Szukaj
Zamknij

Teoria Hubberta zabije Google?

oil peak hubbert crude awakening oil crash

Zastanawiałeś się kiedyś co się stanie kiedy nie będzie Cię stać na zatankowanie samochodu? Kiedy cena za baryłkę ropy będzie tak wysoka (powyżej 200 $), że trzeba będzie ograniczyć transport publiczny? Co stanie się z nami, mieszczuchami i naszymi giełdami, elektronicznym obrotem pieniędzy, wirtualnymi światami i klonowaniem pomysłów zza granicy?…

Ja trochę zacząłem się bać. No może na razie tylko troszkę. Media zrobiły swoje – zasiały w mojej głowie rychłą wizję zgonu całej naszej cywilizacji technicznej zasilanej ropą naftową. Szczególnie po obejrzeniu takiego filmu jak Crude Awakening (dostępny na Google Video).

Po obejrzeniu filmu zacząłem szperać w sieci i szukać informacji na potwierdzenie tez stawianych w filmie (znajdujemy się blisko dna beczki, surowce się kończą, idzie koniec świata) albo na ich zaprzeczenie. Był sobie kiedyś taki gość Marion King Hubbert, który mówił, że świat zmierza do kryzusu spowodowanym ograniczeniem wydobycia ropy naftowej – po prostu zacznie brakować tego surowca. Słynną „krzywą Hubbert’a” można opisać tak:

„Peak oil is the point in time when the maximum rate of global petroleum production is reached, after which the rate of production enters terminal decline. If global consumption is not mitigated before the peak, a world energy crisis may develop because the availability of conventional oil will drop and prices will rise, perhaps dramatically”

Hubbert przewidział już w latach 60-tych, że w czasie 10-15 lat nastąpi kryzys na rynku paliwowym. Co prawda kryzys lat 70-tych po części tylko wynikał ze zmniejszania się zasobów ropy (o wiele większe były względy polityczne) niemniej jednak Hubbert pokazał (zgadł?), że istnieje związek między ilością wydbobywanej ropy a jej ceną.

Czy wiesz, że?:

> na każdą kalorię w USA i krajach rozwijających się przypada 10 kalorii wodorowęglanowej,

> 70% paliw idzie na transport. 98% całej energii używanej do transport pochodzi z ropy.

Czy sie na to godzimy czy nie ropa odpowiedzialna jest za rozwój technologiczny społeczeństw. Ropa i produky ropopochodne znajdują zastosowania w tylu miejscach , że prościej chyba jest pokazać gdzie nie wystepują. Komputery, procesory, telefony komórkowe – nie mogły być wyprodukowane gdyby nie ropa.

Czy wiesz, że?:

> energia pozyskiwana z wodoru jest za droga i mało opłacalana (na wyprodukowanie energii odpowiadającej 1 galonowi potrzeba zużyć trzech czterech galonów starej, dobrej ropy)

> elektrownie atomowe – aby pokryć zapotrzebowanie eneregtyczne świata musielibyśmy zbudować 10 tys. nowych elektrowni atomowych zużywających uran w czasie 2-3 dekad. 10 tysięcy nowych elektrowni!

> biomasa – ogromnie mało efektywna w produkcji na skalę przemysłową.

> etanol, biodiesel – to samo co w przypadku wodoru – za dużo zużywamy energii do jego produkowania. Ile powierzchni przeznaczonych na uprawę żywności możemy przeznaczyć na uprawę energii? Ile takiej powierzchni jesteśmy szybko dostosować?

> energia wiatrowa – nie wszędzie mozna ja wykorzystac i zainstalować a koszty w związku z odległościami i przesyłem energii sa bardzo duże.

Co nam zatem pozostaje? Energia słoneczna. Droga ale przy obecnej ilości konsumpcji energii z surowców kopalnianych „wystarczy” pokryć połowę stanu Kalifornii ogniwami słonecznymi aby słońce zasilało całą światową gospodarkę.

Jak na razie jest to trudna do wyobrażenia ponieważ ilość do tej pory wytworzonych baterii słonecznych zajęła by przestrzeń 10km2 (tak twierdzą aurorzy filmu – mi się to wydaje zbyt mało realistyczne patrząc ile ogniw używają choćby Grecy, Hiszpanie, Włosi).

Obecne zapotrzebowanie światowe to 25-30 miliarda baryłek rocznie i rośnie – na razie nie ma żadnej alternatyw dla surowców kopalnianych. Zapotrzebowanie rośnie w dużym tempie ponieważ do kurka z ropą ustawiają się już takie gospodarki jak Chiny, Indie a w kolejce czeka już Afryka.

Jak może wyglądać życie „po szczycie”? Mormoni zaleją świat :) Tylko oni poradzą sobie bez samochodów, komputerowych i cyfrowego złomu. A poważnie – ewolucja czlowieka i wywołana przez niego rewolucja technologiczna nie pozwoli nam na cofnięcie się do czasów rolniczych. Ewoulucja nigdy nie działa wstecz. Będziemy musieli się przyzwyczaić do nowych warunków. Do życia bez samolotów, statków i paliwożernych TIRów.

Tania ropa naftowa i możliwosc jej szybkiego i prostego wydobycia ukształtowaly społeczeństwa na takim poziomie jaki obecnie widzimy. Rozpasana konsumpcja, marnotrawienie paliw, złe gospodarowanie zasobami. Tania ropa się kończy a wraz z nią skończą się możliwości korzystania z bardzo taniego i prostego w sposobie wydobycia surowca.

Albo zaczniemy grzebać głębiej albo zaczniemy wykorzystywać dotą nie opłacalne sposoby pozyskiwania paliw (a jest ich trochę – np. syntetyczna benzyna, która była produkowana już podczas II Wojny Światowej).

Światowy system finansowy w dużym uproszczeniu uzależniony jest od na ropy naftowej i (w jeszcze wiekszym uproszczeniu) od nastrojów konsumenckich wielkich gospodark (np. USA). Globalizacja doprowadziła do połączeń wielu „krwioobiegów” finansowych różnych organizacji i panstw w wyniku czego „kichnięcie” w USA wywołuje „sztorm” w Europie.

Sytuacja która może nastąpić (może, ale nie musi w końcu szacunki naukowców mogą być błędne) jest wydarzeniem bez precedensu – do tej pory ropa naftowa zawsze towarzyszyła człowiekowi od 150 lat. Pokolenia wychowywały się z widokami ulic, stacji benzyowych, samochodów, fabryk, samolotów i innych wytworów myśli technicznej zasilanych ropą.

Czy świat może żyć dalej bez niej? Skąd się bierze nasza wiara, że uda nam się rozwikłać akurat ten problem? Świat bez ropy będzie mógł wyżywić 1.5 mld może 2 mld ludzi. To prawie trzy razy mniej niż żyje obecnie. Politycy nie zareagują przed wybuchem kryzysu – będą gasić jego skutki. Tak było zawsze i nic nie wskazuje na to aby miało to się zmienić.

Wyobrażacie sobie, że np. Obama podczas decydującej debaty powie „Rodacy, czeka na kryzys! Przestańcie konsumować, kupować takia a takie produkty, wyłącznie klimatyzatory w biurach i samochodach.” Wyobrażacie sobie, że kiedykolwiek któryś z polityków popełni samobójstwo na oczach wyborców?

A jeśli politycy nie zamierzają zrobić nic to nie popłynie kasa do biur, uniwersytetów, think tanków na badania i rozwój alternatywnych źródeł energii. Koło się zamyka.

„Nie bedzie niczego” mawial Kononowicz. Czasami najtrudniej byc prorokiem we wlasnym kraju :)

Wracając do tytułu – może wcale i teoria Hubberta nie zabija naszego (nie) kochanego molocha. Google już w 2006 roku oglosił, że zamierza zbudować największą korporacyjna sieć baterii słonecznych na potrzeby firmy. Może to był tylko eksperyment i przymiarka do czegoś większego?

  • Kasa płynąca z rządów do uniwersytetów i centrów badawczych jest zupełnie niepotrzebna. Dzisiejszy świat R&D radzi sobie znakomicie bez wsparcia rządów – to korporacje finansują innowacje.

    Ile jest warty światowy rynek ropy naftowej? Nie wiem, ale to są niewyobrażalne kwoty – ci, których majątek pochodzi z ropy są dziś właścicielami (strzelam) połowy świata.

    Jeśli w przyszłości coś ma zastąpić pozycję ropy, to jest warte każdych pieniędzy postaranie się, żeby to kontrolować – i przez kilkadziesiąt lat kasować cały świat za swoją technologię dzięki ochronie patentowej.

    Google.org to nie jedyna firma, która wydaje setki milionów na badania nad alternatywnymi źródłami energii.

  • Grzegorz Aksamit

    „… niemniej jednak Hubbert pokazał (zgadł?), że istnieje związek między ilością wydbobywanej ropy a jej ceną.”

    Myślałem, że to wie każdy gimnazjalista. To jest zwykły mechanizm zależności ceny od podaży. Hubbert nie musiał niczego zgadywać.

  • Ciekawe, chociaż przy okazji wypuszczenia nowej Hondy na wodór, słyszałem, że są dość proste sposoby na jego produkcję.

    Co do wind power i solar power to polecam wydanie The Economist z tego tygodnia, jest tam raport o alternatywnych źródłąch energii. Jeden z autorów autor postawił tam tezę, iż przyszłość należy do baterii słonecznych w rozproszonym systemie produkcji energii (czyli każdy produkuje dla siebie). Pozwoliłoby to wyeliminować olbrzymie straty przesyłowe i już tylko z tego faktu wynikałyby ogromne oszczędności.

  • ffatman

    @Bartek Raciborski: W tym problem, ze strzelasz. Najwieksze uniwersytety na swiecie zyja glownie z grantow rzadowych – wystarczy sprawdzic a nie powtarzac bzdury po polskich „konserwatywnych -liberalach”.

  • Bardzo fajny post, bardzo:) A ja już myślałem, że o alternatywnych źródłach energii i o decentralizacji energetycznej („Każdy produkuje dla siebie”) to piszą tylko Zieloni – mile zobaczyć, że powoli temat wypływa na szersze wody:)

    pozdrawiam i jeśli czas i pieniądze dopomogą to zapraszam na Uniwersytet Letni – o tym jak dobrze pamiętam też będzie:)

    http://www.green-summer-university.eu/

    pozdrawiam uradowany z rana:)

  • Słyszałem też teorie spiskową, że koncerny naftowe blokują inwestycje z alternatywnymi paliwami/źródłami zasilania by miec monopol.

  • mg

    Poczytajcie o wynalazkach Tesli. Po co elektrownie atomowe, baterie słoneczne, wiatraki itp. jeśli energię można mieć z pudełka, w którym znajduje się „garść lamp elektronowych, przewodów i wybranych oporników” ;). Tutaj: http://www.zigzag.pl/jmte/Permotor.htm. Oczywiście oficjalna nauka nie ma zielonego pojęcia o takich cudach, ale przypuszczam, że nauka „nieoficjalna” już dawno o tym wie.

  • Tomek Z.

    Jesli ropa będzie drożała, gospodarka się dopasuje. Owszem, zmiana przyzwyczajeń trochę zaboli, ale z czasem ludzie przywykną, że ogrzewanie domku jednorodzinnego z pompą ciepła pozwala zredukować zużycie energii o 70%. I trafi do przekonania, że kolej na jednym litrze ropy przewozi tonę towaru na odległość 200 km.

  • zx

    Naturalna kolej rzeczy. Efekt cieplarniany, bla bla bla – Ziemia sobie z tym poradzi odcinając nas od tego, co w głównej mierze te wszystkie problemy wywołało. Nie ma ropy, nie ma CO2.

    Na świecie rządzą idioci i to jest główny problem. IMO jakąś nadzieje daje jeszcze antymateria, ale tego chyba szybko nie stworzymy.

  • Jeśli zakładamy że jesteśmy na szczycie „oil peak”, oznacza to że zużyliśmy połowę dostępnych zasobów ropy naftowej.

    Oczywiście można zadać pytanie co to oznacza „dostępne zasoby”? Czy są to deklarowane zasoby, czy też odkryte zasoby czy też potwierdzone?
    Co do liczb dot. zasobów podawanych przez np. producentów OPEC można mieć duże zastrzeżenia, ponieważ są to liczby „podrasowywane” pod kwoty wydobywcze.

    Bo nikt przecież o zdrowych zmysłach nie powie, że rezerwy ropy naftowej nie zmniejszają się przy długotrwałym wydobyciu lub jego zwiększeniu?
    A jednak to robi się na codzień…

    Ropa? Nasza cywilizacja już myśli o większym spalaniu węgla, za chwile stopi się Arktyka – więc zacznie się wyścig po surowce, już teraz rozważa się wydobycie metanu z lodowców…

    Bo to wszystko jest o wiele łatwiejsze, niż przestawienie się na inne źródła energii, bo to dalej jeszcze jest tania energia. Skoro opłaca się przekopywać całe połacie łupków bitumicznych w Kanadzie, to będzie się i opłacało wiercić 2-3 kilometry wgłąb mórz i oceanów lub lodowców (sorry niedługo Grenlandia będzie zielona). Opłaca się wywoływać wojnę kolonialną – jak w Iraku. I imię demokracji… chyba w imię interesów energetycznych podupadłego już ex-mocarstwa.

    Tak naprawdę przydałby się nowy Apollo Program dla poszukiwań nowych źródeł energii, lub efektywniejszego zużycie togo co mamy.

    Inaczej 200, 300, 500 lub 1000 USD za baryłkę ropy nie będzie za jakiś czas nikogo dziwiło.

    Tutaj mowa już o 300 USD – http://www.youtube.com/watch?v=4IwtAQzrfiw&feature=related

    Z ropą naftową jest jeden problem – to nie tylko kwestia energii, ale także pestycydów, pcw, tworzyw sztucznych, chemikaliów, tkanin, rolnictwa/nawozów, detergentów etc. Za bardzo jesteśmy od niej uzależnieni… i nawet jeśli znajdzie się chwilowo inne źródło energii, pozostaje jeszcze nasz konsumpcyjny styl życia. Nie będzie energii… nie będzie Internetu :), Google i całej tej cyfrowej gospodarki. Spieszmy się zatem pisać posty, za 30-40 lat wszystko będzie limitowane.

  • Chciałbym zauważyć, że wraz ze wzrostem cen ropy zaczyna być opłacalna eksploatacja znanych od dawna złóż, które były zostawione w spokoju, bo surowiec z nich „był za drogi”.
    W latach 60-tych złoża na Morzu Północnym były znane, ale wydobycie z nich było „nieopłacalne” — z krajów arabskich dostarczano tańszą i lepszą. Jednak po kryzysie naftowym okazało się, że można zacząć ją eksploatować.
    Teraz mamy olbrzymie zasoby ropy możliwe do pozyskania z ekstrakcji łupków bitumicznych. Do niedawna była to technologia zbyt droga, ale jeśli cena ropy sięgnie 200 dolców za baryłkę, to nagle zacznie to być sensowne źródło surowca. Za ileśtam lat będziemy mogli wydobywać ropę z głębokich złóż lub zacznie być opłacalna eksploatacja nawet mocno zasiarczonej ropy.
    Inna rzecz, że nie mam nic przeciwko przestawieniu się na alternatywne źródła energii…

  • burun

    „Ciekawe, chociaż przy okazji wypuszczenia nowej Hondy na wodór, słyszałem, że są dość proste sposoby na jego produkcję.”

    Do produkcji wodoru uzywa sie energii elektrycznej, ktora wytwarza sie z ropy/gazu/wegla. Wodor nie rosnie na drzewach.

    „Poczytajcie o wynalazkach Tesli. Po co elektrownie atomowe, baterie słoneczne, wiatraki itp. jeśli energię można mieć z pudełka, w którym znajduje się “garść lamp elektronowych, przewodów i wybranych oporników” ;). Tutaj: http://www.zigzag.pl/jmte/Permotor.htm. Oczywiście oficjalna nauka nie ma zielonego pojęcia o takich cudach, ale przypuszczam, że nauka “nieoficjalna” już dawno o tym wie”

    Rozumiem ze ironizujesz? :)

  • ;)

    Bardzo fajny tekst. Zasadniczo to jest recenzja filmu albo spoiler dosc dokladny ;)

    duza madrych slow juz zostalo widze napisanych wiec dodam niewiele:

    -ropa nie moze zostac przejedzona na enegrie, trzeba to ukrucic natychmiast tak zeby starczylo jej na przemysl chemiczny, chyba ze od jutra przechodzimy na mycie czysta woda a panie nie nakladaja kremow przeciwzmarszczowych ;)

    -koncerny naftowe od lat skupywaly pomysly na alternatywne zrodka energii wiec moze jak sie juz skonczy ropa to wyjma je spokojnie i wdroza, oczywiscie na hura bedzie sie to dzialo z wojna w okresie „pomiedzy” swiatem ropy a swiatem owej energii

    -zgadzam sie z twierdzeniem ze przyszlosc lezy w dywersyfikacji pozyskiwania enegrii, poprostu kazdy dom bedzie mial na dachu ogniwa a 5km dalej farma wiatrowa. Hmm wyjdzie na to ze to bedzie koniec duzych miast a poczatek kameralnych miasteczek.

    -ogniwa sloneczne sa jeszcze bardzo nieefektywne, ale zapominamy o kolektorach slonecznych dzieki nim ciepla woda to i nawet w polskiej zimie moze byc z dachu.

    -bedzie wojna, nie ma bata ale czeka nas wojna o zasoby, bo swiat bedzie zyl dlugo w przeswiadczeniu ze jeszcze mozna troche ropy possac.

    -wielka szkoda ze za tym filmem nie stoi jakas wieksza organizacja ktora zlobbowalaby stacje telewizyjne do nadania go mniej wiecej w tym samym okresie na sporej czesci kuli ziemskiej i wywolala dyskuje. Inaczej film ten zginie wsrod szeptow ‚teori spiskowych’.

  • mg

    @borun: nie, dlaczego? Nie jestem w stanie udowodnić, że to co zrobił Tesla (bo historia z samochodem jest autentyczna) faktycznie działało, ale nie widzę też żadnych podstaw, aby twierdzić, że pozyskiwanie energii w taki sposób jest absolutnie niemożliwe.

  • kontener

    Wczoraj na Planet o 23.35-1.00 był super program o Googlu
    – mają plany zrobić windę do nieba

  • antoine

    Poczytajcie Panowie i Panie o energii geotermalnej. W Niemczech czeka w tej chwile do realizacji ponad 100 projektów tego typu – w Polsce słyszałem o kilku, z czego każdy z Was słyszał z pewnością o jednym…

    Już teraz geotermia jest tańszą alternatywą od ropy, a nie do porównania kosztowo z innymi, alternatywnymi źródłami (wiatr, słońce) – w Islandii blisko 50% energii elektrycznej pochodzi z geotermii, a ciepła – 85%. W Polsce grupa naukowców (m.in. z AGH) zajmuje się tym tematem, ale kolejne rządy skutecznie go nie zauważają, starając się inwestować w kretyńskie elektrownie jądrowe, z których cały świat się wycofuje. Polska ma olbrzymi potencjał geotermalny (łatwo dotrzeć do odpowiednich mapek) i tylko trzeba go wykorzystać. „Tylko”…

  • Artur Kurasinski

    wow, widzę, że temat jest niezle goracy – dawno nie widzialem tylu merytorycznych odpowiedzi i propozycji. ciesze sie, ze decydujac sie na pisanie o czyms teoretycznie odleglym wywolalem taki odzwiek.

    Problem z alternatywnymi sposobami zdobywania energii jest taki, ze w zdecydowanej wiekszosci nie mozna za ich pomoca zasilac wszystkich dzialajacych urzadzen – samochod na energie wiatrowa? statek zasilany sloncem?

    Nie zawsze uda sie zmagazynowac wytworzona energie i przeslac ja dalej.

    Celowo w tym wpisie polecialem „czarnowidztwem”. Wizja kryzysu powinna nam towarzysyc z tylu glowy chocby po to aby mobilizowac sie do podejmowania trudnych badan.

    Ja pocieszam sie tym, ze wynalazczosc oraz rozwoj techniki byc moze za chwile pozwoli czerpac energie zupelnie z innych obszarow i materialow.

    Mowi sie, ze liczba wynalzkow rosnie prawie geometrycznie – ciezko uwierzyc, ze wsrod nich nie bedzie leku na raka i sposobow na zastapienie ropy :)

  • Stare przysłowie głosi: obyśmy żyli w ciekawych czasach.
    Wygląda na to, że na pewno nas takie nie ominą… :]

  • Temat energetyki jest po prostu fascynujący, stąd takie zainteresowanie;) Rosjanie wynaleźli już ogniwa słoneczne działające w nocy (!), w Zielonej Górze samochód na panele, testy z podobną technologią w samolotach… Do tego wiatr i wspomniana w komentarzach energia geotermalna.

    Blogbox pozwala trafić na fantastyczne blogi:)

  • burun

    @mg: „W umówionym czasie Nikola Tesla przyjechał z Nowego Yorku i dokonał oględzin samochodu Pierce-Arrow. Następnie poszedł do najbliższego sklepu radiowego i nabył garść (12) lamp elektronowych (próżniowych typu 70-L-7 — źródło: http://www.evworld.com/view.cfm?section=article&storyid=1062), przewodów i wybranych oporników. Skonstruowany obwód umieścił w pudełku o wymiarach 24 cale długości, 12 cale szerokości i 6 cali wysokości. Pudełko zostało umieszczone na przednim siedzeniu i jego przewody zostały podłączone do chłodzonego powietrzem , bezszczotkowego silnika. Z pudełka wystawała długa na 1,8 m antena i dwa pręty o średnicy ¼, długie na 3 cale.

    Mr. Tesla usiadł na siedzeniu kierowcy, wepchnął pręty do pudełka i powiedział „teraz mamy moc”. Włączył bieg i pojechał! Ten pojazd napędzany silnikiem prądu zmiennego rozwijał prędkości do 90 mil/godz. I zachowywał się lepiej niż jakikolwiek samochód o napędzie spalinowym w tamtych czasach. Tesla spędził w tym samochodzie cały tydzień. Kilka gazet w Buffalo opisywało tę próbę. Pytany skąd pochodziła moc Tesla odpowiadał „Z otaczającego nas Eteru”.”

    Zbuduj taki i zostan miliarderem :)

  • burun

    @mg: Powinni jeszcze w tej historii dopisac ze Mr. Tesla po skonczeniu testowania swojego perpetum mobile teleportowal sie na K-Pax :):):)

  • hyrx

    stary – moze zajmij sie prowadzeniem swojego sklepiku internetowego, a kwestie przedstawione powyzej zostaw ekonomiston.

    pozdrawiam,
    hyrx

  • artur kurasiński

    @ hyrx – eeee masz na myśli aptekę? dziękuję za życzliwą radę. na pewno posłucham.

  • Największy ból jest taki, ze wszyscy się g*** na ropie znamy, trzeba więc wierzyć „ekspertom” na słowo. A że różnie z tym bywa?

    Podobno na świecie mamy 5mln ton uranu do wydobycia przy cenie 130$ za tonę (http://en.wikipedia.org/wiki/Uranium_reserves)
    1kg uranu to 20×10^12J.
    (http://en.wikipedia.org/wiki/Uranium)
    1kg ropy to 42^6J (http://portalwiedzy.onet.pl/13908,,,,paliwo_umowne,haslo.html)
    Skoro uran jest 500.000 razy wydajniejszy, to w przeliczeniu mamy zapasy 2,500 mld ton ropy, czyli 20,000 mld baryłek
    (http://www.allmeasures.com/Formulae/static/materials/66/density.htm)
    To zapas na 666 lat przy aktualnym spożyciu.

    Gdzie błąd, a gdzie demagogia?

  • @Chris P

    „Stare przysłowie głosi: obyśmy żyli w ciekawych czasach.
    Wygląda na to, że na pewno nas takie nie ominą… :]”

    To nie żadne stare przysłowie, ale starożytne, chińskie przekleństwo. I to jedno z najcięższych.

    Dziwie się, że nikt nie poruszył tematu „Zimnej Fuzji”
    http://www.google.pl/search?q=zimna+fuzja

    „Dla wielu zimna fuzja kojarzy się z naukową fikcją, zjawiskiem o zbyt daleko idących możliwościach aby mogło być prawdziwe. Jej ideą jest przeprowadzenie fuzji jąder atomowych w temperaturze pokojowej, co pozwoliłoby naukowcom stworzyć „niemalże” nieograniczone zródła energii. Ropa naftowa przeszłaby do historii.”

    „Jednakże, w czwartek 22 maja tego roku, wysoce poważany profesor fizyki, Yoshiaki Arata z Uniwersytetu Osaka w Japonii, przeprowadził udaną demonstracje tego zjawiska. Prezentacja odbyła się na oczach 60 świadków, włączając innych fizyków, reporterów z sześciu największych czasopism oraz dwóch stacji telewizyjnych. Jeśli zapewnienia Arata są prawdziwe, 22 maja 2008 stanie się dniem, który wprowadził ludzkość w czasy taniej i czystej energii nowej generacji.”

    żródło:
    http://minds.pl/content/view/211/53/

  • dotz

    Mormoni?

    Chyba nie mormoni.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Amish

  • grupa jurgena

    Witamy to ten tytuł zostaw coś po sobie zachęcił grupę do napisania coś na temat trudno uwierzyć, ale istnieje mały promyk nadziei, że nasza przyszłość nie będzie w takich czarnych kolorach a świat zachowa harmonię klimatu, że nafta już nigdy nie pokaże swego czarnego oblicza to można zawdzięczać nafcie, że wiele przerwanych badan znowu odżyło na nowo, czy będzie z tego promyka błysk nadzieja, że ziemia dostanie swą energię, która pomoże jej przetrwać dalej wszyscy mamy nadzieję, że w bajkach jest zawsze trochę prawdy, czeka na nas przyszłość, samochody elektryczne, których zasięg poruszania się będzie nieograniczony a gospodarka świata będzie Na nowo się rozwijać to właśnie ta nowa energia pozwoli nam przetrwać dalej, urządzenie jakże proste w konstrukcji a moc można zwiększać do woli powiecie bajki a my wam mówimy, że każdej bajce jest trochę prawdy

  • grupa jurgena

    Witamy ta cała sytuacja z ładowaniem w miastach samochodów elektrycznych za niedługo może się zawalić będą niepotrzebne samochodom elektrycznym jak też baterie tylko trzy miesiące potrzeba do sprawdzenia ciekawego urządzenia, które da światu odpowiedz czy zostajemy przy bateriach czy zmieniamy na te urządzenie, które niesie tym samochodom niesamowity zasięg, tyle już było prób do osiągnięcia nowych źródeł energii, które kończyły się negatywnie, czy musimy zaniechać ich szukania pogodzić się, że świat skończy się równo z końcem ostatniej kropli ropy, wiele światowych Firm traci rocznie nie lada kapitał finansowy po latach okazuje się, że szli cały czas ślepą uliczką. Ambicie tych Firm nie pozwala rozmawiać z małymi grupami, które same prowadzą swe badania w garażach. Pod nosem w środkowych Niemczech trwają badania nad zasilaniem do samochodów elektrycznych, Firmy zatrudniają około 400 ludzi mając za sobą niesamowite Sparcie finansowe, co nie można powiedzieć o małych grupach i ich zapleczu czy stoimy na przegranej pozycji dzisiaj myślimy ż to właśnie Firmy światowe dzisiaj stoją za nami mogą się bawić dalej w baterie i stacje do ładowania tych samochodów wiele firm chciałoby mieć na swych biurkach projekty takich urządzeń dorobek wielu lat, wielu mówi, że nie jesteśmy partnerami do rozmów ciekaw czy my też powiemy, że one też już nas nie interesują, gdy wszystko będzie gotowe

  • grupa jurgena

    Witamy rzucamy rękawicę samochodowemu przemysłowi świata i energetyce nowe źródło do napędu samochodów jest już w zasięgu naszych rąk jest już za pięć dwunasta dla przemysłu samochodowego, to nie baterie rozkręcą samochody elektryczne, lecz urządzenie, które pozwoli na niesamowity zasięg, jeśli zwątpicie w nasze badania a dalej będziecie inwestowali w baterie wielu straci miliony czy wszyscy chcecie iść w uliczkę, która jest ślepą, jeśli chcemy rozpocząć produkcję tych samochodów w 2010 musimy zacząć wszyscy rozmawiać nawet z tymi z małych garaży grupami, które same się finansują a wielcy gracze lekceważą ich. Trudno wam uwierzyć, że to, co światowy przemysł samochodowy szuka jest w naszych rękach, są tam Polacy Niemcy USA, jesteśmy odpowiedzialni za rzucone rękawice

    Grupa Jurgena Kassel

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę