<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010 &#187; Polityka</title>
	<atom:link href="http://blog.kurasinski.com/category/polityka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kurasinski.com</link>
	<description>blog o mediach elektronicznych, nowych technologiach, biznesie i kulturze masowej. na ostro.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 15 Mar 2010 10:21:49 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>POIG 8.1 jak Igrzyska?</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/03/04/poig-8-1-jak-igrzyska/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/03/04/poig-8-1-jak-igrzyska/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 12:13:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[POIG 8.1]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[8.1]]></category>
		<category><![CDATA[dotacje]]></category>
		<category><![CDATA[parp]]></category>
		<category><![CDATA[POIG]]></category>
		<category><![CDATA[unia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3173</guid>
		<description><![CDATA[
PKOL zapowiadał walkę o medale i zwycięstwa naszych olimpijczyków. PARP dotuje spółki w imię krzewienia przedsiębiorczości. Oba podmioty chcą dobrze &#8211; wychodzi jak zwykle. Tłumaczyć można to na wiele sposobów. Najprościej &#8211; na przykład brakiem utalentowanych sportowców tudzież przedsiębiorców. Bo żadnej z tych dwóch organizacji nie przychodzi do głowy, że problem leży po ich stronie&#8230;
Na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/wojciech_fortuna.png" alt="igrzyska vanouver kanada 2010 małysz kowalczyk" /></p>
<p><em><strong><a href="http://www.olimpijski.pl/pl/">PKOL</a> zapowiadał walkę o medale i zwycięstwa naszych olimpijczyków. <a href="http://www.parp.gov.pl/index/main/">PARP</a> dotuje spółki w imię krzewienia przedsiębiorczości. Oba podmioty chcą dobrze &#8211; wychodzi jak zwykle. Tłumaczyć można to na wiele sposobów. Najprościej &#8211; na przykład brakiem utalentowanych sportowców tudzież przedsiębiorców. Bo żadnej z tych dwóch organizacji nie przychodzi do głowy, że problem leży po ich stronie&#8230;</strong></em></p>
<p>Na Igrzyska do kanadyjskiego Vancouver pojechała ekipa złożona z 47-miu (<a href="http://www.ultrasport.pl/polska_kadra_olimpijska,kategoria,818.html">jeśli dobrze policzyłem</a>) reprezentantów Polski. Mówimy tylko o zawodnikach bo do tego trzeba dodać trenerów, serwismanów, smarowaczy oraz ludzi od zaplecza technicznego (ktoś musiał pilnować tych 70 sztuk nart &#8220;Zimowej Królowej Polski&#8221;). </p>
<p>Jeśli się dobrze zastanowić to zapewne co najmniej tyle samo pojechało oficjeli z PKOL z żonami, kochankami i dalszymi znajomymi. Poszło kupę kasy (dokładnie 31 milionów złotych o 10 milionów więcej niż na igrzyska w Salt Lake City i więcek niż UK na swoich 52 reprezentantów przez cztery lata między Turynem a Vancouver ) na przygotowania, organizację i start na Igrzyskach.</p>
<p>Efekt? 6 (słownie:sześć) medali. W tym 5 (słownie: pięć) medali zdobytych przez dwoje zawodników (dwa Małysz i trzy Kowalczyk) oraz grupowo przez nasze panczenistki. W przeliczeniu wyjdzie zatem, że koszt przygotowań i wyprawy do Kanady na jednego zawodnika będzie ogromny. Czy zatem nie prościej, taniej i bezpieczniej jest sypać kasą, fundować treningi i stypendia ogólnie przychylać nieba tym, którzy mają szansę na osiągnięcie znaczących wyników? </p>
<p>Czy nadal mamy marzyć, że np. nasi snowboardziści (w postaci &#8220;klanu Ligockich&#8221;) pokonają takiego np. Shauna White&#8217;a, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=UYxY1LL3AUk">który jak miał 11 lat</a> wyczyniał na desce takie rzeczy, których nasi dorośli zawodnicy nadal nie potrafią?</p>
<p>Widzę podobną analogię między PKOL a PARP. PARP też chce abyśmy wszyscy doznali jakościowej zmiany kiedy to projekty i biznesy pompowane kasą z 8.1 i 8.2 końcu ujrzą światło dzienne. Pytanie tylko czy nie skończy się podobnie jak w przypadku olimpijczyków &#8211; z całej grupy &#8220;obiecujących&#8221; sportowców medale zdobędzie bardzo wąska grupa. Oczywiście jeśli przyjmiemy perspektywę, że nie chodzi o żadną innowację tylko wpuszczanie kasy do obiegu i przeciwdziałania skutkom kryzysu (słyszałem i takie teorie) to nawet brak jakiegokolwiek pozytywnego efektu można uznać za zwycięstwo. </p>
<p>Mnie się jednak widzi, że decydentom z PARPu naprawdę śnią się drugie i trzecie Skype&#8217;y i Facebooki wyrosłe z dofinansowania 85% z kasy publicznej. Być może nawet ktoś już roztacza wizję stworzenia &#8220;drugiej polskiej doliny krzemowej&#8221; i przygotowuje plan pod kolejne inwestycje dla działających i odnoszących sukcesy podmiotów. Być może tak się dzieje.</p>
<p>Pomysł, że każdy kto wypełni prostą tabelkę i wyciągnie rękę po kasę jest odpowiednią osobą do tego by prowadzić biznes jest lekko naiwne. Tak samo naiwne jest sądzić, że każdy z polskich olimpijczyków jest kolejnym Małyszem, Kowalczyk czy w najgorszym razie Sikorą. Ja raczej w tym tłumie projektów z 8.1 widzę raczej naszych snowboardzistów, którzy nie do końca rozumieli po co i gdzie się znaleźli (<em>&#8220;eee to tu chodzi o jakieś ziom?&#8221;</em>).</p>
<p><a href="http://poig.parp.gov.pl/index/more/14657">Zostały upubliczniona Lista wniosków zatwierdzonych do dofinansowania z III naboru POIG 8.1</a>. Nie wiem czy wszyscy, którzy tam się znaleźli mogą już zacierać ręce (być może ktoś jednak stwierdzi, że nie ma swojej części wkładu i musi się wycofać). Lektura zakwalifikowanych projektów jest bardzo ciekawa. Po pierwsze 90% firm to spółki w organizacji czyli inaczej mówiąc firmy &#8220;na papierze&#8221; stworzone pod wzięcie kasy z 8.1. Fajnie &#8211; zarobią notariusze i sądy na opłatach. W kolejnej rundzie w 2010 roku każdy składający musi mieć już założoną firmę (co pewnie wytnie 50% osób).</p>
<p>Przypomnijmy sobie definicję działania POIG:</p>
<p><em>&#8220;Kluczową rolą Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka jest wsparcie rozwoju innowacyjnych przedsiębiorstw oraz konkurencyjności polskiej gospodarki. W ramach PO IG dotowane będą projekty innowacyjne w skali kraju lub na poziomie międzynarodowym. Mają być one związane głównie z zastosowaniem nowych rozwiązań technologicznych, produktów, usług czy organizacji.</p>
<p>Zadaniem programu jest ułatwienie dostępu do finansowania innowacyjnych przedsięwzięć podejmowanych przez małe i średnie przedsiębiorstwa (MSP). W ramach PO IG planowane są działania promocyjne na rzecz gospodarki, eksportu, jak i wzmocnienia wizerunku Polski, jako kraju atrakcyjnego dla inwestorów.</p>
<p>Program ma zachęcić firmy do prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej, transferu rozwiązań z sektora nauki do biznesu, a także pomiędzy przedsiębiorstwami, zakupów i wdrożenia wyników prac badawczo-rozwojowych, a następnie ich realizacji.&#8221;</em></p>
<p>Tak więc moi mili założenia są cholernie ambitne. Czy któryś z projektów 8.1 ma szansę przyczynić się do &#8220;<em>wzmocnienia wizerunku Polski, jako kraju atrakcyjnego dla inwestorów&#8221;</em>? Zachodzę w głowę który projekt realizowany ze wszystkich trzech naborów będzie miał szansę na zdobycie takiego miana. Mam nadzieję, że jeśli już się pokaże na rynku (polskim bądź międzynarodowym) to PARP nie omieszka go ozłocić, oszklić i wozić po Polsce jako przykład &#8220;dobrego wykorzystania pieniędzy z dotacji&#8221;.</p>
<p>Kolejna obserwacja to taka, że urzędnicy w RIFach w ogóle nie mają żadnego kontaktu między sobą. A nawet nie rozmawiają ze sobą siedząc w pokoju &#8211; bo jak inaczej (nie wymyślając teorii spiskowych) wytłumaczyć fakt, że te same osoby dostały dofinansowanie na (prawdopodobnie) ten sam projekt tylko nazywający się inaczej? (mówię o: e-Buduje, e-WiemCoRobi, e-Zamawiam.). Chciałbym żeby to był przypadek ale wróbelki ćwierkają, że w zarządzie tych spółek figurują te same osoby. Ciekaw jestem jak PARP się z tego wytłumaczy.</p>
<p>Lista nazw wniosków jak zwykle mówi mało. Szkoda, że nadal nie można przeczytać czym dokładnie ma się zająć spółka, jaki jest biznes plan i jakie założenia stawia sobie składający wniosek. Bo jeśli (tak jak w II naborze) celem końcowym będzie samo&#8230;uruchomienie usługi to nie trudno będzie udowodnić urzędnikom, że znacząca liczba projektów zakończyła się powodzeniem. Pytanie tylko co się liczy &#8211; odfajkowanie przez urzędnika w raporcie czy faktycznie działający biznes?</p>
<p>I na koniec dobra informacja. Panie i Panowie &#8211; w tym roku będą jeszcze dwa nabory z 8.1! Kto żyw niech kopiuje to co zostało już złożone i składa jeszcze raz &#8211; wnioski, które przeszły powinny chodzić na Allegro za niezłą kasę. Tak też można rozkręcać biznes dzięki dotacjom z naszych podatków. A jeśli ktoś chce wylać swoje żale (bo nie wygrał) to zapraszam do <a href="http://www.web.gov.pl/forum/temat/110_temat-wyniki-iii-rundy-2009-a-obietnice-parp-i-ministerstwa.html">stworzonego przez PARP portalu z forum</a> &#8211; może któryś z urzędników przeczyta i się zawstydzi?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/03/04/poig-8-1-jak-igrzyska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zmienić świat i zarobić kupę kasy?</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/02/14/jak-zmienic-swiat-i-zarobic-kupe-kasy/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/02/14/jak-zmienic-swiat-i-zarobic-kupe-kasy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 11:50:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aula Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[POIG 8.1]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[innowacja]]></category>
		<category><![CDATA[mashable]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobolgi]]></category>
		<category><![CDATA[myspace]]></category>
		<category><![CDATA[parp]]></category>
		<category><![CDATA[techcrunch]]></category>
		<category><![CDATA[yotube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2784</guid>
		<description><![CDATA[
Tak, to naprawdę bardzo proste. Wystarczy zająć się poważnym problemem, którego rozwiązanie realnie wpłynie na ludzkość. Aha i co oczywiste &#8211; zapomnijcie o &#8220;nowych technologiach&#8221; i &#8220;mediach elektronicznych&#8221;. Internet świata nie zbawił i nie zbawi&#8230;
Jak bardzo dziwnie (szczególnie dla użytkowników serwisów społecznościowych, mikroblogowych i tym podobnych) by to nie brzmiało na Internecie nie da się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://blog.kurasinski.com/img/twitter2.png" alt="twitter" /></p>
<p><strong><em>Tak, to naprawdę bardzo proste. Wystarczy zająć się poważnym problemem, którego rozwiązanie realnie wpłynie na ludzkość. Aha i co oczywiste &#8211; zapomnijcie o &#8220;nowych technologiach&#8221; i &#8220;mediach elektronicznych&#8221;. Internet świata nie zbawił i nie zbawi&#8230;</em></strong></p>
<p>Jak bardzo dziwnie (szczególnie dla użytkowników serwisów społecznościowych, mikroblogowych i tym podobnych) by to nie brzmiało na Internecie nie da się ani zarobić ani za jego pomocą skutecznie zmienić świata. Wiem, wiem &#8211; przecież miliardy są płacone za Skype&#8217;y, MySpace&#8217;y czy YouTube&#8217;y tego świata &#8211; zgoda ale płacone za ich przyszłe zyski w nadziei, że takowe wygenerują.</p>
<p>Przykład Facebook&#8217;a i Twitter&#8217;a pokazuje to wyraźnie &#8211; te dwa serwisy stały się naczelnym tematem mediów elektronicznych piszących o Internecie. Ewaluacje Facebooka rok temu opiewała nawet na 15 miliardów dolarów. </p>
<p>Niestety &#8211; ani Facebook (z 400 milionami użytkowników) ani Twitter (około 25 milionów użytkowników) nie zarabiają takich kwot na jakie liczy rynek &#8211; (Twitter planował na koniec 2009 roku zarobić 400 tys. dolarów, Facebook liczy na 300-500 milionów dolarów). </p>
<p>Oczywiście prognozy są bardzo dobre i Facebook liczy nawet na 700 milionów dolarów przychodu w 2010 roku natomiast porównując to do innych serwisów z (np. taki LinkedIn może zarobić 300 milionów z liczbą użytkowników opiewającą na 60 milionów) nie wygląda to tak dobrze.</p>
<p>Wróćmy zatem do pytania postawionego w tytule &#8211; co zrobić aby zmienić świat (i przy okazji) zarobić kupę szmalu? Odpowiedzi należy szukać rozglądając się wokół siebie: likwidacja głodu na świecie, dostarczenie czystej wody rejonom świata, które jej potrzebują, wynalezienie lekarstwa na raka i HIV, dostarczenie tańszych źródeł energii (najlepiej opartej o energię słoneczną), poprawienie opieki medycznej itd. itp.</p>
<p>Brzmi strasznie nudno? Zapewne słyszeliście to już tysiące razy. I macie rację &#8211; to są problemy, które nie zostały rozwiązane do tej pory a co gorsza powstają nowe (np. cyfrowe wykluczenie, bezpieczeństwo w Internecie itd.). Innymi słowy &#8211; część problemów rozwiązujemy ale pojawiają się nowe (częściowo w wyniku wprowadzenia rozwiązań poprzednich problemów..).</p>
<p>Lista wyzwań stojących przed naukowcami, które mają bardzo duży wpływ na życie każdego obywatela naszego globu znajdziecie <a href="http://techcrunch.com/2010/02/13/what%E2%80%99s-better-saving-the-world-or-building-another-facebook-app/">tutaj</a>.</p>
<p>Bardzo ciekawe wnioski wysnuwa autor artykułu zauważając, że obecnie &#8220;ciśnienie&#8221; inwestorów i osób oceniających projekty na technologię i rozwiązania, które są bardziej &#8220;sexy&#8221; dla mediów (coś w stylu &#8220;&#8230;20-to letni student został milionerem dzięki zakupowi domeny za 1 pln i pomysłowi na serwis społecznościowy&#8230;&#8221;) przesłaniają ich wartość użyteczną. </p>
<p>Komisja odrzuciła rozwiązanie pozwalające na komunikowanie się między ochotnikami a mieszkańcami wiosek, którzy potrzebują pomocy medycznej za pomocą SMSów a wybrała technologię zbierania i liczenia głosów w ankietach. Wśród ludzi oceniających byli ludzie z Zynga, Facebook, Y-Combinator. Trudno zarzucić im, że się nie znają na nowych technologiach &#8211; ale czy znają się na rozwiązywaniu prawdziwych problemów?</p>
<p>Producent m.in. pościeli firma <a href="http://www.remes.pl/">Remes</a> zarabia rocznie 100 milionów złotych na sprzedaży swoich produktów (głównie staruszkom). Firma interaktywna K2, giełdowa spółka wytwarzająca zaawansowane rozwiązania dla web i mobile miała w 2008 roku 40,8 milionów złotych obrotu z czego 2,7 milionów zysku.</p>
<p>Zguglujcie sobie ile zarabiają (zarobki nie obrót) rocznie takie serwisy jak: GoldenLine Fotka, Blip, o2, Onet, czy Nasza-Klasa. Zdziwicie się jak obroty firm, które znacie bardzo dobrze z przestrzeni Internetu są bardzo niskie w porównaniu do firm &#8220;starej gospodarki&#8221;. </p>
<p>I nic nie zapowiada się na to aby któryś z tych portali czy serwisów od list zakupowych na telefony komórkowe przeskoczył w zyskach takie podmioty jak: Pekao, Orlen czy ITI. Ba, gwiazdy &#8220;nowej gospodarki&#8221; nawet nie zbliżają się do rynkowych &#8220;średniaków&#8221; w obrotach i zyskach. Czemu więc są takie fajne? Bo kochają je media &#8211; nie rozumieją ale kochają bo są czymś nowym.</p>
<p>Co lepsze -porównajcie to potem do obrotów i zysków firm zajmujących się tak mało &#8220;fajnymi&#8221; rzeczami jak recyklingiem, produkcją ścianek działowych, czy sprzedażą części samochodowych. Okazuj się, że budka z kebabem, hurtownia alkoholu czy franczyza McDonald&#8217;s (w dobrej lokalizacji) może stać się lepszym źródłem przychodu niż bawienie się w kolejny &#8220;innowacyjny serwis społecznościowy dla&#8230;&#8221;.</p>
<p>Zanim wyciągniecie rękę po &#8220;innowacyjną&#8221; kasę z PARP może lepiej <a href="http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,7438552,Polak__ktory_uratowal_100_tys__osob.html">zrobić coś takiego</a>. Bez kasy z podatków rodaków, cwanych inwestorów i nadymanych biznes planów.</p>
<p>Przeproście się więc z ambicjami swoich rodziców (&#8221;<em>synu, chciałbym abyś został dentystą</em>&#8220;), wywalcie TechCrunch i Mashable z RSSów , chrzańcie barcampy i geekowe nasiadów z linuksiarzami (którym tak naprawdę marzy się zajęcie pozycji Windows w świecie OS) i zacznijcie myśleć co Wy byście chcieli zmienić w otaczającym świecie. Tak naprawdę czego byście potrzebowali i chcieli.</p>
<p>W tym realnym świecie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/02/14/jak-zmienic-swiat-i-zarobic-kupe-kasy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>40</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tylko u mnie cała prawda o debacie!</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/02/07/tylko-u-mnie-cala-prawda-o-debacie/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/02/07/tylko-u-mnie-cala-prawda-o-debacie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 21:27:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Nauki Społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[alek tarkowski]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[donald tus]]></category>
		<category><![CDATA[maciej budzich. mediafun]]></category>
		<category><![CDATA[michał boni]]></category>
		<category><![CDATA[premier]]></category>
		<category><![CDATA[urm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2964</guid>
		<description><![CDATA[
Premier Donald Tusk robi sobie PR zapraszając przedstawicieli środowiska telekomunikacyjnego, blogerów (ale tylko kilku) oraz organizacje pozarządowe (ale tylko te, które nie będą zadawały trudnych pytań). Cel jest jasny &#8211; spotkanie ma pokryć kolejny dzień pracy Komisji Śledczej w sprawie tak zwanej &#8220;afery hazardowej&#8221;&#8230;
To jasne jak słońce, że PO boi się Internautów i chce ich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/tusk.png" alt="donald tusk premier debata rejestr stron zakazanych" /></p>
<p><strong><em>Premier Donald Tusk robi sobie PR zapraszając przedstawicieli środowiska telekomunikacyjnego, blogerów (ale tylko kilku) oraz organizacje pozarządowe (ale tylko te, które nie będą zadawały trudnych pytań). Cel jest jasny &#8211; spotkanie ma pokryć kolejny dzień pracy Komisji Śledczej w sprawie tak zwanej &#8220;afery hazardowej&#8221;&#8230;</em></strong></p>
<p>To jasne jak słońce, że PO boi się Internautów i chce ich &#8220;uszczęśliwić&#8221; zakładając kaganiec na wolne medium. Ponieważ nie mogą ot tak wyłączyć Internetu to chcą go cenzurować. Zacznie się od pedofilów a nie wiadomo na kim się zakończy &#8211; na kucharzach? A może na programistach?</p>
<p>Każda okazja jest dobra żeby odwrócić uwagę mediów od spraw istotnych. Wiadomo też, że Premier Tusk decyzję podjął już wcześniej &#8211; teraz chce tylko zyskać społeczną aprobatę i tani poklask. Bardzo tani bo nie podano żadnego posiłku i po 4 godzinach trzeba było się ratować zjadając ciasteczka. Oburzające!</p>
<p>Spotkanie było ustawione od początku do końca. To widać było. Fałszywy bloger (kto go na tego blogera wybierał? Wiadomo coś w ogóle dlaczego to on został organizatorem tej debaty? Jakim miał pseudonim w WSI?) Maciek Budzich zaprasza znajomych i tylko sympatyków PO. Wcześniej ustalone są pytania ze stroną rządową a Centrum Informacji Rządowej dba aby nic poza oficjalnym scenariuszem nie pojawiło się podczas debaty. </p>
<p>Ha! A na sali okazuje się, że część osób się ze sobą zna! Czyli towarzystwo wzajemnej adoracji pod płaszczykiem debaty będzie lobbowało za rozwiązaniami dobrymi dla nich. Na przykład taka organizacja <a href="http://www.kidprotect.pl">KidProtect.pl</a> tak naprawdę to co tam robiła? Oni pewnie tylko mówią, że zwalczają tych pedofilów. Pewnie kasę dostają z UE za to grubą za łapanie tych zboczeńców. Bo po co by mieli to robić za darmo? </p>
<p>Dlaczego nikogo nie dziwi, że &#8220;fan mediów&#8221; nagle organizuje debatę z udziałem polityków? Coś tu pachnie bardzo brzydko &#8211; pewnie to Centrum Informacyjne Rządu wszystko przygotowało wcześniej a Maciek to upublicznił. Ktoś widział w ogóle teczkę &#8220;TW Budzika&#8221;? Ja widziałem i mówię Wam &#8211; są tam straszne rzeczy. A na pewno zaraz teczka zaginie i wszystkie kwity razem z nią &#8211; zobaczycie!</p>
<p>Premier znał pytania i miał przygotowane odpowiedzi. Cała rozmowa miała służyć tylko li wywołaniu wrażenia, że rząd i Premier &#8220;słuchają narodu&#8221; podczas gdy tak prowadzą prace nad ustawą aby tylnymi drzwiami wprowadzić cenzurę i możliwość blokowanie dowolnych stron. Putinada pełną gębą! Prasówka partyjna jak za czasów czerwonych towarzyszy. To po to Kaczyńscy komunę obalali? Wstyd i hańba!</p>
<p>Polska będzie gorsza teraz niż Chiny i Białoruś &#8211; cenzura będzie miała baczenie na wszystko &#8211; od forów poprzez blogi na rozmowach przez telefony komórkowe kończąc. Każde dziecko na Onecie o tym przecież wie tylko Premier nie? Dziwne. Bardzo dziwne.</p>
<p>Pytań internautów nikt nie słuchał ani ich nie przekazuje. Tym samym przepadają same najlepsze merytorycznie teksty a ich próbujący dowiedzieć się i walczyć o wolność są ignorowani. To zaczyna jako żywo przypominać najgorsze czasy komunistyczne. A Internauci pytali bardzo mądrze, merytorycznie i roztropnie. W zasadzie można by powiedzieć, że nikt tak dobrze nie reprezentuje Internautów jak oni sami.</p>
<p>Acha no i teraz największa wtopa (a raczej polityczna manipulacja). Na debacie nie było nikogo z Salonu24. Nikt nie zaprosił np. Rybitzkiego ani Kataryny. To żenada i kpina Panie Premierze! Tak działała ubecja. W końcu Salon24 to największa polska platforma blogowa na której światli ludzie dyskutują o rzecz ważnych i mądrych.</p>
<p>No bo się zastanówmy &#8211; co ten Tusk może wiedzieć naprawdę o internecie? Ile godzi siedzi na Naszej-Klasie? Ile w życiu &#8220;wykopał&#8221; wpisów? Czy brał udział w jakimś flejmie? No i czego używa do pracy? Pewnie ohydnego komercyjnego Windowsa. A wszyscy wiedzą, że otwarte oprogramowanie i Linux to jest to. Acha i na pewno Premier i rząd nie mają konta na Facebooku &#8211; so lame mr. prime minister, so lame.</p>
<p>Bo przecież każde dziecko z Wykopu wie, że jeśli coś czy kogoś się krytykuje w Internecie to żeby być branym na poważnie trzeba mieć w swoim dorobku co najmniej takie samo dzieło jak osoba krytykowana. Innymi słowy &#8211; żeby skrytykować Fotkę czy Naszą-Klasę trzeba być Markiem Zuckerbergiem. Inaczej spadaj bo LOL i ROTFL.</p>
<p>Na koniec usłyszeliśmy jakiś bełkot prawniczy (to znaczy wiele słów, których normalnym i prawdziwy internauta nie zrozumie jeśli nie ma pod ręką wiki) zapewne specjalnie przygotowany aby nikt nic nie zrozumiał. Mój apel &#8211; następnym razem postuluję o zakaz mówienia skomplikowanym językiem. Ministrowie mają mówić tak jak w Wiadomościach TVP &#8211; jasno i zrozumiale. Inaczej nie dostaną komcia.</p>
<p>Acha &#8211; Premier coś przebąkiwał o zorganizowaniu kolejnej debaty. Moje propozycje: Maciek Budzich nie może jej prowadzić bo już się wylansował i musi pozwolić lansować się innym. Po drugie taka debata nie będzie prawdziwą, polską debatą o wolności, cenzurze jeśli nie pojawią się na niej tacy goście jak: bracia Kaczyńscy, Jola z Dywit, Jasiu Śmietana, Michalkiewicz, Kataryna i ksiądz. </p>
<p>Najlepiej dwóch. Bo co to za debata w Polsce gdzie się nie zaprasza księdza? I o czym to świadczy? Nasi przodkowie pod Cedynią walczyli o to abyśmy mogli na debatach poznać zdanie Kościoła. Acha i ja oczywiście jak pisze &#8220;ksiądz&#8221; to mam na myśli księdza katolickiego a nie jakiegoś innowiercę czy tam popa.</p>
<p>I od razu propozycja jak taka debata powinna i musi wyglądać: otóż wszyscy polscy Internauci (a o tym kto jest Internautą decyduje ilość wpisów na forach Onetu) zadają pytania Premierowi. A Premier musi odpowiedzieć na wszystkie pytania bo od tego jest, po to na niego głosowaliśmy i nie ma to tamto, że czas się mu skończy. </p>
<p>I w szczególności niech Premier się przygotuje lepiej na odpowiedzi na pytania o sens życia, czy moja dziewczyna do mnie wróci i pytania czy w Polsce jest demokracja czy jej nie ma bo pani w szkole mówi, że jest a rodzice, że nie.</p>
<p>PS. A teraz na poważnie &#8211; jeśli szukacie informacji jak wyglądała debata zajrzyjcie do <a href="http://piotr.mikolajski.net/2010/02/premier-vs-internauci-lub-odwrotnie">Mikołaja</a>, <a href="http://zapytajpremiera.mediafun.pl/?p=91">Maćka</a>, <a href="http://www.gadzinowski.pl/premier-tusk-nie-%E2%80%9Esharmonizuje%E2%80%9D-internetu/">Jacka</a> i znowu <a href="http://zapytajpremiera.mediafun.pl/?p=109">Maćka</a> oraz <a href="http://photo.rychter.com/Fotoreportaze/Debata-zapytajpremiera-022010/11153089_yKeK5#781702481_gg7Vm">zdjęcia Janka</a></p>
<p><em>Moje zdanie po debacie: absolutnie zakazać &#8220;konsultacji społecznych&#8221; w których może wziąć udział każda osoba. Okazuje się bowiem, że po raz kolejny ilość ludzi zadających pytania obniża jakość wypowiedzi a kilkadziesiąt tysięcy osób na czatach, komunikatorach czy posługujący się innymi narzędziami do komunikacji w sieci skutecznie rozmywa istotę dyskusji.</p>
<p>W kolejnej odsłonie debaty powinni się spotkać praktycy a nie sfrustrowani blogerzy, przedstawiciele organizacji kanapowych i autorzy fanpejdżów z FB ze 100 followersami.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/02/07/tylko-u-mnie-cala-prawda-o-debacie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;PARP Story&#8221; część II</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/01/26/parp-story-czesc-ii/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/01/26/parp-story-czesc-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2010 15:51:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[fundusze]]></category>
		<category><![CDATA[innowacyjność]]></category>
		<category><![CDATA[łukasz plutecki]]></category>
		<category><![CDATA[netarch]]></category>
		<category><![CDATA[parp]]></category>
		<category><![CDATA[POIG 8.1]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Tomek Komercyjny]]></category>
		<category><![CDATA[ue]]></category>
		<category><![CDATA[unia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2828</guid>
		<description><![CDATA[
Druga część wywiadów z ludźmi &#8220;co się PARPowi nie kłaniali&#8221; czyli biz-samobójcami próbującymi zrozumieć &#8220;co urzędnik miał na myśli&#8221;. Czy projekt 8.1 można prowadzić zgodnie z metodyką Prince 2? Czy logika i prawa natury dziwnym sposobem przestają działać w okolicach RIFów? Na te pytania nie znajdziecie poniżej odpowiedzi ale być może na parę innych Tomek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/parp_story.png" alt="parp poig 8.1" /></p>
<p><strong><em>Druga część wywiadów z ludźmi &#8220;co się PARPowi nie kłaniali&#8221; czyli biz-samobójcami próbującymi zrozumieć &#8220;co urzędnik miał na myśli&#8221;. Czy projekt 8.1 można prowadzić zgodnie z metodyką Prince 2? Czy logika i prawa natury dziwnym sposobem przestają działać w okolicach RIFów? Na te pytania nie znajdziecie poniżej odpowiedzi ale być może na parę innych Tomek i Łukasz udzielą Wam odpowiedzi&#8230;</em></strong></p>
<p><strong>Tomek Komercyjny</strong> prowadzi projekt <a href="http://www.paxonta.com">Paxonta</a> oraz swojego <a href="http://www.e-komers.pl/">bloga o e-commerce</a> (złośliwy blog ale prawdziwe analizy i wnioski:):</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Opowiedz proszę o swoim doświadczeniu z POIG 8.1 &#8211; składałeś wniosek dla swojej firmy, pomagałeś w przygotowaniach jak konsultant czy jesteś podwykonawacą takiego projektu?<br />
</strong><br />
I edycja 8.1 to było pierwsze moje doświadczenie z tą instytucją i projektami unijnymi. </p>
<p><strong>AK74 &#8211; Ile trwało złożenie wniosku i czy mieliście problemy z prawidłowym wypełnieniem wniosku? Obyło się bez konsultacji z doradcami czy musieliście się radzić lokalnego RIFu jak interpretować dany zapis?</strong></p>
<p>I edycja 8.1 była jedną wielką niewiadomą. Zarówno dla beneficjentów jak urzędników instytucji koordynujących te programy. Mieliśmy mnóstwo problemów i wątpliwości podczas przygotowywania wniosku, głównie w kwestii interpretacji zapisów regulaminów i szczegółowości opisów. Zdarzały się sytuacje, że zadając to samo pytanie różnym pracownikom RIF otrzymywaliśmy 4 różne odpowiedzi. Dla własnego bezpieczeństwa przestaliśmy zadawać pytania telefonicznie i każdą wątpliwość staraliśmy się zweryfikować pisemnie. </p>
<p>Jak pewnie wielu beneficjentów pamięta wiele do życzenia pozostawiał formularz elektroniczny, który na bieżąco był poprawiany przez informatyków co powodowało konieczność wypełniania np. przez wiele dni nie mogliśmy się dowiedzieć co wpisać w pole NIP będąc spółką z o.o. w organizacji. Pamiętne również jest to, że w pierwszej godzinie składania wniosków ( 15.09.2008 00:00) system uległ awarii i wielu beneficjentów od godziny 00.00 do 6.00 wprowadzało swoje wnioski drugi raz. Korzystaliśmy z pomocy osób zewnętrznych, doświadczonych w kontakcie z PARP jak również mających doświadczenie w przygotowywaniu wniosków do innych programów PARP.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Nadszedł wielki dzień &#8211; PARP Wasz wniosek zatwierdził i podpisaliście umowę. Czy było Wam łatwo złożyć podpis na papierze mówiący, że w razie czego bierzesz pełną odpowiedzialność finansową oraz musisz oddać pieniądze jeśli urzędnicy dopatrzą się błędów w prowadzeniu projektu?</strong></p>
<p>Podpisanie umowy było jedną z trudniejszych decyzji w życia każdego beneficjenta – tak przypuszczam. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że tak naprawdę nie wszystko od nas zależy podczas realizacji projektu. Nie można spać spokojnie nie znając koniunktury na rynku internetowym 4lata do przodu, nie znając rzeczywistych terminów płatności przez PARP czy ciągle zmieniających się wymagać i procedur odnośnie przygotowania dokumentów, załączników i innych dokumentów. Trzeba również zwrócić uwagę na fakt, iż działamy w Internecie. </p>
<p>Do końca nie mieliśmy pewności czy wszystkie formy reklamy wykorzystywane podczas promocji zostaną zaakceptowane przez instytucję finansującą projekt czy nie. Szczególnie duże ryzyko istniało w przypadu współpracy z międzynarodowymi kontrahentami, którzy nie byli w stanie dostarczyć wymaganych przez PARP dokumentów ( np. protokół odbioru usługi reklamowej Google Adwords ). </p>
<p>Nadal mamy świadomość, że pomimo zakończenia projektu przez najbliższe 3lata nie będziemy mogli sobie odpocząć ponieważ w każdej chwili z różnych przewidzianych umową powodów możemy zostać zmuszenii do zwrotu całego dofinansowania. Na szczęście projekt odnosi pierwsze sukcesy i nic nie wskazuje na to, abyśmy mieli jakiekolwiek problemy finansowe czy koncepcyjne w zakresie tego projektu.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Zaczęliście projekt &#8211; czekacie na pierwsze zaliczki i..?</strong></p>
<p>W I edycji programu 8.1 nie było zaliczek i nic nie wskazywało na to, że będą. Cały projekt finansowaliśmy z własnych środków, często pożyczonych. Nie obyło się bez problemów podczas realizacji projektu gdy terminy realizacji przelewów z PARP się przeciągały, a naszych pożyczkodawców ten temat nie interesował.</p>
<p>Zaczęliśmy projekt 4 miesiące przed podpisaniem umowy. Taki przyjęliśmy harmonogram i jego musieliśmy się trzymać. Większość prac koncepcyjnych, strategie marketingowe oraz prace informatyczne zrobiliśmy zanim podpisaliśmy umowę z PARP’em. Tak naprawdę w momencie gdy projekt był zrealizowany w 40% dowiedzieliśmy się jak brzmi umowa na dofinansowanie. Nie byliśmy do końca zachwyceni jej treścią, karami i obostrzeniami, ale zaryzykowaliśmy. </p>
<p><strong>AK74 &#8211; Jak oceniasz kompetencje urzędników w Waszym lokalnym RIFie? Nie znają się i nie umieją interpretować przepisów, boją się powiedzieć coś oficjalnie żeby do nich potem nikt się nie przyczepił czy może są pomocni i otwarci na problemy beneficjentów 8.1?</strong></p>
<p>Zawsze przyjmuję zasadę, że ‘ryba psuje się od głowy’, znając zatem system prawny i administracyjny w naszym kraju trudno było się spodziewać czegoś więcej po urzędnikach RIFu. Osoby z którymi się kontaktowaliśmy chcieli dobrze, ale jak przypuszczam nie mieli wystarczającej wiedzy na temat, którym się zajmują. </p>
<p>Rozbieżności w interpretacjach nie wynikały z ich niewiedzy tylko z nie do końca dobrze przygotowanego programu 8.1. Wiele kwestii było dopracowywanych i uściślanych na bieżąco, wiele usprawnień było wprowadzanych na bieżąco w trakcie realizacji projektów na wniosek beneficjentów. Zaliczki są również pewnego rodzaju odpowiedzią na potrzeby beneficjentów. </p>
<p>Jedna osoba zrobiła na nas ogromne wrażenie. Był to Kierownik Wydziału ds. Monitoringu i Kontroli Sławomir Trzciński. Jego wiedza na temat projektów unijnych, prawa i finansów były obłędne. Chciałbym mieć kogoś takiego w zespole.</p>
<p>Trzeba również zwrócić uwagę, że RIF jest podwykonawcą PARP’u i każda błędna decyzja może go dużo kosztować finansowo. W tym również upatruję przyczynę spychologii i braku doraźnych instrukcji i interpretacji przepisów. </p>
<p><strong>AK74 &#8211; Projekt się toczy, zaliczki są czy ich nie ma &#8211; musicie wytrzymać co najmniej 3 lata na rynku. Jest to możliwe biorąc pod uwagę, że Wasze założenia z biznes planu musieliście pisać nie znając warunków rynkowych za 2-3 lata? Udało Wam się tak skroić wniosek żeby jego realizacja była dla Was bezpieczna?</strong></p>
<p>Wskaźniki określone we wniosku należy zrealizować w trakcie realizacji projektu, czyli w naszym przypadku w ciągu roku od rozpoczęcia projektu. Braliśmy po uwagę wiele czynników określając wartości tych wskaźników. Ponieważ mamy już spore doświadczenie w e-biznesie staraliśmy się nie przeszacować tych liczb, ale ich również nie zaniżać. </p>
<p>Podaliśmy realne wartości, które byliśmy w stanie zrealizować. Udało się je osiągnąć wszystkie w określonych terminach z czego jesteśmy zadowoleni. Celujemy z naszym projektem w świat, efekty są zadowalające, zatem biorąc pod uwagę różne ryzyka, które mogą się pojawić nie widzimy zagrożenia, aby biznes upadł w najbliższych latach. Zdajemy sobie sprawę, że nie osiągniemy popularności Facebooka, ale wszystko na to wskazuje, że będzie to produkt potrzebny i wartościowy.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; W marcu być może odbędzie się kolejna tura naboru na POIG 8.1. PARP zakomunikował oficjalnie, że zajdą poważne zmiany w ocenach jak i <a href="http://forsal.pl/artykuly/391355,trudniej_o_pieniadze_z_unii_na_e_biznes.html">warunkach przyznawania wniosków</a>. Jak oceniacie te zmiany?</strong></p>
<p>Z mojego punktu widzenia jako potencjalnego beneficjenta zmiany zmierzają w dobrym kierunku. Wprowadzenie utrudnień jak również obniżenie maksymalnej kwoty dofinansowania spowoduje mniejsze zainteresowanie osób, które widzą w tym programie łatwą kasę. Zmiany sprawiają, że trzeba się będzie bardziej przygotować przed złożeniem wniosku niż było to w poprzednich edycjach co z korzyścią dla programu odsieje część niepewnych swoich pomysłów i zachłannych na pieniądze biznesmenów.</p>
<p>Najważniejsze jest aby odpowiednio wcześniej informować o zmianach i odpowiednio wcześnie wyjaśniać wątpliwości dotyczące zmian. Miejmy nadzieję, że PARP w kolejnych edycjach bardziej profesjonalnie podejdzie do swoich zadań i obowiązków, co pomimo wprowadzonych zmian mogłoby ułatwić realizację projektów dofinansowywanych z funduszy europejskich. </p>
<p><strong>AK74 &#8211; Z perspektywy czasu poświęconego na realizację projektów jak oceniacie swoją decyzję? Czy podjąłbyś się jeszcze raz startowania po dofinansowanie z 8.1 w takim kształcie w jaki jest ono obecnie proponowane?</strong></p>
<p>Gdybym wiedział 1,5 roku temu co wiem teraz o wiele łatwiej realizowałoby się projekt 8.1 w naszej firmie. Niestety ciągle wprowadzane zmiany, przesuwanie terminów płatności, zmieniające się interpretacje powodują, że nie podjąłbym się drugi raz prowadzenia takiego projektu. Zbyt duże ryzyko w przypadku gdy nie ma się w 100% własnych środków, tylko swoją płynność opiera się na kredytach bankowych lub pożyczkach.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Sugestie i lista życzeń do PARPu &#8211; co byś zmienił bazując na swoim doświadczeniu w prowadzeniu i rozliczaniu projektu? Co PARP może zrobić lepiej a co kompletnie nie zdaje egzaminu?</strong></p>
<p>Tworzenie listy życzeń do PARPu jest jak próba nauki języka polskiego złotej rybki. Nie przyniesie żadnych efektów. Jeżeli cała administracja państwowa i unijna jest wybitnie zbiurokratyzowana, a PARP jest jej elementem to jakim cudem mielibyśmy usprawnić działanie PARP’u bez radykalnych zmian w całym systemie. ? Nie widzę szans na sukces w tej kwestii.</p>
<p>***</p>
<p><strong>Łukasz Plutecki</strong> przedstawiciel <a href="http://netarch.com.pl/">agencji interaktywnej Netarch</a>, <a href="http://plutecki.net/">prowadzi bloga</a> o IT i projektach informatycznych.</p>
<p><strong>Ak74 &#8211; Opowiedz proszę o swoim doświadczeniu z POIG 8.1 &#8211; składałeś wniosek dla swojej firmy, pomagałeś w przygotowaniach jak konsultant czy jesteś podwykonwacą takiego projektu?</strong></p>
<p>Łukasz Plutecki &#8211; Yes! Yes! Yes! Tak się składa, iż mam doświadczenia z każdą z wymienionych przez Ciebie czynności. Mój pierwszy kontakt z POIG 8.1 była to próba sfinansowania jednego z naszych produktów w pierwszym naborze w 2008. Wtedy okazało się, iż nasza spółka jest o 1 m-c &#8216;za stara&#8217;. Potem (po kontaktach z PARP) dowiedzieliśmy się, iż liczy się staż właścicieli jako przedsiębiorców. Teraz bardzo cieszę się, iż wyszło jak wyszło, gdyż według mnie sp. z o.o. Jest dużo bezpieczniejszą formą w przypadku POIG 8.1.</p>
<p>Jako wykonawca z POIG zetknąłem się kilkukrotnie. Zrealizowaliśmy np. serwis <a href="www.elektroonline.pl">elektroonline.pl</a>, gdzie na etapie oferty nie wiedzieliśmy, iż projekt będzie realizowany z funduszy unijnych. Nawet po podpisaniu umowy nie znaliśmy dokładnego budżetu. Właściciele serwisu sprytnie podeszli do tematu realizacji – negocjując kolejne moduły i funkcjonalności uzyskali jak najwięcej od nas jako wykonawców. To stoi trochę w opozycji do obiegowych opinii, wedle których to beneficjenci szastają środkami.</p>
<p>Wykonaliśmy także duży system sprzedażowy z rozbudowanymi modułami finansowymi, dla jednego z krakowskich tour operatorów – projekt dofinansowany był z POIG 8.2. Mieliśmy także okazje rozmawiać o dość dużych realizacjach, gdzie przestrzeliliśmy się z budżetem (byliśmy nieznacznie za drodzy) i firma zdecydowała się realizować projekt przez spółkę zależną po niższej cenie.</p>
<p>Obecnie realizujemy dwa projekty dofinansowane z POIG o których zbyt wiele powiedzieć nie mogę :) Rozpoczęliśmy także realizację własnego systemu B2B dofinansowanego z działania 8.2.</p>
<p>Pełniłem także rolę konsultanta dla kilku znajomych klientów. Ludzie często przychodzą z pomysłami i nie są pewni co dalej – czy to w ogóle ma sens, ile będzie kosztowało, itd. Kilka z tych pomysłów pasowało idealnie do wytycznych POIG 8.1. W takich wypadkach zajmuje się:</p>
<p>•	zdefiniowaniem pomysłu w kontekście 8.1 (wyznaczenie e-usług, innowacyjności)<br />
•	określeniem celów biznesowych<br />
•	stworzeniem budżetu oraz harmonogramu projektu<br />
•	planowaniem cash flow<br />
•	określenie wskaźników projektu</p>
<p><strong>Ak74 &#8211; Ile trwało złożenie wniosku i czy mieliście problemy z prawidłowym wypełnieniem wniosku? Obyło się bez konsultacji z doradcami czy musieliście się radzić lokalnego RIFu jak interpretować dany zapis?</strong></p>
<p>ŁP &#8211; Uważam, iż potrafię zarobić pieniądze w przyjemniejszy sposób niż pisanie biznesplanów :) Z tego względu stale współpracujemy z osobami, które piszą wnioski. Śledzą one rozporządzenia, kontaktują się z RIFami, wprowadzają dane do generatora, robią wyliczenia  finansowe, itd. Nawet nasze wewnętrzne wnioski piszemy na zewnątrz. My zajmujemy się naszym core biznesem (czyli zgodnie z tym co powiedziałem wcześniej &#8211; tworzymy szkielet, definiujemy projekt, a osoby odpowiedzialne za napisanie wniosku przygotowują resztę).</p>
<p>Osobiście kontaktowaliśmy się w kwestiach zaliczki i deklaracji MSP (takie potwierdzenie, iż nadal – zaraz przed podpisaniem umowy – jest się MSP). To była niezła jazda – przy złożonej strukturze firmy (sp.j. plus jakieś poboczne działalności wspólników), nawet konsultanci w RIFie mieli problem z naszą deklaracją.</p>
<p><strong>Ak74 &#8211; Nadszedł wielki dzień &#8211; PARP Wasz wniosek zatwierdził i podpisaliście umowę. Czy było Wam łatwo złożyć podpis na papierze mówiącym, że w razie czego bierzecie pełną odpowiedzialność finansową oraz musicie oddać pieniądze jeśli urzędnicy dopatrzą się błędów w prowadzeniu projektu?</strong></p>
<p>ŁP &#8211; Tak było łatwo :) nie mogliśmy się tego doczekać &#8211; i to w układzie gdzie beneficjentem jest spółka jawna (czyli de facto ręczymy własnym majątkiem).<br />
Z tym, że my o stworzeniu produktu rozmawialiśmy od roku, tylko nie mieliśmy na to finansowania. Byliśmy i jesteśmy pewni, iż jego stworzenie przesunie nas o krok do przodu jeśli idzie o systemy e-commerce/b2b i model współpracy z klientami.  </p>
<p><strong>Ak74 &#8211; Zaczęliście projekt &#8211; czekacie na pierwsze zaliczki i..?</strong></p>
<p>ŁP &#8211; Jeśli idzie o klientów – zaliczki i ich wydatkowanie jak na razie bez problemów. Co prawda otrzymali z 1-2 miesięcznym opóźnieniem, jednak to akurat (dla nich nie było problem), gdyż i tak pierwsze etapy mieli 2-3 miesięczne. Z tego co wiem, to spore problemy były w wakacje, gdy skończyła się pula środków na zaliczki i nie wiadomo było kiedy będzie następna. Firmy, które musiały rozliczać się z pierwszego etapu, a nie dostały zaliczki mogły czuć lekki stres&#8230;</p>
<p>U nas akurat zaliczka ma dopiero przyjść. Niestety nasz harmonogram był ułożony tak, iż nie bylibyśmy w stanie wydać znacznej części zaliczki w 2009 i musielibyśmy ją zwracać. Z tego względu wystąpimy o zaliczkę na koniec 1 etapu (zaraz przed rozpoczęciem 2).<br />
Przepis który mówi, iż na zaliczkę można wystąpić po zakończonym etapie X, na etapy X+1 i kolejne, ale przed rozpoczęciem etapu X+1 jest co najmniej problemowy. PARP i RIFy znalazły sposób na to żeby realizować zaliczki, ale po co tyle komplikacji? </p>
<p>Wracając do pytania – my po prostu pracujemy. Zespół projektowy wystartował zgodnie z harmonogramem. To że nie ma zaliczki to nie problem, bo i tak są to pracownicy, na których pensje były środki w budżecie. Fakt, iż nie pracują przy projektach komercyjnych może trochę obciążyć budżet, ale to za 5-6 miesięcy. A do tego czasu powinna być refundacja i zaliczka :)</p>
<p><strong>Ak74 &#8211; Jak oceniasz kompetencje urzędników w Waszym lokalnym RIFie? Nie znają się i nie umieją interpretować przepisów, boją się powiedzieć coś oficjalnie żeby do nich potem nikt się nie przyczepił czy może są pomocni i otwarci na problemy beneficjentów 8.1?</strong></p>
<p>ŁP &#8211; Na etapie oceny formalnej byłem mile zaskoczony. Zamiast przeszkadzać pomagali – a to zdarza się rzadko. Fakt, iż w kolejnych naborach pojawiają się &#8216;drobne&#8217; zmiany, które mieszają. Ciężko wtedy o szybką i jasną odpowiedź z RIFu. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać. </p>
<p>Nie przypominam sobie także jakiś sytuacji gdzie odsyłany byłbym do PARPu. Z tego co wiem, to znajomi mieli takie sytuacje w niestandardowych sytuacjach (zawiłości prawne funkcjonowania sp. z o.o. na które PARPowi trudno było wcześniej – przed wystąpieniem pytania przygotować odpowiedź i rozesłać do RIFów).</p>
<p>Trzeba jednak brać pod uwagę, iż POIG kierowany jest do szerokiego grona przedsiębiorców, którzy działają na różnych zasadach (jednoosobowe działalności, spółki cywilne, jawne, spółki kapitałowe). To wszystko musi być zgodne z literą prawa, tak więc niektóre zapytania i problemy muszą potrwać.<br />
Przecież na poziomie B2B – dwa podmioty podpisujące umowę na jakiś projekt dogadują czasami zapisy przez kilka tygodni&#8230;</p>
<p>Z tego co wiem, to w ostatnich tygodniach osoby próbujące rozliczyć etapy i uzyskać refundacje miały jakieś straszne problemy. Możliwe, iż wynikało to po prostu z braku środków na kontach PARP i była to strategia na przeciągnięcie refundacji.</p>
<p><strong>Ak74 &#8211; Projekt się toczy, zaliczki są czy ich nie ma &#8211; musicie wytrzymać co najmniej 3 lata na rynku. Jest to możliwe biorąc pod uwagę, że Wasze założenia z biznes planu musieliście pisać nie znając warunków rynkowych za 2-3 lata? Udało Wam się tak skroić wniosek żeby jego realizacja była dla Was bezpieczna?<br />
</strong><br />
ŁP &#8211; Ja wyznaję taką zasadę, iż w projekcie należy wpisać wartości minimalne wskaźników – zobowiąż się do tego co jest konieczne aby biznesplan był sensowny, a wszystko ponadto traktuj jako bonus i wentyl bezpieczeństwa. Jeśli tworząc biznesplan opracowujesz 3 warianty – optymistyczny 100%, realistyczny 60% i pesymistyczny 30%, to wpisz wskaźniki z pesymistycznego podzielone przez 2 :)</p>
<p>Jeśli składasz wniosek, w którym podajesz wskaźniki rezultatu na poziomie 70-100% to jesteś samobójcą lub farciarzem. Program POIG jest tak skonstruowany, iż można przygotować sensowny biznesplan zachowując wiele spadochronów i wyjść awaryjnych. Jeśli składasz biznesplan dopięty na 100%, bez rezerw to bardzo dużo ryzykujesz. Każdy kto prowadzi biznes wie, iż wiele z planów po prostu nie wychodzi, a znaczna część nie jest realizowana na poziomie zakładanych 100%. </p>
<p>Nasza wersja była bezpieczna ale i uzasadniona biznesowo (to ważne). Po prostu wdrożenie naszego produktu będzie opłacalne i pozwoli nam lepiej obsługiwać naszych klientów i więcej sprzedawać. Traktujemy nasz projekt jak wdrożenie nowej linii produkcyjnej na rosnącym rynku. </p>
<p><strong>Ak74 &#8211; W marcu być może odbędzie się kolejna tura naboru na POIG 8.1. PARP zakomunikował oficjalnie, że zajdą poważne zmiany w ocenach jak i <a href="http://forsal.pl/artykuly/391355,trudniej_o_pieniadze_z_unii_na_e_biznes.html">warunkach przyznawania wniosków</a>. Jak oceniacie te zmiany?<br />
</strong><br />
ŁP &#8211; Szerzej opisałem swoje wątpliwości na <a href="http://plutecki.net/2009/12/zmiany-w-zasadach-poig-81/">swoim blogu</a>.<br />
W skrócie – uważam za pozytywne, iż wymagane jest udowodnienie, iż projekt będzie dochodowy (mam wrażenie, iż jest to podkreślenie wymogu, który był oceniany od samego początku powstania POIG). Wykluczenie reklamy jako podstawowego źródła przychodów także jest dużym pozytywem. Wiadomo, że ciężko było kwestionować obliczenia pokazujące duże kwoty z budżetów reklamodawców, podczas gdy osiągnięcie takich wyników będzie bardzo trudne.</p>
<p>Nie rozumiem do końca na jakiej zasadzie będą funkcjonowały kryteria fakultatywne. Dobrze że eliminowane będą mini usługi o znaczeniu lokalnym oraz te które nie stanowią istotnej innowacji – kolejny serwis będący forum wymiany poglądów kadry zarządzającej czy portal z fotografiami. Inna sprawa, iż zarówno Nasza-klasa jak i Facebook powstały jako lokalne serwisy i nie wnosiły nic innowacyjnego – jak widać diabeł tkwi w szczegółach. Myślę, ze będzie to grube sito, które czasem zatrzyma dobry pomysł, a czasem przepuści słaby – jednak te najgorsze zatrzyma prawie zawsze.</p>
<p>Ograniczenia co do ilości składanych wniosków czy spółek w organizacji – mam nadzieję – zlikwidują częściowo problem kolejek.</p>
<p>Obniżenie poziomu dofinansowania do 70% (za wyjątkiem osób do 27 roku życia) i kwoty 700 tys – no cóż, nadal jest to dużo kasy i oboje wiemy, iż można za nią stworzyć prężny start up (w rozumieniu tego słowa – o tym trochę dalej).</p>
<p>Jak bardzo negatywny zapis (który w konsekwencji może zabić niektóre start upy) traktuję oświadczenie, iż firma nie jest i nie będzie kontrolowana przez 3 lata od zakończenia realizacji przez innego przedsiębiorcę działającego na rynku właściwym. </p>
<p>Czekam na interpretacje prawne, które pewnie pojawią się po ogłoszeniu nowych zasad. Jeśli będzie to uniemożliwiało sprzedaż firmy większemu partnerowi, który wesprze start up, to według mnie przepis ten zabije sens POIG 8.1. </p>
<p>Mocne słowa, ale według mnie udane start upy – szczególnie te o charakterze ogólnopolskim i międzynarodowym będą potrzebowały dokapitalizowania i know-how. Jeśli uniemożliwi się takie transakcje, to ja nie rozumiem celu POIG&#8230;<br />
<strong><br />
Ak74 &#8211; Z perspektywy czasu poświęconego na realizację projektów jak oceniacie swoją decyzję? Czy podjelibyście się jeszcze raz startowania po dofinansowanie z 8.1 w takim kształcie w jaki jest ono obecnie proponowane?</strong></p>
<p>ŁP &#8211; Zdecydowanie tak. Na razie mogę powiedzieć, iż łącznie przygotowanie wszystkich formalności, złożenie wniosku itd. zajęło nam około 2-3 tygodni. Spodziewam się jeszcze około 2-3 tygodni łącznie na złożenie wniosków o płatności częściowe i rozliczenie poszczególnych etapów. Nie wyobrażam sobie aby tym nakładem czasu możliwe było uzyskanie takie finansowania z innego źródła.</p>
<p><strong>Ak74 &#8211; Sugestie i lista życzeń do PARPu &#8211; co byście zmienili bazująca na swoim doświadczeniu w prowadzeniu i rozliczaniu projektu? Co PARP może zrobić lepiej a co kompletnie nie zdaje egzaminu?</strong></p>
<p>ŁP &#8211; Kilka najważniejszych próśb:<br />
•	ogłaszanie harmonogramu naborów z 3-4 miesięcznym wyprzedzeniem<br />
•	ogłaszanie zasad kolejnych naborów z 2-3 miesięcznym wyprzedzeniem<br />
•	terminowe wypłacanie zaliczek i refundacji<br />
•	nie zmienianie przepisów na siłę – w imię maksymy „nie zmieniaj tego co działa dobrze”<br />
•	nie wprowadzanie killer-zapisu o nie sprzedawaniu firmy<br />
•	ujednolicenie ocen ekspertów (więcej szkoleń?) &#8211; zdarza się, iż w tym samym naborze projekt jest odrzucany gdyż nie jest e-usługą, a podobny konkurencyjny przechodzi</p>
<p>PS. Łukasz w przypływie pozytywnych emocji chciałby się podzielić swoimi przemyśleniami w temacie &#8220;cash flow projektu 8.1&#8243; &#8211; możecie sobie obejrzeć screeny: <a href="http://dl.dropbox.com/u/556974/Raporty%20i%20Analizy/cashflow_poig82_wykres.png">tu</a>, <a href="http://dl.dropbox.com/u/556974/Raporty%20i%20Analizy/cashflow_poig82_2.png">tu</a> i <a href="http://dl.dropbox.com/u/556974/Raporty%20i%20Analizy/cashflow_poig81.png">tu</a>. Po więcej porad z zakresu projektów POIG 8.1 zapraszam na <a href="http://plutecki.net/">bloga Łukasza</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/01/26/parp-story-czesc-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;PARP Story&#8221; część I</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/01/25/parp-story-czesc-i/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/01/25/parp-story-czesc-i/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 21:47:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aula Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Raporty i Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[parp]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze na rozwój i startupy]]></category>
		<category><![CDATA[POIG 8.1]]></category>
		<category><![CDATA[unia europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2781</guid>
		<description><![CDATA[
Wielokrotnie omawiany, wzbudzający emocje i nadal bardzo aktualny temat związany z dotacjami na innowacyjne projekty za chwilę wybuchnie ze zdwojoną siłą. Na marzec PARP zapowiedział start kolejnej tury naboru w programie POIG 8.1 czyli jak się powszechnie określa &#8220;łatwa kasa z unii&#8221;. O tym jak zmieniają się warunki otrzymania dotacji, jak wygląda realizacja projektów za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/parp_story.png" alt="parp poig 8.1" /></p>
<p><strong><em>Wielokrotnie omawiany, wzbudzający emocje i nadal bardzo aktualny temat związany z dotacjami na innowacyjne projekty za chwilę wybuchnie ze zdwojoną siłą. Na marzec <a href="http://www.parp.gov.pl/index/main/">PARP</a> zapowiedział start kolejnej tury naboru w programie <a href="http://www.parp.gov.pl/index/index/597">POIG 8.1</a> czyli jak się powszechnie określa &#8220;łatwa kasa z unii&#8221;. O tym jak zmieniają się warunki otrzymania dotacji, jak wygląda realizacja projektów za pieniądze od rządu i jakie problemy generuje chęć posiadania innowacyjnego biznesu zapytałem kilka osób, którym udało się dostać kasę z PARPu w poprzednich edycjach&#8230;</em></strong></p>
<p>Tematyka dofinansowania rozpalała chyba jak żadna inna przez ostatnie miesiące blogi (polecam poczytać Grześka i jego Antyweb &#8211; choćby <a href="http://antyweb.pl/na-co-ida-pieniadze-z-8-1-parp-czyli-kto-ile-dostal/">tu</a> i <a href="http://antyweb.pl/biteo-czyli-pierwsze-bolesne-porody-8-1/?utm_source=feedburner&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=Feed%3A+Antyweb+%28AntyWeb%29">tu</a> oraz <a href="http://antyweb.pl/kilka-ciekawych-komentarzy-na-temat-parp-i-8-1/">tu</a>). Po pobieżnej lekturze wpisów (wiadomo gdzie kasa i Polacy żółć i wyzwiska muszą się pojawić na mur beton) widać, że mało kto wie o co chodzi, nikt nie zna realiów a wszyscy przed oczami mają jedną tylko kwestię: &#8220;dlaczego to ktoś inny dostał ten milion złotych?&#8221;.</p>
<p>Pojawiają się co prawda <a href="http://jan.rychter.com/blog/2009/12/30/mit-kredytu-bankowego-dla-przedsibiorcy-poig-81.html">głosy rozsądku</a> ale ponieważ są mało medialne ciężko jest im przebić do powszechnej świadomości szanownych pożeraczy RSSów. A szkoda bo łatwo jest wyśmiewać coś czego się nie rozumie albo boi (co czasami na jedno wychodzi).</p>
<p>Wpis niniejszy polecam szczególnie tym, którym wydaje się, że 8.1 to prostacki skok na kasę i bardzo prosty sposób na zarobienie 1 milion złotych polskich. Marzą aby sfinansować sobie willę z basenem i SUVa. Drudzy w kolejności powinni przeczytać go Ci, którzy będą się ubiegali o dotacje w najbliższym naborze &#8211; przeczytajcie sobie z &#8220;czym to się je&#8221;. Na końcu z tym wpisem powinni zapoznać się Ci, którzy sami realizują projekty z dofinansowania 8.1 aby porównać swoje doświadczenia i problemy.</p>
<p>Na pierwszy ogień idą pytania (te same dla wszystkich) do Przemka Żyły i Igora Dzierżanowskiego bywalców <a href="http://www.aulapolska.pl">Aula Polska</a>. W drugim odcinku kolejne dwie osoby (mam nadzieję, że się nie wycofają). A na koniec może zagości (nie obiecuję) ktoś z PARPu.</p>
<p><strong>Przemysław Żyła</strong>, dyrektor ds grantów EU, <a href="http://ubikbc.pl/pl/">UBIK Business Consulting</a> + współautor blogu tematycznego <a href="http://e-startup.pl/">e-startup.pl </a>(blog o działaniach 8.1 i 8.2 POIG)</p>
<p><strong>1. Opowiedz proszę o swoim doświadczeniu z POIG 8.1 &#8211; składałeś wniosek dla swojej firmy, pomagałeś w przygotowaniach jak konsultant czy jesteś podwykonawcą takiego projektu?</strong></p>
<p>PŻ &#8211; Napisałem oraz współtworzyłem już kilkadziesiąt wniosków. Z poprzednich naborów wszystkie przeszły oceny formalne i merytoryczne, z ostatniego wszystkie przeszły ocenę formalną. Na oceny merytoryczne czekamy. </p>
<p><strong>2. Ile trwało złożenie wniosku i czy mieliście problemy z prawidłowym wypełnieniem wniosku? Obyło się bez konsultacji z doradcami czy musieliście się radzić lokalnego RIFu jak interpretować dany zapis?</strong></p>
<p>PŻ &#8211; Problemów w większości przypadków nie było. Czasem wymagane jest doprecyzowanie wymagań, które stawiają urzędnicy, ale zwykle to tylko drobne formalności. Wypełnianie wniosku opierałem na dokumentacji, która była i jest publicznie dostępna oraz własnym doświadczeniu. Niestety jest sporo niuansów, o których brak mowy w urzędowych manualach. W innych działaniach &#8211; spoza POIG 8.1 &#8211; dużo częściej proszę o interpretację w punktach konsultacyjnych. </p>
<p>Niestety co punkt i co RIF, to inne odpowiedzi. Brakuje w całej tej machinie synchronizacji, ale przecież to normalne u nas w kraju.</p>
<p><strong>3. Nadszedł wielki dzień &#8211; PARP Wasz wniosek zatwierdził i podpisaliście umowę. Czy było Wam łatwo złożyć podpis na papierze mówiący, że w razie czego bierzecie pełną odpowiedzialność finansową oraz musicie oddać pieniądze jeśli urzędnicy dopatrzą się błędów w prowadzeniu projektu?</strong></p>
<p>PŻ &#8211; Obawy są zawsze. Umowa unijna i tak jest mniej restrykcyjna niż jakakolwiek umowa kredytowa z bankiem. Inna kwestia, to raczej moje działania sprowadzają się do prac konsultingowych &#8211; sam jeszcze nie zdecydowałem się na realizację swojego pomysłu z funduszy unijnych. Ale jak to mówią: szewc w dziurawych butach chodzi:)</p>
<p><strong>4. Zaczęliście projekt &#8211; czekacie na pierwsze zaliczki i..?</strong></p>
<p>PŻ &#8211; &#8230;i czekamy na wyniki, podpisanie umów&#8230; &#8211; projektów jeszcze nie zaczęliśmy z ostatniego naboru &#8211; a w te właśnie jestem w chwili obecnej zaangażowany.</p>
<p><strong>5. Jak oceniasz kompetencje urzędników w Waszym lokalnym RIFie? Nie znają się i nie umieją interpretować przepisów, boją się powiedzieć coś oficjalnie żeby do nich potem nikt się nie przyczepił czy może są pomocni i otwarci na problemy beneficjentów 8.1?</strong></p>
<p>PŻ &#8211; Jeśli chodzi o jakość obsługi, to większych zastrzeżeń nie mam. Jak wszędzie &#8211; to zwykli ludzie. Problemem nie są Te osoby, ale narzędzia i prawo, na postawie których mają pracować. No i trochę mentalności zbiorowej &#8211; ilość papierków na biurku musi być odpowiednia. </p>
<p><strong>6. Projekt się toczy, zaliczki są czy ich nie ma &#8211; musicie wytrzymać co najmniej 3 lata na rynku. Jest to możliwe biorąc pod uwagę, że Wasze założenia z biznes planu musieliście pisać nie znając warunków rynkowych za 2-3 lata? Udało Wam się tak skroić wniosek żeby jego realizacja była dla Was bezpieczna?</strong></p>
<p>PŻ &#8211; Zawsze jest ryzyko w tym co się robi. Media (i trochę urzędnicy) napompowali tą bańkę informacjami, iż te dotacje są dla wszystkich. Czasem sięgali po nie ludzie, którym się wydawało, że &#8220;jakoś to będzie&#8221;. A jeśli ktoś nie ma dobrego zaplecza finansowego i nie zna się dobrze na prowadzeniu własnego biznesu, to radykalnie zmniejsza swoje szanse na sukces. W przypadku tego typu działań nie ma za bardzo czasu na naukę. Wracając jednak do wcześniejszej wypowiedzi &#8211; branie kredytu inwestycyjnego w banku też jest ryzykowne. Z tym we własnym przedsiębiorstwie trzeba się liczyć.</p>
<p><strong>7. W marcu być może odbędzie się kolejna tura naboru na POIG 8.1. PARP zakomunikował oficjalnie, że zajdą poważne zmiany w ocenach jak i <a href="http://forsal.pl/artykuly/391355,trudniej_o_pieniadze_z_unii_na_e_biznes.html">warunkach przyznawania wniosków</a>. Jak oceniacie te zmiany?</strong></p>
<p>PŻ &#8211; Jeszcze nie wiadomo co się zmieni, gdyż projekt rozporządzenia niedawno wyszedł z konsultacji społecznych, a wszyscy już go krytykują. Słyszałem nawet głosy, że proponowane zmiany są niekonstytucyjne. Co z tego będzie to się okaże. Na pewno zainteresowanie zmaleje. I dobrze &#8211; będzie mniej lamentu nad nie do końca przemyślanymi tytułami projektów &#8211; o tym pełno w sieci. Dziwię się krzyczącym. Przecież każdy ten projekt to podpisana umowa i 3 lata trwałości projektu. W interesie beneficjentów jest utrzymanie swoich pomysłów na rynku. </p>
<p>Poza tym wiele osób nie rozumie intencji tego rodzaju wsparcia. Jedno to tworzenie nowych przedsięwzięć w tym sektorze rynku, a drugie to pompowanie pieniędzy w gospodarkę. Polska więcej od Unii zabiera, niż daje. I to o to tu chodzi. </p>
<p>Urzędnicy na pewno zdają sobie sprawę, że część (pewnie nawet większa) tych projektów nie ma szans na dłuższe przeżycie. Im jednak przede wszystkim zależy na wydaniu tych pieniędzy, a nie zrywaniu umów i odzyskiwaniu dotacji.</p>
<p><strong>8. Z perspektywy czasu poświęconego na realizację projektów jak oceniacie swoją decyzję? Czy podjelibyście się jeszcze raz startowania po dofinansowanie z 8.1 w takim kształcie w jaki jest ono obecnie proponowane?</strong></p>
<p>PŻ &#8211; Jak już wcześniej powiedziałem. Nic nie jest przesądzone. Co z tego wyjdzie, to się dopiero okaże. A co do startowania &#8211; jeśli projekt jest dobrze skonstruowany biznesowo i odpowiednio przemyślany, to zdecydowanie jeszcze raz warto wystartować. A od nas tylko takie projekty wychodzą &#8211; na tym polega duże doświadczenie w doradztwie biznesowym. Przykładem jest sukces Codility. To mówi samo za siebie:)</p>
<p><strong>9. Sugestie i lista życzeń do PARPu &#8211; co byście zmienili bazująca na swoim doświadczeniu w prowadzeniu i rozliczaniu projektu? Co PARP możne zrobić lepiej a co kompletnie nie zdaje egzaminu?</strong></p>
<p>PŻ &#8211; Rozsądek w rozliczaniu i bardziej ludzkie podejście do beneficjentów. Jedyne co teraz mi przychodzi do głowy, to terminowość &#8211; we wszystkich aspektach współpracy. PARP i RIFy powinny być radykalnie zobligowane do przestrzegania krótkich terminów reakcji, skoro tego samego wymagają od drugiej strony.  </p>
<p>***</p>
<p><strong>Igor Dzierżanowski</strong></p>
<p><strong>1. Opowiedz proszę o swoim doświadczeniu z POIG 8.1 &#8211; składałeś wniosek dla swojej firmy, pomagałeś w przygotowaniach<br />
jak konsultant czy jesteś podwykonawcą takiego projektu?</strong></p>
<p>ID &#8211; Pomagałem jako konsultant.</p>
<p><strong>2. Ile trwało złożenie wniosku i czy mieliście problemy z prawidłowym wypełnieniem wniosku? Obyło się bez konsultacji z doradcami czy musieliście się radzić lokalnego RIFu jak interpretować dany zapis?</strong></p>
<p>ID &#8211; Samo złożenie to wejście po schodach w RIF. Problem mieliśmy z brakiem pieczątki (takowej nie mieliśmy w ogóle) przez co wniosek prawie odpadł. Na szczęście po dodaniu odpowiednich oświadczeń, że pieczątki nie posiadamy udało się wniosek złożyć. Nie radziliśmy się jak interpretować dane zapisy ponieważ to zmienia się w zależności od kierunku wiatru i takie odpowiedzi maja znaczenie wyłącznie na piśmie, na co, naturalnie, było za mało czasu.</p>
<p><strong>3. Nadszedł wielki dzień &#8211; PARP Wasz wniosek zatwierdził i podpisaliście umowę. Czy było Wam łatwo złożyć podpis na papierze mówiący, że w razie czego bierzecie pełną odpowiedzialność finansową oraz musicie oddać pieniądze jeśli urzędnicy dopatrzą się błędów w prowadzeniu projektu?</strong></p>
<p>ID &#8211; Jako konsultant odpowiem &#8211; nie zrobiło to na mnie żadnego wrażenia :)</p>
<p><strong>4. Zaczęliście projekt &#8211; czekacie na pierwsze zaliczki i..?</strong></p>
<p>ID &#8211; &#8230;jest lipiec :) Korzystamy z ciepłej Aury, chodzimy na spacery, dzień jak co dzień. Z wydawaniem pieniędzy czekamy, bo nie wolno zanim zaliczka nie wpłynie.</p>
<p><strong>5. Jak oceniasz kompetencje urzędników w Waszym lokalnym RIFie? Nie znają się i nie umieją interpretować przepisów, boją się powiedzieć coś oficjalnie żeby do nich potem nikt się nie przyczepił czy może są pomocni i otwarci na problemy beneficjentów 8.1?</strong></p>
<p>ID &#8211; Nie mają jasnych, przejrzystych wytycznych, więc oczywiście dmuchają na zimne, co powoduje nadmiar bezsensownej pracy dla nas i dla nich. W miarę swoich możliwości próbują pomagać &#8211; dla nich 8.1 to projekt taki jak dla nas, tylko inne wskaźniki i cele, które muszą zrealizować.</p>
<p><strong>6. Projekt się toczy, zaliczki są czy ich nie ma &#8211; musicie wytrzymać co najmniej 3 lata na rynku. Jest to możliwe biorąc pod uwagę, że Wasze założenia z biznes planu musieliście pisać nie znając warunków rynkowych za 2-3 lata? Udało Wam się tak skroić wniosek żeby jego realizacja była dla Was bezpieczna?</strong></p>
<p>ID &#8211; To się dopiero okaże :) Żywimy nadzieję, że tak będzie, na razie wszystko toczy się w &#8220;kanale&#8221; który wyznaczyliśmy pisząc, więc jest OK. Co dalej &#8211; zobaczymy.</p>
<p><strong>7. W marcu być może odbędzie się kolejna tura naboru na POIG 8.1. PARP zakomunikował oficjalnie, że zajdą poważne zmiany w ocenach jak i <a href="http://forsal.pl/artykuly/391355,trudniej_o_pieniadze_z_unii_na_e_biznes.html">warunkach przyznawania wniosków</a>. Jak oceniacie te zmiany?</strong></p>
<p>ID &#8211; O tym będzie można powiedzieć dopiero kiedy zostanie opublikowana dokumentacja konkursowa &#8211; a więc &#8211; mamy nadzieję &#8211; niedługo.</p>
<p><strong>8. Z perspektywy czasu poświęconego na realizację projektów jak oceniacie swoją decyzję? Czy podjęlibyście się jeszcze raz startowania po dofinansowanie z 8.1 w takim kształcie w jaki jest ono obecnie proponowane?</strong></p>
<p>ID &#8211; Trudno powiedzieć. Jestem tylko konsultantem. 8.1 nie jest problemem tylko szansą. Problem to rozeznanie rynku i realizacja działań tak, aby na nim pozostać. i zarobić.</p>
<p><strong>9. Sugestie i lista życzeń do PARPu &#8211; co byście zmienili bazująca na swoim doświadczeniu w prowadzeniu i rozliczaniu projektu? Co PARP możne zrobić lepiej a co kompletnie nie zdaje egzaminu?</strong></p>
<p>ID &#8211; Wyklarować niepotrzebnie zagmatwane zapisy. Patrzeć, jak rozdają pieniądze bardziej doświadczeni &#8211; Fundusz Organizacji Pozarządowych, Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Nauczyć się trochę na temat VAT i realiach przedsiębiorców. Upraszczać! Upraszczać! Upraszczać!</p>
<p>PS. Kolega <a href="http://www.e-komers.pl/">Tomek Komercyjny</a> zwraca uwagę na kolejne zmiany w <a href="http://poig.parp.gov.pl/index/more/13550">przyznawani dotacji</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/01/25/parp-story-czesc-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie ma ucieczki przed płaceniem za treści w Internecie</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/12/16/nie-ma-ucieczki-przed-placeniem-za-tresci/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2009/12/16/nie-ma-ucieczki-przed-placeniem-za-tresci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 17:58:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Nauki Społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[antyweb]]></category>
		<category><![CDATA[autentika]]></category>
		<category><![CDATA[mediafun.pl]]></category>
		<category><![CDATA[michał samojlik]]></category>
		<category><![CDATA[paweł iwaniuk]]></category>
		<category><![CDATA[paweł lipiec]]></category>
		<category><![CDATA[płatny dostęp]]></category>
		<category><![CDATA[premium treści]]></category>
		<category><![CDATA[techdaily]]></category>
		<category><![CDATA[tomasz topa]]></category>
		<category><![CDATA[zarabianie na blogach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2596</guid>
		<description><![CDATA[
Czas lekko (lub całkowicie) uchylić rąbka tajemnicy związanej z zaślepką pojawiającą się wczoraj przez cały dzień na moim blogu. Mogliście wybrać kwotę jaką bylibyście w stanie zapłacić za tydzień (5 PLN + VAT) lub miesiąc (9 PLN + VAT) dostępu  i korzystania z treści na moim blogu. I jakie są wyniki? Zaskakujące&#8230;
First things first. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/platnosc.png" alt="paid content płatności w internecie" /></p>
<p><strong><em>Czas lekko (lub całkowicie) uchylić rąbka tajemnicy związanej z zaślepką pojawiającą się wczoraj przez cały dzień na moim blogu. Mogliście wybrać kwotę jaką bylibyście w stanie zapłacić za tydzień (5 PLN + VAT) lub miesiąc (9 PLN + VAT) dostępu  i korzystania z treści na moim blogu. I jakie są wyniki? Zaskakujące&#8230;</em></strong></p>
<p>First things first. Inicjatorem akcji był <a href="http://www.goldenline.pl/michal-samojlik">Michał Samojlik</a> z <a href="http://www.autentika.pl/">Autentika</a>. W akcji udział wzięli twórcy blogów: <a href="http://antyweb.pl/">Grzesiek Marczak</a>, <a href="http://">Paweł Iwaniuk</a>, <a href="http://webfan.pl">Paweł Lipiec</a> <a href="http://www.blog.mediafun.pl/">Maciek Budzich</a>, <a href="http://tomasz.topa.pl/">Tomek Topa</a>. Autentika przygotowała plugin do Wordpressa (tak więc jeśli coś nie działało to mogę jedynie przeprosić ale nie miałem wpływu na działanie pluginu).</p>
<p>W akcji wzięli udział blogerzy zaproszeni przez Autentika. Moja motywacja była prosta &#8211; sprawdzić poziom deklaratywności moich czytelników oraz oczywiście poddać pod publiczną dyskusję kwestię wynagradzania blogera za jego pracę. I chciałbym od razu małe sprostowanie poczynić &#8211; ze swojej strony mogę zagwarantować, że mój blog będzie bezpłatny ponieważ u podstaw jego działania leży promocja mojej osoby, firm i projektów w których biorę udział. Ja jednak mogę być wyjątkiem bo patrząc na poziom zaangażowania Tomka Topy czy Maćka Budzicha ich praca dawno przestała być czystym hobby i jak w przypadki Maćka może śmiało konkurować z &#8220;newsroomami&#8221; portali (policzcie ile czasu Maciek spędza na filmowaniu różnych wydarzeń, podróżach po Polsce i inwestowaniu w sprzęt).</p>
<p><strong>Wideo opisujące badanie by Autentika / Michał Samojlik:</strong><br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/59wlY0SkZ5I&#038;color1=0xb1b1b1&#038;color2=0xcfcfcf&#038;hl=pl_PL&#038;feature=player_embedded&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/59wlY0SkZ5I&#038;color1=0xb1b1b1&#038;color2=0xcfcfcf&#038;hl=pl_PL&#038;feature=player_embedded&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowScriptAccess="always" width="425" height="344"></embed></object></p>
<p><strong>Wniosek numer jeden:</strong> w Polsce (jeśli uznać, że blogi, których autorzy brali udział w akcji można uznać za papierek lakmusowy) z blogowania nie utrzyma się nawet osoba, której blog notuje 70-80 tys. UU miesięcznie. Nie utrzyma się ponieważ jego czytelnicy nie będą w stanie płacić za dostęp do treści. Gratuluję Tomkowi Topie wiernych czytelników: w jego wypadku istnieje szansa, że po odjęciu VAT (22%) oraz podatku (przyjmijmy 19%) Tomek mógłby pomyśleć tylko o pracy nad rozwojem swojego bloga (zostanie mu &#8220;na rękę&#8221; jakieś ~ 5 tyś PLN).<br />
<img style="visibility:hidden;width:0px;height:0px;" border=0 width=0 height=0 src="http://counters.gigya.com/wildfire/IMP/CXNID=2000002.0NXC/bT*xJmx*PTEyNjA5ODUyNDQ4ODQmcHQ9MTI2MDk4NTI1MDcyOCZwPTEwMTkxJmQ9c3NfZW1iZWQmZz*yJm89ZWRhMGM3MDkyY2QyNGFkYzk1NDdiMjY1Y2E5NWRjNTUmb2Y9MA==.gif" />
<div style="width:425px;text-align:left" id="__ss_2730274"><a style="font:14px Helvetica,Arial,Sans-serif;display:block;margin:12px 0 3px 0;text-decoration:underline;" href="http://www.slideshare.net/autentika/patne-treci-na-blogach-raport" title="Płatne treści na blogach - raport">Płatne treści na blogach &#8211; raport</a><object style="margin:0px" width="425" height="355"><param name="movie" value="http://static.slidesharecdn.com/swf/ssplayer2.swf?doc=badanieblogosfery122009-091216075040-phpapp01&#038;stripped_title=patne-treci-na-blogach-raport" /><param name="allowFullScreen" value="true"/><param name="allowScriptAccess" value="always"/><embed src="http://static.slidesharecdn.com/swf/ssplayer2.swf?doc=badanieblogosfery122009-091216075040-phpapp01&#038;stripped_title=patne-treci-na-blogach-raport" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="355"></embed></object>
<div style="font-size:11px;font-family:tahoma,arial;height:26px;padding-top:2px;">View more <a style="text-decoration:underline;" href="http://www.slideshare.net/">documents</a> from <a style="text-decoration:underline;" href="http://www.slideshare.net/autentika">Autentika</a>.</div>
</div>
<p><strong>Wniosek numer dwa: </strong>komentujący dzielą się na dwie wyraźne grupy &#8211; jedni atakują i bardzo silnie krytykują samą ideę dostęp płatnego wskazując, że &#8220;zawsze mogę poczytać o tym samym gdzieś indziej gdzie nikt ze mnie nie zedrze kasy&#8221;, śmieją się z &#8220;frajerstwa tych co zapłacą&#8221;, pukają się w czoło, zarzucają &#8220;bicie piany&#8221;, &#8220;wprowadzanie opłat jak za korzystanie z powietrze &#8211; blog ma być darmowy&#8221;. Druga grupa osób mówi &#8220;tak, ale pod pewnymi względami&#8221; czyli: brak reklam, profesjonalizacja przekazu i częstotliwość ukazywania się wpisów, szersze spektrum treści i lepszy poziom merytoryczny.</p>
<p><strong>Wniosek numer trzy:</strong> patrząc na dwa poprzednie konkluzja jest prosta. W Polsce na chwilę obecną bycie w 100% &#8220;zawodowym&#8221; blogerem nie jest możliwe i jest mitem. Nie widać na &#8220;scenie blogosfery&#8221; nikogo kto zdołałby się utrzymać tylko z opłat za dostęp do treści. Śmiem zaryzykować twierdzenie, że nawet Kominek szybko by &#8220;wyłysiał&#8221; ze swoich wiernych followersów (a w rezultacie i z płatników za treści) gdyby witał na swoim blogu <em>&#8220;cześć, to jest blog Kominka a to jest skarbonka Kominka&#8221;.</em></p>
<p><strong>Wniosek numer cztery: </strong>W Polsce nie ma szans na powstanie, prowadzenie i rozwój blogów takiej jakości i pozimie jak wymieniane jednym tchem przez czytelników obcujących z &#8220;lepszymi blogami bo po angielsku&#8221;: TechCrunch, ReadWriteWeb, TheNextWeb, Robert Scoble, Joe Spolsky. Poguglujcie miłe Panie i Panowie i zobaczcie sobie jakie medialne siły (bo w niektórych przypadkach tak je trzeba już nazywać) wydawnicze stoją za tymi &#8220;prostymi blogami&#8221;. </p>
<p>Oczywiście &#8211; blogi w 90% nie zarabiają na subskrypcji i płatnym dostępie. Pamiętajmy jednak, że ponieważ 99% wartościowych blogów pochodzi z USA a tam od wieeelu lat płacenie kartę, wybierając pozycję z katalogu, składanie zamówienia telefonicznie jest tak powszechne jak u nas nie płacenie za nic. </p>
<p>Innymi słowy &#8211; porzućcie wszelką nadzieję Ci, którzy uważają i myślą startując swojego blogaska, że to będzie dochodowe źródło zarobku. Nie w Polsce, w kraju nad Wisła czyli nigdzie. Powód jest banalny: czytelnicy przyzwyczajeni do korzystania z szerokiego zakresu informacji jej przygotowanie traktują jako efekt uboczny. Stąd taka niebywała popularność &#8220;mac treści&#8221; w Internecie. Google lubi dużo, podlinkowane i dużo razy komentowane (choćby idiotycznie i jednym słowem). </p>
<p>Stworzenie, utrzymanie, zapełnianie treściami na poziomie &#8220;wysokim&#8221; w świetle tego co ludzie chcą konsumować nie ma sensu ekonomicznego &#8211; Polityka, Przekrój, Tygodnik Powszechny będą musiał stać się częścią koncernów, dla których medialnie opłaca się mieć &#8220;takie&#8221; nazwiska i historycznie popularne tytuły ale broń boże nie zarabiać na nich. Tak samo wygląda sytuacja z blogami &#8211; mogę spędzić dzień czytając i analizując jakiś trend. Po 8 godzinach wypluwam z siebie notkę na blogu &#8211; obszerną, z cytatami okraszoną autorską analizą, podpartą wywiadami z osobami, które wiedzą więcej.</p>
<p>Taka samą notkę (w sensie zagadnienia) &#8220;net-dziennikarz&#8221; czyli ktoś bez zaplecza wiedzy zerżnie z TechCruncha i opisze w 10 zdaniach (część z nich źle tłumacząc więc wyjdzie, że np. jest wzrost podczas gdy tak naprawdę autor napisał &#8220;spadek). Ponieważ jego blog / serwis działa w otoczeniu &#8220;samopozycjonującego się contentu podawnego za pomocą blogoidalnych serwisów&#8221; to jego notka zostanie przeczytana przez 30-50 tyś UU przez co zostanie wyświetlona odpowiednia ilość reklam na czym zarobi założyciel takiego serwisu.</p>
<p>Czytelnik (ja raczej powiedziałbym konsument) mając wizję przeczytania czegoś pobieżnie ale za darmo i alternatywę: zapłać (a dostaniesz coś więcej) wybierze w 90% tę pierwszą opcję. Czemu? Bo on nie widzi różnicy, męczy go czytanie długich tekstów, nie ma czasu na zagłębianie się w niuanse. Przeleci tekst, zakoduje sobie podstawowe informacje i popędzi do kolejnego darmowego żłoba.</p>
<p>Brzmi przygnębiająco? A skądże &#8211; przed płatnymi treściami nie ma ucieczki. Pojawią się, wzbudzą falę krytyki ale będą na stałe gościły w naszych RSSach. Nie ma ucieczki przed płaceniem za treści. Spowoduje to wykształcenie i sprofesjonalizowania serwisów niszowych ale to one będą najwcześniejszymi beneficjentami. </p>
<p>Nie zapłacę za dostęp do Gazeta.pl, WP.pl, Onet.pl (treść tych serwisów jest zbyt mało się różniąca od siebie) &#8211; zapłacę za dostęp do Wyborcza.pl, Filmweb, 2upBlog, wybranych blogów i paru tygodników opinii. Newsy czerpać będę garściami z bezpłatnych (straszliwie obłożonych reklamami) serwisów ale pogłębione analizy i wnioski będą płatne i dochodowe. Tak ja to widzę.</p>
<p><strong>Zapraszam do śledzenia dyskusji dotyczących &#8220;płacenia blogerom&#8221; u moich <em>fellow bloggers</em>:</strong><br />
> <a href="http://dailytech.pl/6432/czy-warto-placic-za-dostep-do-blogow-wczorajsza-ankieta/">DailyTech</a><br />
> <a href="http://webfan.pl/czy-zaplacimy-za-tresci-na-blogach.html">WebFan</a><br />
> <a href="http://antyweb.pl/wynik-badania-dotyczacego-platnego-dostepu-do-antyweb/">Antyweb</a><br />
> <a href="http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/12/16/mediafun-platny/">MediaFun</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2009/12/16/nie-ma-ucieczki-przed-placeniem-za-tresci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>38</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>IAB Polska a cenzura Internetu</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/12/16/iab-polska-a-cenzura-internetu/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2009/12/16/iab-polska-a-cenzura-internetu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 12:11:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[cenzura]]></category>
		<category><![CDATA[hazard]]></category>
		<category><![CDATA[iab polska]]></category>
		<category><![CDATA[jarosław sobolewski]]></category>
		<category><![CDATA[piotr kowalczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Związek Pracodawców Branży Internetowej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2590</guid>
		<description><![CDATA[
Pozwalam sobie zamieścić całość informacji prasowej przygotowanej przez Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska w osobach Jarka Sobolewskiego i Piotra Kowalczyka. Przeczytajcie uważnie, również załącznik abyście mogli wyrobić własne zdanie na ten temat &#8211; pamiętajcie, że w tej sprawie chodzi przede wszystkim o nas, osoby korzystające z Internetu&#8230;
&#8220;Stanowisko IAB Polska w sprawie inwigilacji internatów i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/cenzura.png" alt="IAB Polska cenzura Internetu" /></p>
<p><strong><em>Pozwalam sobie zamieścić całość informacji prasowej przygotowanej przez Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska w osobach Jarka Sobolewskiego i Piotra Kowalczyka. Przeczytajcie uważnie, również załącznik abyście mogli wyrobić własne zdanie na ten temat &#8211; pamiętajcie, że w tej sprawie chodzi przede wszystkim o nas, osoby korzystające z Internetu&#8230;</em></strong></p>
<p><em>&#8220;Stanowisko IAB Polska w sprawie inwigilacji internatów i cenzury internetu.</p>
<p>Analiza prawna zlecona przez Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska wskazuje, że proponowane zapisy są sprzeczne z przepisami europejskimi, które regulują przechowywanie danych o zachowaniach internatów w sieci, a w dodatku wewnętrznie sprzeczne w ramach proponowanej ustawy. Niedoceniona choć bardzo ważna wydaje się kwestia poniesienia kosztów przygotowania narzędzi do takiej inwigilacji przez wszystkich polskich przedsiębiorców internetowych. Pomysł wprowadzenia rejestru stron i usług niedozwolonych budzi wielkie obawy, ponieważ pomija drogę sądową w takiej procedurze. Nadaje niebywale dużą rangę decyzjom urzędników bez mechanizmów odwoławczych i stanowi wstęp do cenzury internetu. Prace są prowadzone w niewytłumaczalnym pośpiechu co może rodzi poważne obawy, że zapisy tam proponowane nie miałyby szans obronić się w normalnie prowadzonej publicznej debacie.</p>
<p>Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska jest przeciwny propozycji omawianych rozwiązań  jako niedopracowanej, szkodliwej, a w tym kształcie nieskutecznej i praktycznie niemożliwej do zrealizowania. Deklaruje też chęć włączenia się do dyskusji merytorycznej oferując swoje doświadczenie w branży nowych mediów w pracach nad tym projektem.</p>
<p><a href="http://dl.dropbox.com/u/556974/IAB_Stanowisko_Projekt_zmiany_14%2012%202009.doc">Szczegółowe stanowisko (analiza prawna) znajdziecie Państwo w załączniku.</a></p>
<p>&#8211;<br />
pozdrawiam</p>
<p>Jarosław Sobolewski<br />
Dyrektor generalny IAB Polska<br />
Członek Zarządu IAB Europe<br />
kom.608 31 00 31</p>
<p>Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska<br />
ul. Targowa 34 lok. 43<br />
03-733 Warszawa<br />
tel. + 48 22 618 46 84<br />
fax + 48 22 698 15 49<br />
www.iabpolska.pl<br />
www.iabeurope.eu&#8221; </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2009/12/16/iab-polska-a-cenzura-internetu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Która służba teraz Cię podsłuchuje?</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/12/14/ktora-sluzba-teraz-cie-podsluchuje/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2009/12/14/ktora-sluzba-teraz-cie-podsluchuje/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 00:45:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[13 grudnia]]></category>
		<category><![CDATA[Agencja Wywiadu]]></category>
		<category><![CDATA[Centralne Biuro Antykorupcyjne]]></category>
		<category><![CDATA[jaruzelski]]></category>
		<category><![CDATA[Żandarmeria Wojskowa]]></category>
		<category><![CDATA[Służba Kontrwywiadu Wojskowego]]></category>
		<category><![CDATA[Służba Wywiadu Wojskowego]]></category>
		<category><![CDATA[stan wojenny]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad Skarbowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2216</guid>
		<description><![CDATA[

W Polsce działa 12, które różnią się nazwami ale stosują bardzo podobne metody działania. Agencja Wywiadu (AW), Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), Służba Wywiadu Wojskowego (SWW), Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA), Policja, Żandarmeria Wojskowa, Wywiad Skarbowy oraz Straż Graniczna (BOR, Służbę Celną i Służbę Więzienną wyłączmy ponieważ nie mają uprawnień do prowadzenia działań operacyjno-rozpoznawczych czyli nie mogą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/13grudnia.png" alt="13 grudnia 1981" /></p>
<p><strong><br />
<em>W Polsce działa 12, które różnią się nazwami ale stosują bardzo podobne metody działania. Agencja Wywiadu (AW), Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), Służba Wywiadu Wojskowego (SWW), Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA), Policja, Żandarmeria Wojskowa, Wywiad Skarbowy oraz Straż Graniczna (BOR, Służbę Celną i Służbę Więzienną wyłączmy ponieważ nie mają uprawnień do prowadzenia działań operacyjno-rozpoznawczych czyli nie mogą m.in: podsłuchiwać oraz zatrudniać &#8220;agentów Tomków&#8221;)&#8230;</em></strong></p>
<p>Mija 28 lat od momentu wprowadzenia stany wojennego w Polsce. Od tego czasu zmieniło się bardzo dużo &#8211; Polska stała się niepodległym krajem, wstąpiliśmy do NATO i Unii Europejskiej. Wielu naszych polityków stało się kluczowymi rozgrywającymi na arenie unijnej polityki. Mamy demokracje i wolne wybory.</p>
<p>Mamy także bardzo dużo różnych służb, których kompetencje na siebie zachodzą, nie wiadomo jak głęboko mogą posuwać się w swoich działaniach (case &#8220;agenta Tomka&#8221;). Niby jesteśmy wolni i MO / UB / SB są pieśnią przeszłości ale obecnie z ramienia demokratycznie wybranych władz &#8220;chroni&#8221; nas bardzo dużo różnych &#8220;urzędników&#8221;.</p>
<p>Ile z tych służb szuka dowodów przeszukując maile, SMS&#8217;y, sprawdzając logi z serwerów, obserwując aukcje w których bierzemy udział, analizuje aktywność i profile na serwisach społecznościowych czy kolekcjonuje nasze bilingi z zakupów dokonanych kartami? Ktoś się żachnie, ktoś powie &#8220;utopia&#8221;, ktoś inny wspomni o <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Echelon">Echelonie</a> czy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/USA_Patriot_Act">Patriot Act</a>. </p>
<p>Ale większość machnie rękoma i powie, że &#8220;niech śledzą, nie mam nic do ukrycia&#8221;. Będą też tacy, którzy zakupią jeszcze lepszy firewall, będą wykorzystywali różne narzędzia i usługi pozwalający stać się &#8220;anonimowym&#8221;.</p>
<p>Czego szukają takie służby? W jakim celu gromadzą dowody? Do jakiego poziomu ingerencji w życie prywatne mogą się posunąć aby zebrać czy udowodnić winę? Kto wydaje pozwolenia i na jakiej podstawie? Czy nie ma już granic prywatności? </p>
<p>Czy media elektroniczne oraz Internet nie stają się bardzo dobrą płaszczyzną do kontrolowania życia obywateli nawet tych, którzy nie popełnili w życiu żadnego wykroczenia? Czy publikując (czasami codziennie) informacje co robię, gdzie jestem (dokładnie co do metra!), ci kupuję i kogo znam sami dajemy bardzo dużą ilość danych różnym służbom?</p>
<p>&#8220;Taki problem mnie to nie dotyczy&#8221; pomyśli sobie większość z Was. Nie jestem terrorystą, nie handluję viagrą ani bronią, nie należę do zorganizowanej przestępczości, płacę podatki i głosuję. Jestem spokojnym, przykładnym obywatelem. Czasami sobie wypiją, wypalę skręta, ściągnę parę filmów, ale broń Boże nic poza tym. Moje życie jest zwykłe i nudne.</p>
<p>Nic bardziej błędnego. W społeczeństwie w którym kontrola jest w rękach urzędników z politycznego nadania można spodziewać się wszystkiego. </p>
<p>Pomyśl o tym co powyżej zanim następnym razem powiesz albo pomyślisz &#8220;nie idę głosować &#8211; polityka mnie interesuje&#8221; albo &#8220;stan wojenny? a kto w ogóle pamięta o co tam chodziło&#8221;? Bo chodziło dokładnie o to samo co dziś &#8211; o wolność i prawa obywatelskie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2009/12/14/ktora-sluzba-teraz-cie-podsluchuje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>TP bloguje i to na serio</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/11/24/tp-bloguje-i-to-serio/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2009/11/24/tp-bloguje-i-to-serio/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 16:34:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[blog korporacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[ciesiołkiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[korpo]]></category>
		<category><![CDATA[orange]]></category>
		<category><![CDATA[pr]]></category>
		<category><![CDATA[rzecznik]]></category>
		<category><![CDATA[telefon]]></category>
		<category><![CDATA[telekom]]></category>
		<category><![CDATA[telekomunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[tp s.a.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2443</guid>
		<description><![CDATA[

Na początku słówko wyjaśnienia &#8211; ładnych parę lat temu miałem okazję pracować w TP S.A. i nie wspominam tego bardzo źle (pensja!). Niestety poziom biurokracji, spotkań i nasiadówek, wszechwładza związków zawodowych i tysiące etatów &#8220;przetrwalnikowych&#8221; zrobiły na mnie bardzo negatywne wrażenie. Jeśli jakąś firmę stać jest na to aby otrzymywać regularne skany wycinków prasowych (czyli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/tp_pr.jpeg" alt="tp pr zespół konrad ciesiołkiewicz" /></p>
<p><strong><em><br />
Na początku słówko wyjaśnienia &#8211; ładnych parę lat temu miałem okazję pracować w TP S.A. i nie wspominam tego bardzo źle (pensja!). Niestety poziom biurokracji, spotkań i nasiadówek, wszechwładza związków zawodowych i tysiące etatów &#8220;przetrwalnikowych&#8221; zrobiły na mnie bardzo negatywne wrażenie. Jeśli jakąś firmę stać jest na to aby otrzymywać regularne skany wycinków prasowych (czyli w przypadku TP S.A. to były grube tomiszcza) w których klienci mówili co sądzą o &#8220;telekomunie&#8221; to pomyślcie jak musi się pracować ludziom w dziale PR. Chyba nie jest &#8220;dream job&#8221;&#8230;</em></strong></p>
<p>Minęło czasu mało a wiele. Mój umysł zdążył się zregenerować i zapomnieć o traumie pracy w &#8220;przyjaznej firmie TP S.A.&#8221;. W zeszłym tygodniu Informację o starcie bloga TP dostałem mailem &#8211; na początku myślałem, że to jakaś &#8220;promocja&#8221; od TP i przez część dnia wiadomość przeleżała spokojnie w &#8220;inboksie&#8221;. Potem, po pierwszych komentarzach w blogosferze stwierdziłem, że to może jednak nie był spam i przeczytałem informację od Konrada Ciesiołkiewicza zapraszającą do komentowania i oceny. </p>
<p>Spodziewając się łatwej zdobyczy ochoczo przeklikałem się na stronę i zacząłem śledzić co by tu można by wytknąć i pośmiać się. Po 15 minutach odpuściłem sobie. Jeśli tak miałby wyglądać większość blogów korporacyjny to byłbym zadowolonym klientem. Ilość &#8220;korpo bełkotu&#8221; miło zrównoważona &#8220;czynnikiem ludzkim&#8221;. Dopuszczanie do komentowania również klientów niezbyt przyjaźnie nastawionych. Parę błędów można znaleźć i wytknąć ale jak na eksperyment to ja śmiało wystawiam kciuk w górę.</p>
<p>Rzecz jasna &#8211; wiele do poprawy i zmian. Patrząc jednak &#8220;całościowo&#8221; nie poznałbym tej samej firmy z którą miałem do czynienia 10 lat temu. Widać nawet w takim molochu jak telekom może coś się zmieniać.</p>
<p>Postanowiłem poprosić Konrada i jego zespół o przedstawienie jak doszło do zmian i wykorzystania bloga, co i kto za tym stoi i ile to potrwa (ich pisanie rzecz jasna). Konrad i zespół odpowiedzieli w rekordowo szybkim czasie &#8211; resztę sobie poczytajcie poniżej:</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Na początku gratulacje. Nie spodziewałem się, że TP pokaże &#8220;ludzką twarz&#8221; i będzie starała się pracować nad PR spółki również na takim polu. Blog w dużej polskiej korporacji jednak to nadal rzadkość. Od roku Wojciech Jabczyński prowadził swój blog ale teraz startujecie z kilkoma innymi projektami blogowymi i wygląda na to, że pod adresem blog.tp.pl będzie pojawiać się często (codziennie?)</strong></p>
<p><strong>Tomek Sulewski (szef zespołu bloga korporacyjnego):</strong> W miarę możliwości jak najczęściej, ale blog to przecież nie fabryka… (śmiech)</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Pierwsze pytanie &#8211; po co takiej firmie jak TP blog? Macie przecież rzecznika, cały dział PR i mnóstwo podmiotów realizujących politykę informacyjną.</strong></p>
<p><strong>Konrad Ciesiołkiewicz (szef PR Grupy TP)</strong>: Ale czasy się zmieniają i nie jest to wystarczające. Komunikacja jest dzisiaj dużo bardziej zróżnicowana niż była jeszcze niedawno. Rzecznicy i biura prasowe są ważne, a nawet bardzo ważne. Nikt ich nie zastąpi, ale można ich uzupełnić blogami, które wynikają też z realnych zainteresowań ludzi, którzy je prowadzą. Zdajemy sobie sprawę, że idea blogów nie jest nowa, ale jednak widoczne są nadal obawy przed stosowaniem ich w biznesie. Po cichu liczymy, że nasze decyzje przyczynią się do przełamiania tych lęków również w innych firmach.</p>
<p><strong>Marek Wajda (blog korporacyjny):</strong> Ważne jest też to, że nie zamierzamy pisać tylko o bieżących wydarzeniach związanych bezpośrednio z firmą. Chcemy pokazywać pracowników, ukazać właśnie nasze ludzkie oblicze, o którym wspomniałeś. Korporacja to nie tylko białe kołnierzyki, cyferki, biurokratyczne procesy, usługi i produkty. To przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą. Oprócz tego, że jesteśmy pracownikami TP lub Orange, jesteśmy takimi samymi ludźmi, jak internauci. Mamy zainteresowania i pasje, którymi chcemy się podzielić.</p>
<p><strong>Monika Kulik (blog korporacyjny):</strong> Oczywiście, że mamy rzecznika, PR  ale nie wszystko da się powiedzieć taką drogą. Newsy z mojej działki (CSR) nie zawsze nadają się do komunikowania przez Biuro Prasowe, czy rzecznika. A dzieje się tyle dobrych i fajnych rzeczy, że warto o tym mówić. Obecne media szukają wszędzie sensacji i unikają pisania dobrze o firmach, bo to kultowa kryptoreklama. Dla mnie to słowo „wytrych”, które zwalnia ich z obowiązku informowania o zaangażowaniu społecznym firmy. Na blogu piszesz co chcesz i docierasz do wielu osób.</p>
<p><strong>AK74 &#8211;  Często jest tak, że łatwo coś zacząć ale później ciężko to prowadzić. Nie boicie się, że za chwilę obowiązki codzienne (tzw. &#8220;bieżączka&#8221;) Was dopadnie i po prostu nie będziecie znajdowali czasu na prowadzenie jakiegoś tam blogaska?</strong></p>
<p><strong>Wojtek Jabczyński (rzecznik prasowy): </strong>Nie boją się, bo wiedzą, że można to bez problemu pogodzić. Oczywiście trzeba poświęcić więcej czasu, także wieczory i weekendy, ale opłaca się. Miałem podobne obawy rok temu, ale dziś mogę mogę powiedzieć &#8211; blog to świetna sprawa, a nie jakiś tam blogasek prowadzony na siłę. </p>
<p><strong>Katarzyna Barys (blog korporacyjny):</strong> Wojtek ma rację. Oczywiście, że pisanie bloga i dialog z internautami jest czasochłonny. Dlatego bloga nie tworzymy zupełnie sami. W moim przypadku informacje np. na temat kampanii marketingowych czy działalności sponsoringowych otrzymuję od pracowników konkretnych departamentów. Podobnie działają nasze regionalne rzeczniczki. W tym kontekście nasz blog jest blogiem całej firmy.</p>
<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/tp_pr1.jpeg" alt="tp zespół pr konrad ciesiołkiewicz" /></p>
<p><strong>TS:</strong> Blog działa od niedawna, a już dostałem kilka maili i telefonów od osób, które chciałby na nim zamieścić swoje notki. Mówiłem, że nie jesteśmy fabryką, ale plany mamy. Będziemy starać się, aby wpisy pojawiały się codziennie. Minimum, które założyliśmy, to 3 wpisy tygodniowo. Myślę, że w Grupie TP dzieje się tyle ciekawych rzeczy, że nie będziemy mieli problemu z utrzymaniem dobrego tempa.</p>
<p><strong>MW:</strong> To prawda możemy liczyć na pomoc wielu pracowników naszej Grupy, którzy często sami zgłaszają tematy czy ciekawe osoby warte opisanie. Bez ich pomocy, ten blog faktycznie mógłby się zamienić w inną formę oficjalnego serwisu prasowego.</p>
<p><strong>Bartek Remisko (blog korporacyjny):</strong> Nie zapinajmy też, że jest nas kilkoro w redakcji i &#8220;trud&#8221; prowadzenia bloga dzielimy między siebie. Dodatkowo prócz wewnętrznych źrodeł informacji, mamy jak i te mniej oficjalne.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Macie blog sportowy, technologiczny &#8211; czy nie lepiej byłoby po prostu wykorzystać naturalną synergię z Waszym portalem WP i stamtąd brać treści?</strong></p>
<p><strong>WJ:</strong> Zauważyłem, że Wirtualna Polska częściej cytuje mój blog, niż ja powołuję się na portal. Moim zdaniem to nie jest dobry pomysł, aby wykorzystywać w ten sposób WP. Wartością dla naszych czytelników jest przeczytać na blogach coś więcej niż mogą zdobyć klikając na www.wp.pl  </p>
<p><strong>Jarek Kończak (blog sportowy):</strong> Przepisywanie wiadomości z WP, czy z innych portali to trochę inny gatunek „literacki” niż blog. Nie chcę być jednostronnym kanałem przekazu informacji. Wolę rozmawiać z internautami, mieć prawdziwą interakcję z tymi, którzy pasjonują się tym czym ja, czyli sportem. Dla mnie to ważne, a chciałbym, by było ważne również dla tych, którzy czytają moje wpisy. A po drugie internet to fajne narzędzie gdzie szybko mogą spotkać się ludzie, którzy mają podobne pasje i przy zachowaniu odrobiny szacunku dla siebie naprawdę ciekawie rozmawiać, wymieniać się doświadczeniami, kłócić i wspierać, czyli tworzyć normalne ludzkie interakcje. To najważniejsze.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Brakuje mi bloga poświęconego relacjom &#8220;firma-klient&#8221; z możliwością zadania pytania osobie, która może mi odpowiedzieć mailowo bądź w postaci komentarza do zadanego przeze mnie pytania. Rozumiem, że jest infolinia ale czasem prościej jest sprawę wytłumaczyć np. używając linków do tekstów bądź obrazków. Myślicie nad wprowadzeniem bardziej &#8220;interaktywnej&#8221; obsługi klienta?</strong></p>
<p><strong>WJ:</strong> Mój w pewnym stopniu służy relacjom firma-klient. Internauci piszą o swoich kłopotach, sugerują rozwiązania itp. Staram się im odpowiadać na bieżąco. W bardziej skomplikowanych kwestiach proszę o kontakt mailowy. W wielu sprawach udało się pomóc, dzięki temu, że mamy doskonały zespół obsługujący klientów, któremu przekazuję sprawy. Nie chcę jednak, aby blog stał się BOK bis, bo w wielu przypadkach wystarczy jeden kontakt na infolinię, aby mieć załatwioną sprawę.<br />
<strong><br />
AK74 &#8211;  Czy i jak moderujcie komentarze? Bo nie chcę mi się wierzyć żeby pisały je tylko osoby merytoryczne i nastawione koncyliacyjnie :) Swoją drogą widzę też, że dość często odpowiadacie na pytania zostawione w komentarzach &#8211; to będzie Wasza stała polityka czy tylko na początku chcecie zrobić dobre wrażenie?:)</strong></p>
<p><strong>KB:</strong> Komentarze internautów są moderowane według regulaminu, który jest umieszczony na blogu. Pracowaliśmy nad nim długo i jest bardzo liberalny. Nie wchodzą z automatu jedynie wpisy zawierające wulgaryzmy i obrażające inne osoby. Chcemy, by blog był miejscem konstruktywnej dyskusji w sieci. Jak najbardziej jesteśmy otwarci na dialog i krytykę.</p>
<p><strong>MK: </strong>Dla mnie blog jest cenny, gdyż zakłada interaktywność, możliwość bezpośredniego kontaktu z ludźmi. To ważne, że mogę poznać reakcje internautów, odpowiedzieć na ich pytania, komentarze. Przyznam się, ze właśnie na to liczyłam angażując się w ten projekt. Nie boję się nieprzychylnych komentarzy i mogę dyskutować. Bardziej przerażający byłby ich brak ;)</p>
<p><strong>TS: </strong>Dla nas to po prostu kwestia wiarygodności. Jeśli zaczniemy wybierać z kim i o czym wygodniej nam rozmawiać to stracimy twarz.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; TP to telefonia stacjonarna &#8211; Orange to mobilna. Na blogu wydaje się, że te dwie firmy prezentowane są na tym samym poziomie. Czy osoby odpowiedzialne za PR Orange nie będę na Was złe? :)</strong></p>
<p><strong>KC:</strong> Mówiąc żartem, musielibyśmy się złościć na siebie samych, bo my odpowiadamy za PR Orange, TP i całej Grupy. To blogi Grupy i naszych dwóch najsilniejszych brandów. Swoją drogą często wiele naszych usług TP funkcjonuje pod nazwą Orange, np. kanał Orange Sport. Zresztą…Wojtek, jako rzecznik Grupy nie modelujesz chyba swojego głosu inaczej, kiedy mówisz o TP, a inaczej, kiedy mówisz o Orange ? (śmiech)</p>
<p><strong>WJ:</strong> Głosu nie modeluję, ale piszę o TP i Orange różnymi czcionkami (śmiech). A tak poważnie to pisanie o Grupie jest dużo większym wyzwaniem niż o pojedynczej firmie. W naszym wypadku oferowane usługi np. dostępu do netu świadczy zarówno Orange, jak i TP. Sztuką jest pogodzenie tych dwóch światów i stworzenie spójnego przekazu &#8211; dla każdego klienta mamy dobrą ofertę.</p>
<p><strong>MW:</strong> Myślę, że po części odpowiedziałem już na to pytanie już wcześniej. W Grupie TP często pracujemy w zespołach złożonych z pracowników TP i Orange razem się wspierając. Informacje na blogu dotyczą obu tych firm i wszystkich pracowników. Niedawno pisaliśmy przecież o podróżniku z TP i muzyku z Orange. Nie ma powodu być na nas złym (śmiech)</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Plany na przyszłość &#8211; chcecie budować społeczność wokół swoich blogów? Robić zjazdy miłośników danego autora czy po prostu wykorzystać nowe medium jakim jest Internet do &#8220;uczłowieczenia&#8221; wizerunku korporacji telekomunikacyjnej?</strong></p>
<p><strong>BR: </strong>Na pewno chciałbym, żeby wpisy dotyczące odpowiedzialnego biznesu były czytane przez środowisko skupione wokół Forum Odpowiedzialnego Biznesu, zarówno biznes jak i NGO oraz studentów działających w Lidze Odpowiedzialnego Biznesu. Na pewno blog to dobry nieformalny kanał informacji dla działań odpowiedzialnych, które jako organizacja prowadzimy. Dodatkowo może stać się on z czasem, w pewnym sensie, narzędziem dialogu jaki prowadzimy z otoczeniem. Zobaczymy. Na razie &#8220;dostało&#8221; mi się od czytelniczki za zbytnią formalność postu o Respect Index:), wiec jeszcze wciąż uczę się blogować… Co później, to zobaczymy:)</p>
<p><strong>JK:</strong> A ja najchętniej spotkam się z wszystkimi czytelnikami podczas finałów MŚ 2014 na Maracanie :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2009/11/24/tp-bloguje-i-to-serio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ipla &#8211; the next big thing?</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2009/11/15/ipla-the-next-big-thing/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2009/11/15/ipla-the-next-big-thing/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 18:41:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Mobile]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[ipla]]></category>
		<category><![CDATA[iptv]]></category>
		<category><![CDATA[marcin pery]]></category>
		<category><![CDATA[polsat]]></category>
		<category><![CDATA[re:define]]></category>
		<category><![CDATA[streaming]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[video online]]></category>
		<category><![CDATA[VOD]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2414</guid>
		<description><![CDATA[
AK74 &#8211; Wyniki przedstawionych na Forum IAB (autorskich) badań wskazują, że ipla jest liderem wyprzedzając 10 razy konkurencję (czas oglądania filmów na platformie ipla wynosi ~1h a u konkurencji 5-8 minut). To naprawdę wynika tylko z tego, że Ipla jest instalowana przez użytkowników a nie oglądana przez przeglądarkę?
Marcin Pery &#8211; Rzeczywiście średnia długość czasu poświęcanego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/marcin_pery.jpg" alt="marcin pery ipla redefine polsat" /></p>
<p><strong>AK74 &#8211; Wyniki przedstawionych na Forum IAB (autorskich) badań wskazują, że ipla jest liderem wyprzedzając 10 razy konkurencję (czas oglądania filmów na platformie ipla wynosi ~1h a u konkurencji 5-8 minut). To naprawdę wynika tylko z tego, że Ipla jest instalowana przez użytkowników a nie oglądana przez przeglądarkę?</strong></p>
<p>Marcin Pery &#8211; Rzeczywiście średnia długość czasu poświęcanego dziennie przez użytkownika na oglądanie materiałów wideo stawia nas w pozycji niekwestionowanego lidera na rynku. Natomiast sformułowanie, że wyprzedzamy 10 razy konkurencję jest nieprecyzyjne. </p>
<p>Ze względu na fakt, że na chwilę obecną mamy mniejszą ilość użytkowników niż inne telewizje internetowe, nasza obecna przewaga w zakresie udziału czasu, choć znaczna, nie jest aż 10-krotna (platforma ipla posiada obecnie ponad 30% udziału czasu wszystkich telewizji internetowych w Polsce). </p>
<p>A to właśnie ogólny udział w czasie ma kluczowe znaczenie w przypadku mierzenia pozycji telewizji internetowych na rynku.</p>
<p>Natomiast ten bardzo dobry wynik w zakresie średniego czasu poświęcanego dziennie na oglądanie materiałów w ipla zawdzięczamy dwóm kwestiom. Po pierwsze: nasze treści prezentujemy od początku w instalowanej przez użytkowników aplikacji, a nie serwisie www. Ta odważna decyzja zaowocowała dzisiaj tym, że nasi użytkownicy traktują platformę ipla inaczej niż kolejny serwis www, na który wchodzą i wychodzą po kilku minutach. </p>
<p>Bariera wejścia jest dużo większa, ale jak pokazują wyniki oglądalności bariera wyjścia również jest wysoka :). Po drugie: oferowane przez nas treści w ipla są znacznie dłuższe niż te dostępne na wielu serwisach wideo (m.in. są to profesjonalne produkcje telewizyjne, w tym seriale czy np. półtoragodzinne mecze piłki nożnej).</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Transmisja online pojedynku Adamek &#8211; Gołota możliwa była tylko do 30 tysięcy jednoczesnych streamów wideo. Słyszałem, że niektórym serwisom udaje się wyciągnąć około 40 tysięcy. Czy naprawdę jest to granica technologiczna w Polsce? Jak na kraj z 16-oma milionami internautów to bardzo źle wróży dalszemu rozwojowi wideo online w Polsce</strong></p>
<p>Nieznane są nam przypadki transmisji na żywo do większej grupy internautów w Polsce niż 30 tysięcy. Onet w lipcu poinformował o swoim rekordzie oglądalności transmisji na żywo wynoszącym 20 tysięcy. </p>
<p>Z kolei TVP podobne wyniki ujawniła podczas transmisji internetowych z ostatniej olimpiady. Być może w przypadku serwisów mówiących o większej liczbie widzów chodzi o udostępnianie plików VOD, ale jest to zupełnie inny przypadek niż transmisja na żywo tego samego strumienia.</p>
<p>Kwestie tego typu ograniczeń są na chwilę obecną faktem. Traktujemy to jako bazę, z której startujemy. W przyszłości sytuacja z pewnością będzie ulegać poprawie.</p>
<p>Natomiast nie do końca zgadzam się, że taka sytuacja bardzo źle wróży branży ponieważ transmisje na żywo to tylko część z aktywności w telewizji internetowej. Podstawową ofertą telewizji internetowych decydującą o jej specyfice i sile jest oferta treści na życzenie, natomiast transmisje na żywo są praktycznie jedynie dodatkiem do oferty VOD. </p>
<p>Nawet jeżeli w przyszłości infrastruktura w Polsce nie umożliwi realizacji transmisji na żywo do milionów użytkowników jednocześnie to perspektywy telewizji internetowej są bardzo dobre.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; ipla to Redefine a Redefine to Polsat. Czy nadszedł już czas, że wydawcy i posiadacze praw do programów telewizyjnych zrozumieli, że przed Internetem nie ma ucieczki i trzeba szykować się na wejście telewizji w sieć a nawet raczej wariant w którym znikają telewizory a pojawiają inne panele monitorów, wyświetlacze komórek? Czy nadal mówi się i traktuje telewizję w Internecie jako &#8220;pieśń przyszłości&#8221; w koncernach medialnych?</strong></p>
<p>MP &#8211; Daleki jestem od tez, że telewizja tradycyjna zniknie bądź internet „miałby ją zabić”. Wydaje nam się, że te dwa kanały będą ze sobą koegzystować. Dyskusja powinna być nawet nie tyle o tych dwóch kanałach dystrybucji treści, co o zmieniających się modelach konsumpcji mediów. </p>
<p>To, czy sygnał przekazywany jest za pomocą internetu, satelity czy dedykowanego kabla ma drugorzędne znaczenie &#8211; istotny jest model, w jakim widzowie chcą z danych treści korzystać. </p>
<p>W przypadku „telewizji tradycyjnej” mamy do czynienia z modelem linearnym i komunikacją masową. Natomiast internet zapewnia możliwość oglądania treści na życzenie, co wiąże się z rozdrobnieniem oferty programowej i możliwością zaoferowania wielu internautom jednocześnie wielu różnych treści.</p>
<p>Czy koncerny medialne zauważają potrzebę aktywności w internecie? Myślę, że istnienie spółki Redefine czy sam fakt, że właśnie o tym rozmawiamy to jednoznacznie potwierdza. </p>
<p>W przypadku tego typu decyzji zawsze najważniejsze są po prostu pieniądze. Jeżeli można na jakichś projektach zarobić, to koncerny będą podejmować decyzje o ich uruchomieniu.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; ipla streamuje wideo, daje możliwość kontaktowania się ze sobą użytkowników, gromadzi informacje o programach &#8211; w przyszłości myślicie o e-commerce w postaci możliwości zakupu treści (VOD)? Czy będziecie budowali inna narzędzia do transmisji online bezpłatnych a inne do kodowany?</strong></p>
<p>MP &#8211; Udostępniania treści płatnych nie nazwałbym działalnością e-commerce. Natomiast owszem, zamierzamy w najbliższym czasie udostępniać na platformie ipla także treści płatne.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Czy obserwujecie problemy z podpisywaniem umów (w Polsce i zagranicą) związanych z nowym polem użytkowania? Transmitujecie mecze Ligi Mistrzów &#8211; trudno było nakłonić posiadacza praw abyście mogli dokonywać również transmisji w sieci?</strong></p>
<p>MP &#8211; Tak, obserwujemy takie trudności. Właściciele praw obawiają się internetu jako obszaru nieznanego, mogącego zagrozić tradycyjnym kanałom sprzedaży. Przez wiele lat uczyli się tradycyjnego łańcucha sprzedaży obejmującego kino – DVD – telewizję płatną – telewizję bezpłatną. Pojawienie się internetu jako nowego pola użytkowania wymaga przemodelowania tego łańcucha w taki sposób, aby nie tylko nie stracić na tym, ale wręcz więcej zarobić.</p>
<p>W przypadku konkretnie Ligi Mistrzów problemy z pozyskaniem praw na dystrybucję w internecie były znacznie mniejsze niż w przypadku praw telewizyjnych. W sytuacji, gdy prawa takie nabywamy pakietowo nie stanowi to bariery nie do pokonania, prawa na internet kosztują bowiem ułamek praw telewizyjnych. </p>
<p><strong>AK74 &#8211; Jak sprzedawać reklamy online? Budować pakiety i sprzedawać miejsce na platformie online jaką jest ipla w modelu &#8220;<em>kupcie czas w prime time a dorzucimy Wam gratis wideo w sieci</em>&#8220;? Jak klienci reagują na argument, że telewizja online jest lepsza pod kątem badawczym (wiemy więcej o użytkowniku)? Taki argument pomaga czy jest neutralny?</strong></p>
<p>MP &#8211; Pakietowanie zarówno dziś, jak i w najbliższej przyszłości będzie miało kluczowe znaczenie w sprzedaży telewizji internetowej, przynajmniej dopóki telewizja tradycyjna ma większy zasięg, a internet pełni rolę dopełniającą.</p>
<p>Argument, że telewizja internetowa jest lepsza pod kątem badawczym póki co nie ma niestety racji bytu. Trudno bowiem mówić o znaczeniu mierzalności dopóki nie ma nawet standardu badania telewizji internetowych. Jest to duże wyzwanie dla całej branży na najbliższe miesiące. </p>
<p>Mam nadzieję, że uda się nam namówić inne podmioty na rynku na stworzenie takiego standardu badań, aby móc wykorzystać także w przypadku telewizji internetowych oczywistą przewagę internetu nad mediami tradycyjnymi polegającą na większych możliwościach badawczych. </p>
<p><strong>AK74 &#8211; Jeśli telewizja online musi się na dobre zakorzenić w świadomości marketerów i klientów to telewizja mobilna musi być postrzegana jako kompletne SF :) Czy mamy szansę na szybki skok jakościowy odbiorników (słuchawek)? Czy będziemy czekali na to co się stanie zagranicą i wtedy<br />
importowali rozwiązania?</strong></p>
<p>MP &#8211; Nie jestem ekspertem od telewizji mobilnej, natomiast na moje wyczucie w najbliższym czasie to nie telewizja mobilna będzie <em>„next big thing”</em>. Wynika to znów ze sposobu konsumpcji mediów. Treści będące najpopularniejszymi w telewizji tradycyjnej i internetowej, jak seriale, rozrywka to dłuższe formy. </p>
<p>Te natomiast ogląda się nie komfortowo na małych mobilnych monitorach. Tu lepiej sprawdzają się bardzo krótkie filmy, także obecne w sieci, natomiast niestanowiące trzonu najbardziej pożądanej oferty programowej. Wydaje mi się, że telewizja mobilna będzie pełnić funkcję uzupełniającą wobec telewizji tradycyjnej i internetowej.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Znane z bańki 1.0 &#8220;content is the king&#8221; nadal jest aktualne &#8211; wydaję się, że dziś nawet bardziej niż parę lat temu. Nadchodzą złote czasy dla<br />
&#8220;grup trzymających treści&#8221;? Agregatorzy nie mają szans w starciu z takimi koncernami medialnymi jak Polsat, ITI, Agora?</strong></p>
<p>MP &#8211; Stwierdzenie że <em>„kluczem do sukcesu jest treść”</em> odnosi się do części internetu, jaką jest między innymi w oczywisty sposób telewizja internetowa. Natomiast w ogólności nie zawsze ta myśl ma zastosowanie, czego dowodem jest chociażby Facebook czy Twitter, które przecież nie oferują treści własnych, a osiągają rekordy popularności.</p>
<p>Skupiając się na temacie telewizji internetowej, w której bazą do sukcesu są rzeczywiście treści, należy przyznać, że największe grupy medialne mają lepszy do nich dostęp, a przez to dużą przewagę konkurencyjną. Warto jednak zdać sobie sprawę, że wspomniane spółki takie jak Polsat, Agora czy ITI to są po części producenci, ale także agregatorzy treści. </p>
<p>Firmy będące jedynie producentami to takie podmioty jak Rochstar czy Endemol, które z kolei nie posiadają żadnych mediów. Ze względu na możliwości inwestycyjne jak też możliwości monetyzowania duże koncerty medialne stać na zamówienia bezpośrednio u producentów treści jak też na realizację produkcji wewnętrznych. </p>
<p>Finalnie mają one dostęp do ekskluzywnych i tańszych treści, co stanowi ich przewagę konkurencyjną. Zatem agregatorzy treści bazujący tylko na nieunikalnych, ogólnodostępnych treściach mają rzeczywiście w porównaniu do koncernów medialnych znacznie słabszą pozycję konkurencyjną.</p>
<p><strong>AK74 – Marcinie, na koniec słówko o konkurencji &#8211; wskaż dwóch największych rywali platformy ipla patrząc na stan dzisiejszy branży wideo online.</strong></p>
<p>MP &#8211; Z pewnością konkurencją dla nas są serwisy Onetu, jak Onet.tv czy Plejada a także WP.tv. Natomiast to nie jest jeszcze czas na rywalizację. Na oglądaniu treści wideo internauci poświęcają dziś zaledwie 1% czasu, który telewidzowie spędzają przed telewizorem. </p>
<p>Zamiast walczyć o ten jeden malutki procent powinniśmy wspólnie z naszymi konkurentami starać się o to, aby za kilka lat zamiast 1% móc się wspólnie pochwalić wartością dwucyfrową.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2009/11/15/ipla-the-next-big-thing/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
