Szukaj
Zamknij
Wywiady

Marcin Joka (Photon) – Zbudowaliśmy robota dla dzieci, który ma „duszę”

Artur Kurasiński – Zwycięstwo w Imagine Cup, ogromne zainteresowanie mediów na całym świecie, udane kampanie na Kickstareterze (zebrane 52 tys $) i IndieGoGo (57 tys $) a wchodzę na stronę i nadal jest tylko „preorder”. Photon pojawi się w tym roku w sprzedaży?

Marcin Joka – Od czasu Kickstartera mieliśmy do rozwiązania masę problemów – przede wszystkim tych związanych z uruchomieniem produkcji.

Kilka tygodni po Kickstarterze okazało się, że firma która doradzała ws technicznych nie znała się za bardzo na wdrażania produktów, choć zapewniała inaczej. Forma wtryskowa zamiast stu kilkudziesięciu tysięcy złotych została wyceniona na półtorej miliona złotych. Początkowo nas to zmroziło, ale my nie z tych co się poddają i podwinęliśmy rękawy wyżej, żeby wziąć się ostro do roboty.

Zmusiło nas to do znacznej przebudowy konstrukcji robota, przy utrzymaniu wypracowanego designu. Jednocześnie przez kilka miesięcy mocno testowaliśmy elektronikę, aby upewnić się, że wszystko będzie bezawaryjne. Nie obyło się bez wymiany kilku kluczowych podzespołów na inne, które po testach pokazały nam, że mogą grozić zwrotami do serwisu.

Poświęciliśmy na to prawie 6 miesięcy, ale dzięki temu zmniejszyliśmy koszt rozpoczęcia produkcji o prawie 60%.

Jesteśmy w stałym kontakcie ze wspierającymi z Kickstartera i IndieGoGo, opowiadamy im o tym co się dzieje. Zaprosiliśmy ich również na warsztaty z kodowania, które prowadziliśmy na stadionie Narodowym w Warszawie. Wspierający są bardzo wyrozumiali, widzą wyraźne postępy i bardzo doceniają naszą pracę. Wiedzą, że muszą uzbroić się w cierpliwość, bo warto 😊 jesteśmy im za to bardzo wdzięczni.

Odpowiadając stricte na pytanie – tak, Photon zdecydowanie pojawi się w tym roku! Właśnie odebraliśmy prototyp przed produkcyjny, sprawdziliśmy go pod kątem montażu i zlecamy wykonanie form wtryskowych. W maju certyfikujemy produkt, w czerwcu rozpoczynamy montaż pierwszych robotów.

Artur Kurasiński – Czym jest Photon? Albo raczej kim?

Marcin Joka – Fajnie, że zadałeś pytanie w ten sposób. Photon jest pierwszym na świecie robotem, który rozwija się razem z dzieckiem. Jego celem jest pomoc w stawianiu pierwszych kroków w świecie programowania i nowych technologii. Dzieci uczą się poprzed doświadczenia, jak działają czujniki w robocie, a kiedy poznają zasady ich działania i ogarniczenia, uczą robota jak z nich korzystać. Kiedy robot nauczy się korzystać z danego sensora, dzieci mogą pisać mu programy w jednym z 3 interfejsów programowania wizualnego.

Od początku chcieliśmy, aby Photon był robotem „ z duszą”. Zaprojektowaliśmy mu caly system interakcji z otoczeniem, a nawet własną „photonową” mowę.

Artur Kurasiński – Kiedy projektowaliście Photona mieliście w zespole psychologa albo specjalistę z zakresu edukacji dzieci? Czy po prostu robiliście ten projekt „na czuja”?

Marcin Joka – W samym teamie nie mieliśmy psychologów, ani specjalistów. Byliśmy jednak świadomi tych braków i od pierwszych dni projektu nawiązaliśmy współpracę z m.in. psychologami z Uniwersytetu Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej w Warszawie (SWPS) czy Fundacją Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego, z którą jako wolontariusze prowadziliśmy zajęcia z programowania dla dzieci, które nigdy wcześniej nie programowały. Dało nam to ogromny zastrzyk wiedzy i doświadczenia. Możliwość konsultacji z ekspertami była nieoceniona. Jest do dzisiaj.

Artur Kurasiński – Z jakimi największymi problemami się mierzyliście o których nie mieliście pojęcia zabierając się za tworzenie zabawki dla dzieci?

Marcin Joka – Jest to nasz pierwszy produkt więc wszystko jest dla nas praktycznie nowe. Do wszystkiego podchodzimy jako do wyzwań a nie problemów. Nie ma kwestii, dla której nie da się znaleźć rozwiązania. Jeżeli chodzi o to co sprawiło nam najwięcej trudności to chyba odpowiednie zaprojektowanie konstrukcji robota pod wykonanie go w formach wtryskowych. Jest wiele niuansów, zasad i tajemnej wiedzy znanej tylko doświadczonym konstruktorom, bez których znajomości nie da się zaprojektować wykonalnego w formach elementu. A takich elementów w Photonie jest ponad 25.

Ścisła współpraca z dziećmi i rodzicami od początku projektu pomogła nam uniknąć poważnych błędów przy tworzeniu aplikacji. Co prawda 3 razy zaczęliśmy ją tworzyć od nowa w oparciu o feedback, który zbieraliśmy, ale było warto. Bez tego nie zrobilibyśmy produktu, którego oczekują klienci.

Artur Kurasiński – Z czego się składa Photon, co potrafi i co może z nim zrobić na przykład moja ośmioletnia córka?

Marcin Joka – Photon posiada 10 programowalnych czujników – potrafi na przykład wykrywać przeszkody, określać czy jest jasno czy ciemno, określić kolor podłoża, wyczuć dotyk czy zareagować na dźwięk.

Cała wiedza przekazywana jest poprzez fabularną historię, dzięki czemu dzieci nawet nie wiedzą, że się uczą. Ograniczeniem jest tak naprawdę tylko wyobraźnia. Kiedy dzieci nauczą się wykorzystywać wszystkie możliwości robota, zaczynają budować własną przestrzeń z klocków, poduszek czy innych elementów i odgrywać z robotem (nazwijmy to) scenki. Jest to robot, który reaguje, sprawia wrażenie, że żyje swoim życiem. Niesamowicie rozbudza to kreatywność dzieci.

Artur Kurasiński – Robiliście testy, obserwowaliście jak na Photona reagują dzieci?

Marcin Joka – Powiem szczerze, że obserwuję pewną prawidłowość, która powoduje, że jest mi ciepło na sercu 😊 na początku, kiedy wyciągamy robota z pudełka zawsze mamy moment zwany „wow, ale ładny”. Dzieci, które nigdy nie programowały potrzebują około 10-15 minut, aby poznać większość zasad, którymi rządzi się interfejs.

Wszystko jest wyjaśnione poprzez tutoriale obrazkowe, więc nawet młodsze dzieci, które są jeszcze „nie czytate” nie mają większego problemu ze zrozumieniem, co do czego służy. Te które znają Scratcha, potrzebują minutę, aby przejrzeć jak poukładane są bloczki do programowania 😊 Dalej zazwyczaj tracimy dzieci z radaru na około 2-3 godzinki, co jakiś czas słysząc „mamo patrz”, okrzyki radości i śmiechu. Do tej pory nie zdarzyło nam się, aby jakieś dziecko się znudziło

Artur Kurasiński – Pomysł na robota za pomocą którego dzieciaki mogą uczyć się programować powstał w 2014 roku. Czy na bazie waszych doświadczeń jakie zdobyliście nie marzą wam się inne projekty edukacyjne?

Marcin Joka – Oczywiście, że mamy już w planach nowe projekty 😊 przeszliśmy bardzo długą i krętą drogę, dzięki której zdobyliśmy niesmowite doświadczenie dotyczące edukacji technologicznej najmłodszych. Nie możemy tego nie wykorzystać. Stworzyliśmy już nawet 2 prototypy nowych produktów, nad jednym konceptem zaczęliśmy pracować z Intelem. Nie mogę jeszcze powiedzieć co to będzie, ale staramy się, żeby każdy projekt wyprzedzał o kilka kroków konkurencję na rynku.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę