Szukaj
Zamknij
Wywiady

Piotr Jakubowski (GO-JEK) – Zbudowaliśmy drugi największy biznes w tej branży na świecie

piotr_jakbubowski_go-jek_ak74_blog_kurasinski

AK74 – Gratuluję pozyskania tak dużej rundy finansowania. 550 milionów dolarów daje GO-JEK wycenę ponad 1.3 mld $. Jak to się, stało, że Polak zaczął pracę jako CMO w indonezyjskim “jednorożcu”?

Piotr Jakubowski (Chief Marketing Officer, GO-JEK) – Dziękuję bardzo, ekipa naprawdę długo się przykładała do tej rundy. Teraz już wszystko skończone, więc czas się skupić na ciężkiej pracy, która nas czeka.

Moja przygoda z GO-JEKiem rozpoczęła się od znajomości z Kevinem Aluwim (jednym z współzałożycieli) prawie 10 lat przed założeniem firmy. Chodziliśmy wtedy razem do szkoły międzynarodowej w Jakarcie, ale nie byliśmy świadomi tego, że kiedyś razem będziemy pracować.

Po studiach specjalizujących się w marketingu i reklamie, pracowałem przez 3 lata w Chicago w agencjach. Próbowałem się wtedy zdać na studia magisterskie do Harvard, Stanford lub Northwestern, ale na żadne się nie dostałem.

Stwierdziłem, że wrócę do Indonezji aby nabrać doświadczenia żeby znowu na studia próbować się dostać. Pracowałem w Indonezji najpierw w Leo Burnett, a potem prowadziłem Indonezyjskie biuro VML jako Head of Digital.

W tym samym czasie, podczas przygotowań do startu pierwszej aplikacji GO-JEK w Styczniu 2015, poprosili mnie aby zrobić zdjęcia kierowców, firmy i pasażerów (kiedyś pracowałem jako fotograf). A mniej więcej rok później, zostałem zaproszony aby uczestniczyć w rozwoju firmy.

AK74 – Czym jest GO-JEK? To taki Uber na dwóch kółkach?

PJ – GO-JEK to największa w południowo wschodniej Azji platforma “on-demand services”, zbudowana na bazie tradycyjnej formy transportu w Indonezji zwanym “ojek”.

Przez dziesiątki lat Indonezyjczycy używają “ojeki”, czyli facet z motocyklem który parkuje na ulicy i czeka na pasażerów. Czasami musieli czekać cały dzień aby zarobić parę groszy dla siebie i rodziny.

W 2010 roku Nadiem Makarim, nasz co-founder I CEO, wpadł na pomysł żeby zmodernizować taką formę transportu i 5 lat później powstała nasza aplikacja (przez 5 lat GO-JEKa zamawiało się przez call-center).

W ciągu 18 miesięcy firma rosła i zmieniała się: od przejazdów, przewozów kurierskich do zakupów. Dzisiaj mamy już 12 różnych produktów dla konsumentów w tym – transport dwu i czterokołowy, kurier, przewozy ciężarówka, zakupy w sklepie, dostawa jedzenia, sprzedaż biletów oraz usługi masażystów, kosmetyczne oraz sprzątaczy.

AK74 – Jak wygląda wasza lokalna konkurencja? Jesteście liderem?

PJ – W 11 z 12 kategorii jesteśmy liderami. W ciągu 18 miesięcy mamy ukończonych ponad 100 milionów zamówień. GO-FOOD, dostawa jedzenia z restauracji, jest w tej chwili poza Chinami drugą największa aplikacja w tej branży na świecie.

Mamy w serwisie ponad 35 tysięcy restauracji, a w ciągu zaledwie 12 miesięcy mieliśmy 15 milionów dostarczonych dań. Jedyna kategoria w której nie jesteśmy liderami to transport na czterech kołach – tylko i wyłącznie dla tego ze weszliśmy w biznes 18 miesięcy później od naszej konkurencji.

AK74 – Słyszałem, że dla Twojej firmy pracuje ponad 200 tysięcy ludzi. Jakie są ich motywacje? Chcą dorobić czy praca dla GO-JEK to ich podstawowe zajęcie? W Europie Uber chwali się, że pomaga dorobić ludziom do podstawowych prac.

PJ – Tak, mamy ponad 200 tysięcy kierowców którzy z nami pracują. Większość naszych kierowców to pracują z nami na stałe, bo kiedyś właśnie sami byli “ojek-ami” czekającymi na ulicy. Jako “ojek” codziennie średnio mieli 3-4 zamówienia (tylko transport).

Najwięcej zarabia się podczas godzin szczytu po południu a poza tymi godzinami nie masz pewności, że będą jakiekolwiek zlecenia. Wraz z GO-JEK ilość dziennych zleceń może sięgnąć 12 sztuk, a ich praca może mieć różne formy – transport, kurier, zakupy i dostawa jedzenia do domu. Taka osoba może zarabiać od 2-3 razy więcej niż minimalna stawka w Indonezji.

Poza tym mamy tez kierowców którzy dorabiają, kierowców którzy zmienili karierę bo chcą mieć więcej czasu dla siebie lub dla rodziny.

AK74 – Zanim dołączyłeś do GO-JEK pracowałeś dla agencji reklamowych. Skąd pomysł na Indonezję? Dlaczego tak daleko od Europy i USA?

PJ – Ja się w Indonezji urodziłem, rodzice przyjechali tutaj w 1983 roku do pracy. Od tamtego czasu moja Mama pracuje w szkole międzynarodowej Jakarta Intercultural School. Wychowałem się w Indonezji i po maturze wyjechałem do Stanów Zjednoczonych na studia i do pracy. W 2011 roku nie dostałem się na studia podyplomowe wiec wróciłem do Indonezji z Leo Burnett.

AK74 – Czy myślisz jeszcze o swojej firmie w kategoriach startupu?

PJ – Na pewno! Wobec tego ze mamy już prawie 2000 pracowników i ponad 200000 partnerów, w dalszym ciągu jesteśmy startupem. Myślę, że startup to jest bardziej „state of mind” a nie miarą wielkości organizacji. Musimy bardzo szybko wprowadzać wszelkie innowacje dlatego, że nasza konkurencja jest agresywna.

AK74 – Dla przeciętnego Polaka (takiego jak ja) Indonezja kojarzy się “odwróconą” flagą Polski. Warto przyjechać i robić biznes w Indonezji? Szczególnie taki mały, startupowy I technologiczny?

PJ – Indonezja ma pewien urok jeżeli chodzi o prowadzenie biznesu. Mój ojciec od 30 lat jest tutaj przedsiębiorcą i ma bardzo duże doświadczenie na lokalnym rynku. Przez ostatnie dwa lata pojawiły się przeróżne firmy również z Europy.

Polskie firmy technologiczne są naprawdę konkurencyjne, Brand24, GetResponse czy nawet Kontakt lub Estimote. Myślę, że warto przyjechać i zobaczyć na własne oczy jaki potencjał jest w takim państwie jak Indonezja – jest tu ponad 250 milionów mieszkańców!

AK74 – Z takimi doświadczeniami jakie zdobywasz w GO-JEK możesz potem pracować albo dla największych firm technologicznych na świecie albo założyć własny biznes. Co Cię bardziej kręci dzisiaj?

PJ – Na razie będę się skupiał nad praca która mamy przed nami w GO-JEKu. Tutaj wszystko dopiero się rozwija! Bardzo mi się podoba entrepreneurship, myślę wiec, że raczej w tamtym kierunku będę się dalej rozwijał.

AK74 – Na co pójdą pozyskane w tej rundzie finanse?

PJ – Większość finansów pójdzie na techniczne sprawy, w tym inwestycje w udoskonalanie aplikacji (mamy w tej chwili 8 zamówień na sekundę) oraz budowanie zespołu. Jako platform on-demand, musimy być pewni ze wszystkie produkty sa na najwyższym standardzie.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę