<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010 &#187; Gadżety</title>
	<atom:link href="http://blog.kurasinski.com/category/gadzety/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kurasinski.com</link>
	<description>blog o mediach elektronicznych, nowych technologiach, biznesie i kulturze masowej. na ostro.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Sep 2010 19:29:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>ZapachRóży.pl &#8211; perfumeria dla wybrednych</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/zapachrozy-pl-perfumeria-dla-wybrednych/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/zapachrozy-pl-perfumeria-dla-wybrednych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 19:26:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Webdesing]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3909</guid>
		<description><![CDATA[Mieliśmy pracowite wakacje więc teraz się tym pochwalimy. Zamiast opalać brzuchy ostro przygotowywaliśmy do jesienni. ZapachRózy.pl to kolejny po Apteo i Fitwell.pl sklep, który dołączy do Grupy Naturalniej&#8230; Wszystkie e-commerce&#8217;owe podmioty, które pojawią się pod parasolem Naturalniej.pl będą łączyły takie cechy jak: zdrowie, sport, uroda, ekologia, zdrowe żywienie, leki. Mamy nadzieję, że w czasie następnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/zapachrozy1.png" rel="lightbox[3909]"><img src="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/zapachrozy1.png" alt="" title="zapachrozy" width="457" height="231" class="alignnone size-full wp-image-3913" /></a><br />
<strong><em><br />
Mieliśmy pracowite wakacje więc teraz się tym pochwalimy. Zamiast opalać brzuchy ostro przygotowywaliśmy do jesienni. <a href="http://www.zapachrozy.pl/">ZapachRózy.pl</a> to kolejny po <a href="http://www.apteo.pl/">Apteo</a> i <a href="http://www.fitwell.pl/">Fitwell.pl</a> sklep, który dołączy do Grupy Naturalniej&#8230;</em></strong></p>
<p>Wszystkie e-commerce&#8217;owe podmioty, które pojawią się pod parasolem Naturalniej.pl będą łączyły takie cechy jak: zdrowie, sport, uroda, ekologia, zdrowe żywienie, leki. </p>
<p>Mamy nadzieję, że w czasie następnych 2-3 lat uda nam się stworzyć ring sklepów związanych wspólnymi wartościami, których użytkownicy będą w naturalny sposób krążyli między nimi inspirowani naszymi ofertami. To są nasze założenia &#8211; zobaczymy co z nich wyjdzie ale patrząc na samo Apteo jesteśmy pewni dobrze obranego kierunku :)</p>
<p>Na razie Zapach Róży wygląda ubogo pod kątem produktów &#8211; powoli zapełniamy magazyn, obserwujemy klientów, tworzymy akcje promocyjne na naszych innych serwisach i analizujemy zachowania klientów. W ciągu najbliższych tygodni uruchomimy kolejny podmiot (tym razem nie sklep) &#8211; obserwujcie nas bo powoli układanka zaczyna nabierać rumieńców :)</p>
<p><a href="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/123.png" rel="lightbox[3909]"><img src="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/123.png" alt="" title="123" width="402" height="321" class="alignnone size-full wp-image-3922" /></a></p>
<p>Będziemy musieli walczyć o swój kawałek tortu z bardzo dobrze znanymi sklepami oraz podmiotami istniejącymi na rynku od długiego czasu. Mówi się trudno i próbuje znaleźć swoje miejsce :)</p>
<p>Będziemy chcieli oprócz sprzedaży perfum doradzać i inspirować wskazując ciekawy zapachy, nowości i pomagając wybrać coś na prezent. Spróbujemy ze sklepem na Facebooku, spróbujemy powalczyć w social mediach. Dodatkowo chcemy sprzedawać niszowe i trudno dostępne perfumy sprowadzane głównie na zamówienie.</p>
<p>Ponieważ nie korzystam z żadnej polskiej hurtowni i mamy własne źródło zaopatrzenia (w bardzo fajnych, konkurencyjnych cenach) to zapraszamy sklepy, portale i inne podmioty do kontaktu z nami. Może okaże się, że sprzedaż perfum w Twoim serwisie będzie świetnym uzupełnieniem tego co robisz do tej pory. Daj znać: artur (at) revolver.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/zapachrozy-pl-perfumeria-dla-wybrednych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>2upblog &#8211; w niszy raźniej</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/2upblog-w-niszy-razniej/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/2upblog-w-niszy-razniej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 12:10:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Gry i Granie]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Webdesing]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[2upagames]]></category>
		<category><![CDATA[2upblog]]></category>
		<category><![CDATA[alan pineiro]]></category>
		<category><![CDATA[tonk]]></category>
		<category><![CDATA[zapinka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3875</guid>
		<description><![CDATA[Po raz kolejny sprzedaję i namawiam do odwiedzenia 2upblog.pl miejsca, które zmienia świadomość, powoduje drgawki rzeczywistości oraz piętnuje i wyszydza to co zdrowe i dobre. Wywiad z Alanem (choć długi ale sam się prosiłem) uważam za fajny przykład tego jak można rozwijać i cieszyć się z bycia niszowym (w pozytywnym kontekście) serwisem. Enjoy! AK74 – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/2up.png" rel="lightbox[3875]"><img src="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/2up.png" alt="" title="2up" width="457" height="231" class="alignnone size-full wp-image-3892" /></a><br />
<strong><em><br />
Po raz kolejny sprzedaję i namawiam do odwiedzenia <a href="http://www.2upblog.pl">2upblog.pl</a> miejsca, które zmienia świadomość, powoduje drgawki rzeczywistości oraz piętnuje i wyszydza to co zdrowe i dobre. </em></strong></p>
<p>Wywiad z Alanem (choć długi ale sam się prosiłem) uważam za fajny przykład tego jak można rozwijać i cieszyć się z bycia  niszowym (w pozytywnym kontekście) serwisem. Enjoy!</p>
<p><strong>AK74 – Alan wiem, że każdy Polak powinien znać ten adres ale na potrzeby moich czytelników (szczególnie młodszych) opowiedz o początkach 2upblog.pl – kto to wymyślił, po co i dlaczego?</strong></p>
<p><strong>Alan Iwanowski-Pineiro</strong> – Każdy powinien znać? Nie przesadzajmy :) Wtedy to dopiero społeczeństwo byłoby skrzywione japońskimi teleturniejami i chorymi wizjami reżyserów krótkich metraży. Mała społeczność, to dobra społeczność. Głównie dlatego, że rzadziej dochodzi w niej do niekontrolowanych zachowań. A w internecie &#8216;spokój&#8217; to towar deficytowy. Ale pytałeś o genezę&#8230; </p>
<p>2up powstał zupełnie spontanicznie. Głównie dlatego, żeby rwać laski – choć po 5 latach żadna się jeszcze na to nie nabrała, to żyję nadzieją. Bloga stworzyliśmy na spółkę z Pawłem „Paulem” Tomasem. Wówczas pisanie bredni wydawało nam się zadziwiająco dobrym pomysłem na zmarnowanie sporej części naszego wolnego czasu. </p>
<p>Stąd zresztą dzisiaj dla wielu niezrozumiała nazwa „2UP” &#8211; co jest odniesieniem do gier komputerowych i rozgrywki „na dwóch graczy”. Choć zaczynaliśmy pisać w duecie, skończyliśmy w dużo większym zespole. Redakcja się powiększyła, a nazwa została.</p>
<p>Po co to robiliśmy? Z tego samego powodu, co setki czy tysiące innych blogów w tamtym okresie. Bo dzisiaj tworzy się je dla zarabiania kasy z odsłonówek. Kiedyś zakładało się je z chęci dotarcia do ludzi. Rozkwit blogosfery na całym świecie to sam koniec lat &#8217;90-tych XX wieku i pierwszych parę lat XXI. Jak zwykle, Polska w tym wypadku zareagowała ze sporym opóźnieniem, w związku z czym popularność tego medium dotarła do nas w 2005. </p>
<p>Wcześniej blogi kojarzyły się głównie z nastolatkami piszącymi o dramacie klasówki z biologii czy nieudolnymi foto blogami. W tym roku wystartowaliśmy my, z tego co mi się wydaje również i Kominek czy chociażby np. Pudelek. To były ciekawe czasy nowych rozwiązań i pomysłów, ale każdy chciał pisać przede wszystkim do ludzi. Pudelek oczywiście nie jest tego przykładem – chciałem zaznaczyć jedynie pewien punkt zwrotny – ale popatrz chociażby na Kominka. </p>
<p>Kiedyś anonimowy i obrazoburczy szowinista, legenda którą pokochały tysiące, dzisiaj jakiś facet w czapce z trzema różnymi blogami – gdzie absolutnie nie wiem czym jeden różni się od drugiego – do tego z planem biznesowym w postaci tłumaczenia swoich starych tekstów na angielski i chiński. Śmiech przez łzy. Tak się dziwnie dzisiaj porobiło&#8230; </p>
<p>Przydługa dygresja, ale meritum proste – chcieliśmy mieć możliwość mówić do ludzi. Nie mogliśmy pisać w gazetach, występować w telewizji, to założyliśmy bloga. W zasadzie tak też pozostało do dziś.  </p>
<p><strong>AK74 – Jeśli bym Cię zapytał czym obecnie jest 2up &#8211; to blog czy raczej czy mini serwis społecznościowy? Skąd pojawili się tam użytkownicy (akurat dość specyficzne osoby przyznam) i czemu zostają? Jak sobie radzisz ze budowanie społeczności wokół tego serwisu?</strong></p>
<p>AI-P – O rany Artur, a myślałem, że poprzednie pytanie było złożone ;) Ciężko będzie to ująć w niewielkiej ilości tekstu, ale spróbujmy&#8230;</p>
<p>2UP z pewnością nie jest mini serwisem społecznościowym. Twoje pytanie zahacza o odwieczny dylemat typologii blogów. Jeśli już, powinno ono brzmieć czy 2up jest tematycznym blogiem kolektywnym czy rozrywkowym serwisem wertykalnym. </p>
<p>Oczywiście ta granica dzisiaj jest zatarta i ciężko dokonać jasnego podziału – ale 2up jest z całą pewnością blogiem. Kolektywnym, ale blogiem. Przede wszystkim dlatego, iż jakiś procent naszych treści stanowią nasze własne opinie czy przemyślenia. </p>
<p>Nikt z nas nie ukrywa swojego subiektywizmu w wielu kwestiach – a wyrażanie siebie jest jedną z podstawowych idei tego medium.</p>
<p>Skąd pojawili się nasi użytkownicy? Sam chciałbym to wiedzieć. Część z nich przyszła z forum serwisu dla grafików – <a href="http://www.Webesteem.pl">Webesteem.pl</a>, gdzie w tamtych latach funkcjonowała większość moich „internetowych znajomych”. A wszyscy pozostali to zasługa marketingu wirusowego. </p>
<p>Takiego, w którym my nie maczaliśmy palców. Znajomi znajomych, przekazujący sobie linki&#8230; Efekt kuli śnieżnej. Która oczywiście zatrzymała się na pewnym progu, ale i tak przejechała spory kawał drogi. Czemu zostają? Pytanie czy faktycznie zostają. </p>
<p>Niewielki procent pewnie tak – Ci którym odpowiada nasze mało wysublimowane poczucie humoru i są fanami wizualnego masochizmu pewnie męczą się dalej. Cała reszta przelatuje jak przez sito, nie zapamiętując nawet adresu. Dobrym przykładem są Wykopowicze. </p>
<p>Oni kompletnie nie ogarniają naszych klimatów. Mieliśmy paręset tysięcy wejść z Wykopu, jakby pewnie podliczyć wszystkie te lata, a w efekcie po takich skokach odwiedzin, przyrost stałej bazy userów był niezauważalny.</p>
<p>A budowanie społeczności wokół 2up&#8217;a? Będąc dogłębnie szczerym, obecnie poświęcam temu zagadnieniu niewiele czasu. Blog leci siłą rozpędu. Jak każda siła, pozostawiona sama, w końcu się wytraci. Mam na to pewien pomysł, ale nie czas jeszcze głośno o tym mówić.</p>
<p><strong>AK74 – Flirtowałeś też z grami (<a href="http://www.2upgames.pl">2upgames.pl</a>) a ostatnio z hhm..serwisem orbitującym wokół tematyki lasek, ciź, panienek i to w dodatku prawie zawsze roznegliżowanych (<a href="http://www.Zapinka.pl">Zapinka.pl</a>). Po co to robisz – nie widzę reklam, nie sprzedajesz dostępu płatnego do tych serwisów – hobby? Masz za dużo wolnego czasu?</strong></p>
<p>AI-P &#8211; „Lasek, ciź, panienek”, bardzo podobają mi się te epitety, którymi określasz Zapinkę ;) Myślę, że jak popatrzysz właśnie na nią, gdzie ostatni update był parę miesięcy temu albo wklepiesz domenę 2upgames.pl i zauważysz, że nie należy już do nas, będziesz miał odpowiedź na to pytanie. </p>
<p>Zamysł był dosyć prosty – stworzyć rodzinę blogów tematycznych. Przed nami zrobił to Gawker i Weblogs Inc. Rozbudowując sieć założenie było jasne, iż nie ja przejmuję ich stery. Oba miały swoich „redaktorów naczelnych”, szumnie nazywając tą funkcję, którzy byli odpowiedzialni za prowadzenie tych stron. </p>
<p>Wiesz, nie zawsze masz szansę przejąć kontrolę nad czymś zupełnie nowym, gdzie z miejsca dysponujesz jakąś bazą czytelników. Więc dla wielu mogło to być coś atrakcyjnego.</p>
<p>Niestety w obu przypadkach, wyniki eksperymentu okazały się dla nas niezwykle bolesne. Odwiedzalność była daleko poniżej poziomu jaki sobie założyliśmy. Motywacja spadała z każdym dniem, a jak wiemy brak contentu nie wpływa dobrze na zwiększanie się liczby czytelników&#8230; Więc siłą rzeczy oba produkty umarły. </p>
<p>Głównie z tego względu, iż żaden nie miał mieć na początku charakteru komercyjnego – choć były takie plany. Dalekie, ale były. Niestety, nie udało się zrealizować założeń i skończyło się fiaskiem.</p>
<p>Ciężko jest prowadzić niekomercyjne strony, które wymagają czasu i poświęcenia, gdy człowiek na co dzień pracuje te 8h za pieniądze, a potem ma jeszcze siłować się z internetem dla własnej satysfakcji. Czasem obejrzenie filmu jest lepszym rozwiązaniem&#8230; Osoby które do tego zaangażowałem, to świetni i inteligentni ludzie, jednakże nie mieli na tyle dużo silnej woli, aby poradzić sobie z okresem rozkręcania produktu. </p>
<p>Na przykład przy Zapince pracował doskonały dwu osobowy zespół – to goście, którzy mają pomysł na swoje sieciowe alter ego, wiedzą jak pisać, jak budować posty, jak być oryginalnymi i jak zgarnąć sporą rzeszę odbiorców. Ale nie mają tyle czasu i motywacji, żeby ciągnąć to przez kilka miesięcy – szczególnie, że jak łatwo sobie wyobrazić, postowanie na Zapince wymaga kilkukrotnie więcej czasu i zaangażowania, niż pisanie na 2upie. </p>
<p>A niestety, jeśli nie robisz serwisu dla korporacji, gdzie płacą Ci za robotę pomimo tego, że nie masz wyników przez pierwsze pół roku – to kończy się to tak jak na wyżej załączonym obrazku. Potrzebowałem dwóch prób, aby wreszcie to zrozumieć. Trzeci raz tego błędu raczej nie popełnię.</p>
<p><strong>AK74 – Ile osób wspomaga 2upblog? Ilu jest stałych komentatorów a ile materiałów podsyłają czytelnicy? To już jest serwis typowo „User Generated Content” czy Ty nadal musisz mu poświęcać dużo czasu na moderację, sugerowanie tematów, konkursy?</strong></p>
<p>AI-P – 2UP w niewielkiej mierze jest „user generated”. To nadal blog treściowy, gdzie core stanowi jego redakcja, która publikuje własne znaleziska. Maili przychodzi sporo – przyznam szczerze, że ostatnimi czasy, mam coraz mniej czasu dla 2UP&#8217;a. Stąd też nie zawsze udaje mi się wszystkie linki przeglądać.</p>
<p>Biorąc pod uwagę, że pracuje również w branży internetowej i robię praktycznie to samo co robiłem przy 2upie, tylko dla większej firmy – to ten zapał i energia idzie w zupełnie inne miejsce. Oczywiście ten blog zawsze będzie moim pierworodnym, tylko ostatnio mam wrażenie, że stał się już pełnoletni, wyprowadził się z domu i widujemy się tylko w weekendy.</p>
<p>2up nie dożyłby tych 5 lat (w połowie października urodziny zresztą), gdyby nie ludzie, którzy oprócz mnie go tworzą. Sylwia Besz, autorka między innymi niezwykle popularnego In Web We Trust (<a href="http://www.sawb.soup.io/">http://www.sawb.soup.io/</a>), Marcin „Bayer” Cajzer, Grzegorz „Loser” Wojtysiak, Maciek „Macias” Winnicki, Michał „Tonk” Gajdowski, Kuba „Flanker” Szumowski, Sławek „Wallie” Wala czy ojcowie założyciele – Paweł „Paul” Tomas, który nie pisze od lat, ale jest z nami duszą, a czasem nawet i ciałem ;) czy Marcin „Warpech” Warpechowski, bez którego umiejętności koderskich, ten blog by nie przeżył nawet roku&#8230; I parę innych osób, które się przez ten czas przewinęły. </p>
<p>To wspaniali ludzie, których nigdy do niczego nie musiałem namawiać. Są dla mnie taką małą, internetową rodziną, ze wszystkimi jestem na swój sposób zżyty – część z nam z reala, część nie – ale lepszej ekipy do prowadzenia bloga wymarzyć sobie nie można i to przede wszystkim im możemy zawdzięczać dzisiejszy kształt 2up&#8217;a.<br />
<strong><br />
AK74 – Co Cię wkurza w polskim Internecie? Czasami śledzę burzliwe dyskusje, które wybuchają przy okazji opublikowania jakiegoś teledysku czy wypowiedzi celebryty. Ty jak i osoby z którymi się spierasz często wyglądacie jak z innych planet – wyzwiska, epitety, przypinanie łatek poglądów danych partii politycznych…</strong></p>
<p>AI-P – Wiesz co&#8230; kiedyś pod tym pytaniem wylałbym z siebie pewnie z 10 grubych akapitów. Ale z biegiem lat wkurza mnie coraz mniej rzeczy. Częściej się za to dziwię. Internet nauczył mnie przez ten czas, iż potrafi być nieprzewidywalny, gdy się tego najmniej spodziewasz i bez względu na wiedzę jaką dysponujesz o sieci, zawsze ktoś otworzy przed Tobą nowe drzwi, za którymi będzie murowana ściana z napisem „WTF?”. </p>
<p>Nie będę przecież opowiadał o tak oczywistych zjawiskach jak syndrom anonimowości internetowej i konsekwencje jakie za sobą ciągnie, bo i Ty i Twoi czytelnicy z pewnością znacie to zjawisko aż za dobrze.</p>
<p>Ostatnio siedząc późną nocą przy drinku z Tonkiem i rozmawiając o 2upie, powiedział mi coś z czego zdawałem sobie sprawę, ale najwyraźniej z biegiem lat o tym zapomniałem. </p>
<p>Że prawdziwą popularność bloga mierzysz ilością osób, którym chce się napisać, że się z Tobą nie zgadzają. Samo w sobie niesie to ogromną wartość – bo przecież kieruje nimi jakaś motywacja – ja nigdy nie miałem potrzeby kląć pod czyimś wpisem, gdy kompletnie mi na miejscu czy partnerze w dyskusji nie zależało.</p>
<p>Internet trzeba brać takim jaki jest. Zmienić możemy nie wiele, lepiej pogodzić się z faktycznym stanem rzeczy, niż ciągle stawiać opór. Byłem młodszy, miałem na to dużo energii. Dzisiaj to już nie złość, a często rozczarowanie, że gubię z czytelnikami nić porozumienia. </p>
<p>Czasami się śmieję, że sam sobie wykształciłem widownię z dużo bardziej wysublimowanym gustem, aniżeli bym sobie tego pierwotnie życzył :) Ale to kwestia adaptacji i dostosowania się do pewnych wymagań. Kiedyś umyślnie pisałem kontrowersyjne rzeczy, aby zgarniać pod wpisem dziesiątki czy setki komentarzy – dzisiaj robię to zupełnie nie umyślnie ;) </p>
<p>Ale to dobrze, sensowna polemika i umiejętność rozmawiania w sieci kształtuje charakter. Wbrew temu co napisałeś, wcale nie pojawia się wiele wyzwisk i epitetów. Użytkownicy 2up&#8217;a to w większości inteligentni ludzie, wbrew temu czego po zawartości bloga można by się spodziewać. </p>
<p>I często dyskusja z nimi stanowi intelektualne wyzwanie – ale od dawna traktuje to w formie zabawy. Czymże byłby 2up bez odrobiny emocji?</p>
<p><strong>AK74 – Zrobiłeś już swój serwis marzeń czy nadal będziesz eksperymentował? Czy chodzi Ci coś po głowie i zamierzasz coś przygotować nowego? Gry i seks już były więc co – polityka?</strong></p>
<p>AI-P – Przypuszczam, że ludzi, którzy zrobili swój serwis marzeń, można policzyć na palcach jednej ręki. Tak się szczęśliwie złożyło, że mam okazję pracować w branży internetowej – a moją pracą jest właśnie tworzenie serwisów. Nie, ten moment jeszcze nie nastąpił i myślę, że prędko nie nadejdzie. </p>
<p>Każdy z nas (mam na myśli branżę, której Ty również jesteś częścią) poszukuje swojego Świętego Graala. I większość nigdy go nie odnajdzie. Ci którym się to uda, będą mieli swój własny akapit w Wielkiej Historii Internetu. Będzie to wąskie grono, ale nie ukrywam, że chciałbym się kiedyś w tym zaszczytnym towarzystwie znaleźć. </p>
<p>Mogę Ci jednak zdradzić, iż z dużym prawdopodobieństwem nie będzie to serwis treściowy. A już na pewno nie o polityce, która jest tematem tak kontrowersyjnym, że dzisiaj strach nawet go poruszać. Zobacz zresztą jak skończyła Kataryna. Kto by chciał się w tym bagnie topić?</p>
<p>Piękna idea „Content is King” to definicja bzdury, archaizm ukuty parę lat temu &#8211; pętla, którą na szyję założyło sobie już wiele osób. Dzisiaj „treść” jest wtórna, rzadko kiedy ma źródło, rzadko kiedy jest wartościowa. Chcesz być zauważonym, chcesz wygrać grę w internet – musisz grać na innych zasadach niż wszyscy. </p>
<p>Musisz myśleć na wspak. Popatrz na <a href="http://www.chatroullete.com">chatroullete.com</a>. Idea prosta jak budowa cepa, nic czego nikt do tej pory nie wynalazł. A jednak 17 letni Andriej Ternowski odkrył, że wystarczyło dodać przypadkowe łączenie tych wszystkich czatowiczów za pomocą jednego guzika i eureka. Jeździ po Stanach i szuka inwestorów. </p>
<p>Wszystko jest mieszanką pomysłu, szczęścia, świeżego podejścia i wyczucia następnego kroku, jaki Internet ma właśnie wykonać. Na świecie pracują dziesiątki albo i setki tysięcy specjalistów od sieci – i o ile potrafią przewidzieć gdzie internet zmierza, to nikt Ci nie powie, jak będzie wyglądał za choćby 2-3 lata. </p>
<p>Czy ktoś na pół roku przed wybuchem ich popularności, potrafił stanowczo stwierdzić, że Twitter czy Facebook zdominują ogólnoświatowy internet, a social networking stanie się web 3.0? Wątpię. Sieć pod względów trendów i mody jest bardziej nieobliczalna niż nowe kreacje Lady Gagi. </p>
<p>Pochłania najlepsze z pomysłów i w przeciągu miesiąca kształtuje się wg ich koncepcji. Nigdy nie wiesz jaki internet zastaniesz z rana przy kawie. Większość ludzi, którzy zdobyli popularność dzięki sieci, po prostu dobrze naśladuje i adaptuje wdrożone już rozwiązania. </p>
<p>Cała zabawa polega na tym, żeby być tym kogo inni będą później kopiowali. To jest właśnie dla nas ten poziom wirtuozerii, który każdy chciałby osiągnąć, a który wymaga – niestety – szóstego zmysłu i niezwykłej intuicji. Myślę, że o tym marzy właśnie większość z nas.</p>
<p><strong>AK74 – Jak chcesz rozwijać swoje serwisy? Na czym zarabiać? Masz jakiś biznes plan w głowie czy raczej interesuje Cię rola wydawcy bez konieczności zarabiania na tym?</strong></p>
<p>AI-P – „Serwisy” w liczbie mnogiej dla mnie już nie istnieją, jeśli mamy na myśli te zbudowane na treści. Jak wcześniej wspomniałem – trochę mi to zajęło, ale wreszcie zrozumiałem, że nie tędy droga. Ta jest już dla mnie zamknięta, ale życzę powodzenia każdemu, kto się w nią samotnie wyprawia. </p>
<p>Pomysłów mam masę, pytanie tylko czy kiedykolwiek starczy mi życia na zrealizowanie chociażby kilku z nich. Mieliśmy jeden projekt, który był na całkiem zaawansowanym etapie, ale ugrzązł w trakcie prac i dzisiaj nie ma kto go oprogramować. </p>
<p>Bo komu by to się chciało robić to dla czystej zabawy – jesteśmy już trochę za starzy, żeby marnować nasz cenny wolny czas na zabawę w internet.</p>
<p>Biznes planu nie mam i w zasadzie nigdy nie miałem. Było parę pomysłów, ale raczej w postaci luźnej dyskusji. Na 2upie reklamy się pojawiły, ale tylko po to, abym nie musiał z własnych pieniędzy opłacać wszystkich domen, czy abyśmy mogli przeprowadzić się na inne servery. </p>
<p>Jednak pieniądze jakie z tego płyną to i tak grosze. Do tej pory zwróciło mi się za dwa lata opłacania domeny – z pięciu :) Więc sam rozumiesz jak jest. 2UP nie znajduje się w przedziale odwiedzalności, który w jakikolwiek sposób interesowałby indywidualnych reklamodawców. </p>
<p>A blog ma przecież całą redakcję, więc nawet gdybym chciał na nim kiedyś zarabiać, musiałbym się z nimi dochodami podzielić – więc łatwo sobie wyobrazić, jakiego rzędu musiałyby być to kwoty, aby miało to jakikolwiek sens. </p>
<p>Na dzień dzisiejszy jest to nierealne, a ja też nie mam aż takiej potrzeby robić z 2up&#8217;a strony komercyjnej. Jak to ładnie ująłeś „rola wydawcy bez konieczności zarabiania”, choć brzmi paradoksalnie, w zupełności odpowiada mi od 5 lat. Czy tak zostanie, tego nie wiem, czas pewnie pokaże. Ale raczej nie będę tłumaczył 2up&#8217;a na chiński ;)</p>
<p><strong>AK74 – Co dalej z 2upblog? Przewidujesz  jakieś znaczące zmiany w najbliższej przyszłości?</strong></p>
<p>AI-P – Tak się śmiesznie składa, że zbliża się 5 rocznica urodzin 2up&#8217;a w październiku tego roku. Jak to zwykle bywa, okrągłe jubileusze skłaniają Cię do pewnych przemyśleń i refleksji. </p>
<p>2UP jest w takim nieszczęśliwym momencie, gdy właśnie wyszliśmy z ery blogów i serwisów treściowych, a weszliśmy w erę mikroblogingu, Facebooka i Twittera. </p>
<p>Dzisiaj nie ważne jest, że masz coś ciekawego czy istotnego do napisania, dzisiaj najważniejszy jest ekshibicjonizm życia codziennego, którym masturbuje się spora większość internautów. Nie muszę rozmawiać z moimi znajomymi przez telefon, czy spotykać się przy piwie, bo przecież o wszystkim i tak dowiem się z &#8216;fejsa&#8217;. </p>
<p>Ja również bez winy nie jestem, bo świat social networking wessał mnie jak odkurzacz, ale z pewnością lepiej niż większość z tych wszystkich osób, zdaje sobie sprawę co właśnie przeminęło i co straciliśmy. Jaki etap historii internetu został właśnie zamknięty. </p>
<p>Etap, którego my byliśmy częścią. I trochę mnie to boli, że jesteśmy niczym ta guma pozbawiona smaku, którą żujesz i żujesz na długo po tym jak nic nie czujesz i czekasz tylko, aż nikt nie będzie patrzył, żebyś mógł ją wypluć na chodnik.</p>
<p>W takiej chwili stajesz na rozstaju dróg przed drogowskazem. Jedna droga kończy się szybko skarpą, z której skaczesz i jedyne co po Tobie pozostaje to ślady na piachu. A druga to droga przemiany, na końcu której czekają Cię tłumy czytelników. </p>
<p>Zastanawiałem się całkiem niedawno nad tym, czy aby nie zamknąć 2up&#8217;a, zanim będzie go już odwiedzało jedynie 10 osób. Zawsze lepiej odejść, gdy jeszcze ktoś patrzy. Ale uznałem, że nie potrafię się z tym głupim blogiem rozstać. </p>
<p>Więc postanowiłem gruntownie przemyśleć całą koncepcję i wymyślić coś, dzięki czemu ta strona odnalazła by się w nowej rzeczywistości i przeżyła następnych parę lat, do czasu, gdy ktoś obali Facebooka.</p>
<p>Za wcześnie jest na to abym mówił co chcę zrobić i kiedy to będzie zrobione. Mam pewien pomysł na 2up 3.0 i jestem pewien, że wiele osób byłoby nim zachwycone. </p>
<p>Być może coś pokażemy na 5 urodziny. Ale czy uda się zrealizować nową koncepcję, czas pokaże, ale z pewnością nie pogrzebię 2upa żywcem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/2upblog-w-niszy-razniej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Plus GSM: nikt nie obiecywał iPadów za darmo</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/08/30/plus-gsm-nikt-nie-obiecywal-ipadow-za-darmo/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/08/30/plus-gsm-nikt-nie-obiecywal-ipadow-za-darmo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 22:50:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Mobile]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[iPad]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[mobile]]></category>
		<category><![CDATA[plus]]></category>
		<category><![CDATA[polkomtel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3868</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki uprzejmości Pani Katarzyny Meller pełniącej funkcję Rzecznika Prasowego Polkomtel S.A. otrzymałem odpowiedzi na pytania, które część osób podnosiła kilka tygodni temu przy okazji upublicznienie informacji o wprowadzeniu do sprzedaży iPadów w sieci Plusa&#8230; AK74 &#8211; Polkomtel zaprosił do testów iPada użytkowników sieci Plus. Może Pani ujawnić jakie były wyniki tej akcji? Na jej podstawie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/iplus.png" rel="lightbox[3868]"><img src="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/iplus.png" alt="" title="iplus" width="457" height="231" class="alignnone size-full wp-image-3890" /></a></p>
<p><strong><em>Dzięki uprzejmości Pani Katarzyny Meller pełniącej funkcję Rzecznika Prasowego Polkomtel S.A. otrzymałem odpowiedzi na pytania, które część osób podnosiła kilka tygodni temu przy okazji upublicznienie informacji o wprowadzeniu do sprzedaży iPadów w sieci Plusa&#8230;</em></strong></p>
<p><strong>AK74 &#8211; Polkomtel zaprosił do testów iPada użytkowników sieci Plus. Może Pani ujawnić jakie były wyniki tej akcji? Na jej podstawie Zarząd podjął decyzję o wprowadzeniu tego produktu do sieci sprzedaży?</strong></p>
<p><strong>Katarzyna Meller:</strong> Uczestnicy naszych testów jako zalety iPada wymieniali m.in.: bardzo ciekawy interfejs, dobrą, długo pracującą baterię, łatwość obsługi i intuicyjne menu oraz małe rozmiary przy stosunkowo dużym ekranie umożliwiającym łatwe korzystanie z poczty elektronicznej i przeglądanie stron internetowych. </p>
<p>Jako wady wymieniono praktycznie rzecz biorąc tylko brak wbudowanego modemu 3G. Bardzo dobrze zostało tez ocenione to, że Plus zdecydował się na przeprowadzenie takich testów zanim urządzenie pojawiło się w ofercie komercyjnej. Zdecydowana większość Klientów stwierdzała również, że chciałaby mieć iPada z wbudowanym modemem, co też zapewniliśmy,</p>
<p><strong>AK74 &#8211;  iPhone 4 i iPad już są w Państwa sieci &#8211; ceny jednak nie zachęcają. Szczerze powiedziawszy są to jedne z najwyższych cen na świecie. Po co zatem wprowadzać urządzenia, których koszt kupna odstraszy zdecydowaną większość potencjalnych klientów? To test wytrzymałości kieszeni fanatyków Apple? Konkurencja oferuje iPhone 4 znacznie taniej (np. Era).</strong></p>
<p>KM &#8211; Dostarczamy Klientom produkty, na które jest zapotrzebowanie i które chcą mieć. Faktem jest, że wprowadzamy je poprzez dystrybutorów, a nie bezpośrednio od Apple, ale nigdy tego nie ukrywaliśmy i nie mówiliśmy, że jest inaczej. Należy również założyć, że podobnie jak to ma miejsce z innymi produktami, w miarę upływu czasu ceny na nie będą spadać.</p>
<p><strong>AK74 &#8211;  Jak to jest z tą &#8220;oficjalnością&#8221;, która pojawia się w Państwa komunikatach prasowych? Nie są Państwo przedstawicielem Apple ani firmą z którą koncern Jobsa podpisał papiery o współpracy. Na takiej samej zasadzie każdy z pozostałych operatorów na rynku polskim może być &#8220;oficjalnym dystrybutorem&#8221;.</strong></p>
<p>W komunikatach informujących o wprowadzeniu do oferty sieci Plus iPhona 4 oraz iPada WiFi + 3G nigdzie nie jest użyte sformułowanie &#8220;oficjalny dystrybutor&#8221;. Podkreślaliśmy za to, co jest zgodne z prawdą, że jako pierwsi wprowadzamy te produkty do nabycia w Polsce.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Polkomtel jako jedyna sieć do sierpnia tego roku nie wprowadził do swojej sieci telefonów Apple. Co zadecydowało o tym, że teraz Państwo zmienili zdanie?</strong></p>
<p>KM &#8211; iPhone był wcześniej dostępny w sieci Plus dla klientów biznesowych, którzy wyrazili chęć posiadania go. W momencie gdy uzyskaliśmy pewność co do stabilności dostaw oraz obsługi gwarancyjnej podjęliśmy decyzję o udostępnieniu go również szerszej grupie klientów. Od 5 lipca br. iPhone 3GS jest dostępny dla abonamentowych klientów indywidualnych, natomiast od połowy lipca dla klientów biznesowych i dla klientów Mixa.</p>
<p><strong>AK74 &#8211;  5. Jak Pani ocenia rynek usług mobilnych w Polsce? Na dzień dzisiejszy można kupić miesięczny abonament zapewniający dostęp do mobilnego internetu za 20-40 pln netto. Czy te ceny będą spadały i gdzie jest próg rentowności?</strong></p>
<p>KM &#8211;  Rynek mobilnego dostępu do internetu to rynek rozwijający się bardzo dynamicznie, charakteryzujący się dużą konkurencją. Rywalizację tę powiększa także konkurencja ze strony operatorów internetu stacjonarnego. </p>
<p>Niskie ceny abonamentów internetu mobilnego są więc rezultatem wysokiej aktywności wszystkich dostawców internetu na rynku. Uważamy, że ceny za podstawowy dostęp do mobilnego internetu z minimalną ilością GB, ale pozwalającą na w miarę komfortowe &#8220;surfowanie&#8221; nie powinny już dalej spadać. </p>
<p><strong>AK74 &#8211; Na co stawia i w jakim kierunku chce się rozwijać Polkomtel? Sprzedaż usług dodanych, e-commerce, tv, własne produkty, ekskluzywne modele telefonów?</strong></p>
<p>Jest to pytanie o strategię Spółki i wobec bardzo dużej konkurencji na rynku nie możemy odsłaniać planów. Możemy natomiast przytoczyć wypowiedzi Prezesa Polkomtel SA Jarosław Bauca z wywiadów jakie udzielił dla &#8220;Dziennika Gazety Prawnej&#8221; (30.06.2010 r.) oraz &#8220;Parkietu&#8221; (17.06.2010 r.).<br />
<em><br />
&#8220;Myślę, że jesteśmy na bardzo ciekawym etapie rozwoju tego rynku. Do tej pory większość operatorów polskich, jak i tych z całej Europy, rozwijało się dość podobnie. Oferowane były podobne usługi przy wykorzystaniu zbliżonej technologii, w niewiele różniących się strukturach organizacyjnych. Rynek szybko rósł, i trzeba było sprostać jego wymogom. Od kilku kwartałów ten rynek przygasł, można powiedzieć, że jest płaski, nasycony. </p>
<p>Liczba osób korzystających z telefonii komórkowej już w zasadzie nie rośnie &#8211; jest wrażliwa jedynie na trendy demograficzne. Wyposażeni w telefony komórkowe są niemal wszyscy, statystycznie każdy Polak ma nawet więcej niż jeden. Z tego powodu musimy szukać strategii nowych i odróżniających nas od konkurencji.&#8221;</em></p>
<p><em>&#8220;Mogę powiedzieć, że na bieżąco będziemy wzmacniać wyniki linii klientów kontraktowych. Coraz większe znaczenie będzie miał najlepiej obecnie rosnący segment &#8211; transmisji danych. W drugiej połowie roku planujemy komercyjny start usługi iPlus z wykorzystaniem sieci w technologii CDMA, którą rozwijamy, po tym jak kupiliśmy spółkę Nordisk. Wyjdziemy z iPlusem w te regiony geograficzne, w które nie moglibyśmy wejść z technologią 3G z powodu braku rentowności. </p>
<p>3G jest naszym podstawowym rozwiązaniem pod warunkiem wystarczającej gęstości zaludnienia nadanym obszarze. CDMA nie wymaga gęstego budowania nadajników: działa na niższych częstotliwościach i ma większy zasięg. </p>
<p>Chcemy też rozwijać cały szereg usług dodanych: po serwisie Muzodajnia, który okazał się dużym sukcesem, ruszamy z kolejnym rodzajem kontentu (audiobookami) i serwisem Plusoczytelnia. Rozwijamy usługi lokalizacyjne. Rośnie też segment M2M (machine to machine), w którym chcielibyśmy z dostawcy kart SIM do takich urządzeń jak np. liczniki gazu, gdzie zarabiamy jedynie na transmisji danych, stać się firmą oferującą kompleksowe rozwiązania M2M.&#8221;</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/08/30/plus-gsm-nikt-nie-obiecywal-ipadow-za-darmo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google musi się zsocjalizować</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/08/18/google-musi-sie-zsocjalizowac/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/08/18/google-musi-sie-zsocjalizowac/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Aug 2010 19:46:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Gry i Granie]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Mobile]]></category>
		<category><![CDATA[Nauki Społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Raporty i Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[dodgeball]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[foursquare]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[gowalla]]></category>
		<category><![CDATA[iPad]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[search]]></category>
		<category><![CDATA[zuckerberg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3828</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli spojrzeć na wyniki giełdowe, wpisy na blogach, premiery produktów to Google w czasie ostatniego roku stało się statystą w świecie które budowało od ponad 10 lat. Apple skupia na sobie zainteresowanie mediów, różnych branż i wydostając się z ciasnego garniturka producenta komputerów stało się potentatem na rynku urządzeń przenośnych, sprzedaży muzyki i filmów oraz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/google_facebook.png" alt="google facebook" /></p>
<p><strong><em>Jeśli spojrzeć na wyniki giełdowe, wpisy na blogach, premiery produktów to Google w czasie ostatniego roku stało się statystą w świecie które budowało od ponad 10 lat. Apple skupia na sobie zainteresowanie mediów, różnych branż i wydostając się z ciasnego garniturka producenta komputerów stało się potentatem na rynku urządzeń przenośnych, sprzedaży muzyki i filmów oraz za chwilę reklamy mobilnej. Czy Brin i Page naprawdę mają coś w zanadrzu i wypracowali wizję czym ma być koncern Google? Coraz więcej tropów wskazuje, że nie&#8230;</em></strong></p>
<p>Spokojnie. To nie będzie pean pochwalny na część Jobsa i Apple. Firma reprezentowana poprzez logo z nadgryzionym jabłkiem potrzebne będzie jako benchmark dla firmy, której wyszukiwarka stała się czasownikiem a &#8220;guglowanie&#8221; jest rzeczą tak naturalną jak obsługa komputera. <a href="http://tech.fortune.cnn.com/2010/07/29/google-the-search-party-is-over/">&#8220;Fortune&#8221;</a> opublikował ciekawe podsumowanie dokonań Google. Nie jest to spis pieniackich zarzutów związanych z &#8220;bezpieczeństwem obywateli&#8221; czy &#8220;prywatnością w sieci&#8221;.</p>
<p>Autorzy analizują co się działo z Google przez ostatnie lata i jaka jest strategia firmy na kolejne dekady. Nie wygląda to dobrze. Wręcz przygnębiająco. Google w swoim podstawowym biznesie czy rynku wyszukiwarek jest nadal globalnie na topie ale słabnie znacząco. <a href="http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/chiny-buduja-wlasna-wyszukiwarke#">Informacje takie jak z Chin</a> pokazują, że w krajach z olbrzymim potencjałem użytkowników Google może za chwilę nie być obecny wcale.</p>
<p>Dodatkowo bój na pięści i noże z Microsoftem przybiera na sile &#8211; Yahoo! instaluje Bing jako domyślną wyszukiwarkę. Teraz każdy procentowy skok Bing to spadek Google. A Microsoft jest głodny i sam mając podobne problemy jak Google (wysychanie przychodów z podstawowej działalności czyli produkcji oprogramowania oraz nieumiejętność wkroczenia w mobile)</p>
<p>Kolejny rynek na którym ciężko powiedzieć aby Google skutecznie się odnalazł to telefonia komórkowa. Kto produkuje słuchawkę lub tablet może decydować jaka wyszukiwarka i jakie reklamy się tam znajdą. Na razie Android pomimo świetnej promocji i niezłego wzrostu nadal w stosunku do Apple jest graczem z drugiej ligi. Wiadomo nie od dziś, że mobile jest tą &#8220;the next big thing&#8221; i żeby myśleć o rozwoju trzeba mieć pomysł jak tam się znaleźć.</p>
<p><img src="http://fortunebrainstormtech.files.wordpress.com/2010/07/google_apple.png" alt="google apple stock" /></p>
<p>Google może wyjąć kasę ze skarpetki i kupić sobie udziały w Slide, Like.com, Zyngę a może nawet i w Foursquare (paradoksalnie &#8211; ponownie bo już raz kupił firmę (Dodgeball), którą stworzył założyciel Foursquare) czy każdy inny serwis na świecie (no może poza Twitterem i Facebookiem). Tylko to są serwisy i usługi nie generujące (jeszcze) miliardów dolarów dzięki którym giełda uwierzy w spółkę Brina i Page&#8217;a. To nie są biznesy dzięki  którym Google może zagrozić Apple.</p>
<p>Zaraz. Przecież firma, która ma największą pocztę na świecie (Gmail), swojego satelitę i mapy złożone ze zdjęć (Google Maps), darmowe oprogramownia w chmurze (Google Docs), analizuje statystyki stron www (Google Analytics), największy serwis wideo (YouTube) i dziesiątki jak nie setki innych gadżetów (Google Labs) nie może tak po prostu zniknąć, zapaść się i dać się pożreć konkurencji.<br />
Oczywiście można patrzeć na Google nie przez pryzmat wartości giełdowej ale potencjał jaki ma obecnie. Jest ogromny. Tylko, że firma giełdowa jest tyle warta ile może pokazać, że urośnie a wraz z nią zyski inwestorów. A tutaj Google ma wielkie problemy w przekonaniu, że może i umie wymyślić się na nowo. I to od 5-6 lat bo w takim okresie czasu wzrost wartości spółki Brina i Page&#8217;a był ledwo zauważalny.</p>
<p>Kolejny problem Google to społeczności. Google nie umie budować i rozwijać tego typu serwisów. Był i co prawda nadal jest Orkut ale umówmy się &#8211; jest bo jest. Był Dodgeball ale Google nie umiało go rozwinąć. Buzz już wiadomo, że nie spełnił swojej roli nie mówiąc o Wave (czymkolwiek była ta usługa). Dla właścicieli największej wyszukiwarki na świecie Facebook musi być powodem do zazdrości. Nie dość, że powstał i rozwija się szybko to w zasadzie ciężko pokazać granicę jego wzrostu. W przeciwieństwie do Google i jego zabawek.</p>
<p>Można sobie postawić bluźniercze (dziś) pytanie &#8220;czy wyszukiwanie informacji w Internecie będzie się potrzebne? Czy może istnieć świat bez Google jako domyślnej wyszukiwarki?&#8221;. Brzmi to jak straszliwa herezja &#8211; przecież każdy z nas ciągle czegoś szuka. To zadajmy inne pytanie &#8220;jaka firma ma lepszą pozycję do wyprodukowania wyszukiwarki semantycznej &#8211; Google czy Facebook?&#8221;. 5 lat temu brzmiało by to idiotycznie. Dziś już nie. Tempo rozwoju Facebooka i zalew informacji produkowany przez użytkowników spowodował, że to co Google musi zbierać niemalże siłą od użytkowników osoby korzystające z Facebooka podają na tacy.</p>
<p>Być może za parę lat zamiast wklepywać frazę &#8220;najlepsza pizza w mieście&#8221; dostaniemy odpowiedź nie od robota i PageRanku (zafałszowanego przez wykupienie reklam) tylko Facebook wykorzysta informacje zebrane z profili naszych znajomych (i znajomych ich znajomych) i poda nam bardzo dokładną odpowiedź uwzględniającą nasz wiek, miejsce zamieszkania, zarobki, związek, gust i Bóg jeden jeszcze wie co. Innymi słowy będzie cały czas czegoś szukać ale nie będziemy świadomi, że to robimy.</p>
<p>500 milionów osób wie chyba lepiej gdzie jest ta najlepsza pizza w mieście niż roboty Google przeszukujące i indeksujące Internet. Podstawowa różnica między Facebookiem i Google?<em>&#8220;You don&#8217;t have friends on Google, you have contacts and tasks&#8221;</em>. Facebook nowym Googlem? Nie zakładam się. Netscape też miał trwać do końca świata. Jaguar i Land Rover były dumą Brytanii i nikt w ponurych żartach by przewidział, że trafi w ręce człowieka pochodzącego z byłej angielskiej kolonii.</p>
<p>ps. Dziękuję Maćkowi Szczerbie z <a href="http://naspolke.pl/">NaSpółkę.pl</a> za podesłanie linku do cytowanego artykułu)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/08/18/google-musi-sie-zsocjalizowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Animili.pl &#8211; czy wirtualne zwierzaki marzą o wirtualnych właścicielach?</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/08/18/animili-pl-czy-wirtualne-zwierzaki-marza-o-wirtualnych-wlascicielach/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/08/18/animili-pl-czy-wirtualne-zwierzaki-marza-o-wirtualnych-wlascicielach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Aug 2010 16:46:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Gry i Granie]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[animili]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[ola sitarska]]></category>
		<category><![CDATA[rafał agnieszczak]]></category>
		<category><![CDATA[startup school]]></category>
		<category><![CDATA[zwierzęta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3816</guid>
		<description><![CDATA[AK74 – Olu masz dopiero 18-ście lat a na koncie debiut jako współtwórczyni startupu Animili.pl w ramach StartupSchool 2009. Często przebywasz w stolicy, założyłaś swoją firmę Convallaria a do tego programujesz w Pythonie i Django. Czy Ty aby nie robisz za chwilę matury? Jak na to wszystko znajdujesz czas? Ola Sitarska &#8211; tak, maturę robię [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/animili.png" alt="animili.pl ola sitarska" /></p>
<p><strong>AK74 – Olu masz dopiero 18-ście lat a na koncie debiut jako współtwórczyni startupu <a href="http://www.Animili.pl">Animili.pl</a> w ramach <a href="http://startupschool.pl/2009/prezentacje">StartupSchool 2009</a>. Często przebywasz w stolicy, założyłaś swoją firmę Convallaria a do tego programujesz w Pythonie i Django. Czy Ty aby nie robisz za chwilę matury? Jak na to wszystko znajdujesz czas?<br />
</strong><br />
<a href="http://www.goldenline.pl/ola-sitarska">Ola Sitarska</a> &#8211; tak, maturę robię w maju :) Z nauką nigdy nie miałam i nadal nie mam problemów, więc nie jest trudno pogodzić naukę z pracą. Gorzej, jeżeli projektów jest coraz więcej. Aktualnie rozwijam dwa startupy + firmę, a na horyzoncie widać trzeci :) Ale przy odpowiednim zarządzaniu swoim czasem, wyznaczeniu jasnych celi i priorytetów oraz dobraniu fantastycznych ludzi do pomocy &#8211; wszystko da się zrobić.</p>
<p><strong>AK74 – Wróćmy do biznesu. Czym jest Animili.pl. Grą? Serwisem społecznościowym dla miłośników zwierząt?</strong></p>
<p>OS &#8211; Animili to gra internetowa, hodowla zwierzaków w sieci. Serwis skierowany do najmłodszych użytkowników internetu, którzy tworzą sobie u nas swoje wirtualne pupilki &#8211; psy lub koty. I opiekują się nimi &#8211; codziennie karmią, dbają o ich higienę, rozrywkę i sen. Tamagotchi w wersji 2.0 :)</p>
<p><strong>AK74 – Zakładam konto na Animili, tworzę własnego zwierzaka i…? Co mnie trzyma, co mnie motywuje do pojawiania się w serwisie?</strong></p>
<p>OS &#8211; Kierujemy się do dzieci, które szalenie przywiązują się do swoich wirtualnych zwierzaków. Zakładają swoje hodowle (rekordzistka posiadała ponad 45 aktywnych animilków), przebierają swoje pupilki i przede wszystkim &#8211; marzą o tym, by pewnego dnia pojawić się w rankingu najlepszych animilków ;) Ostatnio jedna użytkowniczka napisała nam, że pójdzie do spowiedzi, bo złamała regulamin Animili :)</p>
<p><strong>AK74 – Ile w Animili jest linijek Twojego kodu? Za co byłaś odpowiedzialna Ty a  za co Maciek Zieliński? Ile razy mieliście dość: siebie, projektu, pomysłu spędzenia wakacji przed komputerem zamiast na plaży?</strong></p>
<p>OS &#8211; W Animili 90% kodu jest mojego &#8211; 10% to gotowe komponenty django napisane przez bliżej mi nieznanych programistów, ale trochę pomógł mi również Wojtek Siudziński (programista Kreativu) jeszcze podczas StartupSchool. W zespole jestem odpowiedzialna za oprogramowanie, rozwój produktu i pilnowanie finansów;) Maciek Zieliński zajmował się grafiką serwisu, ale tylko do kwietnia br. Z Maćkiem dobrze się dogadywaliśmy i dogadujemy nadal &#8211; mimo, że podczas SS potrafiliśmy się mocno „pożreć” o projekt, to następnego dnia przychodziliśmy i trzeba było robić dalej&#8230;:)<br />
Aktualnie do zespołu Animili zalicza się także Agnieszka Zawadka, która zajmuje się marketingiem i reklamą serwisu oraz Kamila, która odpisuje codziennie na setki wiadomości od dzieci, koordynuje Animili w social media i organizuje konkursy :)</p>
<p><strong>AK74 – Animili przetrwało moment tuż po starcie i wygląda na to, że jest szansa, że teraz już nie zniknie. Co wprowadziliście do tej pory ze swojej „listy życzeń” i jak zmienił się serwis przez te 12 miesięcy?</strong></p>
<p>OS &#8211; Z listy życzeń&#8230;nie dawno widgety blogowe, które planowaliśmy równy rok temu :) Animacje ruszających się zwierzaków zamiast przesuwania statycznych obrazków po ekranie (o tym natomiast marzyliśmy od zeszłego roku ;)) Ważna dla nas była również opcja Schroniska, dzięki której podwoiłyśmy swoje zarobki :)</p>
<p><strong>AK74 – Każdy startup powinien mieć model biznesowy. Nawet taki w którym użytkownicy bawią się w wirtualne karmienie zwierzaków. Więc na czym zarabiacie i jak to ma się do wydatków na utrzymanie serwisu? Animili daje Ci możliwość utrzymania się czy jednak ratują rodzice i ich kieszonkowe?</strong></p>
<p>OS &#8211; Aktualnie zarabiamy głównie na SMSach premium &#8211; użytkownicy mogą wykupić konto premium, czyli tzw. Konto Hodowcy lub dokupić trochę wirtualnej waluty, żeby rozpieścić animilki :) Stawiamy także pierwsze kroki w zarabianiu na reklamach (głównie poprzez dołączenie do sieci Społeczności.pl). Aktualnie serwis jest w stanie mnie utrzymać, a kasy zostaje także trochę na bieżące wydatki serwisu :)</p>
<p><strong>AK74 – Popełniłaś kolejny serwis. Tym razem chcesz edukować i pokazywać jak się ubierać. <a href="http://www.FashionStyle.pl">FashionStyle.pl</a> skierowany jest do młodych i bardzo młodych użytkowników Internetu. Czyli co – rzucasz Animili na rzecz kolejnego projektu?</strong></p>
<p>OS &#8211; FashionStyle istniało już długo przed Animili, bo pierwsza premiera odbyła się gdy miałam niecałe 16 lat;) FashionStyle.pl to kolejna gra mojego autorstwa, tylko tym razem wcielamy się nie we właściciela zwierzaka, a modelkę lub projektantkę mody :) Teraz w końcu znalazłam czas na przepisanie serwisu od nowa &#8211; na Pythona + Django, pomyślenie nad usability, grafiką itd i tak naprawdę dopiero teraz nabiera to jakiegoś sensownego ruchu. </p>
<p>Niestety, a może stety &#8211; wisi nade mną fatum robienia serwisów dla dzieci ;) Nie rzucam oczywiście Animili, ale na poziomie technicznym jesteśmy na takim etapie, że jestem w stanie godzić pracę nad dwoma projektami, a może i niedługo trzema :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/08/18/animili-pl-czy-wirtualne-zwierzaki-marza-o-wirtualnych-wlascicielach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Optiner.pl &#8211; sport to zdrowie i pieniądze</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/07/15/otpiner-sport-to-zdrowie-i-pieniadze/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/07/15/otpiner-sport-to-zdrowie-i-pieniadze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 18:28:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[POIG 8.1]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[disport.pl]]></category>
		<category><![CDATA[fatburner]]></category>
		<category><![CDATA[fitplan]]></category>
		<category><![CDATA[fitplay]]></category>
		<category><![CDATA[kovos]]></category>
		<category><![CDATA[odżywki]]></category>
		<category><![CDATA[optiner]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3727</guid>
		<description><![CDATA[AK74 &#8211; Adamie czy można potwierdzić, że „MMO.pl to najczęściej odwiedzany w Polsce sklep branży odchudzanie a Fitbay.pl to najczęściej odwiedzany sklep branży fitness”? Bo brzmi to strasznie odważnie – zaraz konkurencja w komentarzach pod tym wywiadem zacznie udowadniać, że to wcale nie prawda&#8230; Adam Stadnicki &#8211; Różnego rodzaju rankingów i raportów jest naprawdę sporo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/optiner.png" alt="optiner mmo.pl fitbay.pl" /></p>
<p><strong>AK74 &#8211; Adamie czy można potwierdzić, że „<a href="http://mmo.pl/">MMO.pl</a> to najczęściej odwiedzany w Polsce sklep branży odchudzanie a <a href="http://www.Fitbay.pl">Fitbay.pl</a> to najczęściej odwiedzany sklep branży fitness”? Bo brzmi to strasznie odważnie – zaraz konkurencja w komentarzach pod tym wywiadem zacznie udowadniać, że to wcale nie prawda&#8230;</strong></p>
<p>Adam Stadnicki &#8211; Różnego rodzaju rankingów i raportów jest naprawdę sporo a każda ich interpretacja jest subiektywna. Niewątpliwie jednak branża odchudzania i fitness nie ma jeszcze aż tak widocznych liderów jak np.branża RTV i AGD. Sądzę że nasze sklepy jeśli nie są liderami tych branż to z pewnością są w czołówce. </p>
<p><strong>AK74 – <a href="http://www.Optiner.pl">Optiner</a> to spora firma, posiadacie dwa znane sklepy internetowe, a jak zaczynaliście? Mieliście plan rozwoju spółki i kolejnych sklepów, kasę na realizację i wiedzę jak tego dokonać?</strong></p>
<p>AS – Zaczynaliśmy tak jak większość e-commerców w Polsce. Garaż wynajęty od kolegi służył jako magazyn a telefon na prepaid robił za biuro obsługi klienta. Z pewnością nie można było tego nazwać zaplanowanym biznesem. Internet jest na tyle ciekawym miejscem, że praktycznie bez żadnych kosztów możesz postawić sklepik i zacząć sprzedawać. </p>
<p>Klienci nie muszą wiedzieć że Twój sklep mieści się w wynajętym pokoju akademika oraz że konsultant z którym rozmawiasz siedzi właśnie na sali wykładowej. Mniej więcej tak wyglądało to u nas na samym początku.</p>
<p>W ciągu 3 lat bardzo dużo się zmieniło. Obecnie zatrudniamy już około 20 osób, zainwestowaliśmy w nowe własne biuro, centrum logistyczne, infolinie z prawdziwego zdarzenia, pracownię fotograficzną czy system ERP. Wszystko idzie w dobrym kierunku:) </p>
<p><strong>AK74 – Możesz scharakteryzować rynek produktów fitness i suplementów diety w Polsce? Jak wygląda czołówka, konkurencja, kto jest silny w czym ? </strong></p>
<p>AS &#8211;  Przy sklepie MMO.pl skupiamy się tylko na suplementach wspomagających odchudzanie. Nie chcemy psuć marki i robić np. kolejnego sklepu dla kulturystów. </p>
<p>W Polsce jest dwóch dużych graczy: Trec i Olimp. Najlepiej jednak sprzedają się suplementy amerykańskich marek.  Tutaj niestety dochodzą kwestie prawne i często zdarza się tak, że konkretny suplement jest wycofywany z rynku. </p>
<p>Aby zwiększać marżę sami wypuszczamy suplementy pod różnymi markami np. <a href="http://www.Bestbody.pl">Bestbody</a> czy <a href="http://www.Slimfix.pl">Slimfix</a>. W fitnesie najlepiej sprzedają się tańsze produkty takich marek jak Body Sculpture, Spokey czy Insportline. </p>
<p>Konkurencja jest tutaj bardzo duża, dlatego w tej branży też wypuściliśmy własne marki sprzętów <a href="http://www.fitplay.eu">Fitplay</a> oraz <a href="http://www.Kovson.eu">Kovson</a>.<br />
<strong><br />
AK74 – Wdrożyliście ostatnio poprawki w layoucie MMO.pl i Fitbay.pl. Jeśli się nie mylę również dodaliście kilka nowych funkcjonalności. Możesz opowiedzieć o tych zmianach?</strong></p>
<p>AS – Ciągle staramy się poprawiać usability sklepów i zwiększać konwersję. Oprócz standardowych akcji reklamowych w social mediach, otworzyliśmy także oficjalne blogi dla naszych sklepów ( <a href="http://blog.mmo.pl">blog.mmo.pl</a> oraz <a href="http://www.blog.fitbay.pl">blog.fitbay.pl</a>) Ciekawym pomysłem jest też plastikowa karta rabatowa którą otrzymują wszyscy klienci sklepu Fitbay. </p>
<p>Dla Mega Marketu Odchudzania wraz z agencją Ibero oraz pracownią dietetyczną ISTO opracowaliśmy wirtualnego doradcę „<a href="http://www.Slimoner.mmo.pl">Slimonera</a>” Dzięki temu klienci po wypełnieniu krótkiego formularza otrzymają automatycznie szczegółową analizę swojego odżywiania oraz propozycję suplementacji i produktów fitness, które pomogą szybciej tracić zbędne kilogramy.</p>
<p><strong>AK74 – Wykorzystujecie też środki PARPu do tworzenia nowych projektów. Na dniach będziecie oficjalnie chwalili się <a href="http://www.Slimon.pl">Slimon.pl</a> czyli serwisem, który ma być konkurencją dla <a href="http://www.Vitalia.pl">Vitalia.pl</a> jeśli dobrze odczytuję Wasze intencje?</strong></p>
<p>AS – Nie uderzamy bezpośrednio w klientów Vitalli, ponieważ nasza grupa docelowa jest nieco wyższa. Na portalu Slimon.pl nie sprzedajemy tanich i gotowych diet za 40zł. W serwisie Slimon.pl można kupić usługę „opieki dietetyka” a nie gotową dietę. </p>
<p>Za 89zł masz u nas indywidualnie opracowaną dietę, nieograniczony kontakt mailowy oraz telefoniczny z dietetykiem i gwarancję satysfakcji (nie chudniesz to nie płacisz) Sądzę, że te 89zł za cały miesiąc to nie tak dużo zważywszy, że jedna wizyta w gabinecie dietetycznym kosztuje około 100zł.</p>
<p>Vitalia natomiast sprzedaje gotowe diety do wyboru, co zresztą wychodzi im naprawdę świetnie. Symetria to marketingowo bardzo dobra firma i szczerze chylę czoła specjalistom którzy tam pracują.<br />
<strong><br />
AK74 – Macie sklep z odżywkami i suplementami, macie sklep ze sprzętem sportowym a teraz serwis pomagający walczyć z nadwagą. Czy chcecie nadal penetrować niszę „sport i zdrowie” czy rozglądacie się za innymi branżami na przykład spożywczą albo medyczną?</strong></p>
<p>AS – Branży całkowicie rozszerzać na razie nie planujemy. W naszej obecnej jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Mamy sklep ze sprzętem fitness a sklep ze sprzętem sportowym dopiero powstaje od kilku miesięcy. Nawet zdradzę nazwę „<a href="http://www.Disport.pl">Disport.pl</a>” &#8211; to ogromne przedsięwzięcie które wystartuje w 2011r, ponieważ będzie tam kilkanaście razy więcej towaru jak na sklepie <a href="http://www.Fitbay.pl">Fitbay.pl</a>. </p>
<p>Chcemy zrobić taki internetowy Decathlon gdzie rzeczywiście będą wszystkie sporty pod jednym adresem www. </p>
<p>Poza tym tworzymy obecnie markę <a href="http://www.Fitplan.eu">Fitplan</a>, która będzie wyposażała w sprzęt oraz realizowała od a  do z profesjonalne siłownie i kluby fitness. Jak widzisz na brak pracy nie narzekamy:)<br />
<strong><br />
AK74 &#8211; Niedawno Tomek Jaromin z Intymnie.com ogłosił, że rusza z dropshipingiem w swoim sklepie. Twój Optiner pracuje tak z moim <a href="http://www.Fitwell.pl">Fitwell.pl</a> od mniej więcej pół roku. Widzisz przewagę takiego modelu sprzedaży i chcecie się rozwijać w tym kierunku? Macie własny magazyn, know-how, towar, gotówkę – macie więc wszystkie atuty w ręku?</strong></p>
<p>AS – Dropshipping to naprawdę świetny model współpracy i jak najbardziej chcemy go rozwijać. Udało nam się w końcu wybudować  centrum logistyczne dzięki czemu będziemy mogli obsłużyć dużo więcej zamówień. </p>
<p>W ciągu najbliższych miesięcy powinniśmy otrzymać około miliona złotych dofinansowania z PARPu właśnie na wyposażenie go w różnego rodzaju urządzenia wspomagające realizację zamówień (system taśmociągów, maszyny do pakowania, wózki itp.) To wszystko właśnie z myślą o rozwoju droshipingu.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Czy jako założyciele Optinera szukacie inwestora albo rozważacie sprzedaż całości biznesu? To zależy od ceny czy raczej nie ma takiej opcji?</strong></p>
<p>AS- Obecnie jesteśmy już na końcowym etapie przekształcenia firmy w spółkę akcyjną. Mam nadzieje że od września uda nam się funkcjonować już jako Optiner S.A Rzeczywiście będziemy chcieli znaleźć inwestora. Obecnie wszystkie inwestycję realizujemy ze środków własnych, kredytów oraz unijnych dotacji ale mamy dużo planów i wydatki będą spore. </p>
<p>Całości biznesu z pewnością nie sprzedamy ale zapraszamy potencjalnych inwestorów do rozmów o mniejszościowym pakiecie. Wycena Optinera została przygotowana przez lubelską firmę <a href="http://www.Account.lublin.pl">Account</a>.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Plany na bliską przyszłość (powiedzmy do końca roku). Co chcecie osiągnąć pod kątem sprzedaży, planów finansowych, czy myślicie o kolejnych serwisach i usługach?</strong></p>
<p>AS- Najbliższe to Jarocin i Woodstock- Optiner będzie tam licznie reprezentowany:) O nowych projektach sprzedażowych już wspomniałem. Stawiamy także mocno na fundusze unijne. Obecnie PARP sprawdza nasz kolejny wniosek o dotację w programie RPO. Wcześniej otrzymaliśmy dofinansowanie z działania 8.1 a w poczekalni jest już projekt z działania 8.2.Przy rozliczaniu unijnych projektów jest naprawdę sporo pracy ale warto się w to bawić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/07/15/otpiner-sport-to-zdrowie-i-pieniadze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Snapka.pl &#8211; zdjęcia twojego życia</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/07/11/snapka-pl-zdjecia-twojego-zycia/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/07/11/snapka-pl-zdjecia-twojego-zycia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Jul 2010 16:26:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[sebastian kwiecień]]></category>
		<category><![CDATA[snapka.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3710</guid>
		<description><![CDATA[AK74 &#8211; Sebastianie – „startowanie” własnego projektu takiego jak Snapka.pl po tym jak radziłeś innym jak szukać inwestora, budować startup może być trudne? „Życzliwi” pospieszą z komentarzami „o, zobaczcie robi klona”&#8230; Sebastian Kwiecień – Rzeczywiście, wiele razy doradzałem startupom jak szukać inwestora, bazując na własnych doświadczeniach &#8211; ze „swoimi” startupami robiłem „rundki po inwestorach” &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/snapka.png" alt="snapka dailybooth sebastian kwiecień" /></p>
<p><strong>AK74 &#8211; Sebastianie – „startowanie” własnego projektu takiego jak <a href="http://www.snapka.pl/">Snapka.pl</a> po tym jak radziłeś innym jak szukać inwestora, budować startup może być trudne? „Życzliwi” pospieszą z komentarzami „o, zobaczcie robi klona”&#8230;</strong></p>
<p><a href="http://www.goldenline.pl/sebastian-kwiecien">Sebastian Kwiecień</a> – Rzeczywiście, wiele razy doradzałem startupom jak szukać inwestora, bazując na własnych doświadczeniach &#8211; ze „swoimi” startupami robiłem „rundki po inwestorach” &#8211; z tej perspektywy Snapka to kolejny taki projekt. Natomiast czego nauczyłem się przy tych poprzednich projektach to, że nie istnieją przepisy na sukces, trzeba być po prostu przygotowanym na różne niespodzianki po drodze i działać – to jest ekscytujące za każdym razem.</p>
<p>A co do klonowania – czy każdy programista piszący „hello world” robi klona? Tak – na czymś się musi uczyć, tak i ja do tego podchodzę. Zrobiłem klona DailyBooth i patrzę jak zadziała na naszym rynku. Może zadziała, może nie zadziała – w obu sytuacjach czegoś się nauczę. Nie widzę w klonowaniu nic złego. </p>
<p><strong>AK74 – Snapka.pl to jak sam określiłes polski <a href="http://dailybooth.com/">DailyBooth</a>. Rozumiem, że śledzisz ten serwis i znasz jego dobre i złe strony? Wiesz co zrobić aby w polskich realiach taki serwis stał się potrzebny i dochodowy.</strong></p>
<p>SK – Tak, śledzę ten serwis i chcę zobaczyć jak pewne pomysły przełożą się na polki rynek. Jeśli chodzi o dochodowość – to było podstawowe założenie w którym chciałem się odróżnić od DB – mam pomysł na model biznesowy, inna sprawa czy się on sprawdzi, zobaczymy. </p>
<p><strong>AK74 – Paul Graham założyciel m.in. Y Combinator zwykł mawiać żeby tworzyć serwisy, które zmieniają nasze życie i rozwiązują jakieś problemy. Jaki problem rozwiązuje Snapka? W czym może mi ułatwić życie?</strong></p>
<p>SK – Snapka jest w pewnym sensie kolejnym serwisem społecznościowym – rozwiązuje więc takie same problemy jak każda społecznościówka – pozwala ludziom ciekawie spędzać czas w gronie przyjaciół. W Snapce stawiamy nacisk na ekspresję przez proste fotki – lubię o tym myśleć jako o „emotikonach do kwadratu” &#8211; takie spontaniczne foto zazwyczaj oddaje więcej niż 140 znaków w niejednym mikroblogu. Tym samym wchodzimy w interakcję z rozmówcą na innym poziomie – według psychologii społecznej mowa ciała jest ważnym elementem komunikacji niewerbalnej.</p>
<p><strong>AK74 – Opisujesz Snapka.pl jako „ultimate #samoblip machine“ co pokazuje do której grupy docelowej może on być kierowany. I znowu – czy naprawdę Blip czy Flaker albo inny Śledzik muszą zacząć używać Snapka.pl? Czy raczej nie dorobią sobie takiej funkcjonalności w miesiąc czasu i pozwalą korzystać z niej swoim użytkownikom?<br />
</strong><br />
SK – To idzie w trochę inną stronę – akurat przekaz „ultimate samoblip machine” jako slogan ma trafiać do ludzi, którzy używają blipa i jeśli często wrzucają samoblipy – czyli fotki przedstawiające samego siebie – wtedy Snapka może być dla nich lepsza poprzez koncentrację na tej właśnie funkcji. Tutaj raczej widzę pewną re-segmentację rynku mikroblogowego niż zmuszanie kogoś do czegoś. Liczę na to, że pewna grupa ludzi wybierze Snapkę jako swoją platformę, a spięcie z popularnymi platformami typu Facebook, Twitter i Blip pozwoli im pozostać w kontakcie ze znajomymi w tamtych serwisach. </p>
<p><strong>AK74 – Szczerze przyznajesz, że nie masz wymyślonego modelu biznesowego dla swojego serwisu. Zatem można oczekiwać, że gdy Ci się znudzi po prostu go zamkniesz bo będziesz traktował jako hobby?<br />
</strong><br />
SK – Tak jak wspomniałem wcześniej, istnienie modelu biznesowego jest jednym z elementów odróżniających Snapkę od DB i trochę już o tym napisałem na moim blogu. W każdym razie, podstawowym elementem modelu są płatne funkcje premium, które stopniowo będziemy udostępniać. Oczywiście model może ulegać modyfikacjom, w zależności od tego jaki będzie odzew użytkowników. Na tym etapie nie przewidujemy reklam i osobiście zależy mi na tym, aby ten stan utrzymać. Co do drugiej części pytania – zawsze rozważam ryzyko inwestycji ale nigdy nie rozpatruję scenariusza „co będzie jak mi się znudzi”, bo to działa destrukcyjnie na zaangażowanie, można dojść do wniosku, że w ogóle nie warto uruchamiać żadnego projektu. Widzę kilka scenariuszy jak może się ten projekt rozwinąć, mam pomysły w jakich grupach docelowych go testować, jestem przekonany, że chwyci. </p>
<p><strong>AK74 – Jak byś opisał idealnego użytkownika Snapka.pl?</strong></p>
<p>SK – Idealny użytkownik to taki, który przede wszystkim lubi komunikować się z innymi, i w tym celu korzysta z nowych mediów i multimediów, chce dzielić się ze znajomymi swoimi zdjęciami i przemyśleniami, pokazać co go interesuje, cieszy lub boli, i w tej rozmowie wirtualnej chce wykorzystywać nie tylko tekst, ale i obraz. Snapka ma mu to ułatwić.</p>
<p><strong>AK74 – Ponieważ na tym etapie Snapka.pl to prototyp co się stanie gdy jednak serwis „zaskoczy” i „obrośnie” użytkownikami?</strong></p>
<p>SK – Oczywiście liczę na to, że serwis zaskoczy i obrośnie użytkownikami. W takiej sytuacji poszukam dla niego odpowiedniego partnera biznesowego, który pozwoli jeszcze bardziej się rozwinąć i być może zaproponować jakieś synergie – to pokaże czas. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/07/11/snapka-pl-zdjecia-twojego-zycia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zarabiać na GTD?</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/07/07/jak-zarabiac-na-gtd/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/07/07/jak-zarabiac-na-gtd/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 16:06:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Aula Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Mobile]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[david allen]]></category>
		<category><![CDATA[getting things done]]></category>
		<category><![CDATA[michał śliwiński]]></category>
		<category><![CDATA[nozbe.com]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3703</guid>
		<description><![CDATA[AK74 &#8211; Michale &#8211; co to jest &#8220;Getting Things Done&#8221; i kim jest dla Ciebie David Allen? Michał Śliwiński: Getting Things Done to taka świetna metodyka do zarządzania czasem, która w krótkim okresie zaowocowała tym, że udało mi się &#8220;zorganizować&#8221; jak bardzo tego potrzebowałem&#8230; a w długim okresie zaowocowała stworzeniem przeze mnie aplikacji wspierającej tą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/htd_nozbe.png" alt="nozbe.com michał śliwiński getting things done david allen" /></p>
<p><strong>AK74 &#8211; Michale &#8211; co to jest &#8220;Getting Things Done&#8221; i kim jest dla Ciebie David Allen?</strong></p>
<p>Michał Śliwiński: Getting Things Done to taka świetna metodyka do zarządzania czasem, która w krótkim okresie zaowocowała tym, że udało mi się &#8220;zorganizować&#8221; jak bardzo tego potrzebowałem&#8230; a w długim okresie zaowocowała stworzeniem przeze mnie aplikacji wspierającej tą metodykę i całego biznesu wokół tego systemu.</p>
<p>Pan David Allen to właśnie autor tej metodyki i dla mnie osobiście to bardzo fajny gość, który nie dość, że jest moim osobistym guru od produktywności to jeszcze dobrym znajomym, bo miałem to szczęście go kilka razy spotkać i bliżej poznać. </p>
<p>David dzięki pozbieraniu kliku bardzo logicznych i sensownych metod zwiększających produktywność i &#8220;zapakowaniu ich&#8221; w jedną spójną metodykę &#8220;Getting Things Done&#8221;, znaną w skrócie jako GTD, pomógł ogarnąć się milionom na całym świecie. W tym i mi. Dlatego jestem mu za to bardzo wdzięczny.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Obiecujesz, że jak kupię Twój soft to dzięki jego stosowaniu (i zasad GTD) moje życie będzie lepsze? Zarobię więcej pieniędzy, kobiet będą mnie wielbiły (bardziej)?<br />
</strong><br />
MŚ &#8211; Od obiecywania to są raczej politycy, im to pozostawię bo im to też najlepiej wychodzi. Szczególnie w tym tygodniu :-)</p>
<p>Mogę Ci jedynie powiedzieć to, że na pewno zaczniesz patrzeć na sprawy &#8220;przychodzące&#8221; do Ciebie w inny sposób i bardzo możliwe, że faktycznie Twoje życie będzie lepsze, bo &#8220;głowa&#8221; będzie lżejsza (nie będzie myślała o tylu rzeczach na raz).</p>
<p>Co do pieniędzy i kobiet, to sprawa bardzo indywidualna. Ja na pewno dzięki GTD i używaniu mojego narzędzia mam większe powodzenie u moich kobiet. Szczególnie u tej mojej półtora-rocznej, bo dzięki byciu &#8220;bardziej zorganizowanym&#8221; mam dla niej więcej czasu i mogę z nią się dłużej bawić.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Po obejrzeniu kilku filmów doszedłem do wniosku, że GTD jest dla ludzi cierpiących na nerwicę natręctw &#8211; kładzenie przedmiotów w te same miejsca, nawyki, ciągłe pilnowanie się, sprawdzanie&#8230;<br />
</strong><br />
MŚ &#8211; Owszem, jestem osobą trochę nerwową, ale z tą nerwicą to bym nie przesadzał :-)</p>
<p>Nawyki to jest coś, to towarzyszy nam w życiu czy tego chcemy czy nie i czy używamy GTD czy nie. Nabieramy tych dobrych jak i tych złych nawyków, więc chodzi o to, aby te kiepskie eliminować i uczyć się tych konstruktywnych. </p>
<p>Dzięki temu, że wiem, gdzie lądują moje dokumenty, moje sprawy, gdzie zapisuję moje notatki, itd. mam spokojną głowę, bo wiem, że to jest w moim &#8220;systemie&#8221;. Więc jestem wyluzowany.</p>
<p>Najbardziej mnie denerwuje sama natura ludzka, bo czasami mój umysł płata mi figla i myśli sobie: &#8220;to jest proste, to zapamiętam, nie ma co tego zapisywać&#8221;&#8230; i potem jak potrzebuję tą informację, to nie mam bladego pojęcia co to było&#8230; i jestem zły, że tego nie zapisałem i sam dałem się sobie wykiwać.</p>
<p>Najtrudniejszym nawykiem jest &#8220;cotygodniowy przegląd&#8221; &#8211; czyli umówienie spotkania &#8220;samemu ze sobą&#8221; raz w tygodniu, aby przejżeć co jest do zrobienia, co zrobiłem i jakie mam cele na kolejny tydzień. Jako, że wiele osób w tym momencie odpada (ze mną włącznie), to przyjmuję zasadę mniej restrykcyjną, czyli że: &#8220;przegląd cotygodniowy powinien być zrobiony przynajmniej raz w miesiącu&#8221; :-)</p>
<p><strong>AK74 &#8211; GTD wydaje się świetnym produktem dla Amerykanów &#8211; obiecuje szybką poprawę, kupujesz rozwiązanie problemów, jesteś &#8220;trendy&#8221; &#8211; czy dlatego zdecydowałeś się na wejście ze swoim oprogramowaniem do US zamiast do Europy?</strong></p>
<p>MŚ &#8211; Kiedyś też myślałem, że Amerykanie są głupi, bo wszystko muszą mieć napisane jak do 6-letniego chłopca&#8230; ale  z wiekiem zauważyłem, że za często u nas (w Polsce i generalnie w Europie) instrukcje są pisane jak do &#8220;kolegi z branży&#8221; i wiele razy używając lub ucząc się czegoś, przeklinałem osobę, która zakłada, że ja już to przecież wszystko wiem&#8230;. Dlatego zacząłem myśleć, że Amerykanie może wcale nie są aż tak głupi&#8230;. :-)</p>
<p>Jednak nie to było powodem uruchomienia Nozbe po angielsku i na rynek amerykański. Powodem był David Allen i jego książka i cała społeczność blogów, które powstały wokół GTD. Po prostu w Polsce czy w ogóle poza USA, prawie nikt nie zna GTD ani David Allena! </p>
<p>Gdybym przyjął myślenie jak większość startupów w Polsce, czyli: &#8220;uruchomię tutaj, jak się sprawdzi, to ruszę na świat&#8221;, to dzisiaj o Nozbe byśmy nie gadali, bo nie byłoby o czym.</p>
<p>Po prostu w tamtym czasie sam byłem bardzo aktywny na blogach i forach o GTD i właśnie widząc rosnące zapotrzebowanie na porządny soft do GTD i myśląc, że przecież sam mam coś takiego, napisanego na moje własne potrzeby, może warto by było to pokazać światu? </p>
<p>Dlatego któregoś razu jak już moja aplikacja wyglądała jako-tako i do tego miała już pierwsze elementy tego fajnego Web2.0-ego Ajaxa, oznajmiłem kolegom na blogach GTD, że mam taką appkę i chętnie liczę na ich feedback. </p>
<p>Skończyło się tym, że po tygodniu Nozbe był opisywany na większości tych blogów, poczynając od ZDNetu i Lifehacker&#8217;ze, na pierwszej stronie Delicious kończąc.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Co wyróźnia Twoje oprogramowanie od konkurencji? Bo czytam pochwalne maile na stronie Nozbe.com i jestem pod wrażeniem &#8211; klienci kochają Twój soft. Jak to się robi?<br />
</strong><br />
MŚ &#8211; To jest chyba zbiór wielu czynników. Poczynając od tego, że staram się, aby moja aplikacja była prosta w obsłudze i celowo opieram ją głównie o trzy elementy GTD: Projekty, Konteksty i Następne Akcje. Dzięki temu ludzie szybko zaczynają z tego korzystać.</p>
<p>Słucham 37signals i pilnuję, aby dodawać te funkcje, które są faktycznie potrzebne i celowo unikam spraw komplikujących system. Często przez to tracę klientów, ale dobro ogółu moich użytkowników jest ważniejsze od zadowolenia kilku jednostek. </p>
<p>Poza tym kocham to robić i sam testuję na sobie każdą nową funkcję i myślę, że to widać trochę w samej aplikacji. Uważam, że jak ktoś kocha to co robi i do tego wykonuje to z pasją, to taka postawa się udziela innym. Może dlatego moi użytkownicy kochają moją aplikację :-)</p>
<p>Do tego nie tylko sprzedaję appkę. Razem z Maćkiem &#8220;Mediafunem&#8221; Budzichem składamy darmowy &#8220;Productive Magazine&#8221; &#8211; PDF z artykułami o produktywności najsłynniejszych blogerów na świecie. </p>
<p>Sam wygłupiam się przed kamerą na Youtube i wrzucam raz na jakiś czas video z tipsami i trickami o produktywności. Żyję tym i mam nadzieję, że przyczyniam się do tego, iż trochę osób daje radę &#8220;się lepiej zorganizować&#8221;. :-)</p>
<p>Konkurencja jest ogromna w moim sektorze &#8211; co rusz powstaje nowa aplikacja, próbująca zrewolucjonizować rynek, ale często takie próby kończą się tak samo szybkim startem jak i końcem. Konsekwencja, misja i ciągły rozwój zapewniają mi nie słabnącą rzeszę klientów i o to się codziennie staram.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Pogadajmy o kasie. Można utrzymać siebie i swoją rodzinę z napisania jednego oprogramowania? Ilu masz klientów, ile kosztuje Twój produkt, jakie masz dochody i o ile wzrastają rocznie?<br />
</strong><br />
MŚ &#8211; Pewnie, że można. Nie tylko utrzymać rodzinę, ale do tego móc wypłacać sobie porządną pensję i utrzymać firmę. Wszystko to robiąc to, co się lubi i w takim wymiarze czasu, jaki się chce. </p>
<p>Mam wprawdzie mały zespół (asystentkę Delfinę i programistę Tomka), ale jesteśmy bardzo zgrani i efektywni. Teraz jestem właśnie w trakcie zatrudniania kolejnego programisty do zespołu. Już nie dajemy radę z tym nawałem pracy. </p>
<p>Plusem jest to, że pracujemy na odległość, każdy z domu, więc koszty operacyjne też są niskie, a produktywność spora.</p>
<p>Najwięcej inwestuję w rozwój firmy (często robimy coś przy pomocy zewnętrznych firm &#8211; outsourcing &#8211; dlatego nasz zespół może być mały) oraz w marketing. Biurem dla mnie jest moje mieszkanie. Mam do pracy dedykowany pokój.</p>
<p>Moja appka kosztuje 9.95 EUR (z Vatem) miesięcznie. W Polsce startujemy z ceną 19.95 PLN miesięcznie lub 179.95 PLN rocznie dla jednej osoby lub 49.95 PLN miesięcznie (449.95 rocznie) dla zespołu do 5 osób.</p>
<p>Moim targetem są głównie zapracowani ludzie biznesu i małe oraz średnie firmy, jak i zespoły w większych firmach. Dlatego myślę, że cena dwóch kaw w Coffee Heaven miesięcznie nie jest bardzo wygórowana, biorąc pod uwagę wzrost produktywności i wymierne korzyści z uzyskanego czasu. Czas to w końcu pieniądz.</p>
<p>Ilość użytkowników (mam konta darmowe i płatne) nie jest może oszałamiająca, bo to około 60 tysięcy, ale są to ludzie, którzy albo płacą, albo płacili, albo potencjalnie gotowi są płacić, a nie poszukiwacze kolejnej darmowej appki. </p>
<p>Od samego początku działalności notujemy regularne wzrosty. Oczywiście często miesiące układają się w sinusoidy, ale rok rocznie zwiększamy konkretnie dochód. Biorąc pod uwagę, że ponad 60% moich klientów to amerykanie i że w roku 2009 przeżyli oni największy kryzys w historii, fakt, że nasze dochody nie tylko nie spadły, ale wzrosły o ponad 30%, jest niezłym wyczynem. W tym roku będzie już znacznie lepiej.</p>
<p><strong>AK74 -Nozbe.com ma wersję na iPhone&#8217;a iPada &#8211; czy &#8220;apple fanboys&#8221; dają Ci zarobić? Jak się sprzedają Twoje aplikacje w AppStore?</strong></p>
<p>MŚ &#8211; Generalnie jest nieźle. Aplikacje na iPhone&#8217;a i iPad&#8217;a to po prostu punkt obowiązkowy dla takiego systemu jak Nozbe. Ludzie muszą mieć dostęp do swoich zadań i spraw także poza biurem. </p>
<p>Jako, że obecnie w Appstore jest bardzo tłoczno, sama appka na iPhone&#8217;a nie przynosi takich kokosów, ale powoduje, że potencjalny klient, widząc, że ma do czynienia z dobrą appką webową, synchronizującą się &#8220;przez chmurę&#8221; z appką na iPhone&#8217;a czy iPad&#8217;a, decyduje się na zakup abonamentu u mnie, a nie u konkurencji.</p>
<p>Najnowsza appka na iPada (obie wykonała firma Macoscope, znana z Maktury na Maca) się bardzo dobrze sprzedaje i daje dodatkowy efekt &#8220;hype&#8221; czy &#8220;buzz&#8221;&#8230;. więc jest dobrze. Odpaliliśmy w zeszłym tygodniu i już w wielu miejscach było o tym głośno.</p>
<p>Teraz skupiamy się na wersji offline Nozbe (będzie działała w HTML5) i w edycji na Androida, Blackberry i inne tego typu telefony. W końcu iPhone to nie 100% rynku :-) Szczególnie nie w Polsce.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Masz płacących użytkowników spoza Polski &#8211; czemu chcesz próbować sprzedawać Nozbe.com w naszym kraju? Nie szkoda Ci czasu i nakładów?<br />
</strong><br />
MŚ &#8211; Zabrzmi to może bardzo pompatycznie, ale co tam: &#8220;mam misję&#8221; :-)</p>
<p>Artur, ja to robię, bo to lubię robić. Nie zamierzam brać kasy z funduszu Venture Capital czy (o chroń mnie!) POIG. Nie zamierzam wejść na giełdę lub sprzedać firmę i wyjechać na Seszele. Ja rozwijam biznes, dzięki któremu sam się uczę i sam staję się &#8220;lepszym człowiekiem&#8221; i chciałbym, aby także Europejczycy byli bardziej zorganizowani dzięki mojej aplikacji i moim &#8220;dobrym radom&#8221;.</p>
<p>Jednocześnie uruchamiamy aplikację po Polsku, po Hiszpańsku i po Holendersku. Za miesiąc po Niemiecku i Francusku. Potem czas będzie na Skandynawię i inne kraje. Sam jestem ciekaw jak to wyjdzie.</p>
<p>Czy z tego będzie biznes? Czy w Europie będą kupować? Trudno powiedzieć. Dalej cisnę sprzedaż w USA i dalej będę tam się rozwijał, ale mogę pozwolić sobie na rozwijanie Nozbe w różnych krajach, poznawaniu nowych ludzi i nawiązywaniu ciekawych kontaktów oraz kontynuowaniu misji produktywności w Europie i innych nie-anglojęzycznych krajach.</p>
<p>Mieszkałem w swoim życiu już na stałe i w Niemczech i w Hiszpanii i w Belgii, więc czuję się Europejczykiem i bardzo lubię poznawać nowe języki i nowe kultury. Dzięki Nozbe będę mógł to robić jeszcze bardziej i przy okazji może nawet zarobię trochę pieniędzy. A nawet jeśli będą to &#8220;grosze&#8221; w stosunku do tego co zarabiam w USA, będzie to na pewno świetne doświadczenie.<br />
<strong><br />
AK74 &#8211; Czy będziesz tworzył jakieś inne narzędzia oparte o zarządzanie czasem albo produktywność bazując na pozyskanych użytkownikach?</strong></p>
<p>MŚ &#8211; Tak, właśnie kończymy aplikację komplementarną do Nozbe, która powinna spodobać się dużo szerszemu gronu użytkowników. Także tych, którzy nie znają GTD. Za kilka tygodni zaczną się zapisy do &#8220;private beta&#8221; i wtedy dam znać co to jest i dlaczego to zrobiliśmy. </p>
<p>Bardzo jestem podekscytowany tą aplikacją i nie mogę się doczekać, kiedy ją pokarzemy światu. W pierwszej wersji będzie także po angielsku, ale planujemy znacznie szybciej zrobić lokalne wersje językowe, niż tak jak to było w Nozbe, dopiero po 3 latach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/07/07/jak-zarabiac-na-gtd/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moda in Poland</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/06/28/moda-in-poland/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/06/28/moda-in-poland/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Jun 2010 15:55:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[Audrey Hepburn]]></category>
		<category><![CDATA[business in style]]></category>
		<category><![CDATA[buty]]></category>
		<category><![CDATA[Cary Grant]]></category>
		<category><![CDATA[Coco Chanel]]></category>
		<category><![CDATA[garnitur]]></category>
		<category><![CDATA[Gianni Agnelli]]></category>
		<category><![CDATA[gucci]]></category>
		<category><![CDATA[Hackett]]></category>
		<category><![CDATA[James Bond]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[prada]]></category>
		<category><![CDATA[Ralph Lauren]]></category>
		<category><![CDATA[skarpetki]]></category>
		<category><![CDATA[ubranie]]></category>
		<category><![CDATA[zara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3677</guid>
		<description><![CDATA[Lato za oknem więc czas na chwilę zmienić temat z zanudzania o social media czy kasie i startupach. Poprosiłem mojego znajomego Michała Leopolt-Kuropatwińskiego (eksperta, doradcę oraz trenera) zajmującego się dbaniem o ubiór biznesmanów i członków rad nadzorczych o podsumowanie jak to jest z naszą polską modą. Wstyd i żenada czy może nie jest tak źle?&#8230; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/moda.png" alt="Michał Leopolt-Kuropatwiński longhill.pl" /><br />
<strong></p>
<p><em>Lato za oknem więc czas na chwilę zmienić temat z zanudzania o social media czy kasie i startupach. Poprosiłem mojego znajomego <a href="http://businessinstyle.pl/omnie/">Michała Leopolt-Kuropatwińskiego</a> (eksperta, doradcę oraz trenera) zajmującego się dbaniem o ubiór  biznesmanów i członków rad nadzorczych o podsumowanie jak to jest z naszą polską modą. Wstyd i żenada czy może nie jest tak źle?&#8230;</em></strong></p>
<p>Michał twierdzi, że z każdego można zrobić dobrze ubraną osobę. &#8220;Dobrze&#8221; nie znaczy ani drogo ani ekstrawagancko. Polacy mają problem z własnym stylem a naśladownictwo wychodzi im tak sobie (skąd my to znamy?). Musimy być luźniejsi w podejściu do trendów i mniej konserwatywni w wyborze ubioru. Patrzmy na włoskich mężczyzn &#8211; tamtejsi faceci ubierają się lepiej niż większość polskich dziewczyn.</p>
<p>Kolejną sprawą jest styl prezentowany w mediach &#8211; jeśli spojrzeć na polityków to oprócz Janusza Palikota nikt nie odważy się świadomie eksperymentować z marynarkami, koszulami czy dodatkami do nich. Widać styl &#8220;super oficjalny&#8221; albo luźny czyli koszulka bez krawata z zawiniętymi rękawami. Polska branża &#8220;mediowa&#8221; reprezentowana przez <a href="http://www.ko2.pl/wp-content/themes/mimbo2.2/images/Tomek_Jacykow_fot_Andrzej_2585932.jpg" rel="lightbox[3677]">Tomasza Jacykowa</a> ukazuje tęsknotę za indywidualizmem ale i dobrym gustem.</p>
<p>Lepiej to wypada u Pań (np. zajmujących się polityką) ale jeśli przyjmiemy dwa ekstrema (np. <a href="http://bi.gazeta.pl/im/4/7735/z7735974X,Anna-Kalata-kiedys-i-teraz.jpg" rel="lightbox[3677]">eks-posłankę Annę Kalatę</a> i komiczne przebrania <a href="http://www.eprzemysl.pl/art_foto/nowe/joanna%20senyszyn.jpg" rel="lightbox[3677]">prof. Joanny Senyszyn</a>) to widać, że polskie &#8220;salony&#8221; czeka rewolucja. Inaczej nie wpuszczą nas na żadne poważne spotkanie biznesowe :)</p>
<p><strong>AK74 &#8211;  Michale &#8211; od czasów kreszowych marynarek i pastelowych garniturów naszych polityków, białych skarpetek noszonych do mokasynów (i klapek) jak wiele zmieniło się w polskiej modzie naszych biznesmanów i polityków?</strong></p>
<p><strong><a href="http://www.businessinstyle.pl">Michał Leopolt-Kuropatwiński</a></strong> &#8211; Zapomniałeś wspomnieć eksponowaniu metek producenta na rękawie marynarki;)</p>
<p>Trochę na pewno się zmieniło – w sklepach oferowane są bardziej cywilizowane kroje garderoby i wyższa jakość tkanin. Tak kardynalne błędy, jak wspomniane przez Ciebie białe, tenisowe skarpetki w zestawie z garniturem są na szczęście sporadycznym wyjątkiem a nie regułą. </p>
<p>Zresztą Twój spis rażących uchybień był charakterystyczny dla Europy Środkowo-wschodniej na początku lat 90-tych zaraz po upadku komunizmu. Trudno było znaleźć te „wpadki” w zachodnioeuropejskich podręcznikach traktujących o męskim wizerunku. Powoli, ale uczymy się.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Co to znaczy ubierać się modnie? Kto jest wyznacznikiem mody &#8211; awandardowy przedstawiciel wolnego zawodu czy tradycjonalista bankowiec? Gdzie szukać inspiracji?</strong></p>
<p>MLK &#8211; Moda? Nie używajmy tego słowa ….to słowo kojarzy mi się z czymś jednosezonowym, jaskrawym i kiczowatym. „Moda przemija, styl pozostaje” – tak Coco Chanel :)</p>
<p>Dobry styl to w pierwszej kolejności sposób myślenia, który przekłada się m.in. na dbałość o wygląd. Jak mawiają Brytyjczycy Elegance is an attitude. Wracając do Twojego pytania: tradycyjny bankier, kreatywny architekt, sprzedawca gazet elegancki mogą być na swój sposób równie eleganccy.</p>
<p>To kwestia dbałości o wiele z pozoru nieważne szczegółów jak: odpowiedni rozmiar i krój garderoby, możliwie wysoka jakość, wyczucie w wyborze odpowiedniego do zawodu, wieku i okazji ubrania.</p>
<p>Gdzie szukać inspiracji? Zwolennikom klasycznej formalnej elegancji polecam inspirować się ikonami stylu, o których pisze na <a href="http://www.BusinessInStyle.pl">BusinessInStyle.pl</a>, takimi jak: Gianni Agnelli, Cary Grant, James Bond, Coco Chanel, Audrey Hepburn. Inspiracje w stylu „casual”? Propozycje w katalogach takich marek jak Ralph Lauren, czy Hackett. Zawsze proste, ciekawe i inspirujące.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Ile trzeba mieć w portfelu żeby można było powiedzieć &#8220;tak, on ma swój styl&#8221;?</strong></p>
<p>MLK &#8211; Elegancja nie jest kwestią pieniędzy. Większość ludzi z zasobnym portfelem nie przekroczyło granic dobrego stylu. Drogie rzeczy z jeszcze większymi logotypami to bilet do świata mody, a nie stylu.<br />
Ktoś mądry powiedział: „Styl można kupić. Trzeba mieć jednak dobry styl, żeby kupić dobry styl.” Znam ludzi, którzy w wybranym salonie „second-hand” za kilkadziesiąt złotych ubierają się o niebo lepiej od tych, którzy wydają tysiące złotych otoczeni wianuszkiem stylistów.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Czy ubranie się od stóp do głów w produkty Bossa, Gabana czy Burberry gwarantuje nam uznanie snobów? I komu wypada być snobem?</strong></p>
<p>MLK &#8211; Prawdziwa elegancja to wyrafinowana prostota i dyskrecja, Kładźmy większy nacisk na dobre proporcje i jakość niż na metki. Obnoszenie się odzieżą markową z dużymi logotypami – to obciach…. Komu wypada być snobem? Osobom z show-biznesu, którzy traktują bycie snobem jako integralną część swojego publicznego wizerunku.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Czy tylko w Polsce panuje kult &#8220;metki&#8221; czyli takiego noszenia odzieży żeby zawsze i wszędzie każdy mógł zobaczyć jaka firma ją wyprodukowała i w jakiej cenie?</strong></p>
<p>MLK &#8211; „Kult” metki panuje niestety na całym świecie. No może trochę bardziej w krajach na tzw. dorobku, jakim jest Polska,  gdzie istnieją duże różnice w zarobkach. Ostentacyjne obnoszenie się metkami i logotypami to sposób na pokazanie wszystkim wokół ile zapłaciliśmy za sweter, czy jeansy i że nas na to stać. </p>
<p>Z drugiej strony niektóre sprawdzone marki – to dla kupującego gwarancja dobrego kroju, jakości i innych cech dobrego stylu. Jeżeli taka jest motywacja właściciela „metki” to warto uprawiać kult niektórych metek.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Ile kosztuje uszycie na miarę koszuli czy garnituru? Czy to się opłaca w czasach kiedy markowa odzież maszynowo produkowana jest w Azji i Chinach?</strong></p>
<p>MLK &#8211; Koszula szyta na miarę to koszt srednio od 400 pln wzwyż. Dobry garnitur uszyty na miarę to koszt bardzo uśredniając ok. 3000 -5000 pln.<br />
Nie starałbym się tutaj szukać jakichś okazji. Szycie na miarę to gwarancja indywidualności i wysokiej jakości. Nie zawsze jednak. </p>
<p>Widziałem ludzi po zabiegach krawieckich, którzy wyrzucili swoje pieniądze w błoto. W niektórych przypadkach i przy niektórych sylwetkach roztropniej jest kupować rzeczy z wieszaka. Jakie marki polecam?  Z wieszaka: Massimo Dutti, Zara, RC Business w Royal Collection. W szyciu na miare najlepsza relację cena/jakość ma nowowchodząca na rynek polski brytyjska marka Hywitt &#038; Lobbe. </p>
<p><strong>AK74 &#8211; Jak wypadamy na tle Francuzów, Anglików czy Włochów? Jakie są podstawowe cechy odróżniające nasze polskie podejście do kwestii mody?</strong></p>
<p>MLK &#8211; Jeszcze niestety źle. Styl francuski w męskiej elegancji jest przereklamowany. Dobre wzorce to styl brytyjski i włoski. W tych krajach zaakceptowano ten sposób myślenia, że nasz wizerunek w pracy przekłada się na postrzeganie nas przez szefa, klientów i kontrahentów. Poza tym wizerunek to pewnego rodzaju life style – dobre samopoczucie, którego nie możemy porównać do najlepszego gadżetu RTV. W Polsce cały czas przeliczamy koszt koszuli, czy garnituru na to, co moglibyśmy kupić w Media Markcie. Błąd – ludzie eleganccy postawili na wizerunek kosztem gorszego telewizora i samochodu.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Jestem biednym polskim biznesmanem &#8211; moge kupic tylko jedna z czesci ubioru. W co zainwestowac? W dobry garnitur, koszule buty czy zegarek?</strong></p>
<p>MLK &#8211; W dobre buty!</p>
<p>Buty to najważniejsza część naszego wizerunku i najczęściej zaniedbywana. Chodzi o krój, kolor, rodzaj skóry. Po butach rozpoznaje się zachodnioeuropejskiego managera od jego kolegi z Europy Środokowo-wschodniej. Nie wiem kto promuje buty z czubkami podwiniętymi do góry, tzw. buty Alladyna:? </p>
<p>Tematowi butów poświęciłem na swoim blogu <a href="http://www.BusinessInStyle.pl">WWW.BusinessInStyle.pl</a> cały wpis. I to nie będzie pierwszy i ostatni wpis o butach.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Jaka jest rola mediów i stylistów w kształtowaniu gustów naszego społeczeństwa?</strong></p>
<p>MLK &#8211; Przeogromna. Brakuje w naszym kraju wzorców elegancji, którymi moglibyśmy się inspirować. Takich zwykłych, schludnych, estetycznych i dyskretnych.</p>
<p>Wzorce promowane przez media i to wzorce nie z tego świata… takie metroseksualne, czyli niejakie.</p>
<p>Za promowanie wzorców w naszym kraju zabrali się samo mianowani styliści, którym się wydaje, że wiedzą co estetyczne, co nie. Spójrzmy na niektórych z nich i zastanówmy się, czy chcielibyśmy, żeby taka osoba kształtowała gust naszego społeczeństwa?</p>
<p>Widziałeś propozycje pani stylistki <a href="http://dziendobrytvn.plejada.pl/28,34604,news,,1,,polacy_ubieraja_sie_gorzej_od_polek,aktualnosci_detal.html#autoplay">w programie Dzień Dobry TVN</a>? Jak nie to proszę bardzo ;-) Bez komentarza.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Mam dla Ciebie zadanie. Możesz opowiedzieć jak byś ubrał: pracownika działu reklamy agencji reklamowej, studenta i pracownika ministerstwa tak aby ubior każdyego z nich byl modny (cokolwiek to znaczy) a jednocześnie nie kontrastowal z jego zawodem / pozycja społeczna?</strong></p>
<p>MLK &#8211; Pracownik agencji reklamowej i student– wg mojej oceny – najlepiej zrobią, jeżeli zainteresują się stylem „smart casual”, czyli nieformalną elegancją.</p>
<p>Góra w gustownym „smart casual” to sweter lub marynarka sportowa, koszula – polo lub zwykła z długim rękawem i kołnierzykiem „button-down” (ten przypięty guziczkami), spodnie chino lub jeansy, ale uwaga nie za długie i zbyt szerokie nogawki. Kolory spodni? Granatowe, beżowe, ciemnozielone i ciemnobrązowe – to te najbezpieczniejsze. Skarpetki lub bez jak noszą się wlosi. Buty najlepiej brązowe, polecam boatshoes. Unikałbym T-shirtow, a na pewno tych z dużymi logotypami.</p>
<p>Styl pracownik ministerstwa to styl formalny. Ciemny garnitur w kolorze granatu lub grafitu ze 100% wełny. Jeżeli mielibyśmy do wyboru odpowiedni krój lub wysokiej klasy tkanina. Niech nasz wybór padnie na dopasowany krój i odpowiedni rozmiar. Wytaliowana, jednorzędowa 2-guzikowa marynarka ze spodniami o nogawkach nie szerszych niż 21-22 cm.</p>
<p>Do tego jasna koszula w kolorze: białym, błękitnym lub blado-różowym. Koszula z krótkim rękawem w połączeniu z krawatem to kompozycja dla koduktora, ale nie pracownika ministerstwa…  Do tego zestawu ciemny krawat, najlepiej w kolorze bordo lub granatowym. Krawaty we wzory? Dyskretne, jak najbardziej. No i do tego eleganckie obuwie. Koloru czarnego (najbezpieczniej) o bezpretensjonalnym, prostym fasownie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/06/28/moda-in-poland/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gramol.pl &#8211; jednak legalny</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/06/02/gramol-pl-jednak-legalny/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/06/02/gramol-pl-jednak-legalny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 08:16:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Gry i Granie]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[gramol]]></category>
		<category><![CDATA[granie na pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[kasa]]></category>
		<category><![CDATA[ministerstwo finansów]]></category>
		<category><![CDATA[rafał agnieszczak]]></category>
		<category><![CDATA[startup school]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3528</guid>
		<description><![CDATA[W Polsce pojawiło się już kilka serwisów oferujących wygrane pieniężne w zamian za uczestnictwo w quizach czy konkursach. Ponieważ jednak w naszym kraju panuje psychoza związana ze słowem &#8220;granie w sieci&#8221; oraz &#8220;hazard&#8221; nie do końca było wiadomo czy taki sposób zarabiania na użytkownikach jest legalny. Gramol jako drugi serwis nad Wisłą (po R1ng.pl) otrzymał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/gramol.png" alt="gramol.pl startupschool" /></p>
<p><strong><em>W Polsce pojawiło się już kilka serwisów oferujących wygrane pieniężne w zamian za uczestnictwo w quizach czy konkursach. Ponieważ jednak w naszym kraju panuje psychoza związana ze słowem &#8220;granie w sieci&#8221; oraz &#8220;hazard&#8221; nie do końca było wiadomo czy taki sposób zarabiania na użytkownikach jest legalny. Gramol jako drugi serwis nad Wisłą (po <a href="http://www.r1ng.pl/index.html">R1ng.pl</a>) otrzymał oficjalną wykładnię z Ministerstwa Finansów pozwalającą mu być w pełni legalnym serwisem&#8230;</em></strong></p>
<p>Dostałem od Rafała Bugajskiego informację prasową związaną z decyzją Ministerstwa Finansów i poprosiłem go o przedstawienie swojego serwisu (jednego z wielu zakwalifikowanych do <a href="http://www.StartupSchool.pl ">StartupSchool </a>w 2009 roku) oraz odpowiedź na parę pytań:</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Rafale czym jest Gramol jak powstał i jak się rozwija?</strong></p>
<p>Rafał Bugajski &#8211; <a href="http://www.gramol.pl">Gramol</a> to serwis rozrywkowy, gdzie użytkownicy rywalizują między sobą na pieniądze w grach opartych o umiejętności lub wiedzy graczy. Ponadto, podobnie jak w teleturniejach można również rywalizować w quizach tematycznych. Pod względem produktowym i bazy użytkowników serwis rozwija się dość stabilnie. Większym wyzwaniem, niż zakładałem okazuje się zdobycie masy krytycznej graczy ale przed nami jeszcze sporo pracy wyzwań.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Od pierwszej edycji <a href="http://www.startupschool.pl">StartupSchool</a> mija już trochę czasu &#8211; jesteś zadowolony, dziś podjąłbyś taką samą decyzję o uczestniczeniu?</strong></p>
<p>RB &#8211; Jestem zadowolony i podjąłbym taką samą decyzję. Rafał Agnieszczak jako organizator Startup School dał mi dużą szansę i jestem zdeterminowany aby jej nie zaprzepaścić. Przez ostatni rok zdobyłem sporo doświadczenia w tej branży i uważam, że branża internetowa stwarza ogromne możliwości szybkiego rozwoju dla młodych i przedsiębiorczych ludzi.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Co ma Gramol czego nie mają gry na portalach i Facebooku?</strong></p>
<p>RB &#8211; Z punktu widzenia gracza to przede wszystkim możliwość legalnego w Polsce wygrywania prawdziwych pieniędzy w grach. To z kolei rodzi większe emocje u większości graczy. Z punktu widzenia wydawcy to inny model biznesowy. Gramol.pl zarabia na prowizji od rozegranych pojedynków a nie jak w przypadku większości portali z grami flaszowymi &#8211; sprzedaży powierzchni reklamowej. Krytycznym czynnikiem sukcesu w przypadku serwisu Gramol.pl jest ilość rozegranych gier i liczba graczy a nie liczba odświeżeń strony.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Ministerstwo Finansów wydało opinię, że model w jakim Gramol funkcjonuje jest zgodny z polskim prawem &#8211; czyli do tej pory serwis działał w tzw &#8220;zawieszeniu&#8221;?<br />
Nie byliście pewni czy będziecie mogli działać w Polsce?</strong></p>
<p>RB &#8211; Funkcjonowanie serwisu od początku było oparte o analizę polskiego prawa, zarówno pod względem legalności jak i przepisów podatkowych. Zaciągnęliśmy dodatkowo opinii u zewnętrznych ekspertów i byliśmy pewni, że działamy zgodnie z polskim prawem. Pozytywna dla nas decyzja Ministerstwa Finansów potwierdziła to i tym samym rozwiała wszelkie wątpliwości, które mogli mieć nasi partnerzy i użytkownicy. </p>
<p><strong>AK74 &#8211; Skoro już największa bariera (czyli przepisy) została pokonana to czas się zabrać do roboty &#8211; jak chcesz rozwijać Gramola?</strong></p>
<p>RB &#8211; Jednym z największych wyzwań jest dla mnie zdobycie masy krytycznej graczy i ich zaangażowania. Ze względu na konkurencję nie chcę zdradzać za dużo szczegółów. Powiem tylko, że będziemy nadal rozwijać produkt i dopasowywać ten produkt do tego, czego oczekują użytkownicy. Ponieważ charakter Gramola ma być dość społeczny zamierzamy mocniej wykorzystywać potencjał obecnych już społeczności internetowych takich jak Facebook. </p>
<p><strong>AK74 &#8211; Widzisz jakąś konkurencję na rynku polskim?</strong></p>
<p>RB &#8211; Tak, są już konkurenci na polskim rynku ale jest ich relatywnie mało. Ostatnio zaczęli wchodzić zagraniczni gracze w tym segmencie rynku i uważam, że miejsca jest dla kilku podmiotów.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Gramol jest już na Facebooku &#8211; co planujecie zrobić odnośnie tej platformy społecznościowej?</strong></p>
<p>RB &#8211; Sporo. Nie uruchomiliśmy jeszcze możliwości grania na pieniądze i grania w systemie multiplayer ale można już zagrać w 2 gry: Gramol Memo i Gramol Sudoku. W ciągu najbliższych dni uruchamiamy kolejną grę: Puzzle, gdzie m. in. będzie można układać zdjęcia ze swojej galerii na Facebooku. Myślę, że w letnie wakacje będzie można już rywalizować z innymi na pieniądze.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Będziesz myślał tylko o rynku polskim czy planujesz wyjście poza nasz kraj?</strong></p>
<p>RB &#8211; Na chwilę obecną tylko Polska, w przyszłości nie wykluczam wyjście poza granice Polski. Trzeba brać również pod uwagę fakt, że np. zachodnie rynki są dużo bardziej konkurencyjne aniżeli rynki wschodnio-europejskie.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Ile osób obecnie tworzy i obsługuje serwis? I czy Gramol jest dochodowy?</strong></p>
<p>RB &#8211; Na fulltime pracują 2 osoby ale posiadamy również częściowe wsparcie ze strony firmy Kreativ sp. z o.o. Serwis generuje przychód od momentu wprowadzenia wirtualnej waluty ale spółka nie generuje jeszcze zysku.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Zdradzisz plany rozwoju do końca 2010 roku?</strong></p>
<p>RB &#8211; Mogę ogólnie powiedzieć, że zamierzmy skupić się na rozwoju produktu i zdobyciu masy krytycznej użytkowników poprzez rozwój organiczny oraz zewnętrznych partnerów.</p>
<p>A tutaj zamieszczam oficjalną informację dotyczącą decyzji Ministerstwa Finansów związaną z graniem w modelu w jakim działa serwis Gramol.pl:</p>
<p>&#8220;Ministerstwo Finansów potwierdziło, że gry i quizy oferowane przez serwis rozrywkowy Gramol.pl są legalne w świetle polskiego prawa. Polscy internauci mogą legalnie grać w gry online na pieniądze, które są oparte na umiejętnościach lub wiedzy graczy.</p>
<p>Opierając się na analizie ustawy hazardowej przeprowadzonej przez zewnętrznych ekspertów twórcy Gramol.pl ponad 2 miesiące temu zaoferowali użytkownikom swojego serwisu możliwość zabawy w gry i quizy z nagrodami pieniężnymi. Legalność takich działań potwierdziło również ostatnio Ministerstwo Finansów, które wydało decyzję rozstrzygającą &#8220;&#8230; że gry urządzane w ramach serwisu internetowego Gramol.pl nie są grami hazardowymi w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 19 listopada 2009r o grach hazardowych (Dz. U. Nr 201, poz. 1540).&#8221;</p>
<p>To dobra wiadomość dla graczy i partnerów serwisu, którzy mogli mieć wątpliwości co do jego legalności w Polsce. Pomysłodawcy serwisu zauważyli, że pojedynki, w których można wygrać pieniądze budzą dużo większe emocje i zainteresowanie wśród zawodników.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/06/02/gramol-pl-jednak-legalny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
