<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010 &#187; Różne</title>
	<atom:link href="http://blog.kurasinski.com/category/rozne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kurasinski.com</link>
	<description>blog o mediach elektronicznych, nowych technologiach, biznesie i kulturze masowej. na ostro.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Sep 2010 19:29:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>2upblog &#8211; w niszy raźniej</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/2upblog-w-niszy-razniej/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/2upblog-w-niszy-razniej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 12:10:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Gry i Granie]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Webdesing]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[2upagames]]></category>
		<category><![CDATA[2upblog]]></category>
		<category><![CDATA[alan pineiro]]></category>
		<category><![CDATA[tonk]]></category>
		<category><![CDATA[zapinka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3875</guid>
		<description><![CDATA[Po raz kolejny sprzedaję i namawiam do odwiedzenia 2upblog.pl miejsca, które zmienia świadomość, powoduje drgawki rzeczywistości oraz piętnuje i wyszydza to co zdrowe i dobre. Wywiad z Alanem (choć długi ale sam się prosiłem) uważam za fajny przykład tego jak można rozwijać i cieszyć się z bycia niszowym (w pozytywnym kontekście) serwisem. Enjoy! AK74 – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/2up.png" rel="lightbox[3875]"><img src="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/2up.png" alt="" title="2up" width="457" height="231" class="alignnone size-full wp-image-3892" /></a><br />
<strong><em><br />
Po raz kolejny sprzedaję i namawiam do odwiedzenia <a href="http://www.2upblog.pl">2upblog.pl</a> miejsca, które zmienia świadomość, powoduje drgawki rzeczywistości oraz piętnuje i wyszydza to co zdrowe i dobre. </em></strong></p>
<p>Wywiad z Alanem (choć długi ale sam się prosiłem) uważam za fajny przykład tego jak można rozwijać i cieszyć się z bycia  niszowym (w pozytywnym kontekście) serwisem. Enjoy!</p>
<p><strong>AK74 – Alan wiem, że każdy Polak powinien znać ten adres ale na potrzeby moich czytelników (szczególnie młodszych) opowiedz o początkach 2upblog.pl – kto to wymyślił, po co i dlaczego?</strong></p>
<p><strong>Alan Iwanowski-Pineiro</strong> – Każdy powinien znać? Nie przesadzajmy :) Wtedy to dopiero społeczeństwo byłoby skrzywione japońskimi teleturniejami i chorymi wizjami reżyserów krótkich metraży. Mała społeczność, to dobra społeczność. Głównie dlatego, że rzadziej dochodzi w niej do niekontrolowanych zachowań. A w internecie &#8216;spokój&#8217; to towar deficytowy. Ale pytałeś o genezę&#8230; </p>
<p>2up powstał zupełnie spontanicznie. Głównie dlatego, żeby rwać laski – choć po 5 latach żadna się jeszcze na to nie nabrała, to żyję nadzieją. Bloga stworzyliśmy na spółkę z Pawłem „Paulem” Tomasem. Wówczas pisanie bredni wydawało nam się zadziwiająco dobrym pomysłem na zmarnowanie sporej części naszego wolnego czasu. </p>
<p>Stąd zresztą dzisiaj dla wielu niezrozumiała nazwa „2UP” &#8211; co jest odniesieniem do gier komputerowych i rozgrywki „na dwóch graczy”. Choć zaczynaliśmy pisać w duecie, skończyliśmy w dużo większym zespole. Redakcja się powiększyła, a nazwa została.</p>
<p>Po co to robiliśmy? Z tego samego powodu, co setki czy tysiące innych blogów w tamtym okresie. Bo dzisiaj tworzy się je dla zarabiania kasy z odsłonówek. Kiedyś zakładało się je z chęci dotarcia do ludzi. Rozkwit blogosfery na całym świecie to sam koniec lat &#8217;90-tych XX wieku i pierwszych parę lat XXI. Jak zwykle, Polska w tym wypadku zareagowała ze sporym opóźnieniem, w związku z czym popularność tego medium dotarła do nas w 2005. </p>
<p>Wcześniej blogi kojarzyły się głównie z nastolatkami piszącymi o dramacie klasówki z biologii czy nieudolnymi foto blogami. W tym roku wystartowaliśmy my, z tego co mi się wydaje również i Kominek czy chociażby np. Pudelek. To były ciekawe czasy nowych rozwiązań i pomysłów, ale każdy chciał pisać przede wszystkim do ludzi. Pudelek oczywiście nie jest tego przykładem – chciałem zaznaczyć jedynie pewien punkt zwrotny – ale popatrz chociażby na Kominka. </p>
<p>Kiedyś anonimowy i obrazoburczy szowinista, legenda którą pokochały tysiące, dzisiaj jakiś facet w czapce z trzema różnymi blogami – gdzie absolutnie nie wiem czym jeden różni się od drugiego – do tego z planem biznesowym w postaci tłumaczenia swoich starych tekstów na angielski i chiński. Śmiech przez łzy. Tak się dziwnie dzisiaj porobiło&#8230; </p>
<p>Przydługa dygresja, ale meritum proste – chcieliśmy mieć możliwość mówić do ludzi. Nie mogliśmy pisać w gazetach, występować w telewizji, to założyliśmy bloga. W zasadzie tak też pozostało do dziś.  </p>
<p><strong>AK74 – Jeśli bym Cię zapytał czym obecnie jest 2up &#8211; to blog czy raczej czy mini serwis społecznościowy? Skąd pojawili się tam użytkownicy (akurat dość specyficzne osoby przyznam) i czemu zostają? Jak sobie radzisz ze budowanie społeczności wokół tego serwisu?</strong></p>
<p>AI-P – O rany Artur, a myślałem, że poprzednie pytanie było złożone ;) Ciężko będzie to ująć w niewielkiej ilości tekstu, ale spróbujmy&#8230;</p>
<p>2UP z pewnością nie jest mini serwisem społecznościowym. Twoje pytanie zahacza o odwieczny dylemat typologii blogów. Jeśli już, powinno ono brzmieć czy 2up jest tematycznym blogiem kolektywnym czy rozrywkowym serwisem wertykalnym. </p>
<p>Oczywiście ta granica dzisiaj jest zatarta i ciężko dokonać jasnego podziału – ale 2up jest z całą pewnością blogiem. Kolektywnym, ale blogiem. Przede wszystkim dlatego, iż jakiś procent naszych treści stanowią nasze własne opinie czy przemyślenia. </p>
<p>Nikt z nas nie ukrywa swojego subiektywizmu w wielu kwestiach – a wyrażanie siebie jest jedną z podstawowych idei tego medium.</p>
<p>Skąd pojawili się nasi użytkownicy? Sam chciałbym to wiedzieć. Część z nich przyszła z forum serwisu dla grafików – <a href="http://www.Webesteem.pl">Webesteem.pl</a>, gdzie w tamtych latach funkcjonowała większość moich „internetowych znajomych”. A wszyscy pozostali to zasługa marketingu wirusowego. </p>
<p>Takiego, w którym my nie maczaliśmy palców. Znajomi znajomych, przekazujący sobie linki&#8230; Efekt kuli śnieżnej. Która oczywiście zatrzymała się na pewnym progu, ale i tak przejechała spory kawał drogi. Czemu zostają? Pytanie czy faktycznie zostają. </p>
<p>Niewielki procent pewnie tak – Ci którym odpowiada nasze mało wysublimowane poczucie humoru i są fanami wizualnego masochizmu pewnie męczą się dalej. Cała reszta przelatuje jak przez sito, nie zapamiętując nawet adresu. Dobrym przykładem są Wykopowicze. </p>
<p>Oni kompletnie nie ogarniają naszych klimatów. Mieliśmy paręset tysięcy wejść z Wykopu, jakby pewnie podliczyć wszystkie te lata, a w efekcie po takich skokach odwiedzin, przyrost stałej bazy userów był niezauważalny.</p>
<p>A budowanie społeczności wokół 2up&#8217;a? Będąc dogłębnie szczerym, obecnie poświęcam temu zagadnieniu niewiele czasu. Blog leci siłą rozpędu. Jak każda siła, pozostawiona sama, w końcu się wytraci. Mam na to pewien pomysł, ale nie czas jeszcze głośno o tym mówić.</p>
<p><strong>AK74 – Flirtowałeś też z grami (<a href="http://www.2upgames.pl">2upgames.pl</a>) a ostatnio z hhm..serwisem orbitującym wokół tematyki lasek, ciź, panienek i to w dodatku prawie zawsze roznegliżowanych (<a href="http://www.Zapinka.pl">Zapinka.pl</a>). Po co to robisz – nie widzę reklam, nie sprzedajesz dostępu płatnego do tych serwisów – hobby? Masz za dużo wolnego czasu?</strong></p>
<p>AI-P &#8211; „Lasek, ciź, panienek”, bardzo podobają mi się te epitety, którymi określasz Zapinkę ;) Myślę, że jak popatrzysz właśnie na nią, gdzie ostatni update był parę miesięcy temu albo wklepiesz domenę 2upgames.pl i zauważysz, że nie należy już do nas, będziesz miał odpowiedź na to pytanie. </p>
<p>Zamysł był dosyć prosty – stworzyć rodzinę blogów tematycznych. Przed nami zrobił to Gawker i Weblogs Inc. Rozbudowując sieć założenie było jasne, iż nie ja przejmuję ich stery. Oba miały swoich „redaktorów naczelnych”, szumnie nazywając tą funkcję, którzy byli odpowiedzialni za prowadzenie tych stron. </p>
<p>Wiesz, nie zawsze masz szansę przejąć kontrolę nad czymś zupełnie nowym, gdzie z miejsca dysponujesz jakąś bazą czytelników. Więc dla wielu mogło to być coś atrakcyjnego.</p>
<p>Niestety w obu przypadkach, wyniki eksperymentu okazały się dla nas niezwykle bolesne. Odwiedzalność była daleko poniżej poziomu jaki sobie założyliśmy. Motywacja spadała z każdym dniem, a jak wiemy brak contentu nie wpływa dobrze na zwiększanie się liczby czytelników&#8230; Więc siłą rzeczy oba produkty umarły. </p>
<p>Głównie z tego względu, iż żaden nie miał mieć na początku charakteru komercyjnego – choć były takie plany. Dalekie, ale były. Niestety, nie udało się zrealizować założeń i skończyło się fiaskiem.</p>
<p>Ciężko jest prowadzić niekomercyjne strony, które wymagają czasu i poświęcenia, gdy człowiek na co dzień pracuje te 8h za pieniądze, a potem ma jeszcze siłować się z internetem dla własnej satysfakcji. Czasem obejrzenie filmu jest lepszym rozwiązaniem&#8230; Osoby które do tego zaangażowałem, to świetni i inteligentni ludzie, jednakże nie mieli na tyle dużo silnej woli, aby poradzić sobie z okresem rozkręcania produktu. </p>
<p>Na przykład przy Zapince pracował doskonały dwu osobowy zespół – to goście, którzy mają pomysł na swoje sieciowe alter ego, wiedzą jak pisać, jak budować posty, jak być oryginalnymi i jak zgarnąć sporą rzeszę odbiorców. Ale nie mają tyle czasu i motywacji, żeby ciągnąć to przez kilka miesięcy – szczególnie, że jak łatwo sobie wyobrazić, postowanie na Zapince wymaga kilkukrotnie więcej czasu i zaangażowania, niż pisanie na 2upie. </p>
<p>A niestety, jeśli nie robisz serwisu dla korporacji, gdzie płacą Ci za robotę pomimo tego, że nie masz wyników przez pierwsze pół roku – to kończy się to tak jak na wyżej załączonym obrazku. Potrzebowałem dwóch prób, aby wreszcie to zrozumieć. Trzeci raz tego błędu raczej nie popełnię.</p>
<p><strong>AK74 – Ile osób wspomaga 2upblog? Ilu jest stałych komentatorów a ile materiałów podsyłają czytelnicy? To już jest serwis typowo „User Generated Content” czy Ty nadal musisz mu poświęcać dużo czasu na moderację, sugerowanie tematów, konkursy?</strong></p>
<p>AI-P – 2UP w niewielkiej mierze jest „user generated”. To nadal blog treściowy, gdzie core stanowi jego redakcja, która publikuje własne znaleziska. Maili przychodzi sporo – przyznam szczerze, że ostatnimi czasy, mam coraz mniej czasu dla 2UP&#8217;a. Stąd też nie zawsze udaje mi się wszystkie linki przeglądać.</p>
<p>Biorąc pod uwagę, że pracuje również w branży internetowej i robię praktycznie to samo co robiłem przy 2upie, tylko dla większej firmy – to ten zapał i energia idzie w zupełnie inne miejsce. Oczywiście ten blog zawsze będzie moim pierworodnym, tylko ostatnio mam wrażenie, że stał się już pełnoletni, wyprowadził się z domu i widujemy się tylko w weekendy.</p>
<p>2up nie dożyłby tych 5 lat (w połowie października urodziny zresztą), gdyby nie ludzie, którzy oprócz mnie go tworzą. Sylwia Besz, autorka między innymi niezwykle popularnego In Web We Trust (<a href="http://www.sawb.soup.io/">http://www.sawb.soup.io/</a>), Marcin „Bayer” Cajzer, Grzegorz „Loser” Wojtysiak, Maciek „Macias” Winnicki, Michał „Tonk” Gajdowski, Kuba „Flanker” Szumowski, Sławek „Wallie” Wala czy ojcowie założyciele – Paweł „Paul” Tomas, który nie pisze od lat, ale jest z nami duszą, a czasem nawet i ciałem ;) czy Marcin „Warpech” Warpechowski, bez którego umiejętności koderskich, ten blog by nie przeżył nawet roku&#8230; I parę innych osób, które się przez ten czas przewinęły. </p>
<p>To wspaniali ludzie, których nigdy do niczego nie musiałem namawiać. Są dla mnie taką małą, internetową rodziną, ze wszystkimi jestem na swój sposób zżyty – część z nam z reala, część nie – ale lepszej ekipy do prowadzenia bloga wymarzyć sobie nie można i to przede wszystkim im możemy zawdzięczać dzisiejszy kształt 2up&#8217;a.<br />
<strong><br />
AK74 – Co Cię wkurza w polskim Internecie? Czasami śledzę burzliwe dyskusje, które wybuchają przy okazji opublikowania jakiegoś teledysku czy wypowiedzi celebryty. Ty jak i osoby z którymi się spierasz często wyglądacie jak z innych planet – wyzwiska, epitety, przypinanie łatek poglądów danych partii politycznych…</strong></p>
<p>AI-P – Wiesz co&#8230; kiedyś pod tym pytaniem wylałbym z siebie pewnie z 10 grubych akapitów. Ale z biegiem lat wkurza mnie coraz mniej rzeczy. Częściej się za to dziwię. Internet nauczył mnie przez ten czas, iż potrafi być nieprzewidywalny, gdy się tego najmniej spodziewasz i bez względu na wiedzę jaką dysponujesz o sieci, zawsze ktoś otworzy przed Tobą nowe drzwi, za którymi będzie murowana ściana z napisem „WTF?”. </p>
<p>Nie będę przecież opowiadał o tak oczywistych zjawiskach jak syndrom anonimowości internetowej i konsekwencje jakie za sobą ciągnie, bo i Ty i Twoi czytelnicy z pewnością znacie to zjawisko aż za dobrze.</p>
<p>Ostatnio siedząc późną nocą przy drinku z Tonkiem i rozmawiając o 2upie, powiedział mi coś z czego zdawałem sobie sprawę, ale najwyraźniej z biegiem lat o tym zapomniałem. </p>
<p>Że prawdziwą popularność bloga mierzysz ilością osób, którym chce się napisać, że się z Tobą nie zgadzają. Samo w sobie niesie to ogromną wartość – bo przecież kieruje nimi jakaś motywacja – ja nigdy nie miałem potrzeby kląć pod czyimś wpisem, gdy kompletnie mi na miejscu czy partnerze w dyskusji nie zależało.</p>
<p>Internet trzeba brać takim jaki jest. Zmienić możemy nie wiele, lepiej pogodzić się z faktycznym stanem rzeczy, niż ciągle stawiać opór. Byłem młodszy, miałem na to dużo energii. Dzisiaj to już nie złość, a często rozczarowanie, że gubię z czytelnikami nić porozumienia. </p>
<p>Czasami się śmieję, że sam sobie wykształciłem widownię z dużo bardziej wysublimowanym gustem, aniżeli bym sobie tego pierwotnie życzył :) Ale to kwestia adaptacji i dostosowania się do pewnych wymagań. Kiedyś umyślnie pisałem kontrowersyjne rzeczy, aby zgarniać pod wpisem dziesiątki czy setki komentarzy – dzisiaj robię to zupełnie nie umyślnie ;) </p>
<p>Ale to dobrze, sensowna polemika i umiejętność rozmawiania w sieci kształtuje charakter. Wbrew temu co napisałeś, wcale nie pojawia się wiele wyzwisk i epitetów. Użytkownicy 2up&#8217;a to w większości inteligentni ludzie, wbrew temu czego po zawartości bloga można by się spodziewać. </p>
<p>I często dyskusja z nimi stanowi intelektualne wyzwanie – ale od dawna traktuje to w formie zabawy. Czymże byłby 2up bez odrobiny emocji?</p>
<p><strong>AK74 – Zrobiłeś już swój serwis marzeń czy nadal będziesz eksperymentował? Czy chodzi Ci coś po głowie i zamierzasz coś przygotować nowego? Gry i seks już były więc co – polityka?</strong></p>
<p>AI-P – Przypuszczam, że ludzi, którzy zrobili swój serwis marzeń, można policzyć na palcach jednej ręki. Tak się szczęśliwie złożyło, że mam okazję pracować w branży internetowej – a moją pracą jest właśnie tworzenie serwisów. Nie, ten moment jeszcze nie nastąpił i myślę, że prędko nie nadejdzie. </p>
<p>Każdy z nas (mam na myśli branżę, której Ty również jesteś częścią) poszukuje swojego Świętego Graala. I większość nigdy go nie odnajdzie. Ci którym się to uda, będą mieli swój własny akapit w Wielkiej Historii Internetu. Będzie to wąskie grono, ale nie ukrywam, że chciałbym się kiedyś w tym zaszczytnym towarzystwie znaleźć. </p>
<p>Mogę Ci jednak zdradzić, iż z dużym prawdopodobieństwem nie będzie to serwis treściowy. A już na pewno nie o polityce, która jest tematem tak kontrowersyjnym, że dzisiaj strach nawet go poruszać. Zobacz zresztą jak skończyła Kataryna. Kto by chciał się w tym bagnie topić?</p>
<p>Piękna idea „Content is King” to definicja bzdury, archaizm ukuty parę lat temu &#8211; pętla, którą na szyję założyło sobie już wiele osób. Dzisiaj „treść” jest wtórna, rzadko kiedy ma źródło, rzadko kiedy jest wartościowa. Chcesz być zauważonym, chcesz wygrać grę w internet – musisz grać na innych zasadach niż wszyscy. </p>
<p>Musisz myśleć na wspak. Popatrz na <a href="http://www.chatroullete.com">chatroullete.com</a>. Idea prosta jak budowa cepa, nic czego nikt do tej pory nie wynalazł. A jednak 17 letni Andriej Ternowski odkrył, że wystarczyło dodać przypadkowe łączenie tych wszystkich czatowiczów za pomocą jednego guzika i eureka. Jeździ po Stanach i szuka inwestorów. </p>
<p>Wszystko jest mieszanką pomysłu, szczęścia, świeżego podejścia i wyczucia następnego kroku, jaki Internet ma właśnie wykonać. Na świecie pracują dziesiątki albo i setki tysięcy specjalistów od sieci – i o ile potrafią przewidzieć gdzie internet zmierza, to nikt Ci nie powie, jak będzie wyglądał za choćby 2-3 lata. </p>
<p>Czy ktoś na pół roku przed wybuchem ich popularności, potrafił stanowczo stwierdzić, że Twitter czy Facebook zdominują ogólnoświatowy internet, a social networking stanie się web 3.0? Wątpię. Sieć pod względów trendów i mody jest bardziej nieobliczalna niż nowe kreacje Lady Gagi. </p>
<p>Pochłania najlepsze z pomysłów i w przeciągu miesiąca kształtuje się wg ich koncepcji. Nigdy nie wiesz jaki internet zastaniesz z rana przy kawie. Większość ludzi, którzy zdobyli popularność dzięki sieci, po prostu dobrze naśladuje i adaptuje wdrożone już rozwiązania. </p>
<p>Cała zabawa polega na tym, żeby być tym kogo inni będą później kopiowali. To jest właśnie dla nas ten poziom wirtuozerii, który każdy chciałby osiągnąć, a który wymaga – niestety – szóstego zmysłu i niezwykłej intuicji. Myślę, że o tym marzy właśnie większość z nas.</p>
<p><strong>AK74 – Jak chcesz rozwijać swoje serwisy? Na czym zarabiać? Masz jakiś biznes plan w głowie czy raczej interesuje Cię rola wydawcy bez konieczności zarabiania na tym?</strong></p>
<p>AI-P – „Serwisy” w liczbie mnogiej dla mnie już nie istnieją, jeśli mamy na myśli te zbudowane na treści. Jak wcześniej wspomniałem – trochę mi to zajęło, ale wreszcie zrozumiałem, że nie tędy droga. Ta jest już dla mnie zamknięta, ale życzę powodzenia każdemu, kto się w nią samotnie wyprawia. </p>
<p>Pomysłów mam masę, pytanie tylko czy kiedykolwiek starczy mi życia na zrealizowanie chociażby kilku z nich. Mieliśmy jeden projekt, który był na całkiem zaawansowanym etapie, ale ugrzązł w trakcie prac i dzisiaj nie ma kto go oprogramować. </p>
<p>Bo komu by to się chciało robić to dla czystej zabawy – jesteśmy już trochę za starzy, żeby marnować nasz cenny wolny czas na zabawę w internet.</p>
<p>Biznes planu nie mam i w zasadzie nigdy nie miałem. Było parę pomysłów, ale raczej w postaci luźnej dyskusji. Na 2upie reklamy się pojawiły, ale tylko po to, abym nie musiał z własnych pieniędzy opłacać wszystkich domen, czy abyśmy mogli przeprowadzić się na inne servery. </p>
<p>Jednak pieniądze jakie z tego płyną to i tak grosze. Do tej pory zwróciło mi się za dwa lata opłacania domeny – z pięciu :) Więc sam rozumiesz jak jest. 2UP nie znajduje się w przedziale odwiedzalności, który w jakikolwiek sposób interesowałby indywidualnych reklamodawców. </p>
<p>A blog ma przecież całą redakcję, więc nawet gdybym chciał na nim kiedyś zarabiać, musiałbym się z nimi dochodami podzielić – więc łatwo sobie wyobrazić, jakiego rzędu musiałyby być to kwoty, aby miało to jakikolwiek sens. </p>
<p>Na dzień dzisiejszy jest to nierealne, a ja też nie mam aż takiej potrzeby robić z 2up&#8217;a strony komercyjnej. Jak to ładnie ująłeś „rola wydawcy bez konieczności zarabiania”, choć brzmi paradoksalnie, w zupełności odpowiada mi od 5 lat. Czy tak zostanie, tego nie wiem, czas pewnie pokaże. Ale raczej nie będę tłumaczył 2up&#8217;a na chiński ;)</p>
<p><strong>AK74 – Co dalej z 2upblog? Przewidujesz  jakieś znaczące zmiany w najbliższej przyszłości?</strong></p>
<p>AI-P – Tak się śmiesznie składa, że zbliża się 5 rocznica urodzin 2up&#8217;a w październiku tego roku. Jak to zwykle bywa, okrągłe jubileusze skłaniają Cię do pewnych przemyśleń i refleksji. </p>
<p>2UP jest w takim nieszczęśliwym momencie, gdy właśnie wyszliśmy z ery blogów i serwisów treściowych, a weszliśmy w erę mikroblogingu, Facebooka i Twittera. </p>
<p>Dzisiaj nie ważne jest, że masz coś ciekawego czy istotnego do napisania, dzisiaj najważniejszy jest ekshibicjonizm życia codziennego, którym masturbuje się spora większość internautów. Nie muszę rozmawiać z moimi znajomymi przez telefon, czy spotykać się przy piwie, bo przecież o wszystkim i tak dowiem się z &#8216;fejsa&#8217;. </p>
<p>Ja również bez winy nie jestem, bo świat social networking wessał mnie jak odkurzacz, ale z pewnością lepiej niż większość z tych wszystkich osób, zdaje sobie sprawę co właśnie przeminęło i co straciliśmy. Jaki etap historii internetu został właśnie zamknięty. </p>
<p>Etap, którego my byliśmy częścią. I trochę mnie to boli, że jesteśmy niczym ta guma pozbawiona smaku, którą żujesz i żujesz na długo po tym jak nic nie czujesz i czekasz tylko, aż nikt nie będzie patrzył, żebyś mógł ją wypluć na chodnik.</p>
<p>W takiej chwili stajesz na rozstaju dróg przed drogowskazem. Jedna droga kończy się szybko skarpą, z której skaczesz i jedyne co po Tobie pozostaje to ślady na piachu. A druga to droga przemiany, na końcu której czekają Cię tłumy czytelników. </p>
<p>Zastanawiałem się całkiem niedawno nad tym, czy aby nie zamknąć 2up&#8217;a, zanim będzie go już odwiedzało jedynie 10 osób. Zawsze lepiej odejść, gdy jeszcze ktoś patrzy. Ale uznałem, że nie potrafię się z tym głupim blogiem rozstać. </p>
<p>Więc postanowiłem gruntownie przemyśleć całą koncepcję i wymyślić coś, dzięki czemu ta strona odnalazła by się w nowej rzeczywistości i przeżyła następnych parę lat, do czasu, gdy ktoś obali Facebooka.</p>
<p>Za wcześnie jest na to abym mówił co chcę zrobić i kiedy to będzie zrobione. Mam pewien pomysł na 2up 3.0 i jestem pewien, że wiele osób byłoby nim zachwycone. </p>
<p>Być może coś pokażemy na 5 urodziny. Ale czy uda się zrealizować nową koncepcję, czas pokaże, ale z pewnością nie pogrzebię 2upa żywcem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/08/31/2upblog-w-niszy-razniej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>TMT.Startups&#8217;10 &#8211; 15 września</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/08/25/tmt-startups10-15-wrzesnia/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/08/25/tmt-startups10-15-wrzesnia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 15:53:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Konferencja i spotkanie]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Mobile]]></category>
		<category><![CDATA[Nauki Społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Ogłoszenia]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3858</guid>
		<description><![CDATA[Obrodziło konferencjami na jesieni. Zaraz po wakacjach rusza kolejne spotkanie z cyklu TMT tym razem będziemy mówili, pokazywali jak i dyskutowali na temat zaczynania biznesu, montowania zespołu, szukania inwestora i kasy na zaczęcie przygody z własną firmą. Będzie wiele ciekawych osób z kraju i parę z zagranicy&#8230; &#8220;Każdy start-up może być wielki. Wystarczy, że pozna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/startups.png" rel="lightbox[3858]"><img src="http://blog.kurasinski.com/wp-content/uploads/2010/08/startups.png" alt="" title="startups" width="457" height="231" class="alignnone size-full wp-image-3859" /></a></p>
<p><strong><em>Obrodziło konferencjami na jesieni. Zaraz po wakacjach rusza kolejne spotkanie z cyklu <a href="http://www.tmtevents.pl/">TMT</a> tym razem będziemy mówili, pokazywali jak i dyskutowali na temat zaczynania biznesu, montowania zespołu, szukania inwestora i kasy na zaczęcie przygody z własną firmą. Będzie wiele ciekawych osób z kraju i parę z zagranicy&#8230;</em></strong></p>
<p>&#8220;Każdy start-up może być wielki. Wystarczy, że pozna i zrozumie 5. warunków sukcesu, będzie postępować według 5 przykazań e-twórcy, przestrzegać 5 żelaznych zasad. Więcej&#8230;</p>
<p><strong>Po pierwsze</strong> &#8211; pre-inkubacja. Czy mój pomysł jest dobry? Więcej&#8230;</p>
<p><strong>Po drugie</strong> &#8211; marketing i sprzedaż. Od pierwszego dnia rozwijania pomysłu to musi być główny cel i sens wszelkich działań. Więcej&#8230;</p>
<p><strong>Po trzecie</strong> &#8211; zespół. Ludzie tworzą wartość, budują firmę krok po kroku, nawiązują relacje. Więcej&#8230;</p>
<p><strong>Po czwarte</strong> &#8211; rozwój technologii. Dynamiczny wzrost musi być napędzany odpowiednim silnikiem, czyli technologią. Więcej&#8230;</p>
<p><strong>Po piąte</strong> &#8211; pieniądze na rozwój. Najlepiej, aby od pierwszego dnia pieniądze na rozwój pochodziły ze sprzedaży, a przychody dynamicznie rosły. Ale nie w każdym przypadku jest to możliwe. Więcej&#8230;</p>
<p>To tylko 5 ważnych zasad, ale o dziwo twórcy start-upów często o nich zapominają i opóźniają swój sukces, albo w ogóle go nie osiągają. Zamiast tego popełniają 5 typowych błędów, czyli 1) polegają wyłącznie na swojej opinii i pomysłach, 2) skupiają się głównie na produkcie, 3) rozwijają technologię zbyt długo, albo zbyt drogo, 4) nie troszczą się o marketing i sprzedaż oraz 5) szukają pieniędzy w ostatniej chwili, albo kiedy jest już za późno. </p>
<p>Warto dać sobie szansę. Zapraszamy na <strong>TMT.Startups&#8217;10 Warsaw</strong> podczas którego znani rynkowi praktycy i inwestorzy będą dyskutować poszczególne warunki osiągnięcia sukcesu i najczęściej popełniane błędy. <strong>Zapraszamy 15.września 2010 do Sali Notowań Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.</strong></p>
<p><a href="http://www.tmtevents.pl/konferencja-tmt_startups_2010_warsaw-13.html"><strong>W promocji Early Booking wejściówkę na konferencję możesz zamówić w cenie 249 zł! Tylko do 5 września!</strong></a>&#8221;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/08/25/tmt-startups10-15-wrzesnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>2+1</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/04/26/21/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/04/26/21/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Apr 2010 09:00:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[chomiks]]></category>
		<category><![CDATA[jarosław kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[katastrofa lotnicza]]></category>
		<category><![CDATA[katyń]]></category>
		<category><![CDATA[lech kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[pis]]></category>
		<category><![CDATA[platforma obywatelska]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[putin]]></category>
		<category><![CDATA[rosja]]></category>
		<category><![CDATA[smoleńsk]]></category>
		<category><![CDATA[tu-154]]></category>
		<category><![CDATA[tupolew]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3344</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński jest oficjalnym kandydatem PiS na urząd prezydenta RP. Powoli kończy się jednania wśród posłów, milkną deklaracje o wzajemnym szacunku do politycznych przeciwników, szukania tego co łączy, dawania wyrazów sympatii. Od dziś życie polityczne i medialne zostanie poddany rygorom kampanii politycznej w której zwycięzca wyłoniony zostanie z duetu kandydatów PO i PiS&#8230; Kampania wyborcza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/jarkacz.png" alt="jarosław kaczyński pis" /></p>
<p><strong><em>Jarosław Kaczyński jest oficjalnym kandydatem PiS na urząd prezydenta RP. Powoli kończy się jednania wśród posłów, milkną deklaracje o wzajemnym szacunku do politycznych przeciwników, szukania tego co łączy, dawania wyrazów sympatii. Od dziś życie polityczne i medialne zostanie poddany rygorom kampanii politycznej w której zwycięzca wyłoniony zostanie z duetu kandydatów PO i PiS&#8230;</em></strong></p>
<p>Kampania wyborcza skrócona do dwóch miesięcy. Bronisław Komorowski i rząd Donalda Tuska &#8220;spalają się&#8221; się w przejmowaniu władzy urzędu prezydenta. W takiej sytuacji każde potknięcie związane na przykład z wynikami śledztwa nad katastrofą rządowego samolotu, niejasności w obejmowaniu stanowisk &#8220;prezydenckich&#8221;, pośpiech w podpisywaniu ustaw na które zmarły tragicznie Prezydent nie chciał się zgodzić &#8211; to wszystko będzie działało na szkodę PO.</p>
<p>Dwa tygodnie temu plany Donalda Tuska i jego doradców były nie zagrożone. Medialnie dobrze wykorzystane wydarzenie jakim była debaty związana z kandydatami na kandydata na prezydenta. Dobre notowania w zasadzie każdego wystawionego kandydata przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu. Brak realnego zagrożenia ze strony innych partii. To wszystko wskazywało z żelazną logiką na pewne zwycięstwo PO w boju o urząd Prezydenta.</p>
<p>Obecnie PO ma więcej problemów na głowie niż to sobie wyobrażali przywódcy tej partii w najgorszych koszmarach. Zamiast bić się z przeciwnikiem z krwi i kości partia Tuska będzie musiała podczas kampanii bić się z pewnym wyobrażeniem, bytem, symbolem trudnym do przygwożdżenia celną ripostą w czasie telewizyjnej debaty. PO w czasie kampanii walczyć będzie dosłownie z duchem. I będzie to walka bardzo trudna z wielu powodów.</p>
<p>Każda krytyka kandydata z ramienia PiS będzie krytyka zmarłego Prezydenta. Każda próba wytykania historycznych błędów będzie odbierane jako atak na &#8220;legendę&#8221; i spuściznę Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Z drugiej strony PiS będzie w swojej krótkiej (więc tym bardziej intensywnej) kampanii przypominał dokonania, dorobek i na pewno tragiczny koniec prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Nie będzie ucieczki od konfrontacji &#8220;my, prawdziwa Polska, która umarła w Katyniu&#8221; kontra &#8220;liberałowi, sprzedawczyki, plujący na majestat Prezydenta&#8221;.</p>
<p>Politycy PO twierdzą, że poziom kampanii zależeć będzie od PiS. Mają rację. Ton kampanii nadawać będzie PiS. Partia prezesa Kaczyńskiego bowiem będzie starała się przedłużyć i wykorzystać do maksimum współczucie społeczne i emocje, które narosły wokół tragedii pod Smoleńskiem do zbicia kapitały politycznego. PiS nie będzie musiał się wysilać i tworzyć wysublimowany program wyborczy. Wystarczę te same klisze i duchy przeszłości &#8211; Okrągły stół, Magdalenka, Powstanie Warszawskie, dwa lata rządów koalicji PiS-LPR-Samoobrony podlane sosem męczeńskiej śmierci i tragedii. Media lubią emocje. Media żywią się emocjami.</p>
<p>PO będzie miało bardzo duży problem aby nawiązać równorzędną walkę. Bo co mogą wykorzystać w swojej kampanii? Jak zbijać argumenty przeciwnika? Co znaczą Orliki wobec 96 ofiar katastrofy lotniczej? Autostrady i stadiony wobec &#8220;politycznego testamentu Lecha Kaczyńskiego&#8221; jakim jest zbliżenie Polski i Rosji? Jak obronić &#8220;zieloną wyspę&#8221; na gospodarczej mapie świata wobec autorytetu i czaru Pierwszej Damy? Jakimi autorytetami może pochwalić się Bronisław Komorowski wobec postaci Micheiła Saakaszwilego pędzący przez pół świata aby pożegnać swojego przyjaciela?</p>
<p>Nie zapominajmy też o co walczy Jarosław Kaczyński. W razie przegranej w boju o Belweder szans na wygrane w wyborach parlamentarnych PiS znacznie zmaleją. Jarosław Kaczyński musi zatem albo sam wystartować (licząc się z tym, że porażka może stworzyć dogodną sytuację dla jego krytyków i przeciwników wewnątrz partii) albo zaproponować osobę co do której ma zaufanie. Takiej osoby w zasadzie w PiS nie ma.</p>
<p>Urząd prezydenta w rękach PO bardzo osłabi pozycję PiS. Rząd i prezydent zaczną działać ręka w rękę. Ruszy lawina ustaw trzymanych w prezydenckiej szufladzie. Marszałek Sejmu będzie współpracował z Prezydentem. Większość w Sejmie pozwoli na sprawne i szybkie głosowania. Nie będzie tarć, waśni, kłótni w Sejmie i tym samym PiS zostanie medialnie zmarginalizowany. Nie będzie zapraszany do mediów, spadną notowania polityków PiS.</p>
<p>Dla Jarosław Kaczyńskiego porażka w tych wyborach może być początkiem końca jego przywództwa w partii. Brak sukcesu, brak realnego wpływu na polską politykę, brak zaufanych ludzi w instytucjach i na posadach &#8220;prezydenckich&#8221; zdynamizuje konflikt z Zbigniewem Ziobrą. Prezes Kaczyński nie ma nikogo wokół siebie kto byłby jego bliskim zaufanym na miarę zmarłego brata. To wszystko sprawia, że prezes może chcieć rzucić na szalę wszystko czym dysponuje i do czego odwoływał się on i jego brat. Ten polityczny sztafaż jest duży i znany od dawna.</p>
<p>Patrząc na to jakie demony napędzały partię Prawa i Sprawiedliwości, do jakich uczuć, wizji i namiętności się odwoływali politycy tej formacji trudno sobie wyobrazić aby porzucili nagle cały balast historii swojego ugrupowania. Taki PiS (europejski, poważny, stabilny, pro rynkowy itd) stałby się po prostu cieniem PO i jako taki szybko dałby się wchłonąć partii Donalda Tuska. PiS i prezes Kaczyński nie mają więc wyboru &#8211; jedyną drogą do ponownego pojawienia się w Pałacu Prezydenckim jest uzewnętrznianie tych cech, które obie partie dzielą. To  jedyna droga i metoda aby w dwa miesiące zbudować wartościową (czytaj: dającą wyniki przekładające się na poparcie społeczne) strategię kampanii wyborczej.</p>
<p>Katastrofa samolotu rządowego pod Smoleńskiem jakby obrazoburczo, paradoksalnie i smutnie by to nie brzmiało dała olbrzymią szansę PiSowi i Jarosławowi Kaczyńskiemu na wygraną. Dwa tygodnie temu wszystkie media i rankingi nie dawały szans Lechowi Kaczyńskiemu. Teraz mając za sobą 14 dni medialnej żałoby skoncentrowanej jednej partii, rodzinie i głowie państwa spin doktorzy PiS nie mogę nie wziąć takiego prezentu, który im wpadł w ręce. Takiej szansy nikt przy zdrowych zmysłach nie odrzuci.</p>
<p>Jarosław Kaczyński nie za bardzo ma pole manewru &#8211; prawie na pewno więc odpowiednio ukształtuje w polityczny przekaz i przekształci na paliwo wyborcze te emocje i wydarzenia jakimi byliśmy świadkami w czasie dwóch tygodni żałoby. Prezes PiS odgrzeje, zradykalizuje, sięgnie do arsenały największych symboli narodowych wraz z postacią swojego brata włącznie (Wawel, Rosja, IV RP) i odpali tę bombę nawet za cenę wykopania jeszcze głębszego rowu w życiu politycznym i społecznym w Polsce. Nie ma nic do stracenia a bardzo wiele do zyskania. Pokusa jest ogromna. &#8220;Po mnie choćby potop&#8221; &#8211; kusi bardzo.</p>
<p>Efektem może być spór i podziały jeszcze gorsze niż te powstałe w 2005 roku. Już teraz na prawicowych forach i w mediach pojawiają się głosy sugerujące spiskową rolę rządu Donalda w katastrofie prezydenckiego Tupolewa. Zaraz potem pojawiają się sugestie dotyczące udziału w wydarzeniach KGB, Putina, europejskich i światowych masonów i Żydów. Każda próba wyjaśnienia przyczyn katastrofy przyniesie więcej nowych pytań i dociekliwych głosów.</p>
<p>Jerzy Giedroyc miał ponoć mawiać, że Polską rządzą trumny Dmowskiego i Piłsudskiego. Teraz możemy śmiało dodać kolejną &#8211; trumnę Lecha Kaczyńskiego. To trumna nowoczesna, poręczna i posiadająca destruktywną moc wobec przeciwników politycznych. Biada tym, którzy zechcą z nią walczyć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/04/26/21/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyłączmy telewizory</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/04/11/wylaczmy-telewizory/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/04/11/wylaczmy-telewizory/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Apr 2010 10:20:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3303</guid>
		<description><![CDATA[Nie dajmy sobie narzucić konwencji nawet w tak dramatycznych i smutnych chwilach. Polska nie składa się tylko z Placu Piłsudskiego w Warszawie i Wawelu w Krakowie. Media, które relacjonują teoretycznie dla nas wydarzenia związane z tragedią w Rosji niestety po raz kolejny wypaczają obraz rzeczywistości&#8230; Nie twierdzę, że są to świadome i zaplanowane działania. Dziennikarze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Nie dajmy sobie narzucić konwencji nawet w tak dramatycznych i smutnych chwilach. Polska nie składa się tylko z Placu Piłsudskiego w Warszawie i Wawelu w Krakowie. Media, które relacjonują teoretycznie dla nas wydarzenia związane z tragedią w Rosji niestety po raz kolejny wypaczają obraz rzeczywistości&#8230;</em></strong></p>
<p>Nie twierdzę, że są to świadome i zaplanowane działania. Dziennikarze tak samo poruszeni skalą tragedii jak i odbiorcy starają się zbudować na własny sposób model przekazywania informacji. Nie uważam jednak abyśmy w chwilach takich jak ta potrzebowali wskazówek co i jak czuć.</p>
<p>Każdy z nas jest inny, przeżywa takie wydarzenia w sposób osobisty, indywidualny i intymny. Nie należy oczekiwać, że w każdym oknie w Polsce zapłonie znicz czy pojawi się narodowa flaga z kirem. Nie należy potępiać tych, którzy inaczej niż my chcą przeżywać. Starajmy się znajdować to co nas łączy niż dzieli nawet jeśli ma to potrwać tyle co po żałobie Jana Pawła II.</p>
<p>Czuję żal do prowadzących (chociaż rozumiem powody) programy informacyjne za podkreślanie, że na pokładzie byli sama &#8220;elita polityczna kraju&#8221;. Oprócz Prezydenta i jego Żony, parlamentarzystów i senatorów i wysokich rangą urzędników państwowych byli zwykli ludzie jak pracownicy Biura Ochrony Rządu, stewardessy, członkowie organizacji walczących o pamięć o pomordowanych w Katyniu. Ich śmierć jest tak samo ważna jak każdego innego pasażera. Ich śmierć nie powinna być definiowana przez pryzmat pełnionej funkcji.</p>
<p>Czuję niesmak za pogoń za ilością opublikowanych informacji i nie zweryfikowanych plotek. Nigdy bym nie chciał znaleźć się na miejscu kogokolwiek z członków rodzin ofiar i być informowanym, że w samolocie leciało najpierw 130 osób a potem 96 a potem 89. I to nie był Ił czy Jak tylko Tupolew.</p>
<p>A potem otrzymać nadzieję, że ktoś przeżył żeby potem opublikować informację, że nie, niestety wszyscy lecący rządowym tupolewem zginęli. Nie wiem czy bym wytrzymał taką huśtawkę emocji.</p>
<p>Powstrzymajmy się przed wydawaniem wyroków &#8211; złe warunki, błąd pilota, wina długo eksploatowanej maszyny. Nic to nie zmieni, że prawdę poznamy za tydzień, miesiąc czy rok. Wszelkiej maści znawcy awiacji, którzy wypowiadają się w świetle kamer nie mają takiej wiedzy jak specjaliści na miejscu w Rosji. Dajmy im czas. Oni też na pewno chcą dobrze wypełnić swoje obowiązki i podzielić się z nami faktami. Dajmu im czas aby pracowali w skupieniu i nie podlegali medialnej gonitwie.</p>
<p>Wyłączmy telewizory. Te duże i te małe. Media elektroniczne, internetowe też nie radzą sobie z sytuacją wzorowo &#8211; od tworzenia &#8220;specjalnych kanałów informacyjnych&#8221; nawet jeśli wcześniej tego nie robiono w tym serwisie, do wykupowania reklam w Google&#8217;u na słowo &#8220;Katyń&#8221;. </p>
<p>Komentarze na forach i serwisach społecznościowych są przeglądem całego naszego społeczeństwa &#8211; możemy trafić na piękne i pełne mądrości wypowiedzi ale także złe, małe, tchórzliwe zdania. Tacy jesteśmy i od tego jak widać nie ma ucieczki nawet w takich smutnych momentach.</p>
<p>Wyłączmy telewizory. Przeżywajmy po swojemu to co stało się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku tak jak każdy z nas chce i potrafi.</p>
<p>Część pamięci ofiar.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/04/11/wylaczmy-telewizory/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pizza, która zachorowała na social media</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/03/28/pizza-ktora-zachorowala-na-social-media/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/03/28/pizza-ktora-zachorowala-na-social-media/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 10:46:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[domino's pizza]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[monsato]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3249</guid>
		<description><![CDATA[Problem: kryzys zaufania do marki i produktów z nią związanych. Klienci porównują smak pizzy Domino do kawałka tektury polanej keczupem. Rozwiązanie: nakręcić reklamówkę w której pokazuje się, że krytyczne głosy są bardzo ważne, wpływają na decyzje zarządu firmy oraz (co być może ważniejsze) nie są traktowane jako zbędny szum informacyjny&#8230; Nie wiem czy to jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Problem: kryzys zaufania do marki i produktów z nią związanych. Klienci porównują smak <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Domino%27s_Pizza">pizzy Domino</a> do kawałka tektury polanej keczupem. Rozwiązanie: nakręcić reklamówkę w której pokazuje się, że krytyczne głosy są bardzo ważne, wpływają na decyzje zarządu firmy oraz (co być może ważniejsze) nie są traktowane jako zbędny szum informacyjny&#8230;</em></strong></p>
<p>Nie wiem czy to jest bardziej efekt świeżości, dobrej firmy PR, faktycznej rewolucyjnej zmiany receptury ale ta kampania spowodowała wzrost sprzedaży. Jeśli obejrzycie film to zobaczycie, że oprócz grup fokusowych ważnym elementem zbierania opinii jest Twitter (ale domyślam się, że FB także tyle, że nie chciano robić reklamy koledze M.Z.)</p>
<p>W prasie branżowej związanej z marketingiem i PR określano tę kampanię jako bardzo odważną, szokującą otwartością i (nawet!) zbyt ostrą i przejaskrawioną. Nigdy nie jadłem pizzy Domino i nadal nie czują się zachęcony do spróbowania (wole osiedlowe małe knajpki) natomiast dla brandów globalnych taka kampania może być trochę jak pójście do Canossy. </p>
<p>Coś czego nie chcą ale przed czym nie ma odwrotu w świecie prosumentów i social mediów. Odrzucając typowo amerykańskie zaśpiewki bojowe w stylu &#8220;we are team! we are one! we are domino&#8217;s pizza!&#8221; widać, że duże marki będą musiały się nagiąć do gustów i oczekiwań konsumentów &#8211; nie tylko tych wyrażanych podczas testów ale także już w momencie kiedy produkt jest na rynku i wygląda &#8220;trochę&#8221; inaczej niż na ulotce czy reklamie w TV.</p>
<p><object width="420" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/AH5R56jILag&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/AH5R56jILag&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="420" height="385"></embed></object></p>
<p><object width="420" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-SwLn8ZPcUk&#038;color1=0xb1b1b1&#038;color2=0xcfcfcf&#038;hl=en_US&#038;feature=player_embedded&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/-SwLn8ZPcUk&#038;color1=0xb1b1b1&#038;color2=0xcfcfcf&#038;hl=en_US&#038;feature=player_embedded&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowScriptAccess="always" width="420" height="385"></embed></object></p>
<p>I żeby nie było tak słodko i fajnie &#8211; pamiętajmy, że to co pakowane jest do tych wszystkich fast-foodowych pizz to długi ciąg związków chemicznych i składników, które wcale nie są potrzebne w takich ilościach naszemu organizmowi. Domino&#8217;s pizza zawdzięcza swój smak koncernowi <a href="http://www.monsanto.com/">Monsanto</a> a nie &#8220;świeżym dodatkom prosto z pola&#8221;. Sztuczny zapach w proszku jest tańszy.</p>
<p>PS. o kampanii dowiedziałem się z łam <a href="http://www.marketing-news.pl">Marketingu przy Kawie</a> &#8211;  polecam subskrypcję, bardzo dużo fajnych analiz i przypadków działań marketingowych i PR z całego świata.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/03/28/pizza-ktora-zachorowala-na-social-media/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uwolnić pieniądze.</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/03/01/uwolnic-pieniadze/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/03/01/uwolnic-pieniadze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2010 00:45:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Mobile]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[mastercard]]></category>
		<category><![CDATA[microsoft]]></category>
		<category><![CDATA[nokia]]></category>
		<category><![CDATA[obopay]]></category>
		<category><![CDATA[paypal]]></category>
		<category><![CDATA[square]]></category>
		<category><![CDATA[tradeshift]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>
		<category><![CDATA[twittpay.me]]></category>
		<category><![CDATA[visa]]></category>
		<category><![CDATA[wow]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3162</guid>
		<description><![CDATA[Co jeśli nie musisz zapłacić za transakcję z wykorzystaniem karty kredytowej czy debetowej? Co jeśli nie płacisz za e-przelew? Co jeśli możesz dokonać transakcji zakupu czy po prostu wysłania przelewu za pomocą mikrobloga? Albo jednego klawisza na telefonie komórkowym?&#8230; Odpowiedź jest prosta &#8211; będziesz wydawał i wysłał (oraz przyjmował) więcej pieniędzy. Łatwość operacji pozwoli na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/pingwiny.png" alt="wirtualne gotówka" /></p>
<p><strong><em>Co jeśli nie musisz zapłacić za transakcję z wykorzystaniem karty kredytowej czy debetowej? Co jeśli nie płacisz za e-przelew? Co jeśli możesz dokonać transakcji zakupu czy po prostu wysłania przelewu za pomocą mikrobloga? Albo jednego klawisza na telefonie komórkowym?&#8230;</em></strong></p>
<p>Odpowiedź jest prosta &#8211; będziesz wydawał i wysłał (oraz przyjmował) więcej pieniędzy. Łatwość operacji pozwoli na zwiększenie ilości pieniędzy w obrocie i transakcjach. Brak (lub minimalna) opłata sprzyjać będzie wdrażaniu płatności elektronicznych tam gdzie do tej pory było to nie opłacalne. Kto to robi? Po części PayPal a po części nowy startup <a href="http://www.tradeshift.com">TradeShift</a>.</p>
<p><a href="http://eu.techcrunch.com/2010/02/25/tradeshift-launches-to-disrupt-an-entire-financial-system-and-morten-lund-is-behind-it/">TradeShift chce stać się standardem w elektronicznej wymianie faktur</a>. Inaczej mówiąc twórcom marzy się abyśmy zarejestrowali się na ich platformie, tam stworzyli nasze faktury i za pomocą tej samej platformy je odbierali (wszystko bez użycia dokumentów postaci papierowej). Brzmi jakoś znajomo? Pewnie ale TradeShift chce to zrobić globalnie. </p>
<p>Nie wyrzucimy naszych starych programów finansowo-księgowego ale będziemy mogli połączyć się z naszymi klientami i wymieniać się dokumentami. Jeśli TradeShift będzie miał przewagę prostoty, niskie opłaty i wsparcie globalnych marek może mu się udać. Aha &#8211; używając TS stajesz się bardziej &#8220;zielony&#8221; ponieważ oszczędzasz drzewo, spalasz mniej benzyny, redukujesz ilość energii itd. A wszystko to w postaci elektronicznej i online.</p>
<p>Pieter Thiel współzałożyciel PayPal widział w stworzeniu swojej firmy misję uwolnienia pieniędzy od nadzoru państwa. Te rewolucyjne założenie nie do końca się sprawdziło &#8211; dziś PayPal pełno roli kolejnego systemu transakcyjnego podobnego do Visa czy MasterCard. Jak na razie nic nie wskazuje na to żeby państwo tak łatwo dało sobie odberać rolę głównego zarządcy naszych pieniędzy. </p>
<p>PayPal wykonał jednak ostatnio ciekawy ruch &#8211; &#8220;otworzył się&#8221; i umożliwił tworzenie własnej architektury przesyłu pieniędzy za pomocą swojego protokołu. Bazując na takim rozwiązaniu między innymi powstał <a href="https://twitpay.me">Twitpay</a> za pomocą którego prześlesz kasę wykorzystując API Twittera i PayPal. A słyszałeś o <a href="https://squareup.com/">Square</a>? Aplikacji mobilnej, która zmienia Twój telefon w czytnik kart (ok, musisz mieć jeszcze małą przystawkę doczepianą do telefonu). </p>
<p>Podobnie działa <a href="https://www.obopay.com">Obopay</a>. Dziś około 15 tys. developerów korzysta z API PayPal przesyłając do tej pory 15 milionów dolarów.</p>
<p>Pamiętajmy jeszcze o innych graczach: Facebook (<a href="http://developers.facebook.com/news.php?blog=1&#038;story=364">zamierza poprawić własny system rozliczeniowy</a> i udostępniać go innym podmiotom), Apple ze swoim AppStore (można zaszyć w aplikacji możliwość ściągania mikropłatności).</p>
<p>Co prawda większość graczy oferuje swoje usługi w klasycznym modelu (na końcu jakiś bank czy instytucja finansowa zatwierdza w ich imieniu przelew) ale widać, że &#8220;coś&#8221; ruszyło. To &#8220;coś&#8221; koniec końców może stać się alternatywną dla usług bankowych i to globalnie (dzięki Internetowi).</p>
<p>Kolejnym i bardzo ważnym elementem układanki są wirtualne waluty. World of Warcraft z WOW gold Second Life ze swoimi Lindenami, Microsoft z MS Points, Habbo Hotel z Habbo Coins i wiele innych wirtualnych społeczności i światów generujących miliardowe obroty (prym wiedą Chiny). <a href="http://blog.kurasinski.com/2009/03/29/bardzo-realna-wojna-o-wirtualne-zloto/">Pisałem już o tym elemencie gier MMO tutaj</a>.</p>
<p>Czemu zatem nie  połączączyć wszystkich ekosystemów w globalną usługę? Sprzedając wirtualne złoto w świecie WoW będziesz mógł za to kupić realną puszkę coca-coli płacąc za pomocą swojego telefonu komórkowego. Albo zarobioną walutę podczas gry na konsoli wymienisz w sklepie Nike na nową koszulkę płacąc za pomocą Twittera.</p>
<p>Wymiana wirtualnych punktów z gier na kody zasilające telefon</p>
<p>Czy to jest pieśń odległej przyszłości? Nie sądzę. Korzystamy z elektronicznych kont bankowych, z kart kredytowych i debetowych oraz transakcji via SMS. Za chwilę dojdą usługi zbliżeniowe pozwalający płacić czipem w telefonie komórkowym poprzez zbliżenie go do terminala i akceptację sumy &#8211; zbieraniem należności zajmie się operator komórkowy.</p>
<p>Jest jeszcze ważny element tej układanki &#8211; klienci. Amerykańscy konsumenci, którzy w 2008 roku zobaczyli co naprawdę znaczy &#8220;zadłużyć się&#8221; są nastawieni wrogo do kart i kredytów. Usługa, która nie będzie się wiązała z koniecznością późniejszych spłat kredytu będzie powitana przez nich z powiedzmy większym entuzjazmem. A jak wiadomo jeśli amerykański konsument ma katar to grypę łapie Islandia.</p>
<p>Pieniądz i usługi z jego wykorzystaniem zmieniają się od stuleci. Kiedyś ludy pasterskie wymieniały krowy, potem z uwagi na ciężar monet i kruszców Chińczycy wprowadzili papier. W poprzednim stuleciu częściowo uwolniliśmy pieniądz pozwalając mu być przesyłanym elektronicznie &#8211; nadal jednak tkwimy w rozwiązaniach z lat 60-tych XX wieku jeśli chodzi o systemy kart kredytowych.</p>
<p>Kompleksowa wirtualizacja pieniędzy nie jest wcale fikcją &#8211; jest kolejnym krokiem w rozwoju handlu i biznesu w erze postępującej globalizacji gospodarek.<br />
<a href="http://www.wired.com/magazine/2010/02/ff_futureofmoney"><br />
Cwaniak taki jestem i mądrala bo przeczytałem Wired. Polecam.</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/03/01/uwolnic-pieniadze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z kim chcesz rozmawiać internauto?</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/02/26/z-kim-chcesz-rozmawiac-internauto/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/02/26/z-kim-chcesz-rozmawiac-internauto/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 16:04:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[chatroullet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3150</guid>
		<description><![CDATA[chat roulette from Casey Neistat on Vimeo.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="400" height="300"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=9669721&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=1&amp;show_byline=1&amp;show_portrait=0&amp;color=&amp;fullscreen=1" /><embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=9669721&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=1&amp;show_byline=1&amp;show_portrait=0&amp;color=&amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="400" height="300"></embed></object>
<p><a href="http://vimeo.com/9669721">chat roulette</a> from <a href="http://vimeo.com/user3007372">Casey Neistat</a> on <a href="http://vimeo.com">Vimeo</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/02/26/z-kim-chcesz-rozmawiac-internauto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiara w cuda czyni cuda</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/02/17/wiara-w-cuda-czyni-cuda/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/02/17/wiara-w-cuda-czyni-cuda/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Feb 2010 23:47:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Ogłoszenia]]></category>
		<category><![CDATA[Raporty i Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[jp2]]></category>
		<category><![CDATA[karol wojtyła]]></category>
		<category><![CDATA[święty]]></category>
		<category><![CDATA[papież]]></category>
		<category><![CDATA[rzym]]></category>
		<category><![CDATA[santo subito]]></category>
		<category><![CDATA[watykan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=3092</guid>
		<description><![CDATA[Zaczynam wierzyć w to co mówi PiS, że badania opinii publicznej w Polsce są przekłamane. Czytając w &#8220;Newseeku&#8221; o tym, że Polacy utożsamiają się z naukami Papieża Jana Pawła II oraz, że wierzą w Pokolenie JP2 nie trudno dojść do wniosku&#8230; Uprzedzam: osoby religijne proszone są o kliknięcie w ten link i opuszczenie tej strony. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/jp2.png" alt="pokolenie JP2 papież jan paweł II karol wojtyła" /></p>
<p><strong><em>Zaczynam wierzyć w to co mówi PiS, że badania opinii publicznej w Polsce są przekłamane. Czytając w &#8220;Newseeku&#8221; o tym, że Polacy utożsamiają się z naukami Papieża Jana Pawła II oraz, że wierzą w Pokolenie JP2 nie trudno dojść do wniosku&#8230;</em></strong></p>
<p>Uprzedzam: osoby religijne proszone są o <a href="http://www.vatican.va/">kliknięcie w ten link</a> i opuszczenie tej strony. Ten tekst nie jest dla Waszych oczu. Resztę zapraszam do zapoznania się z moimi herezjami.</p>
<p>Wierzymy, że w dużą ilość prawie nie możliwych do spełnienia się rzeczy. Co prawda nie mamy boisko do gry w piłkę nożną i autostrad wierzymy, że za dwa lata powstaną. Wierzymy, że polscy sportowcy trenujący na klepiskach, za szkołą czy oborą zdołają pokonać reprezentantów innych krajów podczas Euro 2012. Jesteśmy narodem bardzo i głęboko wierzącym. We wszystko.</p>
<p>Powtarzam od zawsze &#8211; gdyby w Polsce naprawdę było 95% osób wyznających katolicyzm to byśmy żyli w raju. To, że tak nie jest widać gołym okiem na każdym &#8220;odcinku pracy&#8221;. Niestety.</p>
<p>Mam bardzo wielką nadzieję, że ktoś po prostu spieprzył sprawę i źle przygotował ankietę (albo opracował jej wyniki). Inaczej moja wiara w rodaków zostanie zachwiana jak Titanic po zderzeniu z górą lodową. Jeśli bowiem tak wygląda nasza prawdomówność to zaiste możemy sobie włożyć w buty wszelkie prognozy polityczne. Kłamiemy jak najęci w ważnych sprawach więc dlaczego nie mielibyśmy kłamać w innych?</p>
<p>O co chodzi? Newsweek przedrukował badania firmy <em>Mareco Polska</em> na grupie 1050 osób &#8211; badania arcy ciekawe. Wynika bowiem z nich, że: 69% Polaków uważa, że &#8220;istnieje pokolenie JP2&#8243;. 59% modli się do Papieża Jana Pawła II (co stoi w sprzeczności z doktrynami Kościoła katolickiego) oraz (najlepsze!) 36% badanych zadeklarowało, że <strong>przeczytało w życiu chociaż jedną encyklikę papieską</strong>! (dobrze, że nie zapytano się którego papieża).</p>
<p>Panie i Panowie &#8211; oto jesteśmy świadkami cudu. I niewątpliwe jest to cud za sprawą Papieża Polaka. </p>
<p>Santo subito!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/02/17/wiara-w-cuda-czyni-cuda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>TSNMB &#8211; GetApp i OldBooth</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/01/19/tsnmb-getapp-i-oldbooth/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/01/19/tsnmb-getapp-i-oldbooth/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2010 12:19:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Gry i Granie]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[TSNMB]]></category>
		<category><![CDATA[appstore]]></category>
		<category><![CDATA[getapp]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[ipod]]></category>
		<category><![CDATA[ipod touch]]></category>
		<category><![CDATA[mastermind]]></category>
		<category><![CDATA[moments]]></category>
		<category><![CDATA[nano]]></category>
		<category><![CDATA[oldbooth]]></category>
		<category><![CDATA[shuffle]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2748</guid>
		<description><![CDATA[W ramach TSNMB z naprawdę dużą radością przedstawiam wywiad z twórcami między innymi bardzo popularnej (nie tylko w &#8220;polskim&#8221; AppStore) aplikacji OldBooth oraz Mastermind i Moments&#8230; AK74 &#8211; OldBooth to jedna z lepiej rozpoznawanych polskich aplikacji w AppStore. Jak wpadliście na pomysł jej stworzenia? GetApp &#8211; Była to jedna z burz mózgów po godzinach, bilard, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/oldbooth.png" alt="getapp oldbooth moments mastermind" /></p>
<p><strong><em>W ramach <a href="http://blog.kurasinski.com/2009/12/10/twoj-startup-na-moim-blogu/">TSNMB</a> z naprawdę dużą radością przedstawiam wywiad z twórcami między innymi bardzo popularnej (nie tylko w &#8220;polskim&#8221; AppStore) aplikacji <a href="http://www.getapp.net/apps/oldbooth/">OldBooth</a> oraz <a href="http://www.getapp.net/apps/mastermind">Mastermind</a> i <a href="http://www.getapp.net/apps/moments">Moments</a>&#8230;</em></strong></p>
<p><strong>AK74 &#8211; <a href="http://itunes.apple.com/WebObjects/MZStore.woa/wa/viewSoftware?id=298007500&#038;mt=8">OldBooth</a> to jedna z lepiej rozpoznawanych polskich aplikacji w AppStore. Jak wpadliście na pomysł jej stworzenia? </strong></p>
<p>GetApp &#8211; Była to jedna z burz mózgów po godzinach, bilard, piwo. Od słowa do słowa doszliśmy do pomysłu dokładania do zdjęć ramek polaroidowych. Ponieważ wiązało się to technicznie z maskowaniem, a ja tego samego dnia zupełnie przypadkiem przeglądałem stare albumy z portretami dziadka w wojskowych czapkach, padł pomysł na OldBooth.</p>
<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/OldBooth1.jpg" alt="getapp oldbooth moments mastermind" /></p>
<p>Jak to zwykle bywa w trakcie pierwszych prac odkryliśmy, że to nie jest wcale pomysł nowy i jest już coś takiego jak <a href="http://yearbookyourself.com/nextyear/">Yearbook Yourself</a>. Na szczęście Yearbook nie działał tak dobrze jak powinien i naszym priorytetem było zrobić to co najmniej 2 razy lepiej, co się nam udało.</p>
<p><strong>AK74 &#8211; Przed powstaniem OldBooth mieliście wcześniej jakieś doświadczenia w pracy ze środowiskiem iPhone OS?</strong></p>
<p>GA &#8211; Tak. Tworzyliśmy na iPhone od samego początku jeszcze zanim pojawiło się SDK. Były to tzw. WebApp’y. Współpraca z takimi firmami jak PopCap, Freeverse czy Magmic zaowocowała produkcją popularnych gier w wersji na iPhone, takich jak Bejeweled, Big Bang Sudoku i Phase 10. Poza tym byliśmy wielkimi fanami Apple długo przed wydaniem iPhona. Tworząc pierwsze interfejsy użytkownika wzorowaliśmy się przede wszystkim na produktach Apple. Zaraz po wydaniu SDK, a przed wydaniem OldBooth’a, wydaliśmy jeszcze Masterminda i Rolo, gry które w tamtym czasie odniosły swój mały sukces.</p>
<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/OldBooth2.jpg" alt="getapp oldbooth moments mastermind" /></p>
<p><strong>AK74 &#8211; Wcześniej nazywaliście się &#8220;Two Pixels&#8221; – teraz GetApp – co wpłynęło na zmianę nazwy firmy? </strong></p>
<p>GA &#8211; TwoPixels była to współpraca dwóch osób, programisty Arkadiusza Młynarczyka i grafika w mojej osobie. Kiedy do składu doszedł Piotr Białkowski oraz Paweł Jońca “Two” przestało mieć głebszy sens i tak powstał GetApp.</p>
<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/OldBooth3.jpg" alt="getapp oldbooth moments mastermind" /></p>
<p><strong>AK74 &#8211; Współpracujecie z (moim zdaniem) jednym z lepszych grafików w Polsce – <a href="http://pejot.com/">Pawłem Jońcą</a>. Czy wygląd aplikacji realnie zwiększa sprzedaż w AppStore?</strong></p>
<p>GA &#8211; Moim zdaniem sprzedaję się przede wszystkim oryginalny pomysł, chwytliwa nazwa, wyróżniająca się ikona programu, prosty i intuicyjny interfejs. Wygląd to tylko wisienka na torcie w kontekście sprzedaży. Ale jest on dla nas bardzo ważny, w każdym poszczególnym elemencie staramy się tworzyć aplikacje na najwyższym poziomie, stąd obecność Pawła w naszym zespole.</p>
<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/OldBooth4.jpg" alt="getapp oldbooth moments mastermind" /></p>
<p><strong>AK74 &#8211; Jak oceniacie szanse początkujacego developera na zarabianie na aplikacjach w AppStore – warto się tam pchać czy raczej jest to groszowy zarobek?</strong></p>
<p>Szanse są małe, aplikacji w App Store jest ponad 100 000, co wcale nie oznacza, że nie warto próbować. Mimo tych 100 000 aplikacji naprawdę solidnych i ciekawych produktów jest stosunkowo niewiele. Na początek na pewno odradzamy rynek gier, który jest już zdominowany przez liderów takich jak EA, Gameloft itd. i wyjątkowo ciężko tu będzie się przebić. Należy raczej się skupić na małych, prostych aplikacjach użytkowych lub takich które rozbawią użytkownika, pamiętając o tym, że fundamentem sukcesu nie jest tylko dobry pomysł, ale każdy poszczególny element aplikacji o czym wspomniałem już wcześniej.</p>
<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/OldBooth5.jpg" alt="getapp oldbooth moments mastermind" /></p>
<p><strong>AK74 &#8211; Możesz zdradzić ile udało Wam się zarobić na Waszych aplikacjach do tej pory?</strong></p>
<p>GA -A dla kogo ten wywiad ? :) Mogę jedynie zdradzić, że od samego początku sprzedaliśmy ponad 1 000 000 sztuk wszystkich aplikacji łącznie z darmowymi.</p>
<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/getapp.png" alt="getapp oldbooth moments mastermind" /></p>
<p><strong>Ponieważ jest to wpis w ramach inicjatywy TSNMB to wiąże się z nim jakaś mała nagroda. W wypadku GetApp jest nią możliwość wygrania iPoda Shuffle 2GB, iPoda Nano 8GB i na koniec iPod Touch 8 GB pod warunkiem, że szybko staniecie się fanami OldBooth na Facebooku. Daty losowania nagród: pierwsza 26.01, druga 9.02 i trzecia 23.02. Szczegóły <a href="http://www.facebook.com/group.php?v=wall&#038;ref=search&#038;gid=237737729869">śledźcie na Facebooku</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/01/19/tsnmb-getapp-i-oldbooth/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>GetApple III &#8211; relacja</title>
		<link>http://blog.kurasinski.com/2010/01/17/getapple-iii-relacja/</link>
		<comments>http://blog.kurasinski.com/2010/01/17/getapple-iii-relacja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Jan 2010 22:12:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[GetApple.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[getapple.pl mac apple iphone ipod]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kurasinski.com/?p=2731</guid>
		<description><![CDATA[W sobotę 16 stycznia odbyło się kolejne spotkanie &#8211; warsztat dla świeżych &#8220;makowców&#8221; albo tych, którzy zastanawiają się na zmianą środowiska pracy&#8230; I jak zwykle całość zorganizował i poprowadził Piotr Wasiak (polecam relację z poprzedniego spotkania prowadzonego przez Piotra), któremu bardzo dziękuję za wzięcie na swoje barki całości prac związanych z przygotowaniami i organizacją spotkania. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.blog.kurasinski.com/img/getapple3.png" alt="getapple.pl" /></p>
<p><strong><em>W sobotę 16 stycznia odbyło się kolejne spotkanie &#8211; warsztat dla świeżych &#8220;makowców&#8221; albo tych, którzy zastanawiają się na zmianą środowiska pracy&#8230;<br />
</em></strong></p>
<p>I jak zwykle całość zorganizował i poprowadził Piotr Wasiak (polecam <a href="http://blog.kurasinski.com/2009/11/08/getapple-2-podsumowanie/">relację z poprzedniego spotkania</a> prowadzonego przez Piotra), któremu bardzo dziękuję za wzięcie na swoje barki całości prac związanych z przygotowaniami i organizacją spotkania. Relację możecie <a href="http://www.applegeek.waw.pl/index.php/2010/01/podsumowanie-iii-getapple-w-warszawie/">poczytać u Piotra</a> albo na <a href="http://eklektyczny.pl/2010/01/iii-getapple-w-warszawie/">blogu Mackenzey</a>. </p>
<p>Po fotorelację zapraszam na <a href="http://www.flickr.com/photos/mackenzey/sets/72157623097953691/">Flikr</a>. Jesteśmy już oczywiście na Facebooku &#8211; <a href="http://www.facebook.com/getapple">dołącz</a> aby otrzymywać informację o następnych spotkaniach.</p>
<p><strong>PS. Za pomoc w zorganizowaniu oprogramowania dziękujemy firmie <a href="http://www.armago.pl/">Armago</a> a za możliwość miłego spędzenia czasu jak zwykle <a href="http://www.studio18.com.pl/">Studio 18</a></strong>. Dziękujemy!!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kurasinski.com/2010/01/17/getapple-iii-relacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
