Szukaj
Zamknij
Internet

Jaki oczyszczacz powietrza wybrać do domu – poradnik

„Jaki oczyszczacz powietrza wybrać do mieszkania?”. Od pewnego czasu takie pytanie pojawia się przy okazji różnych wątków i powtarza co kilka dni w różnych dyskusjach w mediach społecznościowych. Jeśli rozważasz zakup takiego urządzenia i chcesz uzyskać na ten temat informacje to zapraszam do lektury poniższego tekstu. Ja sam zanim wydałem sporo pieniędzy na oczyszczacz spędziłem wiele tygodni wertując katalogi, szukając i porównując opisy aż wreszcie pytałem znajomych i sam testowałem różne urządzenia.

Jedna uwaga. Celowo nie podaję linków do sklepów, nie wskazuję miejsc gdzie możecie kupić te urządzenia. To nie jest wpis sponsorowany i chciałbym żeby wiedza jaką tu znajdziecie była uniwersalna bez naleciałości sponsorskich.

Zanim jednak przejdę do konkretów kilka słów wstępu (być może czytałeś ten tekst na moim facebookowym wallu – jeśli tak to możesz go śmiało pominąć).

Urodziłem się w Warszawie a w centrum tego miasta mieszkam ponad 20 lat. Obserwuje napływ coraz większej ilości samochodów, zwiększanie się zabudowy rejonów do tej pory uznawanych za „płuca” miasta i równoczesne znikanie terenów zielonych. To jest stały, powolny proces.

Prawdą jest, że zjawisko smogu zaczęło przenikać do powszechnej świadomości warszawiaków dopiero ostatnio (i Kraków słusznie oburza się, że temat został nagłośniony dzięki stolicy ale przecież w stolicy królów był „od zawsze”) i dużo ludzi ze zdziwieniem odkrywa, że przyczyną kaszlu, bóli głowy, chorób górnych dróg oddechowych może być zanieczyszczone powietrze.

Całkiem niedawno podczas podróży samochodowej „Warszawa-Częstochowa-Katowice-Szczyrk” (czyli taki polski „pas smogu”) miałem dużo czasu aby zastanowić się nad kwestią zanieczyszczonego powietrza nie tylko w Warszawie ale w skali całego kraju.

Natchnieniem stało się szczypanie oczu i kaszel jaki pojawił się kiedy wieczorem przejeżdżałem przez Częstochowę (sprawdziłem odczyty: 300% przekroczona norma. O dziwo w Katowicach było całkiem „umiarkowanie”).

W sumie w czasie 8h (droga w obie strony) podróży gadałem sobie ze smartfonem, czytałem (czyli słuchałem) artykuły i gromadziłem fakty (super pomocny okazał się artykuł „smog i mrok” z Polityki nr 3 (3094).

W naszym kraju są dwa ważne przyczyny zatruwania powietrza: (uwaga – generalnie będę sprowadzał sprawę do cząsteczek pyłu 2,5 mikrometra, które według Europejskiej Agencji Środowiska są odpowiedzialne za śmierć około 50 tys Polaków co roku) ruch samochodowy (związki powstałe w wyniku spalania oraz pył ze ścieranych klocków hamulcowych i opon) oraz spalanie w kominach (głównie mieszkań prywatnych).

W zależności od miasta i pory roku za smog odpowiedzialny jest mix tych powyższych – w Warszawie w zimie nawiewa pył powstały ze spalania w piecach w miejscowościach poza stolicą a w lato ruch samochodowy. W Krakowie są to przede wszystkim piece itd.

W Polsce jest około 5 mln domów jednorodzinnych. Nie ma obowiązkowej certyfikacji energetycznej nowych obiektów (tu „podziękowania” idą głównie w stronę PO oraz generalnie wszystkich partii, które po 2004 rządziły w Polsce ponieważ od tego momentu wstępując do UE zlikwidowaliśmy sami normy i zobowiązaliśmy się do wdrożyć nowe czego nie zrobiliśmy do dziś) co powoduje, że polski dom zużywa około 90-120 kWh podczas gdy domy pasywne notują zużycie na poziomie 15 kWh (!).

Innymi słowy – ponieważ nie ma obowiązku to nikt nie dba żeby domy trzymały lepiej ciepło co sprowadza się do większego wydatku na opał a więc większa emisję zanieczyszczeń.

W Polsce policzono, że zamontowano do tej pory około 3,5 mln kotłów na węgiel w tym około 3 mln to tzw piece zsypowe czyli takie w których można palić wszystkim (co Polacy ochoczo wykorzystują).

Nie odkryję Ameryki jeśli napiszę, że o tym jaki piec wybierzemy do swojego domu decyduje cena. Piec klasy V emituje 40 mikrogramów, polski standardowy „kopciuch” aż 400-600 jeśli pakuje się do niego butelki i stare meble.

Oprócz bardzo wysokiej ceny („kopciuch” jest czterokrotnie tańszy niż piec klasy v) nowoczesne piece wymagają innego paliwa (zamiast 250-300 zł za tonę miału trzeba spalić dosłownie i w przenośni 600-700 zł za bardziej kaloryczny węgiel). Innymi słowy nawet jeśli samorządy jakimś cudem wygrzebią środki na wymianę kotłów to trzeba jakoś przekonać mieszkańców do prawie 2x podwyżki cen za opał.

Patrząc na Kraków gdzie piece były wymieniane za darmo (100% dofinansowanie) większość pieców dymi w stary sposób pomimo działań samorządu i lokalnych NGOsów.

Koszt termomodernizacji wszystkich przestarzałych polskich budynków jednorodzinnych to około 150 mld złotych. Polska rękoma PiS wydawać będzie rocznie na program 500+ około 24 mld złotych. Przerzucając te pieniądze na program wymiany kotłów oraz dofinansowania opału moglibyśmy pozbyć się jednego z największych zagrożeń w Polsce za około 7 lat.

Zamiast polityki wpływającej na urodzenia (500+) mielibyśmy politykę hamowania śmierci obywateli (i to przedwczesnych czyli osób, które nadal mogą pracować i wytwarzać PKB).

Pamiętajmy, że oprócz tych 50 tys co umierają z powodu zanieczyszczonego powietrza kolejne dziesiątki jeśli nie setki tysięcy Polaków leczy się przewlekle (co obciąża budżet i gospodarkę bo zwolnienia i urlopy itd). Straty idą w dziesiątki miliardów złotych co roku.

Tylko to by oznaczało, że PiS straci ogromny argument w postaci największej „kiełbasy wyborczej”. Bo co innego 500 złoty co miesiąc w portfelu a co innego nowy piec i ocieplenie domu za darmo. Nie trzeba być geniuszem żeby przewidzieć, że PiS nie zrobi nic (albo inaczej – przerzuci obowiązek na gminy dając jakieś śmieszne środki z centralnego budżetu)

Weźmy teraz kwestię samochodów. Na 1000 mieszkańców przypada u nas 599 aut, czyli o 35 więcej niż wynosi europejska średnia. Średni wiek samochodu to aż 15 lat, przy czym 10 i więcej lat ma aż 16 mln pojazdów. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że do Polski z krajów UE sprowadzono samochodów osobowych do września 2015 zostało sprowadzonych 617 695 sztuk.

Według danych SAMAR wiele wskazuje na to, że w 2017 roku import samochodów do 3,5 tony, liczony w oparciu o dane rejestracyjne (CEP) znowu przekroczy 1 mln sztuk (!!). Polacy kochają samochody a szczególnie kupują te tanie. Wycinanie DPF jest w Polsce standardem bo cena nowego filtra to czasami 1/4 ceny całego samochodu.

Innymi słowy: za smog generowany przez domy jednorodzinne opalane najtańszym paliwem jak i rosnący ruch samochodowy „kaszlaków” odpowiada polska bieda. Bez pomocy państwa, jasnych decyzji i egzekwowania prawa nie zmieni się nic. Polacy żyją głównie w małych miejscowościach bez centralnego ogrzewania i jeżdżą starymi, smrodzącymi samochodami (kupowanymi za 500+).

Krzyczenie, że się dusimy nikogo nie interesuje bo nikogo prawie nie stać na palenie lepszej jakości węglem i kupienie bardziej ekologicznego samochodu.

To tyle w temacie „smog a sprawa polska”. Weźmy się teraz do tego po co tu przyszedłeś – do wyboru oczyszczacza. Jeśli wcześniej już odpytywałeś „wujka gugla” w tym temacie to po pierwsze natknąłeś się na ludzi, którzy będę twierdzili, że a) smog nie istnieje bo to wymysł bandy eko-wariatów b) nie warto wydawać pieniędzy na profesjonalny oczyszczacz bo dokładnie taki sam efekt można osiągnąć budując samemu taki sprzęt metodą DYI c) smog wymyślili sami producenci oczyszczaczy żeby zbić na tym kasę.

Mógłbym próbować polemizować z powyższymi tezami ale szkoda na to czasu – chyba, że naprawdę masz dużo czasu na lekturę. Jeśli wierzysz, że sam wykonasz filtr HEPA i węglowy albo zbudujesz prosto, szybko i za pomocą tego co masz w kuchni nawilżacz to zazdroszczę Ci z całego serca. Jeśli chcesz dokonać świadomego i logicznego zakupu zapraszam do przeczytania reszty tego artykułu.

„Smog? Jaki smog?”

Po pierwsze smog nie jest tożsamy z ogólną kategorią „zanieczyszczenia powietrza” i nie należy używać go zamiennie. Smog pojawia się i występuje jako efekt zanieczyszczenia powietrza i specjalnych warunków pogodowych: „stojącego powietrza” czyli bezwietrznej pogody i znacznego zamglenia. Smog jest zjawiskiem czasowym (przynajmniej na razie w Polsce) i ma różne natężenie.

Jeśli nie ma smogu nie oznacza to, że oddychasz krystalicznie górskim powietrzem. Innymi słowy – kupujesz oczyszczacz nie po to żeby go włączać kiedy na Twojej appce pojawi się alarm. Mieszkając w miejscu w którym są zanieczyszczenia będziesz potrzebował korzystać z oczyszczacza CAŁY CZAS.

To implikuje żeby wybrane przez Ciebie urządzenie po prostu nie popsuło się szybko i długo działało. Ponieważ Polska ma najbardziej zanieczyszczone powietrzem w skali Europie (a czasami też w skali całego świata (!!) to nie łudźmy się, że oczyszczacze szybko znikną z naszych domów. Wybierz mądrze!

Wybór „Xiaomi reszta świata”

„Za” przemawia design (umówmy się – Xiaomi zrobiło piękne urządzenie) i to, że w końcu to chiński wyrób a kto jak kto Chińczycy o smogu wiedzą najwięcej. Problem jest z kupnem – na razie oficjalny dystrybutor w Polsce nie ma w swojej ofercie oczyszczaczy. Kupując w losowym sklepie w Polsce za model Mi Air 2 wydasz 1200-1300 zł. Za model Air Pro zapłacisz bliżej 1900 zł.

Możesz kupić na chińskich serwisach e-commerce ale zapłacisz cło i wyjdzie ci w sumie na to samo. Wielki problem z Xiaomi o którym się nie myśli przy zakupie „a gdzie ja to będę serwisował?”.

Innymi słowy jeśli sprzęt się popsuje nawet na gwarancji nie bardzo jest gdzie go oddać albo domagać się zwrotu $ jeśli model będzie z tych co lubią się psuć po kilka razy. Być może to się zmieni kiedy przedstawiciel Xiaomi w Polsce zacznie oficjalnie handlować oczyszczaczami. Oby nastąpiło to jak najprędzej.

ZA
* Design
* Cena
* Niezawodność

PRZECIW
* Brak gwarancji, problem z reklamacjami
* Część interface’u aplikacji mobilnej nie została przetłumaczona z chińskiego.

„A co wybrać z takich marek jak Sharp, Venta, Philips, Beurer?”

Te marki mają duży zbyt, oficjalnych dystrybutorów więc gwarancja i wymiana wadliwego urządzenia możliwa od ręki. Co wybrać? Najlepiej odpowiedz sobie na jedno proste pytanie – jaką powierzchnię chcesz obsłużyć? Modele dedykowane małym pokojom (np.20m2) znajdziesz w cenie około 600 zł. Taki oczyszczający powierzchnię około 25m2 już będzie kosztował około 1500 zł.

Największe urządzenia dające sobie radę z powierzchnią np. 48m2 będą kosztowały około 2700 zł. Dodatkowa opcja nawilżania i jonizowania powietrza to koszt ekstra kilkaset złotych. A propos jonizowania – szczerze nie polecam stosować często bo opinie w tej materii są rozbieżne ze wskazaniem na to, że jest to jednak proces szkodliwy jeśli często powtarzany.

ZA
* Duży wybór różnych modeli różnych producentów.
* Różne dodatkowe warianty konfiguracji (nawilżacze, jonizatory)
* Dostępność
* Gwarancja i reklamacje w Polsce

PRZECIW
* W większości wypadków trzeba bardzo dokładnie czytać do jakiej powierzchni dane urządzenie jest przeznaczone i zazwyczaj jednak założyć, że oczyszczacz będzie w stanie uzdatnić mniejszą objętość pomieszczenia niż to jest zadeklarowane w instrukcji.

„Z nawilżaczem czy bez?”
To jest kwestia nie mająca związku z samym zagadnienie zanieczyszczonego powietrza – po prostu im więcej wilgoci w powietrzu tym naszym śluzówki są mniej wysuszone i lepiej nam się funkcjonuje a w nocy śpi. Każdy producent ma swój „patent” na pojemniki, uzupełnianie wody itd. Tutaj raczej poza kwestiami ergonomicznymi nie będzie rewolucji między poszczególnymi modelami z „górnej” półki.

„Głośność”
Ano właśnie. To coś o czym większość osób zapomina kiedy widzi ile dane urządzenie może przefiltrować powietrza na godzinę. Cudów nie ma – chcesz szybko i skutecznie, musisz mieć duży silnik a szybko pracujący silnik wydaje dźwięk. Pamiętasz co pisałem, że oczyszczacz w zasdzie jest włączony cały czas? Czyli również podczas snu! Zatem z jakim hałasem się trzeba liczyć i czy można postawić takie urządzenie w sypialni albo w pokoju dzieci?

Wybierając oczyszczacz zwróć uwagę na zadeklarowaną przez producenta głośność pracy urządzenia. Wartości podawane są w decybelach. Dla lepszego zrozumienia zobacz jakie natężenie hałasu powodują poniższe aktywności:

Teraz zobaczmy jak to wygląda w przypadku np. Sharpa model Sharp KC-A60EU-W. Według producenta to urządzenie ma trzy tryby, które generują takie natężenie dźwięku: 24,40,47 dB. Na „pierwszym biegu” Sharp wytworzy hałas o wartości tylko 24 dB czyli trochę więcej niż spadający liść. Da się zatem wytrzymać z urządzeniem w sypialni koło głowy i zasnąć!

„Aplikacje, bajery, rowery”
Większość z oczyszczaczy posiada opcję sparowania urządzenia z aplikacją i dzięki temu zarządzania i mierzenie zanieczyszczenia w pomieszczeniu. Czy jest to coś bez czego nie warto kupować oczyszczacza? Jeśli nie masz żadnego miernika powietrza zewnętrznego to warto taką opcję mieć. Dobrze jeśli oczyszczacz ma kółeczka co pozwala go przetoczyć z jednego pomieszczenia do drugiego a nie nosić (wylewając wodę z pojemnika i mocząc podłogę).

Część oczyszczaczy ma opcję „auto” czyli praca z wykrywaniem zanieczyszczeń i włączanie automatyczne wyższych obrotów w celu ich filtrowania (kiedy np. przypalimy coś w kuchni albo otworzymy okno na ulicę). To jest przydatna funckja – Xiaomi z racji kraju pochodzenia ma ten problem, że tryby są przypisane do chińskich standardów co powoduje, że w Polsce te urządzenia włączone na „auto” często same przeskakują na najwyższy „bieg”.

„A skąd wiem, że jest smog?”
Ja korzystam z laserowego czujnika Laser Egg (cena około 650 zł), który jest mobilny, dość dokładny (porównywałem do odczytów stacji GIOS, która znajduje się ode mnie kilkaset metrów), ktoś go ubrał w ładny design i ma kilka trybów działania (pokazuje AQI i mierzy PM2,5)

„Czy oczyszczacz zadziała w kilku pokojach?”
Zasadniczo pewnie według instrukcji tak. W praktyce (testowałem dwa różne oczyszczacze) bariera ściany, otworu drzwi jest czymś z czym takie urządzenie radzi sobie źle. Niestety jeśli chcesz mieć prawidłowo filtrowane powietrze to musisz kupić po jednej jednostke do każdego pokoju. Wiem – koszta duże ale to jedyna metoda.

„Eksploatacja”
Ciężko nie dać się uwieść niskiej cenie albo ładnemu wyglądowi urządzenia. Czasami jednak okazuje się, że płacąc mniejszą sumę za urządzenie na początku będzie popadali finałowo w większe koszta niż kupując model z wyższej półki. Dlaczego? Te dobre filtry trzeba po prostu wymieniać i to kosztuje w zależności od producenta nawet kilkaset złotych. Kluczem jest częstotliwość. Fabryczne dane mówiące o np. 10 latach można śmiało podzielić na dwa (poziom zanieczyszczenia w Polsce skłania do tego).

„Wielkość się liczy!”
Nie wiem czego się spodziewasz ale będziesz zmuszony powitać w domu nowego lokatora. Oczyszczacz musi być duży żeby był skuteczny. To nie będzie gadżet, który wtopi się idealnie koło półki na książki czy telewizora. Wielkość, kolor, design – to wszystko spowoduje, że oczyszczacz będzie widocznym i czasami przeszkadzającym (kabel!) meblem.

Co ja wybrałem do swojego mieszkania?
Po wielu próbach, czytaniu różnych tekstów i konsultowaniu się z licznymi posiadaczami różnych modeli zdecydowałem się na Sharp KC-A60EU-W. Dlaczego? Przekonał mnie model z nawilżaczem pracujący w pomieszczeniu do 48m2. Moja sypialnia jest zdecydowanie mniejsza ale dzięki temu urządzenie działa prawie zawsze w najniższym trybie. Nawilżacz powoduje, że mniej chrapię a jonizatora używamy bardzo rzadko.

Stan powietrza w domu i na zewnątrz mierzę właśnie Laser Egg – jedyny minus to konieczność częstego ładowania tego gadżetu więc prawie cały czas „jajo” jest wpięte przez kabelek USB do prądu.

Poważnie rozważam kupienie jeszcze dwóch, mniejszych oczyszczaczy (Xiaomi kusi, oj kusi) i wstawienie ich do innych pomieszczeń.

To wszystko. Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłem. Jeśli chcecie poczytać poradnik jaki oczyszczacz wybrać naprawdę specjalisty pełną gębą, mieszkającego na dodatek w Chinach to zerknijcie tutaj.

I życzę Wam żebyśmy takie poradniki musieli czytali w przyszłości jak najrzadziej!


UWAGA! Specjalnie dla czytelników Kurasiński.com mega okazja – jeśli szukasz naprawdę fajnego oczyszczacza z zaufanego sklepu – serdecznie polecam tego sprzedawcę (pytałem – towar jest na magazynie!). Kupiłem, korzystam i jestem mega zadowolony. Wpisz kod KURAS67823 a dostaniesz zniżkę 150zł!

  • Olgierd

    Więcej w tym artykule polityki niż porad. Kilka uwag: „Polacy żyją w małych miejscowościach w domach bez centralnego ogrzewania” – właśnie w piecach centralnego ogrzewania pali się największym syfem (kiepski opał, śmieci). Żywi Pan jawną niechęć do PIS (sam ich nie lubię) ale smog to nie ich dzieło. Wymiana kotłów za pieniądze z 500+ i tak by wiele nie zmieniła, bo ludzie paliliby w nich czym popadnie. Insynuacje, że stare auta są kupowane z 500+ są też słabe Panie Arturze. Od lat takie auta są kupowane bo na takie stać ludzi. 500+ akurat może tu paradoksalnie pomóc i pozwoli kupić nowsze auto. Od 20-25 lat jakość powietrza w Polsce się poprawia (przynajmniej PMI 2.5, choć wciąż jest bardzo źle), dopiero teraz smog teraz stał się „modny” i o nim głośno. I dobrze, trzeba ludzi wpierw edukować. Niestety nie zmieni się tych których po prostu nie stać na lepszy opał.
    Podaje Pan wartości energooszczędności domów i porównuje do domów pasywnych. Aktualnie budowane domy mają znacznie lepsze parametry, w Polsce są też nawet domy pasywne (!). W Niemczech domy sprzed 30 lat też nie są tak ciepłe.
    Co do zanieczyszczeń: mam w domu w Poznaniu wentylację mechaniczną z rekuperatorem i filtrami G3 i F7 i widzę ile brudu nad nich zostaje.
    Używam takiego Sharpa (i to dłużej niż Pan :), tylko mniejszy model. W nocy miło lekko szumi. Jest też nieco mniej kurzu. Mogę polecić.

  • Paweł Dymowski

    Też stoję przed zakupem oczyszczacza, na ten moment najbardziej pasuje mi Daikin MC 70 L, w Sharpie nie podoba mi się filtr, który ma wystarczyć na 10 lat, jakoś mało wiarygodnie to brzmi. W poszukiwaniach oczyszczacza warto też patrzeć na to czy nie wydzielają ononu, który jest szkodliwy…

  • Ja z innej beczki. W materiale z PnŚ, który podrzuciłeś na facebooku wspominałeś o samochodach. Czy każde nowe auto ma filtry? Może są producenci, którzy lepiej dbają o nasze płuca? Gdzieś kiedyś widziałem informację, że w Skodach Superb (a czy innych modelach to już nie wiem) było coś na kształt czujnika czystości powietrza. Wiesz coś w ogóle na ten temat?

    Poza tym świetna robota, przyda się. Jeśli nie teraz to na kolejną zimę i „ataki smogu” kupno oczyszczaczy będzie nieuniknione.

  • Co do aut to przydałoby się jakieś wsparcie dla aut elektrycznych, odliczenia od podatku, etc. No i jakieś działania na rzecz ich popularyzacji, bo stacji ładowania jest jak na lekarstwo, a nie każdy ma możliwość ładowania w garażu :-)

  • Vinc

    Po 1. czy skuteczność filtrowania nie powinna być wyrażona w metrach sześciennych? Istotna jest kubatura pomieszczenia, a nie powierzchnia podłogi.
    Po 2. tekst jest napisany bardzo niechlujnie, mnóstwo błędów gramatycznych i niepoprawnych związków frazeologicznych. Również błędów rzeczowych, o czym napisałem wcześniej. A istoty – czyli porównania sprzętu jak na lekarstwo. Trafiłem tu przypadkiem i dziwię się, że pisząc takie teksty zdobył pan taką popularność.

  • Polecam sprawdzić stronę producenta – większość z nich deklaruje, że ich samochody mają filtry HEPA ale ale :)

  • W Sharpie trzeba będzie podzielić okres wymiany na dwa – czyli po 5 latach.

  • Dziękuję za merytoryczną opinię.

  • AD samochody Tak mówią dane – proszę podać inne źródła wtedy podyskutujemy. Pozdrawiam!
    AD Poprawa jakości powietrza – poprawia się niektóre parametry a większość wskazuje na regresje. Ponownie polecam poczytać dane o częstotliwości przekraczanie wartości brzegowych w czasie ostatnich kilku lat
    AD „modny smog” – tak bo zwiększa się świadomość i pojawiają badania i dane
    AD domy – proszę sprawdzić (znowu – dane, dane, dane) jak wyglada ocieplanie domów w Polsce, jakie są przepisy a co jest budowane. Wyszukiwarka, odpowiednia fraza i wiuu! Jest odpowiedź :)
    AD Sharp – inny model = zupełnie inny sprzęt ergo brak możliwości porównania

    Pozdrawiam!

  • Statystyki, które podajesz, są zmanipulowane. Stąd tak duży udział smogu samochodowego. Dlaczego? Bo stacje pomiarowe są tuż przy ulicach, a podczas badań nie mierzono poziomu pyłów w enklawach mieszkalnych, gdzie w okresie ciepłowniczym ludzie dogrzewają się kominkami z mokrym drewnem i miałem węglowym kupionym w promocji OBI. W malutkim podwarszawskim Otwocku, gdzie ruch aut jest zerowy w ciągu dnia – smog jest o 20-30% większy niż w Warszawie. Dzień w dzień. Analogicznie w małym Rybniku w porównaniu do Katowic czy Krakowa. Dlaczego? Piece, wungiel, śmieci. Oto prawdziwa przyczyna. Poza tym smog z punktu widzenia pomiarów jest teraz o niebo mniejszy niż latach 90, kiedy to stacje pomiarowe zapychały się co kilka dni (pamiętasz sławną stację na parterze Smyka? Ja tak – cały dzień od rana do nocy był poziom alarmowy, w końcu ją zdemontowali, bo się za często psuła). Potem zamontowano filtry na ciepłowniach i hutach, w ciągu ostatnich 10 lat poziom zapylenia przemysłowego spadł o 50%, a od lat 70 o niebo i dwa światy. W tym roku smog wcale nie jest wyraźnie wyższy, wręcz zmalał pomimo przybywania aut. Dlaczego? Ponieważ pomalutku ludzie wymieniają stare złomki na nowsze auta, przestaje być też modny diesel, a to pomaga. Zostaje tylko pył z klocków hamulcowych i podrzucanie go w górę, no ale na to darmowy zbiorkom nie pomoże.

  • Hanna

    A czy wybrany przez Pana Sharp, poza pyłem, filtruje również lotne związki organiczne (typu NO2, B(a)P..?) Bo ja też rozważam ten oczyszczacz, tylko w materiałach udostępnianych przez producenta nie znalazłam tej informacji. Producent nie pisze też nic o filtrowaniu dymu papierosowego, a to w nim np. są lotne związki organiczne. Inni producenci adresują problem dymu z papierosów, a Sharp nie. Jeśli wie Pan coś w tym temacie, bardzo proszę o odpowiedź.

  • Chester

    No teraz chodliwy temat, ale poza smogiem to ja w domu polecam viktor stader, świetnie oczyszcza w domu, ma 3 filtry i cichy!

  • Michal Jeczalik

    Jeśli nie laser egg to co innego używacie? Xiaomi pm2.5?

  • Malwina Potocka

    U nas najlepiej sprawdził się viktor od stadler form. szukaliśmy czegoś dobrego i sprawdziliśmy na prawdę wiele modeli i ten jest świetny. Mieszkamy w stolicy więc wiadomo jak to bywa z powietrzem…

  • Julita Wasiak

    Ja wybrałam Viktora marki Stadler. Mieszkam w Krakowie, teraz tyle mówi się o tym smogu, więc sama stwierdziłam, że trzeba zadbać, żeby powietrze chociaż w domu bylo czyste. Póki co jestem z oczyszczacza zadowolona.

  • Laura

    Ciekawe, że wszystkie pseudoszczere pozytywne i baaaaardzo neutralne opinie dotyczą tylko oczyszczacza Stadler :D widać że nalepszy wsród najlepszych XD XD XD

  • Laura

    Ciekawe, że wszystkie pseudoszczere pozytywne i baaaaardzo neutralne opinie dotyczą tylko oczyszczacza Stadler :D widać że nalepszy wsród najlepszych XD XD

  • Laura

    Ciekawe, że wszystkie pseudoszczere pozytywne i baaaaardzo neutralne opinie dotyczą tylko oczyszczacza Stadler :D widać że nalepszy wsród najlepszych XD

  • Laura

    artykuł w porządku, tak jak i link do angielskiego artykułu i osób z Chinz dokłądnymi obliczeniami, w koncu jakies konkrety, wiem mniej więcej na co zwracać uwagę i jak liczyc wydajnośc. przy okazji komentarzy zniechęciłąm się w 100 % do oczyszczaczy Stadler, mimo że na początku miałąm go brać pod uwagę :) pozdrawiam wszystkcih szczerze polecających, nie czuc ani krzty sztucznośći w waszych komentarzach :) kupię wszystko orpóćz Stadlera, mysle zę cel został osiągnięty :D

  • Julia K

    a co z viktorem od stadler form? Też ma całkiem dobrą konstrukcję i świetnie zaprojektowane filtry. kupiłam go z ciekawości i działa świetnie już od miesiąca

  • Zastanawiam się nad Philips AC 2887/10. Mogę go kupić za 950zł (mam zniżkę). Myślałeś o tym modelu? Ciągle się zastanawiam i sama już nie wiem czy warto.

  • Martyna Orzechowska

    My dostalismy viktor stadler od rodziców BAAARDZO eleganckii a noca nic nie słychać

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę