Szukaj
Zamknij

Steve Jobs. Myśli wybrane.

steve jobs apple adobe

Polecam lekturę pasonującego dokumentu w którym Steve Jobs dowódca twierdzy Apple, która broni się przed najazdem barbarzyńców z innych firm wyłuszcza swoje racje dotyczące współpracy z Adobe i braku chęci do wspierania ich rozwiązań. Temat poruszałem, media i blogosfera przeżuły i wypluły wiele wersji i kanonicznych prawd. Tym razem sam „Szef Wszystkich Szefów” zabiera głos i argumentuje dlaczego flasha nie znajdziemy w urządzeniach Apple…

Jobs pisze:
„Adobe’s Flash products are 100% proprietary. They are only available from Adobe, and Adobe has sole authority as to their future enhancement, pricing,”

A iTunes, który dyktuje w jakim kraju się łaskawie otworzy i pozwoli kupować a autoryzacja aplikacji w AppStore z której wynikają już nie tylko śmieszne rzeczy ale również i przerażające (vide autoryzacja hiszpańsko językowej wersji „Mein Kampf”). A cenniki sprzętu Apple?

„Apple even creates open standards for the web.”

Open standards, my asss..

„Another Adobe claim is that Apple devices cannot play Flash games. This is true.”

Not true. Adobe sprzedaje są narzędzia developerskie dla Flasha na iPhone’a, które pozwalają na tworzenie również gier. Przykład pierwszy z brzegu: The Roach Game sprzedawane na iPhone’a (więc także na iPoda Touch jak i iPada) w AppStore. WTF zatem?

„There are more games and entertainment titles available for iPhone, iPod and iPad than for any other platform in the world.”

Można się sprzeczać biorąc pod uwagę razem liczbę aplikacji i gier na Faecbooku oraz na serwisach typu Kongregate czy MiniClip to AppStore nie jest największą platfromą. Pewnie Jobs chciał podkreślić, że jako samodzielna platforma App Store serwuje najwięcej tytułów.

„In addition, Flash has not performed well on mobile devices.”

Powinno być raczej napisane ” Flash has not performed well on Apple mobile devices”…

„To achieve long battery life when playing video, mobile devices must decode the video in hardware; decoding it in software uses too much power.”

Tak, zgoda. Tylko o jakiej oszczędności mówimy przy przejściu na HTML 5?

„Although Flash has recently added support for H.264, the video on almost all Flash websites currently requires an older generation decoder that is not implemented in mobile chips and must be run in software.”

Acha, czyli szef Apple zauważył, że Adobe zrobiło manewr taktyczny i…

„When websites re-encode their videos using H.264, they can offer them without using Flash at all. They play perfectly in browsers like Apple’s Safari and Google’s Chrome without any plugins whatsoever, and look great on iPhones, iPods and iPads.”

…i nadal mówi „ok, zauważyłem, że zmieniliście soft ale walcie się”.

„Even if iPhones, iPods and iPads ran Flash, it would not solve the problem that most Flash websites need to be rewritten to support touch-based devices.”

Ojej. Czy to zmartwienie Apple czy Adobe? Jeśli Adobe nie znajdzie rozwiązania to wypadnie z rynku i tyle. Dlaczego Jobs nie martwi z taką samą troską się o np. dostawców wyświetlaczy czy pamięci Flash? Wolny rynek Panie Jobs, to jest wolny rynek.

„Flash is a cross platform development tool. It is not Adobe’s goal to help developers write the best iPhone, iPod and iPad apps.”

True. Bo Adobe nie zarabia na sprzedaży urządzeń Apple więc po co miałoby się martwić o to? Czy Apple dba o rozwój urządzeń na których wykorzystywana jest przeglądarka Safari? Wspiera, martwi się o dostawców „firm trzecich”?

„Our motivation is simple – we want to provide the most advanced and innovative platform to our developers, and we want them to stand directly on the shoulders of this platform and create the best apps the world has ever seen.”

Tak i nie. Adobe jest złe bo jego oprogramowanie pozwala na produkowanie rozwiązań burzących mury „walled garden” korporacji Apple i jego produktu w postaci App Store. Gdyby Adobe zechciało łaskawie podzielić się zyskiem z każdej wersji pakietu deweloperskiego pozwalającego produkować soft na urządzenia przenośne (w tym iPod Touch, iPhone i iPad) pewnie CEO Adobe i Apple rozpływali by się we wzajemnych komplementach.

„Flash was created during the PC era – for PCs and mice. Flash is a successful business for Adobe, and we can understand why they want to push it beyond PCs. But the mobile era is about low power devices, touch interfaces and open web standards – all areas where Flash falls short.”

Trudno się nie zgodzić. Tylko, że Apple grodzi tak biznes związany z „erą mobilną” i „urządzeniami dotykowmi”, że każda inna firma zmuszona jest albo spuścić spodnie albo starać się produkować swoje rozwiązania walcząc z monopolistą.

Cała nadzieja w Androidzie i jego pornografii. Ciemny lud to kupi a Google zacznie skutecznie kopać tyłek konkurencji.

PS. A tak moim prywatnym zdaniem Jobs jako egocentryk nie może zapomnieć Adobe, że chłopaki pokazali mu środkowy palec kiedy poprosił ich o przepisanie części ich produktów na Mac OS co miało wzmocnić sprzedaż komputerów Jobsa…

  • tetek

    „Open standards, my asss..” – są otwarte – każdy może stworzyć swojego „player’a” html5. Player Flash’a tworzyć może tylko Adobe.

    „Not true. Adobe sprzedaje są narzędzia developerskie dla Flasha na iPhone’a, które pozwalają na tworzenie również gier.” Chodziło mu o odtwarzanie w przeglądarce. Nie o protezę w formie statycznej kompilacji.

    „Powinno być raczej napisane ” Flash has not performed well on Apple mobile devices”…” Widziałeś może jak to biega na androidzie? I na tych wypaśnych 1GHz maszynkach? Pokaz klatek. Nie na darmo w każdym demo Adobe pokazuje proste gierki typu reversi a nie 3D, które ostatnimi czasy się popełnia we Flash Player 10. To nie dało Ci do myślenia?

    „Tak, zgoda. Tylko o jakiej oszczędności mówimy przy przejściu na HTML 5?” Testy wykazują 50% oszczędności przy korzystaniu ze sprzętowych koderów video. Czytaj – 5h lub 10h dla iPad’a. Mała różnica co?

    „Acha, czyli szef Apple zauważył, że Adobe zrobiło manewr taktyczny i…”
    Nie adobe zrobiło, a sieć zrobiła. Adobe ledwo nadążyło z FP 9.0.115

    „True. Bo Adobe nie zarabia na sprzedaży urządzeń Apple więc po co miałoby się martwić o to? Czy Apple dba o rozwój urządzeń na których wykorzystywana jest przeglądarka Safari? ”
    Safari chodzi świetnie. Flash player nie. Jeżeli trochę popracujesz na tej platformie, to zaczniesz przeklinać indyjski zarząd adobe na czym świat stoi. Na tej samej wersji FP a różnych platformach są całkiem różne błędy, na które trzeba różnie kompensować. To przypomina programowanie w HTML 4.0 pod IE 6 i FF 2.0 :/

    „Trudno się nie zgodzić. Tylko, że Apple grodzi tak biznes związany z “erą mobilną” i “urządzeniami dotykowmi”, że każda inna firma zmuszona jest albo spuścić spodnie albo starać się produkować swoje rozwiązania walcząc z monopolistą.”
    Byli pierwsi i jak dotąd są najlepsi. Ciężko zrobić z tego zarzut, ale udało Ci się. Brawo…

    „PS. A tak moim prywatnym zdaniem Jobs jako egocentryk nie może zapomnieć Adobe, że chłopaki pokazali mu środkowy palec kiedy poprosił ich o przepisanie części ich produktów na Mac OS co miało wzmocnić sprzedaż komputerów Jobsa…”
    To nie Apple pokazali palec, ale użytkownikom, którzy wywalają po 5 tyś. na soft w którym bug goni bug. Dopiero wczoraj (ile miesięcy po premierze CS4?) Adobe wypuściło łatę na zawieszanie się Fireworks’a CS4 przy zamykaniu. Wiedzieli o niej od początku, ale „nie powoduje utraty danych” (czytaj nikt nas nie pozwie) to nie załatali. Przy każdym zamknięciu FW dostajesz info, że program się zawiesił. Cudowne podejście do klienta.

    Po pierwsze z tego postu bije hmm gorycz (!?), że mając flash developerów nie będziesz w prosty sposób publikował na iPhone’a. Nic – muszą się nauczyć. Po drugie – widać, że: a) sam nie jesteś Flash/Flex developerem i b) nie znasz się na technologii. Programuję na tą platformę od 4 lat i jeżeli ten półprodukt umrze,albo co bardziej prawdopodobne, adobe wreszcie przestanie tylko zmieniać ikonki i winety startowe, podwiną rękawy i wezmą się za porządną robotę, to będę bardzo szczęśliwy. Jak to padnie, to zmienię platformę. I tyle.
    A.. i na iPhone’a też programuję. I widząc 130 stron Human Interface Guide nie mam zielonego pojęcia w jaki sposób miałby go pokrywać Flash.

  • 1. Tak, nie jestem developerem – robię osobicie bannerki. Programowanie aplikacji zaawansowanych zlecam. Nie mam zamiaru robić GIFów animowanych w HTML 5 więc pewnie porzucę nawet i te hobby.

    2. Jeśli Apple stosuje otwarte standardy to ja mam problem z nimi – dla mnie są zamknięte i podlegają restrykcjom (vide App Store i napisanie np. czegoś zbliżonego do iTunes powoduje auto ban)

    3. Safari jest przeglądarką bardzo niszową tak jak Mac OS (mowie o Polsce chociaz te dane sa rowniez „przekladalne” na reszte swiata). Dlaczego mam dostosowac sie do wizji firmy, ktora nie chce wpuscic innych na swoja platforme i blokuje tym samym mozliwosci edycji / korzystanie z zasobow sieci? Flash jest zly? Poprosze o dzialajace i sprawdzona alternatywe – hmtl 5? Nie dziekuje, to jest na razie chaos.

    4. Urzadzenia przenosne obslugujace iPhone OS na swiecie stanowia ulamek, nisze (100 mln urzadzen iphone + pewnie kilka milionow iPad vs miliardy innych sluchawek i urzadzen). Niech Jobs poprawi swoje zabawki potem szukaja winnych na zewnatrz. Nie pamietam zeby Jobs sie kajal za bledy i braki sprzetowe z ostatnia paria iMaców – komp za 10 tys. ktory ma problem z monitorem? Troche wstyd.

  • d

    ech nawet mi sie czytac nie chce
    kolejny bloger ktory daje czas i miejsce na apple

    podobno plus rozdaje ipady pan z antyweb juz dostal za friko
    pospiesz sie jest juz tylko 19 dla „ludzi”

  • tetek

    1. Pojawią się narzędzia, które będą wykorzystywać Canvas w HTML5 tak jak Flash wykorzystuje Stage. Spokojnie ;)
    2. App store nie jest standardem. Standardem jest HTML5. App store to ich prywatne podwórko i robią co chcą. Albo w to wchodzisz albo idziesz do konkurencji. Jakoś nie widzę, żeby ktoś psioczył, że nie może pisać na XBox’a 360 w OpenGL i używał swojej bazy developerów (jak to robi Adobe) jako orędowników jedynej prawidłowej teorii (nie ma jak zostać wykorzystanym i być z tego dumnym).
    Piszesz w narzędziach i technologii, które dostarcza MS. Płacisz za nie majątek. I nie masz nic do gadania. To MS stawia warunki. A Windows Mobile 7? Piszesz tylko i wylacznie na Silverlight’a. I tam też nie będzie Flash’a (bo MS nie da sobie wejść na podwórko konkurencji).
    A Wii? Tam też trzeba wyłożyć 1700 dolców za narzędzie do programowania i odprowadzać potężne sumy dla Nintendo za możliwość sprzedaży. (http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:CMW_Dh7yAC8J:wiiem.pl/forum/topic/5157/+wii+sdk&cd=4&hl=pl&ct=clnk&gl=pl) Jest w cholerę obostrzeń. Wszystko zależy od Nintendo. Czy ktoś się skarży? Nie. WTF? Apple stworzyło platformę, na której wiele rzeczy robi się przyjemnie i szybko, a do której dostęp kosztuje ledwie 99 baksów, a i obostrzenia nie są takie jak u innych graczy. Nie rozumiem dlaczego ludzie narzekają. Nie widzą innych rozwiązań i jak to wygląda tam? To pierwsza tak dostępna masowa platforma. Ale ludzie tylko psioczą jak jest źle. Są sajty prowadzące statystyki odrzuceń aplikacji. I opis sytuacji – wynika z nich jednoznacznie, że te głośne odrzucenia aplikacji typu słownik czy też „powielanie funkcjonalności” to błąd człowieka lub maszyny (szukanie słów – kluczy). I jest to ułamek ze 180 000. Reszta to wszystko nie spełnianie HIG lub korzystanie z prywatnego API. Albo też mierna jakość aplikacji. Nie mniej developer, któremu powie się, że coś źle zrobił często robi z tego szum, aby nadrobić na zranionych honorze i dumie. A nuż Apple się rozmyśli….. No a media to łapią. Wszystko, co przeczy wizerunkowi ładnego jabłka jest chwytliwe. Patrz WP.pl (nowy Fakt polskiego internetu). Tak naprawdę odrzuceń jest niewiele. A dlaczego są takie restrykcje – to temat na osobną rozmowę.
    3. Jest niszową, ale działa. Flash player jest powszechny, ale jakoś działania jest marna. Pytane dlaczego masz się dostosować? Nie musisz – idź do konkurencji. Tak jak napisałeś – iPhone’y to ułamek rynku. Po co stosować rozwiązania niszowe ;)
    4. Zauważ proszę, że Apple nie zależy na tym, by każdy miał iPhone’a/Mac’a. To urządzenia niszowe. Mac’i są najlepiej sprzedającymi się kompami powyżej 1000 dolców. Mają niszę i w niej żyją. Nie chcesz – nie kupuj. A tym bardziej irracjonalne jest psioczenie, że mac’i są drogie. Bentley’e też są drogie i ciężko psioczyć na to prawda? Ich wybór, że są samochodem dla milionerów i ciężko prowadzić w tym temacie kampanie negatywną „bentley dla każdego” jak to ma miejsce na polskich forach w wypadku mac’ów.
    Co do partii iMac’ów – wymienili co mieli wymienić i zagrali na czas. Pamiętaj, że to korporacja. Twór, który ma możliwość występowania jak osoba, a brak realnej odpowiedzialności karnej. I jego jedynym celem jest zarabiać. Każdym możliwym sposobem. Poza tym nie sądzę, żeby iMac’i miały wiele do powiedzenia w temacie App Store’u.

  • @tetek – Ludzie (w tym ja jako firma sprzedajaca aplikacje w AppStore) narzekaja na: czas (do miesiaca od zgloszenia aplikacji), dziwna i niezrozumiala polityke odrzucania jednych aplikacji a akceptowania innych (pomijam te zawierajace seks – odwalana sa te, ktorych funkcjonalnosc koliduje z produktami i uslugami Apple) oraz sposob zmieniania zasad (ostatnimi czasy udupienie Adobe poprzez zmiane regulaminu). Nie lubie MS ani Google za praktyki monoplistyczne – teraz Apple bardzo, bardzo niebezpiecznie sie do nich zbliza.

    Korzystam z macbooka i ipoda. Nie moge kupowac legalnie utworow w iTunes w Polsce pomimo, ze Apple ma polskiego przedstawiciela. Wiem dlaczego ale nadal jest to dla mnie powod do narzekania.

    180 tys. aplikacji i tylko kilka oficjalnych i naglosnionych „odrzucen” – nie wszyscy maja opiniotworcze blogi jak TechCrucnh gdzie rzucaja gromy na Jobsa jesli ktos odwal ich aplikacje. Reszta potulnie przerabia kod i probuje do skutku.

    Jakosc dzialania Flasha kwestionowana jest przez Apple. Reszta (programisci, graficy) nauczyli sie zyc i tworzyc w ramach ograninczen tej platformy. Na sprzecie Apple Flash jest wolny. Na PC za 300 $ dziala ok. Z calym szacunkiem – caly swiat korzysta z Flasha i nie cierpi z tego powodu.

    Przeciętny user ma gdzieś na czym odpala grę czy wideo. Ma sprzęt, który to obsługuje bez problemów (20-30 okien IE czy FF otwartych kiedy pisze te tekst nie powoduja wariowania wiatraczka jak w Macbookach). W PC za 1000 pln 2 GB spokojnie pozwala ma prace Flasha. Na MacBooku za 7-10 tys. nie. Czyj zatem to problem?

    Flash nie jest bezpieczny – tak. A ktory system i platforma jest? Roznica w hakowaniu Mac OS i Safari wynosi chyba 3 min wiecej niz MS i IE.

    Jobs jest krolem niszy a chce zmieniac porzadek swiata. Zobaczymy czy Adobe, MS (ze swoim Silverlightem) czy Google pozwala mu na dyktowania warunkow – nie sadze :)

    Xbox Live i Nintendo vs. App Store – tu pozwole sobie na szpile z mojej strony :) Widac, ze kolega nie jest z branzy gier :) MS ani Nintendo NIGDY nie dadza SDK anonimowemu producentowi bez doswiadczenia. Dostanie zgody na publikacje na te platformy oznacza pocalowanie Pana Boga w nogi. Kazda produkcja jest sprawdzana (w trakcie) i weryfikowana.

    W AppStore mozesz byc 10 latkiem z karta kredytowa rodziocow aby stac sie developerem. Ilosc vs jakosc. W przypadku AppStore cena sprzyja masowym zakupom ale jakosc gier w 95% przypadkow jest…zenujaca.

  • tetek

    „Ludzie (w tym ja jako firma sprzedajaca aplikacje w AppStore) narzekaja na: czas (do miesiaca od zgloszenia aplikacji), dziwna i niezrozumiala polityke odrzucania jednych aplikacji a akceptowania innych oraz sposob zmieniania zasad (ostatnimi czasy udupienie Adobe poprzez zmiane regulaminu). ”
    „180 tys. aplikacji i tylko kilka oficjalnych i naglosnionych “odrzucen” – nie wszyscy maja opiniotworcze blogi jak TechCrucnh gdzie rzucaja gromy na Jobsa jesli ktos odwal ich aplikacje. Reszta potulnie przerabia kod i probuje do skutku.”
    Ponownie – ich podwórko – ich zasady. Z drugiej strony ma to swoje uzasadnienie. Sprzedajesz aplikację w ich app store’rze, na ich sprzęt. I ich polityką jest, że to zobowiązuje do jakości. Jeżeli przycisk się podświetla, a HIG mówi, że nie powinien to musisz zmienić. Możesz powiedzieć – bzdura. Może i tak, ale biega o prostą sprawę – o usability. Kiedy używasz aplikacji na iPhonie podświadomie wiesz gdzie co jest. Jeżeli taki przycisk się podświetla, to owszem – dasz sobie z tym rady, ale podświadomie czujesz, że coś jest nie tak, ale nie wiesz co. To się przekłada na całą platformę. Apple silnie promuje iPhone’a jako platformę aplikacji (a nie jako tylko telefon – spójrz na reklamy – inny kierunek niż Google i Android) i dlatego tak silnie im zależy na tym, by te aplikacje były spójne. To rzutuje na platformę- na to jak się jej używa. Swoją drogą to prosta psychologia – jak z wizytówką- twardy, lakowany papier i czujesz, że poważna firma, chociaż nie wiesz dlaczego.

    „akosc dzialania Flasha kwestionowana jest przez Apple. Reszta (programisci, graficy) nauczyli sie zyc i tworzyc w ramach ograninczen tej platformy”
    Bo nie ma nic lepszego. Na razie. Ale to się zmienia. Na szczęście.
    Poza tym jak mawia stare przysłowie „miliony much nie mogą się mylić”. To, że wszyscy czegoś używają nie oznacza, że jest świetne. Trzeba umieć zauważać także minusy i o tym mówić. Lata stagnacji w rozwoju produktów Adobe do dzisiaj bolą kiedy widzisz np. co potrafi takie Unity3D. Zastanawiasz się jak taki mały startup zrobił coś tak dobrego, a taka korporacja jak adobe dopiero ostatnio dodała podstawową (x,y,z + proste transformacje) obsługę 3D. I to z beznadziejną wydajnością.

    „Korzystam z macbooka i ipoda. Nie moge kupowac legalnie utworow w iTunes w Polsce pomimo, ze Apple ma polskiego przedstawiciela. Wiem dlaczego ale nadal jest to dla mnie powod do narzekania.”
    Obawiam się, że trochę odbiegasz od tematu. Nie mamy też Apple Store i przepłacamy zwykle ok. 600 stów polskiemu jedynemu właściwemu resellerowi. Tak to wkurza, że trzeba kupować w DE lub UK, ale to offtopic.

    „Na PC za 300 $ dziala ok. Z calym szacunkiem – caly swiat korzysta z Flasha i nie cierpi z tego powodu.”
    Ciepią deweloperzy aplikacji, którzy muszą na to pisać i robić coś poważniejszego niż bannery ;)
    Ale jak powtarzam – nie ma w tym momencie poważnej konkurencji i jeszcze z 2- 3 lata nie będzie.
    Zresztą to jak z Photoshopem – ile by się nie zawieszał (słychać po donośnym Kur** mać z działu graficznego – po parenaście razy dziennie, bo i zespół duży) to i tak nic lepszego nie ma, a jak jest to się przebić nie może. Bo „używa się standardów”. W ten sposób przez wiele lat Office utrzymał się na rynku i nie dał wybić żadnej konkurencji.

    „Flash nie jest bezpieczny – tak. A ktory system i platforma jest? Roznica w hakowaniu Mac OS i Safari wynosi chyba 3 min wiecej niz MS i IE.”
    To nie kwestia tego, że nie jest bezpieczny, ale tego jak te zagrożenia są traktowane. Jeżeli jakaś dziura może leżeć pół roku niezałatana i Adobe się nie martwi, to coś jest nie tak. Popatrz na MS – jest dziura – OK – we wtorek będzie łata. To nie żarty. Śmieszna dziura, a twoje konto bankowe wyzerowane.

    „Jobs jest krolem niszy a chce zmieniac porzadek swiata. Zobaczymy czy Adobe, MS (ze swoim Silverlightem) czy Google pozwala mu na dyktowania warunkow – nie sadze :)”
    Google także jest w grupie WHATWG (standaryzującej HTML5).
    MS ciągnie w swoją stronę, ale zobaczymy – ostatnio zmieniają kierunek – przynajmniej tak świadczy wypowiedź szefa działu produkcji Internet Explorera, że HTML5 to przyszłość, a Flash sucks. Poza tym to nie Apple zmienia rynek. To rynek się zmienia. Ludzie nagle zauważyli, że filmy w HD (niedostępne wcześniej tak powszechnie) przywieszają komputer. Przeglądarki przyśpieszyły, a coś je spowalnia – no i znalazł się winny – Flash. Wcześniej myślę, nie było tego problemu bo i kreacje czy też filmy były z mniejszym rozmachem robione. Teraz wchodzisz i sajt w 3D. A to grzeje kompa. Ale są potrzeby – znajdzie się i rozwiązanie. Rynek nie cierpi pustki.

    „Xbox Live i Nintendo vs. App Store – tu pozwole sobie na szpile z mojej strony :) Widac, ze kolega nie jest z branzy gier :) MS ani Nintendo NIGDY nie dadza SDK anonimowemu producentowi bez doswiadczenia. Dostanie zgody na publikacje na te platformy oznacza pocalowanie Pana Boga w nogi. Kazda produkcja jest sprawdzana (w trakcie) i weryfikowana.”
    No to tylko potwierdza co napisałem – App Store wcale tak restrykcyjny nie jest. Możesz być przeciętnym grekiem, który zrobi klon Guitar Hero i zarobić na tym miliony. A restrykcje – jak już powiedziałem w większości wypadków to po prostu marny kod i marni programiści.

    „W AppStore mozesz byc 10 latkiem z karta kredytowa rodziocow aby stac sie developerem. Ilosc vs jakosc. W przypadku AppStore cena sprzyja masowym zakupom ale jakosc gier w 95% przypadkow jest…zenujaca.”
    Podobnie jak w sklepie Google’a dla Andorid’a. To niestety konsekwencja wcale nietrudnego i niedrogiego procesu publikacji aplikacji w AppStore. Nie mniej kiedy Apple na samym początku zaczęło usuwać miernej jakości i wartości aplikacje jak iFart wkrótce zrobił się zamęt. Bo oprócz organizerów i świetnych gier 3D są także odbiorcy i takiego kiczu, którzy lubią, kiedy ich telefon wydaje odgłosy gastryczne.

    Trochę nam ta rozmowa zeszła z Adobe vs Apple na ogólne zarzuty wobec Apple. Myślę, że nie ma firmy wobec której można by powiedzieć, że wszystko jest w porządku. Szczególnie my Polacy mamy tu cały wianuszek zarzutów m.in. związanymi z tym, że jesteśmy olewani ciepłym moczem. Ale obawiam się, że tak już jest w biznesie. Albo coś się opłaca albo nie i nie ma tutaj nic do powiedzenia prywatna opinia bądź uczucia. Liczy się kasa.

  • spc

    http://hugoroy.eu/jobs-os.php
    Jezeli to prawda to Steve zakatrupi Theore…
    Caly ten internet pod rzadami googla to cieple kluchy w porownaniu appla

  • tetek

    Nie można zakupić czegoś, co jest na licencji GNU. Sorry – to niemożliwe. Jego komentarz obrazuje obecną sytuację, że nawet podtarcie się jest teraz opatentowane (nie mówiąc o piosenkach urodzinowych -> Disney).
    Jeżeli coś jest open source to nie oznacza, że nie łamie jakiegoś patentu. Nawet tak błahego jak patent na sortowanie w określony sposób (tak – algorytmy też już patentują…).
    Na razie, nie licząc SCO i jego walki o „prawa” do UNIX/Linux, atakowanie społeczności Open Source jest nie na miejscu. Ale jeżeli będą z tego pieniądze (patrz np. stowarzyszenie MPEG będzie chciało się pozbyć konkurenta w drodze o standard Video w sieci dla HTML5), to taki proces będzie. I wyrok będzie jeden – zakaz publikacji i zamknięcie projektu. Nie na darmo duzi jak Google czy IBM użyczają (nie przekazują) patenty dla społeczności OpenSource. IBM ma w puli wielu tysięcy patentów co najmniej 500, które użyczył, by Linux nie był z ich strony zagrożony procesem. To daje pewność klientom. Są to oczywiście deklaracje, z których można się wycofać. Ale akurat IBM na linuxach zarabia. Przynajmniej na razie.
    Apple także użycza patentu na Canvas dla HTML5, a który tak bardzo Adobe będący częścią grupy standaryzacyjnej, chce wydzielić ze standardu, oddelegować do osobnej grupy i bóg wie co jeszcze, byle by to nie przeszło. Ostatnie 3 miesiące to okres stagnacji w pracach grupy standaryzacyjnej, bo Adobe zarezerwowało sobie czas na analizy i zgłosiło przeciw. Ktoś pamięta Liberum Veto i Rzeczpospolitą Szlachecką? No to tam jest podobnie. Czekać tylko Targowicy :)

  • tetek

    Jest szansa, że Google przekaże codec VP8 (jedna z jego wcześniejszych wersji stoi u korzeni obsługi Video w Flash Player – od wersji 6) do nieodpłatnego użytku. Mają zakupioną technologię i sprawdzoną listę patentów (także opłacone ich używanie). Żeby jednak mieć jakiś zysk z zakupu tychże codec’ów musieli by je najpierw upowszechnić. Trzeba pamiętać, że Google to duża agencja reklamowa i standaryzacja sieci jest im na rękę. Na nic im format video, którego nikt nie używa.
    Tak więc jest szansa, że to nie h264, a vp8 będzie standardem w HTML5. I na to przystaną wszyscy. Nawet Mozilla.

  • Pingback: Tweets that mention Steve Jobs. Myśli wybrane. | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010 -- Topsy.com()

  • spc

    @tetek
    ZAKATRUPI nie zakupi – ZABIJE!!

    „A patent pool is being assembled to go after Theora and other „open source” codecs now”

    Gdzie w powyzszym zdaniu jest mowa o zakupie!!

    PS. Aha, mysle, ze mozna kupic kod na licencji GPL, trzeba tylko aby wlasciciel calosci praw autorskich zgodzil sie go sprzedac, jednoczesnie nie zmieni to oczywiscie samej licencji GPL, nastapi jedynie transfer praw.

    PS.1. Theora nie jest na licencji GPL tylko na BSD-podobnej.

  • tetek

    @spc – fakt – źle przeczytałem. Ale nie „zakatrupi” (tego słowa jeszcze się używa? :) Bo mu nic do tego. Pisze tylko (powielając mniej lub bardziej powszechny osąd), że codec’i video to pole minowe jeśli chodzi o patenty. Nie pisze, że Apple będzie wytaczać proces. Jak zwykle chodzi o MPEG LA. Jeden z twórców Theory wypowiedział się wczoraj, że od 10 lat walczą z MPEG LA i jej sianiem FUD’u na temat tego, że nie ma czegoś takiego jak „wolne codec’i video”. Na razie jest statuc quo. Może wiedzą coś, czego my nie wiemy ;)
    Apple, google zapłaciły komu miały za używanie h.264, dlatego ich to rybka. Problem pozostaje z wolnymi przeglądarkami. Tam wpływ kasy jest niewielki.

  • tetek

    Nie możesz kupić kodu na licencji GPL. Możesz kupić produkt oparty o kod GPL np. portal na Drupalu, Joomli. GPL zobowiązuje Cię do przekazania kodu GPL za free. Pobrać opłatę możesz tylko za swoją robotę np. moduły, które piszesz, konfigurację itp.

    BSD są bardziej elastyczne komercyjnie.

  • spc

    @tetek
    Odnosze wrazenie ze znowu nie przeczytales do konca…
    Jako wlasciciel praw majatkowych i osobistych do kodu na licencji GPL moge roporzadzac prawami zwiazanym z kodem, niezmienia to jednak WARUNKOW licencji GPL.
    Mowisz o kodzie a ja o prawach autorskich zwiazanych z kodem.

    Np. Włascicielem praw autorskich do firefoxa jest Mozilla Foundation – natomiast kod udostepniny jest na ich tam jakiejs licencji.

    @tetek
    „Pobrać opłatę możesz tylko za swoją robotę np. moduły, które piszesz, konfigurację itp.”

    Tak nie jest.

    Licencja GPL nie wyklucza mozliwosci sprzedazy produktow opartych na kodzie GPL – to jest nawet w ich FAQu – to zalezy wylocznie od Ciebie, czy sprzedajesz czy udostepniasz produkt za darmo.

    Faktem jest ze wszelkie upublicznione modyfikacje kodu GPL musza byc rowniez publicznie dostepne na tej samej licencji

  • tetek

    „Licencja GPL nie wyklucza mozliwosci sprzedazy produktow opartych na kodzie GPL – to jest nawet w ich FAQu – to zalezy wylocznie od Ciebie, czy sprzedajesz czy udostepniasz produkt za darmo.”

    A co wyżej napisałem? Bierzesz opłatę za swoją robotę. Sprzedajesz produkt oparty o kod, który ktoś wcześniej napisał. Lub udostępniasz go za darmo. Twój wybór. Byle byś kod dostarczył.

  • wiciu

    Ja odnośnie tego fragmentu, bo na komentowanie reszty nie mam czasu:

    “Apple even creates open standards for the web.”
    Open standards, my asss..

    Dlaczego wyjmujesz fragment większej całości i komentujesz go w tak żenujący sposób? Przecież wyraźnie w tekście, na który się powołujesz jest wyjaśnione, że są twórcami webkita, który jest opensource jak najbardziej. Czy webkit jest standardem webowym? W takim ujęciu jak wyjaśnili to w oryginalnym tekście – czyli że został zaadoptowany przez wiele wiodących w tej branży firm – to trzeba przyznać, że tak.

  • Pingback: Apple zmienia zdanie bo… | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010()

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę