Szukaj
Zamknij

Jak Goldman Sachs (za)robi kolejną bańkę na Facebooku.

Przepraszam, że znowu o Facebooku. Wiem, są ciekawsze tematy. Obiecuję, że FB będzie pojawiał się jako tło dla pokazania mechanizmów tworzenia i wykorzystywania „fali” lub też „baniek inwestycyjnych” przez jedną z najpotężniejszych instytucji finansowych świata czyli bank Goldman Sachs

Jeśli do tej pory nie słyszałeś o Goldman Sachs to prawdopodobnie dlatego, że nie czytasz uważnie informacji (pociesz Cię – jak 95% populacji tej planety tego nie potrafi). GS jest wszędzie był i będzie wszędzie poprzez swoich ludzi, którzy kończąc pracę w organizacjach rządowych dziwnym sposobem lądują na wysoko płatnych stanowiskach w tym banku (lub odwrotnie).

Ten 140 letni bank ma talent do powodowania wielkich kryzysów w (kiedyś) gospodarce amerykańskiej a obecnie (dzięki globalizacji, wolnym rynkom i swobodnemu przepływowi pieniądza) jego działania skutecznie wpływają (negatywnie) na rynki wszystkich krajów na świecie. GS jest jak te skrzydła motyla i tornado powstałe w efekcie ich ruchów zarazem.

Goldman Sachs (według niektórych źródeł) odpowiedzialny jest za Wielki Kryzys, „bańkę technologiczną” (zwaną też „kryzysem dotcomów”), kryzys kredytów mieszkaniowych w USA w 2008, znaczące wzrosty kursu ropy, oraz z wielką dozą prawdopodobieństwa będzie odpowiedzialny za kolejną bańkę inwestycyjną.

W skrócie – globalne ocieplenie i emisja dwutlenku węgla (czyli ulubione hasła ekologów i pewnych naukowców) to nadciągająca katastrofa. Uratować ludzkość może tylko opanowanie procesu wytwarzania CO2. Te podmioty, które wytwarzają więcej dwutlenku węglą niż ustalone normy będą musiały szukać firm, które „kupią” od nich nadmiar gazu. Za ciężkie pieniądze. Powstanie specjalna giełda obracająca takimi prawami. Pod nadzorem jakiejś organizacji najlepiej banku. Dlaczego to będzie GS? Chyba się domyślacie.

Przykład? Proszę bardzo. Henry Paulson pełniący funkcję Sekretarz Skarbu za czasów Georga Busha stał się głównym pomysłodawcą „bailoutu” czyli „wykupu” toksycznych papierów za pieniądze rządowe (w tym czasie wpompowano miliardy dolarów amerykańskich podatników), którymi spekulowały banki.

Bez pomocy Paulsona wiele dużych, międzynarodowych korporacji finansowych poszło by do piachu. Aha – Paulson po tym jak przestał pracować w GS stał się członkiem zarządu CitiGroup, które otrzymało „wsparcie” od rządu w wysokości 300 miliardów dolarów. W wielu dużych bankach pracują byli wysoko postawieni menadżerowie GS (w tym w Banku Światowym, Giełdzie Nowojorskiej itd). Jednym słowem duża rodzina trzymająca się razem. Zawsze razem. Aha – zgadnijcie jak nazywał się bank, który bardzo wyróżnił i przyczynił (jako prywatny darczyńca) do zwycięstwa się Baracka Obamy?

Zostawmy historię. Skupmy się na tym co nasz czeka. Mamy rok 2011 i największy serwis internetowy na świecie zamierza upublicznić swoje akcje.

To, że Facebook wybiera się na giełdę wiadomo od dłuższego czasu. Spekulowano na temat daty wejścia na giełdę. Kilka tygodni temu cały internet obiegła informacja, że serwis społecznościowy wart jest 35 miliardów dolarów (i w tym mniej więcej czasie Accel Partners sprzedali swoje udziały w momencie wyceny FB na 35 mld $).

Komuś jednak zależy żeby IPO takiego giganta było iście epickie więc GS i DST (firma rosyjskiego milionera Jurija Milnera, który również przez chwilę był inwestorem w Naszej Klasie) dorzucili parę groszy ze swojej kieszeni w postaci 450 mln $ ustanawiając wycenę serwisu Zuckerberga na 50 miliardów dolarów. Rekord w historii ludzkości.

Jeśli widzieliście film „The Social Network” to pada tam sławetna fraza (z ust Justina Timberlake’a, który gra Seana Parkera) „milion nie jest fajny. wiesz co jest bardziej fajniejsze? jeden miliard”. W tym wypadku 50 razy ten jeden miliard. Pomyślcie – macie dwadzieścia siedem lat a wasza firma jeśli wszystko powiedzie się dobrze będzie w dniu premiery 1/4 Apple albo prawie połowę Google. Słabo? A może 70 miliardów dolarów to precyzyjniejsza wycena?

Hej, wiecie co? DST właśnie przyjęła do pracy osobę w randze partnera, którą to osobą jest…były pracownik GS. Co za przypadek!

Przepis jest prosty. Dmuchać balonik. Nie dać mu pęknąć zanim reszta (czyli drobni inwestorzy) nie kupią do końca wyceny i nie rzucą się aby kupować akcje „pewniaka”. GS na pewno na tym zarobi – jak widać z powyższego wykresu sam bank zgarnie „tylko” 400 milionów ale jego klienci już 1.5 miliarda (z czego GS zarobi pewnie kolejne setki milionów jako prowizja).

Nie twierdzę, że wodowanie Facebooka na giełdzie wywoła globalny kryzys czy stanie się zarzewiem ostrego spadku akcji wszystkich firm na świecie. Twierdzę (co jest oczywiste po prostej analizie działań GS), że wycena Facebooka jest bardzo, absurdalnie i histerycznie zawyżona po to aby sam GS mógł zarobić dużo, dużo kasy na IPO. Co dla tych, którzy bawią się w giełdę jest oczywistością. Kolejna bańka w skali mikro w porównaniu do tych poprzednich.

Dziwne natomiast jest, że analitycy rynkowi patrząc na ten proceder nie widzą tak jasnych mechanizmów i powtarzalnych wzorców.

„The basic scam in the Internet Age is pretty easy even for the financially illiterate to grasp. Companies that weren’t much more than potfueled ideas scrawled on napkins by uptoolate bongsmokers were taken public via IPOs, hyped in the media and sold to the public for mega-millions. It was as if banks like Goldman were wrapping ribbons around watermelons, tossing them out 50-story windows and opening the phones for bids. In this game you were a winner only if you took your money out before the melon hit the pavement..”

To opis „bańki internetowej” z 2000 roku. Brzmi znajomo? Zobaczymy już niebawem.

PS. SEC czy amerykańska komisja nadzoru giełdowego zaczyna kręcić nosem na praktyki GS i zabroniła nabywania akcji przez amerykańskie firmy klientów tego banku. A sam GS broni się mówiąc, że to media nakręciły całą aferę z oczekiwaniami i wyceną FB.

  • Marcin

    Zastanawiam sie, w jakim kraju chcialbym byc kiedy to wszystko p*dolnie i skonczy sie wojną swiatową. Kanada? Australia? No i ciekawe gdzie fizycznie bedzie kilkaset osob z najwyzszych wladz tych bankow i organizacji.
    Bo to ze najlepszy „reset” dla takiej sytuacji to wojna wiemy z dowolnej ksiazki do historii i praktycznie dowolnej epoki.

  • Marcin:
    Jest tylko jeden kraj godny uwagi: Brazylia . Gigantyczny obszar, może wyżywić parę miliardów ludzi, niezależna energetycznie bo prąd w 100% z elektrowni wodnych a transport na alkoholu z trzciny, do tego gigantyczne nieeksploatowane jeszcze zasoby ropy, wystarczająco duża i młoda populacja, różnorodna, radosna i optymistyczna.

    Europa i Kanada zdychają ludnościowo i czekają już tylko na islamski zalew.

    Artur:
    Przecież od tysiącleci wiadomo, że liczą się tylko znajomości i układy ( „lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć” ) a do sitwy wchodzi się jedynie po urodzeniu co nawet fajnie pokazano w filmie „o Facebooku”.
    Klany, kasty i związana z tym arystokracja istnieje od samego początku kształtowania się populacji większych niż rodzina .
    Zawsze są Ci, którzy są lepszejsi niż reszta ludzi, za takich się uważają a i często przez innych za takich są uważani.
    A co do interesów to nie ma nic lepszego niż bank. A duży bank – hohohoho! To jest dopiero interes. Można skorumpować wszystkich!

  • Zabrzmi to chłodno, ale moim zdaniem: skoro GS jest prywatnym bankiem to może robić dowolne spekulacje dla zwiększenia swoich zysków. Nikt nikomu do głowy nie przystawia pistoletu i nie każe kupować udziałów w Facebook. Tak działa wolny rynek. Takich operacji jak ta, duże banki inwestycyjne wykonują całą masę i często na znacznie znacznie większą skalę.

    Jeśli ktoś ma ochotę bardziej powęszyć w stronę teorii spiskowych to dodam (gdyby ktoś nie wiedział), że Goldman Sachs należy do FED (grupy banków tworzących bank centralny USA) – tak, tak do FED należą też banki prywatne.

    Do czego to prowadzi – gorąco zachęcam do obejrzenia filmu „Zeitgeist”.

    Tam jest to ładnie wyjaśnione (choć uprzedzam, że od spiskowej strony = podane tam informacje są prawdziwe ale nie pokazują pełnego obrazu sytuacji).

    Tak czy siak film trzyma mocno w napięciu.

  • Jordan_23

    Nie posługujcie się tym oklepanym sloganem „teoria spiskowa”, który wykorzystywała większość mediów do bezpodstawnego walenia po głowie PiS. To są po prostu teorie prawdopodobne, które minimum trzykrotnie częściej się potwierdzają, niż oficjalne deklaracje. Mówiąc krótko:
    teorie prawie pewne”, TPP.

  • Piotr Smoleń

    Arturze,

    Nie zapomnij, że GS zarobi przede wszystkim na obsłudze IPO – będzie to kolejne kilkaset mls $ jak dobrze pójdzie :D

    Pozdr.
    P.

  • Artur Jasieński

    Witam, tak sobie czytam te wszystkie informacje i muszę dodać coś od siebie – aha – nie jestem ani finansistą ani ekonomistą. Czy Facebook wejdzie na giełdę? a kto powiedział, że wejdzie. Jak na razie powstał film, który już zdobywa nagrody – nie wiem tylko za co, to tylko historia a nie dzieło filmowe a nagrody należą raczej się dla Marka Zuckerberga i Seana Parkera – to oni wymyślili jak zarobić na pomyśle – tak tak na pomyśle bo sam pomysł to jedno a zarobienie na nim kasy to zupełnie inna bajka – co wyraźnie dało się w filmie “The Social Network” zauważyć. To ludzie sami czy to przy pomocy prasy czy też innych mediów nakręcają koniunkturę – to ludzie (jeśli facebook wejdzie na giełdę) będą kupować akcje tej firmy.A może nie wejdzie tylko poczeka, aż inwestorzy wyłożą kasę (to już się przecież dzieje) i pójdą dalej z tortem, który został zjedzony. Co do konfliktów i ich powodów – co jakiś czas dla przewietrzenia atmosfery po prostu potrzebna jest wojna – 1/3 populacji idzie do piachu – odchodzą starzy gracze robiąc miejsce dla innych, trzeba odbudować zniszczenia i wszyscy mają robotę – absolutnie nie jestem za – ale tak działa ten mechanizm. Kiedy już jest pozamiatane i nowe przychodzi – na czele peletonu jak zwykle widać „księdza, burmistrza, lekarza, prawnika i szeryfa” – to oni zaczynają kolejną piramidę władzy – dla siebie i swoich nowych kumpli – bo tak zawsze było i raczej tak zostanie – jak amen w pacierzu. Pozdrawiam wszystkich czytelników – Artur Jasieński.

  • @Marcin – w wojnę domową nie bardzo wierzę, znam lepsze określenie na to, co musi się wcześniej czy później stać: rewolucja :)

  • zmechacony

    Czy GS robi tzw. wałki w powiązaniu ze ”swoimi” ludźmi w administracji USA?
    Nie wiem, ale ciekawi mnie jak się robi na rykach finansowych interesy ze 100-proc. skutecznością? Znacie takich przedsiębiorców? :)
    Cytuję: ”Goldman Sachs, Citigroup, JP Morgan oraz Bank of America w pierwszym kwartale 2010 roku nie zanotowały sesji, na której poniosłyby stratę w transakcjach przeprowadzanych na własny rachunek.”
    Źródło: http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/18/myslisz-ze-jestes-skutecznym-inwestorem/

  • arch

    test

  • arch

    Sry za to wyzej. Sry za prywate, Jacek, mozesz zapodac swojego maila?

  • Jakub

    To nieważne czy akcje facebook’a to kolejna bańka czy nie. Ważne jest kiedy w nie wejść i kiedy wyjść, aby zarobić. Nie być tym ostatnim, który straci. Oczywiście to nie jest pytanie do większości z nas ;) A szkoda ;). Aby zostać klientem GS trzeba dużo kasy.
    Oczywiście cały ten spektakl można olać. Problem w tym, że cały rynek kapitałowy zaczyna tworzyć sytuacje, które dotyczą nas, czy tego chcemy, czy nie. Przykładowo spekulacja na franku w ostatnim czasie. Jednak to już dużo szerszy problem.

  • mocny

    Citi otrzymało 300 mld dolarów – co za piramidalna bzdura.

  • A wiedzieliście o tym, że nasz były premier Kazimierz Marcinkiewicz też pracuje dla GS? Ale zaprzecza jakoby dzięki jego pomocy bank tak dużo zarobił na spekulacjach na naszej walucie.
    Ciekawe tylko kiedy będzie IPO Facebooka :)

  • X

    Ta wiadomosc jest czesto zle interpretowana przez media. Securities Act mowi wyraźnie, ze w przypadku oferty prywatnej dla doświadczonych inwestorów udziały nie musza być rejestrowane w SEC ale pod warunkiem, ze oferta nie bedzie reklamowana w mediach.

    Z tych samych powodów osoby mieszkające na terenie USA nie mogą brac udziału w polskich ofertach publicznych, gdyż udziały nie sa rejestrowane w SEC. Niektóre banki wręcz stawiają roadblocka z pytaniem czy przebywasz na terenie USA. Przypominam sprawę Cimoszewicza i jego córki.

  • Dla mnie śmieszna wycena. 50mld dolców za firmę która zarabia 1mld rocznie. Spieniężenie 50 letnich zysków. Bo mam nadzieję, że ten 1mld to dochód, a nie przychod. Będzie boom.

  • Pingback: Jaka jest cena nowej demokracji? Goldman Sachs podbija Europę. AK74 – Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2011()

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę