Szukaj
Zamknij
Internet

Don’t Hate The (Flash) Player Hate The Game

apple adobe flash

Flash okazuje się być najgorszą technologią jakiej przyszło nam używać. Flash powoduje terkot wiatraczków chłodzących (ale przeważnie Maców), wydatnie zmniejsza szybkość pracy przeglądarek i całego systemu operacyjnego a uruchomienie kilku animacji na raz uniemożliwia w zasadzie pracę. Bardzo zatem jest dziwne dlaczego ta tak zła i mało przyjazna użytkownikom technologia znalazła uznanie 99% użytkowników na świecie (wyniki globalne) oraz 90% polskich internautów

Można oczywiście użyć starego dobrego powiedzenia „miliard Chińczyków się nie myli”. Flash został nam wbudowany, zesłany z piekła, użytkownicy byli nakłaniani do instalacji plug-inu w zamian za możliwość oglądania reklam (sic!) lub też grania w debilne gry. Nie zapominajmy też, że do popularyzacji Flasha przyłożył rękę sam YouTube streamingując wideo z wykorzystaniem flash playera.

Można pomyśleć, że to wręcz spisek skoro wszystkie najpopularniejsze przeglądarki supportują Flasha. Może zatem Adobe ta oprócz Illuminati i masonach kolejna globalna organizacja, która chce nas usidlić? (Dan Brown zapewne to opisze w swojej kolejnej książce).

Bo co takiego stało się, że z dnia na dzień Flash jest skazany na wyginięcie a śledząc blogi i mikroblogi czytam, że „super, nienawidziłem tego gówna. Fajnie w końcu nie będę musiał z niego korzystać”?

Flash przestał być nagle fajny i sexy kiedy Apple i Steve Jobs pokazali, że technologia Adobe nie znajdzie się jako rozwiązanie instalowane na czytniku iPad. Część komentujących doszukiwała się drugiego dna w tej decyzji, wskazywała na wizjonerstwo Jobsa oraz na siermiężność oprogramowania Adobe. Flash przecież ma dziury, zamula komputery, nie jest częścią „prawdziwego www”, jest technologią „obcą” i strasznie mało wygodną w użyciu.

Acha – no i argument koronny powtarzany jak mantra za każdym razem: „Flash to reklamy a ja reklam online nie lubię więc ja używam X do tego aby Flasha nie widzieć”.

Nie jestem programistą. Z Flasha korzystam (głównie jako narzędzia graficznego) jednak na co dzień. Nie zrobiłem we Flashu nigdy nic bardziej skomplikowanego niż parę kreacji do kampanii online (dokładniej kilkaset kreacji) ale uczestniczyłem w projektach wykorzystujących możliwości Flasha i jego Action Scriptu – pozwolę sobie zatem powiedzieć, że znam możliwości i ograniczenia tego narzędzia. Dlatego uśmiałbym się po pachy gdybym miał do zaprojektowania bannera usiąść do jakiegoś Pajączka.

Śmieję się na myśl, że miałbym się cofnąć o jakieś 10 lat do tyłu i zamiast fajnego WYSIWYG interface’u Flasha bawić się w „składanie” banerów tak jak kiedyś robiło się GIFy animowane.

Zgadzam się, że rozbudowane gry (MMORPG) są poza zasięgiem Flasha – nie został pomyślany do takich celów chociaż rozwój narzędzi do obsługi multiplayer, streamingu wideo oraz komunikacji online są godne podziwu. Zgadzam się – są kreacje reklamowe, które nie są optymalizowane, mają błędy i powodują zbytnią pracę procesora. Zgadzam się, że często i gęsto Flash / Flex wykorzystywany jest tam gdzie nie powinien być używany (widzieliście stronę banku Raiffeisen stworzoną przez Artegence i InfoVide Matrix we Fleksie?). Proszę nie twierdzić natomiast, że sama technologia jest zła – głupi są ludzie (jak zawsze), którzą ją wykorzystują.

Nie zgodzę się jednak z potępianiem w czambuł Flasha i potakiwaniu Apple w jego rozgrywce z dostawcami technologii. Wprowadzanie podziału na „Flash vs. HTML 5” jest bardzo mało rozsądnym i pobieżnym sposobem patrzenia na rozwój narzędzi www. Popatrzcie na ten wątek na Flakerze – aż się widzi te stosy trupów po stronie „html’ówców” za lata upokorzeń i „konieczności” korzystania ze znienawidzonego Flasha (dobra jestem stronniczy ale to mój blog:)

Dziecinne, neo-geekowskie podniecanie się w stylu „a ja mam progam X i nie widzę flasha na stronie”. Rozumiem jednak, że umożliwiasz przeglądarce oglądasz filmy i grasz w gry online. Czyli nie wkurza Cię sam Flash tylko nachalne reklamy – czy tak samo wkurzasz się na swój samochód, że stoi w korkach? Ludzie myślcie trochę, to nie boli!

Oczywiście to co ma Flash można osiągnąć za pomocą innych narzędzi – to nie ulega dyskusji. Być może HTML 5 będzie pozwalał na tworzenie „lżejszych” bannerów, gier i kodowania wideo. Dopóki jednak
nie będzie do tego jednego narzędzia pozwalającego napisać i testować w stabilnym środowisku umożliwiającym implementację na wszystkich przeglądarkach – dopóty HTML 5 przegrywać będzie z Flashem.
Dopóki Flash ma wsparcie licznych programów, dużą bibliotekę dodatków oraz środowisko developerskie nie widzę zagrożenia ani problemów z „wymieraniem”. Wymierają technolgię, które się nie rozwijają –

Flash rozwija się szybko i prężnie. Informacje o jego śmierci są przedwczesne.

Czy Flash wygra w przyszłości? Tego nie wiem – liczę na to, że zwycięzcą będzie lepsza technologia pozwalająca developerom wydajniej projektować aplikacje.

Wróćmy do korzeni pogłosek o szybkim „zejściu” Flasha z tego świata. Parę dni po premierze iPada media doniosły, że Apple wywaliło Adobe / Flasha z powodów wydajnościowych. Jobs w „kontrolowanym przecieku” w czasie corocznego spotkania z pracownikami) raczył stwierdzić, że „Adobe jest leniwe”.

Być może Jobsowi chodziło o bycie leniwym na argumenty i życzenia Apple w stosunku do firmy, której produkty są dostępne przez każdą przeglądarkę za darmo. Bo jak ma działać zamknięty ekosystem Apple kiedy za pomocą darmowej przeglądarki można będzie zagrać sobie na Kongregate a nie ściągnąć grę (czasami tę samą) za 0,99$? Nie zadziała – trzeba go więc uszczelnić.

Jeśli coś takiego:

„Jobs nie wyraził się również pochlebnie o Adobe. Określił tę firmę jako wyjątkowo leniwą, która wydała pełnego błędów Flasha, i właśnie dlatego jego obsługa nie zagości na iPadzie. Apple będzie stawiało na standard HTML5, który „wyprze Flasha w 100%”.”

Mówi szef firmy, która do kilku tygodni nie może się uporać z wadliwie wykonaną partią komputerów (nie software’u ale komputerów nad których produkcją Apple ma pełnię władzy)? Kto tu jest leniwy?

Wskazywanie na HTML 5 w roku 2010 jako rozwiązanie wszystkich bolączek i jedyny sposób na wyparcie „złego Flasha” z rynku zakrawa na tanią hipokryzję. Czy wszystkie obecne na rynku przeglądarki poprawnie wyświetlają CSS? Odpowiedź brzmi nie. Czy wszystkie wiodące przeglądarki (Mozilla, IE, Safari, Chrome) tak samo będą renderowały strony www? Odpowiedź brzmi nie. Od czasów „wojen browserowych” temat „spójności” w renderowaniu stron www cały czas jest obecny – a to IE coś spieprzy a to Mozilla musi coś poprawić żeby coś zepsuć. Nihil novi.

Ciekawostka – Apple nie zbanowało możliwości oglądania serwisów wideo. Taki YouTube działa sobie streamując filmy we flashu (już niedługo o czym poniżej). I co? YouTube nie zamula pracy procka iPhone’a a gra flashowa zamula? A może kiedy któryś z serwisów wideo wprowadziłbym opłaty (np. 0.99$ za obejrzenie teledysku) nagle by się okazało, że „jego” flash uniemożliwia współpracę iPhone OS? Tu się zagalopowałem i kłamię jak najęty – na iPhonie film streamowane są w formacie MOV. Na innych platformach chyba jest podobnie to znaczy nie ma flasha są inne playery wykorzystujące inne formaty odtwarzania.

Pytanie do osób argumentujących za wycofaniem Flasha i nie wspieraniem tej technologii:

1) Czy jeśli Apple zacznie uniemożliwiać przeglądanie (co prawda nie wiem jak) serwisów z grami www pisane w HTML5 to będzie to świadczyło o tym, że HTML 5 jest słabą technologią? Nie, oznaczać to będzie, że AppStore traci dużo kasy na rzecz darmowych serwisów z grami i trzeba tę wyrwę jakoś załatać.

2) Czy wycofanie Flasha spowoduje zmniejszenie ilości reklam na stronach WWW? Czy technologia kolejna (szybsza, sprawniejsza) nie spowoduje, że na stronach pojawi się więcej reklam? Głupie? Ależ skąd – zerknijcie w specyfikacje sieci reklamowych mediowych serwująych reklamy.

Dużą barierą przemawiającą na nie korzysść zamieszczania kilku „procesożernych” kreacji nie jest przyswajalność reklam przez użytkownika ale troska o to aby z obaczył chociaż jedną ponieważ uruchomionych kilka zaawansowanych (action script, dźwięk, streaming) animacji Flash może na komputerach z małą ilością pamięci operacyjnej i kiepskim procesorem może uniemożliwić interakcję z reklamą.

3) Kwestie mobilne. Tylko iPhone OS nie wspiera Flasha – Android, Blackberry, Nokia i Palm Pre współpracują z Adobe. Czy świadczy to o tym, że iPhone jest tak wspaniałym kawałkiem hardware’u potrzebującym innej technologii czy raczej słabo radzącym sobie z Flashem?

4) Reklama – kreacje reklamowe we Flashu powstały ponieważ mogą być interaktywne, posiadać komponent audio i wideo. To nie Adobe każe umieszczać 10 ciężkich reklam na jednej stronie portalu. To nie Adobe każe otwierać 20 zakładek w przeglądarce aby oglądać różne filmy. To nie Adobe wymyśliło reklamy 750×300 (a teraz nawet większe) i to nie Adobe sprzedaje klientom odsłony w modelu „Dla-Szanownego-Klienta-Zasramy-Naszymi-Kreajami-Cały-Internet” (czyli Run On Site).

Branża reklamowa narzeka na „banner blindness” od wielu lat. Klikalność kreacji spadła dramatycznie. Pomimo to nadal najlepiej sprzedają się kampanie zasięgowe oraz takie gdzie pojawiają się te same reklamy w różnych formatach na jednej stronie. Efekt jest znany.

I parę pytań (dzięki Zwolu!) od Lee Brimelow’a człowieka (któremu można zarzucić stronniczość ponieważ jest pracownikiem Adobe) dotyczących problemów ze streamingiem wideo poprzez HTML 5:

1. Is there a definitive reference for both the video tag and the JS API used to communicate with it?
2. My assumption is that each browser provides a default set of controls. Can these be modified or do you need to start from scratch?
3. How do you do true streaming with the video tag (i.e. not progressive download)?
4. Is it possible to provide some form of DRM protection for video in HTML 5?
5. Is there a tool that is optimal for encoding Ogg videos for Firefox?
6. I remember reading that you can seek to any part of a video even if it hasn’t been downloaded yet. Is that true and if so, how is that achieved?
7. Is there no hope for IE ever supporting the video tag?

Jeśli już jesteśmy przy streamingu i kodowaniu: YouTube nie zmienił kodowania pod wpływem premiery iPada czy iPhone’a. YT ma kompletnie gdzieś co sobie życzy Steve Jobs. Spadek cen i co za tym idzie lepsza sprzedaż procesorów dwu i więcej rdzeniowych oraz kart graficznych i chipsetów oferujących wsparcie dla dekodowania h.264 zbiegło sie z premierą iPhone na rynku. Kodowanie obrazów w h.264 jest płynniejsze i pozwala na lepszą konwersję obrazów o większej rozdzielczości. Lepsza technologia wyparła gorszą.

Kolejny głos ze strony Adobe – o HTML 5 wypowiedział się CTO Adobe Kevin Lynch:

„Adobe supports HTML and its evolution and we look forward to adding more capabilities to our software around HTML as it evolves. If HTML could reliably do everything Flash does that would certainly save us a lot of effort, but that does not appear to be coming to pass. Even in the case of video, where Flash is enabling over 75% of video on the Web today, the coming HTML video implementations cannot agree on a common format across browsers, so users and content creators would be thrown back to the dark ages of video on the Web with incompatibility issues.”

Pytanie co się stanie kiedy Adobe pokaże jeszcze lepsze algorytmy kodowania pozwalające optymalniej wykorzystujące hardware – innymi słowy ściągnie gacie i powie „kochane Apple: wszystko to zrobiliśmy dla Was, przyjmijcie nas z powrotem”? Jakiego argumentu użyje wtedy Jobs na obronę swojego „walled garden”?

Obserwujmy jak się zmienia rynek i potrzeby użytkownika ale nie pod kątem partykularnych interesów koncernów. Fajnie rozwijać nowe / stare technologie ale wtedy kiedy służą faktycznie poprawie jakości pracy użytkowników i programistów. Wstrzymajmy się z uśmiercaniem technologii z której obecnie korzystają wszystkie największe firmy, portale oraz zdecydowana większość internautów.

…bo może jednak Adobe dogada się z Apple i co wtedy?

Trzeba będzie tworzyć kolejne wydumane historie na poparcie tezy, że „..jednak flash nie jest taki zły”

  • Dobry post. IMHO za dużo w tych wszystkich dyskusjach jest emocji. http://www.gskinner.com/blog/archives/2010/02/my_thoughts_on.html – warto przeczytać.

  • Weird how many Flash evangelists are also Flash designers. Kinda like asking the dealer if you should buy some heroin.

    To tak na początek, żebyś się zastanowił trochę nad swoją pozycją w tym wszystkim.

    Flash jest narzędziem, które okazuje się być niedopracowane i niekompatybilne z miejscem, które się ukaże naszym oczom za parę (paręnaście) lat, gdy będziemy dalej iść obecnym szlakiem. HTML5 obecnie nie ma takiego wsparcia jak Flash, natomiast jest zaprojektowany tak, aby umożliwić to wszystko co obecnie ma Flash (media, grafika, wektory, etc) i więcej (API, spójność, dostęp przeglądarek do ustawień).

    Flash może się zmienić i może poprawić swoje niedociągnięcia. Może być wydajniejszy na Maku, może otworzyć źródła i pozwolić Apple przepisać go na coś lepszego (WebKit się kłania).

    Problemem nie jest to czy Flash jest kiepski, tylko to czy użytkownicy chcą więcej kontroli nad tym co robią. Adobe tworzy narzędzia rozwiązujące prolemy ludzi, nie same technologie.

    Lektura obowiązkowa:

    http://blogs.adobe.com/jnack/2010/02/adobe_isnt_in_the_flash_business.html
    http://www.zeldman.com/2010/02/01/flash-ipad-standards/
    http://daringfireball.net/2010/02/winer_flash_open_standards

  • Artur

    @riddle – tak, wpis jest emocjonalny i stronniczy :) dzieki za linki zaglebiam sie i czytam!

  • Dobry wpis. Odpowiada na kilka argumentów drugiej strony, które od kilku dni słychać w sieci.
    I jeszcze się przyczepię. Jak wymieniasz najpopularniejsze przeglądarki, to skoro jest Safari i Chrome to gdzie wśród nich Opera? ;-)

  • Wiesz dlaczego między innymi wszyscy przerzucają się na HTML5?

    Ponieważ to pozwala pisać dużą część kodu (powiedzmy 50-75%) raz, a potem uruchamiać ją tam gdzie tego potrzebujemy (web, mobile, desktop) – to raz.

    Po drugie – tag pozwala na o wiele wygodniejszą integrację nie tylko z kodem JavaScript, ale też kodem CSS, a także z przeglądarką – flashki są uruchamiane w osobnych procesach, na osobnych, specjalnych warstwach – to prawie jakbyś drugie okno przeglądarki nałożył na to właściwe i tylko rozpychał pod spodem treść, żeby wyglądało, że to część strony.

    Piszesz, że to nie Adobe jest odpowiedzialny za kiepski kod AS, który potrafi powalić najmocniejsze wielordzeniowe procesory, ale to właśnie jest wina Adobe. Oni po prostu rozpieścili tych niedzielnych programisto-klikaczy i grafików przygotowujących >95% kampanii reklamowych – pozwolili w nieograniczony sposób korzystać z zasobów komputera i co więcej uczynili to kompletnie bezwysiłkowym. Apple w swoich produktach potrafi jakoś wycinać funkcjonalności, których ludzie się domagają dla jakiegoś wyższego celu – Adobe tego nie potrafi, no to ma – nawet moja dziewczyna ma zakodowane w głowie, że flash == zło i to nie ma nic wspólnego ze mną – ją po prostu irytuje, że nie może sobie na nich kopiować tekstu, używać znajomego interfejsu przeglądarki (right click, blokujący się alt-tab itd.) itp.

    Flash w obecnej to jest zło dzisiejszego Internetu niezależnie ile argumentów wytoczysz popierających tę technologię. Można by się zabawić w grę „Z czym kojarzy Ci się Flash – podaj 3 pierwsze skojarzenia, które przyjdą Ci do głowy”. Oto moje:
    1. reklamy.
    2. nieużyteczne strony (w 80% produktowe).
    3. brak integracji z interfejsem przeglądarki.

    4. zawieszanie się przeglądarki.
    5. video.
    6. zero accessibility.
    7. gry.

  • dasm

    Rozumiem Twoje zdenerwowanie, gdyż całe to ludzkie psioczenie zbiegło się w czasie z wystąpieniem Jobsa.. a w sumie to jest tego następstwem. Jednakże wystarczy prześledzić fora użytkowników Linuksa, by zobaczyć ile mają problemów z Flashem.
    Osobiście jestem od dawien dawna za wyrzuceniem Flasha z Internetu. Jak tylko mogłem, szukałem zamienników tego rozwiązania. Jednym ze sposobów radzenia się z ociężałością Flash jest poczekanie, aż cały film się zbuforuje, następnie przejście do katalogu temp i odpalenie stamtąd — niestety jest to problematyczne. Bardzo mnie ciekawi, dlaczego odpalając lokalnie z dysku nie mam żadnych problemów z przewijaniem, oglądaniem na pełnym ekranie i innymi dziwactwami wyprawianymi z plikiem wideo, czego nie mogę powiedzieć o tym samym działaniu w przeglądarce.
    Bardzo mnie cieszy to, że Youtube wprowadził HTML5. Od kiedy tylko usłyszałem o tym, od razu przełączyłem sobie obsługę Flash na właśnie to medium. Ma pewnie niedociągnięcia, które być może z czasem zostaną poprawione, ale na tę chwilę mi osobiście daje o wiele wyższą przyjemność korzystania z tego serwisu wideo.
    Nie gram w gierki flaszowe, bo mnie to nie bawi, ale korzystam z oglądania wideo, bo często sprawdzam aktualne trailery do filmów.

    A dlaczego tego samego nie robię pod Windows, skoro lepiej działa z Flashem? Bo mam wybór i wybrałem Linuksa, który lepiej spełnia moje wymagania. A skoro mam dalszy wybór pomiędzy Flash — HTML5, to wybieram to drugie, bo lepiej spełnia moje wymagania.
    Teraz, kiedy Jobs głośno krzyknął — nie chcemy Flash, to może rzeczywiście serwisy zauważą również opcję konkurencyjną jak HTML5. Może i Youtube uruchomił obsługę tego formatu ze względu na swoje widzimisię (a raczej na pewno tak było), ale mam nadzieję, że również inne serwisy streamingujące wideo pójdą w jego ślady. Im większy dostawca treści uruchomi u siebie konkurencję dla Flash, to automatycznie ruszy to dalej, wśród naśladowców.

    Jednak, żeby nie było — nie ma róży bez kolców. Wkurza mnie to, że z HTML5, czyli pośrednio z h.264 można obecnie korzystać tylko na Chrome i Safari(?) oraz IE z wtyczką od Chrome.

    Tyle na dzisiaj. pzdr

  • dasm

    PS Dodałem tekst do Wykopu, gdyż pomimo mojej osobistej niezgody na Flash, to również jak Ty uważam, że użytkownicy ślepo patrzą na Jobsa i Apple w tej kwestii.
    http://www.wykop.pl/link/295112/to-nie-flash-jest-zly-tylko-uzytkownik

  • tigga

    Czekam na dzień, w którym Don Stiveno ogłosi że Facebook jest zbyt dziurawy i zasobożerny na Apple… serwery umrą

  • Jarek

    Od dwóch lat nie dotykałem Flasha, bo od zawsze wolę pracować ze standardami sieciowymi, ale jak czytam tą nagonkę na Flasha to mi się śmiać chce.

    Ludzie w swojej naiwności liczą, że HTML5 będzie wybawieniem od „zamulającego Flasha”, że HTML5+CSS+JS da im wszystko to co dawał Flash. Proponuję przeglądnąć kilka dem tej technologii – wydajność graficznie (poza chrome) jest jakąś iluzją, proc wykorzystany na 100% możliwości, a korzyści z tego żadne.

    Sorry, ale to do czego jest wykorzystywany Flash jest kosztowne (w sensie mocy procesora) i tak łatwo się tego nie da przeskoczyć czymkolwiek innym.

    Do tego kwestia reklam – jeżeli ktoś się łudzi, że w HTML+JS ich nie będzie to lepiej niech się przyzwyczai do myśli, że to będzie kolejny poziom trudności ich ubicia, bo będą bardziej powiązane z kodem strony.

  • Czy kiedykolwiek świat się cofał? Pewnie tak. Choćby po upadku Imperium Rzymskiego. Ale czy musi cofać się teraz? Z flashem jest jak z demokracją wg Churchilla. Czy mamy coś lepszego? Nie.
    Nie obchodzą mnie opinie nerdowych linuksiarzy, tekstowych minimalistów i innych grup którym on przeszkadza. Dla mnie odpowiedź jest prosta.
    http://promo.prius.ru/
    Niech pojawi się lepsza technologia która go wyprze. Ale nie cofajmy się. Dla mnie to jednak zupełnie inne experience :]

  • ;)

    wlasnie sobie uprzytomnilem ze wlaczenie
    na pececie itunes albo quicktima to momentalne 99% zajetosci procka

  • ;)

    a co do reklam

    ADBLOCK

    o czym tu w ogole rozmawaic od kilku lat nie widzialem reklamy flash chyba ze naprawde chcialem i wylaczylem adblocka

  • Mądry, tekst.

  • Pingback: blog.fotogenia.info » Flash off()

  • Artur, rzadko piszę w komentarzach do twojego bloga. Tym razem podpisuję się rękami i nogami pod twoim postem. Nie rozumiem naiwnego myślenia miłośników Apple (nie wszystkich), twierdzących, że skoro Steve powiedział, że flash jest beznadziejny, to nagle, dla nich, też jest be.
    Żeby nie było, nie tworzę we flashu i wkurzają mnie strony całkowicie zrobione we flashu. Używam palmtopa opartego na WM i do działania flasha muszę uruchamiać inną przeglądarkę niż opera czy ie. Mimo wszystko nie uważam flasha za złą technologię. Moim zdaniem jest ok, jak na dzisiejszy dzień. Gdy pojawi się coś lepszego i będzie w powszechnym użyciu to będę się tylko cieszył.

    PS. Fragment z przykładem działania YT jest mistrzowski :)

  • Ale nagonka na Flasha i teksty „flash is dead” zaczęły się pojawiać stosunkowo niedawno, ale głośne były już przed premierą iPada. A pojawiła się z jednego prostego powodu – możliwości przeglądarek rozwijają się obecnie tak szybko, że w końcu developerzy mogli sobie pozwolić, żeby kopnąć Flasha w tyłek, czyli zrobić coś na co mieli ochotę od bardzo bardzo dawna. A Jobs… szczerze mówiąc, to gdyby nie takie posty jak ten, to bym nie wiedział, że taki szum wokoł Flasha tą swoją prezentacją wywołał.

  • Artur, obawiam sie, ze pytanie, ktore jest najwazniejsze tutaj, to nie sa kwestie technologiczne ale strategiczne.

    Apple odcina flasha na swoich produktach mobilnych dlatego, ze chce kontrolowac dostep do mediow i „kontentu”. To samo robi Google z Androidem – wymusza znajdowanie miejsc i informacji poprzez swoja wyszukiwarke – czyli to jest wojna o utrzymanie klienta we wlasnym ekosystemie.

    To nie ma niewiele wspolnego z dyskusja o wyzszosci Flasha nad HTML5.0.

    A co do tego, ze Adobe jest troche leniwe – no coz trudno sie nie zgodzic :) Jobs po prostu rzuca rekawice tej firmie.

  • tetek

    Argument o tym, że Apple nie dopuszcza Flasha, bo można grać w darmowe gierki jest co najmniej śmieszny. Proste gierki jakie oferuje internet są i tak za darmo w dowolnej ilości w App Store. Tam zresztą chyba wszystko jest…
    Są i Need For Speed, The Sims, FIFA, Red Alert – tych gier nie zrobisz we Flashu. I musisz je kupić. Jakim więc flash jest zagrożeniem? Dla gier typu tetris? Natomiast prawdą jest, że Flash chodzi coraz gorzej. To świetna technologia, ale wykonanie jest totalnie marne. Wystarczy spojrzeć na takie Unity3D. Adobe koncentruje się na ilości funkcji, nie wydajności. Z każdą wersją dodają nowe błędy w miejsce starych.
    Jednakże jest z nim tak, jak z JS – nie ma nic lepszego. I długo nie będzie.
    Co do argumentu Steve’a to fakt – z Flash Playerem są problemy na Mac’a. Także z zabezpieczeniami. Nie wyobrażam sobie miesięcznej reinstalacji/aktualizacji iPhone OS z powodu błędu we Flash’u. Zawiodą się także Ci co uważają, że aplikacje mobilne wypuszczane z Flash CS5 będą ‚cool’. Jest to co prawda na razie beta, ale opinie są jednoznaczne – jest wolny, działa albo i nie (tak jak pełnowymiarowa wersja) na różnych urządzeniach przykładowo może się wyłożyć na iPodzie 1gen. a na 2nd już poleci itp. O ile to się nie zmieni to app store zostanie zalany masą marnych gierek, które będą niestabilne i wolne. I wszyscy Ci którzy krzyczą, że chcą Flash’a na iPhone go dostaną. Z całym dorobkiem tego inwentarza.

  • @tetek nie ma nic zabawnego w tym argumencie. To, ze te gry sa za darmo w AppStore wynika z prawa popytu i podazy. Wiele developerow w ekosystemie Apple bedzie sie cieszylo o wiele lepszym otoczeniem makroekonomicznym, jezeli uzytkownik Apple nie bedzie mial dostepu do kontentu poza ten ekosystem.
    Ale gry to nie wszystko: Apple woli sprzedac film za 15USD z iTunes, niz pozwolic go wynajac z YouTube rentals za pomoca flashplayera i www i nie dostac z tego ani grosza.
    Apple konkuruje coraz bardziej na kontencie niz tylko na hardware design.

    Oczywisce argument, ze Flash jako technologia jest wadliwy itd, jest rowniez istotny – i tak na prawde to trzeba zobaczyc co Adobe na to odpowie. Notabene Adobe przespalo chyba wielka szanse dla siebie jakim byl flash – dlatego Jobs nazwal ich leniwym.

  • tetek

    @Wojtek Materka
    Zwykle więcej znaczy lepiej. Ale nie zawsze. Nie takim kosztem.

  • „To nie Adobe każe otwierać 20 zakładek w przeglądarce aby oglądać różne filmy.” – ale to Adobe stworzyło technologię, która nie może sobie z tym poradzić.

  • wloczynet

    Shockwave > Flash > HTML5
    Z mojej perspektywy (a bawiłem się flashem od wersji 5) apple zrobiło bardzo ciekawy zabieg bez precedensu. Flash może się obroni a może nie – nie istotne. Istotne jest to, że tysiące ludzi zadało sobie pytanie o alternatywę do flasha. i Nagle, po wielu latach okazało się, że można bez flasha żyć. Co zrobi z tym rynek i który standard pozostanie – zobaczymy. Samo zjawisko jest natomiast ciekawe i moim zdaniem słuszne, bo finalnie wygra to co lepsze i skorzystają na tym wszyscy.

  • Anonim

    hujowyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy

  • Pingback: Apple zmienia zdanie bo… | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010()

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę