Szukaj
Zamknij

Dość szarej strefy na Allegro!

urząd skarbowy

W obliczu problemów z brakiem kaski na państwowych kontach i koniecznością szukania cięć w budżetach ministerstw informacja o tym, że organy kontroli podatkowej przyjrzą się handlowi na Allegro wywołała duże poruszenie wśród internetowej braci…

Nie dziwi to wcale skoro serwis aukcyjny (a może już po prostu sklep?) Allegro to kura znosząca złote jaja (dla wszystkich). Nawet (a może dlatego), że sprzedany egzotycznemu inwestorowi potrafi dystansować konkurencję o lata świetlne. No i być może to będzie coś co sprowadzi gromy na głowy nim zarządzających a bezpośrednio na aktywnych użytkowników Allegro którzy z handlu na tym serwisie zrobili swoje główne źródło utrzymania. Dodajmy – mało legalnego w świetle polskiego prawa.

Wrzawa wybuchła ponieważ fiskus poprosił Allegro o dane (szczegóły transakcji) osób sprzedających i kupujących na tym serwisie co wywołało zrozumiałe komentarze w stylu:złodzieje! rząd chce się obłowić moim kosztem! nie mam pracy, sprzedaję na allegro – jeśli będę płacić podatki to zbankrutuję! lub nawet bardziej dosadniej sugerującym co Urząd Skarbowy może sobie wsadzić i gdzie.

Uwaga teraz bo wykładam swoje credo. To nie Urząd Skarbowy jest ten „zły”. To Ty łamiesz prawo. To Twoja wina i Twój problem mordo ty moja. Nie płacisz podatków, obniżasz ceny (dumping) a dodatkowo nie ponosisz kosztów takich jak konkurencja. Grasz nie fair a teraz płaczesz, że legalnie dostaniesz po dupie i zapłacisz karę. STRASZNIE MI CIĘ ŻAL. Nie każdy musi być przedsiębiorcą.

Na blogu Grześka „Hazana” Marczaka znajdziecie informacje o tym samym problemie tylko oglądanym od innej strony – uprawnień i kompetencji urzędników. Nie podzielam strachu Grześka – informacje o tym czym handluje na Allegro są niczym z tymi jakie gromadzą nasze banki. A gdzieś tę kasę trzeba trzymać, gdzieś mieć konto. Zakładam w ciemno, że urzędnicy rzucą się na najbardziej spektakularne przypadki różnic w zeznaniach podatkowych – tam łup będzie wszak największy.

Jeśli prowadzisz działalność w myśl prawa polskiego a nie płacisz podatków to jesteś przestępcą podatkowym. Dla mnie – pospolitym złodziejem. Nie ma wytłumaczenia, że nie wiedziałeś, że przecież sprzedajesz tylko za 2-3 tysiące miesięcznie a Twój kolega to tak samo robi co tydzień na „giełdzie komputerowej”. Miliard Chińczyków się nie myli tak? Dewiza „wszyscy tak robią” ma być usprawiedliwieniem?

Innymi słowy – z całego serca kibicuję poczynaniom Urzędu Skarbowego akurat w tej sprawie. Oprócz ścigania zalegających z podatkami poproszę też o wytłumaczenie skąd Ci ludzie mają taki tani sprzęt, jakim cudem sprzedają leki dopuszczone do obrotu w aptekach itd.

Wiem jaka będzie odpowiedź większości osób – po co płacić podatki skoro i tak każdy rząd kradnie, każda partia zgarnia pod siebie a śmietankę spijają zawsze Ci sami politikierzy i ich członkowie rodzin. Po co robić cokolwiek skoro i tak nie ma na to wpływu zwykły szary obywatel?

Przepraszam ale nie podzielam Waszych poglądów – uważam, że podatki płacić powinni wszyscy, szczególnie Ci, którzy zarabiają. Na co idą te podatki to zupełnie inna sprawa inna dyskusja.

PS. A tak na sam koniec – swoją drogą fiskus (atakował już w 2005 roku. Coś dużego z tego wynikło? Chyba nic.

UPDATE: a jednak uchwalono. Ciekaw jestem czy kryzys tak bardzo zdeterminował nasze władze?

  • Trudno się nie zgodzić… Mnie także irytuje podejście internetowych przedsiębiorców, którzy cząstkowo wpisują się w cały pejzaż sieciowych zboczeń. Zapewne uogólniam, bo sam należę do tych, którzy żyją z Internetu, ale z tą różnicą, że podatki płace, delikatnie mówiąc – duże.

    Internet wyzwala w ludziach bardzo dziwaczne żądania, oczekiwania… czy jak to cholera nazwać. W Internecie ma nie być podatków, treść ma być za darmo, serwisy także, reklamy są wkurzające… Czyżby z głębin naszych mózgów krzyczała tęsknota za totalną anarchią?

    Za głupi jestem żeby zrozumieć, skąd u niektórych osobników ta rozbieżność światów – wirtualnego i realnego. Świat jest jeden.

    Nie ma poszanowania dla prawa w Internecie. Widać to chociażby na forach, blogach, i innych mediach społecznych. Zniesławianie jest tu na porządku dziennym… bo jaki to problem komuś napisać, ty k…. Całe szczęście, w tym tzw. „realu” wojownicy klawiaturowi nie są już tak odważni i zapewne wyglądają tak, jak pajac ze spuszczonymi gaciami, albo… no właśnie, albo jak handlarz z Allegro w czasie odwiedzin w Urzędzie Skarbowym.

  • Artur Kurasinski

    @ Adam Jesion – amen & peace :)

  • wino

    tak się zastanawiam, kto Pana do 10przykazań wziął…

  • Artur Kurasinski

    @ wino – mnie? nikt.

  • A ja nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że „Na co idą te podatki to zupełnie inna sprawa inna dyskusja.”
    To, na co idą podatki jest kwestią kluczową. Tylko *lenistwo* ludzi jest tak ogromne, że nikomu nie chce się dochodzić ich praw do rozkradzionych pieniędzy.
    To, że państwo dysponuje aparatem przymusu (policja, wojsko i cała masa „urzędników”) w niczym nie legalizuje kradzieży, której dokonuje. Umożliwia ją, owszem, ale nie legalizuje.
    Szara (i czarna) strefa jest najlepiej działającą w Polsce. Szczerze, jako konsumenta, nie obchodzi mnie skąd sprzedawca ma tani sprzęt – mam nań gwarancję, więc raczej nie pochodzi z kradzieży, c’nie? I jako KONSUMENT, którym jestem i jestem z tego dumny, chcę dostawać towary tanie. Bez zbędnych obciążeń podatkowych. Bo za podatki mam jedno wielkie NIC, za tanie towary mam więcej pieniędzy na dalszą konsumpcję.
    Hough.

  • Artur, podoba mi się wyrazisty ton wypowiedzi. NIe wiem co z tego wyniknie dla firm. Ale mam nadzieję, że część szarej strefy się wyruguje.
    Moim zdaniem pokłosiem poprzedniej akcji jest to, że na allegro działa jednak duzo firm, które wystawiają faktury, paragony fiskalne nic złego nie kombinują. Rynek się cywilizuje, powoli ten proces jest widoczny.

  • @kender – ciekawe czy jak idziesz do przychodni z dzieckiem (lub samemu) albo gdy chodziłeś na DARMOWE państwowe studia, to byłeś za tym, żeby nie było podatków? bo m.in. na to idą podatki…

  • woocash

    Skutkiem bedzie tylko to, ze my konsumenci bedziemy kupowac drozszy sprzet. Bo mnie malo obchodzi to czy ktos dziala w szarej strefie czy nie. Nie myslcie ze bedzie nam sie lepiej zylo, ani ze tak powinno byc. Moze na fiskus naciska lobby dystrybutorow, ktorzy narzucaja taka marze, ze dysproporcje w cenie np ekspresu do kawy z sredniej polki w sklepie 1200 a na allegro 499.

  • Kinia

    A ja zapytuję – jako praworządny obywatel – czy przy okazji sprzedaży (nawet sporadycznej) na Allegro to właśnie ten serwis (jako legalnie działający) nie powinien mnie powiadomić że powinnam od tej sprzedaży odprowadzić podatek? Ideałem by było gdyby jeszcze podali dokładne dane, rubryczkę w moim PICIE stawkę i takie tam. Może to jest gdzieś zaszyte i w sumie to moim obowiązkiem jest znać prawo (nieznajomość nie tłumaczy przestępstwa) ale czy nie uważacie, że byłoby miło gdyby Allegro o takich rzeczach informowało?
    Amen

  • Brawo, brawo. Owszem podatki idą czasami na niewiadomoco, ale to nie znaczy że akurat allegrowicze nie muszą ich płacić… A człowiek który ponosi koszty e-sklepu i prowadzi zwykły biznes – musi.

  • woocash

    Niech fiskus zabierze się lepiej za prawdziwe afery podatkowe, gdzie grube miliony się przewalają. A nie ludzi, którzy zarabiają te parę tysięcy..

  • Niech fiskus zabierze się za jednych i za drugich, ogrom drobnych krętaczy właśnie tworzy wrażenie, że „wszsycy tak robią”. A potem taki drobny przedsiębiorca rozrasta się i nadal ma nawyk nie płacenia podatków – i pojawiają się „prawdziwe” afery podatkowe…

  • @Przemysław Żyła: tak się składa, że za przychodnię też płacę. sam, z własnej kieszeni. I tak, też byłem za tym, żeby podatki nie szły na bezsensowne rzeczy

  • asd

    dokładnie, mały złodziej zawsze będzie siebie tłumaczył, że „panie, przecież gdzieś tam wyżej to gruuube miliony kradną”, tam jest prawdziwe złodziejstwo, a jego wina jest tak mała, że właściwie nie istnieje – a grube miliony kradną (jeśli w ogóle, bo to takie wiejskie mitologizowanie jest) tacy sami mali złodzieje, tylko z chwilowo większymi możliwościami…

  • mm

    Duzo sie nie zmieni …

    Samo posiadanie bardzo taniego towaru nie jest przestepstwem (jesli mozna udokumentowac jego pochodzenie). US moze ich jedynie zmusic do zalozenia dzialalnosci gospodarczej i wykazywania dochodu w deklaracji. Dodatkowo juz teraz wiele osob ma towar po dumpingowych cenach (typu bokserki za 4 zl – w sklepie 25-30 zl) i wystawia faktury (czyli ma zalegalizowana dzialalnosc).

    To nie podatki bija w polskie firmy a skladki na ZUS. Wysokosc PIT-u zalezy od dochodu a jego stawki w PL naleza do najnizszych w EU.
    Problem w tym, ze wiele osob ”dorabia na boku” poprzez sprzedaz na Allegro. Jesli zalegalizuja dzialalnosc to beda musieli jedynie placic 200 zl / miesiac zdrowotnego, ktore i tak odlicza od podatku. Ceny towarow nie powinny gwaltownie podskoczyc (pod warunkiem, ze maja fakture na towar).

  • Artur Kurasinski

    @ woocash – wybacz ale Twoja postawa nie wzbudziła u mnie szacunku a wręcz przeciwnie – jesteś doskonałym przykładem na to co napisłem pod koniec „po co coś zmieniać skoro X i Y i tak będzie kradł”.. Chłopie, chcesz żyć w Rosji lub Chinach??

  • Artur Kurasinski

    @ mm – myślę podobnie, ceny nie powinny się zmienić natomiast spadnie liczba aukcji w stylu „spadło z TIRa i mam po 80% upustu wspaniałe laptopy”..

  • Artur Kurasinski

    @ Kinia – bardzo dobry pomysł. Allegro mogłoby wysyłać do użytkownika informację jaką sumę obrotu zrobił i zasugerować mu rozliczenie z US..

  • mm

    @ Artur – rzecz w tym , ze wiekszosc sprzedajacych na Allegro wystawia juz faktury, a towar leganie kupuje od Chinczykow.

    Kolega, ktory sprowadza majtki z Chin ma je w PL po 1 PLN ( :O ) za sztuke. Takich jak on jest sporo, zwlaszcza na Allegro.

  • Artur Kurasinski

    @ mm – no własnie nie wiem czy wiekszosc ma swoje fimry..patrzac po mojej branzy (farmaceutyki) to czasami widuje leki (!!) ktore nie dosc, ze powinny byc sprzedawane w aptekach (taki przepis) to jeszcze nie sa dopuszczone do obrotu w Polsce. Tak wiec jesli taki sprzedawca wystawia fakture to kreci sobie bat na wlasne dupsko po za to grozi wysokie wiezienie (wprowadzanie do obiegu lekow bez koncesji)..

  • woocash

    @Artur Kurasinski, nie o to chodzi, że X i Y tak robią.. Chyba mnie nie rozumiesz. Moje widzenie nie jest krótkowzroczne. Prawdziwe afery są gdzieś indziej niż w szarej strefie na allegro. Nie bądźmy śmieszni. Wasz hurra-optymizm związany z tą akcją jest naprawdę dziwny. Bo nie dość, że nie będziemy mieli okazji kupować tańszych towarów na allegro, to i tak budżet nie odczuje jakichś kolosalnych wpływów z tytułu takich akcji. Ilu jest takich ludzi na allegro, podajcie liczby, ile tracą dystrybutorzy, a nie sorry fiskus..? Rozumiem, że każdy chce żyć jak idealista, ale pamiętajmy że to jest Polska, kto z Was nie działałby w szarej strefie, mając rodzinę do wykarmienia. Nie jestem związany z żadnym biznesem na allegro, ani nikt z moich bliskich tylko denerwuje mnie to, że obywatel jest ciągle gnębiony przez instytucie. I niech się znajdzie pierwszy, który rzuci kamieniem a nigdy nie stosował zasady „jak nie zgodnie z prawem to lewą stroną jadę”.

  • @woocash co to za bazdury? Tak sie sklada ze wiekszosc z komentujacych tu ma rodziny do wykarmienia i jakos nie dzialamy w szarej strefie, tylko legalnie zarabiamy pieniadze, nie kradnąc.

    I pamietamy ze „tu jest Polska” jak piszesz i jakos nam to nie przeszkadza nie być oszustami podatkowymi. Nie bycie zlodziejem to nie jest „idealizm” tylko normalność, przynajmniej dla wiekszości z nas.

  • (no dobra, nie mam moze rodziny, ale za cos pic trzeba :) )

  • Artur Kurasinski

    @ woocash – nie jestem przeciwko sprzedazy tanich rzeczy na allegro. pochwalam i bede wspieral przedsiebiorczosc ale prowadzona zgodnie z prawem. Import tanszych rzeczy z Chin – ok.

    To co mnie martwi to wykorzystawnie Allegro do sprzedazy: podrobek, zlych i wybrakowanych rzeczy, oszust i zanizania podatkow przez nie ujawnianie przychodow. To wali w Ciebie i mnie.

    Licze na to, ze taka akcja US sprawi, ze ktos pomysli 10 razy zanim sprzeda cos na Allegro i nie zaplaci podatku.

    Nie chodzi o kolosalne wplywy a wytwarzanie odpowiedniej postawy – zero tolerancji dla przekretow, walkow i „zalatwiania”. Od czegos trzeba zaczac – dlaczego nie od karania przekretasow z Allegro?

    To nie jest zaden idealizm – chce zyc w normalnym kraju gdzie US sciga zlodzieji a nie dobiera sie do kazdego konta bo „kazdy jest podejrzany”.

    Dylematy „mam rodzine do wykarmienia wiec musze dorabiac sprzedajac nielegalnie = kradnac” nie kupuje. To jest dla mnie zbyt proste tlumaczenie i smiertelnie niebezpieczne – dzis nie ma na zupe dla dziecka wiec pchniesz podrobki perfum a jutro nie bedziesz mial kasy na splate kredytu to dasz komus w leb i zabierzesz mu portfel?

    PS. Nie stac mnie na tanie rzeczy – taka maksyme wyznaje od wielu lat. Wole zaplacic za cos trwalego i drozszego nie podrobke ktora zaraz zniszcze.

  • A jak z, wciąż dużym rynkiem, ludzi sprzedających używane rzeczy?
    Czy sprzedając na przyklad stare ubrania dziecka mam „przychód”? Jaki przychód, przecież wcześniej za to zapłaciłem, a nie odliczyłem sobie od podatku (chyba, że pokażesz mi przepis, który twierdzi, że odliczyć sobie od podatku mogę: ubrania dziecięce, karmę dla psa i sprzęt foto).

  • @ kender – od kazdego dochodu musisz odprowadzic podatek – tu klania sie sprawa prostytucji (prostytutki chca sie opadatkowac ale nikt nie chce im dac do tego prawa) i hazardu online – tutaj teoretycznie tez jest sprzecznosc bo jest nie legalny :)

    anyway – znajac zachlannosc naszego panstwa wszystko jest opadatkowane, kwestia co pokazesz urzedowi…

    Jesli sprzedajesz na bazarze stare dywany to raczej nikt z US cie nie namierzy…Jesli na Allegro – drzyj :)

  • mm

    @ Artur:

    sprawa prostytutek: prostytucja nie jest zabroniona , lecz JEST zabronione czerpanie zysku z niej. Chocby dlatego nie masz prostytucji w PKD :)
    Dla chcącego nic trudnego. Prostytutki moga zalozyc dzialalnosc a w PKD wrzucic masaze :))))))

  • @ mm – no wlasnie tak robia :)) masaze, szkolenia, sprzedaz alkoholu.. nawet czytnik kart podobno sa w lokalach :))

  • Woocash – „Niech fiskus zabierze się lepiej za prawdziwe afery podatkowe, gdzie grube miliony się przewalają. A nie ludzi, którzy zarabiają te parę tysięcy..”

    Przepraszam, ale albo brak Ci logicznego myślenia, albo udajesz. Uwierz, że problemem w skali społeczeństwa nie są Ci, co kradną grube miliony, bo tych jest naprawdę niewielu, ale cała szara strefa, czyli tam, gdzie „kradnie” 10 milionów kowalskich.

    To populistyczne rządy starają nam się wbić do głowy, że naszym wrogiem jest wielki krezus, który pociągnął sobie 100 baniek na przekręcie. A to gówno prawda. Jeden krezus nie zaraża innych do działania w szarej strefie. Natomiast 10 mln kowalskich to już poważna zaraza, którą jeżeli się nie powstrzyma, to za rok będzie 20 mln. Aż w którym momencie bycie uczciwym stanie się przestępstwem moralnym. Obym tego nie dożył, ale krew mnie zalewa, nie dlatego, że ktoś kradnie, tylko dlatego, że stara się innym wmówić, że takie postępowanie jest OK.

  • Tomek

    Ja tylko chciałbym zaznaczyć że jestem aktywnym użytkownikiem allegro który z tej działalności zrobił główne źródło utrzymania. Dodajmy zupełnie legalnego w świetle polskiego prawa. Coś mi się wydaje że wam cała rzesza takich osób umyka.

  • @ Tomek

    Ja tylko chciałbym zaznaczyć że jestem aktywnym użytkownikiem allegro który z tej działalności zrobił główne źródło utrzymania. Dodajmy zupełnie legalnego w świetle polskiego prawa. Coś mi się wydaje że wam cała rzesza takich osób umyka.

    Nikt nie mówi, że zarabianie przez Allegro jest nielegalne. Skoro to Twoje główne źródło utrzymania, to prowadzisz działalność w sposób zorganizowany i ciągły, prawda? A skoro tak, to z pewnością założyłeś działalność gospodarczą i płacisz podatki. Skoro zaś płacisz podatki, to jesteś jednym z nas i powinieneś być zadowolony z tego, że MF usunie z Allegro kanciarzy.

    @ kender

    To, że państwo dysponuje aparatem przymusu (policja, wojsko i cała masa “urzędników”) w niczym nie legalizuje kradzieży, której dokonuje. Umożliwia ją, owszem, ale nie legalizuje.

    Khem… libertarianizm ma fajne założenia, tyle że jest bliski anarchizmowi (no OK, anarchokapitalizmowi). Ma się też średnio do realnego funkcjonowania współczesnego państwa, które nawet w wersjach minimalnych zakłada pobieranie podatków na siły zbrojne, policję i wymiar sprawiedliwości. Nie, bez nich nie da się funkcjonować, przynajmniej jeśli ten kawałek gleby ma się nadal nazywać Polska.
    A co do legalności, to proponuję założyć partię i wygrać wybory większością pozwalającą na zmianę Konstytucji. Wtedy będziesz mógł twierdzić, że państwo coś kradnie, na razie możesz twierdzić, że płacisz zbyt wysokie podatki i są one kiepsko dystrybuowane.

    Szara (i czarna) strefa jest najlepiej działającą w Polsce.

    A masz jakieś dowody na to twierdzenie? Bo zgodzić się można w jednym: jest bardziej efektywna ekonomicznie. Co zresztą nie dziwi, bo brak obciążeń fiskalnych automagicznie generuje większą efektywność ekonomiczną. Ale bajanie o lepszym działaniu pachnie mi JKM.

    Szczerze, jako konsumenta, nie obchodzi mnie skąd sprzedawca ma tani sprzęt – mam nań gwarancję, więc raczej nie pochodzi z kradzieży, c’nie?

    Pomijając kwestię taniości, o której niżej, to idź na warszawski Wolumen i tam dostaniesz masę taniego sprzętu łącznie z gwarancjami. I nawet będziesz miał te gwarancje podbite, bo one też „spadły z TIR-a”. Tylko nie zdziw się, jak oddając sprzęt do serwisu dostarczą Ci go panowie w niebieskich mundurkach.

    I jako KONSUMENT, którym jestem i jestem z tego dumny, chcę dostawać towary tanie. Bez zbędnych obciążeń podatkowych.

    Ależ ja też chcę. Podobnie jak chcę, żeby ludzie byli zdrowi, pogoda była odpowiednia, a na świecie był pokój. Tyle że to w dyskusji o Allegro i MF zwykłe pieprzenie w bambus, więc chyba możemy je sobie darować.

    A jak z, wciąż dużym rynkiem, ludzi sprzedających używane rzeczy?

    Ano tak, jak w przepisach opisano. Jeśli tym nie handlujesz na masową skalę, a sprzedajesz faktycznie własne rzeczy używane, na dodatek do czasu do czasu, to masz spokój. Ale jak Twoja szafa ciuchów używanych ma pojemność przeciętnej hali magazynowej, to jest to już działalność gospodarcza.

    @ woocash

    Skutkiem bedzie tylko to, ze my konsumenci bedziemy kupowac drozszy sprzet.

    Niekoniecznie.

    Bo mnie malo obchodzi to czy ktos dziala w szarej strefie czy nie.

    A mnie nie, bo to nieuczciwa konkurencja. Zacznij prowadzić sklep i ponosić koszty jego funkcjonowania, to zobaczysz że wkurzać Cię będzie każdy cwaniak, który nie płaci podatków.

    Nie myslcie ze bedzie nam sie lepiej zylo, ani ze tak powinno byc. Moze na fiskus naciska lobby dystrybutorow, ktorzy narzucaja taka marze, ze dysproporcje w cenie np ekspresu do kawy z sredniej polki w sklepie 1200 a na allegro 499.

    Dysproporcje wynikają właśnie z kombinowania na boku. Jeżeli dystrybutor płaci za sztukę towaru 100 złotych, wliczając w to transport, cło etc., to przecież musi na tym zarobić. Niech dorzuci do tego 10% marży, to masz 110 złotych. Dodaj do tego 22% VAT i masz 134,20 PLN — cenę, jaką dostanie kolejne ogniwo łańcucha. Na ogół jest to hurtownia, która też coś musi zarobić. Trzymajmy się 10% marży (147,62) + 22% VAT i mamy 180,10 PLN. Za tyle kupił to sklep i niech dorzuci tylko 10% marżę (198,11) + 22% VAT — otrzymujemy 241,69 złotych.
    Gościu kupujący to samo za granicą i sprzedający w szarej strefie może to puścić za 120 zeta — 100 złotych jak u dystrybutora + 20% marży. To oczywiście bardzo pobieżne wyliczenia, ale jasno pokazują różnicę.

    Moje widzenie nie jest krótkowzroczne.

    Ależ jest, po prostu nie prowadzisz firmy i nie wiesz, jak to wygląda z drugiej strony.

    Prawdziwe afery są gdzieś indziej niż w szarej strefie na allegro. Nie bądźmy śmieszni.

    Gość kradnący milion miesięcznie to naprawdę coś innego, niż milion osób kradnących po tysiaku na głowę.

    Bo nie dość, że nie będziemy mieli okazji kupować tańszych towarów na allegro, to i tak budżet nie odczuje jakichś kolosalnych wpływów z tytułu takich akcji. Ilu jest takich ludzi na allegro, podajcie liczby, ile tracą dystrybutorzy, a nie sorry fiskus?

    Wystarczy kilkanaście tysięcy osób na Allegro, miesięcznie to kilkanaście czy kilkadziesiąt milionów złotych, które powinny wpłynąć do budżetu w ten czy inny sposób. W skali roku robi się z tego kilkaset milionów, które robią różnicę również dystrybutorom. Gdy MF ma duże wpływy, jest skłonne obniżyć podatki, co skutkuje niższymi kosztami, a więc i niższymi cenami.

    Rozumiem, że każdy chce żyć jak idealista, ale pamiętajmy że to jest Polska, kto z Was nie działałby w szarej strefie, mając rodzinę do wykarmienia.

    Ten, kto jest uczciwy? Wybacz, ale od kilku lat prowadzę firmę i płacę podatki. Wkurwiają mnie złodzieje, roszczeniowe związki zawodowe i komuna mentalna. Nie chcesz płacić podatków? Spadaj do raju podatkowego, nikt Cię do siedzenia w Polsce nie zmusza. Nie chcesz mieć do czynienia ze skarbówką? Idź do pracy w urzędzie, tam PIT-a Ci wyliczą i zadbają o wszystko. Chcesz być panem swojego losu i prowadzić firmę? To prowadź ją uczciwie, tak jak pozwala na to prawo, zgodnie z zasadami gry. Nikt Cię do niczego nie zmusił, wybrałeś dobrowolnie, więc ponoś konsekwencje swojego wyboru.

  • Artur Kurasinski

    @ Mikołaj – eeeee tylko tyle chciałem powiedzieć, że się zgadzam w pełni z tym co napisałeś! :)

  • „…Jeśli prowadzisz działalność w myśl prawa polskiego a nie płacisz podatków to jesteś przestępcą podatkowym….”

    Trudno się z tym zgodzić biorąc pod uwagę cel prowadzenia działalności gospodarczej, którym jest generowanie zysków i ograniczanie kosztów.
    Podatek jest kosztem, zbędnym, niewskazanym.

    Moim zdaniem bardziej etyczne jest kupienie telewizora na firmę ( czyt. bezpośrednie zwiększenie zysku innej firmy, która tworzy np. miejsca pracy ) niż zapłacenie tej kwoty Państwu, które w łańcuszku proceduralnego marnotrawstwa przeje 80% tej kwoty wypłacając pensję aparatowi urzędniczemu i innym tego typu nierobom.

    :)
    FREE YOU MIND. NO PAY TAXES. :)

  • @ Tomek Komercyjny – Tomku, nie mówię o zgodnym z prawem generowaniem kosztów i płaceniu dzięki temu mniejszych podatków (ZUS jednak zapłacisz :) – chodzi mi o sytuację w której nie ujawniasz swoich przychodów fiskusowi.

  • Mikołaj – pokiełbasiło Ci się, VAT każdy kolejny pośrednik płaci od wartości przez siebie dodanej…

    Przykład: hurtownik sprzedaje po 100 zł + 22% VAT, czyli 122 zł.

    Kupuje to sklep i sprzedaje po 200 zł + VAT, czyli 244, ale VATu odprowadza tylko 22 zł – bo 22 zł tego VATu od ceny końcowej odprowadził już hurtownik. W efekcie w cenie dla konsumenta jest tylko 22% VATu, ale odprowadziło go kilka różnych firm.

  • @Artur

    Jestem zwolennikiem zlikwidowania Allegro.pl, ale też niezależnie od tego zwolennikiem unikania fiskusa bo marnuje moje ciężko wypracowane pieniądze. Unikam go zarówno w relacji fiskus-płatnik, jak i osobistej. Przez ostatnich 10lat nie widziałem w Skarbówce żadnej ciekawej kobiety, której mógłbym się dać przekonać do płacenia podatków, więc tym bardziej mnie to zniechęca. ZUS’u też nie płacę z tego samego powodu. :-)

    Wolę iść na koncert ze studentkami, zapłacić podatek pośrednio w akcyzie na alkohol i mieć moralny spokój, że finansuję ten kraj. O wiele przyjemniejsza forma płacenia podatków i to ja decyduję w jakim stopniu przyjemności płacę ten podatek. Robienie przelewów w kosmos raczej nie jest przyjemne.I to taka moja mała namiastka wolności obywatelskiej :D

    Gdyby się tak jednak głębiej zastanowić to stawiamy, podobnie jak US takich allegrowych biznesmenów w roli przestępców przyjmując za pewnik, że płacenie podatków jest dobre i słuszne. A kto powiedział, że tak jest i kto ma w tym interes ? Na pewno nie obywatel, który zapieprza, żeby mieć na chleb i program telewizyjny.
    Ilość pieniędzy jest CONSTANS, więc czy te pieniądze zostaną zapłacone Państwu, który je przepieprzy po drodze w połowie, czy zostaną wydane na rozrywki, alkohol i panienki – jeden pies. Tak czy siak są w obiegu, którego wartość jest CONSTANS ( o ile nie zaimprezuję w Kijowie płacąc dewizą ).
    Różnica jest taka, że płacąc podatki do US się nie zabawisz, a życie ucieka ;)

    Wyobraź sobie, masz 10.000 PLN nieudokumentowanych dochodów i masz wybór. Zrobić imprezę albo z miejsca przelać je do US. Co wybierzesz ?

    Podsumowując, jestem za niszczeniem allegrowiczów bo psują rynek, sprzedają badziewie i przyzwyczajają Klientów do złych nawyków.
    I jestem zwolennikiem unikania płacenia nieudokumentowanych dochodów i ich nieujawniania :)

  • mm

    @ anderwlad

    Dokladnie, VAT nalezny obnizamy o naliczony (kupujemy troche szajsu przy zakladaniu firmy i przez pare miesiecy nie sprzedajemy z VATem ;P ).

  • @ Jakub

    Ech, późno było, a i mnie ta roszczeniowa mentalność wk…, więc się walnąłem — mea culpa.

    Nie zmienia to faktu, że cały system działa generalnie tak, jak to opisałem. Co więcej: jednego czy dwóch pośredników nie sposób pominąć, bo wielkie koncerny nie będą sprzedawały w detalu. Każdy pośrednik musi brać coś dla siebie, inaczej by nie przeżył, więc cena rośnie. I tego nie są chyba w stanie zrozumieć ci wszyscy, którzy kupują lewiznę na Allegro, a potem narzekają, że sklep X w ich miejscowości się zlikwidował.

  • Miałem już wiele sytuacji z dziwnymi cenami na allegro. Prowadzę małą agencję reklamową, kiedyś wpadliśmy na pomysł, aby sprzedawać poligrafię na allegro.pl. Pomysł zgubny to tyle co koszty napędzał a nie przynosił wymiernych zysków. Miałem już dość tłumaczenia allegrowiczom dlaczego u mnie 500 wizytówek kosztuje 190 zł a nie 40 zł. Rozmawiałem na ten temat z obsługa Allegro, niestety oni problemu nie widzą, oni udostępniają tylko narzędzie. Kupującego nie interesuje, że należy zapłacić podatek, należy zapłacić ZUS pokryć pensję pracownikom. Jak wystawiłem aukcję z projektem Corporate Identity za 3660 zł to mnie kilku użytkowników wyśmiało, nie wiem co dziwnego w CI za 3660 zł jak konkurencja niżej 8 – 10 tys nie schodzi. No tak, lepiej zrobić jakieś „badziewko” u kolegi na nielegalnym Corelu/Photoshopie i Puścić za 50 zł (będzie na piwo :)). Ani podatku ani ZUSu, niestety uważam, że tak jak ja mam kontrolę Z US, PIP, ZUS, każdego kto sprzedaje na allegro po zbyt niskich cenach powinny te urzędy porządnie przetrzepać. To nie tylko psucie rynku ale i oszukiwanie po części samego siebie i uczenie młodego pokolenia kombinatorstwa i oszustwa. Tak nie można poprostu.
    Drugą sprawą jest podejście allegro do tej sprawy skoro oni udostępniają narzędzie do sprzedaży to powinni być za swoje „podwórko odpowiedzialni” . Obsługa allegro otwarcie mówi, że oni nie są odpowiedzialni (taka polityka firmy). Co innego jak Kowalski udostępnia swoje podwórko w celu przetrzymywania kradzionych aut, przecież on tylko udostępnia… Zacznijmy od zmiany regulaminu Allegro.pl, to może być naprawdę znakomite narzędzie dla sprzedających, firm, ludzi, którzy chcą pozbyć się niepotrzebnych rzeczy z domu, ale nie moi Państwo dla oszustów.

  • dociekliwy

    Sprostowanie – nowela ustawy o kontroli skarbowej NIE WESZŁA JESZCZE W ZYCIE i chyba szybko to nie nastąpi skoro leży sobie w komisji ds. Finansów Publicznych od 26 marca 2009 i nie nastąpiło jeszcze ponowne czytanie w sejmie – tu jest link dla dociekliwych http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/1852.htm

  • dociekliwy

    „UPDATE: a jednak uchwalono. Ciekaw jestem czy kryzys tak bardzo zdeterminował nasze władze? ”

    to było gwoli twojego UPDATE w żaden sposób nie zweryfikowanego ;) – jak coś podajesz to nie powtarzaj za głupimi Dziennikarzynami.

    BTW. ostatnio się dowiedziałem że cesarskie cięcie modyfikuje DNA ( każdy kto miał choć podstawy biologii wie że to bzdura ale jak PAP poda w serwisie to tysiące małp powtórzy bezmyślnie

  • KINA

    TAK PŁAĆMY PODATKI, A PIJAKI NIECH RENTY PIJACKIE POBIERAJĄ, NIEROBY NIECH ŻYJĄ ZA NASZE PODATKI. TEN KRAJ JEST CHORY, POWINIEN PRZEDSIĘBIORCOM ŻYCIE UŁATWIĆ, OBNIŻYĆ STAWKI VAT JAK W CYWILIZOWANYCH KRAJACH. LIMITY VAT TAK SAMO. U NAS ODPROWADZAJĄC WSZYSTKIE PODATKI WYŻYĆ SIĘ PO LUDZKU NIE DA. TYLKO DAJ I DAJ A PAŃSTWO CO WZAMIAN???POLICJA NA SPACERKACH, BRAK NA LECZENIE DZIECI. DLACZEGO TO PAŃSTWO JEST CIĄGLE OPIEKUŃCZE,????KOMUNA DAWNO MINĘŁA!!!

  • nvmKK

    A więc jesteś za żerowaniem państwa na ludziach – nie pozazdrościć. Podatki to jawne złodziejstwo w ramach „PRAWA”. Państwo zabiera z wypłat tyle, że przeciętny Kowalski musi od Stycznia do Maja pracować na państwo, resztę ma dla siebie. Później Kowalski idzie i robi zakupy, znów jest okradany podatkiem VAT. Co to do cholery jasnej ma być? ZŁODZIEJSTWO. A podatek od podatku? Paranoja. Jeśli chodzi o przyjazność prawa wobec przedsiębiorców to nie mamy się czym chwalić.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę