Szukaj
Zamknij
Internet

SpeedAlarm – komórką w radary

speedalarm

Przyznam się bez bicia, że nie jestem przekonany co do pomysłu, który prezentuję poniżej. Moich obaw nie budzi sposób zarabiania na aplikacji SpeedAlarma ale jej wykorzystanie. Może ktoś wskaże Grześkowi jakieś inne zastosowania takiego oprogramowania zmieniającego telefon komórkowy w CB Radio?

AK74 – SpeedAlarm jest aplikacją mobilna za pomocą której kierowca może powiadomić innego kierowcę o np. radarze. Czy nie martwi Cię taka kwestia: radary mają za zadanie wyłapywanie kierowców przekraczających dozwolona prędkość. Czyli SpeedAlarm pomaga „wariatom drogowym” i powoduje zagrożenie dla innych uczestników ruchu?

Grzegorz Aksamit – Rozumiem, że ktoś może mieć tego typu wątpliwości. Już dawno jednak Policja postanowiła odciąć się od wizerunku funkcjonariusza chowającego się w krzakach, aby „upolować” kierowcę. Kontrole radarowe z założenia mają mieć charakter prewencyjny, czyli zmusić kierowców do zachowania szczególnej ostrożności w miejscach niebezpiecznych.

Taką samą rolę spełniają fotoradary stacjonarne. Policjanci wielokrotnie wypowiadają się pozytywnie się o CB Radiu, które spełnia w końcu tę samą rolę co SpeedAlarm.

Nie zapominajmy też, że program ostrzega o wypadkach zgłoszonych przez innych kierowców, o niebezpiecznych przejazdach kolejowych i innych niebezpiecznych miejscach na drodze. Nie można więc powiedzieć, że SpeedAlarm zmniejsza bezpieczeństwo na drodze.

Oczywiście każdy produkt można wykorzystać w dobrych i złych celach. SpeedAlarm nie został jednak stworzony dla piratów drogowych i nie popieramy brawurowej jazdy i łamania przepisów.

AK74 – SpeedAlarm działa na słuchawkach telefonów z wbudowanym odbiornikiem GPS. Robiliście badania rynkowe aby dowiedzieć się ile osób w Polsce ma takie telefony a ilu z nich jest kierowcami? Dodatkowo użytkownik musi mieć aktywna usługę wymiany danych – patrząc na drogie plany taryfowe obawiam się, ze mało osób zdecyduje się korzystać z Waszego softu włączonego na drodze Warszawa – Gdańsk…

W Polsce jest 16 mln wydanych praw jazdy. Oczywiście nie wszyscy są aktywnymi kierowcami. Nasza ścisła grupa docelowa – ludzi jeżdżących dużo i regularnie – to około 2 mln osób.

GA – Nie trzeba robić szczegółowych badań, żeby dojść do wniosku, że telefon komórkowy ma praktycznie każdy z kierowców. W dzisiejszych czasach komórki nie mają chyba tylko dzieci w wieku przedszkolnym.

SpeedAlarm działa nie tylko na telefonach z wbudowanym odbiornikiem GPS, ale też na telefonach z odbiornikiem GPS podłączonym przez Bluetooth. Obsługiwany jest więc praktycznie każdy nowoczesny telefon komórkowy.

Jeżeli chodzi o transmisję danych, od początku przykładaliśmy dużo uwagi temu, aby program zużywał jak najmniej transferu. W tej chwili jest to zaledwie około 100 kB na trasie 300 km. Należy wziąć również
pod uwagę, że nasza grupa docelowa to zazwyczaj ludzie z dobrymi telefonami i wysokimi planami taryfowymi, więc najczęściej mają aktywne pakiety internetowe.

AK74 – Aby posługiwać się Waszą aplikacją trzeba ja obsługiwać podczas jazdy – naciskac guziki, odczytywać informacje. To znowu jest zachęta do łamania kodeksu drogowego oraz stwarzanie zagrożenia przez kierowcę obsługującego taką aplikacje?

GA – Bierne korzystanie ze SpeedAlarm nie wymaga żadnej interakcji z telefonem. Wystarczy włączyć program przed jazdą. SpeedAlarm sam ostrzega komunikatem głosowym o zagrożeniach, do których kierowca się zbliża. Zgłoszenie nowego zagrożenia ogranicza się do naciśnięcia dwóch przycisków w telefonie – jednego do aktywowania opcji „zgłoś” i drugiego do wybrania kategorii punktu.

Nie wymaga to większego skupienia niż obsługa radia w samochodzie czy wykonanie połączenia telefonicznego. Dodatkowo program zapamiętuje pozycję GPS już w momencie kliknięcia przycisku „zgłoś”. Kategorię zagrożenia można wybrać później – na przykład kiedy kierowca zatrzyma się na skrzyżowaniu.

AK74 – Obecnie aplikacja jest dostępna na telefony z obsługą Java oraz Android – czy planujecie wersje na inne platformy?

GA – W tej chwili dostępne są wersje na telefony z obsługą Java, Symbian, Windows Mobile 5/6/6.5 oraz Android. W przygotowaniu jest również wersja na iPhone.

AK74 – A jaki przyjąłeś model biznesowy? Obecnie aplikacja dostępna jest za darmo – zamierzacie wprowadzić opłaty za jej pobieranie? Jaka ilość użytkowników potrzebujecie aby zacząć zarabiać?

GA – Na dzień dzisiejszy funkcjonują opłaty dla użytkowników, którzy nie wnoszą dużej wartości do systemu w postaci zgłoszeń. Regularne korzystanie z aplikacji jest premiowane wysokim zaufaniem systemu.
Użytkownicy o zaufaniu powyżej 50% mogą korzystać ze SpeedAlarm za darmo. Dla pozostałych jest opłata.

Nie jest to jednak nasz docelowy model biznesowy tylko swego rodzaju motywator dla użytkowników. W tej chwili, naszym głównym celem jest rozwój systemu i stałe zwiększanie jakości dostępnych informacji. Dlatego zachęcamy użytkowników do regularnego i częstego korzystania z aplikacji.

Mamy kilka pomysłów na spieniężenie SpeedAlarma w przyszłości, ale niech to na razie pozostanie tajemnicą :)
Zapewniam w każdym razie wszystkich, którzy dołączą do nas i zaangażują się już teraz, że zawsze będą mogli korzystać z obecnej wersji systemu na zasadach, na jakich dołączyli.

  • Lex

    Speedalarm w praktyce. Używam od kilku miesięcy. Na dłuższej trasie ostrzega praktycznie tylko przed fotoradarami, które i tak są oznaczone pionowo i wtedy speedalarm robi się irytujący zwłaszcza dla pasażerów.
    Mimo pokazywanych 55 tys użytkowników (ta liczba od jakiegoś czasu się nie zmienia) prawie nigdy nie ostrzegł mnie przed suszarką. Zawsze to ja musiałem ją dodać. Wątpię, żeby trasa Warszawa Zakopane była tak rzadko uczęszczana.
    Ogólnie fajna sprawa, ale tylko wtedy jakby większość kierowców by tego używała, a tu marketing leży. Nawet profilu na FB, flakerze, czy czymkolwiek nie ma, żeby zostać fanem.
    Niby jest program lojalnościowy, ale słaby. Reasumując jestem z dnia na dzień bardziej zniechęcony niż wkręcony.

  • No cóż. Nie jest to tajemnicą, że network effect w tego typu produktach jest bardzo silny – jednym słowem, trzeba osiągnąć masę krytyczną. Kolega @Lex musiał mieć wyjątkowego pecha, że akurat to on był zawsze tym pierwszym, który zgłasza punkt. Jeśli to robił to chwała mu za to.

    Marketing nie leży, tylko chwilowo skupiamy się na technicznych kwestiach i dopracowaniu produktu.

    Nie jest też prawdą, że nie przybywa użytkowników. W samym styczniu tego roku przybyło 1200 nowych kierowców.

    Jeśli chodzi o profil na FB i flakerze – można je zrobić w 10 minut, ale pamiętajcie, że targetem SpeedAlarma są kierowcy, a nie internauci. Utworzenie profilu na FB nie spowoduje, że SpeedAlarm osiągnie masę krytyczną. Mamy na to kilka innych pomysłów które są już w realizacji.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę