Szukaj
Zamknij

Poczta Polska nienawidzi e-commerce

poczta polska

Jak to możliwe, że w środku Europy w 40-to milionowym kraju w XXI wieku państwowa firma nie jest zainteresowana zwiększanie ilości przesyłek? To możliwe jest tylko w Polsce. Poczta Polska bowiem dokłada do przesyłek i nie w smak jest jej wzrost liczby przesyłek…

W kontekście informacji Gazety (od 1 lipca 2008 ceny paczek zdrożeją średnio o 20%) mówienie o tym, że Poczta Polska działa normalnie i prawidłowo jest absurdalnym żartem. Model biznesowy tej organizacji zakłada dofinansowanie paczek jest wpisany w jej działania i jak się wydaję traktowany jest jako efektywny model walki z konkurencją.

„Ceny tej usługi pozostają znacznie poniżej deklarowanych przez Pocztę Polską kosztów jej świadczenia” mówi o cenach Poczty urzędnik z Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Bardzo ciekawe – to znaczy, że im więcej e-sklepów w Polsce powstanie tym większe straty generować będzie Poczta. Jednym słowem przedsiębiorczość naszych rodaków jest przyczyną upadku Poczty Polskiej.

Ktokolwiek musiał korzystać z usług pocztowych wie jakiego poziomu się spodziewać – niszczenie paczek, problemy z obsługą na prostym poziomie, opóźnienia w dostarczeniu korespondencji (mnie zdarzyło się czekanie na list polecony przez dwa tygodnie! List został nadany w Warszawie i miał trafić do firmy oddalonej w lini prostej o 10km).

Strajk pocztowców (a dokładnie związkowców z „Solidarności) z początku czerwca pokazuje, że związaki zawodowe zachowują się czasami jak ludzie chcący rozpalić ognisko na tonącym statku więc tną i piłują resztki drewna. Znam wielu ludzi (spoza branży e-commerce), której strajk przyniósł dotkliwe straty finansowe w wyniku zaprzestania świadczenia usług przez Pocztę.

Ci ludzie będą pierwszymi, którzy zmienią firmę jeśli tylko będzie taka możliwość choćby cena nawet był taka sama albo lekko wyższa. Korzystanie z usług firmy, która działa na takim poziomie jak Poczta Polska jest biznesowym tańcem na linie – reklamacje związane z zaginionym, opóźnionymi bądź po prostu zniszczonymi przesyłkami na Poczcie jest jakimś ponurym żartem.

Czy jest wyjście z tej sytuacji? Oczywiście. Konkurencja w postaci Kolportera i InPost zapowiedziała, że będzie starała się pomóc rynkowi e-commercowi. Kolporter chce dystrybuować paczki i listy poprzez sieć saloników i punktów sprzedaży (czyli około 1 tys. punktów) co umożliwi odbiór i wysyłkę w większości miejsc w Polsce.

InPost pod koniec roku chce wprowadzić nową usługę o której mówi tajemniczo, że będzie przełomowa. Tak się składa, że miałem okazję już tę usługę zobaczyć. Pomysł nowatorski, ma siłę przebicia i myślę, że będzie szybko zdobywał popularność. Nie widziałem czegoś takiego na rynku polskim i hmm za granicą również nie.

Jeśli InPost zaiwestuje odpowiednią sumę w swój projekt to może śmiało myśleć o wyparciu wraz z Kolpoterem Poczty Polskiej z rynku obsługi podmiotów żyjących z e-commerce. A to spora biznes wystarczy spojrzeć sobie na wykresy poniżej:

e-commerce w polsce

Sektor e-commerce rosnący o około 60% rocznie jest jak dla mnie lepszym biznesem niż reklama – powierzchni portalu nie da się rozbudować tak aby wygenerować dodatkowe odsłony a powierzchnię magazynu i owszem.

Sukces Allegro pokazał, że Polacy kochają handel (zresztą nadal widać to spacerując po polskich ulicach) i dziwnym nie jest, że Internet jest dla naszych rodaków naturalnym narzędziem do zarabiania pieniędzy.

Czy Poczta Polska przegra bitwę o polski e-commerce? Przepraszam, ale to jest głupie pytanie. Ona już rzuciła rękawicę i dawno machnęła ręką na ten sektor gospodarki. Widać to po zachowaniu dyrektorów, przewodniczących związków i członkach zarządu biernie pozwalających aby konkurencja połykała rynek.

Nie wiem czy istnieje jakieś prawo i paragraf pod które podpaść mogą osoby zarządzające Pocztą Polską ale gdyby przyjąć spiskowy punkt widzenia ala PiS to polska firma rozkładana jest przez podejmowanie decyzji narażających ją na straty finansowe w ogromnym wymiarze. Jeśli ktoś świadomie walkowerem oddaje prywatnej konkurencji rynek przesyłek wart 500-800 mln rocznie to ja pytam się kto rządzi w takiej firmie? Myszka Miki? Reksio i spółka? W takim kontekście czytając kodeks pocztowca można odnieść wrażenie, że ktoś sobie robi jaja.

Decyzja o podwyższeniu opłat zamiast wdrożenia programu naprawy zmierzającego do poprawienia sytuacji wew. firmy (pewnie bez zwolnień grupowych się nie obędzie) pokazuje, że takie molochy jak Poczta w zasadzie są żywymi trupami. Kolejne podwyższki wiszą w powietrzu tylko UKE zażądał jedynie, by rozłożyć je w czasie, aby „uniknąć znacznego spadku przystępności usługi dla użytkowników, szczególnie konsumentów”.

PS. Inny ciekawy artykuł można znależć tu. Wynika z niego, że 40% mieszkańców UE deklaruje chęć robienia e-zakupów. Biedna, biedna Poczta Polska..

  • Arturze, program naprawy? Zmierzający do poprawy sytuacji wewnętrznej firmy? W państwowej firmie, takiej jak PP? To się nie mogłoby udać ;)

    Masz rację, to żywe trupy. Uważam, że Poczta Polska, ZUS i PZPN to trzy podmioty szkodzące najmocniej rozwojowi Polski ;) Beton z poprzedniej epoki styropianu, który żąda tylko więcej, więcej, a potem 2x tyle przepływa im przez palce, bo zarządzają tym związkowe miernoty potrafiące tylko pomachać flagami na Wiejskiej.

    Nie chcę nikogo urazić, ale ludzie NSZZ „S” działający w spółkach to kółka wzajemnej adoracji, działają jak bossowie mafijni na własny rachunek, nie licząc się z załogą i kondycją samej spółki. Najlepiej to widać na przykładzie sektora górniczego (vide ostatni strajk w Budryku gdzie załoga pracować chciała, ale związek zamknął bramę, sic!)

    Z przygód z PP to najlepiej pamiętam tę, gdy wysłałem do Szczecina paczkę sprzedaną na Allegro. Tego samego dnia kupiłem przez internet buty z USA. Buty miałem po 4 dniach, a za 1,5 tygodnia od tego momentu zadzwonił zdenerwowany kupujący od paczki ze Szczecina, dlaczego jej nie ma. Jakoś się dogadaliśmy i na szczęście tego samego dnia wieczorem poinformował, że paczka fatalnym stanie, ale doszła.

    Najgorsze, że nie ma konkurencji. InPost, owszem, ale co z małymi miastami? Uważam, że jeżeli to możliwe, PP trzeba podzielić na mniejsze spółki jak to zrobiono z monopolistą telekomunikacyjnym w USA swojego czasu. I oczywiście oddać w prywatne ręce. Ceny spadły, jakość się znacząco poprawiła. Normalka.

    Tylko kto w „kraju Solidarności” zadrze z tymże związkiem…

  • Sprawa z pocztą nie jest taka prosta. Kierownicy może i lubią e-commerce :) Gorzej jest z personelm bezpośrednio pracującym przy sprzedaży usług pocztowych. I nie ukrywam, że np: ostatania podwyżka to mało przyjemna sprawa. Poczta już przed podwyżką była często droższa niż firmy kurierskie tym ostatnim ruchem wielu klientów skupiło się mocniej na wysyłkach firmami kurierskimi. W przypadku poczty działa efekt skali, pocztowcy wierzą, że większośc klientów przy nich zostanie bo nie ma wyboru. CZy firmy prywatne mogą zagrozić poczcie? Na razie nie widzę zagrożenia. InPost ma mnóstwo wtop i jest rekordowo nieterminowy zlewa tak samo klientów jak PP. Kolporter na razie deklaratywnie atakuje rynek e-commerce. Oferty dla klientów wysyłających dużo są śmieszne (drożyzna jak diabli a canniki rozbudowane do granic absurdu) Chyba jak większość Polakó wierzę, że w końcu pojawi się gracz z portfelem jak u szejka i zbuduje sprawną firmę pocztową. Probelm z naszym rynkiem pocztowym jest taki, ze aby zbudować sprawną firmę potrzebne są duże pieniądze na budowę infrastruktury i zatrudnienie dużej ilości personelu. A to w warunkach kapitalizmu nie jest sprawą łatwą :)

  • ;)

    Po co te wszytskie analizy, wady i zalety ludzie kochani. W polsce mozna wszytsko i nic. Mozna zrobic biznes na gps-ach podajac sie za slonia i napisac portal skupiajacy xxmln ludzi z ich danymi osobowymi w takich warunkach :
    http://zenobius.zeno.pl/index.php/archives/30

  • Witam,

    Generalnie jako tako nie zajmuje sie z handlem, toteż nie korzystam często z usług Poczty Polskiej a jeśli nawet, często szukam alternatyw w postaci innych firm kurierskich. Oczywiście podstawowe rzeczy, takie jak listy, rachunki itp., to normalnie (jeszcze) funkcjonuje u mnie.

    Tak naprawdę nie dobrej firmy pocztowej. W/w przez Ciebie firmy są słabo przygotowane pod względem infrastruktury, obsługi klienta czy też trudno o utrzymanie terminu 48 h.

    Przykładowo InPost – oczywiście nie miałem okazji skorzystać z ich usług, ale wiele rzeczy nie podoba mi się i stawiają ich w negatywnym świetle w stosunku do molocha, jakim jest PP.
    Proszę zapoznaj się z argumentami http://sznik.jogger.pl/2008/06/13/inpost-nigdy-wiecej/ . Niektóre z nich są może zbyt impulsywne, jednakże nie można obok nich przejść obojętnie.

    pozdrawaim

  • sdg

    @matesky: TPSA została oddana w prywatne ręce, i co? Nie zachowała pozycji monopolisty na rynku? Tak na marginesie, to względnie wysokie ceny usług telekomunikacyjnych należałoby też właśnie dopisać do listy „hamulców” rozwoju kraju.

  • Folio

    Niedawno zdarzyla mi sie taka heca!Kupilem na allegro sprzet RTV, ktory mial mi byc dostarczony za dwa dni.Po tygodniu zwrocilem sie z pretensjami do sprzedajacego, ze opoznia przesylke a mnie na czasie zalezy.Sprzedajacy poinformowal mnie ze przesylke zgodnie z umowa wyslal na podany adres i ze ma na to pokwitowanie.Niestety ani w skrzynce nie znalazlem awiza ani tez na poczcie niczego do mnie nie bylo.Za jakis czas sprzedawca poinformowal mnie o niefortunnym zbiegu okolicznosci w wyniku ktorego paczka adresowana do mnie ponownie wrocila do nadawcy!Skandal!Nie zgadzam sie juz na dostarczanie mi paczek za psrednictwem poczty, bo pomijam juz fakt ze paczka nie dotarla do mnie, ale pracownicy poczty to osoby niegrzeczne i traktujace ludzi przedmiotowo.Pojawienie sie na rynku prywatnych operatorow pocztowych bylo konieczne.Oczywiscie wielu z nich to „gwiazdy jednego wieczoru”, ktore kaza sobie slono placic za oferowane uslugi.Korzystajac z okazji najzwyczajniej chca jak najtanszym kosztem szybko zarobic i zmykac.Tym bardziej, ze i tak wkrotce przepedzi ich z rynku prawdziwy konkurnet, firma Inpost, ktora w odroznieniu od nich narazie inwestuje tylko w swoj rozwoj, niewiele przy tym zarabiajac.Dla Inpostu najwazniejszy jest klient, dlatego chca zeby byl zadowolony.Przede wszystkim maja najnizsze ceny na rynku i duza roznorodnosc oferowanych uslug, a poza tym stale powstaja nowe punkty obslugi klienta.To napewno firma z przyszloscia!

  • Artur Kurasinski

    @ Folio – ha ha ha – to jest swietny przyklad „szeptanki” :))) „To napewno firma z przyszloscia!”. Bledy ortograficzne i hasla przepisane z ulotek klienta + niski wiek piszacego. Klasyk polskiego marketingu szeptanego :))))

  • blackmann

    Poczta Polska MUSI się zmienić. To oczywiste dla wszystkich, wtym dla mnie i moich przyjaciół z którymi pracuję w tej chorej instytucji. Z zewnątrz jakość usług i sytuacja firmy wygląda fatalnie, dla mnie jako pracownika-tragicznie. Pragnę wyjaśnić wszystkim jedno. Jeżeli nadacie cokolwiek w swoim urzędzie, odejdzie to z niego tego samego dnia! Jeżeli coś do niego przyjdzie-wydane będzie też tego samego dnia{no chyba że przyjdzie wieczorem}. W większości urzędów nie ma opuźnień-przetrzymywanie czegokolwiek jest nie do pomyślenia. Problemem i hamulcem są cudowne rozdzielnie, z których tak dumna jest banda kretynów i pijawek stanowiąca naszą dyrekcję. Przed katastrofą jaką była restrukturyzacja 2005r, w każdym mieście istniały tzw dwójki, czyli lokalne rozdzielnie poczty. Po ich zlikwidowaniu i zwaleniu całej roboty na CERy wszystko legło w gruzach. Powstała sytuacja taka, że nadając list z miejscowości A do B, leżącej 10 km dalej, poczta przesyła go najpierw do rozdzielni w mieście C, leżącym 160 km od adresata, czyli miejsc. B.Czy to moja wina jako pocztowca z małej miejscowości? Wielu klientów traktuje mnie tak jakbym to ja decydował o strategii przedsiębiorstwa. Kochani większość listonoszy i asystentów zarabia poniżej 1100 zł netto charując po 10-12 godzin dziennie na oszołomów niszczących ich miejsca pracy swoją głupotą, a zarabiających minimum 10Xtyle. Poczcie potrzeba uczciwego właściciela i gospodarza. Na razie są tylko sępy i będzie ich coraz więcej bo już zaczynają wyczuwać truchło na którym można się pożywić.Pozdrawiam.

  • AMG

    Jeśli chodzi o PP słów bywa brak, przesyłki dochodzą i owszem dochodzą pi razy drzwi w terminie lub po,
    Jako firma wszystko wysyłamy nie tylko poleconymi przesyłkami ale do tego priorytetami. W trakcie strajku nasz klient miał wątpliwą przyjemność oczekiwać 3 tygodnie na takową przesyłkę, nasze szczęście, że był cierpliwy i rozumiał, że to nie nasza wina, co zabawne na moje pytanie, dlaczego przesyłka priorytetowa idzie tak długo uzyskałam odpowiedź, cytuję: „to że tam na przesyłce pisze priorytet Poczty Polskiej do niczego nie zobowiązuje”. Normalnie ręce opadają! To po kiego grzyba płacę drożej, chyba tylko za nalepkę a i to nie zawsze. Tego też dnia złożyłam reklamację za co pani w okienku i tak miała pretensje bo przecież dopiero 14 dni od nadania minęły a był strajk. Tylko, że przepraszam mnie mało to obchodzi płacę za przesyłkę priorytetową i oczekuję realizacji zlecenia zgodnie z przyjętymi na świecie standardami. Nim poczta rozpatrzyła reklamację sama zdołałam zlokalizować przesyłkę a to i tak tylko dlatego, że moja rodzicielka pracuje w urzędzie pocztowo-celnym. Śmiechu warte.
    Przykro tylko, że ze wspólniczką zmuszone zostałyśmy by w OWSach obwarować się stwierdzeniem, że nie ponosimy winy za opóźnienia ze strony PP, ale też i jak możemy ponosić odpowiedzialność na co wpływ mamy znikomy.
    Jeśli chodzi o pracowników poczty, nie chcę obrazić przedmówcy, jak wspomniałam moja mama pracuje w UP-C średnio pracuje po 10-12h przez 5-6 dni w tygodniu za co zarabia miesięcznie jakieś 1000 a to tylko dzięki temu, że płacą jej za nadgodziny (o dziwo dopiero od 2ch mcy bo wcześniej nadgodziny robiła za free), nie jest jednak pracownikiem PP ale firmy zewnętrznej, umowę ma przedłużaną z mca na mc, a nadgodziny płacone są w sposób żałosny, mimo to często słyszę jak się skarży, że za mało jest ludzi a że rotacja jest spora to połowa ludzi nim zostanie przyuczona do obsługi przesyłek już rezygnuje, nie dziwię im się w takich warunkach zwiewałabym gdzie pieprz rośnie.
    Mimo to pracownicy poczty z okienek bywają opryskliwi i niekompetentni, w ciągu zaledwie 2ch tygodni zdarzyło mi się kilkakrotnie poprawiać panią która zawyżała opłaty za przesyłkę zagraniczną a potem przepraszała że się pomyliła dodam tylko, że ta pani na poczcie nie pracuje od dziś ale od ponad 10 lat!?!?!?! to chore jest przecież, mimo to można spotkać na poczcie również świetnych i profesjonalnych ludzi chociaż to zdecydowana rzadkość.
    Osobiście zgodzę się z matesky ZUS i PP to archaiczne kreatury dla których nie ma przyszłości bynajmniej nie w takiej formie, można mówić o prywatyzacji, ale nie wiem na ile zyska to poparcie tych najbardziej z pocztą czy zusem związanych, wiadomo państwowe ergo względnie nietykalne.
    Kierowana tymi samymi pobudkami co wielu mi podobnych chciałam znaleźć konkurencyjnego dostawcę przesyłek ale jakież było moje zdziwienie gdy okazało się że wejście na stronę inPostu jest niemożliwe, a na stronie Kolportera nie dotarłam do konkretnych informacji. Oczywiście są firmy kurierskie znam nawet parę świetnych terminowych i choć działają głównie na rynku lokalnym spokojnie mogą dostarczyć przesyłki na dalekie odległości, tylko, że… no właśnie małe firmy niestety nie mają dużego wyboru, finansowo nie są w stanie sobie na to pozwolić.
    Cóż kreatywność młodych przedsiębiorców w naszym kraju dziwnym cudem zamiast być wspomagana często trafia na absurdalne bariery. Trzeba wytrwałości i cierpliwości by z nimi walczyć.
    Mimo rozmaitych przygód z PP ciągle mam nadzieję, że będzie lepiej i choć podobno nadzieja jest matką głupich, z innej strony wiemy że każdą matkę trzeba kochać.. xD

  • Ivo66

    A wiecie drodzy koledzy na czym polega praca listonosza miedzy innymi na tym że np. w moim przypadku byłem teraz na 2tyg.urlopie a od tygodnia nie wynoszona jest poczta z mojego rejonu bo nie ma kto wynieść ,jak można doprowadzić do tego że bym ja w czasie urlopu myślał o pracy! i że jak wrócę to bede wynosić zaległosci to się w głowie nie mieści ,właśnie w 21 wieku!!!

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę