Szukaj
Zamknij

ipla – the next big thing?

marcin pery ipla redefine polsat

AK74 – Wyniki przedstawionych na Forum IAB (autorskich) badań wskazują, że ipla jest liderem wyprzedzając 10 razy konkurencję (czas oglądania filmów na platformie ipla wynosi ~1h a u konkurencji 5-8 minut). To naprawdę wynika tylko z tego, że Ipla jest instalowana przez użytkowników a nie oglądana przez przeglądarkę?

Marcin Pery – Rzeczywiście średnia długość czasu poświęcanego dziennie przez użytkownika na oglądanie materiałów wideo stawia nas w pozycji niekwestionowanego lidera na rynku. Natomiast sformułowanie, że wyprzedzamy 10 razy konkurencję jest nieprecyzyjne.

Ze względu na fakt, że na chwilę obecną mamy mniejszą ilość użytkowników niż inne telewizje internetowe, nasza obecna przewaga w zakresie udziału czasu, choć znaczna, nie jest aż 10-krotna (platforma ipla posiada obecnie ponad 30% udziału czasu wszystkich telewizji internetowych w Polsce).

A to właśnie ogólny udział w czasie ma kluczowe znaczenie w przypadku mierzenia pozycji telewizji internetowych na rynku.

Natomiast ten bardzo dobry wynik w zakresie średniego czasu poświęcanego dziennie na oglądanie materiałów w ipla zawdzięczamy dwóm kwestiom. Po pierwsze: nasze treści prezentujemy od początku w instalowanej przez użytkowników aplikacji, a nie serwisie www. Ta odważna decyzja zaowocowała dzisiaj tym, że nasi użytkownicy traktują platformę ipla inaczej niż kolejny serwis www, na który wchodzą i wychodzą po kilku minutach.

Bariera wejścia jest dużo większa, ale jak pokazują wyniki oglądalności bariera wyjścia również jest wysoka :). Po drugie: oferowane przez nas treści w ipla są znacznie dłuższe niż te dostępne na wielu serwisach wideo (m.in. są to profesjonalne produkcje telewizyjne, w tym seriale czy np. półtoragodzinne mecze piłki nożnej).

AK74 – Transmisja online pojedynku Adamek – Gołota możliwa była tylko do 30 tysięcy jednoczesnych streamów wideo. Słyszałem, że niektórym serwisom udaje się wyciągnąć około 40 tysięcy. Czy naprawdę jest to granica technologiczna w Polsce? Jak na kraj z 16-oma milionami internautów to bardzo źle wróży dalszemu rozwojowi wideo online w Polsce

Nieznane są nam przypadki transmisji na żywo do większej grupy internautów w Polsce niż 30 tysięcy. Onet w lipcu poinformował o swoim rekordzie oglądalności transmisji na żywo wynoszącym 20 tysięcy.

Z kolei TVP podobne wyniki ujawniła podczas transmisji internetowych z ostatniej olimpiady. Być może w przypadku serwisów mówiących o większej liczbie widzów chodzi o udostępnianie plików VOD, ale jest to zupełnie inny przypadek niż transmisja na żywo tego samego strumienia.

Kwestie tego typu ograniczeń są na chwilę obecną faktem. Traktujemy to jako bazę, z której startujemy. W przyszłości sytuacja z pewnością będzie ulegać poprawie.

Natomiast nie do końca zgadzam się, że taka sytuacja bardzo źle wróży branży ponieważ transmisje na żywo to tylko część z aktywności w telewizji internetowej. Podstawową ofertą telewizji internetowych decydującą o jej specyfice i sile jest oferta treści na życzenie, natomiast transmisje na żywo są praktycznie jedynie dodatkiem do oferty VOD.

Nawet jeżeli w przyszłości infrastruktura w Polsce nie umożliwi realizacji transmisji na żywo do milionów użytkowników jednocześnie to perspektywy telewizji internetowej są bardzo dobre.

AK74 – ipla to Redefine a Redefine to Polsat. Czy nadszedł już czas, że wydawcy i posiadacze praw do programów telewizyjnych zrozumieli, że przed Internetem nie ma ucieczki i trzeba szykować się na wejście telewizji w sieć a nawet raczej wariant w którym znikają telewizory a pojawiają inne panele monitorów, wyświetlacze komórek? Czy nadal mówi się i traktuje telewizję w Internecie jako „pieśń przyszłości” w koncernach medialnych?

MP – Daleki jestem od tez, że telewizja tradycyjna zniknie bądź internet „miałby ją zabić”. Wydaje nam się, że te dwa kanały będą ze sobą koegzystować. Dyskusja powinna być nawet nie tyle o tych dwóch kanałach dystrybucji treści, co o zmieniających się modelach konsumpcji mediów.

To, czy sygnał przekazywany jest za pomocą internetu, satelity czy dedykowanego kabla ma drugorzędne znaczenie – istotny jest model, w jakim widzowie chcą z danych treści korzystać.

W przypadku „telewizji tradycyjnej” mamy do czynienia z modelem linearnym i komunikacją masową. Natomiast internet zapewnia możliwość oglądania treści na życzenie, co wiąże się z rozdrobnieniem oferty programowej i możliwością zaoferowania wielu internautom jednocześnie wielu różnych treści.

Czy koncerny medialne zauważają potrzebę aktywności w internecie? Myślę, że istnienie spółki Redefine czy sam fakt, że właśnie o tym rozmawiamy to jednoznacznie potwierdza.

W przypadku tego typu decyzji zawsze najważniejsze są po prostu pieniądze. Jeżeli można na jakichś projektach zarobić, to koncerny będą podejmować decyzje o ich uruchomieniu.

AK74 – ipla streamuje wideo, daje możliwość kontaktowania się ze sobą użytkowników, gromadzi informacje o programach – w przyszłości myślicie o e-commerce w postaci możliwości zakupu treści (VOD)? Czy będziecie budowali inna narzędzia do transmisji online bezpłatnych a inne do kodowany?

MP – Udostępniania treści płatnych nie nazwałbym działalnością e-commerce. Natomiast owszem, zamierzamy w najbliższym czasie udostępniać na platformie ipla także treści płatne.

AK74 – Czy obserwujecie problemy z podpisywaniem umów (w Polsce i zagranicą) związanych z nowym polem użytkowania? Transmitujecie mecze Ligi Mistrzów – trudno było nakłonić posiadacza praw abyście mogli dokonywać również transmisji w sieci?

MP – Tak, obserwujemy takie trudności. Właściciele praw obawiają się internetu jako obszaru nieznanego, mogącego zagrozić tradycyjnym kanałom sprzedaży. Przez wiele lat uczyli się tradycyjnego łańcucha sprzedaży obejmującego kino – DVD – telewizję płatną – telewizję bezpłatną. Pojawienie się internetu jako nowego pola użytkowania wymaga przemodelowania tego łańcucha w taki sposób, aby nie tylko nie stracić na tym, ale wręcz więcej zarobić.

W przypadku konkretnie Ligi Mistrzów problemy z pozyskaniem praw na dystrybucję w internecie były znacznie mniejsze niż w przypadku praw telewizyjnych. W sytuacji, gdy prawa takie nabywamy pakietowo nie stanowi to bariery nie do pokonania, prawa na internet kosztują bowiem ułamek praw telewizyjnych.

AK74 – Jak sprzedawać reklamy online? Budować pakiety i sprzedawać miejsce na platformie online jaką jest ipla w modelu „kupcie czas w prime time a dorzucimy Wam gratis wideo w sieci„? Jak klienci reagują na argument, że telewizja online jest lepsza pod kątem badawczym (wiemy więcej o użytkowniku)? Taki argument pomaga czy jest neutralny?

MP – Pakietowanie zarówno dziś, jak i w najbliższej przyszłości będzie miało kluczowe znaczenie w sprzedaży telewizji internetowej, przynajmniej dopóki telewizja tradycyjna ma większy zasięg, a internet pełni rolę dopełniającą.

Argument, że telewizja internetowa jest lepsza pod kątem badawczym póki co nie ma niestety racji bytu. Trudno bowiem mówić o znaczeniu mierzalności dopóki nie ma nawet standardu badania telewizji internetowych. Jest to duże wyzwanie dla całej branży na najbliższe miesiące.

Mam nadzieję, że uda się nam namówić inne podmioty na rynku na stworzenie takiego standardu badań, aby móc wykorzystać także w przypadku telewizji internetowych oczywistą przewagę internetu nad mediami tradycyjnymi polegającą na większych możliwościach badawczych.

AK74 – Jeśli telewizja online musi się na dobre zakorzenić w świadomości marketerów i klientów to telewizja mobilna musi być postrzegana jako kompletne SF :) Czy mamy szansę na szybki skok jakościowy odbiorników (słuchawek)? Czy będziemy czekali na to co się stanie zagranicą i wtedy
importowali rozwiązania?

MP – Nie jestem ekspertem od telewizji mobilnej, natomiast na moje wyczucie w najbliższym czasie to nie telewizja mobilna będzie „next big thing”. Wynika to znów ze sposobu konsumpcji mediów. Treści będące najpopularniejszymi w telewizji tradycyjnej i internetowej, jak seriale, rozrywka to dłuższe formy.

Te natomiast ogląda się nie komfortowo na małych mobilnych monitorach. Tu lepiej sprawdzają się bardzo krótkie filmy, także obecne w sieci, natomiast niestanowiące trzonu najbardziej pożądanej oferty programowej. Wydaje mi się, że telewizja mobilna będzie pełnić funkcję uzupełniającą wobec telewizji tradycyjnej i internetowej.

AK74 – Znane z bańki 1.0 „content is the king” nadal jest aktualne – wydaję się, że dziś nawet bardziej niż parę lat temu. Nadchodzą złote czasy dla
„grup trzymających treści”? Agregatorzy nie mają szans w starciu z takimi koncernami medialnymi jak Polsat, ITI, Agora?

MP – Stwierdzenie że „kluczem do sukcesu jest treść” odnosi się do części internetu, jaką jest między innymi w oczywisty sposób telewizja internetowa. Natomiast w ogólności nie zawsze ta myśl ma zastosowanie, czego dowodem jest chociażby Facebook czy Twitter, które przecież nie oferują treści własnych, a osiągają rekordy popularności.

Skupiając się na temacie telewizji internetowej, w której bazą do sukcesu są rzeczywiście treści, należy przyznać, że największe grupy medialne mają lepszy do nich dostęp, a przez to dużą przewagę konkurencyjną. Warto jednak zdać sobie sprawę, że wspomniane spółki takie jak Polsat, Agora czy ITI to są po części producenci, ale także agregatorzy treści.

Firmy będące jedynie producentami to takie podmioty jak Rochstar czy Endemol, które z kolei nie posiadają żadnych mediów. Ze względu na możliwości inwestycyjne jak też możliwości monetyzowania duże koncerty medialne stać na zamówienia bezpośrednio u producentów treści jak też na realizację produkcji wewnętrznych.

Finalnie mają one dostęp do ekskluzywnych i tańszych treści, co stanowi ich przewagę konkurencyjną. Zatem agregatorzy treści bazujący tylko na nieunikalnych, ogólnodostępnych treściach mają rzeczywiście w porównaniu do koncernów medialnych znacznie słabszą pozycję konkurencyjną.

AK74 – Marcinie, na koniec słówko o konkurencji – wskaż dwóch największych rywali platformy ipla patrząc na stan dzisiejszy branży wideo online.

MP – Z pewnością konkurencją dla nas są serwisy Onetu, jak Onet.tv czy Plejada a także WP.tv. Natomiast to nie jest jeszcze czas na rywalizację. Na oglądaniu treści wideo internauci poświęcają dziś zaledwie 1% czasu, który telewidzowie spędzają przed telewizorem.

Zamiast walczyć o ten jeden malutki procent powinniśmy wspólnie z naszymi konkurentami starać się o to, aby za kilka lat zamiast 1% móc się wspólnie pochwalić wartością dwucyfrową.

  • Ograniczona liczba maksymalnej możliwej do osiągnięcia liczby równoległych strumieni w transmisji simul- lub webcasting nie świadczy o jakiejś wielkiej słabości polskiego internetu. Znacznie większe liczby osiągane są w Azji w oparciu o sieci dystrybucji wykorzystujące P2P. Wideo w internecie to miejsce dla eksploatacji praw nielinearnych. Dlatego realizacja transmisji bezpośredniej walki bokserskiej nie ilustruje niczego – w takim modelu koszt transmisji rośnie niemal liniowo z liczbą widzów. Transmisje liniowe to fajny marketingowy buzz, wyzwanie technologiczne. Ale biznes to oferowanie usług nielinearnych.

  • Artur Kurasiński

    @szewo – no otóż świadczy :) nie wbijesz się do wszystkich chętnych ze swoją transmisją bo „ostatnie mila” w większości polskich internautów to małe osiedlowe sieci, które nie mają żadnych gwarancji na przepustowość – do grania i ssania filmów z torrentów się nadają ale do zabaw przy których musisz mieć duże, stabilne pasmo już nie. Onet podobno ma soft, który umożliwia 40 tys. streamów wideo. ipla zdołała zestawić 30 tys. To jest granica na dzień dzisiejszy.

  • Moim zdaniem rozwiązania P2P za bardzo nie pomogą przy sporych dysproporcjach pomiędzy szybkością transferu „Download” a „Upload”. A to oznacza że należy zbudować systemy do odpowiedniej redystrybucji treści uwzględniające polskie realia Internetu, a dokładniej infrastruktury technologicznej należącej do dostawców internetowych. Wskazane jest by „nadawanie w Internecie” wykorzystało jak najbardziej potencjał multicastów.

    Inna kwestią jest też odpowiedni dobór parametrów transmitowanego obrazu wideo, rozdzielczość, liczba fps, zastosowany kodek wideo…. Co przekłada się na odpowiedni stosunek pomiędzy jakością obrazu wideo a docelowym bitrate transmitowanego strumienia wideo. To na koniec dnia przekłada się na maksymalną ilość widzów oglądających transmisję Live.
    Jakiś czas temu zainstalowałem i protestowałem iplę. Moim zdaniem średni czas oglądanego materiału wideo wynika z długości posiadanego contentu, trudności w jego szybkim przełączeniu oraz kosztach związanych z oglądaniem/kupowaniem klipów wideo. W praktyce można tym czasem niemalże sterować co na końcu nie musi się przekładać na większe zyski finansowe operatora serwisu.

    W przypadku umieszczenia długometrażowego hitu filmowego w usłudze VOD w Internecie za darmo w dobrej jakości…. Kowalski poogląda go sobie tak długo… aż mu się znudzi… więc te czasy będą bardzo wysokie. Udostępniając dużo krótkiego contentu trwającego od 30sek do 3min jesteśmy skazani na niskie współczynniki.

    YouTube wyznacza standardy… w tym tygodniu będziemy mogli oglądać materiały wideo w 1080p z bardzo wysokim bitrate, który to obecnie sprawia, że poprzeczka została zawieszona baaaardzo wysoko. Tak wysoko, że portale internetowe wręcz posiadają bardzo niewiele contentu w 1080p – co sprawia że nie ma czego na czym i po czym puszczać do widza ;(

  • @Artur Kurasiński

    Przykład Jamboxa od SGT pokazuje…. że jednak można. ;) Po odpowiedniej rekonfiguracji i zastosowaniu multicastów można dystrybuować wiele kanałów HD na żywo z wysokim bitrate – od 9 do 24mbps.

    Problem tkwi w nieszczęsnych polach eksploatacji. Można dystrybuować coś na STB ale na PC już nie ;(

  • Artur Kurasinski

    @p_tutka – ale co pokazuje?:) Jambox daje mozliwos streamowanie do 14 milionow internautow na raz?:) Mowimy o problemach z infrastruktura – jedna firma lokalnie dzialajaca nie rozwiaze tej kwestii. 1-2 duze sieci kablowe nie zalatwia sprawy.

  • Rzeczywiście – te 20-40 tys. to limit w sytuacji gdy chcemy taką transmisję prowadzić bezpośrednio ze swoich serwerów, to się w prosty sposób przekłada na wymaganą przepustowość – zakładając np. 300Kbps na użytkownika mamy w okolicach 10 Gbps ruchu wychodzącego, co faktycznie stanowi problem (chociaż jako ciekawostka – OVH oferuje serwer z takim łączem za 1200 zł/miesięcznie).

    Jeżeli jednak porozumiemy się z kilkoma operatorami, tak by pomogli nam w rozsyłaniu ruchu w swojej sieci – to możemy tą liczbę wielokrotnie pomnożyć.

    To oczywiście jest kwestią polityki i modelu biznesowego operatorów – ale technicznie nie ma tutaj żadnych przeszkód, w przeciwieństwie do rozwiązań takich jak multicasting, który jest idealny ale też, niestety, nierealny w otwartej sieci.

  • @ak74: gdy ipla będzie miała 200 tys. to nadal będzie to mało, choć koszty z tym związane będą niebotyczne. Jeżeli wszyscy mają oglądać to samo to zwyczajna telewizja terestialna jest nie do pokonania. Internet to jednak na szczęście bardziej inteligentne usługi, polegające na tym, że nie każdy ogląda to samo, nie w tym samym czasie i nie w tym samym miejscu. Inwestycja w rury nie ma żadnego sensu, skoro i tak nie jesteś w stanie dosięgnąć zasięgiem (w liczbach) TVN Warszawa.

    @p_tutka: jambox nic nie pokazuje, bo ipla to otwarty internet. Pola eksploatacji to problem contentu, którego ipla nie ma, a sieć zamknięte nie tylko pozwala wyczyścić prawa, ale też drogę między nadawcą a odbiorcą.

  • w34

    Zacznijmy od definicji:

    D1 – telewizja to usługa konsumowana na telewizorze, a telewizor to wielka powierzchnia ekranu, fotel albo kanapa, oglądanie niekoniecznie samemu, bo może z kimś, może z rodzinką, może w gronie innych osób. Do tego usługa sterowana pilotem, którym można przełączać usługi ale niekoniecznie wchodzić w zaawansowane interakcje.

    D2 – internet (usługi) to usługi konsumowane na terminalu będącym komputerem, a więc ekran osobisty, wygodna forma wskazywania czegoś na tym ekranie, wygodna forma wprowadzania danych, pewna intymność w używaniu, bo PeCety i biurka są raczej jednoosobowe, a PDA, słuchawki i telefony tym bardziej.

    do tego mamy jeszcze jedną definicje:

    D3 – internet (sieć) – publiczna sieć telekomunikacyjna, coraz lepszej jakości i dostępna w coraz to nowych miejscach, praktycznie na wszystkich możliwych terminalach.

    A po co mi te definicje?

    Ano po to aby postawić 3 futurystyczne tezy, o tym co będzie za 10 lat.
    T1 – ludzie będą oglądać telewizję na telewizorach i kanapach.
    T2 – ludzie będą korzystać z terminali osobistych.
    T3 – internet (sieć) zje wszystkie inne sieci transmisyjne, i wszystko i wszędzie będzie po IP.

    A podałem te definicje i przytoczyłem te trywialne tezy po to abyście rozdzielili rozważania inżynierskie od usługowych i socjologicznych – będzie Wam przez to łatwiej analizować przeszłość i stan dzisiejszy (ot, choćby przeanalizować czym jest ipla) i na podstawie tych analiz lepiej snuć wizję przyszłości, wnioskować i prorokować aby potem zamieniać to w biznesplany.

    W34.

  • bakor

    oglądam relacje na ipla od dobrych kilku miesięcy. nie mam polsatu a dzięki ipla mogę sobie obejrzeć czy to walkę bokserską, mecz piłkarzy ręcznych, siatkarzy, piłkę nożną + włatców i inne dostępne materiały. lider rynku bez 2 zdań

  • Camillo

    Telewizja internetowa posiada już duży zasięg, co powoduje, że jest ona warta uwagi. Dowodzą to strony, które posiadają nielegalne treści. Jednakże z nich można wywnioskować, że ludzie chcą oglądać telewizje w internecie. Co do konkurencji, to nie sądzę, że Onet czy WP nimi rzeczywiście są. Oni posiadają jedynie krótkie materiały lub własne produkcje. ipla natomiast posiada w swojej ofercie pełne odcinki seriali czy też programów rozrywkowych, które możemy zobaczyć w tradycyjnej telewizji. I to zupełnie legalnie, co cieszy użytkowników. Tutaj wchodzi w grę również wygoda i sposób oglądania.

    Telewizja mobilna nigdy nie będzie dużym zainteresowaniem. Polacy są zbyt tradycyjni by wydawać wielkie pieniądze na komórki z możliwością oglądania TV. A jeszcze płacić za te usługi… Jest to zbyt kosztowne i mało wygodne. Jak stwierdził pan Marcin – to są za małe ekraniki. I wydaje mi się, że ta telewizja nie będzie nawet uzupełnieniem telewizji internetowej. Póki co ta technologia nas zadziwia, przez co chcemy sami sprawdzić, przetestować. Ale zbiegiem czasu staje się udręką oglądanie telewizji mobilnej.

    Tradycyjne odbiorniki zaczynają swoją własną rewolucję. Sygnał analogowy za kilka lat przestanie istnieć. Dlatego też póki co, telewizja internetowa jest w cieniu, ale już cieszy się wielką popularnością. Żyjemy w czasach, gdzie ludzie urodzili się bez komputera. Uważam, że wielki wzrost oglądalności internetowej telewizji będzie dopiero wtedy, kiedy obecna młodzież będzie na emeryturze. To właśnie wtedy ludzie będą całkowicie skomputeryzowani.

    Nie warto myśleć o tym co będzie w przyszłości. Bo przecież my sami ją kreujemy. A pomaga nam przy tym Redefine, która pokazuje takim niedowiarkom, że internet to najlepszy przekaz treści. I wydaje mi się (zresztą nie tylko mi), że aplikacja ipla jest „the nest big thing” :)

  • w34

    @Artur Kurasinski: JAMBOX nic nie zmienia ale JAMBOX pokazuje, że można zbudować ogólnopolską sieć multicastową zrealizowaną przez wielu (w tej chwili 40) operatorów.

    A skoro 40 małych operatorów odpaliło multicasty w swoich sieciach prawie internetowych (prawie, bo jednak IPTV chodzi w wydzielonych VLANach). Te multicasty przenoszą wszystko, łącznie z HD wysokiej jakości (np. Discovery-HD to 24Mb/s) więc to dowodzi, że w przyszłości cały internet będzie mógł być multicastowy.

    W internecie nie ma już problemu pasma w łaczach szkieletowych – DWDM zrobił swoje. Wysokowydajne routery przeniosą spokojnie jeszcze dużo większy ruch. W tej chwili rozwiązywany jest problem pasma w dostępie. Znacie takie hasła jak DOSCIS 3, ADSL+, VDLS, FTTH. A więc pozostał tylko problem styków międzyoperatorskich a właściwie przenoszenia na tych stykach sygnalizacji multicastowe czego teraz operatorzy nie robią, bo nie muszą (tym bardziej, że sprawa nie jest trywialna).

    Przy okazji przejścia dużych operatorów na IPv6 może udać się zrobić z tym porządek, bo w IPv6 multicast jest zrobiony o niebo lepiej. Może więc okazać się tak, że w 2014 jeżeli ktoś gdzieś wpuści multicast to większa część internetowców na świecie będzie mogła go odebrać jak tylko będzie o nim wiedzieć i jak będzie tego chciała.

    Internet w całości multicastowe? Tak, ja w to wierzę a to, że przy okazji tworzenia JAMBOXa małym operatorom, przy pomocy kilku polskich operatorów szkieletu (ATM, HAWE, 3S, PL-IX) udało się zrobić porządnie multicasty pod IP tego dowodzi całkowicie.

    A teraz, jako spece od mediów wypowiedzcie się co może się zmienić na rynku, jeżeli każdy będzie mógł być nadawca a wszędzie będzie można do telewizorów dopiąć boxa, odbierającego multicasty tak jak teraz dołącza się urządzenie łapiące radia internetowe. Rynek radiowy jest inny niż telewizyjny, telewizję ogląda się w domu a nie słucha w samochodzie – i dlatego wierzę, że multicasty mogą coś w tej branży pozmieniać.

    Wojtek

  • Pingback: Egzegeza poziomek « Atomizacja poziomek()

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę