Szukaj
Zamknij
Internet

Michał „Misz” Galubiński – ApproveApp pomoże grafikom w zarządzaniu projektem

AK74 – Popatrz Michał, co za czasy – dyrektorzy kreatywni tworzą własne aplikacje :) Patrząc na Twoje doświadczenie zawodowe dziwne, że dopiero teraz wpadł Ci do głowy pomysł z ApproveApp

Michał Galubiński – Wiesz tak bogiem a prawdą to ja startupa odpaliłem w 1997 czy 98 zakładając coś co pamiętają nieliczni – dva.pl (mimo że mam olbrzymi sentyment to cię nie
zanudzę opowieścią) … a upierając się to nawet podciągnąć mogę swoje początki „startupowania” pod rok 1996.

Po prostu zawsze coś „robiłem” w necie i miałem swoje projekty. Ciężko też stwierdzić czy robiłem „swoje” między dyrektorowaniem czy dyrektorowałem między robieniem swojego ;) Ten czas się mocno mieszał, raz stanowisko, za chwile potem rok na freelance.

Mimo że większość mojego życia zawodowego byłem tym denerwującym kreatywnym, to jednak od półtora roku mam małą, własną agencję – thoke. Więc świat się tak do końca jeszcze nie zawalił – pomiędzy jest jeszcze jeden pośredni schodek, klasyczny biznes zaczęty od 12m kwadratowych i jednego biurka.

Te „dopiero” to też nie do końca – pomysł, a właściwie gotowy projekt przeleżał sporo w szufladzie – gdzieś 2 lata. Approve też nie jest jedyną nowością z mojej stajni – w sumie jest już na etapie produkcji i/lub wykończenia 5 projektów.

I nie jestem w stanie powiedzieć ile leży gotowych psd do opisania i rozdzielenia zadań dla koderów, programistów … Oj będziesz miał problem bo ja pisać mogę długo (choć z jakością bywa różnie).

Muszę dodać że na pewno aplikacja by nie powstała gdyby nie zaangażowanie osób które ze mną współpracują – przede wszystkim Janka Lipmana który to ogarnia od strony programistycznej, Konrada Latkowskiego który poświęca swój czas aby pomóc w promocji i kilku innych osób, którym dziękuję za pomoc, wiarę oraz zaangażowanie.

AK74 – Na razie na stronie aplikacji niewiele można zobaczyć. Opowiedz co ułatwia, komu i dlaczego graficy i ich klienci mają korzystać z takiego narzędzia. Jak dotąd Dropboks jest bardzo fajną pomocą „projektową” – po co go zmieniać na coś innego?

MG – Projekt jest tak prosty że wydawało mi się oczywistym pominięcie wyjaśniania. Całość miał pokazać film – działanie i idee. Ale mylić się jest rzeczą ludzką co szybko naprawię, a zacznę tu:

Approveapp ułatwia życie, oszczędza czas i dyscyplinuje przede wszystkim klienta. Ilu klientów posiada dropbox? Ilu klientów chce się rejestrować na jakiś serwisach aby obejrzeć swoje projekty? Ilu klientów jest w stanie sobie zainstalować jakąś aplikację? ApproveApp wymaga jedynie aby potrafili obsługiwać przeglądarkę.

W zamian daje grafikowi pełną kontrolę … ja wiem że łatwo się piszę w mailu o zmianie na stronach numer 34, 17, 9 i prosi o akceptacje, ale w rzeczywistości większość znanych mi osób zaczyna pracować nad zmianami z pominięciem lub nawet cofnięciem się o kilka wersji przez niezrozumienie albo zlecającego albo zleceniobiorcy.

Malo kto widzi pełną historię zmian – ile tego tak naprawdę jest. Wysyłając dane nawet na Dropbox nie mamy informacji że klient obejrzał. Powiem Ci że podczas beta testów kilka osób znalazło dodatkowe zastosowania czy korzyści o których ja nawet nie pomyślałem.

AK74 – Nie ma takich aplikacji mobilnych czy serwisów webowych? Żadna z platform typu „jesteśmy twoim portfolio” nie wpadła na pomysł stworzenia narzędzia do zarządzania mikro cyklem współpracy grafik-klient?

MG – Są narzędzia, lepsze i gorsze – z tym że są to raczej kobyły i/lub zajmujące się nie tym etapem. Dużo jest rozwiązań do zbierania opinii na wstępnym etapie, do robienia szkiców, nawet do nanoszenia uwag … ale nie do akceptacji.

Ja założyłem że nie robie rewolucji (choć mając kilka głosów że gmail lepszy zastanawiam się czy to jednak nie rewolucja), założyłem sobie że stworze dla siebie narzędzie wspomagające proces a dodatkowo pozwalające mieć pełną kontrolę w jednym miejscu.

Nie znam grafika który się nie spotkał z sytuacją że wysłał projekt do klienta a ten za jakiś czas napisał że „nie dostał”. Approveapp daje natychmiast info, kto, kiedy, gdzie – bajek się nie da opowiadać, a to tylko wartość dodana, coś co wyszło dodatkowo.

Podstawą jest proces, od wysłania projektu do oceny / do uzyskania akceptacji. Dzięki trzymaniu tego w jednym miejscu mamy i porządek i pełną historię a i klient widząc że daje 64 listę zmian trochę się zastanowi – wysyłając kolejnego maila nie widzi tego ile już namieszał.

Samo to że wgrywamy lub nadpisujemy pliki z naniesionymi uwagami a system śle za nas ładną informację z zaproszeniem do oglądania jest, przynajmniej dla mnie, olbrzymim ułatwieniem.

Sam widok projektów pozwala jednym spojrzeniem ocenić co się dzieje … oj zalet i sposobów wykorzystania jest masa – chyba za długo, wezmę się i to spiszę kiedyś. Po prostu system pozwala mi zająć się projektowaniem i nie tracić na bzdety czasu.

Oczywiście klienci nie zawsze będą chcieli używać do komunikacji zwrotnej aplikacji – jedni chwycą za słuchawkę, inni napiszą maila a jeszcze inni zastukają do drzwi – ale ja już wspomniałem, wspomagamy tylko proces a nie zastępujemy wszystkie metody komunikacji.

Samo wykorzystanie kilku zalet daje oszczędność czasu i pozwala w razie problemu pokazać czarno na białym „jak to było naprawdę”.

AK74 – Popatrzmy teraz na sprawy finansowe. Ile będzie Ci musiał zapłacić grafik i klient żeby korzystać z ApproveApp? Abonament miesięczny czy od projektu? Jak to będzie rozwiązane?

MG – Klient nie płaci, klient się nawet nie się rejestruje, po prostu klika i ogląda. Abonament jest dla grafika i jest tak pomyślany aby freelancerzy mogli używać za darmo systemu natomiast studia graficzne płaciły niewielkie kwoty. Dwa projekty i kilkadziesiąt screenów można dodać za darmo.

Jeśli chce się więcej, chce się spersonalizować wygląd, płaci się miesięcznie 3zł lub 3$ lub 3€ (cena promocyjna) za moduł – jak kto chce. Opłacić można abonament na okres 30 lub 90 dni.

W tej chwili trwa promocja, obniżyliśmy cenę o 33% oraz zaproponowaliśmy 100% satysfakcji dla każdego – oddajemy całość wpłaty jeśli podczas trwania abonamentu ktoś stwierdzi, że to co otrzymał nie spełnia jego oczekiwań.

AK74 – Graficy narzekają na klientów – klienci na grafików. To prawie odwieczny problem „proces tworzenia vs. realia projektowe”. Może ApproveApp oprócz samego kanału komunikacji pomoże rozwiązać problemy z zarządzaniem czasem, płatnościami i tym podobne kwestie?

MG – A Ty grzebałeś na moim dysku że wiesz co mam w planach :D

Tak, Aapprove jest początkiem szeregu aplikacji do wspomagania działania freelancerów i małych/średnich studiów graficznych. Samo Approveapp będzie udoskonalane, ale nie będą dodawane funkcjonalności związane z innymi działaniami jak prezentacja projektu i jego zatwierdzanie czy dodawanie uwag.

Jestem fanem małych, przydatnych programów które robią prosto i doskonale jedną rzecz zamiast być do wszystkiego – kiedyś ktoś mądry powiedział że to co jest do wszystkiego jest do (takie niedomówienie co by było inteligentniej).

Jeden problem, jedno rozwiązanie. Acz na końcu pojawi się narzędzie które to wszystko zepnie w całość i pozwoli mieć cały proces w jednym miejscu. Wszystkie narzędzia w prosty sposób będą też się zazębiać i współpracować.

AK74 – Jak chcesz wypromować swoją aplikację? Widzę, że będzie lokalizowana w paru językach. Chcesz uderzyć w blogi, fora? To zajmie trochę czasu..

MG – Plan promocji jest napisany na parę tygodni w przód, potem długo długo nic i na końcu cel. Projekt jest finansowany z mojej kieszeni i na dużą promocję nie ma szans. Planuje wykorzystać moje znajomości, wymienić się z partnerami a dodatkowo kilka osób pomaga mi – dodam że pomoc jest nieoceniona.

Tak jak wspominasz, kolejną barierą jest czas … aby finansować kolejne kroki, zanim projekt nie zacznie być ręntowny muszę zajmować się zarabianiem – jako projektant/grafik, co skutecznie ogranicza czas. Taka trochę partyzantka patrząc na inne, dobrze zaplanowane biznesy.

AK74 – Z Twojego wieloletniego doświadczenia jak wygląda rynek usług freelancerskich w Polsce? Jest lepiej, gorzej tak samo jak 10 lat temu?

MG – Zdecydowanie lepiej. Wszystko powoli się stabilizuje i uspokaja. Wszyscy już się przyzwyczaili że jest podział na tanie i drogie usługi. Mniej jest wojenek, zawiści i nieuczciwości … chyba nie tylko rynek dojrzał ale i my dorośliśmy.

AK74 – Na animacji (skądinąd bardzo fajnej – brawo Norbert!) widać proces dostarczania projektów. Jeśli dobrze zauważyłem na jednym z etapów pojawia się „chmura”. Dobrze interpretuję ten symbol?:)

MG – Bardzo popularne prawda? Sprzedaje nieźle, i u nas docelowo usługa ma działać w chmurze … ale mnie osobiście się wydaje że dla użytkowników to nie będzie miało większego znaczenia. Film zawiera kilka modułów które są jeszcze w planach, acz pojawią się w krótkim czasie.

AK74 – Powiedzmy, że bach – appka jest tak dobra, że z dnia na dzień korzystają z niej dziesiątki tysięcy użytkowników. Jakie masz plany związane z jej rozwojem? Rzucisz to co robiłeś do tej pory i skoncentrujesz się tylko na rozwoju oprogramowania?

MG – Rzucić nie rzucę, zmienię prawdopodobnie proporcje poświęcanego czasu. Za bardzo kocham projektowanie żeby sobie odmówić „dłubania”. Jeśli Approveapp odniesie sukces to prawdopodobnie zysk przesunąłbym na wykonanie kolejnych projektów w które wierzę że były by przydatne. Może będę się wysypiał i w końcu pojadę podeptać jakieś pagórki.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę