Szukaj
Zamknij
Internet Recenzje

Acer Iconia A1: mały, zgrabny i szybki tablet w dobrej cenie (recenzja)

acer_iconia_a1-830_tablet_recenzja_ak7_blog

Większość osób, które czytają tego bloga wie, że nie lubię pisać o sprzęcie pod katem parametrów i osiągów. Dla mnie jako rozpieszczonego użytkownika gadżeciarza liczy się żeby to co mam działało najlepiej jak potrafi za jak najniższą cenę…

I jak można się spodziewać – takie założenie rzadko w życiu się sprawdza. Żeby mieć coś dobrego zazwyczaj musisz za to zapłacić dużo. Do recenzji Acera Iconia A1 podszedłem jak rasowy badacz – najpierw zrobiłem zwiad po innych forach, blogach i portalach. Pierwszą rzeczą na co zwracali uwagę pozostali recenzenci to uderzające podobieństwo (pod kątem wymiarów i kształtów) do iPada Mini. No cóż – cała branża od smartfonów począwszy przez laptopy na tabletach chce zbliżyć się i „skraść show” Apple.

Niektóre firmy jak Samsung zbliżają się do tego celu, niektóre nadal gonią za swoją wizją stania się idealnym klonem produktów z Cupertino. A jak sprawa ma się z Acerem?

Postanowiłem zabawić się trochę i pierwszy test wykonać przy pomocą swojej córki. Na frazę „tata-gdzie-masz-ipada-chcę-obejrzeć-my-little-pony” wręczyłem mojej niczego nie świadomej latorośli Acera. Pomimo różnicy w kolorze ramki (Acer jest biały a mój model iPada czarny) 4,5 letnia córka bez mrugnięcia okiem zaczęła oglądać kreskówkę na YouTube.

Chwila zaskoczenia przyszła chwilę później kiedy trzeba było wyłączyć aplikację – różnica w położeniu przycisków między iOS a Androidem szybko zdekonspirowała mój eksperyment. No cóż – dzieci teraz szybko się uczą.

„Taataaa – to nie jest iPad! To jest tablet Krysi” zawyrokowała. Faktycznie. Podczas wakacji wraz ze swoją przyjaciółką Krysią godzinami przesiadywały przy tablecie (też białym i również z Androidem) wyprodukowanym przez Samsunga. 1:0 dla spostrzegawczości przedszkolaka.

Obserwowałem potem jak radzi sobie z nawigacją po matrycy, problemami z przełączaniem aplikacji czy obsługą klawiszy z boku tableta – wszystko odbywało się płynnie nawet jeśli było obsługiwane rękoma usmarowanymi dżemem albo zabrudzonym palcem. Obudowa z aluminium (Acer ma taką) na pewno jest wskazana kiedy takim urządzeniem bawią się dzieci.

Test przedszkolaka zaliczony – czas na poważniejsze zadania. Co takiego w środku ma Acer i jak to się ma do konkurencji? W środku znajduję się procesor Intel Atom oraz ekran o przekątnej 7,9 cala i proporcjach 4 : 3 działający w technice IPS z systemem Android 4.2.2. Całość obsługiwana jest przez 1 GB pamięci operacyjnej.

Grzebiąc na różnych forach dokopałem się do informacji, że taką samą specyfikację ma polski tablet Insignia 785 Pro od GoClever.

Pod kątem „zamulania” i szybkości działania Acerowi nie można nic zarzucić – aplikacje wywołują się płynnie, przechodzenie między nimi nie nastręcza problemów. Co do samego systemu operacyjnego – jeśli ktoś jest zaznajomiony z Androidem to Acer będzie dla niego statym kumplem. Andek w Iconia A1 to system bez żadnych zbędnych nakładek i bajerów – co zapewne wpływa na jego szybkość działania i awaryjność (co znaczy jej brak).

Co matrycy – szczerze powiedziawszy nie zauważyłem różnic patrząc na iPad Mini (bez retiny!) i porównując go z Acerem. Specyfikacja nie kłamie – to jest takie same parametry rozdzielczości. Obraz jest wyraźny, czysty, kolory nasycone. Co prawda patrząc na zdjęcie porównujące lężące obok siebie tablety widać, że iPad ma jakby lepiej podświetloną matrycę:

ipad_mini_acer_a1_recenzja

Co do samych zdjęć i rozdzielczości – „główny” apart ma matrycę 5 megapikselową i w zupełności wystarcza. Apart umieszczony z przodu tabelta – cóż 2 megapiksele nie wystarczą już dziś fanom selfie. Dla porównania zrobiłem zdjęcia Acerem i iPadem:

zdjecia_porównanie_ipad mini_acer_iconia_a1

Ile wytrzymuje bateria Acera? Mi się udało (korzystałem z WiFi, pobierałem pliki, otwierałem dużo zakładek w przeglądarce itd) dojść do wyniku 4,5 godziny. W iPadzie Mini wykręciłem wynik 9 godzin więc jest to jednak olbrzymia różnica. Szczególnie jeśli mówimy o zastosowaniu tableta jako towarzysza podróży w PKP gdzie nadal standardem jest brak gniazdek elektrycznych.

Podsumowując – dlaczego warto kupić Acera Iconia A1?

– Cena ~ 700 złotych (w zależności od sklepu). To jest prawie o połowę mniej niż za „starego” iPad Mini oraz o prawie 1 tysiąc mniej niż za iPada Mini z retiną. Jeśli nie jesteś wyznawcą Apple to cena Cię przekona bo Acer w 80%-90%
ma to samo co zapewni Ci iPad Mini.

– Złącze Micro USB. Jeśi masz w domu jakiś sprzęt Apple to wiesz, że ZAWSZE będziesz musiał szukać specjalnego kabla do jego ładowania. Tutaj Acer wygrywa w cuglach. Standard to standard.

– Wydajność procesora – bez dwóch zdań to jest szybki procesor i naprawdę byłem mile zaskoczony jego możliwościami.

Problemy na jakie zwróciłem uwagi:

– Brak zaślepki w miejscu wtykania MicroSD. Po wizycie na plaży zapewne znalazłbym tak tonę piachu

– Głośniki i dźwięk – wiem, że ciężko oczekiwać od tak małego urządzenia dobrego dźwięku ale głośniki w Acerze nie należą do najlepszych. Tylko słuchawki nas ratują na dłuższą metę.

– Czas pracy akumulatora – 4,5 godziny nie wystarczą nawet na korzystanie przez cały dzień z Acera w warunkach „miejskich” a co dopiero dłuższą podróż

współpraca_acer_blog_ak74

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę