Szukaj
Zamknij
Wywiady

Bartosz Majewski (SoDA) – Pomagamy przełamać barierę nieufności w branży IT

Artur Kurasiński: Czy słuchasz podcastów i jeśli tak to jakich najczęściej?

Bartosz Majewski (współzałożyciel i Prezes SoDA):

Mam subskrybcję Amazon Audible Audiobooks – ale niestety nie znajduję czasu, by słuchać ostatnio.

Skąd pojawił się pomysł na związek pracodawców SoDA?

W naszym kraju od lat funkcjonują parki technologiczne, akceleratory czy inkubatory przedsiębiorczości. Wszystkie te instytucje to wartościowe miejsca, jednak ich inicjatorami nie są same społeczności, a raczej instytucje rządowe, samorządowe, czy prywatni inwestorzy. To wpływa na charakter i cele tego typu przedsięwzięć.

SoDA działa w stosunkowo wąskim, jednak niezwykle szybko rozwijającym się sektorze, jakim jest branża IT. Tu najbardziej widać potrzebę wymiany informacji pomiędzy firmami. SoDA powstała jako oddolna inicjatywa firm informatycznych, aby wymieniać się doświadczeniami, wspólnie realizować większe projekty, i przede wszystkim użyczać sobie pracowników na partnerskich zasadach.

Sama idea powstała w 2017 roku w Trójmieście, na konferencji InfoShare. Wspólnie z Damianem Winkowskim podjęliśmy taką inicjatywę, widząc jak dużo firm ma podobne problemy – stworzyliśmy grupę na Facebooku tylko dla C-Level, potem pierwsze spotkanie w Warszawie  i potoczyło się praktycznie lawinowo.

Kto tworzy ten związek? W nazwie jest mowa o pracodawcach usług IT.

Związek Pracodawców to słowo klucz. Zależało nam na tym, by członkami były firmy, które wytwarzają usługi w sektorze IT, mają polski kapitał i zatrudniają ludzi.

Jakie są zasady przyjęcia do waszej organizacji?

SoDA (Software Development Association Poland) jest organizacją inkluzywną, co oznacza, że jesteśmy bardzo otwarci na nowych członków. Zależy nam na tym, aby firmy, które dołączają, spełniały pewne kryteria:

  • Miały kapitał polski (lub polski oddział z większością kapitału);
  • Zajmowały się świadczeniem usług w branży IT – nie wynajmem ludzi/HR, tylko realizacją projektów;
  • Były organizacjami sprawdzonymi, konkretnymi – tj. istniały na rynku już jakiś czas, miały określony obrót, etc.

Zależy nam na tym, ponieważ ciągle szukamy nowych możliwości połączenia naszych członków z biznesem zagranicznym. Współpracujemy z coraz to większą liczbą podmiotów, których interesuje polska branża IT. Zależy nam na tym, że skoro  polecamy dane firmy, to są one godne polecenia.

Przypuśćmy, że reprezentuję software house spełniający zasady przyjęcia do SoDA. Zostając członkiem, jakie mam prawa oraz obowiązki?

To jest świetne pytanie. Gros osób na początku myślało, że dołącza się jako członek i dostaje od razu wszystkie benefity. Oczywiście, osoby, które dołączają „pasywnie”, w jakimś stopniu uzyskają pewne benefity.

Ale największą wartość zyskują osoby, które aktywnie udzielają się w naszej społeczności. Jako SoDA serdecznie zapraszamy do wspólnego kreowania rzeczywistości, to czym organizacja się zajmuje, jakie ma priorytety.

Staramy się odpowiadać na potrzeby naszych członków. Mamy w związku z tym wewnętrzne źródła komunikacji, takie jak SLACK, dzięki którym tworzymy niesamowitą społeczność, która umożliwia jakościowe dzielenie się wiedzą, wspólne rozwiązywanie problemów, a nawet dzielenie się projektami.

Z kwestii organizacyjnych: aby wejść do organizacji, należy wypełnić deklarację członkowską, ankietę członkowską oraz uiścić opłatę w kwocie 7200 PLN / rok.

Jaka jest struktura wewnętrzna waszej organizacji? Z tego co wiem zmienia się co jakiś czas skład osób zarządzających?

W  chwili obecnej struktura organizacji wygląda w następujący sposób:

  • Rada Dyrektorów – w której zasiada 10 przedstawicieli założycielskich firm członkowskich 
  • Prezydium – 3 osobowy organ, który jest odpowiedzialny za działalność organizacji
  • Dodatkowo organizacja podzielona jest na 8 komitetów
    • Ds. Organizacji SoDA
    • Ds. Członków i Administracji
    • Ds. Partnerstw i Sprzedaży
    • Ds. Edukacji i Networkingu
    • Ds. Współpracy pomiędzy członkami
    • Ds. Prawnych i Dofinansowań
    • Ds. Diversity
    • Ds. Marketingu i Komunikacji

Każdy komitet ma osobę mu przewodniczącą, która odpowiedzialna jest za realizację budżetu komitetu, jak również realizację planów strategicznych, ustalanych na dany rok.

Pierwszą kadencję wybraliśmy na rok, żeby poukładać sobie pracę, zobaczyć kto się w czym dobrze czuje. Kolejne wybory odbędą się pod koniec lipca lub na początku września.

Czy działacie jako organizacja non-profit? Czy są jakieś opłaty wynikające z członkostwa?

Wspomniałem już o opłacie członkowskiej, ponieważ prowadzenie organizacji kosztuje. 

Działamy jako organizacja non-profit. Każde pieniądze są transparentnie wydawane. Niedawno zbudowaliśmy cały budżet na rok 2019, który wkrótce opublikujemy.

W SoDA pracuje jedna osoba odpowiedzialna za kwestie organizacyjne. Warto dodać, że w stowarzyszenie angażuje się ok. 20 osób, które stale działają na rzecz organizacji. Żadna z nich nie pobiera wynagrodzenia, zaś  ilość godzin przeznaczona na realizację tych działań to często drugi etat dla wielu osób.

Pytanie co do misji – czytałem na stronie, że waszą misją jest  pomaganie i wspieranie firm z sektora IT w Polsce. Zastanawiam się czy jest to skierowane na firmy będące członkami SoDA, czy też może szerzej w branży IT w naszym kraju?

Zależy nam na tym, by wspierać polską przedsiębiorczość w branży IT. Członkowie będą mieli najwięcej wartości dodanej, ale dla firm, które nie są członkami mamy otwarte kanały komunikacyjne w mediach społecznościowych, wspieramy dyskusje branżowe, robimy otwarte webinary, a 4 razy do roku robimy spotkania, które traktujemy jak  konferencje. Pojawia się tam ponad 100 firm i ich przedstawiciele. Jest to już  spora liczba, która rośnie ze spotkania na spotkanie.

Okazuje się że firmy programistyczne częściej współpracują ze sobą niż rywalizują. Potrzeby rynku  IT są tak duże, że ciężko jest mówić o faktycznej konkurencji. Polskie spółki IT, które pozyskują klientów za granicą, rzadko spotykają się jako realni konkurenci przy tym samym projekcie.

Klienci oczekują dostępu do najlepszych specjalistów, a taki mogą zapewnić albo bardzo duże podmioty, albo grupa współpracujących ze sobą software house’ów. Naszą misją jest wspieranie drugiego rozwiązania.

Potrafię sobie wyobrazić, że firmy tworzące SoDA mogą mocno się różnić, zarówno co do wielkości, jak i etapu rozwoju. Jak radzicie sobie z taką wewnętrzną dywersyfikacją, by dawać maksymalnie dużo korzyści tym małym, jak i dużym podmiotom?

Każdy członek jest inny, ale jako organizacji udało nam się wyodrębnić główne kategorie korzyści dla wszystkich firm członkowskich.

Na przykład – duża firma, zatrudniająca kilkaset osób, nie będzie zainteresowana szablonem umów. Natomiast atrakcyjnym będzie dla niej rozeznanie się w mniejszych firmach, ponieważ często szukają oni podmiotów, którym oferują inwestycje lub akwizycję.

Z drugiej strony, mniejsze firmy często chcą pozyskać wiedzę na temat tego, w jaki sposób sprzedawać swoje usługi na rynkach zagranicznych.  SoDA tę wiedzę posiada.

W nazwie SoDA jest mowa o związku pracodawców. Czy jest to organizacja przeznaczona tylko dla C-level executives, czyli kadry zarządzającej najwyższego szczebla?

Absolutnie nie, SoDa zrzesza firmy, nie tylko kadrą zarządczą. Największą wartością jest właśnie networking i siatka znajomych.

Management może skorzystać z rady kolegi z innej firmy, zadzwonić, powiedzieć, że proces nad którym pracuje nie do końca działa. Kolega powie mu jak to wygląda u niego, co się sprawdziło, jakie błędy popełnił  i co zrobiłby inaczej.

Ten sposób myślenia wywodzi się z Doliny Krzemowej. Kiedyś, żeby stworzyć firmę, która odnosi sukcesy, latami uczyło się na własnych błędach. Dzisiaj można skorzystać z takich inicjatyw jak SoDA.

Spora część słuchaczy tego podcastu to programiści i testerzy. Czy są jakieś korzyści dla nich bezpośrednio wynikające z uczestnictwa ich firmy w SoDA? Być może mogliby powiedzieć o SoDA swojemu szefowi.

Jak najbardziej – w kuluarach bardzo często pojawiają się tematy – jak dbać o swoje zespoły, jak zagospodarować wolne zasoby, jak prowadzić szkolenia i rozwijać  personel. Firmy mniejsze i średnie bardziej doceniają indywidualny wkład pracownika, a on ma poczucie, że jego zdanie i praca są bardzo istotne dla firmy.

Czy w waszym zamiarze jest zjednoczenie jak największej liczby polskich firm świadczących usługi IT?

Naszym zamiarem jest reprezentowanie branży IT oraz wsparcie naszych rodzimych firm w każdym z jej obszarów. Im więcej członków, tym bardziej liczymy się jako organizacja – i tym większą wartość dodaną generujemy.

Zdaje się, że istniejecie już ponad półtora roku. O jakiś sukcesach mógłbyś opowiedzieć, które osiągnęliście w tym czasie?

Były sytuacje, w których duże firmy IT wygrały kontrakt, a jego elementem był jeden mniejszy, jednak niezwykle specjalistyczny projekt. Poszukiwanie i zatrudnienie odpowiedniego pracownika w takiej sytuacji  może trwać miesiącami. Dzięki  SoDA taki pracownik został pozyskany znacznie szybciej i na zasadzie partnerskiej współpracy. Dodatkowo, oprócz wymiany osób, dzielimy się wiedzą w obszarze  tworzenia dokumentów, podpisywania kontraktów, prawa, security, marketingu, sprzedaży, a także radzenia sobie w trudnych sytuacjach relacyjnych z  klientem.

Czy są jakieś podobne do was zagraniczne organizacje, na których wzorujecie się w działaniach i misji?

Przyświeca nam idea Doliny Krzemowej – otwartość współpracy, dzielenie się wyzwaniami, wspólne rozwiązywanie problemów.

Jakie macie plany na przyszłość? Gdzie widziałbyś Waszą organizację za kilka lat?

W najbliższej przyszłości myślimy o realizacji globalnej konferencji dla software house’ów w Polsce. Byłby to  największy event tego typu w Europie.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę