Szukaj
Zamknij

Gronowładni – historia Grono.net

grono.net historia

Grono jest symbolem polskiego Internetu czy to się komuś podoba czy nie. Niezależnie od tego jak potoczą się losy samego serwisu i jego właścicieli Grono już zapisało się w historii polskiej sieci i serwisów społecznościowych. Publikując ten wywiad mam świadomość, że zostanie on potraktowany jako atak na serwis. Nic bardziej błędnego – do historii Tomka dodam niedługo (mam nadzieję) historię „z drugiej strony barykady” napisaną przez Michała Krzemienia (znanego pod nickiem CUBE-K) co pozowli spojrzeć na historię Grono z dwóch różnych perspektyw…

Wiem, że często narzekam na Grono zróżnych powodów – braki w jasnej strategii rozwoju, brak wyraźnego modelu biznesowego, mała aktywność moderatorów, wpadki małe i duże. Próbuję jednak pomimo szumu informacyjnego zrozumieć co leży u podstaw braku sukcesu komercyjnego Grono? Bo przecież wszystko było przygotowane odpowiednio – pomysł, użytkownicy, inwestorzy, medialna wrzawa.

Poniższy wywiad w po części odpowiada na powyżej postawione pytania. Ja w nim znajduję odbicie problemów na które często sam natrafiałem (i natrafiam) podczas rozmów / działań biznesowych. Umowa ustna to bzdet, zaufanie to jest coś z czym nie należy się afiszować a umowę spisuję się zawsze tak mało precyzyjnie żeby łatwiej potem się wycofać.

Lekturę wywiadu polecam szczególnie uczestikom ostatniego Ogólnopolskiego Barcampu – chcecie robić kolejnego Skype’a czy Google’a a tymczasem jeśli się nie zabezpieczycie (lub nie dobierzecie odpowiednich partnerów do biznesu) to jedyny co Wam zostanie to rachunki do zapłacenia. Cudze.

Enjoy.

AK74 – Zacznijmy od początku – Nazywasz się Tomasz Lis i jesteś?…

Jednym z wielu którzy próbują coś zawalczyć w e-biznesie :)

AK74 – Grono.net to pomysł kogo? Twój? Roberta Rogacewicza? A może wspólny? Kto i kiedy wpadł na myśl żeby zrobić taki serwis?

Ani mój ani tym bardziej Roberta.

Sam pomysł należy do Bronka czyli Piotra Bronowicza, który przyniósł go z Węgier. A później już z górki, wspólna realizacja. Ja, Wojtek Sobczuk i Bronek – kilka miesięcy pracy i wystartowało.

AK74 – Brandlay – firma tworząca Grono należy / należała do Ciebie? Jak wyglądają stosunki właścicielskie obecnie?

Po pierwsze nie firma tylko nieformalna grupa kreatywna – której byłem twórcą i której skład w zasadzie już podałem.

Początki były banalne – w ramach oszczędności razem z Wojtkiem, na przełomie 2002/2003 wynajęliśmy mieszkanie które było przede wszystkim pracownią. Po pewnym czasie do zespołu, na stałe dołączył Bronek. Nazwa to też czysty przypadek – to trochę przekręcone nazwisko autora jakiejś książki socjologicznej którą odkryłem na półce.

A aktualne stosunki właścicielskie – cóż – wiem pewnie tyle co ty, tyle co można znaleźć w mediach i oficjalnych dokumentach.

AK74 – W większości komunikatów prasowych jakie znalazłem jako twórcy Grono wymieniani są Robert Rogacewicz i Wojtek Sobczuk – Twoje imię i nazwisko się nie pojawia. Masz pomysł dlaczego?

Nie tylko moje się nie pojawia.

Jakikolwiek wpływ Roberta na projekt nastąpił półtorej roku po jego starcie, tak że mówienie o nim jako twórcy to co najmniej nadużycie. Niejednokrotnie już zdarzało się że trzeba było prostować informacje prasowe dotyczące udziału Roberta w projekcie. Nie wiem z czego takie podejście do tematu wynika… Megalomania?

AK74 – Czy myśląc o Grono.net widzieliście / czuliście, ze będziecie pionierami serwisów społecznościowych? A może po prostu kopiowaliście modele zachodnie z nadzieja, ze się przyjmą w Polsce?

To najciekawsze chyba.

Początkowo Bronek miał problemy z przekonaniem nas do tego projektu. Ze dwa tygodnie zajęło mu przekonywanie nas, że warto go realizować. Mięliśmy wtedy na tapecie zupełnie inne projekty – np. pierwszy portal konsumencki, porównywarkę produktów i cen – epinie.pl. Na szczęście gdy zaczęliśmy realizację z każdym dniem odkrywaliśmy ogromny potencjał tego typu serwisu.

Co ważne – wtedy w naszym rodzimym Internecie w zasadzie nawet nie funkcjonowało pojęcie społeczności, a na świecie takie serwisy jak MySpace czy LinkedIn dopiero się rodziły – nikt chyba nie spodziewał się, że nastąpi bum który w sumie trwa do dziś.

Jeżeli chodzi o wzorce to raczej skupialiśmy się na socjologicznym wtedy WiW i pracach socjologicznych, oczywiście Milgrama, sporo u nas wtedy też pisał o tego typu relacjach Edwin Bendyk.

AK74 – Na początku było cicho, potem Grono się rozpędzało i nagle (po paru latach) macie kilkaset tysięcy użytkowników – co wtedy zaczęliście robić? Szukać sponsorów / inwestorów? Jak się otrzymywaliście na początku? Pracy było mnóstwo i pieniądze musiały być wydawane na hosting, serwery..

I tu zaczyna się ciemniejszy rozdział – mało kto wtedy wierzył, że coś takiego ma sens. Oczywiście media dużo o nas pisały i chwaliły, ale pieniędzy musieliśmy szukać w moim portfelu. Przekonać kogokolwiek do inwestycji było niewykonalne. Każdy z nas szukał jakiegoś inwestora wśród znajomych, zaprzyjaźnionych firm – o funduszach inwestycyjnych wtedy nikt w zasadzie nie słyszał.

Wszystko robiliśmy metodami „chałupniczymi” – biuro i pracownia we własnym mieszkaniu, początkowo serwer to był zwykły domowy stary pecet, później wyszukiwanie jak najtańszego hostingu, a na poprawienie wydajności optymalizacja kodu i niestety przycinanie usług. Ludzi przybywało, wydajność nas zabijała a koszty rosły niebotycznie, kończyły mi się oszczędności, doszło nawet do tego, że prywatnie pożyczałem pieniądze żeby serwis działał.

AK74 – Po jakimś czasie w Grono zainwestowała osoba prywatna a potem (w zeszłym roku) fundusz Intel Capital. Mówi się, że Grono warte jest 100 mln pln. Jak Ty oceniasz wartość tego serwisu i inwestycji w niego?

100 mln!? Ciekawa wycena!

Tak czy inaczej miło, że ktoś wierzy w ten serwis – w mojej ocenie trzeba by tę liczbę podzielić przez pięć. Ale to i tak chyba całkiem sporo biorąc pod uwagę początki.

Pierwszym inwestorem był właśnie Robert Rogacewicz, kolega Wojtka. Stałem wtedy już pod ścianą – pieniądze się skończyły. Warunkiem inwestycji Roberta było moje odejście w cień, czy raczej nie wtrącanie się do biznesu. Przyjacielska umowa miała gwarantować mój udział, ale to już chyba temat na oddzielną historię.

AK74 – Jesteś świadom, że Grono nie ma najlepszego PR delikatnie mówiąc wśród internautów? Masz może pomysł dlaczego tak jest?

To grono ma jakiś PR? Chyba tylko czarny.

Jeżeli coś widać i słychać w mediach to przede wszystkim w kontekście wpadek i nieudolności. Po za tym Grono z serwisu o bardzo określonych cechach stało się serwisem do wszystkiego i niczego – trudno dbać o wizerunek nie wiadomo czego.

Gdy serwis startował bardzo dbaliśmy o media, nie unikaliśmy pytań, a nawet dążyliśmy do jak największego kontaktu z mediami – Bronek jako człowiek pośrednio z branży mediowej był w tym bardzo pomocny.

Pierwszy wywiad którego udzielili samodzielnie Robert i Wojtek spotkał się od razu mocną krytyką w komentarzach i zakończył sprostowaniem jeżeli chodzi o treść. Od tamtej pory, i to świadczy o braku PR, o gronie można usłyszeć chyba tylko w kontekstach biznesowych – a to zwykłego użytkownika przecież w ogóle nie interesuje, a dla mediów jest mało atrakcyjne.

AK74 – Sytuacja A.D. 2008 – Grono ma inwestora (nawet kilku – Intel, Piotr Wilam), w polskim internecie po sukcesie N-K zapanowała moda na serwisy społecznościowe. Wydaje się, że taki serwis jak Grono powinien iść do przodu jak burza trzymaczem wg GEMIUSA za grudzień 2007 ilość UU szacuje się na trochę powyżej miliona. Grono stanęło? Zamarło na jakiś czas? Czy może umiera?

A ty korzystasz z grona? Jak długo można korzystać z przeterminowanych wzorców?

Przecież większość z tego co tam jest to albo pomysły które były w planach już przy starcie serwisu, albo nieudolne kopie innych, już zrealizowanych pomysłów. Powielanie i poprawianie istniejących, dobrze radzących sobie gdzie indziej rozwiązań z pewnością nie jest dobrą drogą rozwoju w tego typu społeczności.

Kolejne ajaxowe błyskotki, które notabene też są już wszędzie, to trochę za mało jeżeli chodzi o interfejs. Początkowy sukces grona opierał się przecież o jego unikalność, wyjątkowość czy nawet tajemniczość. Powiem może frazes, ale Internet rozwija się tak szybko, że 4 lata to w jego skali prawie wieczność a grono w zasadzie stoi w miejscu.

AK74 – Śledzisz zapewne sytuacje w Gronie. Przyjmowanie ludzi, odpływ starej kadry, rotacje na stanowiskach PR i marketingu. Jak to oceniasz ze swojej perspektywy?

Nie, nie śledzę i paradoksalnie zgłasza się do mnie mnóstwo ludzi którzy już tam nie pracują i wypowiadają się co najmniej niepochlebnie o warunkach zatrudnienia, kłopotach z umowami, płatnościami… Ale nie chcę o tym mówić i komentować – nie poznałem tego osobiście. Natomiast wystarczy tylko obserwować rynek – rotacje kadrowe są tam bardzo widoczne nawet na zewnątrz, a to nie wróży dobrze żadnej firmie

AK74 – Czy w rozmowach biznesowych używasz argumentu, ze jesteś współtwórcą Grono? Jak jest to obierane?

Oczywiście że tak, dziwne było by gdybym nie przyznawał się do czegoś co współtworzyłem. Środowisko internetowe w Polsce jest dość niewielkie a ja aktywnie uczestniczę w jego życiu. Ludzie znają mój wkład w ten serwis… Chyba nie miałeś problemu z trafieniem do mnie?

AK74 – Patrząc na statystyki obecnie Grono nie jest serwisem, który się rozwija. W świetle wyników konkurencji a nawet serwisów z drugiej ligi można zaryzykować twierdzenie, ze Grono przezywa głęboką stagnacje. Jak widzisz rozwój tego serwisu w perspektywie 1-2 lat?

Trudne pytanie.

Serwis jak wszystkie serwisy tego typu po 2 – 3 latach ma czas dynamicznego rozwoju już za sobą. Teraz potrzeba tam stabilnej kadry zarządzającej i wreszcie profesjonalnego podejścia i rozwiązań. Czas amatorki powinien się już się skończyć. Myślę że dużą i dobrą rolę może odegrać tu Intel.

AK74 – Jak obecnie wygląda sytuacja właścicielska serwisu? Rościsz sobie prawa do udziałów w Grono? Prowadzisz działania prawne?

No to dla mnie bardzo nieprzyjemna sprawa.

Jak już wspominałem była przyjacielska umowa, którą do dziś próbowałem wyegzekwować. Niestety, kiedyś przyjaciel teraz nie ma dla mnie czasu. Jeszcze teraz, w lutym próbowałem rozwiązać problem polubownie, bez szumu. Kilka miesięcy zajęło mi gromadzenie niezbędnych dokumentów i dowodów działalności – ale co najważniejsze i też przykre – dosłownie w ciągu kilku dni moi adwokaci przekażą sprawę odpowiednim instytucjom.

I tu, pozwolisz, drobna uwaga dla wszystkich zaczynających biznes ze znajomymi – piszcie jakieś, nawet symboliczne umowy, bo później może się okazać, że pieniądze bardzo zmieniają postrzeganie przyjaźni i rzeczywistości, a odkręcanie tego jest kosztowne, pracochłonne i najzwyczajniej nieprzyjemne.

AK74 – Na forum GoldenLine w wątku dot. Grono wchodzisz w ostra polemika z Michałem Krzemieniem. W waszych postach widać, ze nie lubicie się zbytnio. Czy niechęć do Ciebie jest jakimś wyznacznikiem pracy w Grono?:)

Tak to odebrałeś?

Ja go nawet nie znam. Próbowałem podjąć po prostu rozmowę na forum publicznym. No może momentami wyglądało to dosyć ostro, ale nie tylko ja próbowałem wydobyć od niego jakieś konkretne wypowiedzi.

Co natomiast tyczy niechęci do mnie, myślę że z powodów o których wspominałem, ja i Bronek, czy raczej początki Grona, jesteśmy po prostu tematem tabu w firmie.

AK74 – Zostawmy Grono. Co Ty teraz robisz i nad jakimi projektami pracujesz obecnie?

Na brak zajęć raczej nie narzekam. Jestem managerem w dużej branżowej firmie notowanej na giełdzie, zajmuję się projektowaniem i opracowywaniem rozwiązań internetowych, tworzeniem kontentu. Po godzinach, jeżeli je mam, ze znajomymi kombinujemy co by można w naszym internecie jeszcze wymyślić i zrealizować.

Acha, niedawno skoczyłem na bungy – co, zapewniam cię, dla człowieka ze śmiertelnym lękiem wysokości jest życiowym sukcesem :)

AK74 – Tomku dziękuję za obszerny komentarz i podzielenie się informacjami.

PS. Seria wywiadów jaką raczę od pewnego czasu wszystkich czytelników jest próbą sprawdzenia czy taka formuła tego bloga sprawdzi się – czekam na odzew w komentarzach czy wrócić jednak do poprzedniej formuły czy też co pewien czas zamieszczać wywiady. Wasz głosy zadecydują o tym.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę