Szukaj
Zamknij
Internet

Tomasz Popów (Taxi5.pl) – Z mobilem dzisiaj jest trochę jak z webem w roku 2000: wszyscy chcieli to robić ale nikt za bardzo nie wiedział jak

AK74 – Tomku czy stworzenie biznesu od A do Z opartego o mobile w Polsce jest możliwe? Ile zarabiacie obecnie na Taxi5 i jak ten projekt się rozwija?

Tomasz Popów – Na to pytanie jeszcze nie znam odpowiedzi ponieważ na razie jesteśmy w Taxi5 w fazie dopasowywania usługi do rynku i potrzeb generowanych przez naszych użytkowników. Taxi5 realizuje strategię URL (User first Revenue Later). Jest to strategia lidera kategorii w podobny sposób wchodzili na rynek Google i Facebook.

AK74 – Zacznijmy może od początku – jak to się stało, że fundusz Satus zainwestował w Taxi5 ponad 2 miliony złotych? Co takiego zobaczyli w tym pomyśle?

TP – W inwestycjach w przedsięwzięcia o wysokim ryzyku i jeszcze wyższej potencjalnej stopie zwrotu zawsze analizowane jest to samo. Czy produkt odpowiada na żywotną potrzebę rynku? Tak – z Taxi5 taksówki zamawia się łatwiej i szybciej. Czy usługa wprowadza realną innowację np. poprzez uproszczenie obecnego procesu realizowania tego samego zadania którego dotyczy usługa.

Ponownie odpowiedź brzmi Tak. Jak duży jest rynek? 30 000 000 kursów miesięcznie. Czy jest możliwość wyjścia z usługa poza granice kraju. Tak. Czy model biznesowy i mechanika usługi jest atrakcyjna pod względem generowania przychodów. Tak. Czy inwestycja idzie zgodnie z obowiązującym trendem. Jak najbardziej. Czy pomysłodawcy dają szanse na to, że ich opowieści staną się prawda. Tak. Ile trzeba kasy. 2MLN+. Czy mamy tą kasę jako fundusz? Tak. Inwestujemy – Tak.

AK74 – Własnymi rękoma i głową stworzyłeś od zera firmę, której biznes oparty jest o mobile. Patrząc na cały proces kiedy programiści zaczęli kodować aplikację? Albo inaczej – ile w Taxi5 trzeba było stworzyć rzeczy oprócz samego kodu?

TP – Szkic koncepcji (który widzicie poniżej) powstaje w grudniu 2012 roku. Decyzja o tym, że robimy Taxi5 w styczniu 2013 (na początku). Prace ruszają tego samego dnia. Zespół KMP Group bo wtedy jeszcze nie było teamu Taxi5 czeka w blokach. MVP mamy w marcu 2012 (Android). iOS jest gotowy w maju. Rozmowy z funduszami przeprowadzane są od kwietnia. W między czasie podłączyliśmy kilka korporacji do systemu.

Z funduszem Satus pierwsze spotkanie ma miejsce w maju. Po dwóch tygodniach wiemy, że inwestycja będzie. Pierwsza kasa 160 000 zł pojawia się na koncie spółki po około 45 dniach. Inwestycja jest domknięta i dokumenty są podpisane po 60 dniach od pierwszego spotkania. Fundusz 3.1 z Wrocławia oferował za 60%, 300 000zł. Oczywiście nie wzięliśmy tej propozycji na serio.

AK74 – Przed czym byś przestrzegł programistów, którzy myślą „wiem jak zaprojektować appkę, machnę ją wieczorem a jutro w App Store będą ją pobierały miliony klientów”? Sam programista może stworzyć wartościową aplikację i ją wypromować?

TP – Myślę, że czasy kiedy sam programista mógł „machnąć” appkę powoli odchodzą w niepamięć. Nie chodzi o to, że nie ma mądrych programistów tylko konkurencja znacznie się zwiększyła. Na początku App Store i Google Play cokolwiek wrzucone w sklep miało pobrania. Potrzeba użytkowników była gigantyczna a produktów bardzo mało. Teraz rynek naprawdę jest już prawie nasycony choć codziennie pojawia się tysiące nowych aplikacji.

Taki minimalny team który jest wstanie zrobić dobry produkt w mojej ocenie powinien się składać z programisty lub dwóch, grafika który dodatkowo będzie odpowiedzialny za użyteczność. Osoby od marketingu która rozezna się co najlepiej robić i jak to robić oraz jak pozyskiwać użytkowników. Są dwa modele albo znajomi się spotkają i wkładają swoja pracę i trochę kasy (10 tyś. wystarczy). Jeśli jest to model inwestycyjny to według mnie minimum to 100 000 zł na prostą aplikację i jej promocje. Jeśli za 100k nie będzie odpowiedniego ruchu w aplikacji za kolejne 100k też się go nie zbuduje.

AK74 – W Polsce jest problem z programistami mobilnymi, którzy znają się na tym co robią i potrafią w dodatku myśleć za klienta? Kto wykonał Taxi5? Zleciłeś jej wykonanie na zewnątrz?

TP – Tak szczęśliwie się składało, że robotę wykonała firma KMP Group której jestem współzałożycielem. Nie było więc zwłoki od razu po decyzji, że robimy poszedłem do pokoju gdzie już czekał team i powiedziałem tylko GO! Robimy! Wszyscy wiedzieli co robić.

Zrobienie dobrej aplikacji na telefon jest o wiele trudniejsze od webu! Dlaczego? Ponieważ web wybacza błędy. Jest dużo miejsca na stronę na ekranie komputera. Nawet jak ktoś zrobi błędy w użyteczności to i tak „jakoś” serwis będzie sobie dawał radę. Poprawianie błędów na webie też jest bardzo szybkie. Kiedy nowa wersja strony jest gotowa po prostu się ją tam wgrywa i tyle.

Z aplikacjami na telefony nie jest tak prosto. Błędy użyteczności popełnione na tak małej przestrzeni ekranu powodują po prostu, że aplikacja jest nie używalna i koniec. Tutaj świat jest bardziej zero – jedynkowy. Albo coś jest dobre i się sprzedaje i ludzie chcą się tym bawić lub nikt nie pobiera nasze aplikacji.

Czy w Polsce mamy dobrych specjalistów? Oczywiście, że mamy – nawet najlepszych. Czy pracują w Polskich startupach. Oczywiście, że nie. Dlaczego? Ponieważ pracują w zagranicznych korporacjach które płacą za programistę iOS 10 000 zł netto miesięcznie w Warszawie (w innych miastach w Polsce jest trochę mniej). Rynek z Europy i USA wysysa najzdolniejszych. Naprawdę trzeba się mocno postarać aby programiści technologii mobilnych zostali w naszym zespole i aby nie chcieli z niego odejść!

Czy trzeba myśleć za klienta? Z mobilem dzisiaj jest trochę jak z webem w roku 2000. Wszyscy chcieli to robić ale nikt za bardzo nie wiedział jak. Wiele było natomiast takich ancymonów którzy dobrze udawali, że potrafią – dzięki czemu potem mieliśmy niezłe potwory w sieci. Zdecydowanie trzeba myśleć za klienta ponieważ to co siedzi w głowach ludzi od marketingu jest nie pojęte i ja bym wolał aby te wizje zostały w ich głowach. Brak jest szkoleń i wiedzy w branży z zakresu tego co jest dobre, co można zrobić, jak to można zrobić, jak powinno się robić, kto to powinien zrobić, jak to powinno być robione, …

AK74 – Łukasz Wejchert zainwestował w iTaxi. Jak oceniasz aplikację konkurencji i na jakim poziomie rozwoju jest Twój produkt a ich? Kto będzie królem polskiego rynku taksówkowego?

TP – Aplikacje konkurencji w mojej ocenie trafiają do geeków komputerowych. Według mnie masowy konsument wcale nie chce oglądać jak ta taksówka do niego jedzie ale wystarczy, że będzie miał informacje kiedy przyjedzie. Czyli Taxi5 od działań konkurencji różni się mechaniką aplikacji oraz modelem biznesowym. To są dwa fundamenty które powodują, że nasze aplikacje są totalnie różne. W Taxi5 komunikujemy klienta nie z taksówkarzem ale z korporacja która w danym mieście jeździ.

Klient jest więc pewny, że przyjedzie do niego zawsze prawdziwa, legalna korporacja. Klient pojedzie w takiej cenie jak korporacje w tym mieście, ani taniej ani drożej. Cena jest możliwa do sprawdzenia po „tapnięciu” w „Ja”. U nasze konkurencji właściwie każda osoba może zostać taksówkarzem w piątkową noc. W mojej ocenie takie działanie źle wpływa na branże.

AK74 – Jesteś współwłaścicielem KMP Group – powiedz jak na co dzień wygląda współpraca z klientami? Przychodzi taka osoba do Was i mówi „poproszę o bardzo fajną, tanią aplikację”? Jak wspomagacie, co dajecie jako firma tworząca oprogramowanie?

TP – Jak słyszę słowa tania to odsyłam do studentów którzy wczoraj otworzyli podręcznik do iOS. Pierwsze pytanie które ekipa z KMP zadaje to. Co taka aplikacja ma robić? Jakie zadanie realizuje i w czym pomaga użytkownikowi? Do kogo jest skierowana? Jak będzie wykorzystywana np. przez przypadek w windzie lub w korku samochodowym dla zabawy. Czy może w pracy przy biurku. W domu jak właściciel telefonu będzie leżał na kanapie i będzie miał czas. Potem padają standardowe pytania. O termin – czy jest data w kalendarzu gdzie aplikacja ma już działać.

Kto po stronie firmy zamawiającej będzie koordynował projekt. Dlaczego ta osoba? Na końcu mówimy jak będzie wyglądał proces tworzenia i jaka jest cena. Podstawowa zasada KMP to „nie robimy chłamu” tak więc jeśli komuś nie pasuje cena firm które się zajmują apkami jest dużo na rynku.

AK74 – Ile mniej więcej kosztuje stworzenie aplikacji mobilnej w Polsce? Powiedzmy, że mówimy o takim produkcie jak Taxi5?

TP – Podstawowy koszt aplikacji na iOS lub Android to koszt około 40 000 zł. Czas wykonania to 40 dni pracujących. Mówię o dobrej sprawdzonej, przetestowanej, dobrze zaprojektowanej aplikacji. Taxi5 kosztowało jednak więcej około 100 000 zł. Było to podyktowane tym, że z tyłu jest wykonany cały system do obsługi zamówień.

AK74 – Twoim zdaniem co ciekawego zdarzy się w tym roku na rynku mobile? Pojawią się kolejne przejęcia na skalę Instagrama?

Według mnie będzie tak:

1. Mobile wybuchnie jeszcze silniej jak web. Przyczyna jest prosta mobile jest ostatnim pomostem pomiędzy światem online a offline. Na webie użytkownik był daleko od świata rzeczywistego. W mobile ten świat jest od użytkownika „one tap away”. Przykład. Weźmy przykład ceneo.pl – silnika do porównywania cen. Wcześniej trzeba było w domu wejść na stronę aby sprawdzić ile taniej dostanie się pralkę gdy kupi się ją online a nie w Media Markt. Teraz wystarczy aplikacja do tego.

Będąc w sklepie skanujemy kod aplikacją lub wpisujemy nazwę sprzętu w wyszukiwarkę i po chwili mamy dokładnie tą lodówkę przed którą stoimy gotową do zamówienia. Zamówienie możemy złożyć niemalże z telefonu i dostawa będzie jutro do południa razem z wniesieniem na 7 piętro. Wszystko robimy w kilka minut tylko na telefonie. Na koniec mobile jest powszechny i dużo szybciej penetruje rynek jak komputery PC. Komputer potrzebował lat aby był w większości domów. Internet potrzebował lat aby był w większości komputerów. Smartfon potrzebował dni aby dokonać tego samego.

Mobile przeora społeczeństwo i biznes w sposób którego sobie dzisiaj nie jesteśmy wstanie wyobrazić. Czy wiesz, że co trzecia osoba posiadająca smartfon zanim wstanie z łóżka sprawdza Internet? Czy wiesz, że większość osób woli zrezygnować z seksu przez tydzień aby dostać smartfona? Jedyna rzecz z której użytkownik nie chciałby rezygnować dla telefonu przez tydzień to … szczoteczka do zębów! Źródło to badania Deutshe Telecom.

2. Operatorzy będą mieli coraz cięższą pracę ze względu na to, że gracze OTT tacy jak Apple czy Samsung aktywnie zabierają im najbardziej lukratywną część rynku (usługi dodane). Jeśli operatorzy nie zareagują stanie się z nimi to samo co z dostawcami telefonii stacjonarnej. Zostaną zdegradowani do dostawcy kabli. Jedyna droga dla operatorów to być bardziej elastycznym i być może nawet zmiana modelu biznesowego z Providera na model Enabler … ale to jest już dłuższa wypowiedź. Już wkrótce rozmowa u operatora nie będzie dotyczyła darmowych minut, SMS’ów, Internetu w ramach abonamentu. Pytania będą czy mam w abonamencie dostęp do nawigacji, danych online, kopi zapasowej, muzyki, zdjęć, CRM’a …

3. Zdjęcia zawsze były głównym driverem wokół którego rodziły się społeczności. Popatrzmy na rodzimą naszą klasę, fotkę czy nawet facebook. Wszyscy z tej branży wiedzą, że jeśli tylko komuś uda się odwzorować ludzkie potrzeby lepiej jak konkurencji to tyko kwestia czasu aż ci ostatni zaczną przegrywać (patrz myspace.com i pojawienie się facebook.com). Działanie Facebook względem Instagrama to była tak naprawdę strategia obronna a nie rozszerzenie kategorii.

Przejęcia będą. Uważam, że brakuje na rynku aplikacji która wykorzystywała by kontekst zdjęcia i miejsca w którym ono jest robione. Najbliżej chyba jest Flock ale to nie jest jeszcze to. Spodziewam się, że tego typu aplikacje będą pojawiały się na rynku i myślę, że mogą znacznie namieszać na samej górze gdzie toczy się zacięta walka o użytkownika masowego. Będziemy mieli nowych milionerów którzy zarobili na zdjęciach tym razem w komórce. Może pojawi się nowy Rafał Agnieszczak (fotka.pl) lub Maciej Popowicz (Nasza-Klasa.pl) smartfonów? Może o tych Panach znowu usłyszymy? ;)

4. Edukacja. W tym segmencie będziemy świadkiem redefinicji relacji pomiędzy uczestnikami rynku które zostały zdefiniowane w świecie offline. Będziemy słyszeli o bankructwach, konsolidacji, zdolnych małych firmach które będą rosły z prędkością rozprzestrzeniania się idei a ta roznosi się szybo wśród studenckiej braci. Zadajmy sobie takie pytanie. Dlaczego wydawnictwa analogowe chcące wejść w cyfrę digitalizuja treści do PDF? Przecież iPad ma duży kolorowy wyświetlacz, żyroskop, ekran dotykowy, kompas, głośniki, połączenie z Internetem.

Dlaczego ma wyświetlać tyko statycznego PDF’a?? Przecież to jest bez sensu. To jest tak samo jakby jechać porsche na pierwszym biegu bez pięknej dziewczyny u boku! Ten samochód został stworzony do czegoś innego tak samo iPad nie może wyświetlać czarno białych PDF’ów. Rynek będzie migrował do modelu abonamentowego realizowanego poprzez wykupienie subskrypcji na cały czas studiów. Tablet będzie sprzedawany przez operatora w abonamencie wraz z Internetem i usługą dostępu do wiedzy. Przy takich narzędziach wirtualne kursy i nauka on-line eksploduje i jakość nauczania znacznie się poprawki.

Czeka nas bardzo ciekawy czas w branży. Zawsze w miejscu gdy jakaś technologia stawała się masowa pojawiały się nowe fortuny i ich właściciele. Myślę, że nadchodzi złota dekada dla branży mobile oraz inwestycji kapitałowych. Jeśli dobrze wykorzystamy ten czas Polska może odebrać znaczącą rolę w tym trendzie i naprawdę będziemy mogli powalczyć z najlepszymi.

Mobile zastał nas analogowymi a zostawi cyfrowymi. W erze komputerów byliśmy „połączeni” z Internetem. W erze smartfonów będziemy hiperpołączeni. Prezes Cisco Systems powiedział na WMC12 w Barcelonie, że do 2016 roku transfer danych w połączeniach szerokopasmowych w telefonach komórkowych wzrośnie 26 krotnie! Czy twoje bity będą krążyć po sieci tego dnia…?

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę