, ktorych mamy na zlecenia do projektow?

    Co do zgrania – kwestia doswiadczenia i umiejetnosci ogarniania rozproszonej siatki ludzi. IMHO wiem jak to robic.

    Dzieki za slowa otuchy :)

  • ers

    jak narazie obserwuje z pewnego dystansu, wiec sorry za brak super komentarza, ogolnie pracowalem jako grafik etc, obecnie jako pm wiec wydaje mi sie, ze jest to calkiem trafiony pomysl a i haslo „wolny rynek” wcale z nim nie koliduje ;)

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę