Szukaj
Zamknij

GoldenLine – biznes z biznesów

goldenline.pl mariusz gralewski

Nie ukrywam – bawienie się w przepytywanie zaczęło mi się podobać. Staram się aby ludzie, których mam okazję prezentować na tym blogu mówili coś więcej poza standardowymi odpowiedziami jakie pojawiają się w mediach elektronicznych. Mam nadzieję, że częściowo to mi się udaje. Dziś wywiad z osobą założyciela GoldenLine – największego polskiego serwisu społecznościowo-biznesowego…

Wywiad z Mariuszem został przeprowadzony już po informacji o starcie konkurencji (Link2U) więc w poniższym wywiadzie o ten serwis Mariusza nie miałem okazji zapytać. Obiecuję nadrobić w przyszłości!

Przyznam się, że GoldenLine używam nagminnie i bardzo gorąco go polecam – zdarza mi się, że nawiązuje bardzo szybko kontakty z ludźmi potencjalnie mało dostępnymi (CEO spółek giełdowych, szefowie VC) tylko za pomcą wysłania maila z poziomu serwisu.

Jeśli LinkedIN traktjuję jako moją „wizytówkę cyfrową” na świat anglojęzyczny to GL jest moim podstawowym kanałem korespondencji i zbierania informacji o klientach i potencjalnych partnerach.

Doszedłem nawet do takiego poziomu, że po konferencji wyrzucam papierowe wizytówki i szukam profili osób w GL żeby je dodać i tym samym lepiej zarządzać kontaktami z nimi.

To co przeszkadza mi w GL to w zasadzie znikająca elitarność i pojawianie się ludzi „wiem-wszystko-na-każdy-temat-chodź-właśnie-skończyłem-studia”. Real „pain in the ass”…

Przeprowadziłem już kilka dyskusji na forach GL i stwierdzam, że powoli przechodzi mi ochota na edukowanie i wyjaśnianie. Wiem tylko, że to jest coś z czym GL nie boryka się samo – jest to zmora wszystkich serwisów społecznościowych…

Zostawmy wątki osobiste – poniżej znajdziecie wypowiedzi pomysłodawcy GL Mariusz Gralewskiego na moje pytania:

AK74 – Mariuszu, przybliż proszę historie GoldenLine – kto wpadł na pomysł, kto pracował na początku, kto obecnie, jaka jest forma własności serwisu??

Serwis powstał w wakacje w 2005 roku. Ja byłem pomysłodawcą. Szybko do zespołu dołączyło 4 studentów Politechniki Warszawskiej i Uniwersytetu Warszawskiego. Ponieważ początki nie były łatwe skład ekipy kilkakrotnie się zmieniał.

Po roku działalności dołączyła do nas osoba z dużym doświadczeniem w branży rekrutacyjnej. GoldenLine jest obecnie spółką z o.o., która zatrudnia 30 osób i ma rozsądne przychody ;)

AK74 – Dla kogo jest GL? Chcieliście wzorując się na LinkedIn stworzyć podwaliny dla społeczności „biznesmanów” czy po prostu mieliście w planach zrobienie serwisu społecznościowego?

Początkowo chcieliśmy stworzyć serwis z ofertami pracy. Koncepcja ta była bliższa obecnemu pracuj.pl, jobpilot.pl, niż serwisowi społecznościowemu. Szybko doszliśmy do wniosku, że ten kształt serwisu ma bardzo małe szanse na powodzenie wobec mocnych konkurentów na polskim rynku.

Mniej więcej w tym samym momencie poznaliśmy LinkedIN, który zainspirował nas swoim zupełnie innym podejściem do rynku rekrutacyjnego. Pierwszy GoldenLine, który ukazał się w 2005 roku był znacznie bardziej podobny do amerykańskiego odpowiednika, niż teraz. Niestety do końca 2005, nie odnieśliśmy większych sukcesów.

Większość zainteresowanych serwisami społecznościowymi dla profesjonalistów była już na LinkedIN, jeszcze inni uznali GoldenLine za nudny. Przyszedł więc czas na gruntowane zmiany w naszym myśleniu. W tym okresie bardzo mało spaliśmy;) Staraliśmy się znaleźć rozwiązanie na jeden problem – jak zrobić serwis dla profesjonalistów, który nie jest uznawany za nudny.

Z pomocą przyszły nam takie społeczności jak MySpace, Orkut czy Hi5. Te serwisy pokazały nam jak sprawić, żeby ludzie cieszyli się Twoim serwisem. Można powiedzieć, że naszym celem było zabranie modelu biznesowego LinkedIn i zaprezentowanie go w nowej, bardziej przyjaznej i społecznościowej formie. Dochodzą do nas sygnały, że udało nam się to;)

AK74 – Oficjalnie przekroczyliście 200 tys. zarejestrowanych użytkowników. W świetle sukcesów N-K to dość niewiele. Czy naprawdę tak mało jest w Polsce użytkowników serwisu takiego typu? A może konkurencja jest taka dobra?

Aktualnie na GoldenLine jest 310 000 zarejestrowanych użytkowników. Do końca roku chcemy przekroczyć pół miliona. Nasz rynek jest znacznie mniejszy, niż naszej-klasy. Nie ma tutaj mowy o tak dużej „emocjonalnej” bombie jaka towarzyszyła odnajdywaniu starych znajomych ze szkolnej ławki.

Większość naszych użytkowników jest u nas w celu znalezienia pracy lub utrzymywania kontaktu ze znajomymi z firmy lub branży. Mimo, że temat pracy i kariery jest bardzo szeroki to nie dla wszystkich GoldenLine jest interesujący. Sporo ludzi woli dbać o swoje życie zawodowe w „konwencjonalny sposób”.

AK74 – A propos konkurencji – w zasadzie jest jedna: Profeo stworzone przez Pracuj.pl. Patrząc na ilość znajomych w GL i na wykresy Aleksy można powiedzieć, że Profeo jest sporo za Wami. Potwierdzisz?

Grupa docelowa nie jest łatwa. Nie wystarczy zrobić ładniejszego serwisu i lepiej go wypromować. Użytkownicy mają swoje przyzwyczajenia i ulubione miejsca. Ciężko jest ich przekonać do zmiany tych przyzwyczajeń.

Profeo nie wprowadziło nowej jakości na rynku, dlatego różnica między nami jest wciąż duża i się utrzymuje. Nie znaczy to jednak, że nie mamy o co walczyć. Jesteśmy świadomi, że nie osiągneliśmy jeszcze sufitu na polskim rynku. Mamy co robić.

AK74 – Jakie serwisy networkingowe podglądacie planując rozwój GL? Boicie się wejście na polski rynek konkurencji z zagranicy?

Ja osobiście najczęściej podglądam MySpace. Zaskakujące jest to jaki „nieład” prezentuje ten serwis, a jak bardzo lojalnych i przywiązanych ma użytkowników. Mam nadzieję, że nie wywołam burzy tym stwierdzeniem, ale Facebook nie daje mi tego co daje mi MySpace – nie czuję się tam jak w domu ;)

AK74 – Na GL nie widziałem zbyt dużej ilości reklam – jaki jest Wasz model biznesowy jeśli możesz zdradzić?

Większość przychodów pochodzi z usług rekrutacyjnych. To bardzo przyjazny i nie frustrujący model biznesowy z punktu widzenia użytkownika. Reklam nie lubimy już tak bardzo (szczególnie tych standardowych jak banery itp), więc nie ma ich wiele;)

AK74 – Przez branżę przetoczyła się fala akwizycji – ktoś się do Was zwracał się z propozycja nie do odrzucenia:)?

Muszę się skonsultować z prawnikiem zanim odpowiem na to pytanie;) A tak poważnie to oczywiście co jakiś czas pojawiają się oferty z różnych stron świata;) Na chwilę obecną nie chcemy wykonywać żadnych gwałtownych ruchów.

AK74 – Jako stały użytkownik widzę, że GL wprowadza nowe „ficzery” – czego jako użytkownik serwisu mogę spodziewać się w bliskiej przyszłości?

GoldenLine to na chwilę obecną 2 podstawowe usługi – możliwość stworzenia profilu zawodowego oraz dołączenia i uczestniczenia w grupach dyskusyjnych. O tych 2 funkcjonalnościach myślimy najczęściej.

Ważne są też dla nas wszystkie potrzeby związane z komunikacją i interakcją pomiędzy naszymi użytkownikami (np. informacje z mojej sieci kontaktów). W tych obszarach należy spodziewać się zmian.

  • pats

    Witam,

    Arturze dobry ruch z tym „wywiadem”, przyznaję szczerze, że Goldenline robi na mnie coraz lepsze wrażenie, tak naprawdę nie jest o nim zbyt głośno a wszyscy z niego korzystają :)

    Wracając jednak do tematu, dorzuciłbym dwa pytania:

    1. Czy są jakieś plany w zakresie integracji informacji „o sobie”, swoich kontaktów itp z innymi mediami, np. książką adresową w telefonie komórkowym, czy choćby w kliencie pocztowym? Jakie jest podejście do utworzenia API pozwalającego na integrację z innymi mediami?

    2. Nawiązując do Twojego stwierdzenia o elitarności. Czy są plany w zakresie zwiększenia „odsiewu” kiepskiego contentu? W stylu opcja „ten post był dla mnie przydatny” ?

    pzdr, patS

  • ChrisSteam

    A ja czekam na jedną funkcjonalność – znajdowanie znajomych moich znajomych. :-) Powiedzmy, że jestem umówiony na rozmowę kwalifikacyjną do pana X. Znajduję go w GL i korzystam z funkcji nazwanej np. „znajdź połączenie”. System sprawdza, do pewnego poziomu (np. nie więcej niż jeden pośrednik), czy przypadkiem nie można dotrzeć do pana X poprzez jego i moich znajomych na zasadzie „słuchaj Z, bo Ty znasz Y, który zna X – może byś mnie skontaktował?”. Oczywiście Z to mój znajomy a Y to znajomy pana X.

    Wydaje się, że to powinna być podstawowa funkcjonalność serwisów „sieciowych”. :-)

  • ;)

    „To co przeszkadza mi w GL to w zasadzie znikająca elitarność i pojawianie się ludzi “wiem-wszystko-na-każdy-temat-chodź-właśnie-skończyłem-studia”. Real “pain in the ass”…”

    Typowe slowa „starych piernikow”. Zapomnialo sie juz jak sie bylo mlodszym czy co? Sa studia i studia, na niektorych ludzie normalnie pracuja, szkola sie, zakladaja firmy, zamiast lizac dupe asystenta o lepsza ocene bo nie wykuli na blache jakis bzdetow, sa tez takie gdzie rozpatruje sie CASE-y. Ze nie wspomne o niedawnym wywiadzie z czlowiekiem ktory z „gowna” ukrecil sklep z gps-ami.

    Co do „link2u” czy jak sie to zwie, zadna konkurencja dla GL.

  • @ ;) – chodzi mi o coś innego. Nkomu nie zabraniam wypowiadania się jedynie proszę aby ktoś zabierjacy glos w rozmowie o np. szukaniu wsparcie u VC nie wyskakiwal z argumentem, ze „a nie lepiej zrobic wszystko w domu? przeciez koder+grafik moga pracowac za darmo”. Cos w tym stylu.

    Panicznie sie boje wchodzenia w polemika z takimi osobami…

  • ;)

    Czy uda sie jej uniknac? Chyba nie. Moze nowy portal wiazacy idee big brothera, GL i digg. Kazdy kto zebierze za duzo minusow zostanie wykluczony 3 pokolenia do przodu a tozsamosc bedzie potwierdzac na zasadzie allegro.

    Oczywiscie zart choc w dzisiejszych czasach to nie ma juz tabu wiec kto wie.
    Mlodzi ludzie maja swoje wizje NK za 200pln, czy tego nieszczesnego gps24 za 1pln. Mysla ze to tak latwo. Latwo to moze koderowi ktory ma dziewczyne designerke i mame ktora kupila mieszkanie przed boomem + dala na start a i to za malo bo trzeba tez troche magicznego szczescia i bycia w dobrym czasie w dobrym miejscu ups domenie ;)

    nie mam konta na GL bo po przeczytaniu regulaminu czulbym sie ze ktos okrada mnie z moich danych osobowych i smiejej mi sie w twarz mowiac ze jak zle sie spojrze to zostane usuniety ale czy nie ma tam czasem czegos takiego jak zakladanie mikro forum tylko dla wybranych z zaproszeniami?

    nieposklada ma odpowedz ale taki piatek …

  • @ ;) – kupuje Twoje argumenty. podobaja mi sie.

  • ;)

    hehe bierz, rozdaje w ramach „wyjdz z garazu pokaz swoj startup”
    jeszcze z 5 lezy w glowie ;) szukam kodera ktory opracuje to za miske ryzu ;) choc przeciez moglby w tym czasie kosic 15tys w normalnej firmie ale co tam u mnie bedzie mial mily materaz w garazu

    moglbym do ostatniej wypowiedzi dodac ze polska mieni sie krajem goscinnosci gdy tymczasem blizej nam do nieufnosci – stad bardzo duze obawy ze dane przedsiewziecie zostanie przywlaszczone pomyslodawcy.

  • kmh

    Grupy z GoldenLine są pocieszne, choćby przypadki, gdy użytkownicy starają się nie wyrażać zbyt ostrych opinii na temat byłych pracodawców, bo nie chcą zrazić do siebie przyszłych itd

    ale przy całej głupkowatości grup dyskusyjnych to dzięki GL znalazłem pracę i nie narzekam, po to się zalogowałem do tego serwisu.

  • Artur tym wywiadem zasłużyłeś sobie na zaproszenie na GL :P

    A co do polemiki, to chyba nawet wiem o który wątek chodzi.

    @ ;) – fajne komentarze, a na GL faktycznie możesz założyć swoją „mikrogrupę”, np. „koder za miskę ryżu”, założę się, że zrobiłbyś furorę :)

  • Artur Kurasinski

    @ Adam – dzięki, ale trafniejsza nazwą będzie „studenci i wanna-be start-uperzy proszeni o podanie swojego CV” :)

    To z czym walczę na GL to przeświadczenie i gotowość do udziału w dyskusjach nawet jeśli całym komentarzem jest „ale gówno”.

    Nikogo nie zjadę za wyrażenie zdanie (szczególnie przeciwnego) ale do białej gorączki mnie doprowadzają ludzie krytykujący dla samego faktu krytykowania.

  • Jako, że nie masz tutaj Artur pingback’ów to pozwolę sobie zamieścić linka do moich wypocin w tym temacie.

    http://itmosphere.wordpress.com/2008/06/09/golden-biznes/

  • Sergiusz

    Witam.

    Jak było naprawdę z powstaniem GoldenLine? Mariusz w wywiadzie powiedział, że serwis był tworzony przez ekipę 4 studentów, która to dość często się zmieniała z powodu niełątwych początków. Jednak nie wspomniał ani słowen o agencji autentika, na której stronach można przeczytać zakres prowadzonych prac nad GL, które autentice zajęły 4 miesiące. Zatem jaki w budowe GL miała zmieniająca się ekipa a jaki autentika? Chyba, że ekipa zamieniła się ostatecznie w autentikę ;).

  • zenek

    toz to gówno wielkie

  • zenek

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę