Szukaj
Zamknij

Jedenaste: „…i nazwę Cię iPad”!

ipad tablet apple steve jobs keynote

My name is iPad. Koniec plotek jak się będzie nazywało urządzenie, które przypomnijmy daaawno temu było już dostępne na rynku tylko nikt nie wiedział jak to sprzedać. Mówię o MS Surface i innych laptopach, które miały ekran umożliwiający mazanie po nim jak i korzystanie z nich „prawie” jak tabletu. Niestety przyszło Apple i pozamiatało konkurencję. Czemu? Bo to zła strasznie i „kultowa” firma jest proszę pana…

Jak powszechnie wiadomo Apple to już nie marka to (zamiennie): kult, hype, buzz, religia, wyznawcy boga Jobsa, nędzny PR, durni akolici, gejowaci szpanerzy, pieprzeni bogaci lanserzy – te określenia znają wszyscy. Gdyby brać poważnie to co się mówi o klientach produktów Jobsa to jego „kościół” wyznawców (tylko samego iPoda) liczy się na 250 milinów głów. Bo tyle Apple sprzedał iPodów od 2001 roku. Zostawmy liczby i wyniki finansowe. Spójrzmy na to czym będzie żył Internet przez następne miesiące.

Aby opisać co się działo przed premierą tabletu Apple użyję tego cytatu z konferencji: „Ostatni raz kiedy było tyle zamieszania na temat tabletu (tabliczek) chodziło o 2 tablice z 10 przykazaniami” (ciekaw jestem czy jakaś amerykańska wersja Pospieszalskiego wytoczy proces o „obrazę uczuć religijnych”?). Faktem jest, że tym razem Apple pobiło wszystko i wszystkich z ilością spekulacji jakie narastały wokół „tego” urządzenia. Począwszy od nazwy (iSlate) skończywszy nawet na tym jak będzie wyglądał futerał. Blogosfera żyła, karmiła się i gubiła w domysłach. Dziś wiemy już prawie wszystko. Uff.

W wielkim (naprawdę wielkim) skrócie iPad to powiększona wersja iPod Touch (a nie iPhone’a) + nowy soft taki „AppStore” dla książek. Czemu iPod Touch a nie iPhone? Bo ma wszystko co iPhone (jego system operacyjny i w większości nawigację) ale nie można z niego dzwonić (na razie – poczekajmy na „dżejlbrejkowanie” tableta).

Czy iPad jest zaskoczeniem? Nie, absolutnie nie.

Wszystko co powiedziano, pokazano i napisano w czasie ostatnich miesięcy w bardzo dużej części znalazło odbicie w premierze iPada – oprócz iBook(store) w sumie wszystko było jasne wcześniej. Dobrze, że kupno sprzętu od Apple nie wiąże się z koniecznością zawarcia umowy z operatorem GSM co w większości mniej cywilizowanych krajów (jak nasz) skutecznie może pomóc w dystrybucji tego urządzenia.

iPad to nie netbook ani smartphone. To czytnik i odtwarzacz multimediów. Tyle. Jeśli ktoś spodziewał się, że Apple wsadzi do iPada telefon + komputer w jedno urządzenie w cenie 829$ musiał być mocno zdziwiony i rozczarowany. Jeśli potraktować poważnie możliwości marketingowe i PRowe Apple to każdy wydawca, którego gazeta lub czasopismo znajdzie się w iBookStore może liczyć na znaczący wzrost sprzedaży swoich tytułów. Czemu? Obejrzycie poniższe wideo:

Kto będzie (oprócz Apple) największy beneficjentem ekosystemu iPad’a?

> dostawcy treści, wydawcy (w końcu!) czyli cały „zatkany” rynek książek, gazet i czasopism (szczególnie w USA), który dostał bardzo potężnie w tyłku w 2008 roku. Oni mogą zacierać ręce i stawać w kolejce do Apple po certyfikat dopuszczenia do. Zakładam, że Apple każe sobie odpalać % za każdy sprzedany artykuł via BookStore.
> producenci gier (bo najpierw trzeba portować wszystko co zostało zrobione na potrzeby AppStpre a potem wymyślać kolejne wersje gier na iPada)
> programiści (100 tys. aplikacji w AppStore jest „od ręki” dostępnych na iPad)
> wytwórcy gadżetów i nowinek w stylu „święcą skarpetka, która nawilża i masuje Twojego iPada kiedy jest ładowany”

Kto przegrał z kretesem w starciu z iPad i „fanclubem” Apple?

> Amazon, Barnes & Nobel, Kolporter i każda firma, która będzie miała (ma) w swojej ofercie coś co nazwane będzie „tablet” (…oh no look next „iPad killer” lets laugh!). Kindle będzie sprzedawany na eBay jako fajny gadżet a na gwiazdkę będziemy się podniecali przecenami iPada. Smutne ale chyba dość oczywiste.
> Microsoft (MS Surface), Dell (swój tablet), Arrington (pośrednio za sprawę z CruchPadem) i ta dziwna firma JooJoo (co to chciała być cwańsza od wszystkich)
> Google – on też miał (i ma chrapkę) na sprzedaż książek. Robił to jednak z gracją słonia w składzie porcelany za co dostał już od wszystkich chyba środowisk. Zresztą to nie jest pierwszy fail Google na rynku sprzedaży – Google Checkout skutecznie ujawnił indolencją tej firmy do wdrażania projektów e-commerce’owych.
> Robert Murdoch – teraz Jobs wytrącił mu z ręki oręż „walki o monetyzację treści„. Jobsa ma software i hardware oraz 125 mln użytkowników z numerami kart kredytowych (w iTunes), którzy klikają i kupują piosenki i aplikacje. Murdoch ma MySpace i kilka gazet, które lecą na pysk ze sprzedażą.

Zabijcie mnie ale czuję, że pierwsze słowa Ballmera komentującego premierę iPada już nie będą brzmiały tak jak wtedy gdy śmiał się z iPhone’a. Zakładam się też, że za pół roku (najdalej) zobaczymy wersję tabletu made by Microsoft. Czemu? Bo oni nadal uważają, że Vista i Windows 7 to są sexy, lekkie i bardzo intuicyjne systemy operacyjne. A wsadźcie sobie te wasze nowe wersje Office w tyłek wraz z tabletami, które będą je obsługiwały.

ipad apple tablet

Wszędzie już piszą co iPad ma więc może oddać należy głos krytykom i powiedzieć czego nie ma:


– brak HD
– brak wielozadaniowości (tylko jedna aplikacja uruchomiona w danym czasie – witamy w 2010 Apple…)
– brak wejść typu USB czy kart pamięci
– brak wymienialnej baterii
– brak kamery
– brak rozpoznawania pisma odręcznego
– brak czegokolwiek nowego, co nie byłoby dostępne od dawna u konkurencji
– brak możliwości synchronizacji przez Wi-Fi. Chcesz coś wgrać – szukaj kompa z iTunes’em i miej przy sobie kabel.” by Stefan u Hazana

Przypomina to co mówiło się na „rynku” po premierze iPhone’a – Nokia wciągnie nosem i wypluje, to szmelc a brak MMSów i opcji copy+paste miał „sprzątnąć to gówno do śmieci gdzie jego miejsce”. Kolejne miesiące mijały pod znakiem premier kolejnych modeli „teraz już na pewno koniec iPhone, mamy następcę! to totalny „iphone killer”!” i żaden nie zbliżył się nawet na dystans do produktu Apple. Widać odprawiano modły nie w tym kościele albo zabijane na ofiarę kozy i barany nie były wystarczająco tłuste.

Klienci zagłosowali portfelami i stało się co się stało. AppStore ma globalnie 99% mobilnego rynku sprzedaży aplikacji. Nie Nokia nie Samsung nie Palm Pre nie Blackberry i nie Google. Pełne zaćmienie umysłowe klientów i masowa hipnoza? Chyba tylko tak można wytłumaczyć po co komuś telefon, który dzwoni i wysyła SMS za pomocą dotyku. Bzdura! Tylko dziubanie patyczkiem jest najlepsze (robię to na swoim HTC codziennie i chcę krzyczeć ze złości kiedy po raz n-ty próbując zaznaczyć alarm na dany dzień..). Nokia do tej pory nie może uwierzyć, że oddała pierwsze miejsce przez jeden model telefonu (ok, trzy – iPhone, iPhone 3G i iPhone 3gS) mając w swojej ofercie kilkaset wyprodukowanych typów.

Świat się zmienia i ten kto wyczuje trendy (albo je stworzy) zajmie miejsce na komercyjnym Olimpie. Reszta konkurencjki będzie musiała opijać swe smutki chrzczoną ambrozją bełkocząc o latach chwały i świetności. Kto zresztą powiedział, że tylko Apple ma patent na najlepszy sprzęt pod słońcem? Poczekajmy może następcy Jobsa właśnie kończą składać swoje pierwsze urządzenie gdzieś w ciemnym garażu na przedmieściach.

Ja liczę na to bardzo a na razie będę się podniecał wdeptywaniem konkurencji w ziemię :)

PS. Pełne relacje tekstowe (plus zdjęcia) z keynote możecie obejrzeć na:

> AppleBlog
> Engadget
> Gizmodo
> MyApple

  • redbat

    szkoda tylko, ze Apple nie umiało wymyslić własnego interfejsu iBooks tylko musiało sobie go ukraść – http://www.techcrunch.com/2010/01/27/think-ibooks-looks-familiar-youre-not-the-only-one/

  • Fajne podsumowanie. Zgadzam się w rozciągłości. Najwięcej dziś głosów – szit, szit, gówno. Ale mówią to ludzie oceniający go głównie jako laptopa, albo netbooka, a to błąd, albo oceniający go tylko sprzętowo, a nie o to tutaj chodzi. Dla mnie pojawiła się ciekawa alternatywa. Może zamiast Iphone’a wolałbym mieć zwykły telefon „do dzwonienia” i właśnie iPada? :)

  • za rok? może za półtora? – pojawią się kolejne generacje:) będą wszytko-miały, a najlepiej 100+GB, bo to mnie najbardziej wkurza – w moim iphone zostało tylko 200 MB pustki… :(

  • Piotr Smoleń

    Zauważcie, iż Apple przyjmuje strategię konkurencyjną stosowaną w latach 90′ przez Microsoft a od 2000 roku wzywż przez Google. Wchodzą bardzo agresywnie w nowe, ale spokrewnione ze sobą w pewien sposób sektory oferując dobrej jakości produkt i trzymając cały łańcuch wartości dla siebie – z pominięciem pośredników. Co mi się wydaje, że kształtuje się triumfirat na rynku IT: Microsoft będzie trzymać Soft, Apple hardware i rozrywkę a Google Internet – ciężko będzie im sobie wejść w paradę – chociaż Google zdaje się próbować frontalnie atakować zarówno Apple, jak i Microsoft.

    Kilka pół serio prognoz na przyszłość:
    – następny krok – Apple kupi od Nitendo WII i wejdzie na rynek konsol
    – Apple przejmie rynek dystrybucji kontentu egazetowego i ebookowego, Amazon który względnie krótko jest rentowny znów będzie mieć problemy, wykorzysta to Google które przejmie tego gracza
    – Google rozrośnie się w siłę pożerając kolejne domeny Microsoftu, w ramach ruchu obronnego Microsoft połączy się z Apple – powstanie Applesoft
    – Do zjedzenia zostanie Ebay – dobry kąsek dla obu gigantów

    A kto wygra w clash of the titans? Nie wiem

  • @redbat
    półka to nie jest jakaś specjalnie odkrywcza idea ;)
    znasz na przykład serwis http://www.shelfari.com/?

    ale swoją drogą interfejs iPada wygląda dziwnie – miejscami ciekawe nowe pomysły, gdzie indziej jakby był niedopracowany (główny ekran z dockiem z 4 ikonami żywcem przeniesiony z iPhone’a jest jakiś taki biedny).

    i tak to pewnie będzie sukces :) taki gadżet jak kindle nie daje tego, czego teraz oczekują ludzie, czyli multitoucha, filmów, mp3, gierek, głupich appsów, obok okazjonalnego czytania gazet i bestsellerów. (no i do tego tanie unlimited 3G). co z tego, że e-papier jest niby lepszy do czytania.

  • „HD w opcji full screen działa bez problemów”, źródło: http://antyweb.pl/tablet-apple-dokladna-specyfikacja-cena-od-499-dolarow/

  • Pingback: ITblog : W ekscytacji nowym dzieckiem Apple wszyscy zapomnieli o iPhone OS 4()

  • Bardzo dobry tekst, Artur. Kontrowersyjny, ale bardzo dobry pod względem merytoryczno-językowym. Gratuluję.

  • pkj

    Nie jestem pewien czy iPad to bezpośrednia konkurencja dla Kindle.

    1) Czytanie z Kindle jest znacznie przyjemniejsze (e-ink w kindle wygląda jak gazeta, iPad wygląda zapewne jak monitor LCD). Mam tu na myśli czytanie książek a nie przeglądanie ilustrowanych magazynów

    2) Bateria w Kindle starcza na 2tys „przełączeń stron” czyli na jakieś 50 książek. Oczywiście o ile nie korzysta się z GSM w międzyczasie. W iPad obawiam się, że bateria starczy na kilka (2-4?) godziny.

    Chociaż oczywiście ilustrowane magazyny są popularniejsze niż książki więc iPad wygra tak samo jak SuperExpres vs. cokolwiek.

  • Zgadzam się z większością spostrzeżeń, na pewno urządzenie odniesie sukces (szczególnie ze cena w USA jest śmiesznie mała), mnie boli jedynie to, ze to sprzęt nie dla mnie… Rozumiem dlaczego to my mamy się dostosować do produktów Apple, a nie one do nas, czemu urządzenie ma masę sztucznych ograniczeń itp.

    Oczekiwałem czegoś co może zastąpić (przynajmniej częściowo) Macbook’a Air a przy tym być tym czym jest iPad – maszynka do surfowania/przeglądania prasy.

  • @Przemek – dzieki, szczegolnie, ze to mowisz Ty.

  • @Piotr Smolen,

    Oj oj oj :))

    AD kosola

    Po co Apple konsola skoro tablet mozna podlaczyc do rzutnika ma juz ipod touch, iphone a teraz ipada? Na tych wszystkich urzadzeniach mozna grac a w AppStore az sie gotuje od produktow od EA, Gameloft w cenach 0,99$

    AD podzial rynku

    Mac nie jest alternatywa dla PC bo jest drogi. Apple wyssie nisze muzyki i tresci ale nie zagrozi sprzedazy komputerow – zawsze taniej i prosciej bedzie miec PC albo netbooka za 1/3 ceny Macbooka.

    Wyszukiwarki? To nie ich bajka – nigdy nie byli dobrzy (Apple) w tym i nie sadze aby nagla majac takie cuda jak iTunes i iPhone nagle zmienili strategie o 180 stopni.

    AD Polaczenie Apple + Google? Absolutnie nie.

    Apple ma uczulenie na Google (ba maja nawet wspolnego czlonka zarzadu!) i przebakuje sie nawet o wywaleniu Google search na rzecz Binga. Nie ta chemia, nie te wizja i nie ta skala dzialania. Apple nie musi byc w kazdym domu – moze sprzedac jeden drogi telefon czy komputer podczas gdy konkurencja 5 sztuk. Nokia to poczula najlepiej.

    AD przejecia Amazona przez Google

    Pieklo zamarznie wczesniej :) Bezos nie ma ochoty i potrzeby sie dzielic z nikim. Najwyzej sprzeda kilka firm (np. ostatnio nabyte Zappos). Miliard w ta miliard w druga piechota nie chodzi :)

  • świetny tekst – jeden z lepszych komentarzy w polskim internecie – przyjemnie przeczytać opinię kogoś kto rozumie wizję Apple – kontrowersyjną, ale jak do tej pory diabelnie skuteczną i spójną

  • Piotr Smoleń

    @artur

    AD konsola

    Konsola to inna skala rozrywki – potężne moce obliczeniowe i dobra „filmowa” grafika. Zadaniem tableta jest być tanim i dać dostęp do multimediów – to 2 różne bajki, a segment konsol i gier jest przez Apple nie zagospodarowany, co w połączeniu z konkurencją na tym rynku stworzy szansę na kupienie jednego z osłabionych graczy. Na Appstore są jakieś małe gierki, które prawdziwych fanów gier komputerowych w żadnym stopniu nie zadowolą.

    AD podział rynku

    Ok obserwujemy dominację standardu PC, Mak nigdy nie celował w tę samą grupę docelową, o czym obaj wiemy (i nigdy nie będzie). Ale Apple jako jedyny jest w stanie zalać rynek iPhonami, iPodami, iPadami + makami w mniejszej skali, co przy rozdrobnieniu rynku producentów komputerów PC da im mocną poyzcję w hardware.

    AD chodziło mi o połączenie Apple i Microsoftu w perspektywie 5-10 letniej

    Google ma potężne tępo i jest najagresywniejszym graczem na rynku, Microsoft będzie prawdopodobnie tracił pola konkurencji, jeden, za drugim. W tym wypadku połączenie obu podmiotów (Apple+Microsoft) miałoby sens: Apple stawia na rozrywkę – dostanie xboxa, stawia na hardware – dostanie zaplecze softwarowe, Bing w połączeniu z usługami appla być może stałby się konkurencyjnieszy, połączona firma moglaby spokojnie mierzyć się z Google jak równy z równym

    AD Amazon + Google

    Artur weź pod uwagę, że decyzja w sprawie ewentualnego przejęcia Amazou należy do akcjonariuszy Amazonu. Firma ta przez lata nie zarabiała, kiedy zaczęła zarabiać – do gry wszedł Apple. Transakcja którą opisałem obwarowana jest warunkiem, że Apple będzie zabierać rynek Amazonowi, któremu pogorszą się wyniki finansowe – jestem przekonany, iż wtedy Zarząd Amazona straci posadę a akcjonariusze oddadzą firmę w bezpieczne skrzydła Google, który właśnie tworzy komplementarny Google Books

  • Damian Świderek

    „iPad to nie netbook ani smartphone. To czytnik i odtwarzacz multimediów” moim zdaniem to bardziej elektroniczny notatnik z możliwością czytnika i multimediów. Nie zamiast PC ale jako narzędzie codziennego użycia.
    Chętnie bym coś takiego używał, na spotkaniach ( kalendarz, notatki, mail, mapa, Iwork) do czytania – nieruchoma strona książki. Mogę przeboleć brak usb, kamerki i parę innych rzeczy które nie są potrzbne w notatniku. Gry – jako zabicie czasu na spotkaniach :-).
    A teraz prosty test na grupę docelową – pokażcie kobietom Ipad i zobaczycie że kupicie je właśnie dla nich na gwiazdkę ;-)

  • Artur

    @ Piotre Smolen

    Polaczenie Apple i Microdoftu jest tak realne jak nagly zwrot w polskiej polityce i sojusz PO i PiS. Poczytaj historie – to sa dwie tak rozne firmy, ktore wyrosly obok siebie i od zawsze konkuruja. Ich szefowie sie nienawidza (dopiero niedawno po latach usiedli razem w studio). Ogien i woda. Nawet jesli z punktu widzenia biznesowego to bylby deal to nigdy konsumenci nie zaakceptuja takiego polaczenia.

    Konsole sa rozne – jest Wii i jest PS3 z blue-rayem. kazda uderza do innego typu gracza. Apple ma swoja konsole – w pelni mobilna z duza iloscia gier w dodatku majaca instant dostep do sieci. Nazywa sie iPhone / iPod Touch i wlasnie opanowala 99% rynku sprzedazy aplikacji mobilnych. Apple nigdy „nie czul” rozrywki w stylu gier – znasz jakis przyklad gry tyko na Maca, ktora bylaby hitem? Ja nie. A MS robi i gry na PC i na konsole.

    Amazon+Google – tak kiedys byl nawet taki film co o tym mowil :) Nie wierze tak samo jak nie wierze w polaczenie Apple + MS. Amazon radzi sobie dobrze (nawet jesli Kindle w tym roku padnie) i od 10 lat nikt mu nie podskoczyl.

    Predzej uwierze w sojusz Amazon + Apple w celu monopolizacji rynku sprzedazy elektronicznej + „realnej”.

  • Jak dla mnie zdecydowanie najlepszy wpis od dłuższego czasu. Cieszę się (również po komentarzach), że są jednak ludzie którzy umieszczają tablet w odpowiednim sektorze. Ja próbowałem to zrobić wczoraj i uświadomiłem sobie, że brak kamery czy rysika nie jest żadnym brakiem, „powiększonego iPhona” jakoś przeżyję, a multitasking to kwestia softu i zapewne pojawi się w kolejnych wydaniach. Cały czas jeszcze zastanawia mnie dlaczego ludzie krytykują te 10h pracy na baterii. Może jestem na bakier z literaturą, ale czy naprawdę czytacie e-booki tyle godzin bez przerwy? Swoją drogą wie ktoś może czy będzie działało udostępnianie połączenia z siecią z iPhone via BT? Zawsze to 130$ do przodu (za wersję z GSM).

  • @Piotr Smoleń:

    ” Na Appstore są jakieś małe gierki, które prawdziwych fanów gier komputerowych w żadnym stopniu nie zadowolą”

    Racja. Pewnie dzięki wprowadzeniu iPada będzie powstawać coraz więcej gier typu casual. Jednak „pełnoprawne tytuły” się raczej nie przyjmą. Ja nie wyobrażam sobie grania bez fizycznych przycisków i krzyżaka. Wydaje mi się że gry dla casuali będą w przyszłości równocześnie wydawane na iPad/iPhone, PSP2 i NDS 2. Żadna z platform nie będzie się jakoś wyróżniać w tej części rynku. Na rynku konsol przenośnych będą ze sobą konkurować Sony i Nintendo. Tak jak było do tej pory.

    Na marginesie dodam że Apple miało już romans z rynkiem konsol.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Apple_Bandai_Pippin

  • Gwoli ścisłości: Microsoft Surface nie jest ani tabletem ani laptopem – w ogóle z iPadem to ma tyle wspólnego, że oba mają ekran wielodotykowy.
    Surface to stół, który stoi w miejscu i waży 40 kg. Z tego powodu nie może być nawet konkurencją.

    Jedyna konkurencją od Microsoftu mógłby być Courier, ale o nim (a w zasadzie o jego interfejsie) to tylko film w sieci krąży, o samym urządzeniu ani słowa. Są niby dziesiątki komputerów Tablet PC dostępne od dobrych paru lat – ale ja mam wrażenie, że to nie ten rynek i nie ta nisza.

  • Pingback: Tweets that mention Jedenaste: “…i nazwę Cię iPad”! | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010 -- Topsy.com()

  • Żorż

    Ciekawy, dość obiektywny tekst o iPadzie:
    http://www.bookznami.pl/?p=992

  • Pingback: iPad – HIT, czy KIT? | Netgeeks()

  • Z przyjemnością czytałem ten wpis. Świetnie napisany.

  • a ja może nie merytorycznie :) lepiej, żeby to urządzenie działało bezawaryjnie bo inaczej… działał, działał i pad :D

  • a dla mnie jednak jest rozczarowaniem (więcej dlaczego na http://www.blog.tp.pl/technologiczny/entry/z_du%C5%BCej_chmury_ma%C5%82y_deszcz). w skrócie po tylu szumnych zapowiedziach spodziewałem się czegoś bardziej odkrywczego. i brakuje mi multitaskingu i flasha. na naszym blogu też wywiązała się gorąca dyskusja na ten temat. to się Apple udało. nikt tego nie miał w ręku, ale już o tym dyskutujemy i oceniamy:)

  • @Marek: Eeee tam – i to mowi pracownik telekomu?:) Marku nie moze byc nowego softu (teraz) na iPada bo dopiero z chwila premiery Apple oddal SDK w rece programistow. Poczekaj do nastepnego tygodnia – zdziwie sie jesli nie zobaczymy 10 nowych propozycji innego korzystania z iPada. Naprawde chcesz dzwonic z tableta? I koniecznie musisz miec kamere? Flasha rozumiem – wiekszosc multimedialnych elementow stron www uzywa tej technologii – tu sie zgodze, fuckup.

    Czy Polska nie jest rynkiem na takie tresci? Skoro dosc fajnie sie sprzedaja audiobooki (Audioteka sprzedala 50 tys. nagran) to zaloze sie, ze czytelnikow gazet lub czasopism bedzie wiecej.

    Jesli nie widzisz „mobilnego” zastosowania iPada a widzisz dla iPhone’a (bo chyba widzisz) to daj chwile czasu dostawcom tresci zeby zaczeli pokazywac pierwsze przyklady dzialajace spiecia gazeta + tablet.

    Jak powiedzial Jobs – mamy 130 mln kont spietych z kartami kredytowymi. Jesli kiedykolwiek kupowales cos w iTunes to wiesz jakie to jest proste. Prostsze niz zakup tapety czy dzwonka u operatora ;)

    Jak pokazuja doswiadczenia z iPodem i iPhonem – nie mozna konkurowac z Apple bo ta firma stworzyla ekosystem „urzadzenie + usluga + software”. Masz sam tablet, telefon czy odtwarzacz mp3? Przegrales na starcie.

    Marku – jako pracownikowi PR TP polecam przygladanie sie temu co sie stanie w czasie nastepnych 6 miesiecy na rynku. Byc moze okaze sie, ze najwiekszym konkurentem kanalow mobilnych jest wlasnie iPad – tresci, multimedia lepiej jest sciagac i przegladac na ekranie 10 cm ;)

  • @ Artur, szerzej odpisałem Ci u mnie :) tutaj w skrócie – komentuję iPada jakim jest teraz, a nie jakim może być. potencjał ma ogromny i z niecierpliwością czekam na nowy OS i wysyp softu. wierzę, że wtedy będzie w pełni funkcjonalnym urządzeniem, bo niestety teraz bez multitaskingu i flasha jest tylko obietnicą. czekałem na przełom i stąd moje rozczarowanie :)

  • @Artur, sorry za spamowanie, ale tak sobie właśnie teraz pomyślałem. Może brak flasha nie jest jednak błędem. Może właśnie fakt, że nie obsługuje go iPhone i iPad, spowoduje, że webmasterzy przestana go używać i w ten sposób nie będzie problemu z niedziałającymi stronami www?

  • „Google – on też miał (i ma chrapkę) na sprzedaż książek. Robił to jednak z gracją słonia w składzie porcelany za co dostał już od wszystkich chyba środowisk.”
    Z tym się nie mogę zgodzić. Google książek przecież nie sprzedaje, a trudno mówić o porażce Editions zanim jeszcze został wprowadzony.
    Wcale nie jestem pewien, kto tu szybciej się będzie rozwijał: Apple z iBooks (model radykalnie zamknięty, współpraca z największymi, tylko USA) czy Google z Editions (model radykalnie otwarty).
    Najbardziej obawiam się, że caly potencjał iPada, który jest już DZISIAJ w postaci aplikacji książkowych z AppStore zostanie zmiażdżony paroma decyzjami mającymi utorować drogę iBooks.
    O tym, że iPad sprawdzi się jako czytnik napisałem na swoim blogu: http://bit.ly/9Gl1R5

    @redbat za daleko szukałeś. Dużo bardziej oczywista jest zrzynka z aplikacji Classics http://bit.ly/bhFuIx

  • Anonim

    Flash już działa na iPad ;)

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę