Szukaj
Zamknij

Pożegnajmy Nokię.

Jeśli prezes globalnej korporacji wysyła do swoich pracowników maila w którym oficjalnie przyznaje się do tego, że od 4 lat konkurencja gra jego rynkowi na nosie a on postrzega swoją firmę jako „płonącą platformę” to nie jest to dobry PR’owy ruch…

Jeśli ktoś myślał, że poprzedni news jest wielkim wydarzeniem to dziś zapewne przecierał oczy ze zdumienia. CEO Nokii Stephen Elop ogłosił początek kooperacji z Microsoftem. Powyższe wideo jest najgorszym popisem gry aktorskiej wśród biznesmanów jaki widziałem. Elop próbuje wykazać entuzjazm i przekonać mnie, że „teraz będzie lepiej”. Niestety nie kupuję tego (i dawałem temu wyraz wiele razy wbrew oburzeniu znawców). Rynek też tego nie kupuje (dosłownie).

Nokia idzie pod nóż. Nieważne co MS obiecał fińskiemu producentowi telefonów ale pewnym jest, że w tym duecie głos decydujący będzie należał do Ballmera. Projekty Nokii zostaną skasowane a biznes ułożony pod Microsoft. De facto ta współpraca nosi cechy przejęcia know-how Nokii za cenę przeżycia firmy jako całości. Microsoft da Nokii swój system operacyjny, kasę na reklamę i pewnie postawi kogoś aby pilnował Fińskich inżynierów z działu R&D żeby ci nie bawili się w produkowaniu setek wersji różnych telefonów.

„Nokia will use Bing for search functionality across its devices, while Nokia Maps will become core to Microsoft’s mapping services. Nokia’s content and app store will be integrated with Microsoft’s Marketplace. More info about the partnership is available here.”

Microsoft wykazał się super refleksem – za małą cenę dostanie do ręki oręż do walki z apple (iOS) i google (Android). Jednym ruchem Microsoft rękoma Nokia (w końcu) uśmierciła Symbiana (z którym od paru lat nie wiedziała co zrobić) oraz MeeGoo. Konkurencja się cieszy (księgowi Nokii pewnie też).

Czas na wstydliwe wyznanie – bylem wiernym użytkownikiem telefonów Nokia od lat. Kupując kolejne słuchawki wiedziałem co otrzymam – to samo menu, tę samą fajną architekturę i soft. Do momentu kiedy Nokia stwierdziła, że będzie eksperymentowała. Moja miłość zakończyła się na „matriksowym bananie” i zacząłem być wyznawcą „eryka”. Niestety i ten zbiesił się wchodząc w „strategiczny alians” z Sony. Zostały mi tylko azjatyckie podróbki fajnych telefonów. Płakałem, wzdychałem, ukrywałem telefony głęboko w spodniach i dzwoniłem kiedy nikt nie widział ale kupowałem.

Do czasu kiedy okazało się, że Samsung, LG czy HTC nie zaczęły nie tyle co kopiować dobre wzorce u konkurencji ale wyrosły na graczy pierwszoligowych. Teraz to właśnie te firmy pokazują środkowy palec Nokii ładując do swoich bebechów Androida i sprzedając swoje „smart aparaty” grubo poniżej cen takiego Apple.

A Nokia? A Nokia chciała być najlepszą firmą od wszystkiego – od map od mobilnych systemów społecznościowych od systemu operacyjnego. Nic się z tego nie udało (może poza mapami). Apple w 2007 roku ustalił kierunek ewolucji – smartfon dotykowy stał się koniecznością w ofercie każdego liczącego się operatora. I firmy produkowały takie zabawki – jedne lepiej, drugie gorzej.

Wstydliwe wyznanie numer dwa – miałem okazję przez parę tygodni potestować Nokię N8. To jest jedno z moich najgorszych wspomnień i doświadczeń jako użytkownika. Interfejs rodem z lat 90′ tych, zamulanie się systemu (nawet dzięki niezłemu prockowi), problemy z działaniem aplikacji (niestabilność) rekompensowana tylko poprzez fajny ekran (na którym oglądałem dzięki aplikacji ipla filmy). Tyle udało się zrobić Nokii w odpowiedzi na iPhone’a.

Miałem też okazję potestować (również długo) Windows Phone 7. Przyznam się, że to jest dla mnie zaskoczenie i odkrycie roku – nie spodziewałem się po Microsofcie czegoś tak dobrego i przyjemnego w użyciu. Spinanie aplikacji, działanie (bezbłędne) appek typu mapy czy Facebook (łącznie z automatycznym importem nr telefonów moich kontaktów z fb i ich awatarów – dzięki czemu nie musiałem dodawać ręcznie żadnej grafiki żeby widzieć kto do mnie dzwoni) i przede wszystkim bajerancki ale prosty i intuicyjnie zaprojektowany wygląd OS.

Co wyniknie z takiej współpracy: doświadczony twórca telefonów plus firma tworząca oprogramowanie? Stawiam na powolną kanibalizację Nokii, i przejmowanie działów czy też kluczowych ludzi albo po prostu zapłacenia ceny za złe wybory rynkowe i tracenie pozycji (tak jak to miało miejsce z dotychczasowymi partnerami MS). W końcu producentów słuchawek jest wielu i każdemu można wcisnąć swój OS. A nawet trzeba. A sama Nokia? Może wróci do podstaw – zajmie się wyrobem „galanterii gumowej” albo otworzy fabrykę masy papierniczej? Albo ktoś ją wykupi i stworzy zupełnie nowy produkt na bazie znanej marki? Świat widział nie takie cuda.

  • Merlin

    Czekam na pierwsze komórki Nokii z WP7. Ich sprzęt plus ta platforma sprzętowa.. Jeśli coś kiedykolwiek miało szansę być iPhone killerem, to właśnie to.

    Nie do końca prawdą jest chyba, że producentów słuchawek jest wielu i Nokia straci przewagę. Jeśli będziemy mieć trzech producentów telefonów na WP7, to większe znaczenie niż kiedykolwiek będzie mieć jakość sprzętu.

    Wyobrażam sobie, super-komórkę Nokii – cienką, solidnie wykonaną, z żywotną baterią, która zmiata komórki innych, słabszych producentów z rynku. Albo komórkę z odpowiednikiem Retina i ultra-szybkim procesorem. Tudzież futurystyczną Nokię z piko-projektorem, laserową klawiaturą i rozwijanym ekranem. Oczywiście wszystkie trzy modele tańsze od konkurencji z racji tego, że Nokia produkuje ilości sprzętu dużo większe od reszty.

    WP7 narzuca pewne standardy, ale jest nadal bardzo dużo tematów, którym firma może się wyróżniać. Przy doświadczeniu Nokii ze sprzętem i zarządzie, który ewidentnie potrafi się ogarnąć, sądzę, że ta firma ma przyszłość. Kupiłbym ich akcje, gdybym miał za co ;)

  • Merlin

    A – jeszcze jedno. Mówienie, że firma, która nie robi własnego softu, nie ma racji bytu jest trochę bez sensu. Na rynku PCtów od lat działają firmy oparte na samym sprzęcie (Dell?), które radzą sobie całkiem dobrze.

  • Chyba autor trochę przesadził, Microsoft przecież nie kupuje Nokii, tylko nawiązuje współpracę: my wam dajemy system operacyjny, a wy nam produkujcie telefony z tym systemem. Taka sama współpraca jest między Googla a HTC, Samsungiem, LG czy Motorolą, a przecież nikt tych firm nie wchłonął, one nadal produkują inne telefony z własnymi lub innymi OS-ami. Poza zawsze będzie zapotrzebowanie na najtańsze słuchawki za 100-200 zł, które stanowią olbrzymią część rynku, a nikt chyba nie uważa, że iPhone’y i Androidy będzie miał każdy gimnazjalista czy emeryt.

  • Dyskutowałem dzisaj ze znajomym pracujaceym w Nokii. Ma podobne zdanie. Dla mnie jednka to jest właśnie ratunek dla Nokii, która może straci samodzielność, ale jak było widać, samodzielnie już na siebie nie miała pomysłu.

  • Piotr Smoleń

    Artur, kilka faktów:
    Nokia ma market cap na poziomie 35 miliardów $, 7mld $ długu, 17mld $ w gotówce. Notowana jest na skrajnie niskim wskaźniku ev/ebitda = 4,66 przy bardzo rozdrobnionym akcjonariacie.

    Microsoft ma market cap koło 220 mld $ i w samej gotówce 40 mld $, przejęcie Nokii jest totalnie komplementarne z ich działaniami (ms mobile 7, azure, soft dla enterprise zintegrowany na mobile, xbox i xbox live), oni potrzebuję kogoś takiego jak nokia – producenta słuchawek z dobrymi relacjami w telco.

    Wezwanie na akcje Nokii nawet z premią 30-40% powinno dać im sporą stopę zwrotu, biorąc pod uwagę spodziewane synergie i pozycje bilansową nokii.

  • Pingback: Microsoft wciąga Nokię nosem… - PeWu()

  • PeterWWW

    Uwazam ze to moze byc dobry ruch dla Nokii. Jak zauwazyl PS bilans Nokii wcale taki tragiczny nie jest. Chyba lepiej byc najlepszym producentem telefonow z WP7 niz jednym z coraz wiekszej rzeszy robiacych androidy. WP7 tez sie ostatnio bawie i mimo problemow wieku dziciecego zapowiada sie obiecujaco.
    To co nie bardziej zastanawia to wciaz olbrzymi udzial Nokii w gloabnym rynku tak naprawde trudno bedzie pewnie sprzedac az tyle sluchawek z WP7 a rynek na calym swiecie szybko idzie w kierunku smarphonow wiec nie da sie tekgo nadrobic prostymi sluchawkami tylko (albo chyba nawet niszowymi dla emerytow itd.). Przydalby sie moim zdaniem jeszcze rowniez Andorid ale tu jest deadlock. Ciekawe czy w zwiazku z tym jednak beda promowac meego (tylko po co kolejny mobilny OS )

  • PeterWWW

    choc ogolie mimo uwagi merlina co do Della to wyadja sie ze rzeczywiscie rynek hardware-u coraz bardziej idzie w kierunku commodity – mozna dobrze zyc jedynie majac super niskie koszty (tj. masa, perfekcyjna logistyka etc.)

  • Mi się ich wspólny ruch bardzo podoba. Dla obu to win win. Nokia utknęła parę lat temu i nie potrafiła zrobić dobrego telefonu z interfejsem dotykowym. Nie ma też sensownego ekosystemu o który się rozbija, a który perfekcyjnie wypracował Apple. WP7 pokazuje zaś, że MS potrafi zrobić bardzo dobry system na komórki i dostarcza cały niezbędny ekosystem. Nie znają się na sprzęcie, czy raczej – nie mają takiej marki w mobile’u jak Nokia, która była przez lata synonimem dobrych telefonów.

    Powinni podebrać fachowców z Apple i zrobić wspólnie nowy telefon pod WP7 i sprzedawać pod marką Nokii. Do tego dodać to co było fajne w Nokii – mapy i muzykę. Zmiksować z dobrymi rzeczami z MS – Xboxem, Livem i np. (na skróty myśląc) Netflixem. Odpuścić zaś Binga bo klienci wolą Googla. I będzie sukces murowany :)

  • Imię Pseudonim

    A po co autor bloga po polsku wyraża swoje zdanie? Po angielsku wypada i otworzyć się na globalną krytykę swoich opinii.

  • Połączenie z Microsoftem może tylko pomóc Nokii. Niestety Symbian przez wielu uważany jest za przestarzały system i nic już raczej tego nie zmieni. Zarówno Symbian Anna jak i Symbian Belle są w stanie powalczyć z innymi platformami ale niestety to w dalszym ciągu Symbian.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę