<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Peryskop.pl &#8211; Auler 2010</title>
	<atom:link href="http://blog.kurasinski.com/2010/05/07/peryskop-pl-auler-2010/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kurasinski.com/2010/05/07/peryskop-pl-auler-2010/</link>
	<description>blog o mediach elektronicznych, nowych technologiach, biznesie i kulturze masowej. na ostro.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 19:37:06 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Arnold Buzdygan</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/05/07/peryskop-pl-auler-2010/comment-page-1/#comment-80539</link>
		<dc:creator>Arnold Buzdygan</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 May 2010 10:12:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3421#comment-80539</guid>
		<description>Artur: Od ponad 20 lat prowadzę interesy i zamiast być lepiej, jest coraz. Dużo mnie też kosztowało wprowadzanie &quot;kapitału społecznego&quot; i dalej kosztuje :) 
Chyba już nie doczekam, a raczej z tego co obserwuję doczekuję upadku zachodniego &quot;kapitału społecznego&quot;. 
Myślę, że ostatecznie runie wraz z nadchodzącym upadkiem banków, państwa, walut itd. 

Greg: Oczywiście, że jak klient nie wie o tańszym sklepie to kupi w tym droższym :) 
Ale przeczytaj sobie wpis na moim blogu o ostatnim przekręcie na allegro. Tam ludzie, którzy normalnie po kilku minutach czekania na dostawę (przesyłka elektroniczna)  tracą cierpliwość nagle potrafili czekać cały tydzień byle tylko kupić kilka-kilkadziesiąt groszy taniej na kodzie, dodatkowo mając na pewno świadomość, że towar w jakiś sposób musi być lewy.
Pokazuje to dobitnie że królem jest CENA, potem długo długo długo nic... 
Oczywiście dla większości ludzi, jakiś procent - jaki? - znajdzie się takich co mają w danej chwili silniejszą inną potrzebę niż cena. 
Ale jak to mówią - każdy jest przekupny, wszystko zależy od kwoty i okoliczności. :)

pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur: Od ponad 20 lat prowadzę interesy i zamiast być lepiej, jest coraz. Dużo mnie też kosztowało wprowadzanie &#8222;kapitału społecznego&#8221; i dalej kosztuje :)<br />
Chyba już nie doczekam, a raczej z tego co obserwuję doczekuję upadku zachodniego &#8222;kapitału społecznego&#8221;.<br />
Myślę, że ostatecznie runie wraz z nadchodzącym upadkiem banków, państwa, walut itd. </p>
<p>Greg: Oczywiście, że jak klient nie wie o tańszym sklepie to kupi w tym droższym :)<br />
Ale przeczytaj sobie wpis na moim blogu o ostatnim przekręcie na allegro. Tam ludzie, którzy normalnie po kilku minutach czekania na dostawę (przesyłka elektroniczna)  tracą cierpliwość nagle potrafili czekać cały tydzień byle tylko kupić kilka-kilkadziesiąt groszy taniej na kodzie, dodatkowo mając na pewno świadomość, że towar w jakiś sposób musi być lewy.<br />
Pokazuje to dobitnie że królem jest CENA, potem długo długo długo nic&#8230;<br />
Oczywiście dla większości ludzi, jakiś procent &#8211; jaki? &#8211; znajdzie się takich co mają w danej chwili silniejszą inną potrzebę niż cena.<br />
Ale jak to mówią &#8211; każdy jest przekupny, wszystko zależy od kwoty i okoliczności. :)</p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Greg</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/05/07/peryskop-pl-auler-2010/comment-page-1/#comment-80532</link>
		<dc:creator>Greg</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 12:50:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3421#comment-80532</guid>
		<description>Znam kilka sklepów internetowych, które wcale nie walczą ceną. Mają ceny nawet 15-20% wyższe niż u konkurencji, a mimo to generują obroty i rozwijają się. Moim zdaniem lepiej mieć droższy sklep, który daje 5 zamówień dziennie, niż sklep na głodowej marży generujący 25 zamówień każdego dnia. W internecie nie liczy się tylko cena - ale to jest zależne od źródła ruchu. Jeżeli przyjmiemy, że nasz sklep jest 20% droższy od konkurencji, to logiczne jest że wielu klientów z ceneo nie pozyskamy; ale z google już tak.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Znam kilka sklepów internetowych, które wcale nie walczą ceną. Mają ceny nawet 15-20% wyższe niż u konkurencji, a mimo to generują obroty i rozwijają się. Moim zdaniem lepiej mieć droższy sklep, który daje 5 zamówień dziennie, niż sklep na głodowej marży generujący 25 zamówień każdego dnia. W internecie nie liczy się tylko cena &#8211; ale to jest zależne od źródła ruchu. Jeżeli przyjmiemy, że nasz sklep jest 20% droższy od konkurencji, to logiczne jest że wielu klientów z ceneo nie pozyskamy; ale z google już tak.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: artur</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/05/07/peryskop-pl-auler-2010/comment-page-1/#comment-80531</link>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 May 2010 11:36:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3421#comment-80531</guid>
		<description>Arnold - prezentujesz punkt widzenia, ktory opierasz tylko na doswiadczeniach z rodzimego kraju. Na szczescie za nasza zachodnia granica &quot;gentelmans agreement&quot; dziala dobrze od wilu pokolen, ludzie maja do siebie zaufanie w biznesie a slowo i opinia sa bardzo wazne - kluczowe wrecz. W Polsce kapital spoleczny i zaufanie musza byc budowane od nowa ale bez nich kluczowa rola Polski na arenie chocby europejskiej nie jest mozliwa.

Ja powiem Tobie z mojej perspektywy  (Apteo / Fitwell) - cena nie jest najwazniejsza. Nie jesli budujesz firme i jej marketing tak zebys nie musial walczyc tylko cena. To jest kosztowne, trudne i wymaga wiedzy o brazny ale daje dlugofalowe efekty.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Arnold &#8211; prezentujesz punkt widzenia, ktory opierasz tylko na doswiadczeniach z rodzimego kraju. Na szczescie za nasza zachodnia granica &#8222;gentelmans agreement&#8221; dziala dobrze od wilu pokolen, ludzie maja do siebie zaufanie w biznesie a slowo i opinia sa bardzo wazne &#8211; kluczowe wrecz. W Polsce kapital spoleczny i zaufanie musza byc budowane od nowa ale bez nich kluczowa rola Polski na arenie chocby europejskiej nie jest mozliwa.</p>
<p>Ja powiem Tobie z mojej perspektywy  (Apteo / Fitwell) &#8211; cena nie jest najwazniejsza. Nie jesli budujesz firme i jej marketing tak zebys nie musial walczyc tylko cena. To jest kosztowne, trudne i wymaga wiedzy o brazny ale daje dlugofalowe efekty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Arnold Buzdygan</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/05/07/peryskop-pl-auler-2010/comment-page-1/#comment-80530</link>
		<dc:creator>Arnold Buzdygan</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 May 2010 11:19:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3421#comment-80530</guid>
		<description>Artur:  Wyciągasz pochopne i zbyt daleko idące wnioski.
Tak, wiedząc jak bardzo większością ludzi rządzi chciwość powinienem być nieufny itd. 
Niestety wyniosłem z domu zasadę domyślnej ufności, przez co mam ciągle skopany tyłek i będę miał pewnie jeszcze nie jeden raz :( 

Umowy oparte na danym słowie nie istnieją. Jeśli nie wierzysz to sprawdź sobie w sądach :) 
I nie powinno się takich zawierać dla dobra własnego, partnera i interesów - zawsze po jakimś czasie, któraś ze stron inaczej pamięta treść i ducha umowy, mniej lub bardziej świadomie go przekręca, albo gada, że zmieniły się okoliczności, warunki, pogoda itd. itp.  
Podstawowe warunki i ducha trzeba spisać choćby na serwetce żeby uniknąć potencjalnego pola do konfliktów. 

Branże to sprzedaż towarów niematerialnych, biżuterii brylantowej, zabawek erotycznych, usług telekomunikacyjnych (o cholera, z tym to by było dużo więcej klientów), optyki (okulary i pochodne). 

Rozumiem, że jeśli wśród ludzi zajmujących się kreowaniem &quot;wartości dodanej&quot; mówi się tak obrazoburcze rzeczy, jak ta, że się to praktycznie nie liczy to można wywołać irytację. 
Ale cóż począć?  
Myślę, że sklepikarze powinni zająć się problemem dotarcia do klienta i wyboru jego sklepu przy tej samej cenie towaru, a nie liczeniem na to, że się sprzeda drożej bo się ma lepsze imponderabilia. Nie sprzeda.
Przynajmniej nie w wystarczającej ilości.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur:  Wyciągasz pochopne i zbyt daleko idące wnioski.<br />
Tak, wiedząc jak bardzo większością ludzi rządzi chciwość powinienem być nieufny itd.<br />
Niestety wyniosłem z domu zasadę domyślnej ufności, przez co mam ciągle skopany tyłek i będę miał pewnie jeszcze nie jeden raz :( </p>
<p>Umowy oparte na danym słowie nie istnieją. Jeśli nie wierzysz to sprawdź sobie w sądach :)<br />
I nie powinno się takich zawierać dla dobra własnego, partnera i interesów &#8211; zawsze po jakimś czasie, któraś ze stron inaczej pamięta treść i ducha umowy, mniej lub bardziej świadomie go przekręca, albo gada, że zmieniły się okoliczności, warunki, pogoda itd. itp.<br />
Podstawowe warunki i ducha trzeba spisać choćby na serwetce żeby uniknąć potencjalnego pola do konfliktów. </p>
<p>Branże to sprzedaż towarów niematerialnych, biżuterii brylantowej, zabawek erotycznych, usług telekomunikacyjnych (o cholera, z tym to by było dużo więcej klientów), optyki (okulary i pochodne). </p>
<p>Rozumiem, że jeśli wśród ludzi zajmujących się kreowaniem &#8222;wartości dodanej&#8221; mówi się tak obrazoburcze rzeczy, jak ta, że się to praktycznie nie liczy to można wywołać irytację.<br />
Ale cóż począć?<br />
Myślę, że sklepikarze powinni zająć się problemem dotarcia do klienta i wyboru jego sklepu przy tej samej cenie towaru, a nie liczeniem na to, że się sprzeda drożej bo się ma lepsze imponderabilia. Nie sprzeda.<br />
Przynajmniej nie w wystarczającej ilości.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: artur</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/05/07/peryskop-pl-auler-2010/comment-page-1/#comment-80529</link>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 May 2010 10:49:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3421#comment-80529</guid>
		<description>&quot;Chciwość, chciwość, chciwość… przesłania wszystkim rozum i mąci wzrok. &quot; - wspolczuje Ci. Twoja wizja swiata oparta na takim podejsciu sprawia, ze w zasadzie nie mozesz nikomu ufac, wspolpracowac, zawierac umow opartych na danym slowie.

80 tys. klientow obsluzonych - mozesz podac nazwe sklepu? albo wskazac branze?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Chciwość, chciwość, chciwość… przesłania wszystkim rozum i mąci wzrok. &#8221; &#8211; wspolczuje Ci. Twoja wizja swiata oparta na takim podejsciu sprawia, ze w zasadzie nie mozesz nikomu ufac, wspolpracowac, zawierac umow opartych na danym slowie.</p>
<p>80 tys. klientow obsluzonych &#8211; mozesz podac nazwe sklepu? albo wskazac branze?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

