Szukaj
Zamknij
Internet

Krytycy nigdy się nie mylą. Nigdy.

krytyk iphone

To co poniżej to jest artykuł (prawie w całości skopiowany z Gazeta.pl) dotyczący premiery iPhone’a w USA i reakcji na niego klientów, branży i krytyków…

„…W przeciwieństwie do Forda Mustanga, Apple wkracza na nieznany sobie rynek. On wprawdzie rośnie też, ale jest zagospodarowany przez takie potęgi jak Nokia, Motorola, czy LG.

Internauci nie wychwalają bezkrytycznie wszystkiego, co wyprodukuje Apple. Na forach, w blogach i w prasie można znaleźć bardzo sceptyczne oceny nowego produktu i szaleństwa ogarniającego Amerykę.

W internetowych kasynach sporym zainteresowaniem cieszą się zakłady o to, czy komuś iPhone wybuchnie, albo czy ktoś w kolejce zostanie zadeptany. Amerykanie zakładają się też o to, jak zmieni się kurs akcji Apple oraz o to, czy pierwsza seria urządzeń nie zostanie przypadkiem wycofana. Specjaliści zupełnie serio zauważają, że tak wielofunkcyjne urządzenie daje spore szanse na to że, coś się rzeczywiście zacznie psuć.

Przede wszystkim, większość z tego, co oferuje iPhone już jest na rynku. A wiele telefonów ma funkcje, których iPhone’owi brakuje.

Jako najbardziej dotkliwe braki „The Wall Street Journal” wymienia komunikator internetowy i obsługę technologii Flash w przeglądarce. Piosenek przechowywanych na dysku nie można używać jako dzwonków. iPhone nie umożliwia w dodatku bezpośredniego dostępu do sklepu iTunes – internetowego sklepu z muzyką firmy Apple!

Z jednej strony więc nie jest to tania komórka dla niewymagających, ale wielu prawdziwych maniaków technologicznych nowinek może się srogo zawieść. Tym bardziej, że firma LG razem z domem mody Prada sprzedaje już (także w Europie) podobny telefon z dużym ekranem dotykowym, a ostatnio pojawił się jeszcze jeden taki telefon firmy HTC.

Redaktorzy WSJ, którzy testowali nowy produkt Apple przyznają jednak, że fajnie było się nim pobawić. Czar iPhone’a czy czary Steve’a Jobsa?”

 czego nie ma iphone

A to zestawienie cech, których brak miał spowodować spektakularną kleskę iPhone’a. Zwróćcie uwagę szczególnie na „brak MMS” i konieczność wysyłania zdjęć mailem – efektem czego jest totalna dominacja iPhone’a w segmencie urządzeń mobilnych za pomocą których użytkownicy łączą się z Internetem. Wystarczyło tylko „skazać” użytkownika na wysyłkę zdjęcia mailem.

  • ;)

    Przeciez to jest taka nasza zabawa, kazdy krytyk wie ze mozna sobie spokojnie na applu pouzywac a oni i tak sprzedadza hamburgerom tone tego badziwia po czasie reszta swiata z zazdrosci i lansu tez bedzie chciala chodzic z kubkim starbucks a pod ramie ipodpaska

  • Mechanizm stary jak swiat, bij dużego lub znanego. Wtedy mozna zostać ekspertem. A ipad i tak sie sprzeda w duzej ilosci…

  • kex

    ;) – kolejny ironiczny fachowiec od pasania owiec

  • kex

    cytując Pierre Delvego

    „Sceptycyzm i systematyczny krytycyzm odegrały pozytywną rolę w XVIII wieku, w epoce politycznego absolutyzmu, kiedy nie wywalczono jeszcze wolności słowa. Wydaje się jednak, że sceptycyzm i krytyka zmieniły dziś front. Coraz częściej służą jako alibi dla zblazowanego konserwatyzmu czy nawet bardzo reakcyjnych postaw. W poszukiwaniu tego, co spektakularne i sensacyjne, współczesne media nie przestają pokazywać najbardziej ponurych aspektów aktualnych wydarzeń. Obwiniają polityków, uważają za swój obowiązek ujawniać „niebezpieczeństwa” lub ujemne wpływy rozpowszechniania w świecie gospodarki czy rozwoju technologicznego. Wykorzystują strach, jedno z uczuć, które najłatwiej wywołać. Rola myślicieli polega prawdopodobnie nie na szerzeniu paniki, przez powielanie frazesów wielonakładowej prasy i telewizji, ale na ponownym analizowaniu świata, proponowaniu głębszego zrozumienia i nowych horyzontów współczesnej myśli zalanej mediatycznym przekazem. Czy oznacza to, że intelektualiści i osoby, których zawodem jest myślenie, powinni porzucić wszelką perspektywę krytyczną? W żadnym wypadku. Należy jednak zrozumieć, że postawa krytyczna jako taka, zwykła reminiscencja czy parodia krytyki z XVIII i XIX wieku, nie zapewnia już dziś otwarcia poznawczego ani postępu ludzkości. Trzeba teraz dokonać dokładnego rozróżnienia krytyki odruchowej, mediatycznej, konwencjonalnej, konserwatywnej, będącej alibi dla istniejących ośrodków władzy i wymówką dla intelektualnej ospałości od krytyki w działaniu, pełnej wyobraźni, zwróconej ku przyszłości, towarzyszącej ruchowi społecznemu. Nie każda krytyka jest myśląca”

  • Karwasz

    iphone mial cos czego nie mial ZADEN telefon. mial internet w zestawie. Po prostu nie mozna bylo przez wiele miesiecy czy nawet rok kupic go BEZ internetu. I to co bylo mozliwe (sam uzywalem w nokki) ale bylo niewygodne stalo sie norma!
    To bylo ladne. Po za tym na raz to byl sklep z muzyka i telefon. Cena byla wazna, nawet ja obnizono.

    Niestety ipad nie ma nic. Ma gorszy ekran niz e-ink, nie ma zadnych plusow jesli idzie o rynek ksiazek. Bedzie takim samym niewypalem jak air. Czy bumbox (ktos pamieta jeszcze ze apple go wprowadzil?).

    Ale mam nadzieje, ze po 3 miesiacach gdy zobacza, ze niewiele sie zmienilo (czytaj. nikt nie kupuje ksiazek) zrobia cos z tym i zaczna doceniac rozne rynki. Zaczna przenosic hurtowo ksiazki. Moze polskie (wiem, nierealne, ale moze ach). Jak zobacza, ze konkurencja nie spi to przycisnie ich to? Bo hardwer to wtorna sprawa najwazniejsza jest zawartosc! Chce Grzedowicza a nie Mickiewicza. Chce amerykanskie ksiazki po polsku, chce przynajmniej 50% tytulow za 2 lata, ktore sie u nas wydaje i ktore moge znalezc na polce. Ale polska nie ma nawet itunes, a apple nie ma sklepow tylko posrednikow. Apple ma nas w d**** i tak chyba zostanie. Chyba, ze konkurencja cos wymusi, albo zatrudnia dobrych prawnikow i dogadaja sie z wydawcami.

    Co do hardware to chcialbym zobaczyc nook.com w wersji z iphone os. Wlasciwie nic wiecej mi nie potrzeba. Ani wielkiego ekranu, ani nic. No i internet jak w iphone lb jak w kindle za darmo.

  • Ale na czym polegał błąd krytyków Iphone? Na tym, że krytykowali? Nie, na tym że – kierując się swoją wiedzą o istniejących aparatach – źle rozpoznali to, czego nabywcy iphone będą potrzebowali.

    Dwie uwagi:

    1. Ponieważ ipad jest przerośniętą wersją ipod touch, to wypadałoby sprawdzić, jak Touch sobie radzi na rynku i jakie były wobec niego oczekiwania.
    2. Sukces iphone wziął się też z tego, że jest to urządzenie kategorii, w której każdy musi coś kupić. Przy ipadzie Apple próbuje stworzyć zupełnie nową kategorię, która będzie konkurowała i z czytnikami książek i z netbookami. To im się uda, ale porównywanie ew. sukcesu ipada z tym jaki miał iphone nie ma sensu.

  • dionek

    mi tam bl40 bardziej sie podoba od Iphona

  • @Robert Drózd – osobiści obstawiam, że na sukces rynowy iPhone’a wpłynęły przede wszsytkim: możliwość pisania aplikacji i ich sprzedaż (czyli App Store) oraz zmuszenie operatorów do oferowania słuchawki z rozbudowanymi planami „interntowymi”.

  • Śmiesznie to brzmi po czasie… ale fakt jest taki, iż wiele z tych niedoróbek zostało usuniętych.

    Potęga iPhone (której nie można było ocenić ex ante) polegała na tym, iż platforma+os była na tyle elastyczna, iż:
    a/ większość wad/braków została usunięta przez producenta
    b/ pozostała część została usunieta (dostarczona) via app store

  • Artur – brawo. Sam się z tego śmiałem kilka dni temu. Krytyka polega na złym rozpoznaniu potrzeb i tyle. Nie twierdzę, że iPad nie ma wad, pierwszy iPhone też je miał. SO WHAT? :)

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę