Szukaj
Zamknij
Internet

Forum IAB – podsumowanie

Forum IAB 2009

Dawno to się nie zmordowałem próbując dokonać wyborów między sesjami i prelegentami. Jeśli pierwszy dzień Forum IAB był bardzo dobry to drugi był jeszcze lepszy poprzez możliwość wybierania i kreowania swojej „siatki zajęć”…

Powiem od razu – nie do końca rozumiem klucz z jakiego zapraszano prelegentów. Dyrygent, który opowiadał o różnicach w sposobach „dowodzenia” orkiestrą był ciekawym mówcą ale (głównie z powodów wzbudzania ciekawości i kreowania tajemniczości przez ludzi z IAB Polska) ja spodziewałem się kogoś z branży, z pierwszych stron blogów. Rozumiem jednak, że cennik jakie stawiane są przez organizatorami takich imprez są zabójczo wysokie i czasami trzeba z pokorą uznać, że po prostu nas nie stać na tuzów z Doliny Krzemowej. Pamiętajmy też, że wejściówka na Forum IAB w stosunku do imprez na których spotkać można branżowe gwiazdy światowego formatu kosztuje 2-3 mniej.

Absolutnym majstersztykiem była prelekcja Deana Donaldsona reprezentanta Eyeblaster, który nie tyle pokazał bardzo smakowite case’y związane z reklamą ale chyba jako pierwszy zabrał głos w sprawie problemów z wyceną i wartością dla klientów reklam display (tudzież „wizerunkowych” jak elegancko można je nazwać).

Dean pokazując jakimi sposobami walczy się o klienta korzystając ze wszystkich kanałów komunikacji (gdzie Internet jest tylko jednym z nich) zaryzykował twierdzenie, że reklama display nigdy nie była efektywna w wywoływaniu działania (w końcu nie do tego służy) a jej skuteczność wynika z przypadkowych kliknięć. Przykłady przytaczane przez Donaldsona pokazują też jaka (hmmm…przepaść? różnica?) dzieli klientów, marketerów i domy mediowe w Polsce a zagranicą.

Bardzo dużo trzeba nam edukacji, wspierania i wyjaśniania klientom czemu mieliby ryzykować z innym modelem działania, wyjść przed szereg i być pierwszym, który zaryzykuje. Może to jest problem przekładający się konkurs branżowe – mała zdolność polskich firm i klientów do ryzyka i wykorzystywania nowinek?

Nie mniej ciekawa była prelekcja Christophera Billicha z Inifinita, który opowiadał o rzeczywistości japońskich klientów korzystających z telefonii i mobilnego Internetu. Christopher wskazał na bardzo prostą acz oczywiście ogromną różnicę między rynkami europejskimi, amerykańskimi a japońskim.

W Japonii operator pobiera 10% prowizji od usług kalkulując sobie tak „dzięki nowym treściom skłonię użytkownika do korzystania z transmisji danych co zrekompensuje sobie w rozliczeniu abonamentowym”. Proste, genialne i działające. Dodatkowo operatorzy z kraju Kwitnącej Wiśni za punkt honoru postawili sobie maksymalne uproszczenie taryf. Doprowadziło to do sytuacji w której klient wybiera „podstawkę” (w cenie około 20$) do której niczym klocki dokłada kolejne usługi. Maksymalny koszt taryf w Japonii to 40$.

Przy 109 milionach użytkowników tamtejszych sieci komórkowych i bardzo ścisłej współpracy pomiędzy operatorem a producentem telefonu (słuchawki są właściwie produkowane tak jak sobie tego życzy dany operator) tamtejszy rynek jest najbardziej rozwiniętym rynkiem usług komórkowych na świecie i najbardziej technologicznie zaawansowanym (mikroczipy wbudowane w telefon za pomocą których płaci się za posiłek, przejazd, bilet itd. ma około 20% użytkowników komórek)

Matt Szymczyk z Zugara opowiadał i pokazywał co ważniejsze co to jest Augmented Reality i jak można zaprząc ją do biznesowej współpracy. I Matt i w zasadzie kilku innych speakerów wskazywało na to, że AR obecnie jest strasznie popularnym „buzz word’em” z którym dużo klientów ma problemy – obiecuje im się gruszki na wierzbie, bardzo kolorowe i świetnie wyglądające programy natomiast nie idzie za tym żadna myśl biznesowa. Efektem jest dużo firm, które chcą sprzedawać AR swoim klientom ale nie wiedzą po co.

Panel „prawniczy” poświęcony stanowi prawa w Polsce odnośnie usług świadczonych droga elektroniczną i reklamie w zasadzie pokazał, że co prawda MSWiA oraz GIODO mają wolę współpracy i nawet inicują jakieś spotkanie to ich interesy są rozbieżne z portalami i czołowymi graczami na rynku. Ubawił mnie wtręt Pana z GIODO, który oznajmił, że „w zasadzie gdyby trzymać się litery prawa to Nasza-Klasa nie powinna działać”. A działa. Ciekawe, prawda?

Dzień drugi to pełna „personalizacja” – trzeba było rozsądnie wybierać „pokoje” ponieważ mała ilość czasu na przemieszanie się, mnogość ciekawych gości oraz ilość paneli była dużym wyzwaniem. Nie ujmując nikomu z tego dnia zapamiętałem występ Marcina Perego mówiącego o problemach z transmisją live i jednoczesnymi stream’ami w Polsce (Marcin dzięki transmisji walki Adamek-Gołota mógł słać obraz i dźwięk do 30 tys. komputerów na raz. Bo na więcej nie było już przepustowości u klientów końcowych. To bardzo źle świadczy o naszej infrasytrukturze i wizji rozwoju dla branży „wideo online” w Polsce).

Drugą osobą, której wykład zapadł mi w pamięć był Adam Kwaśniewski czyli szef Google Polska (Adam słusznie zwrócił mi uwagę, że prezesem nie jest a Head of Content & E- Commerce :). Adam pokazywał na przykładach jak można wykorzystywać YouTube do promocji marek i firm. Bardzo ciekawe, inspirujące a przy okazji bardzo jasno obalające kilka tez (np. taką, że decyzja o premierze filmu na YT i na dużym ekranie w zwykłym kinie spowoduje, że nie zarobi się na tym biznesie. Przykład „Home” to na szczęście zweryfikował – darmowa premiera całego 1,5 godzinnego filmu na YT bardzo podziałała na rynek DVD i wywindowała sprzedaż nośników fizycznych do wysokiego poziomu..)

Trzecim elementem było panel dyskusyjny portali (z udziałem domu mediowego) dotyczącego standardów reklamy (a raczej ich zmiany), modeli CPA / CPL vs model CPM (czy raczej nie możność tworzenia porównań). Oj było wesoło – Onet wsadził sójkę w bok o2 za AdRakietę (w domyśle „dumping cenowy”). Michał Brański odgryzał się mówiąc, że taki sposób dyskusji pachnie mu „forum internet standard” czym wprawił w osłupienie siedzącego i moderującego dyskusję Artura Małka..właśnie z InternetStandards :)

Wyglądało na to, że z jednej strony „wydawcy” (przepraszam, nadal mam problem z pisaniem o portalach per „wydawcy” przez szacunek do „starej szkoły” wydawców czyli prasy stąd ironiczny cudzysłów) mają problem z zaakceptowaniem spadków cen w rozliczeniach CPM (chociaż to oni sami są sprawcami dewaluacji cen na spółkę z sieciami reklamowymi) z drugiej strony nie mogą ustalić co bardziej jest groźne dla użytkownika witryny: jedna duża kreacja czy też „zyliard” mniejszych powodujących tzw. clutter (modne słowo, zapamiętajcie). Dziękujemy za troskę drodzy wydawcy. Na pewno przecież Wam zależy na nas czyli użytkownikach a nie na wynikach finansowych pod koniec roku, nieprawdaż? Prawdaż.

Podsumowując – Forum IAB należy uznać za bardzo ciekawą inicjatywę na mapie polskich branżowych spotkań a nie wiem czy tez nie jedną z najlepszych. Dobór gości, miejsce, obsługa, mnogość tematów i dyskusji kuluarowych – to jest to za co chce się płacić i nie powoduje potem skrzywienia na pytanie „czy było warto”. Było warto jak cholera.

PS. Na koniec malutka łyżeczka dziegciu w tej zalewie wazeliny. Drogie IAB (prezesie i miłe jury konkursu „MiXX Awards”). Moja bardzo osobista, gorąca prośba – nie przyznawajcie proszę nagród w danej kategorii jeśli nominowana jest jedna firma. Jeśli uważacie, że wpłynęło za mało wartościowych zgłoszeń to wywalcie całą kategorię. Trochę to wyglądało tak, że „trzeba było koniecznie komuś dać nagrodę w tej kategorii”. Otóż nie trzeba. Nic na siłę.

A na sam koniec prywata – dziękuję bardzo serdecznie Jarkowi Sobolewskiemu w imieniu swoim jak i mojej czytelniczki, która wygrała darmową wejściówkę na Forum IAB. Dzięki Jarku! Dzięki IAB Polska :)

  • Super podsumowanie, dzięki Artur! Poczułem się prawie jakbym uczestniczył w Forum IAB ;)

  • Zuza Rutkowska

    Ja z małym poślizgiem, ale chciałam osobiście dołączyć się do podziękowań dla IAB i podziękować również Tobie Arturze:) Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w tegorocznym spotkaniu, zwłaszcza, że w mojej ocenie wypadło bardzo dobrze.
    Dodam jeszcze krótki komentarz do Twojego wpisu o pierwszym prelegencie. Uważam, że zaproszenie Itay’a Talgama było świetnym pomysłem. Wprawdzie na początku jego wykładu miałam mieszane uczucia i trochę się niecierpliwiłam podczas, gdy on dość długo rozbudowywał swoją metaforę, ale zawsze uważałam, że takie interdyscyplinarne podejścia do tematu są bardzo ciekawe. Był to świetny i inspirujący wstęp do konferencji, a kolejne wystąpienia kolegów z Zugara i Eyeblaster myślę zaspokoiły nasz głód nowinek i informacji z Wielkiego świata:)
    Jeszcze raz dzięki!

  • Pingback: Google Polska od środka | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010()

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę