Steve Jobs. Myśli wybrane.
10:47 1st May 2010

Polecam lekturę pasonującego dokumentu w którym Steve Jobs dowódca twierdzy Apple, która broni się przed najazdem barbarzyńców z innych firm wyłuszcza swoje racje dotyczące współpracy z Adobe i braku chęci do wspierania ich rozwiązań. Temat poruszałem, media i blogosfera przeżuły i wypluły wiele wersji i kanonicznych prawd. Tym razem sam “Szef Wszystkich Szefów” zabiera głos i argumentuje dlaczego flasha nie znajdziemy w urządzeniach Apple…
Jobs pisze:
“Adobe’s Flash products are 100% proprietary. They are only available from Adobe, and Adobe has sole authority as to their future enhancement, pricing,”
A iTunes, który dyktuje w jakim kraju się łaskawie otworzy i pozwoli kupować a autoryzacja aplikacji w AppStore z której wynikają już nie tylko śmieszne rzeczy ale również i przerażające (vide autoryzacja hiszpańsko językowej wersji “Mein Kampf”). A cenniki sprzętu Apple?
“Apple even creates open standards for the web.”
Open standards, my asss..
“Another Adobe claim is that Apple devices cannot play Flash games. This is true.”
Not true. Adobe sprzedaje są narzędzia developerskie dla Flasha na iPhone’a, które pozwalają na tworzenie również gier. Przykład pierwszy z brzegu: The Roach Game sprzedawane na iPhone’a (więc także na iPoda Touch jak i iPada) w AppStore. WTF zatem?
“There are more games and entertainment titles available for iPhone, iPod and iPad than for any other platform in the world.”
Można się sprzeczać biorąc pod uwagę razem liczbę aplikacji i gier na Faecbooku oraz na serwisach typu Kongregate czy MiniClip to AppStore nie jest największą platfromą. Pewnie Jobs chciał podkreślić, że jako samodzielna platforma App Store serwuje najwięcej tytułów.
“In addition, Flash has not performed well on mobile devices.”
Powinno być raczej napisane ” Flash has not performed well on Apple mobile devices”…
“To achieve long battery life when playing video, mobile devices must decode the video in hardware; decoding it in software uses too much power.”
Tak, zgoda. Tylko o jakiej oszczędności mówimy przy przejściu na HTML 5?
“Although Flash has recently added support for H.264, the video on almost all Flash websites currently requires an older generation decoder that is not implemented in mobile chips and must be run in software.”
Acha, czyli szef Apple zauważył, że Adobe zrobiło manewr taktyczny i…
“When websites re-encode their videos using H.264, they can offer them without using Flash at all. They play perfectly in browsers like Apple’s Safari and Google’s Chrome without any plugins whatsoever, and look great on iPhones, iPods and iPads.”
…i nadal mówi “ok, zauważyłem, że zmieniliście soft ale walcie się”.
“Even if iPhones, iPods and iPads ran Flash, it would not solve the problem that most Flash websites need to be rewritten to support touch-based devices.”
Ojej. Czy to zmartwienie Apple czy Adobe? Jeśli Adobe nie znajdzie rozwiązania to wypadnie z rynku i tyle. Dlaczego Jobs nie martwi z taką samą troską się o np. dostawców wyświetlaczy czy pamięci Flash? Wolny rynek Panie Jobs, to jest wolny rynek.
“Flash is a cross platform development tool. It is not Adobe’s goal to help developers write the best iPhone, iPod and iPad apps.”
True. Bo Adobe nie zarabia na sprzedaży urządzeń Apple więc po co miałoby się martwić o to? Czy Apple dba o rozwój urządzeń na których wykorzystywana jest przeglądarka Safari? Wspiera, martwi się o dostawców “firm trzecich”?
“Our motivation is simple – we want to provide the most advanced and innovative platform to our developers, and we want them to stand directly on the shoulders of this platform and create the best apps the world has ever seen.”
Tak i nie. Adobe jest złe bo jego oprogramowanie pozwala na produkowanie rozwiązań burzących mury “walled garden” korporacji Apple i jego produktu w postaci App Store. Gdyby Adobe zechciało łaskawie podzielić się zyskiem z każdej wersji pakietu deweloperskiego pozwalającego produkować soft na urządzenia przenośne (w tym iPod Touch, iPhone i iPad) pewnie CEO Adobe i Apple rozpływali by się we wzajemnych komplementach.
“Flash was created during the PC era – for PCs and mice. Flash is a successful business for Adobe, and we can understand why they want to push it beyond PCs. But the mobile era is about low power devices, touch interfaces and open web standards – all areas where Flash falls short.”
Trudno się nie zgodzić. Tylko, że Apple grodzi tak biznes związany z “erą mobilną” i “urządzeniami dotykowmi”, że każda inna firma zmuszona jest albo spuścić spodnie albo starać się produkować swoje rozwiązania walcząc z monopolistą.
Cała nadzieja w Androidzie i jego pornografii. Ciemny lud to kupi a Google zacznie skutecznie kopać tyłek konkurencji.
PS. A tak moim prywatnym zdaniem Jobs jako egocentryk nie może zapomnieć Adobe, że chłopaki pokazali mu środkowy palec kiedy poprosił ich o przepisanie części ich produktów na Mac OS co miało wzmocnić sprzedaż komputerów Jobsa…
Rynek audiobooków w Polsce – raport
11:04 19th April 2010
Przedstawiam raport firmy Nexto dotyczący rynku i użytkowników audiobooków w Polsce. Raport został przygotowany przez Bartłomieja Roszkowskiego (szef Nexto oraz m.in autor bloga Efektywność) , Tomasza Witkowskiego i Macieja Foksa…
Załączam wstęp żebyście mogli sprawdzić o czym jest mowa w raporcie:
“Bartłomiej Roszkowski – założyciel i prezes zarządu platformy Nexto.pl, analityk rynku cyfrowych publikacji.
Wyznaczając sobie cel przygotowania raportu na temat preferencji słuchaczy książek audio wiedzieliśmy, iż nie będzie to łatwe zadanie. Zadanie okazało się w praktyce trudniejsze niż sobie zakładaliśmy. Powodów było kilka. Nie mieliśmy na czym wzorować się na polskim rynku (nikt nie robił dotychczas takich badań).
Po drugie rynek jest tzw. rozwojowy, co oznacza, że dużo osób nim się interesuje, (…i faktycznie rośnie, o czym możecie się Państwo dowiedzieć w pierwszej części raportu) ale brakuje dobrych i rzetelnych opinii ekspertów na temat rynku i preferencji klientów. Jest bardzo wąski krąg osób, z którymi można było konsultować treść raportu.
Po 5 miesiącach pracy (i konsultacji) oddajemy na Państwa ręce obszerne opracowanie. Mamy nadzieję, że treść raportu będzie pomocna przy wszelkiego rodzaju opracowaniach na temat audiobooków.
Tomasz Witkowski – właściciel księgarni AudioBook.pl oraz wydawnictwa Aleksandria, specjalizującego się w książkach audio.
Rynek audiobooków jest w Polsce fazie dynamicznego wzrostu, jest to widoczne dla wszystkich. Nie oznacza to jednak, że tak będzie wiecznie ani że wszyscy skorzystają i zarobią na tym krocie. Ta młoda dziedzina rynku wydawniczego wymaga stymulacji oraz edukowania, zarówno klientów, jak i wydawców oraz innych uczestników rynku audio.
Takie idee jak ten raport są bardzo potrzebne, ponieważ wnoszą nową wiedzę, której nie da się łatwo zdobyć ani przewidzieć. To bardzo ważne aby się wsłuchać w potrzeby oraz opinie naszych klientów. Zapraszam do analizy raportu, można w nim znaleźć wiele cennych informacji.
Maciej Foks – Wykładowca Podyplomowych Studiów Polityki Wydawniczej i Księgarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, publicysta mediów branżowych.
Polski rynek audiobooków, choć nadal początkujący, z roku na rok zwiększa swoją ofertę. Niegdyś niechętni produkcjom wydawcy zaczynają w nie inwestować, a przynajmniej uważnie obserwować sytuację. Zdarza się, że wersje audio mają premierę równolegle z papierowymi – przykładem biografia Kapuścińskiego. Wydawcy prasy tworzą własne kolekcje sprzedawane jako dodatek do tytułu lub odrębnie. Działają firmy wyspecjalizowane w internetowej sprzedaży zarówno płyt, jak też plików.
Audiobooki można znaleźć na wybranych stacjach benzynowych, w Media Markt, Empikach i niektórych księgarniach. Wybrane produkcje mają szanse otrzymać nagrodę w branżowym Konkursie na Książkę Audio Roku. Szlaki zostały przetarte, pytanie tylko – kim jest polski odbiorca? W niniejszym raporcie próbują na to odpowiedzieć sami słuchacze. ”
Raport – media społecznościowe
12:08 24th March 2010
Załączam raport + jego analizę przygotowaną przez Grupę Euro RSCG Poland. Nie znajdziecie w nim niczego super odkrywczego (raczej potwierdzenie trendów) ale ponieważ ma podaną metodologię i stoi za nim duży gracz to można się podpierać takim opracowaniem podczas zmiękczania klienta w czasie walki o jego “soszialmedjowy” budżet…
“Media społecznościowe, a społeczne życie Polaków
Prezentacja najnowszego raportu KNOW przedstawiającego polskiego konsumenta w mediach społecznościowych
Warszawa, 24 marca 2010r. – Grupa Euro RSCG Poland przedstawia raport KNOW „Konsument w mediach społecznościowych”, określający kierunek, w jakim zmierzają kontakty międzyludzkie oraz sposób wykorzystania mediów społecznościowych w Polsce. Dodatkowo w publikacji zdefiniowano obecne oczekiwania polskich konsumentów względem komunikacji marek i firm w mediach społecznościowych.
Raport powstał na podstawie badania przeprowadzonego w styczniu br. przez IMAS OnLine oraz w oparciu o publikację „Social Media and Social Life” przygotowaną przez Euro RSCG Worldwide PR na rynku amerykańskim.
Na styku mediów i społeczeństwa
Z badania przeprowadzonego na próbie ponad 500 respondentów wynika, że dla użytkowników mediów społecznościowych ta forma komunikacji jest codziennością, a nie chwilową modą. Co piąty ankietowany deklaruje, że informacje z mediów społecznościowych są ważniejsze od przekazywanych przez media tradycyjne. 44% badanych nie uważa ich za substytut aktywności społecznej, a jeszcze więcej nie zgadza się ze stwierdzeniem, jakoby media społecznościowe miały negatywny wpływ na ich kontakty towarzyskie. Przeciwnie, co piąty zapytany uważa, że media społecznościowe podnoszą jakość ich życia społecznego.
Społeczności internetowe mają w istocie społeczny charakter Użytkownicy mediów społecznościowych to osoby aktywne towarzysko i społecznie, a nowe formy komunikacji pozytywnie wpływają na jakość i częstotliwość tych kontaktów. Wynika to z rosnącej społecznej aktywności Polaków w Internecie. Z każdym rokiem zwiększa się czas, jaki konsumenci poświęcają na aktywność w mediach społecznościowych. W porównaniu do ostatniego roku wzrost deklaruje aż 49% ankietowanych.
Media społecznościowe sprzyjają także podtrzymywaniu więzi rodzinne. Dzięki Internetowi badani utrzymują również częstsze kontakty z rodziną. W porównaniu do ostatniego roku wzrosły one o 35%, a w porównaniu do ostatnich 5 lat o 45%. Społeczności internetowe to również szansa na uczestnictwo w międzynarodowej społeczności – nawiązywanie nowych kontaktów i podtrzymywanie już istniejących. Z tezą tą zgodziło się aż 54% respondentów.
Niezależni i odważni
Badani postrzegają siebie jako osoby myślące niezależnie (85%), które często jako pierwsze próbują nowych rzeczy (41%) i proszone są o rady i zalecenia w wielu dziedzinach (54%). Co więcej chętnie dzielą się pozytywnym i negatywnymi doświadczeniami z markami i produktami – robi tak aż ¾ ankietowanych. Konsumenci korzystają anonimowości jaką dają im media społecznościowe.
Dzięki niej najczęściej poznają nowe osoby w sieci i robią coś, na co zawsze mieli ochotę, ale nie zrobiliby tego bez anonimowości. Aż 43% ankietowanych korzysta z anonimowości by krytykować firmy lub ich marki. Zachowania takie najczęściej prowadzą do podejmowania nierozważnych działań, które zagrażają reputacji firm i marek.
Marki w mediach społecznościowych
Polacy akceptują obecność marek w mediach społecznościowych. Prawie jedna czwarta respondentów deklaruje, że dodaje profile marek czy firm do grona swoich znajomych, a następnie wchodzi z nimi w interakcję komentując posty lub materiały zamieszczane na profilu. Większość osób decyduje się na interakcję z markami w serwisach społecznościowych ze względu na sympatię jaką darzą dany produkt (robi tak, aż 72% ankietowanych).
Wśród kolejnych powodów znalazły się konkursy i promocje (42%), bezpośrednie zaproszenie od firmy lub marki (37%) oraz ciekawość (36%). Od marek konsumenci oczekują przede wszystkim specjalnych ofert i promocji (63%), a w dalszej kolejności unikatowych, niepublikowanych nigdzie indziej informacji i aktualności z życia danej firmy
czy marki. Firmy i marki często nadwyrężają cierpliwość konsumentów w sieci.
Prawie 1/5 badanych przynajmniej raz usunęła firmę lub markę z grona znajomych. Wśród najczęściej wymienianych powodów znajdowały się: zbyt duża częstotliwość wpisów, nachalność komunikatów i brak profitów.
- Wyniki badania potwierdzają ogólnoświatowy trend, w którym marki coraz odważniej wkraczają w świat mediów społecznościowych. Polacy oczekują od firm i marek dialogu, który będzie prowadzony w ich naturalnym środowisku jakim są media społecznościowe – mówi Wojciech Borowski CEO Euro RSCG Poland.
Zdaniem przedstawicieli Grupy Euro RSCG Poland, aby osiągnąć sukces w komunikacji w mediach społecznościowych należy:
> Zaprzestać myślenia w kategoriach „wirtualne/realne”
> Angażować się, a nie dominować
> Zwrócić uwagę na lokalne społeczności
> Budować komunikację ze społecznościami, a nie serwisami
> Rozmawiać z konsumentami w ich naturalnym środowisku
> Tworzyć kampanie, które wzbudzają emocje
- Trudno dzisiaj dzielić komunikację na tradycyjną i wirtualną, a konsumentów na internautów i pozostałych – mówi Katarzyna Przewuska, dyrektor zarządzający agencji PR Euro RSCG Sensors – w świecie gdzie miliony ludzi komunikują się ze sobą na zmianę „online i offline” działania powinny być spójne i zintegrowane– dodaje Katarzyna Przewuska.
***
Badanie „KNOW: Konsument w mediach społecznościowych” zostało przeprowadzone przez IMAS International sp. Z o.o. we Wrocławiu na zlecenie Euro RSCG Sensors. Miało formę ankiety internetowej i objęto nią osoby w wieku 18-64 zarejestrowane w internetowym panelu badawczym IMAS Online. Respondenci (n=538) to osoby, które korzystają z co najmniej dwóch serwisów społecznościowych raz w tygodniu.
Badanie przygotowane zostało we współpracy z Martą Klimowicz, socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego specjalizującą się w badaniu społecznych aspektów Internetu.
Euro RSCG Poland jest wiodącą grupą komunikacji marketingowej, obecną w Polsce od 2001 roku. W jej skład wchodzą agencja reklamowa Euro RSCG Warsaw, agencja marketing services Euro RSCG 4D, agencja public relations Euro RSCG Sensors, agencja marketingu relacyjnego Marketing House, agencja interaktywna Euro RSCG Digital, agencja komunikacji zdrowotnej Euro RSCG Life i studio produkcyjne Dream Studios. www.euroscg.pl
Digital Dialogue to pakiet interaktywnych usług komunikacyjnych oferowany przez Euro RSCG Sensors. Obejmuje on doradztwo komunikacyjne w mediach społecznościowych, w tym audyty komunikacyjne, tworzenie strategii relacji
z liderami opinii online, zarządzanie informacją w serwisach społecznościowych, wdrażanie narzędzi opartych o nowe media, a także szkolenia oraz monitoring forów, blogów i serwisów społecznościowych.”
16 komentarze »
