<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2011 &#187; Polityka</title>
	<atom:link href="http://blog.kurasinski.com/category/polityka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kurasinski.com</link>
	<description>blog o mediach elektronicznych, nowych technologiach, biznesie i kulturze masowej. na ostro.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 18:10:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Jaka jest cena nowej demokracji? Goldman Sachs podbija Europę.</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2011/12/12/cena-nowej-demokracji-goldman-sachs-podbija-europe/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2011/12/12/cena-nowej-demokracji-goldman-sachs-podbija-europe/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Dec 2011 21:09:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Kurasiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[eurozone]]></category>
		<category><![CDATA[goldman sachs]]></category>
		<category><![CDATA[Lloyd Blankfein]]></category>
		<category><![CDATA[the independent]]></category>
		<category><![CDATA[What price the new democracy? Goldman Sachs conquers Europe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=6406</guid>
		<description><![CDATA[Dziś mały eksperyment. Prezentuję tłumaczenie tekstu Stephena Foleya z &#8222;The Independent&#8221;. To kolejny po (wpisie dotyczącym spekulacji wokół wyceny Facebooka) którego bohaterem jest bank / organizacja / korporacja Goldman Sachs. Mam wrażenie, że podobnych publikacji braku w polskojęzycznym internecie&#8230; &#8222;W &#8230; <a href="http://blog.kurasinski.com/2011/12/12/cena-nowej-demokracji-goldman-sachs-podbija-europe/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2011/12/Goldman_Sachs_Lloyd-Blankfein_bank.png"><img src="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2011/12/Goldman_Sachs_Lloyd-Blankfein_bank.png" alt="" title="Goldman_Sachs_Lloyd Blankfein_bank" width="642" height="289" class="aligncenter size-full wp-image-6409" /></a></p>
<p><strong><em>Dziś mały eksperyment. Prezentuję tłumaczenie <a href="http://www.independent.co.uk/news/business/analysis-and-features/what-price-the-new-democracy-goldman-sachs-conquers-europe-6264091.html">tekstu Stephena Foleya z &#8222;The Independent&#8221;</a>. To kolejny po (<a href="http://blog.kurasinski.com/2011/01/17/jak-goldman-sachs-zarobi-kolejna-banke-na-facebooku/">wpisie dotyczącym spekulacji wokół wyceny Facebooka</a>) którego bohaterem jest bank / organizacja / korporacja Goldman Sachs. Mam wrażenie, że podobnych publikacji braku w polskojęzycznym internecie&#8230;</em></strong></p>
<p>&#8222;W czasie, gdy zwyczajni ludzie martwią się niedostatkiem i dostępnością pracy, salony władzy przechodzą niezwykłą transformację&#8230;.</p>
<p>Wyniesienie Mario Montiego na stanowisko włoskiego premiera, jest godne uwagi z licznych powodów. Zastępując skandalizującego Silvio Berlusconiego, Włochy usunęły nieusuwalnego. Narzucając władzę przez niewybranych demokratycznie technokratów, kraj ten zawiesił zasady demokracji, a być może demokrację samą w sobie. Umieszczając czołowego doradcę z Goldam Sachs na czele Zachodu, wyniesiono bank inwestycyjny na nowe wyżyny władzy, o czym można by pomyśleć, że jest pod względem politycznym odstręczające i toksyczne.</p>
<p>To jest najbardziej niezwykła rzecz ze wszystkich: ogromny skok naprzód, a być może nawet skuteczne zwieńczenie projektu Goldman Sachs.</p>
<p>Dotyczy to nie tylko Mario Montiego. Europejski Bank Centralny, kolejny kluczowy aktor w przedstawieniu jakim jest dług publiczny, jest pod zarządem byłych pracowników Goldman Sachs. Wychowankowie banku inwestycyjnego mają kontrolę nad salonami władzy w niemal każdym europejskim państwie, podobnie jak w USA podczas kryzysu finansowego. Do środy europejski oddział Międzynarodowego Funduszu Walutowego, także był kierowany przez człowieka z Goldman Sachs, Antonio Borgesa, który ustąpił ze stanowiska z przyczyn osobistych.</p>
<p>Nawet przed przewrotem we Włoszech nie było żadnego sygnału wskazującego na to, że Goldman Sachs zrehabilituje się i przestanie być nazywane „wampirzą ośmiornicą”. Teraz gdy macki firmy sięgają najwyższych szczytów strefy euro, pojawia się coraz więcej sceptycznych głosów w sprawie wpływów korporacji. Decyzje polityczne podjęte w nadchodzących tygodniach określą czy Euroland spłaci swoje długi – interesy Goldman Sachs są w złożony sposób powiązane z odpowiedzią na to pytanie. </p>
<p>Simon Johnson, były ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego w swojej książce „13 Bankers” utrzymuje, że Goldman Sachs i inne duże banki zbliżyły się tak bardzo rządu w okresie poprzedzającym kryzys finansowy w USA, że Ameryka praktyczne stała się oligarchią. Mówi, że przynajmniej europejscy politycy nie są wykupieni przez korporacje, jak w USA. „Zamiast tego, mamy w Europie światopogląd dzielony przez elity polityczne i banki, wspólny zbiór dążeń i obopólne podtrzymywanie złudzeń.”</p>
<p>To jest Projekt Goldam Sachs. Ujmując sprawę prosto, polega on na bardzo silnym zbliżeniu się do rządów. Wszystkie firmy chcą podnieść swoje zyski, mając do czynienia z regulatorami, którzy mogą pokrzyżować im szyki i politykami, którzy chcą ich zwolnić z podatku, ale nie jest to prosty lobbystyczny wyczyn. Goldman Sachs zapewnia rządom poradę i pieniądze. Posyła swoich ludzi do służby publicznej i kusi byłych polityków intratnymi posadami. Ich Projekt polega na stworzeniu tak silnej wymiany ludzi, pomysłów i pieniędzy, że niemożliwe jest odróżnienie interesu publicznego od tego co przynosi korzyści Goldman Sachs. </p>
<p>Mario Monti, jest jednym z najwybitniejszych włoskich ekonomistów. Spędził większość swej kariery zawodowej na uczelni i w Think Tanku., ale gdy Berlusconi powołał go do pracy w Komisji Europejskiej w 1995 roku, Goldman Sachs zaczęło się nim interesować. Najpierw jako komisarz ds. rynku wewnętrznego, a potem, zwłaszcza jako komisarz ds. konkurencji, podejmował decyzje, które mogły wesprzeć lub zniweczyć przejęcia i fuzje nad którymi pracowali lub które finansowali bankierzy Goldman Sachs. Pan Monti zajmował także później stanowisko we Włoskiej Komisji Skarbu, pracując nad systemem bankowym i finansowym, który ustanowił kształt polityki gospodarczej kraju. </p>
<p>Biorąc pod uwagę te powiązania, było naturalne, że Goldman Sachs zaprosiło go do grona swoich międzynarodowych doradców. Dwa ich tuziny służyły jako nieoficjalna grupa wywierania nacisku na polityków, którzy mogą regulować działanie banku, tak by służyć jego interesom. Innym członkiem tej grupy, jest Otmar Issing, który jako członek Deutsche Bundesbank, a później Europejskiego Banku Centralnego, był jednym z twórców euro.</p>
<p>Być może najbardziej znaczącym byłym politykiem w Goldman Sachs, jest Peter Sutherland &#8211; prokurator generalny Irlandii w latach osiemdziesiątych i kolejny były komisarz ds. konkurencji w UE. Obecnie jest prezesem nie pełniącym obowiązków wykonawczych w broker-dealerze korporacji, Goldman Sachs International, z siedzibą w Wielkiej Brytanii. Był też dyrektorem nie pełniącym obowiązków wykonawczych Royal Bank of Scotland, aż do jego załamania się i upaństwowienia. Był istotnym głosem w Irlandii w sprawie jej dofinansowania przez Unię, mówiąc, że warunki pomocy finansowej powinny być lżejsze, tak by nie pogarszać sytuacji w kraju. Tego lata Unia zgodziła się obniżyć stopy procentowe w tej sprawie.</p>
<p>Zatrudnianie polityków z koneksjami w momencie opuszczania przez nich rządu, to tylko pierwsza część Projektu. Druga, to wysyłanie byłych pracowników do rządu. Podobnie jak Monti, Mario Graghi, który objął stanowisko prezesa Europejskiego Banku Centralnego pierwszego listopada, pracował na zmianę w rządzie i w Goldman Sachs. Był członkiem Banku Światowego i dyrektorem generalnym Włoskiego Skarbu zanim został dyrektorem generalnym Goldman Sachs International między 2002 a 2005 rokiem, by następnie powrócić do rządu jako prezes Włoskiego Banku Centralnego.</p>
<p>Draghi został naznaczony przez kontrowersje jakie towarzyszyły rachunkowym sztuczkom przeprowadzanym przez Włochy i inne kraje na skraju strefy euro, które dekadę temu chciały się do niej wcisnąć, używając skomplikowanych instrumentów pochodnych. Włochy i Grecja były w stanie pozornie obniżyć wysokość swego długu publicznego, który zgodnie z regułami wprowadzania euro, nie powinien być wyższy niż 60 procent PKB. Umysłami, które stały za częścią tych instrumentów pochodnych, byli mężczyźni i kobiety z Goldman Sachs.</p>
<p>Bankowi handlowcy stworzyli wiele umów finansowych, które pozwoliły Grecji zgromadzić dość pieniędzy, by natychmiast obniżyć swój deficyt budżetowy w zamian za późniejszą spłatę. Za pomocą jednej umowy korporacja w 2002 roku przelała miliard dolarów greckiemu rządowi, w ramach transakcji zwanej swapem międzywalutowym. Drugą stroną umowy był pracownik Narodowego Banku Grecji, Petros Christodoulou, który rozpoczynał swoją karierę zawodową w Goldman Sachs i który został mianowany na przewodniczącego biura zajmującego się greckim długiem publicznym. Lucas Papademos, mianowany teraz na premiera greckiego rządu jedności narodowej, był wtedy technokratą kierującym Centralnym Bankiem Grecji. </p>
<p>Goldman Sachs mówi, że redukcja długu osiągnięta przez swapy była mało istotna w kontekście reguł euro, ale wyraziła ubolewanie w związku z umowami. Gerald Corrigan, partner korporacji, który nim do niej przeszedł prowadził nowojorski oddział Rezerwy Federalnej USA, powiedział na zeszłorocznym brytyjskim przesłuchaniu parlamentarnym: „Patrząc z perspektywy czasu, jest jasne, że standardy przejrzystości mogły być i prawdopodobnie powinny być wyższe.” </p>
<p>Gdy na przesłuchaniu w europejskim parlamencie poruszono kwestię jego pracy w Europejskim Banku Centralnym, pan Draghi powiedział, że nie brał udziału w swapach w Ministerstwie Skarbu Państwa czy też w Goldman Sachs. </p>
<p>Udowodniono, że niemożliwe jest, by utrzymać obecne stanowisko wobec Grecji, która zgodnie z ostatnimi wnioskami UE praktyczne nie spłaci swego długu i poprosi swych kredytodawców, by „dobrowolnie” zmniejszyli jej zobowiązania o 50 procent, ale obecny konsensus w strefie euro nakazuje, by wierzyciele z większych krajów jak Włochy czy Hiszpania zostali w pełni spłaceni. </p>
<p>Ci kredytodawcy to oczywiście duże europejskie banki i to ich dobro, jest przedmiotem największej troski polityków. Kombinacja środków naprawczych kryzysu narzuconych przez nowe technokratyczne rządy Aten i Rzymu oraz przywódców Eurolandu np. Irlandię, funduszy ratunkowych z MFW i wspieranego głównie przez Niemcy Europejskiego Instrumentu Stabilności Finansowej. Wszystko to naprowadza na wspomniany konsensus. </p>
<p>„Moi byli koledzy z Międzynarodowego Funduszu Walutowego ganiają wkoło starając się usprawiedliwić wsparcie od 1,5 biliona euro do 4 bilonów euro, ale co to oznacza?” Mówi Simon Johnson. „Oznacza to stuprocentowe spłacenie wierzycieli. To kolejna bankowa akcja ratunkowa, jak w 2008. Mechanizm różni się tym, że dzieje się to na innym poziomie, ale zasada jest ta sama.”<br />
Elity finansowe są tak pewne, że banki zostaną spłacone, że niektórzy stawiają się w sytuacji „być albo nie być” zakładając taki scenariusz. </p>
<p>Jon Corzine, były prezes Goldman Sachs, powrócił na Wall Street w zeszłym roku po prawie dziesięcioletnim okresie uprawiania polityki i przejął kontrolę nad historyczną firmą MF Global. Założył się używając pieniędzy przedsiębiorstwa, że włoski rząd spłaci należności.</p>
<p>Gdy w zeszłym miesiącu zakład został ujawniony, klienci i partnerzy handlowi zdecydowali, że robienie interesów z MF Global, jest zbyt ryzykowne i firma upadła w przeciągu kilku dni. Było to jedno z<br />
największych bankructw w historii USA.</p>
<p>Poważne niebezpieczeństwo polega na tym, że gdyby Włochy przestały spłacać swe długi, banki, które udzieliły im kredytu, mogłyby stać się niewypłacalne. Goldman Sachs, mające dwa bilony dolarów w ubezpieczeniach, łącznie z nieujawnioną kwotą na długi krajów strefy euro, nie wyszłoby z tego bez szwanku. Zwłaszcza, jeśli część tego dwubilionowego ubezpieczenia okazałaby się być powiązane z bankiem, który zbankrutował. </p>
<p>Żaden bank – a zwłaszcza wampirza ośmiornica – nie może łatwo oderwać swych macek od macek równych sobie. To jest uzasadnienie wsparcia finansowego i trudności ekonomicznych, powód dla, którego widzimy coraz więcej Goldman Sachs, a nie mniej. Alternatywą jest drugi kryzys finansowy, drugie załamanie gospodarcze. </p>
<p>Wspólne złudzenia? Któż ośmieliłby się to sprawdzić?</p>
<p>Osoby od decyzji których zależą losy Europy a którzy swoje losy spletli z GS:</p>
<p><strong>Karel van Miert</strong> (Belgia). Były komisarz UE ds. konkurencji oraz były międzynarodowy doradca Goldman Sachs.<br />
Otmar Issing (Niemcy) były członek zarządu Deutsche Bundesbank i Europejskiego Banku Centralnego. Pomógł stworzyć euro. Doradca Goldman Sachs.</p>
<p><strong>Mario Draghi</strong><br />
Nowy przewodniczący Europejskiego Banku Centralnego, były dyrektor generalny Goldman Sachs International</p>
<p><strong>Lucas Papademos</strong> (Grecja)<br />
Nowy premier Grecji. Kierował Centralnym Bankiem Grecji w czasie, gdy kontrowersyjne instrumenty pochodne umożliwiły Grecji ukryć wysokość jej długu publicznego</p>
<p><strong>Petros Christodoulou</strong><br />
Przewodniczący biura zajmującego się greckim długiem publicznym. Swoją karierę zawodową rozpoczynał w Goldman Sachs</p>
<p><strong>Mario Monti </strong>(Włochy)<br />
Nowy premier Włoch. Międzynarodowy doradca Goldman Sachs</p>
<p><strong>Antonio Borges </strong>(Francja)<br />
Do tego tygodnia, przewodniczący europejskiego oddziału MFW. Były prezes Goldman Sachs International</p>
<p><strong>Peter Sutherland </strong>(Irlandia)<br />
Były prokurator generalny Irlandii. Ważny głos w sprawie pomocy finansowej dla Irlandii. Dyrektor nie pełniący obowiązków wykonawczych Goldman Sachs International&#8221;</p>
<p><a href="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2011/12/Pg-12-eurozone-graphic.jpg"><img src="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2011/12/Pg-12-eurozone-graphic.jpg" alt="" title="eurozone_władcy_goldman_sachs" width="620" height="630" class="aligncenter size-full wp-image-6407" /></a></p>
<p>Grafika <a href="http://www.independent.co.uk/incoming/article6264098.ece/ALTERNATES/w620/Pg-12-eurozone-graphic.jpg">The Independent</a> <em>Tłumaczenie Krzysztof Kozłowski</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2011/12/12/cena-nowej-demokracji-goldman-sachs-podbija-europe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowe stare medium</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2011/02/07/nowe-stare-medium/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2011/02/07/nowe-stare-medium/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Feb 2011 19:54:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Kurasiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Google]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Raporty i Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[berlusconi]]></category>
		<category><![CDATA[chiny]]></category>
		<category><![CDATA[egipt]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[władza]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<category><![CDATA[zielona tama]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=4962</guid>
		<description><![CDATA[Widząc na którymś z kanałów &#8222;dla dzieci&#8221; kreskówkę z Bolkiem i Lolkiem zacząłem się zastanawiać czy moje dziecko będzie potrafiło za parę lat wskazać swoją ulubioną bajkę? Ogląda ich tyle, że ciężko mu będzie wybrać (chyba) tę najfajniejszą. A potem &#8230; <a href="http://blog.kurasinski.com/2011/02/07/nowe-stare-medium/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2011/02/breaking_news.png"><img src="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2011/02/breaking_news.png" alt="" title="breaking_news" width="457" height="231" class="aligncenter size-full wp-image-4968" /></a></p>
<p><strong><em>Widząc na którymś z kanałów &#8222;dla dzieci&#8221; kreskówkę z Bolkiem i Lolkiem zacząłem się zastanawiać czy moje dziecko będzie potrafiło za parę lat wskazać swoją ulubioną bajkę? Ogląda ich tyle, że ciężko mu będzie wybrać (chyba) tę najfajniejszą. A potem zacząłem się zastanawiać dlaczego ja pamiętam tak dobrze bajki z mojego dzieciństwa, seriale, wydarzenia, które dziś byłby newsem na &#8222;jedynce&#8221; portalu przez kilka godzin&#8230;</em></strong></p>
<p>Tak sobie dumałem i dumałem i w okolicach obiadu miałem parę teorii. Zacząłem układać je w logiczną (tak mi się wydaję) całość. Po kolacji miałem już całość. Wszystkich czytających proszę o cierpliwość &#8211; chaos w tekście jest zamierzony, wnioski może nie oczywiste ale są. Przebicie się przez ten wpis może nie uczyni Cię lepszym ale na pewno (ręczę) nie zgłupiejesz. Będzie o tym czemu demokracja jest taka słaba, dlaczego serwisy społecznościowe to wysypiska śmieci i dlaczego chińskie dzieci będą nami rządzić za kilka lat. Zacznijmy zatem.</p>
<p>Zacznijmy od czegoś wydaje się nudnego, przyziemnego, mało istotnego i obrzydliwego czyli od…<br />
<strong><br />
POLITYKI</strong></p>
<p>W demokracji &#8222;bierze&#8221; udział co raz mniej osób – brak pozytywnych wzorców i edukacji z jednej strony a z drugiej nachalny patriotyzm. Wiele osób uważa, że demokracja to jest coś co danego jest na zawsze (nie trzeba walczyć, podejmować wyborów, uczestniczyć). Polityka to nudna cześć ich życia nie mająca nic wspólnego z ich życiem ”w Realu”. Frekwencja wyborcza na poziomie 50% (i mniej) pokazuje, że co drugi obywatel nawet nie tyle co nie ma zdania &#8211; on nawet nie pójdzie do urny.</p>
<p>…A partie polityczne poprzez brak zmian w prawie stają się samowystarczalne – największe ugrupowania wybierana są to czy inaczej. Mniejsze partie mają opcję – albo iść samodzielnie do wyborów a potem się przyłączyć do zwycięzcy albo… przegrać. </p>
<p>…Bo demokratyczny model ma nowego przeciwnika. Chińska hybryda, która łączy konfucjański spokój, cierpliwość a z drugiej strony olbrzymią ambicję zasilana wizją szybkiego bogactwa zaczyna skutecznie podgryzać amerykańskie ideały o przekonanie, że tylko prawdziwie wolny kraj można być konkurencyjny. </p>
<p>Zatem czy rozpasana, roszczeniowa, samolubna amerykańska młodzież bez pracy i możliwości (za to startująca z długami na swoich kartach) przegra z wychowanymi w reżimie i spartańskich (delikatnie mówiąc) warunkach chińskimi dziećmi? <a href="http://www.npr.org/2011/01/13/132908322/Battle-Hymn-Of-The-Tiger-Mother">W USA toczy się na ten temat gorąca dyskusja</a>.</p>
<p>Kto wygra? Jaki model? Czyje PKB będzie rosło szybciej i czyje produkty będą kupowane częściej? Wygra Dolina Krzemowa czy masowa produkcja prostych przedmiotów i kopiowanie IP?</p>
<p>…Ale jeśli mówimy o dojrzałych demokracjach to zerknijmy Włochy gdzie jedna partia (ba, człowiek!) ma w swoim ręku 90% mediów. Ludzie oglądają głupawe szoł i są szczęśliwi. <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Silvio_Berlusconi"> Berlusconi</a> 3 razy był u władzy (za każdym razem odchodził po coraz większych skandalach). Wyborcy to wiedzą i nadal na niego głosują. Dlaczego? Bo to jest właśnie demokracja.</p>
<p>Skoro mówimy o Berlusconim to warto wspomnieć o tym, że nie mógłby zdobyć władzy (i jej utrzymać) gdyby nie…<br />
<strong><br />
…MEDIA TRADYCYJNE</strong></p>
<p>Media, które cierpią na brak wyrazistości notują spadek oglądalności / czytelnictwa / słuchalności. W dzisiejszych czasach widz musi dostać odpowiedz bo gubi się w natłoku informacji. FOX News vs CNN. Demokraci vs Republikanie. Ja kontra Ty. Kto chce być obiektywny jest nijaki. </p>
<p>Brak opowiedzenia się po którejś ze stron odczytywany jest jako słabość. Warto mieć wybrać własną opinię na jakiś temat. Szczególnie jeśli jest gładka, ładna i podana w atrakcyjny sposób przez telewizyjnego specjalistę od wszystkiego.</p>
<p>…Przykład z Polski z ostatnich dni – walka o OFE. Ile % widzów TVN24 wie o co chodzi w sporze Balcerowicz – Rostowski &#8211; Bielecki? Ile rozumie, potrafi jasno opowiedzieć własnymi słowami co to dla niego znaczy? Ci ludzie czekają na generalizację w stylu &#8222;OFE jest zle, ZUS  jest dobry&#8221;. Czekają na 15’’ newsa tłumaczącego rzeczywistość.</p>
<p>…W tym całym zawirowaniu i chaosie również partie polityczne borykają się z problemem utraty wyrazistości. Co dziś znaczy liberalny czy lewicowy? Platforma Obywatelska jest liberalna, socjalna czy chadecka? Czym się różni (w sferze deklaracji i programów) PO i PiS? A PJN i PiS? A RPP od SLD?</p>
<p>…Tak więc media stają się partyjne. Czy tego chcą czy nie (co wynika z potrzeby bycia wyrazistymi). Nawet jeśli jasno nie wyrażają tego to opowiadają się za któraś ze stron. W Polsce linia podziału kształtuje się dość jasno: koncern Agory, ITI vs. Gazeta Polska,  Presspublika, koncern Rydzyka. TVP to branka wykorzystywana przez kolejne nadania partyjnych programatorów. Misja? Jaka miska?!</p>
<p>Wiemy już co piszczy w „starych mediach”, sprawdźmy zatem czy może zbawi nas coś lepszego, nowoczesnego czyli…</p>
<p><strong>…INTERNET</strong></p>
<p>„Dziennikarstwo obywatelskie&#8221; nas nie zbawi. Stworzył za to armie przeciętnych „wytwórców” takich newsów jakie sami chcą konsumować. Do tego dołożyć należy fragmentaryzację mediów, formatowanie przekazu i maksymalizację zysków w oparciu o wybrany „target”. </p>
<p>Jaką informacje (o jakiej wartości?) &#8222;tworzy&#8221; człowiek robiący zdjęcia wypadku Kubicy telefonem komórkowym? Co on wie o samym zdarzeniu, warunkach, konsekwencjach?  Nacisk spust migawki i śle dalej, w sieć. Kolejni internauci komentując (czyli ludzie mający prawie zerowa wiedze na temat samego zdarzenia) tworzą kontekst. Taki komunikat stworzony z szumu informacyjnego staje się pełnoprawną informacją na „jedynkach” portali i stacji newsowych TV.</p>
<p>Masowość wyklucza elitarność (ale odkrywcze, nie?). Tak – można stworzyć serwis sprzedający ekskluzywne dobra (wiele osób będzie chciało kupić unikalne i drogie buty). Nie, nie można stworzyć masowej usługi dla wielu milionów użytkowników jednocześnie licząc na to, że merytoryczność wypowiedzi, poziom dyskusji, poszanowanie poglądów innych dyskutujących będą zachowane. Innymi słowy – pamiętaj o entropii.</p>
<p>W Internecie ciężko jest zarabiać na niszach, jeszcze ciężej na odpłatnym dostępie do treści. Wygrywa ten serwis, który osiąga masę krytyczną i może zacząć zarabiać na reklamach (display). Czy są inne sposoby zarabiania? Oczywiście. Lepsze? Nie, bo przynoszące mniejszy dochód.</p>
<p>Z tej całej masy Internautów jedynie ~10 % to osoby kreatywne (twórcy). Reszt biernie czyta i konsumuje treści. Czyli wcale nie lepiej jak przypadku „mediów tradycyjnych”. Dziwne? Skąd. Bo skąd nagle miałby się wziąć ten „nowy, lepszy” odbiorca? Kto miałby go wychować i ukształtować jego sposób odbioru mediów?</p>
<p>Dominować będzie przejmowanie tych podmiotów, które dojdą do pewnej fazy rozwoju (vide TechCrunch, Engadet czy Huffington Post kupione przez AOL). Postępować będzie wchłanianie mniejszych, dynamicznych serwisów przez portale i koncerny (łatwiej jest kupić niż ponieść ryzyko i stworzyć samemu). Więksi będą powiększać swoje dominia. Mniejsi tworzyć szybko serwisy w kolejnych niszach licząc na wykupienie.</p>
<p>Media społecznościowe traktowane są jako bardzo tanie bazy użytkowników, które sam mogą (czyli bez dodatkowych kosztów) promować treści. Następować będzie coraz większa integracja i presja aby przeczytaną treść „przekazać” swojej grupie przyjaciół / fanów / followersów. Gdyby jeszcze Facebook dał się indeksować przez Google mielibyśmy idealny układ – treści powielane przez miliony użytkowników będące jednocześnie same w sobie wsparcie dla SEO portalu.</p>
<p>Zawód dziennikarza w dotychczasowym rozumieniu będzie się zmieniał w stronę definicji „twórca treści”. Rolą dziennikarza oprócz stworzenia samego tekstu będzie zadbanie o jego SEO, wyszukanie i zlinkowanie z innymi tekstami z bazy, okraszenie odpowiednimi grafikami. Jeśli dziennikarz rozliczany był z wierszówki za chwilę rozliczany będzie za PV, RU i czas spędzony na stronie z jego tekstem.</p>
<p>Profesja blogera stanie się częścią portalowego menu. Oprócz „dziennikarzy” będą też publikowane treści „niezależnych” osób, które „obiektywnie” będą starały się pisać na zadane problemy. Bloger stanie się synonimem „pożytecznego idioty” niezbędnego w media planach portali do tego aby móc sprzedać powierzchnię reklamową również takim klientom, którzy potrzebować będą „subiektywnych opinii”.</p>
<p>„Farmy treści” staną się mniej lub bardziej punktem odniesienia – można będzie łudzić się, że „dobre treści i dziennikarstwo obronią się same” ale pod naporem wskaźników okaże się, że jedno wideo z imprezy w akademiku może zarobić dla serwisu więcej niż tekst noblisty. Pod koniec dnia redaktorzy odpowiedzialni za swoje działy będą zbierali dane nie dotyczące zaspokojenia głodu wiedzy czytelników tylko ilości ekspozycji reklamy.</p>
<p>Jak będą wyglądały portle koncernów medialnych w bliskiej przyszłości? <a href="http://www.businessinsider.com/the-aol-way#-10">Nowa koncepcja rozwoju AOL</a> nie tyle co ma szansę ale już jest (na różnych poziomach) wdrażana w większości portali. Trochę większy opór będzie występował w tych podmiotach, które (jako TVN24.pl czy Gazeta.pl) otrzymują informacje od redakcji „tradycyjnych” i nie muszą tak bardzo martwić się (jeszcze) o zdobywanie treści.</p>
<p>Nie ma miejsca na przypadek – jeśli rozgłośnia radiowa gra tylko „golden oldies” to nie puszczamy Stone Temple Pilots bo tak mówi komputer (a dokładniej specjalistyczny program dbający o playlistę).</p>
<p>Rosnąca fragmentaryzacja (kto policzy ile jest kanałów kulinarnych?), utrwalanie poglądów i podziałów (czytelnik „Naszego Dziennika” nie sięgnie po „Gazetę Wyborczą” żeby spróbować zrozumieć argumenty &#8222;drugiej strony&#8221;). </p>
<p>To wymaga tłumaczenia złożonych procesów w bardzo krótkim czasie. Wygrywa to medium, które przebije się z jak najprostszym przekazem do swojego widza / użytkownika. Wygra Internet (bo będzie dostępny wszędzie, zawsze i na każdym urządzeniu).</p>
<p>&#8230;Internet rozpoczął rewolucję na Bliskim Wschodzie? Protestujący używają serwisów społecznościowych aby się skrzykiwać? <a href="http://di.com.pl/news/35579,0,Egipt_blokuje_internet_SMS-y.html">Zobaczcie jak prosto można ten cały Internet wyłączyć</a>. Tak można zrobić wszędzie. Chiny budują własny Internet (<a href="http://www.polskieradio.pl/5/4/Artykul/183801,Cybersitter-Pekin-ukradl-kody-do-cenzury-Internetu">na razie skutecznie go cenzurują</a>), podobno niektóre kraje arabskie również. W którym Internecie będziemy protestować za kilka lat w związku z kolejnymi zamieszkami w Tybecie?</p>
<p>WikiLeaks? Naprawdę wierzycie, że Asange uda się uciec spod topora kiedy naraził się tylu osobom? Że możliwe są &#8222;przecieki&#8221; na taką skalę w z tak ważnych miejsc jak Biały Dom, placówki dyplomatyczne i tym podobne miejsca?</p>
<p>…Tak więc w ostatecznym rozliczeniu byćmoże wygra Internet. Medium, które będzie najlepiej umiało przystosować się do naszych potrzeb. Medium posiadające wszystkie wady „starych mediów” tylko większe, silniejsze i prawdziwie globalne. Medium sterowalne, podlegające rynkowym uwarunkowaniom i kontroli rządów.</p>
<p>Fajnie, nie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2011/02/07/nowe-stare-medium/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>2upblog &#8211; w niszy raźniej</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/2upblog-w-niszy-razniej/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/2upblog-w-niszy-razniej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 12:10:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Kurasiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Gry i Granie]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Webdesing]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[2upagames]]></category>
		<category><![CDATA[2upblog]]></category>
		<category><![CDATA[alan pineiro]]></category>
		<category><![CDATA[tonk]]></category>
		<category><![CDATA[zapinka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3875</guid>
		<description><![CDATA[Po raz kolejny sprzedaję i namawiam do odwiedzenia 2upblog.pl miejsca, które zmienia świadomość, powoduje drgawki rzeczywistości oraz piętnuje i wyszydza to co zdrowe i dobre. Wywiad z Alanem (choć długi ale sam się prosiłem) uważam za fajny przykład tego jak &#8230; <a href="http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/2upblog-w-niszy-razniej/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/2up.png"><img src="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/2up.png" alt="" title="2up" width="457" height="231" class="alignnone size-full wp-image-3892" /></a><br />
<strong><em><br />
Po raz kolejny sprzedaję i namawiam do odwiedzenia <a href="http://www.2upblog.pl">2upblog.pl</a> miejsca, które zmienia świadomość, powoduje drgawki rzeczywistości oraz piętnuje i wyszydza to co zdrowe i dobre. </em></strong></p>
<p>Wywiad z Alanem (choć długi ale sam się prosiłem) uważam za fajny przykład tego jak można rozwijać i cieszyć się z bycia  niszowym (w pozytywnym kontekście) serwisem. Enjoy!</p>
<p><strong>AK74 – Alan wiem, że każdy Polak powinien znać ten adres ale na potrzeby moich czytelników (szczególnie młodszych) opowiedz o początkach 2upblog.pl – kto to wymyślił, po co i dlaczego?</strong></p>
<p><strong>Alan Iwanowski-Pineiro</strong> – Każdy powinien znać? Nie przesadzajmy :) Wtedy to dopiero społeczeństwo byłoby skrzywione japońskimi teleturniejami i chorymi wizjami reżyserów krótkich metraży. Mała społeczność, to dobra społeczność. Głównie dlatego, że rzadziej dochodzi w niej do niekontrolowanych zachowań. A w internecie &#8216;spokój&#8217; to towar deficytowy. Ale pytałeś o genezę&#8230; </p>
<p>2up powstał zupełnie spontanicznie. Głównie dlatego, żeby rwać laski – choć po 5 latach żadna się jeszcze na to nie nabrała, to żyję nadzieją. Bloga stworzyliśmy na spółkę z Pawłem „Paulem” Tomasem. Wówczas pisanie bredni wydawało nam się zadziwiająco dobrym pomysłem na zmarnowanie sporej części naszego wolnego czasu. </p>
<p>Stąd zresztą dzisiaj dla wielu niezrozumiała nazwa „2UP” &#8211; co jest odniesieniem do gier komputerowych i rozgrywki „na dwóch graczy”. Choć zaczynaliśmy pisać w duecie, skończyliśmy w dużo większym zespole. Redakcja się powiększyła, a nazwa została.</p>
<p>Po co to robiliśmy? Z tego samego powodu, co setki czy tysiące innych blogów w tamtym okresie. Bo dzisiaj tworzy się je dla zarabiania kasy z odsłonówek. Kiedyś zakładało się je z chęci dotarcia do ludzi. Rozkwit blogosfery na całym świecie to sam koniec lat &#8217;90-tych XX wieku i pierwszych parę lat XXI. Jak zwykle, Polska w tym wypadku zareagowała ze sporym opóźnieniem, w związku z czym popularność tego medium dotarła do nas w 2005. </p>
<p>Wcześniej blogi kojarzyły się głównie z nastolatkami piszącymi o dramacie klasówki z biologii czy nieudolnymi foto blogami. W tym roku wystartowaliśmy my, z tego co mi się wydaje również i Kominek czy chociażby np. Pudelek. To były ciekawe czasy nowych rozwiązań i pomysłów, ale każdy chciał pisać przede wszystkim do ludzi. Pudelek oczywiście nie jest tego przykładem – chciałem zaznaczyć jedynie pewien punkt zwrotny – ale popatrz chociażby na Kominka. </p>
<p>Kiedyś anonimowy i obrazoburczy szowinista, legenda którą pokochały tysiące, dzisiaj jakiś facet w czapce z trzema różnymi blogami – gdzie absolutnie nie wiem czym jeden różni się od drugiego – do tego z planem biznesowym w postaci tłumaczenia swoich starych tekstów na angielski i chiński. Śmiech przez łzy. Tak się dziwnie dzisiaj porobiło&#8230; </p>
<p>Przydługa dygresja, ale meritum proste – chcieliśmy mieć możliwość mówić do ludzi. Nie mogliśmy pisać w gazetach, występować w telewizji, to założyliśmy bloga. W zasadzie tak też pozostało do dziś.  </p>
<p><strong>AK74 – Jeśli bym Cię zapytał czym obecnie jest 2up &#8211; to blog czy raczej czy mini serwis społecznościowy? Skąd pojawili się tam użytkownicy (akurat dość specyficzne osoby przyznam) i czemu zostają? Jak sobie radzisz ze budowanie społeczności wokół tego serwisu?</strong></p>
<p>AI-P – O rany Artur, a myślałem, że poprzednie pytanie było złożone ;) Ciężko będzie to ująć w niewielkiej ilości tekstu, ale spróbujmy&#8230;</p>
<p>2UP z pewnością nie jest mini serwisem społecznościowym. Twoje pytanie zahacza o odwieczny dylemat typologii blogów. Jeśli już, powinno ono brzmieć czy 2up jest tematycznym blogiem kolektywnym czy rozrywkowym serwisem wertykalnym. </p>
<p>Oczywiście ta granica dzisiaj jest zatarta i ciężko dokonać jasnego podziału – ale 2up jest z całą pewnością blogiem. Kolektywnym, ale blogiem. Przede wszystkim dlatego, iż jakiś procent naszych treści stanowią nasze własne opinie czy przemyślenia. </p>
<p>Nikt z nas nie ukrywa swojego subiektywizmu w wielu kwestiach – a wyrażanie siebie jest jedną z podstawowych idei tego medium.</p>
<p>Skąd pojawili się nasi użytkownicy? Sam chciałbym to wiedzieć. Część z nich przyszła z forum serwisu dla grafików – <a href="http://www.Webesteem.pl">Webesteem.pl</a>, gdzie w tamtych latach funkcjonowała większość moich „internetowych znajomych”. A wszyscy pozostali to zasługa marketingu wirusowego. </p>
<p>Takiego, w którym my nie maczaliśmy palców. Znajomi znajomych, przekazujący sobie linki&#8230; Efekt kuli śnieżnej. Która oczywiście zatrzymała się na pewnym progu, ale i tak przejechała spory kawał drogi. Czemu zostają? Pytanie czy faktycznie zostają. </p>
<p>Niewielki procent pewnie tak – Ci którym odpowiada nasze mało wysublimowane poczucie humoru i są fanami wizualnego masochizmu pewnie męczą się dalej. Cała reszta przelatuje jak przez sito, nie zapamiętując nawet adresu. Dobrym przykładem są Wykopowicze. </p>
<p>Oni kompletnie nie ogarniają naszych klimatów. Mieliśmy paręset tysięcy wejść z Wykopu, jakby pewnie podliczyć wszystkie te lata, a w efekcie po takich skokach odwiedzin, przyrost stałej bazy userów był niezauważalny.</p>
<p>A budowanie społeczności wokół 2up&#8217;a? Będąc dogłębnie szczerym, obecnie poświęcam temu zagadnieniu niewiele czasu. Blog leci siłą rozpędu. Jak każda siła, pozostawiona sama, w końcu się wytraci. Mam na to pewien pomysł, ale nie czas jeszcze głośno o tym mówić.</p>
<p><strong>AK74 – Flirtowałeś też z grami (<a href="http://www.2upgames.pl">2upgames.pl</a>) a ostatnio z hhm..serwisem orbitującym wokół tematyki lasek, ciź, panienek i to w dodatku prawie zawsze roznegliżowanych (<a href="http://www.Zapinka.pl">Zapinka.pl</a>). Po co to robisz – nie widzę reklam, nie sprzedajesz dostępu płatnego do tych serwisów – hobby? Masz za dużo wolnego czasu?</strong></p>
<p>AI-P &#8211; „Lasek, ciź, panienek”, bardzo podobają mi się te epitety, którymi określasz Zapinkę ;) Myślę, że jak popatrzysz właśnie na nią, gdzie ostatni update był parę miesięcy temu albo wklepiesz domenę 2upgames.pl i zauważysz, że nie należy już do nas, będziesz miał odpowiedź na to pytanie. </p>
<p>Zamysł był dosyć prosty – stworzyć rodzinę blogów tematycznych. Przed nami zrobił to Gawker i Weblogs Inc. Rozbudowując sieć założenie było jasne, iż nie ja przejmuję ich stery. Oba miały swoich „redaktorów naczelnych”, szumnie nazywając tą funkcję, którzy byli odpowiedzialni za prowadzenie tych stron. </p>
<p>Wiesz, nie zawsze masz szansę przejąć kontrolę nad czymś zupełnie nowym, gdzie z miejsca dysponujesz jakąś bazą czytelników. Więc dla wielu mogło to być coś atrakcyjnego.</p>
<p>Niestety w obu przypadkach, wyniki eksperymentu okazały się dla nas niezwykle bolesne. Odwiedzalność była daleko poniżej poziomu jaki sobie założyliśmy. Motywacja spadała z każdym dniem, a jak wiemy brak contentu nie wpływa dobrze na zwiększanie się liczby czytelników&#8230; Więc siłą rzeczy oba produkty umarły. </p>
<p>Głównie z tego względu, iż żaden nie miał mieć na początku charakteru komercyjnego – choć były takie plany. Dalekie, ale były. Niestety, nie udało się zrealizować założeń i skończyło się fiaskiem.</p>
<p>Ciężko jest prowadzić niekomercyjne strony, które wymagają czasu i poświęcenia, gdy człowiek na co dzień pracuje te 8h za pieniądze, a potem ma jeszcze siłować się z internetem dla własnej satysfakcji. Czasem obejrzenie filmu jest lepszym rozwiązaniem&#8230; Osoby które do tego zaangażowałem, to świetni i inteligentni ludzie, jednakże nie mieli na tyle dużo silnej woli, aby poradzić sobie z okresem rozkręcania produktu. </p>
<p>Na przykład przy Zapince pracował doskonały dwu osobowy zespół – to goście, którzy mają pomysł na swoje sieciowe alter ego, wiedzą jak pisać, jak budować posty, jak być oryginalnymi i jak zgarnąć sporą rzeszę odbiorców. Ale nie mają tyle czasu i motywacji, żeby ciągnąć to przez kilka miesięcy – szczególnie, że jak łatwo sobie wyobrazić, postowanie na Zapince wymaga kilkukrotnie więcej czasu i zaangażowania, niż pisanie na 2upie. </p>
<p>A niestety, jeśli nie robisz serwisu dla korporacji, gdzie płacą Ci za robotę pomimo tego, że nie masz wyników przez pierwsze pół roku – to kończy się to tak jak na wyżej załączonym obrazku. Potrzebowałem dwóch prób, aby wreszcie to zrozumieć. Trzeci raz tego błędu raczej nie popełnię.</p>
<p><strong>AK74 – Ile osób wspomaga 2upblog? Ilu jest stałych komentatorów a ile materiałów podsyłają czytelnicy? To już jest serwis typowo „User Generated Content” czy Ty nadal musisz mu poświęcać dużo czasu na moderację, sugerowanie tematów, konkursy?</strong></p>
<p>AI-P – 2UP w niewielkiej mierze jest „user generated”. To nadal blog treściowy, gdzie core stanowi jego redakcja, która publikuje własne znaleziska. Maili przychodzi sporo – przyznam szczerze, że ostatnimi czasy, mam coraz mniej czasu dla 2UP&#8217;a. Stąd też nie zawsze udaje mi się wszystkie linki przeglądać.</p>
<p>Biorąc pod uwagę, że pracuje również w branży internetowej i robię praktycznie to samo co robiłem przy 2upie, tylko dla większej firmy – to ten zapał i energia idzie w zupełnie inne miejsce. Oczywiście ten blog zawsze będzie moim pierworodnym, tylko ostatnio mam wrażenie, że stał się już pełnoletni, wyprowadził się z domu i widujemy się tylko w weekendy.</p>
<p>2up nie dożyłby tych 5 lat (w połowie października urodziny zresztą), gdyby nie ludzie, którzy oprócz mnie go tworzą. Sylwia Besz, autorka między innymi niezwykle popularnego In Web We Trust (<a href="http://www.sawb.soup.io/">http://www.sawb.soup.io/</a>), Marcin „Bayer” Cajzer, Grzegorz „Loser” Wojtysiak, Maciek „Macias” Winnicki, Michał „Tonk” Gajdowski, Kuba „Flanker” Szumowski, Sławek „Wallie” Wala czy ojcowie założyciele – Paweł „Paul” Tomas, który nie pisze od lat, ale jest z nami duszą, a czasem nawet i ciałem ;) czy Marcin „Warpech” Warpechowski, bez którego umiejętności koderskich, ten blog by nie przeżył nawet roku&#8230; I parę innych osób, które się przez ten czas przewinęły. </p>
<p>To wspaniali ludzie, których nigdy do niczego nie musiałem namawiać. Są dla mnie taką małą, internetową rodziną, ze wszystkimi jestem na swój sposób zżyty – część z nam z reala, część nie – ale lepszej ekipy do prowadzenia bloga wymarzyć sobie nie można i to przede wszystkim im możemy zawdzięczać dzisiejszy kształt 2up&#8217;a.<br />
<strong><br />
AK74 – Co Cię wkurza w polskim Internecie? Czasami śledzę burzliwe dyskusje, które wybuchają przy okazji opublikowania jakiegoś teledysku czy wypowiedzi celebryty. Ty jak i osoby z którymi się spierasz często wyglądacie jak z innych planet – wyzwiska, epitety, przypinanie łatek poglądów danych partii politycznych…</strong></p>
<p>AI-P – Wiesz co&#8230; kiedyś pod tym pytaniem wylałbym z siebie pewnie z 10 grubych akapitów. Ale z biegiem lat wkurza mnie coraz mniej rzeczy. Częściej się za to dziwię. Internet nauczył mnie przez ten czas, iż potrafi być nieprzewidywalny, gdy się tego najmniej spodziewasz i bez względu na wiedzę jaką dysponujesz o sieci, zawsze ktoś otworzy przed Tobą nowe drzwi, za którymi będzie murowana ściana z napisem „WTF?”. </p>
<p>Nie będę przecież opowiadał o tak oczywistych zjawiskach jak syndrom anonimowości internetowej i konsekwencje jakie za sobą ciągnie, bo i Ty i Twoi czytelnicy z pewnością znacie to zjawisko aż za dobrze.</p>
<p>Ostatnio siedząc późną nocą przy drinku z Tonkiem i rozmawiając o 2upie, powiedział mi coś z czego zdawałem sobie sprawę, ale najwyraźniej z biegiem lat o tym zapomniałem. </p>
<p>Że prawdziwą popularność bloga mierzysz ilością osób, którym chce się napisać, że się z Tobą nie zgadzają. Samo w sobie niesie to ogromną wartość – bo przecież kieruje nimi jakaś motywacja – ja nigdy nie miałem potrzeby kląć pod czyimś wpisem, gdy kompletnie mi na miejscu czy partnerze w dyskusji nie zależało.</p>
<p>Internet trzeba brać takim jaki jest. Zmienić możemy nie wiele, lepiej pogodzić się z faktycznym stanem rzeczy, niż ciągle stawiać opór. Byłem młodszy, miałem na to dużo energii. Dzisiaj to już nie złość, a często rozczarowanie, że gubię z czytelnikami nić porozumienia. </p>
<p>Czasami się śmieję, że sam sobie wykształciłem widownię z dużo bardziej wysublimowanym gustem, aniżeli bym sobie tego pierwotnie życzył :) Ale to kwestia adaptacji i dostosowania się do pewnych wymagań. Kiedyś umyślnie pisałem kontrowersyjne rzeczy, aby zgarniać pod wpisem dziesiątki czy setki komentarzy – dzisiaj robię to zupełnie nie umyślnie ;) </p>
<p>Ale to dobrze, sensowna polemika i umiejętność rozmawiania w sieci kształtuje charakter. Wbrew temu co napisałeś, wcale nie pojawia się wiele wyzwisk i epitetów. Użytkownicy 2up&#8217;a to w większości inteligentni ludzie, wbrew temu czego po zawartości bloga można by się spodziewać. </p>
<p>I często dyskusja z nimi stanowi intelektualne wyzwanie – ale od dawna traktuje to w formie zabawy. Czymże byłby 2up bez odrobiny emocji?</p>
<p><strong>AK74 – Zrobiłeś już swój serwis marzeń czy nadal będziesz eksperymentował? Czy chodzi Ci coś po głowie i zamierzasz coś przygotować nowego? Gry i seks już były więc co – polityka?</strong></p>
<p>AI-P – Przypuszczam, że ludzi, którzy zrobili swój serwis marzeń, można policzyć na palcach jednej ręki. Tak się szczęśliwie złożyło, że mam okazję pracować w branży internetowej – a moją pracą jest właśnie tworzenie serwisów. Nie, ten moment jeszcze nie nastąpił i myślę, że prędko nie nadejdzie. </p>
<p>Każdy z nas (mam na myśli branżę, której Ty również jesteś częścią) poszukuje swojego Świętego Graala. I większość nigdy go nie odnajdzie. Ci którym się to uda, będą mieli swój własny akapit w Wielkiej Historii Internetu. Będzie to wąskie grono, ale nie ukrywam, że chciałbym się kiedyś w tym zaszczytnym towarzystwie znaleźć. </p>
<p>Mogę Ci jednak zdradzić, iż z dużym prawdopodobieństwem nie będzie to serwis treściowy. A już na pewno nie o polityce, która jest tematem tak kontrowersyjnym, że dzisiaj strach nawet go poruszać. Zobacz zresztą jak skończyła Kataryna. Kto by chciał się w tym bagnie topić?</p>
<p>Piękna idea „Content is King” to definicja bzdury, archaizm ukuty parę lat temu &#8211; pętla, którą na szyję założyło sobie już wiele osób. Dzisiaj „treść” jest wtórna, rzadko kiedy ma źródło, rzadko kiedy jest wartościowa. Chcesz być zauważonym, chcesz wygrać grę w internet – musisz grać na innych zasadach niż wszyscy. </p>
<p>Musisz myśleć na wspak. Popatrz na <a href="http://www.chatroullete.com">chatroullete.com</a>. Idea prosta jak budowa cepa, nic czego nikt do tej pory nie wynalazł. A jednak 17 letni Andriej Ternowski odkrył, że wystarczyło dodać przypadkowe łączenie tych wszystkich czatowiczów za pomocą jednego guzika i eureka. Jeździ po Stanach i szuka inwestorów. </p>
<p>Wszystko jest mieszanką pomysłu, szczęścia, świeżego podejścia i wyczucia następnego kroku, jaki Internet ma właśnie wykonać. Na świecie pracują dziesiątki albo i setki tysięcy specjalistów od sieci – i o ile potrafią przewidzieć gdzie internet zmierza, to nikt Ci nie powie, jak będzie wyglądał za choćby 2-3 lata. </p>
<p>Czy ktoś na pół roku przed wybuchem ich popularności, potrafił stanowczo stwierdzić, że Twitter czy Facebook zdominują ogólnoświatowy internet, a social networking stanie się web 3.0? Wątpię. Sieć pod względów trendów i mody jest bardziej nieobliczalna niż nowe kreacje Lady Gagi. </p>
<p>Pochłania najlepsze z pomysłów i w przeciągu miesiąca kształtuje się wg ich koncepcji. Nigdy nie wiesz jaki internet zastaniesz z rana przy kawie. Większość ludzi, którzy zdobyli popularność dzięki sieci, po prostu dobrze naśladuje i adaptuje wdrożone już rozwiązania. </p>
<p>Cała zabawa polega na tym, żeby być tym kogo inni będą później kopiowali. To jest właśnie dla nas ten poziom wirtuozerii, który każdy chciałby osiągnąć, a który wymaga – niestety – szóstego zmysłu i niezwykłej intuicji. Myślę, że o tym marzy właśnie większość z nas.</p>
<p><strong>AK74 – Jak chcesz rozwijać swoje serwisy? Na czym zarabiać? Masz jakiś biznes plan w głowie czy raczej interesuje Cię rola wydawcy bez konieczności zarabiania na tym?</strong></p>
<p>AI-P – „Serwisy” w liczbie mnogiej dla mnie już nie istnieją, jeśli mamy na myśli te zbudowane na treści. Jak wcześniej wspomniałem – trochę mi to zajęło, ale wreszcie zrozumiałem, że nie tędy droga. Ta jest już dla mnie zamknięta, ale życzę powodzenia każdemu, kto się w nią samotnie wyprawia. </p>
<p>Pomysłów mam masę, pytanie tylko czy kiedykolwiek starczy mi życia na zrealizowanie chociażby kilku z nich. Mieliśmy jeden projekt, który był na całkiem zaawansowanym etapie, ale ugrzązł w trakcie prac i dzisiaj nie ma kto go oprogramować. </p>
<p>Bo komu by to się chciało robić to dla czystej zabawy – jesteśmy już trochę za starzy, żeby marnować nasz cenny wolny czas na zabawę w internet.</p>
<p>Biznes planu nie mam i w zasadzie nigdy nie miałem. Było parę pomysłów, ale raczej w postaci luźnej dyskusji. Na 2upie reklamy się pojawiły, ale tylko po to, abym nie musiał z własnych pieniędzy opłacać wszystkich domen, czy abyśmy mogli przeprowadzić się na inne servery. </p>
<p>Jednak pieniądze jakie z tego płyną to i tak grosze. Do tej pory zwróciło mi się za dwa lata opłacania domeny – z pięciu :) Więc sam rozumiesz jak jest. 2UP nie znajduje się w przedziale odwiedzalności, który w jakikolwiek sposób interesowałby indywidualnych reklamodawców. </p>
<p>A blog ma przecież całą redakcję, więc nawet gdybym chciał na nim kiedyś zarabiać, musiałbym się z nimi dochodami podzielić – więc łatwo sobie wyobrazić, jakiego rzędu musiałyby być to kwoty, aby miało to jakikolwiek sens. </p>
<p>Na dzień dzisiejszy jest to nierealne, a ja też nie mam aż takiej potrzeby robić z 2up&#8217;a strony komercyjnej. Jak to ładnie ująłeś „rola wydawcy bez konieczności zarabiania”, choć brzmi paradoksalnie, w zupełności odpowiada mi od 5 lat. Czy tak zostanie, tego nie wiem, czas pewnie pokaże. Ale raczej nie będę tłumaczył 2up&#8217;a na chiński ;)</p>
<p><strong>AK74 – Co dalej z 2upblog? Przewidujesz  jakieś znaczące zmiany w najbliższej przyszłości?</strong></p>
<p>AI-P – Tak się śmiesznie składa, że zbliża się 5 rocznica urodzin 2up&#8217;a w październiku tego roku. Jak to zwykle bywa, okrągłe jubileusze skłaniają Cię do pewnych przemyśleń i refleksji. </p>
<p>2UP jest w takim nieszczęśliwym momencie, gdy właśnie wyszliśmy z ery blogów i serwisów treściowych, a weszliśmy w erę mikroblogingu, Facebooka i Twittera. </p>
<p>Dzisiaj nie ważne jest, że masz coś ciekawego czy istotnego do napisania, dzisiaj najważniejszy jest ekshibicjonizm życia codziennego, którym masturbuje się spora większość internautów. Nie muszę rozmawiać z moimi znajomymi przez telefon, czy spotykać się przy piwie, bo przecież o wszystkim i tak dowiem się z &#8216;fejsa&#8217;. </p>
<p>Ja również bez winy nie jestem, bo świat social networking wessał mnie jak odkurzacz, ale z pewnością lepiej niż większość z tych wszystkich osób, zdaje sobie sprawę co właśnie przeminęło i co straciliśmy. Jaki etap historii internetu został właśnie zamknięty. </p>
<p>Etap, którego my byliśmy częścią. I trochę mnie to boli, że jesteśmy niczym ta guma pozbawiona smaku, którą żujesz i żujesz na długo po tym jak nic nie czujesz i czekasz tylko, aż nikt nie będzie patrzył, żebyś mógł ją wypluć na chodnik.</p>
<p>W takiej chwili stajesz na rozstaju dróg przed drogowskazem. Jedna droga kończy się szybko skarpą, z której skaczesz i jedyne co po Tobie pozostaje to ślady na piachu. A druga to droga przemiany, na końcu której czekają Cię tłumy czytelników. </p>
<p>Zastanawiałem się całkiem niedawno nad tym, czy aby nie zamknąć 2up&#8217;a, zanim będzie go już odwiedzało jedynie 10 osób. Zawsze lepiej odejść, gdy jeszcze ktoś patrzy. Ale uznałem, że nie potrafię się z tym głupim blogiem rozstać. </p>
<p>Więc postanowiłem gruntownie przemyśleć całą koncepcję i wymyślić coś, dzięki czemu ta strona odnalazła by się w nowej rzeczywistości i przeżyła następnych parę lat, do czasu, gdy ktoś obali Facebooka.</p>
<p>Za wcześnie jest na to abym mówił co chcę zrobić i kiedy to będzie zrobione. Mam pewien pomysł na 2up 3.0 i jestem pewien, że wiele osób byłoby nim zachwycone. </p>
<p>Być może coś pokażemy na 5 urodziny. Ale czy uda się zrealizować nową koncepcję, czas pokaże, ale z pewnością nie pogrzebię 2upa żywcem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/2upblog-w-niszy-razniej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kampania prezydencka &#8211; finisz!</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/07/02/kampania-prezydencka-finisz/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/07/02/kampania-prezydencka-finisz/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 14:28:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Kurasiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[2010]]></category>
		<category><![CDATA[bronisław komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[donald tusk]]></category>
		<category><![CDATA[jarosław kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[lech kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[premier]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3694</guid>
		<description><![CDATA[Parę filmików pokazujących obu kandydatów ich programy wyborcze, reakcje na działania sztabów &#8211; jednym słowem wszystko to co towarzyszyło kampanii prezydenckiej. Miejmy nadzieję, że po 4-tym lipca wszystko będzie już jasne, wyborcy zadecydują komu powierzą prawo do zasiadania w Belwederze &#8230; <a href="http://blog.kurasinski.com/2010/07/02/kampania-prezydencka-finisz/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Parę filmików pokazujących obu kandydatów ich programy wyborcze, reakcje na działania sztabów &#8211; jednym słowem wszystko to co towarzyszyło kampanii prezydenckiej. Miejmy nadzieję, że po 4-tym lipca wszystko będzie już jasne, wyborcy zadecydują komu powierzą  prawo do zasiadania w Belwederze a my spokojnie będziemy się ekscytowali finałem MŚ w RPA&#8230;</em></strong></p>
<p><strong>Zacznijmy od Bronisława Komorowskiego i kompilacji jego wpadek:</strong></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fTbVj9B6O1w&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/fTbVj9B6O1w&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><strong>O zapłodnieniem in vitro z perspektywy Jarosława Kaczyńskiego:</strong></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/p4a4zEvRY0E&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/p4a4zEvRY0E&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><strong>Harcownik Palikot na wiecu w Lublinie:</strong></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wKopdsSDAD8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/wKopdsSDAD8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><strong>Dis Kaczyńskiego na wiecu:</strong></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OatQWYpmZx8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/OatQWYpmZx8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><strong>Co Jarosław Kaczyński wie o narkotykach?:</strong></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oSq1rOMBiZc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/oSq1rOMBiZc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><strong>Londyński penis dla Marszałka Komorowskiego:</strong></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8yYOZ96EJM8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/8yYOZ96EJM8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><strong>Freudowska pomyłka Prezesa PiS:</strong></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qrmrLCX_zJ0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/qrmrLCX_zJ0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><strong>Dzielny reporter z programu Tomasza Lisa wśród zwolenników PiS:</strong></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Lt2FyKWLjB0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Lt2FyKWLjB0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p>Jeśli macie swoje ulubione inne kawałki &#8211; podawajcie linki w komentarzach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/07/02/kampania-prezydencka-finisz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Grzegorz Napieralski vs blogerzy</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/06/17/grzegorz-napieralski-vs-blogerzy/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/06/17/grzegorz-napieralski-vs-blogerzy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Jun 2010 15:05:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Kurasiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[grzegorz napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[pis]]></category>
		<category><![CDATA[platforma]]></category>
		<category><![CDATA[powódź]]></category>
		<category><![CDATA[sld]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3616</guid>
		<description><![CDATA[Nie udało nam się wyprosić spotkania z Premierem Pawlakiem i Jarosławem Kaczyńskim. Ich sztab nie wykazały żadnego zainteresowania. No może poza sztabem JK, który na początku nie mógł uwierzyć, że ktoś &#8222;z ulicy&#8221; próbuje się umówić na spotkanie z &#8222;Panem &#8230; <a href="http://blog.kurasinski.com/2010/06/17/grzegorz-napieralski-vs-blogerzy/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Nie udało nam się wyprosić spotkania z Premierem Pawlakiem i Jarosławem Kaczyńskim. Ich sztab nie wykazały żadnego zainteresowania. No może poza sztabem JK, który na początku nie mógł uwierzyć, że ktoś &#8222;z ulicy&#8221; próbuje się umówić na spotkanie z &#8222;Panem Prezesem&#8221; a miłością zapałał do mnie wtedy kiedy podkreśliłem, że jestem prawdziwym Polakiem (cokolwiek to znaczy). </strong></em></p>
<p>Spotkaliśmy się zatem z bardzo miłym przyjęciem ze stron sztabu SLD (specjalne podziękowania dla Łukasza Naczasa!) i wraz z nowym kolegą na pokładzie (<a href="http://www.goldenline.pl/piotr-baranowski">Piotrkiem Baranowski</a>) udało nam się przepytać (w moim odczuciu lepiej, szybciej i bardziej &#8222;po ludzku&#8221;) kandydata SLD Grzegorza Napieralskiego w temacie bezpieczeństwa w sieci, wydatków na oświatę i uczenie, drenaż polskich mózgów i prywatność online&#8230;</p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vsANmwB4osE&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/vsANmwB4osE&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PjAjx_zuLBk&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/PjAjx_zuLBk&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hOd461DT9uw&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/hOd461DT9uw&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GBZorzd_u_Q&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/GBZorzd_u_Q&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/01MpStCsTvM&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/01MpStCsTvM&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p><object width="440" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/iCCp08oCgq8&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/iCCp08oCgq8&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="385"></embed></object></p>
<p>Recenzje tego spotkania możecie przeczytać też na innych blogach:</p>
<p><a href="http://poradnikwebmastera.blox.pl/2010/06/Spotkanie-z-Grzegorzem-Napieralskim.html">Pawła Wimmera</a><br />
<a href="http://www.gadzinowski.pl/debata-blogerzy-grzegorz-napieralski/">Jacka Gadzinowskiego</a><br />
<a href="http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2010/06/16/grzegorz-napieralski-kontra-blogerzy/">Maćka Budzicha</a><br />
<a href="http://news.pasjagsm.pl/rozmowa-blogerow-z-grzegorzem-napieralskim-bylismy-tam-7568.html">Piotrka Baranowskiego</a><br />
<a href="http://antyweb.pl/napieralski-lubi-blipa-czyli-kolejna-rozmowa-blogerow-z-kandydatami-na-prezydenta/">Grześka Marczaka</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/06/17/grzegorz-napieralski-vs-blogerzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

