<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Dzieci Albionu</title>
	<atom:link href="http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/</link>
	<description>blog o mediach elektronicznych, nowych technologiach, biznesie i kulturze masowej. na ostro.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Mar 2010 18:38:53 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Fan Club Pw</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/comment-page-1/#comment-77931</link>
		<dc:creator>Fan Club Pw</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2009 12:23:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=1782#comment-77931</guid>
		<description>Jeszcze o bibliotece :) Książka do biblioteki kosztuje tyle samo co książka na prywatna półkę a płyta DVD z licencją do wypożyczalni jest 20 krotnie droższa. Czy to jest OK? Czy to źle że czujemy iż coś nie gra? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze o bibliotece :) Książka do biblioteki kosztuje tyle samo co książka na prywatna półkę a płyta DVD z licencją do wypożyczalni jest 20 krotnie droższa. Czy to jest OK? Czy to źle że czujemy iż coś nie gra? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Fan Club Pw</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/comment-page-1/#comment-77929</link>
		<dc:creator>Fan Club Pw</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2009 12:11:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=1782#comment-77929</guid>
		<description>Czy wiesz ze prawa autorskie na samochód są w UK 15lat? Dlatego tyle się robi replik. Prawo autorskie 70 lat o wymysł koncernów, które to narzuciły u siebie ( w USA ) a potem reszcie świata.

No skoro 1mln razy bardziej złożona rzecz jak auto jest chronione 15 lat to coś tu śmierdzi z tą muzą i ludzie to czują :)

P.S.
Info z TV i jednego z wielu programów o składaniu samemu auta</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czy wiesz ze prawa autorskie na samochód są w UK 15lat? Dlatego tyle się robi replik. Prawo autorskie 70 lat o wymysł koncernów, które to narzuciły u siebie ( w USA ) a potem reszcie świata.</p>
<p>No skoro 1mln razy bardziej złożona rzecz jak auto jest chronione 15 lat to coś tu śmierdzi z tą muzą i ludzie to czują :)</p>
<p>P.S.<br />
Info z TV i jednego z wielu programów o składaniu samemu auta</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: polityk</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/comment-page-1/#comment-77919</link>
		<dc:creator>polityk</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2009 18:58:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=1782#comment-77919</guid>
		<description>Arturze w całej rozciągłości się z Tobą .. nie zgadzam.
Większość rzeczy które opisałeś są z samego założenia złe i tyle.
Polecam poszukanie jak kiedyś walczono z &quot;piractwem&quot; książek oraz dwie części dokumentu: Steal this movie.
Pozdr</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Arturze w całej rozciągłości się z Tobą .. nie zgadzam.<br />
Większość rzeczy które opisałeś są z samego założenia złe i tyle.<br />
Polecam poszukanie jak kiedyś walczono z &#8220;piractwem&#8221; książek oraz dwie części dokumentu: Steal this movie.<br />
Pozdr</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: g00rek</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/comment-page-1/#comment-77918</link>
		<dc:creator>g00rek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2009 18:52:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=1782#comment-77918</guid>
		<description>Zgadzam się, ale nadal IMHO zjawisku jest bliżej do biblioteki niż kradzieży. Strata/zysk alternatywny to pojęcie dość skomplikowane - przy wypożyczeniu książki i tak autor &quot;straci&quot; kilkadziesiąt/set potencjalnych czytelników...

Owszem, przy obecnym prawodawstwie i modelu to JEST de iuro złodziejstwo. I z tym nie chce dyskutować. Ale historia pokazała, że niezadowolone z różnych rzeczy masy ludzi potrafiły rozkradać dobra i majątki i zrównywać nierówności... Ot, niedawno rocznia zburzenia Bastylii nam minęła :) Summa summarum - czas pewnie na nowy model. Nie wierzę w to, że nagle artyści stwierdzą &quot;nie tworzymy, bo kradniecie&quot;. Bo by tak czy inaczej zdechli z głodu :) Może czas na inny model biznesowy, może czas na zmniejszenie cen (aby zwiększyć sprzedaż i na końcu jednak obrót). Ja na przykład, jako osoba wychowana w duchu giełdy przy Grzybowskiej powiedziałem sobie że zacznę kupować gry gdy ich cena spadnie poniżej 100 zł. Zacząłem :) Sukces iphone app store pokazuje że moc tkwi w niskich cenach. A sukces takich zespołów jak Artic Monkeys pokazuje że sukces tkwi w sieci... :&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się, ale nadal IMHO zjawisku jest bliżej do biblioteki niż kradzieży. Strata/zysk alternatywny to pojęcie dość skomplikowane &#8211; przy wypożyczeniu książki i tak autor &#8220;straci&#8221; kilkadziesiąt/set potencjalnych czytelników&#8230;</p>
<p>Owszem, przy obecnym prawodawstwie i modelu to JEST de iuro złodziejstwo. I z tym nie chce dyskutować. Ale historia pokazała, że niezadowolone z różnych rzeczy masy ludzi potrafiły rozkradać dobra i majątki i zrównywać nierówności&#8230; Ot, niedawno rocznia zburzenia Bastylii nam minęła :) Summa summarum &#8211; czas pewnie na nowy model. Nie wierzę w to, że nagle artyści stwierdzą &#8220;nie tworzymy, bo kradniecie&#8221;. Bo by tak czy inaczej zdechli z głodu :) Może czas na inny model biznesowy, może czas na zmniejszenie cen (aby zwiększyć sprzedaż i na końcu jednak obrót). Ja na przykład, jako osoba wychowana w duchu giełdy przy Grzybowskiej powiedziałem sobie że zacznę kupować gry gdy ich cena spadnie poniżej 100 zł. Zacząłem :) Sukces iphone app store pokazuje że moc tkwi w niskich cenach. A sukces takich zespołów jak Artic Monkeys pokazuje że sukces tkwi w sieci&#8230; :&gt;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: artur</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/comment-page-1/#comment-77917</link>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2009 13:34:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=1782#comment-77917</guid>
		<description>@ g00rek - slyszalem juz taki argument i uwazam, ze w odniesieniu do piractwa spod znaku TPB czy innych serwisow jest malo logiczny. Czemu? W przypadku ksiazek i bibliotek nie placisz Ty jako uzytkownik ale placi panstwo, gmina czy inna instytucja (nie znam biblioteki w ktorej pracuja ludzie i czynsz za free). Wiec ktos placi tyle, ze nie Ty.

Druga sprawa - ktos te ksiazke kupil dla biblioteki. Zaplacil autorowi.

Trzecia - jedna ksiazke wypozyczy ile osob? kilkaset? kilka tysiecy? A ile osob sciaga pliki i korzysta z cudzej wlasnosci intelektualnej? Miliony.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ g00rek &#8211; slyszalem juz taki argument i uwazam, ze w odniesieniu do piractwa spod znaku TPB czy innych serwisow jest malo logiczny. Czemu? W przypadku ksiazek i bibliotek nie placisz Ty jako uzytkownik ale placi panstwo, gmina czy inna instytucja (nie znam biblioteki w ktorej pracuja ludzie i czynsz za free). Wiec ktos placi tyle, ze nie Ty.</p>
<p>Druga sprawa &#8211; ktos te ksiazke kupil dla biblioteki. Zaplacil autorowi.</p>
<p>Trzecia &#8211; jedna ksiazke wypozyczy ile osob? kilkaset? kilka tysiecy? A ile osob sciaga pliki i korzysta z cudzej wlasnosci intelektualnej? Miliony.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: g00rek</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/comment-page-1/#comment-77916</link>
		<dc:creator>g00rek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2009 13:25:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=1782#comment-77916</guid>
		<description>Artur, czym różni się ściągnięcie z sieci od wypożyczenia książki z biblioteki?

Wypożyczam książkę. Za darmo. Przeczytam. Autor nic bezpośrednio nie straci. Straci wirtualnie, bo nie kupię już oryginału (bo po co). Chyba, że bardzo mi się spodoba - wtedy kupię, bo będe chciał ją miec na półce. 

SKASUJMY BIBLIOTEKI! :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur, czym różni się ściągnięcie z sieci od wypożyczenia książki z biblioteki?</p>
<p>Wypożyczam książkę. Za darmo. Przeczytam. Autor nic bezpośrednio nie straci. Straci wirtualnie, bo nie kupię już oryginału (bo po co). Chyba, że bardzo mi się spodoba &#8211; wtedy kupię, bo będe chciał ją miec na półce. </p>
<p>SKASUJMY BIBLIOTEKI! :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur Kurasinski</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/comment-page-1/#comment-77915</link>
		<dc:creator>Artur Kurasinski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2009 11:05:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=1782#comment-77915</guid>
		<description>@ byte: http://www.telindus.co.uk/newsandevents/pressreleases/_2009/_pr_2009_0716.asp</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ byte: <a href="http://www.telindus.co.uk/newsandevents/pressreleases/_2009/_pr_2009_0716.asp" rel="nofollow">http://www.telindus.co.uk/newsandevents/pressreleases/_2009/_pr_2009_0716.asp</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: z</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/comment-page-1/#comment-77914</link>
		<dc:creator>z</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Jul 2009 09:48:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=1782#comment-77914</guid>
		<description>No i jak średnio świadomy użytkownik internetu, nie robiący zakupów za granicą (długo by wymieniać powody, niektórzy po prostu się boją itd.) nie ma piracić, jeżeli ktoś śmieje mu się w twarz czymś takim (nie żbeym był fanem P, przykłąd pierwszy z brzegu, jeden z wielu):

Predator dla idiotów?
http://www.film.gildia.pl/dvd/news/2009/07/predator-dla-idiotow
Do sieci marketów Mediamarkt trafiły wydania Blu-ray filmów Predator z Arnoldem Schwarzeneggerem i Predator 2 z Danny Gloverem w rolach głównych. I nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie fakt, że u nas sprzedawane są one w cenach 149 zł za jedynkę i 139,99 zł za dwójkę, kiedy bez trudu można je zakupić w Sieci (np. tutaj i tutaj) za jedyne 10$ od sztuki! A reklamują się, że Mediamarkt nie dla idiotów...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No i jak średnio świadomy użytkownik internetu, nie robiący zakupów za granicą (długo by wymieniać powody, niektórzy po prostu się boją itd.) nie ma piracić, jeżeli ktoś śmieje mu się w twarz czymś takim (nie żbeym był fanem P, przykłąd pierwszy z brzegu, jeden z wielu):</p>
<p>Predator dla idiotów?<br />
<a href="http://www.film.gildia.pl/dvd/news/2009/07/predator-dla-idiotow" rel="nofollow">http://www.film.gildia.pl/dvd/news/2009/07/predator-dla-idiotow</a><br />
Do sieci marketów Mediamarkt trafiły wydania Blu-ray filmów Predator z Arnoldem Schwarzeneggerem i Predator 2 z Danny Gloverem w rolach głównych. I nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie fakt, że u nas sprzedawane są one w cenach 149 zł za jedynkę i 139,99 zł za dwójkę, kiedy bez trudu można je zakupić w Sieci (np. tutaj i tutaj) za jedyne 10$ od sztuki! A reklamują się, że Mediamarkt nie dla idiotów&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Imię</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/comment-page-1/#comment-77913</link>
		<dc:creator>Imię</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2009 12:10:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=1782#comment-77913</guid>
		<description>&gt; Klient rzuciłby okiem czy jest sens iść do kina

znam wielu nałogowych ściągaczy niemal wszystkiego co jest wydawane, po prostu ciągle coś się musi ściągać, dzień bez ściągnięcia filmu dniem straconym, i ci ludzie w kinie nie byli od lat, ostatni raz chyba w szkole, nawet jak film fajny, bardzo im się podoba a jakość ściągniętego pliku kiepska to nie pójdą do kina bo im szkoda kasy, pewnie jakby bilet kosztował 5-10zł to by nie szli bo &#039;płacą już abonament za internet&#039;...

nałogowi ściągacze nie chodzą do kina, nie kupują muzyki, książek itp. w większości do gołodupcy nie mający kasy na tzw. kulturę, którzy muszą ściągnąć 10 filmów w miesiącu aby im się &#039;koszt internetu zwrócił&#039;...

co do dzieciarni to inna sprawa, oni już od maleńkości mają zryty beret, że wszystko co w sieci to za friko jest, z nimi trudno dyskutować i coś im wytłumaczyć, po prostu nie widzą nic złego w tym, że zamiast kupić coś sobie sami znajdą w internecie (nie ściągną, nie ukradną, ale znajdą), mają takie samo myślenie (w sumie to słuszne) i dla nich to analogia, co my w kwestiach typu: po co płacić za przejazd autostradą? pojadę gorszą trasą i dłużej ale za friko...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&gt; Klient rzuciłby okiem czy jest sens iść do kina</p>
<p>znam wielu nałogowych ściągaczy niemal wszystkiego co jest wydawane, po prostu ciągle coś się musi ściągać, dzień bez ściągnięcia filmu dniem straconym, i ci ludzie w kinie nie byli od lat, ostatni raz chyba w szkole, nawet jak film fajny, bardzo im się podoba a jakość ściągniętego pliku kiepska to nie pójdą do kina bo im szkoda kasy, pewnie jakby bilet kosztował 5-10zł to by nie szli bo &#8216;płacą już abonament za internet&#8217;&#8230;</p>
<p>nałogowi ściągacze nie chodzą do kina, nie kupują muzyki, książek itp. w większości do gołodupcy nie mający kasy na tzw. kulturę, którzy muszą ściągnąć 10 filmów w miesiącu aby im się &#8216;koszt internetu zwrócił&#8217;&#8230;</p>
<p>co do dzieciarni to inna sprawa, oni już od maleńkości mają zryty beret, że wszystko co w sieci to za friko jest, z nimi trudno dyskutować i coś im wytłumaczyć, po prostu nie widzą nic złego w tym, że zamiast kupić coś sobie sami znajdą w internecie (nie ściągną, nie ukradną, ale znajdą), mają takie samo myślenie (w sumie to słuszne) i dla nich to analogia, co my w kwestiach typu: po co płacić za przejazd autostradą? pojadę gorszą trasą i dłużej ale za friko&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zzz</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/07/17/dzieci-albionu-2/comment-page-1/#comment-77912</link>
		<dc:creator>zzz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2009 09:28:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=1782#comment-77912</guid>
		<description>Dużo prawdu zostało tutaj napisane. Zgadzam się, że wraz ze skuteczniejszym ściganiem zwłaszcza &#039;hurtowników&#039; powinny równolegle powstawać zmiany w dystrybucji treści. Na pewno rozwiązaniem nie jest drastyczny DRM. Nie może być tak, że klient który płaci za produkt ma mniejszą swobodę nim dysponowania niż pirat (np. Spore jego idiotyczne ograniczenia, muzyka niemożliwa do odtwarzania na sprzęcie konkurencji lub zwykłym chińskim noname itd.). Nie można karać, nie proponując niczego w zamian. To tylko prowadzi do eskalacji, a pokazowe akcje, czesto robione w idiotyczny sposób (choćby ostatnio ta matka która musiałą zapłacić górę $$$ za bodaj 23 piosenki...) nie przysporzy popularności anie zrozumienia ochronie praw autorskich. Jak dla mnie jedynym wyjściem jest zniesienie barier geograficznych w już dostepnych usługach oraz stworzenie nowych. Dlaczego nie mogę mieć łatwego dostępu do np. HULU, czy innego ABC (mogę przez VPN, wiem), gdzie mogę być na bieżąco z serialami? Czy nie dałoby się stworzyć dopasowanych do mojego kraju/regionu reklam? Niech będą w trakcie, przynajmniej wiem że ktoś na tym zarobi. Dlaczego jeżeli mowa o filmach nie pogodzić się z tym, że są dostepne już drugiego dnia po premierze i nie zaproponowac np. możłiwości obejrzenia filmu w żenującej jakości/rozdzielczości ale za darmo w opraciu o infrastrukturę YT czy jakiegoś jego klona? Klient rzuciłby okiem czy jest sens iść do kina (no, chyba że tutaj jest problem, bo wyszłoby jaki crap jest ostatnio), części by to wystarczyło. Kiedy skończyłoby się wyświetlanie w kinach od razu mogłąby być dostępna jakaś lepsza wersja za opłatą - nich będzie to np. jakość DVD, jak chca zarabiać na pudełkach/dodatkach itd. pozostanie Blue Ray. Że obciążenie dla infrastruktury? Oprzeć na torrentach, lub podobnym protokole.

Naprawdę, rozwiązań jest masa, poterzeba tylko kogoś odważnego i z pieniędzmi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dużo prawdu zostało tutaj napisane. Zgadzam się, że wraz ze skuteczniejszym ściganiem zwłaszcza &#8216;hurtowników&#8217; powinny równolegle powstawać zmiany w dystrybucji treści. Na pewno rozwiązaniem nie jest drastyczny DRM. Nie może być tak, że klient który płaci za produkt ma mniejszą swobodę nim dysponowania niż pirat (np. Spore jego idiotyczne ograniczenia, muzyka niemożliwa do odtwarzania na sprzęcie konkurencji lub zwykłym chińskim noname itd.). Nie można karać, nie proponując niczego w zamian. To tylko prowadzi do eskalacji, a pokazowe akcje, czesto robione w idiotyczny sposób (choćby ostatnio ta matka która musiałą zapłacić górę $$$ za bodaj 23 piosenki&#8230;) nie przysporzy popularności anie zrozumienia ochronie praw autorskich. Jak dla mnie jedynym wyjściem jest zniesienie barier geograficznych w już dostepnych usługach oraz stworzenie nowych. Dlaczego nie mogę mieć łatwego dostępu do np. HULU, czy innego ABC (mogę przez VPN, wiem), gdzie mogę być na bieżąco z serialami? Czy nie dałoby się stworzyć dopasowanych do mojego kraju/regionu reklam? Niech będą w trakcie, przynajmniej wiem że ktoś na tym zarobi. Dlaczego jeżeli mowa o filmach nie pogodzić się z tym, że są dostepne już drugiego dnia po premierze i nie zaproponowac np. możłiwości obejrzenia filmu w żenującej jakości/rozdzielczości ale za darmo w opraciu o infrastrukturę YT czy jakiegoś jego klona? Klient rzuciłby okiem czy jest sens iść do kina (no, chyba że tutaj jest problem, bo wyszłoby jaki crap jest ostatnio), części by to wystarczyło. Kiedy skończyłoby się wyświetlanie w kinach od razu mogłąby być dostępna jakaś lepsza wersja za opłatą &#8211; nich będzie to np. jakość DVD, jak chca zarabiać na pudełkach/dodatkach itd. pozostanie Blue Ray. Że obciążenie dla infrastruktury? Oprzeć na torrentach, lub podobnym protokole.</p>
<p>Naprawdę, rozwiązań jest masa, poterzeba tylko kogoś odważnego i z pieniędzmi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
