Zdrowie to przyszłość
12:50 30th September 2009

Większość innowacji z którymi się ostatnio spotykam polegają na zgrabnym (w niczym nie ujmując genialności) zakodowaniu “czegoś” w “jakimś” języku oprogramowania. To “coś” jest zazwyczaj wirtualne, mało namacalne, strasznie trudne do zaprzyjaźnienia się. Jeśli natomiast połączyć “coś” wirtualnego z “czymś” realnym i dotykalnym zachodzi reakcja łańcuchowa…
Od pewnego czasu badam wszelakie rynki związane ze zdrowym stylem życia, dietami, dbaniem o zdrowie i urodę. Jest tego cała masa – począwszy od farmaceutyków, suplementów, produktów dedykowanych (np. dla kulturystów) po sprzęt sportowy, naturalne środki lecznicze (zioła) na sprzęcie elektronicznym skończywszy (pulsometry, krokomierze itp.). Do tej pory cały czas brakowało mi czegoś (urządzenia, oprogramowania) co pozwoliło by mi w jakim ściślejszy sposób kontrolować swój stan zdrowia (w domyśle – możliwość notowania i archiwizowania informacji o tym co jem, ile wydatkuję energii, jak i kiedy aktywnie uprawiam sport itd.).
Teoretycznie combo gadżet od Apple’a + buty od Nike’a zapewniają poczucie kontroli (przy okazji niebezpiecznie mile łechce świadomość, że JUŻ coś się kupiło w związku z tym nie trzeba wcale iść gdzieś ćwiczyć, biegać i latać). Kiedyś “kapsułka” monitorująca dostępna była jako kawałek plastiku mogący być przymocowanym np. do nogi (albo wsuniętym za skarepetkę). Teraz pojawił się model w formie opaski na rękę – nomen omen bardziej poręczny.
Moje doświadczenia z korzystania z Nike + iPod są powiedziałbym średniej jakości – pomiar odległości pokonanej per pedes był “w miarę” dokładny (ale jeśli biegasz 2-3 kilometry to każde 100-300 metrów mają znaczenie) dodatkowo zestaw + soft z wykresami online (i nawet z opcją ścigania się z innymi realnymi użytkownikami) nie wytworzył we mnie potrzeby stałego biegania. Może jestem za leniwy i nie mam w sobie takiej pasji jak redaktor Pacewicz?
Pomyślałem sobie, że zamiast dokonywać “zrywów” związanych z czynnym uprawianie sportu (biegania, grania w piłkę czyli okresowego “sprężania się” i wycisku dla organizmu) potrzebowałbym czegoś co mierzyłoby moją codzienną aktywność (kiedy idę, siadam, biegam, przemieszczam się). Innymi słowy: zmienić nacisk ze “sportowego stylu życia” na “codzienność bez sportu i ekstrawagancji”. W podtekście – zamiast promować atletów miejskich zajmijmy się wszystkimi tymi, którzy nie mają czasu, nie mogą albo nie chcą uprawiać sportu wyczynowego (nawet w wersji weekendowej).
Tylko który producent będzie sprzedawał coś co nie jest związane ze sportem, odżywkami, treningiem, dietą czy suplementami? Ku mojemu zaskoczeniu rok temu pojawiły się pierwsze informacje na temat FitBit – urządzenia wielkości zapalniczki, agregującemu informacje związane z aktywnością ze snem włącznie. W FitBit zastosowano detektor ruchu podobny do tego jaki znajdziemy w Nintendo Wii. Proste w działaniu, nie stygmatyzuje (nie musisz mieć skarpetki czy opaski by nosić gadżet), wygodne, “miejskie” i naturalne.
Urządzenie daje się nosić w miarę komfortowo (ma specjalny zaczep), synchronizuje się zdalnie ze stację dokującą (służącą przy okazji jako ładowarka), tworzy wykresy naszej aktywności i przesyła je do programu, który archiwizuje i bada naszą dzienną aktywność z przeliczeniem na kalorie, odległości itd.
Z opisu wydaje się, że jest to kolejny “bajerancki” gadżet dla geeków. Patrząc na stan zdrowia Amerykanów, ich z jednej strony kult ciała, młodości i urody a z drugiej epidemię otyłości takie urządzenie staje się w pewnym sensie rozwiązaniem wielu problemów (docelowo nie tylko grubych Amerykanów). Po pierwsze
FitBit wydaje się bardziej “cywilny” niż “Nike + iPod” – jego użytkownik nie aspiruje do świata sportu semi-wycznowego, nie manifestuje swojego oddania sportowi. Po prostu badamy ile codziennie spalamy kalorii.
W dalszej perspektywie FitBit (lub jego odpowiednik) może stanowić jeden z elementów kontrolowania naszego stanu zdrowia online z opcją przesyłania danych do naszego rodzinnego lekarza. Jeśli dodamy opcję pomiaru naszego tętna, potliwości, temperatury (wszystko to już jest możliwe) otrzymamy w stosunkowo niskiej cenie “medycznego cerbera” analizującego wszystko co się dzieje z naszym ciałem i zdrowiem. Dodając do tego prostą aplikacją online uzyskujemy “domowe i spersonalizowane centrum monitoringu” naszego ciała.
A gdy jeszcze zepniemy dane (lub ktoś zrobi to za sna), które wysyła to urządzenie z jakimś innym systemem (np. Google Health) to okaże się, że oprócz maili, dokumentów, wydatków, wpisów powinniśmy także uważać na to komu udostępniamy informacje o poziomie cukru w naszej krwi czy też temperaturze naszego ciała..
Od dawna wiadomo, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. W interesie każdej służbie zdrowia (normalnego kraju z wysokim PKB) opłaca się bardziej stosować prewencję, edukować, dawać darmowe karnety na basen, otwierać ścieżki rowerowe, informować o złym wpływie produktów z dużą ilością złego cholesterolu itd. Takie gadżety jak FitBit mogą stać się świetnym przykładem na to, że za stosunkowo małe pieniądze (koszt w USA FitBit to 99$) możemy monitorować i dbać o nasze zdrowie.
Patrząc na to ile jest wart rynek “odchudzaczy”, “poprawiaczy”, “spalaczy tłuszczu” i innych genialnych wynalazków związanych ze zrzucanie zbędnych kilogramów możemy śmiało założyć, że jeśli FitBit odniesie sukces to jego konkurenci i naśladowcy szybko zaczną dorzucać nowe funkcjonalności tak abyśmy mieli poczucie, że wiemy o swoim zdrowiu bardzo wiele.
Flakmecz – pomożecie?!
21:13 20th September 2009

26 wrześnie na boisku warszawskiej Agrykoli zostanie rozegrany mecz charytatywny “Artyści” vs. “Internauci” w szczytnym celu – zebrania funduszy na operację ratowania życia Pauliny Pruskiej, która dzielnie walczy z nowotworem…
O Paulinie już pisałem kiedyś. Jeśli nie znasz sprawy albo nie miałeś okazji wcześniej przeczytać tego wpisu to zajrzyj sobie tutaj i obejrzyj to krótkie wideo. Paulina jest bardzo chora i cała nadzieja w jej uratowaniu to zebranie brakujących 30 tys. $ na operację i rehabilitację w USA. Do tej pory głównie za pomocą koncertów, prywatnych kwest zebrano prawie 221 tys. $!
To co ja chciałbym prosić Ciebie (pracowniku, menadżerze, szefie, prezesie, bossie, dyrektorze finansowym, osobo decyzjna) to pomoc w zorganizowaniu (czytaj ufundowaniu) piłek i 20 koszulek w jakich zagrają zawodnicy Flakmeczu czyli meczu w którym stawką będzie zebranie pieniędzy na leczenie Pauliny. Tylko tyle. 20 koszulek na których zamieścimy Twoje logo, zdjęcie, cokolwiek sobie zamarzysz. Proste, nie?
Jeśli możesz, chcesz, czujesz, że to jest coś w co chciałbyś się zaangażować – mówię w imieniu swoim “dziękuję”. Jeśli chce pomóc – napisz do mnie (artur@revolver.pl). Mecz odbędzie się w sobotę więc dobrze jeśli będziemy mieli trochę czasu na zakup i wydrukowanie strojów (czyli w podtekście – prosimy o szybką decyzję).
Więcej o Flakmeczu znajdziesz tutaj. Czy wspominałem już, że po stronie drużyny “Artystów” zagrają między innymi Olaf Lubaszenko, Radosław Pazura i Marek Kościkiewicz? Trenerem “Internautów” zgodził się zostać sam Andrzej Strejlau a o oprawę komentatorską zadba Tomasz Zimoch we własnej osobie!
Wielkie granie w Blue City!
19:00 29th March 2008

W dniach 5-6 kwietnia w warszawskim centrum handlowym „Blue City” odbędzie się największa impreza dla miłośników gier komputerowych podczas tej wiosny. Na ponad 4 tysiącach metrów kwadratowych zorganizowane zostaną turnieje, konkursy oraz zabawy związane z grami. Wszystko to podczas finału polskiej edycji imprezy „Kode5 Global Gaming Revolution”…
W imieniu swoim jak i reszty zespołu AdAction ogłaszam i zapraszam na Kode5 :)!
Poniżej oficjalna informacja prasowa dotycząca imprezy:
Organizatorzy polskiego Kode5 przygotowali mnóstwo atrakcji dla wszystkich, którzy odwiedzą „Blue City”. Będzie można na przykład wcielić się w gwiazdę rocka podczas turnieju w grę „Guitar Hero III – Legends of Rock”. W dwudniowym turnieju zawodnicy będą mogli co godzinę wygrać ciekawe i atrakcyjne nagrody. Najlepsi zawodnicy otrzymają w niedzielnych finałach (6 kwietnia) nagrody specjalne.
Atrakcje czekają także na osoby lubiące śpiewać – to dla nich zorganizowane zostaną rozgrywki w „SingStar Eska hity na czasie”. Wiele emocji przysporzy z pewnością finał rozgrywek superprodukcji „Call of Duty 4”, w którym weźmie udział sześć drużyn, a z członkami drużyn będzie można dodatkowo stanąć w szranki w rozgrywkach Deathmatch. Dla miłośników poważniejszych rozrywek Betsson.pl przygotuje pokaz i naukę w pokera.
Doskonale bawiąc się w Warszawie będzie można przenieść się do innego miasta, wirtualną jazdę po Lublinie będzie można odbyć dzięki wyścigom w Mercedesie klasy C po ulicach tego miasta w Second Life. Specjalnym wydarzeniem będzie na pewno przedpremierowy pokaz gry „Frontlines: Fuels of War” zorganizowany przez sklepy komputerowe Reactor na tydzień przed oficjalną polską premierą tej gry.
Na odwiedzających czekają także dodatkowe atrakcje, m.in. nagrody gwarantowane od sponsorów czy występy grupy rockowej Zbawiciele.
“Wydarzenia takie jak turniej KODE5 i imprezy jemu towarzyszące są okazją do spotkania wszystkich osób lubiących dobrą rozrywkę – zarówno graczy traktujących grę jako zabawę, jak i zawodowych wyjadaczy. Jedno jest pewne, połączy ich doskonała zabawa, którą zapamiętają na długo. ” – mówi Maciej Czerwiński z firmy Gradobicie.pl, współorganizatora turnieju Kode5 w Polsce.
Łączna wartość nagród rozdanych podczas kwietniowej imprezy przekroczy 100.000 zł. Większa część tej sumy będzie przeznaczona dla osób odwiedzających Kode5 i biorących udział w zabawach oraz rozgrywkach.
Jak zapewniają organizatorzy, polski finał Kode5 i wydarzenia mu towarzyszące, mają pokazać, że gry komputerowe to doskonała rozrywka dla całych rodzin. Filozofią tej imprezy jest pokazanie, że granie staje się rozrywką międzypokoleniową.
“Rozrywką, w której mogą uczestniczyć dzieci i rodzice, z której mogą korzystać znajomi i przyjaciele podczas spotkań towarzyskich” - mówi Jacek Jankowski, dyrektor zarządzający AdAction, organizatora turnieju Kode5 w Polsce.
Głównymi zawodami imprezy są finały Counter Strike i Warcraft III. 5 i 6 kwietnia w warszawskim „Blue City” zostanie wyłoniona najlepsza pięcioosobowa drużyna i najlepszy gracz, którzy pojadą na światowy finał „Kode5 Global Gaming Revolution”, gdzie będą reprezentować nasz kraj.
Więcej informacji:
2 komentarze »
