<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Książka, której nie będzie</title>
	<atom:link href="http://blog.kurasinski.com/2009/11/10/ksiazka-ktorej-nie-bedzie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kurasinski.com/2009/11/10/ksiazka-ktorej-nie-bedzie/</link>
	<description>blog o mediach elektronicznych, nowych technologiach, biznesie i kulturze masowej. na ostro.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 12 Mar 2010 17:43:21 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Artur Kwiatkowski</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/11/10/ksiazka-ktorej-nie-bedzie/comment-page-1/#comment-78955</link>
		<dc:creator>Artur Kwiatkowski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 14:25:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2366#comment-78955</guid>
		<description>PS. co do ostatniego akapitu: zapomniałem wspomnieć o takim drobiazgu jak nasza natura i drzewa - więcej e-booków = mniej wykoszonych drzew i do tego powinniśmy dążyć! Żyjemy w czasach w których biurokracja i papierkowa robota sięga zenitu a ten cały papier się skądś przecież bierze. Może więc zamiast zabraniać korzystania z siatek foliowych i zastępować je papierowymi to moglibyśmy zrobić coś rozsądniejszego dla środowiska i nas samych! Coś takiego moim zdaniem miało by rację bytu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>PS. co do ostatniego akapitu: zapomniałem wspomnieć o takim drobiazgu jak nasza natura i drzewa &#8211; więcej e-booków = mniej wykoszonych drzew i do tego powinniśmy dążyć! Żyjemy w czasach w których biurokracja i papierkowa robota sięga zenitu a ten cały papier się skądś przecież bierze. Może więc zamiast zabraniać korzystania z siatek foliowych i zastępować je papierowymi to moglibyśmy zrobić coś rozsądniejszego dla środowiska i nas samych! Coś takiego moim zdaniem miało by rację bytu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur Kwiatkowski</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/11/10/ksiazka-ktorej-nie-bedzie/comment-page-1/#comment-78954</link>
		<dc:creator>Artur Kwiatkowski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 14:18:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2366#comment-78954</guid>
		<description>No ja się też muszę zgodzić z poprzednikami.
Mówiąc krótko jestem za tym, by autor miał jak największe możliwości rozdystrybuowania swojej książki czyli za maksymalizacją jego zysków a jednocześnie by autor nie był ograniczony sytuacją, że jeżeli wydaje u jednego to u drugiego już nie może - bo to paranoja i właśnie coś takiego opóźnia rozwój.

Co do tego zapachu farby drukarskiej - to jestem za tym, by takie sklepy, które sprzedawałyby e-booki miały też drukarnie (lub partnera drukarnie) i wtedy w ofercie takiego sklepu powinna być jeszcze opcja &quot;zamów w formie papierowej&quot; - i wtedy jest wszystko cacy ! Ba, można by nawet dać klientom możliwość prenumerowania konkretnych np. czasopism w formie papierowej - czyli kolejny plus dla kurierów i temu podobnych. Może wtedy w końcu poczta polska została by wygryziona przez konkurentów bo doszło by do takiej sytuacji że PP nie jest w stanie obsłużyć wszystkich przesyłek czyli jednocześnie trzeba zwolnić miejsce dla konkurencji albo się rozwinąć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No ja się też muszę zgodzić z poprzednikami.<br />
Mówiąc krótko jestem za tym, by autor miał jak największe możliwości rozdystrybuowania swojej książki czyli za maksymalizacją jego zysków a jednocześnie by autor nie był ograniczony sytuacją, że jeżeli wydaje u jednego to u drugiego już nie może &#8211; bo to paranoja i właśnie coś takiego opóźnia rozwój.</p>
<p>Co do tego zapachu farby drukarskiej &#8211; to jestem za tym, by takie sklepy, które sprzedawałyby e-booki miały też drukarnie (lub partnera drukarnie) i wtedy w ofercie takiego sklepu powinna być jeszcze opcja &#8220;zamów w formie papierowej&#8221; &#8211; i wtedy jest wszystko cacy ! Ba, można by nawet dać klientom możliwość prenumerowania konkretnych np. czasopism w formie papierowej &#8211; czyli kolejny plus dla kurierów i temu podobnych. Może wtedy w końcu poczta polska została by wygryziona przez konkurentów bo doszło by do takiej sytuacji że PP nie jest w stanie obsłużyć wszystkich przesyłek czyli jednocześnie trzeba zwolnić miejsce dla konkurencji albo się rozwinąć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jakub</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/11/10/ksiazka-ktorej-nie-bedzie/comment-page-1/#comment-78943</link>
		<dc:creator>Jakub</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Nov 2009 18:55:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2366#comment-78943</guid>
		<description>Zgadzam sięj z zx-em - wydaje mi się,że digitalizacja rynku wydawniczego doprowadzi do wyrównania szans małych i dużych, a dodatkowo dla wielu autorów wydawcy staną się zbędni - pisarz sam będzie mógł wydać swoją książkę i umieścić ją w sklepie tak jak aplikację w AppStore; po co mu wydawca ?

Po drugie uważam,że &quot;bliski koniec drukowanej prasy&quot; o którym wszyscy mowią, nie jest taki znowu do końca bliski. Owszem prasa codzienna (gazety) - tak, wkrótce przeniesie się do internetu, ale magazyny, prasa bogato ilustrowana, lifestyle&#039;owa  - tutaj moim zdaniem możemy mieć do czynienia z drugą młodością, zwłaszcza gdy inne media staną się nie-papierowe, ten segment może być ostoją &quot;drukarstwa&quot; i zyskać na atrakcyjności, również dla reklamodawców


polecam ten filmik:
http://magculture.com/blog/?p=4780</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam sięj z zx-em &#8211; wydaje mi się,że digitalizacja rynku wydawniczego doprowadzi do wyrównania szans małych i dużych, a dodatkowo dla wielu autorów wydawcy staną się zbędni &#8211; pisarz sam będzie mógł wydać swoją książkę i umieścić ją w sklepie tak jak aplikację w AppStore; po co mu wydawca ?</p>
<p>Po drugie uważam,że &#8220;bliski koniec drukowanej prasy&#8221; o którym wszyscy mowią, nie jest taki znowu do końca bliski. Owszem prasa codzienna (gazety) &#8211; tak, wkrótce przeniesie się do internetu, ale magazyny, prasa bogato ilustrowana, lifestyle&#8217;owa  &#8211; tutaj moim zdaniem możemy mieć do czynienia z drugą młodością, zwłaszcza gdy inne media staną się nie-papierowe, ten segment może być ostoją &#8220;drukarstwa&#8221; i zyskać na atrakcyjności, również dla reklamodawców</p>
<p>polecam ten filmik:<br />
<a href="http://magculture.com/blog/?p=4780" rel="nofollow">http://magculture.com/blog/?p=4780</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: artur</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/11/10/ksiazka-ktorej-nie-bedzie/comment-page-1/#comment-78924</link>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 10:09:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2366#comment-78924</guid>
		<description>@zx - no właśnie nie do końca. w appstore każdy &quot;pisze swoją książkę&quot; ale z drugiej strony są takie firmy jak EA, które lokalizują na iPhone&#039;a swoje produkcje powszechnie znane (hity). Tak samo może być z książkami - będzie grupa &quot;trzymająca treści&quot; czyli prawa do bestsellerów a potem dłuuugi ogon tych, którzy będą dopiero wyławiali ciekawych autorów, podpisywali z nimi umowy i sprzedawali. Z drugiej strony znalezienie autora i &quot;wyprodukowanie&quot; ciekawej książki jest procesem o wiele kosztowniejszym i dłuższym niż przygotowanie aplikacji do appstore :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@zx &#8211; no właśnie nie do końca. w appstore każdy &#8220;pisze swoją książkę&#8221; ale z drugiej strony są takie firmy jak EA, które lokalizują na iPhone&#8217;a swoje produkcje powszechnie znane (hity). Tak samo może być z książkami &#8211; będzie grupa &#8220;trzymająca treści&#8221; czyli prawa do bestsellerów a potem dłuuugi ogon tych, którzy będą dopiero wyławiali ciekawych autorów, podpisywali z nimi umowy i sprzedawali. Z drugiej strony znalezienie autora i &#8220;wyprodukowanie&#8221; ciekawej książki jest procesem o wiele kosztowniejszym i dłuższym niż przygotowanie aplikacji do appstore :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zx</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/11/10/ksiazka-ktorej-nie-bedzie/comment-page-1/#comment-78920</link>
		<dc:creator>zx</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 06:25:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2366#comment-78920</guid>
		<description>Jeśli chodzi o małe wydawnictwa, to ja widzę raczej możliwości ich rozwoju i powstawania kolejnych. Tak, jak z AppStore - mali wydawcy w końcu mogą się przebić do mainstreamu, bo nie liczy się reklama, umowy itp, a to, co się faktycznie oferuje klientom.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o małe wydawnictwa, to ja widzę raczej możliwości ich rozwoju i powstawania kolejnych. Tak, jak z AppStore &#8211; mali wydawcy w końcu mogą się przebić do mainstreamu, bo nie liczy się reklama, umowy itp, a to, co się faktycznie oferuje klientom.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
