Szukaj
Zamknij
Internet

Smog – komu i kiedy szkodzi najbardziej?

Prawdopodobnie nie istnieje osoba, która mogłaby pochwalić się stuprocentową odpornością na smog. Problem zanieczyszczenia powietrza dotyczy młodszych jak i starszych, kobiety i mężczyzn, mieszkańców wsi oraz miast. Smog dotyczy każdego z nas, ponieważ każdemu z nas szkodzi.

Smog stanowi zagrożenie dla zdrowia u przedstawicieli wszystkich grup społecznych. Warto jednak zwrócić uwagę, że niektórzy znajdują się w grupie szczególnego ryzyka. Są to przede wszystkim kobiety w ciąży, małe dzieci, a także ludzie przewlekle chorzy oraz starsi.

Czy zatem dzieciom w łonach matek grozi niebezpieczeństwo? Okazuje się, że wpływ smogu na ciążę jest niezaprzeczalny, a jego szkodliwe oddziaływanie na rozwój płodu potwierdzone.

Mniejsze dzieci

Ostatnimi czasy przytaczany jest przykład krakowskich matek, które w czasie ciąży miały kontakt z wysokim stężeniem pyłów PM2,5. Ich dzieci, jak się później okazało, rodziły się mniejsze. Dostrzeżono u nich znacznie niższą masę urodzeniową, mniejszą długość ciała, jak również mniejszy obwód główki.

To niestety niejedyne konsekwencje wdychania powietrza skażonego smogiem. Na liście negatywnych następstw znajdują się także: astma, alergia oraz wszelkie infekcje wynikające z osłabienia płuc.

Najlepszym rozwiązaniem byłby z pewnością wyjazd z miasta na czas ciąży i pozostanie tam jeszcze długo po porodzie. Z oczywistych jednak względów to trudny postulat do spełnienia. A zatem panie, których ciąża przypada zwłaszcza na okres zimowy, powinny unikać przebywania na dworze, gdy zanieczyszczenie powietrza przekroczy stan alarmowy. Dobrą ochroną okażą się maseczki antysmogowe, oczyszczacze powietrza czy rośliny filtrujące powietrze.

Smog, udary i zawały

Podobne metody ochrony przed smogiem powinny stosować osoby starsze. Również one narażone są szczególnie na niebezpieczne działanie pyłów smogowych. Dla przykładu wymieńmy chociażby miażdżycę, niewydolność serca czy nadciśnienie tętnicze.

Jeśli osoba w podeszłym wieku zmaga się z przewlekłymi chorobami układu krążenia, powinna wiedzieć, że zanieczyszczenia smogowe nasilają objawy choroby. Dlatego też dobrze, aby osoby starsze, jak i kobiety w ciąży, stale monitorowały stan czystości powietrza i unikały kontaktu ze smogiem. Warto wspomnieć, że seniorzy oddychający powietrzem o wysokim stężeniu pyłów PM 2,5 i PM 10 szczególnie narażeni są na udary mózgu czy zawały.

Nasuwa się zatem wniosek, że należy stale monitorować stan powietrza, lecz skąd wiemy, że normy zostały przekroczone? Dowiadujemy się tego za pośrednictwem stacji pomiarowych. W całej Polsce jest ich nieco ponad 300 i zlokalizowane zostały we wszystkich aglomeracjach, których liczba mieszkańców przekracza 100 tysięcy.

Dane dotyczące jakości powietrza w najbliższej okolicy (na naszej ulicy lub w pobliskim parku) są nie zwykle istotne – pozwalają na racjonalne zaplanowanie czasu poza domem. Dlatego im większa liczba czujników smogu, tym wyższy poziom świadomości o zagrożeniu. eurobank w ramach akcji #BezSmogu, przyłącza się do tworzenia ogólnopolskiej sieci czujników smogu. Obejrzyjcie materiał, który razem przygotowaliśmy w ramach tej kampanii

Kto za to wszystko odpowiada?

Za ocenę jakości powietrza odpowiada Inspekcja Ochrony Środowiska działająca w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska. Natomiast nad jakością pomiarów pieczę pełni Krajowe Laboratorium Referencyjne i Wzorcujące GIOŚ. Zdecydowana większość stacji znajduje się w miastach. Wyposażenie obiektów pomiarowych dostosowuje się do specyfiki zanieczyszczeń na danym terenie. Żeby sprawdzić poziom zanieczyszczeń w wybranym rejonie nie musimy na szczęście udawać się do przypisanej mu stacji. Informacje o stanie powietrza GIOŚ udostępnia na swojej stronie internetowej.

A zatem efekty pomiarów powietrza możemy śledzić bez wychodzenia z domu. Dane przedstawiane w formie wykresów oraz tabel możemy porównywać z wynikami innych stacji. Odczyt danych na własną rękę potrafi jednak przysporzyć pewnych trudności. Chodzi o interpretację danych, jak również to, skąd tak naprawdę wiemy, że normy zostały przekroczone, a przebywanie na świeżym powietrzu właśnie zaczęło być groźne dla naszego zdrowia.

Odczytujemy dane

Łatwy odczyt danych o jakości powietrza umożliwiają tzw. indeksy. Stosuje się je w wielu miastach europejskich. Na swojej stronie internetowej GIOŚ stosuje indeks godzinowy, który określa jakość powietrza na podstawie średniej z ostatnich sześćdziesięciu minut.

Strona GIOŚ umożliwia sprawdzenie poziomu wybranego zanieczyszczenia w powietrzu w tym pyłów PM10 i PM 2.5. Udostępnia też 6-stopniową skalę, dzięki której dowiadujemy się, czy powietrze z danym udziałem pyłów jest bardzo dobre, dobre, umiarkowane, dostateczne, złe czy też bardzo złe.

Jeżeli chodzi o normy pyłów PM10, to definiuje się je na trzech poziomach: poziom dopuszczalny (50 µg/m3), kiedy jakość powietrza nie jest najlepsza ale nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia, poziom informowania (200 µg/m3), kiedy powietrze jest złe i należy ograniczyć przebywanie na świeżym powietrzu i wszelkie aktywności, a także poziom alarmowy (300 µg/m3), kiedy sytuacja jest bardzo zła, norma zostaje przekroczona sześciokrotnie, a przebywanie na powietrzu staje się niebezpieczne dla zdrowia zwłaszcza osób w opisanej wcześniej grupie ryzyka.

Gdzie jeszcze sprawdzimy poziom zanieczyszczeń?

Warto dodać, że Polska sama wprowadziła normy dla pyłu zawieszonego PM10, zaś normy unijne określają wyłącznie poziom dopuszczalny dla pyłów PM10 i PM2.5. Czy przed każdym wyjściem z domu powinniśmy więc zaglądać na stronę GIOŚ w celu zapoznania się z aktualnymi normami?

Nie ma przeciw temu żadnych przeciwwskazań. Możemy też korzystać z aplikacji mobilnych, których przybywa z roku na rok. Większość z nich pobiera informacje ze strony GIOŚ i przeprowadza automatyczną analizę, dzięki czemu w kilka sekund otrzymujemy gotową informację o stanie powietrza. Istnieją aplikacje pobierające wyłącznie informacje ze stacji zlokalizowanych w danym mieście, powiecie bądź województwie, jak i te, ogólnopolskie.

Warto zaznaczyć, że spora część aplikacji mobilnych działa także wtedy, gdy serwery GIOŚ przeciążają się. Dzieje się tak np. wtedy, gdy pogarsza się jakość powietrza, a tym samym zwiększa się zainteresowanie pomiarami. Ale to nie jedyna zaleta tej technologii.

Za główny i niezaprzeczalny atut rozwiązań mobilnych możemy uznać fakt, iż te dostarczają i samodzielnie interpretują dane o jakości powietrza. Są również łatwo dostępne także dla tych osób, dla których działanie smogu wydaje się szczególnie niebezpieczne.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę