Szukaj
Zamknij

Apple zmienia zdanie bo…

O konflikcie Adobe z Apple pisałem kilka razy. Ostatnie dwa moje komentarze dotyczyły przemyśleń szefa Apple na temat Adobe oraz o samym konflikcie między Adobe i Apple (a raczej powodach, które uważam za istotne żeby zrozumieć obie strony)…

Pamiętacie co Steve Jobs pisał o Adobe i Flash? Pamiętacie jak argumentował dlaczego urządzenia z logiem jabłka nie będą wspierały technologii Adobe? To było w kwietniu tego roku. Otóż Panie i Panowie minęły cztery miesiące i rynek urządzeń mobilnych wygląda tak:

Tak. iOS nie jest już najszybciej rozwijającym się mobilnym systemem operacyjnym. Być może straci pozycję lidera szybciej niż ktoś zdąży wymówić „steve-jobs-zastanów-się-co-robisz”. Android skopał tyłek Apple (ku moim zdziwieniu ale to akurat fajny pomysł na inny wpis) i wszystko wskazuje na to, że to będzie najszybciej rozwijająca się platforma mobilna w następnych latach. Jeśli Apple czegoś nie zmieni w swoim ekosystemie.

Teraz zacytuję sam siebie (zawsze chciałem to zrobić):

„Obserwujmy jak się zmienia rynek i potrzeby użytkownika ale nie pod kątem partykularnych interesów koncernów. Fajnie rozwijać nowe / stare technologie ale wtedy kiedy służą faktycznie poprawie jakości pracy użytkowników i programistów. Wstrzymajmy się z uśmiercaniem technologii z której obecnie korzystają wszystkie największe firmy, portale oraz zdecydowana większość internautów…Bo może jednak Adobe dogada się z Apple i co wtedy? Trzeba będzie tworzyć kolejne wydumane historie na poparcie tezy, że “..jednak flash nie jest taki zły””

A na koniec odeślę do oficjalnego komunikatu Apple w którym firma stwierdza, że:

„In particular, we are relaxing all restrictions on the development tools used to create iOS apps, as long as the resulting apps do not download any code. This should give developers the flexibility they want, while preserving the security we need.”

Innymi słowy Flash firmy Adobe pojawi się na wszystkich urządzeniach koncernu Apple ale nie do końca w taki sposób w jakim się wszyscy spodziewają. Flash nadal nie będzie oficjalnie technologią wspieraną przez iOS, ale teraz każdy deweloper będzie mógł wyeksportować przygotowany w Adobe Flash CS5 kod aplikacji i wygenerować kod w Objective-C. Nie będzie zatem przeglądania stronek na iPadzie czy iPhonie z animacjami flashowymi czy galerii zdjęć obsługiwanych przez soft od Adobe.

Adobe oczywiście cieszy się bardzo z takiego przebiegu wydarzeń:

„Apple’s announcement today that it has lifted restrictions on its third-party developer guidelines has direct implications for Adobe’s Packager for iPhone, a feature in the Flash Professional CS5 authoring tool”

Zadowolony jest też Google (którego na przykład aplikacja Google Voice była blokowana przez App Store) główny obecnie konkurent Apple:

„This is great news for everyone in the mobile community, as we believe that a competitive environment is the best way to drive innovation and growth in mobile advertising. Mobile advertising has already helped to fund tens of thousands of mobile apps across many different platforms and devices, and it will help do the same for many more in the years ahead.”

Czyżby zatem pokój w galaktyce? Jobs nie musi się wycofywać ze swoich wcześniejszych stwierdzeń i deklaracji ale fakt jest faktem – Adobe zostało dopuszczone do gry, Flash pojawi się na urządzeniach Apple.

…tylko krowa nie zmienia poglądów (jeśli może na tym zarobić).

  • Pingback: Tweets that mention Apple zmienia zdanie bo… | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010 -- Topsy.com()

  • Ha – wreszcie. I niech teraz fanboye Apple-a wytłumaczą mi dlaczego przedtem flash, voice były szkodliwe i psuły ux iPhone-a, a teraz już tego nie robią.

    Steve Jobs robi świetne produkty, ale mógłby mądrzej tłumaczyć dlaczego blokuje pewne rozwiązania, bo odszczekiwanie tego później nie idzie mu tak dobrze.

  • Pingback: “Android skopał tyłek Apple” | blog.moridin.pl()

  • No to zaczynamy wypuszczać App’ki ;]

  • Dupa tam a nie coś się zmieniło. Flasha jak nie było, tak nie ma. Pozwolono przy tworzeniu oprogramowania korzystać z bibliotek i narzędzi firm trzecich i to wszystko. Adobe się cieszy bo ma narzędzia pozwalające na wypluwanie flashowych skryptów w formie – i to najważniejsze – natywnych aplikacji. A to oznacza, że zarobi na swoich narzędziach więc jak tu się nie cieszyć? Flasha jak nie było, tak nie ma i pewnie przez jakiś jeszcze czas nie będzie. Chyba że Adobe się zepnie i w końcu zaproponuje jakiegoś solidnego, wydajnego, zoptymalizowanego i niezabugowanego playera.

    Bardzo słuszne gromy spadły na Apple za blokowanie możliwości korzystania z bibliotek i narzędzi innych firm. W świecie deweloperów zawrzało, było kilka spektakularnych powiedzeń „dość” i nawet Jobs się musiał przed tym ugiąć dzięki świetnie radzącemu sobie Androidowi. Wrócą do AppStore gry robione na crapowatych silnikach w stylu Unity ale teraz być może w końcu będzie sens tych silników optymalizowania i pracy nad nimi. Bo w końcu wolno…

    Google Voice takoż chyba w końcu zawita w AppStore – http://lifehacker.com/5635040/google-voice-may-return-to-the-app-store tak więc słupki w końcu zaczynają przemawiać do Apple. I bardzo dobrze, zapis o niedublowaniu funkcjonalności softu firmowego jest głupi i czas to jak najszybciej obalić. Marzy mi się wysyp solidnych klientów maila czy przeglądarek alternatywnych dla Safari na iOS.

    Słupki lecą na łeb na szyję? Apple dostało to, co chciało. Miejmy nadzieję, że się chłopaki w porę ogarną i staną frontem do deweloperów i klientów. Wtedy może choć trochę dynamika spadków zmaleje.

  • @Łukasz: Apple zablokował inne narzędzia do produkcji softu niż Xcode argumentując tym, że rzeczy pisane m.in. we flashu zbyt często nie spełniały wymagań jakościowych.
    Teraz dopuścili inne narzędzia i w tym samym komunikacie prasowym opublikowali dokument opisujący standardy jakościowe, które musi przejść każda aplikacja.
    Czyli powiedzieli: „Problem nadal jest, ale rozwiążemy go jednak w inny sposób”. Jak dla mnie b. spójne i nie ma co mówić o „odszczekiwaniu”.

    A do Artura – ten wykres: wtf? Pomijając to, że takie wróżenie na 4 lata w przód jest głupim pomysłem i że ostatnio Techcrunch pojechał ładnie chyba właśnie tą firmę która ten wykres zrobiła (to ci sami, co prognozowali 4 lata temu, że Windows Mobile będzie mieć 20% rynku smartfonów?).. Jak już taki wykres się publikuje, to trzeba podkreślić w oparciu o jakie dane jest robiony – czy to wykres z połowy 2010 roku, czy z początku 2009?
    Poza tym jak już mówisz, że Android depcze apple’owi po piętach to bardziej odpowiedni byłby wykres, który pokazuje sytuację faktyczną, a nie prognozy :)
    (Samego tego, że Android zdobędzie większość rynku nie kwestionuję – to chyba nieuniknione )

  • tetek

    To i ja coś od siebie:
    1) Flash’a jak na iOS nie było tak i nie ma. To tylko kompilator, który tworzy aplikacje – zresztą chodzą koszmarnie. I tak – sporo z nich polegnie na nowych zasadach publikacji w App Store. Jak na razie w przypadku Flash iPhone nic się nie zmienia

    2) Z liczbami popularności zahamuj proszę – wiadomo jak to jest ze statystykami. Co więcej ta popularność platformy Android jest strasznie złudna. A mianowicie sprawa z Androidami ma się obecnie dokładnie tak samo jak z Symbianami. Sprzedaje się je z telefonami za 1 PLN. Reklamuje jako „ma 5Mpix aparat, radio i kamerę do video konferencji” – znajome? Tak – nokia dokładnie tak samo promuje swoje słuchawki. A telefony za 1 PLN to zwykle nie wypasione słuchawki Androida, które będą służyć do dzwonienia i pisania i nijak nie przekładają się na to co ważne dla dev’ów Androida – sprzedaż. Patrząc po ilości i popularności można by przecież powiedzieć na dzień dzisiejszy, że najbardziej opłaca się być devem Nokii i jej platrofmy Symbian. A tak przecież nie jest.

    Nawet topowe telefony na Androidzie reklamowane są jako super hardware (patrz Droid). Ni słowa o aplikacjach. Popatrz z drugiej strony na reklamy iOS – app store, apsy, apsy i jeszcze raz apsy.

    Wiadomo, że Android przegoni iOS – to jest nieuniknione. iPhone nie jest dodawany do abonamentu za 1 PLN. I nie będzie patrząc na obecne ceny w np. PL. A Android tak. I tak rosnąć będzie baza userów Androida, ale będzie ona dokładnie taka jak baza Symbiana – parę procent zapaleńców, którzy wiedzą co i jak i reszta, która dzwoni, pisze, mejle śle i tyle…

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę