Internet

Powrót do biura – test kamerki Logitech Brio Ultra HD Pro Business i słuchawek Logitech Zone Wireless

Nawet jeśli z radością pobiegniecie do swojego biura witać się z koleżankami i kolegami po rocznej rozłące to nadal co jakiś czas trzeba będzie odpalić Zooma, MS Teams czy Skype’a i pogadać z kimś zdalnie.

Ponieważ jestem od lat wierny marce Logitech (mam klawiaturą bezprzewodową K780 i myszkę MX Master 2S a do grania i oglądania filmów używam słuchawek G733) to postanowiłem sprawdzić sprzęt skierowany bardziej do klienta biznesowego.

COŚ NA USZY

Najpierw zatem musimy mieć słuchawki, które nie tyle co dają dobry dźwięk, ale również pozwalają całkiem sprawnie prowadzić konwersacje. Acha no i słuchawki muszą być bezprzewodowe!

To czego nie lubię (delikatnie mówiąc) w słuchawkach np. dla graczy to jest konieczność doczepiania mikrofonu (zawsze gdzieś gubię ten element) albo (kiedy nie rozmawiam) to mikrofon sterczy mi przed twarzą.

W słuchawkach Logitech Zone Wireless dostałem dokładnie to o co mi chodziło – bardzo dobrej jakości sprzęt do zastosowań biurowych. Niezależnie czy w modelu „work from home” czy klasycznie w open space’ie w biurze – te słuchawki dają radę.

Dźwięk połączeń jest bardzo dobry, aktywne tłumienie szumów zadowalające, a mikrofon nawet zbyt dokładnie wyłapuje dźwięki (mikrofon jest zamocowany na stałe – opuszcza się go na pałąku słuchawek i wtedy automatycznie się włącza). Sprzęt prawie doskonały. Prawie, bo słuchawki wyceniono na 1000 zł brutto. .

Testowałem Logitech Zone Wireless przez ponad miesiąc czasu – co najważniejsze słuchawki przeżyły i nie zdołałem ich uszkodzić w czasie codziennej pracy (a kilka innych par poległo na takim froncie prac). Co ciekawe – można im „złamać” pałąk i wrzucić do plecaka. Przetrwały kilka wyjść na miasto (a nawet zakupy, które na nich wylądowały). Wyglądają na dość mało masywne, ale są zadziwiająco wytrzymałe.

Po wyjęciu z pudełka łapiemy za dongla (przejściówkę) i wtykamy w port USB. Magia dzieje się sama – pod Windows sprzęt zostanie wykryty automatycznie, a jeśli zainstalujecie Logi Tune to możecie z poziomu software’u pobawić się w zmianę ustawień słuchawek (nawet z pozycji smartfona). Polecam bo nawet nie będąc smakoszem dźwięków będziecie potrzebowali korekty fabrycznych ustawień żeby dźwięk nie brzmiał zbyt płasko.

Korzystacie z Macbooka? No cóż – pewnie tak jak ja niezbyt lubicie przejściówki więc można użyć Bluetootha, aby połączyć sprzęt ze sobą.

Po całym dniu spędzonym w tych słuchawkach czasami miałem uczucie „pogiętych uszów” czyli zbyt dużego nacisku pałąka na uszy, ale ja mam ten problem z prawie wszystkimi typami słuchawek (szczególnie dousznych, więc różnego rodzaju klony airpodsów również odpadają).

Trochę się zasmuciłem jeśli chodzi o trzymanie baterii – wyszło mi, że aktywnie korzystając z nich udaje mi się prawie dojechać do końca dnia pracy (niestety nie pracuję tylko 8h). Według producenta słuchawki powinny wytrzymać bez ładowania około 14-15 godzin. U mnie rozładowanie następowało po 9 godzinach ciągłej używania

…KAMERA, AKCJA!

Mamy już słuchawki i dźwięk, więc zatem musimy zaopatrzyć się w dobrej jakości kamerę internetową. Zaraz, zaraz – a dlaczego nie wykorzystać tej w laptopie? Oczywiście można – szczególnie jeśli masz w miarę nowego laptopa z przyzwoitą kamerą wbudowaną.

Tylko, że zawsze będziesz miał ten sam problem – nie zmienisz kąta pod jakim „nadajesz” swój obraz. Nie wszyscy lubią oglądać swój podbródek albo prezentowaną w dziwnych proporcjach głowę.

Rozwiązaniem jest zatem kamera, którą możesz przymocować do klapy laptopa (i nią manewrować w celu uzyskania najkorzystniejszego ustawienia) albo postawić na tripodzie czy innym uchwycie. Innymi słowy zewnętrzna, którą możecie ustawić na jakiej chcecie wysokości i w dowolnym miejscu.

Kamera Logitech Brio Ultra HD Pro Business jest stworzona do pracy w biurze (albo twoim home office). Dlaczego? Otóż dzięki RightLight i HDR automatycznie wykrywa i dostosowuje obraz tak użytkownik wyglądał jak najlepiej na nagraniu.

I serio to działa. Włączałem, wyłączałem różne źródła światła. Bawiłem się ustawieniami i możliwościami Brio – prawie zawsze sprzęt był w stanie uratować moje „calle” pod kątem wyglądu i jasności. Rozdzielczość 4K (oczywiście jeśli macie naprawdę szybki internet) jest super opcją – niestety widać dzięki niej wszelkie mankamenty na twarzy rozmówców (jak na przykład brak wyspania).

Dzięki Logi Tune Desktop możecie majstrować przy kadrze zmieniając go w zależności od waszego pomysłu – kąt 65 stopni żebyście byli widoczni w kadrze. Wybierz kąt 78 stopni żeby kadr był zrównoważony pod kątem proporcji i pokazywanych elementów tła. Jeśli chcesz poszaleć (i masz duży open space 😉 to wybierz opcję 90 stopni, żeby pokazywać też jakiejś szczegóły za sobą.

Mając na głowie Logitech Zone Wireless nie musisz się martwić o to jak brzmi twój głos, ale Brio posiada wbudowany mikrofon z reedukacją szumów. Nie sprawdzałem tej konfiguracji w głośnym środowisku, ale biegająca wokół dwójka dzieci plus dźwięki budowy były przeze mnie słyszane, ale jednocześnie redukowane przez kamerkę. Mikrofon jest oczywiście stereo i wielokierunkowy.

Nie wiem czy słyszeliście o Windows Hello (przyznam się – ja nie), ale Brio współpracuje z systemem Windows pod kątem rozpoznawania twarzy. Innymi słowy – dzięki zastosowaniu czujników optycznych i podczerwieni możecie „logować się” swoją twarzą. Nie ma potrzeby wpisywać hasła do Windows 10 – pokaż swoją twarz, a twój komputer zostanie odblokowany

Co do wydajności Brio – producent chwali się wydajnością do 90 klatek na sekundę w każdych warunkach oświetlenia. Do tego autofokus, 5x Zoom, rozdzielczość 4096×2160, 16 MP w 30 fps.

Brio pochwalić się może ogromną ilością certyfikatów (poczynając oczywiście od MS Teams przez Skype, Zoom, Google Meet, Cisco czy BlueJeans) co ma dać nam pewność, ze korzystając z tej kamerki w trakcie wideo konferencji z wykorzystaniem software’u wymienionych producentów uzyskamy maksimum zadowolenia.

Podobnie jak w przypadku słuchawek Wireless Zone – płacimy za jakość i wykonanie  Dlatego za takiej klasy kamerkę zapłacimy około 1000 złotych brutto. Można oczywiście marudzić „po co wydawać tysiąc złotych skoro mam kamerkę w laptopie?”). Ja wykorzystuję ją do nagrywania wywiadów, streamów oraz kursów, więc jej koszt jest dla mnie absolutnie zrozumiały – dzięki takiej kwocie mam ze sobą w plecaku przenośne biuro.

***

Tekst powstał we współpracy z Logitech Polska

 

 

 

Cześć!

Nazywam się Artur Kurasiński i jestem autorem tego bloga. Piszę o technologiach i ich wpływie na nasze życie.

Zostaw poniżej maila aby zapisać się na mój cotygodniowy, najlepszy w Polsce newsletter o technologii, który subskrybuje już 5500 czytelników!