Szukaj
Zamknij

Telewizja w trzecim wymiarze

Przez kilka tygodni służbowo-blogowo oglądałem programy telewizyjne oraz wszelkiej maści filmy na dużym ekranie (46”) telewizora Samsung w dodatku wyposażonego w możliwość stworzenia trzeciego wymiaru w zwykłej transmisji telewizyjnej…

Oglądałem wszystko – tańczące gwiazdy, mecze, turnieje bilarda, dziką przyrodę, mecze polskiej ekstraklasy (tutaj muszę przyznać miałem kryzys – trzeci wymiar wydobywał jeszcze większą szpetotę tego widowiska), prognozy pogody (na różnych kanałach żeby zobaczyć, która z pogodynek najlepiej się prezentuje w 3D. Wniosek – żadna niestety). Oglądałem filmy na DVD i blu-ray’u (Stealth, Iron Man, Casino Royale, Transformers) a nawet (i to się okazało hitem) podłączyłem konsolę Xbox by zabijać przybyszów z kosmosu (Gears of War2) czy ścigać się paląć gumy i grając na nosie glinom (Need for speed: Undercover).

Wniosków mam parę. Pierwszy: trzeci wymiar jest lekko męczący na dłuższą metę (2-3 godzin ciągiem) i mało przydatny do oglądania polskich programów. Zasadniczo żeby obraz był w połowie tak dobry jak na DVD trzeba korzystać tylko z programów HD, których w Polsce nie jest tak dużo i w zdecydowanej większości są dodatkowo płatne. Czyli oprócz samego telewizora dobrze by wysupłać parę złociszy na kilka kanałów HD.

Wniosek drugi: telewizor takie jak mój testowy model odtwarzający z częstotliwością 600Mhz zniekształca obraz „zwykły” telewizyjny (efekt podobny do tego jaki widzimy przy oglądaniu starych filmów – jakiś dziwny drugi plan, plastikowe postacie itd.) do tego bez cyfrowej telewizji HD nie ma co się nastawiać na ucztę dla oczu. TVN czy TVP oglądany w jakości cyfrowej czy HD jest oczywiście inny – tylko, że ta jakość nie dotyczy kilku raptem programów czy pasm. Nie nastawiajcie się zatem, że kupując telewizor z „Full HD” będzie tylko i wyłącznie korzystali z takich kanałów. LED jest naprawdę rewelacyjny i chętnie powitam ten standard w moim kolejnym telewizorze. Obraz żyleta, barwy realistyczne.

Wniosek trzeci: magiczny termin 3D oznacza, że zwykły obraz jest poddawany obróbce za pomocą hiper-cudownego algorytmu. Osiągane jest dzięki temu „rozbicie” obrazu na kilka planów, wprowadzenie opcji „zamglenia” itd. Efekt – przy „zwykłej” telewizji poczucie trójwymiarowości. Przy jakości DVD fajne złudzenie, pełniejsze doświadczeniz. Przy jakości obrazu blu-ray mamy (prawie) całkowite złudzenie (na miarę okularów oraz patrzenia na ekran o stosunkowo małej wielkości w porównaniu na przykład do ekranu kinowego) 3D i zaczyna się zabawa.

Wniosek czwarty: aby oglądać obraz w trzech wymiarach potrzebne są okulary wyglądające tak:

Są to dość ciężkie okulary, których noszenie przez dłuższy czas powoduje dyskomfort (niestety). Kolejna rewolucja zatem, która się musi wydarzyć to stworzenie takiego nadajnika tv, który nie będzie potrzebował aby z niego korzystać żadnych dodatków w postaci okularów, nakładek itd. Nie wiem czy to jest możliwe technologicznie więc się nie wypowiadam o terminie.

Wniosek czwarty: telewizory reklamowane jako „podłączone do Internetu” są bardzo bardzo ciężkie w nawigacji (jeśli zachce nam się skorzystać z tego internetu). Wyobraźcie sobie, że musicie skonfigurować swoje konto w serwisie społecznościowym korzystając z klawiatury telefonu komórkowego (chodzi mi o problem z wpisywanie np. polskich znaków a nie wielkością). Widgety i streaming są bardzo fajne (testowałem ipla i ponownie jest to świetna usługa w pełni dostosowana do medium na którym z niej korzystamy).

Niemniej poza prostymi funkcjami w stylu „stop / przewiń / góra /dół” nawigowanie po stronie www bez myszki a jedynie za pomocą pilota do telewizora przypomina proces jedzenia groszku za pomocą pałeczek. Można ale przecież są inne, wygodniejsze narzędzia.

Wniosek końcowy: 3D jest bardzo fajną technologią i gdyby ceny telewizorów wyposażonych w takie cuda kształtowały się na poziomie dzisiejszych średnich cen to byłaby bardzo interesującym gadżetem. Telewizor służy (nadal) do oglądania a nie do przeglądania stron www. Od tego mamy całą masę innych gadżetów – smartfony, tabelty, netbooki i laptopy.

Niestety ceny takich telewizorów wyposażonych w 3D są wyższe o jakieś 40-70% co dyskwalifikuje je obecnie jako modele „potrzebne” przeciętnemu widzowi. Oprócz samego telewizora trzeba by nabyć pakiet HD, dokupić odtwarzacz blu-ray i kolekcję filmów. Trochę za drogo jak za możliwość oglądania czy grania w kilka gier.

Poczekajmy 1-2 lata aż ceny spadną, pojawi się więcej kanałów HD a inżynierowie wpadną na lepsze pomysły jak pokazać nam świat w 3D bez konieczności leczenia bólu głowy po dłuższym seansie.

PS. A tu ciekawy głos Dominika Komara z Mindshare na temat przyszłości telewizorów z Internetem

  • Paweloko

    Jesteśmy w Europie zaraz za Anglikami w ilości kanałów TV. Chociażby N od ITI posiada ich 22 (podobnie kilka kablówek, w n 18 z nich jest dostępnych za 48/54zł miesięcznie). Od piątku TVP1 będzie nadawała w HD, więc w tej chwili wszyscy główni nadawcy mają swoje podstawowe kanały w HD (TVP1 HD, TVN HD oraz POLSAT HD).
    Po za tym zarówno cyfra+ jak i n prowadzą emisję testową kanałów 3D czyli już przygotowanych do telewizorów 3D.
    Na pierwszym z nich wkrótce będzie Avatar, na drugim były koncerty, walki bokserskie a vod jest porno również w 3D.
    Rozumiem, ze korzystałeś z własnych zasobów i dawca sprzętu nie postarał się o blu-ray 3D oraz materiały do niego, bo robienie 3D za pomocą algorytmu to taki sam chłyt jak robienie z DVD wersji HD. Niby jest lepiej ale wciąż kicha.
    A Tych filmów jest już trochę http://www.dvd.co.uk/search.aspx?search=blu-ray+3D&type=CAT100008/ testy i wrażenia chociażby na hdtvpolska.com
    Kolejna rzecz gry, rozumiem, że również Twój Xbox, Sony w tej chwili oferuje kilka tytułów dostosowanych do 3D gdzie w zamysłach twórców gra miała być pod taką specyfikację przygotowana.
    Kolejny punkt to nawigacja po funkcjach internetowych tutaj polecałem Maćkowi Budzichowi aplikację na iPhone/iPada do sterowania, podobna jest na androida, zapewne na Badzie też coś samsung ma.
    Pozdrawiam

    Nie jestem powiązany z żadną z stron czy firm wyżej wymieniony.Podaje jedynie faktyczny stan rynku HD i 3D w Polsce

  • Telewizory 3D to o kant pupy… to jak patrzenie na ulicę przez okno ze środka pokoju.
    Do prawdziwego 3D potrzeba poczucia obecność w scenie, a to zapewnia jedynie przekroczenie dolnej i górnej krawędzi ekranu poza pole widzenia.
    Taki efekt dają dziś jedynie kina specjalnie budowane do 3D (u nas IMAX) oraz wysokiej rozdzielczości okulary OLED 3D (na razie niedostępne dla zwykłych zjadaczy chleba).

    Tak czy siak telewizor 3D to nieporozumienie, taki bajer przydatny jedynie dla producentów (wyciśnięcia większej kasy z kupujących) a kompletnie nieprzydatny dla odbiorców.

    I litości! Tylko plazma a w przyszłości OLED. Żadne CLD :(

  • Radek

    Nie 600 MHz tylko 600 Hz i to nie w tym tkwi problem tylko w funkcji dynamizacji obrazu (nie pamiętam nazwy), którą można wyłączyć.

  • aaaa

    potwierdzam – telewizor 3d to zbędny bajer. Przykładowo u siebie mam ekran „zwykły 2d” 50 cali oglądany z 3,5m – tragedii nie ma. Miałem możliwość testowania ekranu 3d 60 cali z odległości 2m – czar pryskał gdy tylko „efekt” docierał (bardzo szybko) do krawędzi ekranu. W warunkach bojowych w domu było by jeszcze gorzej (większa odległość oglądania). Jak dla mnie dopóty pod strzechy nie trafią ekrany o przekątnych przekraczających 100 cali – zabawa nie warta świeczki

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę