Społeczności mobilne - czy już czas?
13:23 27th June 2008

Powoli możemy zapomnieć o Web2.0. Szał minął, wiadomo tyle, że ciężko na tym zarobić poza sprzedaniem całego serwisu firmie, która go sprzeda kolejnej (to a propos N-K, przepraszam musiałem). Przed nami nowa terra incognita i shangri-la dla inwestorów z wypchanymi kieszeniami czyli “mobile social networks” ewentualnie “location based social networks”…
Społeczności w Internecie są już w miarę poznane a sama nisza wysycona. Jeśli w Polsce możliwy był case N-K to na rynku zdominowanym przez Facebooka i MySpace nikt nie wierzy w pojawienie się kolejnego gracza takiej wielkości jak te czołowe serwisy. A więc co będzie “next big thing”?
Źródełko zaczyna wysychać i większość firm (w tym Google jak pisałem tu) od dłuższego już czasu patrzy łakomie na użytkowników telefonii komórkowej. Dlaczego? Bo każdy telefon to elektroniczny portfel ad hoc (dla małych opłat Premium SMS) z możliwością doliczenia ceny do rachunku klienta i rozliczenia się z operatorem.
Drugi ważny powód - osoby korzystające z komórek są przyzwyczajone do płacenie za wszystko – SMSy, tapety, dodatkowe minuty, dzwonki, obudowy, naklejki na słuchawkę - jednym słowem są dobrze rokującymi klientami nie marudzącymi przy kasie. I działają impulsowo - dokonują zakupów tu i teraz. Idealny klient w cyfrowych czasach.
Trzecim ogromnie ważnym faktem jest penetracja rynku - W Polsce np. mówi się o 40 milionach kart SIM (oficjalnie nie wiadomo jaka liczba jest nie aktywnych). Komórkę nosi i korzysta w większości jedna osoba co czyni z telefonu komórkowego bardzo osobiste narzędzie – bardziej niż komputer. 40 milionów kart SIM to prawie 3 razy więcej niż użytkowników Internetu w Polsce!
Mamy więc takie świetne warunki i co? I nic. Jak do tej pory żaden z mobilnyh serwisów społecznościowych (na świecie jak i w Polsce) nie stał się drugim Facebook’iem czy MySpace’em. Idea tworzenia mobilnych serwisów społecznościowych jest w miarę prosta – użytkownicy mogą się komunikować ze sobą (czatować), powiadamiać gdzie są (lokalizacja i GPS), opisywać przestrzeń (geo-tagging) czy po prostu korzystać z cyfrowych map.
Dodajmy do tego możliwości mash-up’owania z innymi aplikacjami (np. Twitter) i wydawało by się, że wszyscy powinni oszaleć i się rejestrować. A jednak coś nie żre. Nie ma szału, ludzie nie korzystają masowo z takich serwisów. Czemu?
W Polsce podstawową barierą jest chciwość (nie bójmy się użyć tego słowa) operatorów, którzy stawiają zaporowe ceny za transfer danych. Stawki są tak duże, że nikomu (a najmniej potencjalnemu targetowi takiej usługi czyli pre-paidowej młodzieży) nie opłaca się pozostawać online co jest warunkiem koniecznym aby korzystać ze większości funkcjonalności.
Po co wykupować usługę szukania znajomych jeśli mogę zrobić to raz dziennie (na tyle mnie stać)?. Albo po co mieć możliwość czytania komentarzy na twittero podobnej aplikacji skoro mogę to zrobić przez 5 min dziennie?
Drugą barierą jest usługa lokalizacji na której bazuje większość usług. W Polsce wygląda to tak, że operatorzy mają soft ale ponieważ nie chcą inwestować w coś co nie przynosi zysków więc ich platformy mają małą przepustowość i są obarczone błędami ( W Plusie lokalizacja może mieć błąd do kilkuset metrów).
By interes się kręcił lokalizacja musi działałać w sieciach wszystkich operatorów co jest dość dużym wyzwaniem finansowym i technologicznym (różnice w stawkach, różnice w platformach i technologiach) dla twórców serwisów.
W Internecie możesz stworzyć prostą aplikacją działającą na każdym komputerze. W sieciach komórkowych musisz pamiętać o różnicach między modelami telefonów, sieciami operatorów, prędkością transmisji danych i stawkach. Jednym słowem masakra.
Zastosowanie GPS ma sens tylko w tych aparatach, które posiadają taki hardware a więc wycinamy tym samym jakieś 80-90% słuchawek. GPS w komórkach dopiero się upowszechnia i zdobywa rynek - zapewne stanie się tak powszechny jak aparat ale zajmie to 2-3 lata.
Można ominąć samych operatorów i lokalizować użytkownika po masztach nadawczych ale taki sposób jest bardziej skomplikowany – wymaga specyficznych aparatów oraz nie jest tak dokładny jak standardowa metoda (tu w zasadzie można mówić już tylko o promieniu w zasięgu którego znajduje się użytkownik). Taką usługę mogą sobie testować for free użytkownicy “starych” iPhone’ów.
Jaki więc model biznesowy mogą obrać serwisy społecznościowe? Jak na razie (przepraszam ponownie za ironię) sprzedawanie siebie innym podmiotom. Plazes został kupiony przez Nokię, Google kupił sobie Jaiku i Dodgeball, Vodafone ma Zyb – na razie jest to jedyna przynosząca duży przychód wersja „exitu” z biznesu.
Jak to może wyglądać w Polsce? Wydaje się, że nie ma opcji dla twórców serwisów poza współpracą z operatorami do momentu kiedy na rynku nie pojawią bardziej zaawansowany aparaty mogące wykorzystaywać lokalizację po BTS. W przejęcie rynku przez iPhone nie wierzę więc musimy czekać na to aż bardziej wypasione słuchawki zdominują rynek.
Pytanie czym tak naprawdę zainteresować użytkowników? Randki - już są (w Polkomtelu chociażby). Lokalizowanie dzieci czy psów - też już jest. Czatowanie przez komórkę z inną osobą? To może być fajne jeśli ceny spadną znacząco (nawiązując do dyskusji pod tym wpisem zgadzam się co do kwoty - musi to być około 10-20 pln)
Odpowiadając na pytanie postawione w tytule - social mobile networks na pewno są atrakcyjnym (już) kąskiem dla istniejących serwisów (wersja mobilna Facebook jest uważana za wzór dla innych serwisów) ale jeśli mają powstawać jako odrębne byty muszą (a.d. 2008) liczyć się z problemami: operatorów (technologia, infrastruktura, stawki), aparatów (brak GPS i Symbiana w zdecydowanej większości modelów telefonów) oraz edukowaniem i rozbudzniem potrzeb użytkowników aby korzystali z takiej formy komunikacji.
…ale kto zrobi to pierwszy wygra wirtualnego Świętego Graala. Zdobędzie podziw, kasę i rękę księżniczki.
PS. Ciekawy fakt z rynku amerykańskiego - według badań przeprowadzonych przez wchodzący w skład grupy reklamowej Interpublic dom mediowy Universal McCann wynika, że 85 procent Amerykanów z tej grupy wiekowej korzysta obecnie z co najmniej jednej platfromy Web 2.0 do komunikacji z rodziną i znajomymi.
Z drugiej strony - w ubiegłym roku prawie połowa dorosłych Amerykanów twierdziła, że nigdy ich nie wysyłała. W 2008 wskaźnik ten spadł już do 41 procent. Wyobrażacie sobie taką sytuację w Europie?
Ciekawe serwisu i usługi mobilne bazujące na sieciach społecznościowych:
> Aki Aki
> DodgeBall
> Plazes
> Jaiku
> Zyb
> Mocospace
> Mig33
> Belysio
> Brighkite
> MeetMoi
> Mobiluck
> Bluepulse
> Loopt

June 27th, 2008 at 4:02 pm
O ile masz chyba rację, że iPhone raczej polskiego rynku nie zawojuje (chociaż “wypasu” od 11 lipca nie będzie mu już raczej brakowało), bo ceny, bo uprzedzenia, bo anty-mody, bo… to Polska, itd., o tyle Arturze warto zauważyć, że w 2007 roku platformą, która miała największy udział w rynku mobilnego dostępu do internetu w USA, był właśnie iPhone/iPod Touch z Safari Mobile na pokładzie.
June 27th, 2008 at 4:32 pm
@ Makojad - zgadza sie - iPhone rzadzi pod katem wykorzystywania go jako narzedzie do przegladania Internetu ale nadal nie widac zadngo serwisu spolecznosciowego, ktory stalby sie takim mobilnym Facebookiem czy MySpacem.
Mamy narzedzie ale nie ma uslugi, ktora dawalaby kopa spolecznosciom.
June 27th, 2008 at 5:27 pm
Zanim znaleziony zostanie złoty grall…
1. Jeśli Internet mobile nie będzie kosztował 10-20 PLN mieś, bez limitów - można zapomnieć o popularności i masowości. Serwisy społecznościowe w komórkach, by wykorzystać pełen wachlarz możliwości powinny być intensywnie wykorzystywanie przez użytkowników w trybie “online” anie offline.
2. By serwisy tego typu stały się popularne, muszą mieć dobrze rozwiązane i PEŁNE cechy użyteczne (moze być to mashup) - all in:
- instant messaging (takie gg w komórce, ale za darmo!) + maile,
- organizer swojego profilu oraz czasu + funkcje networkingowe,
- namierzanie znajomych w okolicy,
- namierzanie okazji, imprez, wystaw etc. w twojej okolicy,
- zakupy w realu (e-kupony, e-rabaty etc),
- szybkość i niezawodność,
- łatwość, szybkość, intuicyjność w obsłudze, usability (!)
40 mln kart SIM? Tak, ale pod uwagę można brac nie wiecej niż 10% populacji.
Od razu tez zaznaczę, że target tego typu serwisów/społeczności - w zasadzie na początku jest ograniczony do młodych, lub bardzo młodych użytkowników (jako early adopters). A ci jak wiemy są bardzo nielojalni, patrzą przez pryzmat ceny oraz użyteczności/łatwości korzystania.
Później zjawisko stanie się bardziej masowe, zainteresują się media, do usług przekonają się starsi użytkownicy, będzie to „trendy” … (??) wtedy zacznie się masowe zainteresowanie operatorów.
Moim zdaniem jednak, operatorzy prędzej czy później będą musieli sie otworzyć szerzej na tego typu przedsięwzięcia, celem lojalizacji użytkowników, dania im „wartości dodanej” i powstrzymania spadku ARPU (przychód per 1 użytkownik).
Może się to stać równocześnie z faktem, że któryś z większych graczy typu serwis społeczności owy dogada się z operatorami, reklamodawcami, znajdzie model biznesowy i rozwiąże kłopoty programistyczno-funkcjonalne. A na GPS, BTS’y też znajdzie się pomysł, uwolnijcie (operatorzy) tylko sieć w komórkach…
June 27th, 2008 at 8:48 pm
“SMSy, tapety, dodatkowe minuty, dzwonki, obudowy, naklejki na słuchawkę ”
nie wyobrazam sobie zeby w miare dojrzaly przedstawiciel meski kupil cos takiego kiedykolwiek, to raczej ze tak powiem dzialka 15latkow z fotki/nk dla ktorych w ogole nowa komorka to szpan w szkole
“Stawki są tak duże, że nikomu (a najmniej potencjalnemu targetowi takiej usługi czyli pre-paidowej młodzieży) nie opłaca się pozostawać online co jest warunkiem koniecznym aby korzystać ze większości funkcjonalności.”
sie nie zgodze, prepaid w polsce jest bardzo … spenetrowany ;) czasami jest tanszy niz abonament i ludzie bardziej go lubia a promocje sa bardzo okazale, 50mb za 5pln do pozostania online starczy? a to jest wlasnie w prepaid, zreszta imho GSP skurczy sie pewnie do obszarow wsi, wszedzie indziej beda jakies wimaxy gminne a abonament to bedzie w skypie.
inna sprawa to same telefony, brak normalnych smartphonow ktore nie robia problemow, chcialem kupic jednego ale okzazalo sie ze system w nim to nie prawdziwy windows mobile a windows mobile phote i np mapy gps nie uruchomie tej ktora chce, symbiana nie wezme bo od lagow mam viste i starczy …. gdzie sa telefony z uslugami jak w japonii.
June 27th, 2008 at 9:58 pm
tak sie akurat sklada ze te telefony z japonii za ktorymi tak tesknisz dzialaja glownie na symbianie :D
June 28th, 2008 at 1:34 am
Temat bardzo ciekawy i zbliżony w sumie do moich zainteresowań mobilnym internetem. Otóż prawie od 2 lat używam iplusa jako standardowego łącza w domu, a idąc dalej, umożliwiło mi to na bycie online w terenie, np. nad jeziorem ;)
Tak, faktycznie polski rynek pod tym względem jest jak ściernisko, czekające aż ktoś założy San Francisco. Powodów jest wiele, ale da się wyróżnić 2 najważniejsze:
- infrastruktura sieci gsm w Polsce nie jest w dobrym stanie, ale idzie ku dobremu - z miesiąca na miesiąc wzrasta pokrycie EDGE, fakt nierównomiernie.
- cena usług. o ile się nie mylę, to w simplusie do dyspozycji są pakiety internetowe 20/50 mb kosztujące odpowiednio 5/10 zł. Co ciekawe, w wersjach abonamentowych nie można znaleźć tak korzystnej oferty.
Wiadomo, mobilny rynek w Polsce dopiero raczkuje, a najwazniejsze portale dopiero teraz stawiają na takowe wersje (vide wykop, onet, interia…) i pojawia się specjalne platformy, które mają ułatwić dużym serwisom przedstawic sie na mobilną wersję - chociazby lajt.pl
Taka ciekawostka dotycząca lajt.pl Nie od dziś wiadomo, że to jest wspólna działka Onetu i Play’a i często tak jest, że serwisy które należą do Onetu, najpierw dostępne są dla użytkowników play a po upływie 90 dni ogólnodostępne. Potwierdzeniem niech bedzie serwis digart.pl i tą sytuację opisałem w blogu a także można przeczytac w komentarzach pod newsem w digart.pl Warto podkreślić ze z usług skorzystał także allegro.pl, które nie było zainteresowane projektem mobigro, które było dostępne do niedawna - prawd. wygasła domena, a serwer nie wytrzymał narastającej liczby odwiedzin.
Mam nadzieję, że nie w Polsce tendencji, że dany serwis mobilny będzie dostępny dla określonego użytkownika z określonej sieci operatora, jak to jest typowo na Zachodzie.
Lokalizacja użytkownika za pomocą baz nadawczych nie jest dokładna. W zależności od topografii terenu, granica błędu waha się od 100 - 1000m badz nie potrafi namierzyć - testowane za pomocą google maps 4 mobile (symbian rlz ;) ) Natomiast GPS staje się coraz bardziej powszechny aczkolwiek wykorzystuje to zaledwie odsetek ludzi, na przykład wśród rowerzystów, motocyklistów. Wówczas przychodzi program, odpowiedzialny za rysowanie trasy, mierzenie dystansu, predkosci, wyliczanie sredniej predkości i takie tam ciekawostki ;)
Pozdrawiam :]
June 28th, 2008 at 9:18 am
Lokalizacja oparta o sieć operatora zawsze będzie mniej dokładna niż GPS.
Działa w oparciu o informacje ze stacji bazowych. Znaczy się w mieście będzie to dokładność kilkudziesięciu metrów, poza miastem kilku kilometrów.
Niezależnie od operatora :-)
June 28th, 2008 at 3:19 pm
http://www.opera.com/mobile_report/
na dole strony jest raport korzystania poszczegolnych serwisow przez komorke w naszym kraju. warte zauwazenia jest, ze na liscie jest tylko jeden portal i pewnie tylko dlatego, ze ma dedykowana wersje mobilna. sa za to az 3 serwisy spolecznosciowe w tym jeden /NK/ ktory… nie ma wersji mobilnej. jakie z tego wnoski? ano takie, next big thing to beda mobilne wersje spolecznosciowek juz teraz napedzajacych caly rynek mobile. nie wyobrazam sobie sytuacji abysmy mogli cos przespac tak jak portale zaspaly w temacie serwisow spolecznosciowyh ;). oczywiscie nikt nie bedzie dzialal w pojedynke /operatorzy, producenci komorek i kontentu/ ale zdobyta masa krytyczna na webie bedzie tutaj latwa do przelozenia na mobile - serwisy tworzone wylacznie pod komorki nie zdolaja sie raczej przebic /vide omnix i jemu podobne twory operatorow/.
June 28th, 2008 at 4:31 pm
@ragni: co tylko potwierdza potencjal drzemiący w spolecznosciowkach (tych juz istniejeacych, a nie sztucznych tworzonych przez opow), w wydaniu komórkowym. Ale tylko wtedy jeśli bedzie odpowiedni model biznesowy i usługi których naprawde potrzebują ludzie.
Nie chciałbym być zle odczytany, ale te spolecznosci komórkowe muszą zacząc od przyziemnych spraw czyli: rozrywka/randki/sex. :)
To tak pod rozwagę, co wyczynia się na spolecznosciach tradycyjnych:
projekt-kasandra.blogspot.com
June 28th, 2008 at 7:48 pm
@Atrur @Jacek:
Porządkowując, zgadzamy się, że:
1. Muszą istnieć platformy mobilne, które udźwigną z jednej strony wymagania twórców serwisów, z drugiej strony wymagania użytkowników
2. Potrzeba dobrych sewisów, z pełną gamą usług - obecne mobilne serwisy społecznościowe jeszcze raczkują, co jest związane z punktem 1 i 3
3. Aby można było korzystać z w/w dobrodziejstw, mobilni ISPs (czyli obecnie operatorzy komorkowi) muszą wprowadzić elastyczne i praktyczne, nastawione na mobilnego użytkownika internetu pakiety dostępu
ad 1. O jednej uniwersalnej platformie mobilnej nie ma co marzyć, zresztą to nie jest pożyteczne, o czym dalej. Przed laty wybór był prostszy, bo Microsoftowi udało się spopularyzować PC, czyniąc Windows (na pewnym etapie) najbardziej dostępną i powszechną platformą dla przyszłych usług internetowych. Dziś sytuacja jest inna, a konkurencja silna. I dobrze, może doprowadzi to do zwiększania jakości przy równoczesnej kontroli poziomu cen. Bo pamiętamy jak było - Microsoft przestał dbać o intensywny rozwój, a ceny produktów i usług… na szczęście to już tylko historia.
Jak dotąd tylko Apple udało się zaoferować kompletną, zintegrowaną, łatwą w obsłudze, solidną, a także coraz bardziej dostępną i tanią platformę mobilną w postaci iPhone’a. Przewiduję, że w USA przez najbliższy rok lub dwa iPhone będzie “rządził” rynkiem mobilnym. Co nie znaczy, że nie zobaczymy analogicznie dobrych rozwiązań mobilnych od Microsoft, Google, czy kogoś jeszcze innego. Faktem jest, że Apple już na starcie podniosło poprzeczkę bardzo wysoko, co zresztą znajduje potwierdzenie w rynku - od momentu pojawienia się iPhone’a żaden gigant nie był w stanie zaoferować produktu konkurencyjnego. Z całym szacunkiem, ale Symbian, czy Windows Mobile w obecnej fazie rozwoju nie dorownują OS X Mobile. Oczywiście z czasem dogonią Apple, ale ono już zdąży mieć spory udział w rynku, chociaż - co pocieszające - nie dominację.
Niemniej jednak to USA. W Europie iPhone zaistnieje, ale czy “tylko” zaistnieje jako moda, czy zdobędzie jakiś konkretny udział w rynku, czas pokaże. Niemniej jednak źle byłoby zignorować tę platformę i zaszufladkować jako “niszową” (tak jak w Polsce niszowy jest udział Safari w rynku, a niektóre wielkie portale ignorują istnienie tej przeglądarki np. w swojej ofercie medialnej - być może iPhone to zmieni)
W każdym razie przyjdzie nam jeszcze poczekać dopóki inne mobilne OS pozwolą na spełnienie wymagań, które wyłuszczył Jacek.
ad.2 Zanim ujrzymy nowe serwisy społecznościowe, które będą kreatywniej wykorzystywały zaletę mobilności, najpierw zobaczymy rozszerzenie oferty już istniejących. Weźmy Facebook’a - ma bardzo dobrą aplkację sieciową na iPhone’a, a wkrotce pewnie już natywną. W lipcu zapowiada się wysyp aplikacji dla Twittera i IM. Ciągle iPhone.
A w Polsce? Nasza-Klasa Mobile? Nie wydaje mi się, że w tej chwili to możliwe, chyba, że pod postacią “wyślij serduszko swojemu znajomemu, koszt smsa tyle i tyle”. Moim zdaniem, jeśli “mobilne serwisy społecznościowe” będą traktowane jako - jak zaznaczasz Artur - eufemizm “dużej kasy na sms-ach”, nigdy nie zdobędą uznania. Uważam, że atrakcyjność leży w a.) łatwości dostępu do usługi, b.) przeniesieniu punktu ciężkości bezpośrednio na potrzebę skorzystania z usługi. Ławiej jest wyjąć z kieszeni telefon, by wysłać maila, kupić piosenkę, porozumieć się przez IM, opłacić usługę, czy zadzwonić przez VOIP. Nie tylko następuje skrócenie procesu decyzyjnego, ale użytkownik skupia się bezpośrednio na potrzebie skorzystania z usługi zamiast na czynnościach pośrednich (np. powiedzmy, że jestem w podróży, a chcę skorzystać z gg, więc nie muszę wracać do domu, otwierać komputera, uruchamiać aplikacji, itd.). Niby rzecz oczywista, ale czy na pewno dla producentów komórek, czy operatorów, a także twórców serwisów?
ad 3. Jacku, bądź realistą, 10-20zł za szerokodostępowy mobilny internet to w tej chwili ceny z kosmosu. Myślę, że znacznie bardziej realistyczne jest wprowadzenie po prostu cen i usług konkurencyjnych w stosunku do “twardego” dostępu do internetu. Czyli powiedzmy mobilne 1Mb-2Mb bez limitu, za 50zł. Ale to także się nie stanie szybko, bo TP musiałaby zacząć leczenie psychiatryczne, co być może katastrofalnie odbiłoby się na innych gałęziach gospodarki.
W każdym razie operator, który zagra mądrze, czyli zaoferuje dobry pakiet + dołoży rękę do rozpowszechnienia platformy mobilnej + będzie współpracował z usługami mobilnymi on-line, zdobędzie “Graala”.
Na razie “Graale” (w USA) rozdaje Apple, ale prawdziwy wyścig rozpocznie się wraz z powstaniem konkurencji na odpowiednim poziomie. W Polsce nagrodę otrzymuje jeszcze ten kto “da więcej”, ale niekoniecznie użytkownikom. ;-)
Uff, ależ wtrąciłem wywód. Ukłony dla tego, kto wytrwał do końca. :)
June 29th, 2008 at 10:19 am
@Makojad
Bede jak zdarta plyta, by Internet i serwisy spolecznosciowe w komórkach staly sie masowe, musza byc dostepne finansowo dla przecietnego uzytkownika.
Jesli zatem ARPU dla 60-65% (a z czasem nawet wiecej) populacji to 18-25PLN (prepaid), to ile uwazasz ze chieliby oni placic za dodatkowa usluge jaka jest Internet (bez limitów, albo przyjamniej z limitami których tak szybko nie przekroczysz)?
50 PLN? ok, dla biznesu, dla postpaidowców. Stawiam na 200-300 tys jako maksymalna liczbe korzystajacych w polskiej “czwórce” op’ów, poszatkowana w tym modelu rozwoju na sztuczne serwisy w kazdej sieci, bez mozliwosci integracji z serwisami konkurencyjnymi, z ich usługami.
Pytanie za 100 punktów, czy zatem docierac zatem do znikomego % populacji, czy do 30-35-40% za 10-20 PLN?
To tylko i wylacznie kwestia modelu biznesowego opów. Na pewno dysponuja oni badaniami, ile tak naprawde chca placic ludzie i co hamuje w korzystaniu z tego typu rozwiazan. A to ograniczony transfer, serwisy ze slabym usability, kiepska oferta, brak ciekawych i uzytecznych uslug, mala liczba korzystajacych oraz koszt dostepu, nikłe zaintersowanie firm/reklamodawców (?).
troche humoru…
TPSA nic tutaj do tego nie ma - to tylko i wylacznie kwestia polityki cenowej op’ów. Lub pojawienia sie za jakis czas telefonów, korzystajacych z WiMax’ów i G3. Ha ha, biale kruki… Moze tez pojawienie sie jakies nowej, rewolucyjnej platformy i wysyp aplikacji. Zejdzmy proszę, na ziemie.
Nastepna sprawa, to kwestia dostepnosci ciekawych, popularnych i uzytecznych serwisów spolecznosciowych. Nie oszukujmy sie, pod strzechy Interenet w Polsce w komórce zaprowadzic moze mobilna wersja NK, Fotki lub innej masowej spolecznosci (jakiegos killera?).
Na razie nie wierze ze w Polsce przebija sie serwisy typu Belysio czy Aki Aki. Chyba że mówimy o popularności w niszowych grupach docelowych.
Natomiast jesli pojawi sie kilka/kilkanascie ciekawych sersisów, uslug, modeli biznesowych - zacznie sie parcie i ludzi/klientów i op’ów i biznesu na temat. Nie powiem co powinno byc pierwsze, czy jajko czy kura, i kto kim w tej sytuacji kim jest? Tak czy inaczej, jesli user nie dostanie sersisu z którego ma benefity, nigdy z niego nie skorzysta. Z punktu widzenia kasy, bez modeli biznesowych, na tego typu przedsiewziecia - na serwisy mobile jest za wczesnie.
Pytanie, czy takie modele biznesowe sa mozliwe? Tak, jeśli damy ludziom tego co oczekuja - rozrywke/zakupy/randki & sex/dostepnosc/szybkosc usług. Ale tego nie zrobia sami tworcy serwisów ani op’owie. Jeszcze trzeba wpuscic partnerów biznesowych - FMCG, banki, rozrywka, etc. Samo nie przyjdzie, samo nei zapełni sie kontentem.
Zgodze sie zatem, ze madry op + dobra grupa programistów/designerow + model biznesowy+patrnerzy zewnętrzni, to mieszanka która moze odniesc sukces.
June 29th, 2008 at 4:30 pm
Bardzo ciekawy artykuł, tak samo jak opinie w temacie.
Jacek bardzo schłodził zapały na “wizje społeczności mobilnych” - ale to dobrze, bo takie społeczności mobilne same się nie utworzą, tak samo jak nikt nie rozda ludziom takich urządzeń, które pozwolą odbiorcom korzystać z dobrodziejstw mobilnych społeczności.
Krytycznymi problemami jak dla mnie, z tego co widzę i z tego co udało mi się przeczytać w powyższych opiniach i co też miało wpływ na to co faktycznie dostrzegam są:
1. Operatorzy
Patrząc na kwestię konkurencji - no ona będzie istnieć zawsze, tak było jest i tak musi być. tylko dzisiejsza konkurencja wygląda tak, że operatorzy prześcigają się cenowo. faktem jest że żaden z nich nie chce obniżać swoich dochodów (jeżeli było by możliwe opuszczenie cen jeszcze bardziej) - to wszystko na dzień dzisiejszy cenowo jest do siebie zbliżone tak aby istniała ta zdrowa konkurencja.
Czy udało by się przeforsować tendencje i kierunki, którymi idą operatorzy ? Myślę, że tak, bo dzisiaj to klient dyktuje firmom poziom jaki firmy mają spełniać zarówno od strony cenowej (przystępność) jak i funkcjonalnej (aparaty). Potrzebne do tego było by nowe (lub obecne np. NK) medium, które zapoczątkowało by to boom - ludzie dowiedzieli by się, że jest coś takiego jak wersja mobilna medium, że daje to takie a takie korzyści (i tu faktycznie zacząć od rozrywki, seksu i temu podobnych - to jest właściwe podejście) i jednocześnie uświadomić konsumentów, że są w stanie z tego medium korzystać wykorzystując do tego swoje telefony komórkowe itd. Czyli innymi słowy, trzeba by społeczność, nauczyć “jak w dzisiejszych czasach przy dzisiejszych dostępnych technologiach, korzystać z tego medium w wersji mobilnej lub co zrobić, żeby móc korzystać”.
Na dzień dzisiejszy gdybym sam nie poszukał informacji na ten temat to nie miałbym zielonego pojęcia czym jest wersja mobilna medium i jak z tego korzystać - bo mnie tego nikt nie nauczył ani tego nie pokazał. A niektórzy ze znajomych mi ludzi, którzy internet mają po to by korzystać z GG i przejrzeć od czasu do czasu interię - no zapomnij wać Pań w ogóle, że mają pojęcie, że istnieje coś takiego chociażby jak domena .mobi.
Reasumując kwestię operatorów - faktycznie potrzebne jest:
- medium, które wymusi na operatorach odpowiedni ruch lub,
- kooperacja między medium a operatorami albo,
- ruch ze strony zagranicznej i zalanie polskiego rynku technologią, która będzie tak idealna, że dzięki niej nastąpi zmiana w podejściu operatorów jak i zwiększenie możliwości rozpropagowania takich mobilnych społeczności - w co niestety szczerze mówiąc powątpiewam.
A kwestia “online 24″ mojej komórki ? Byłoby możliwe, gdyby nie chodziło o cenę. Operatorzy musieliby chyba zawiązać rozejm i podzielić całą Polskę na sektory w których dostępna jest taka usługa (a raczej gdzie dostępni są oni). Przykładowo - Gdańsk - Orange, Warszawa - Plus, Wrocław - Era i tak dalej i tak dalej (kolejność przypadkowa). No ale to już jest raczej sen, abstrakcja i masakra bo w sumie to tak jakby operatorzy sami mieli dołożyć rękę do tego, żeby zrezygnować z części klientów których mają.
2. Technologia
Jeżeli jako klient niebiznesowy, nie będzie mnie stać na smarphone lub inne rozwiązanie, które pozwoli mi na korzystanie z takich funkcji tak jak wypunktował to Jacek gdzieś powyżej. No to zapomnieć można o globalnym zalaniu użytkowników możliwością korzystania z mobilnych społeczności. No i to jest tylko aspekt samych aparatów. A do tego dochodzi jeszcze kwestia transmisji danych, ich szybkości i różnicy cenowej między łączem stałym (domowym) a internetem w komórce.
I nie wiem czemu (a za osobę ograniczoną i która ma zawężone spojrzenie na wiele spraw się nie uważam, ale za wszystko wiedzącego też się nie uważam - więc gdzieś tutaj mogłem się pomylić) - to jak dla mnie są główne dwa problemy.
Pierwszy to to, dzięki czemu będę mógł korzystać ze społeczności mobilnej, drugi to po prostu transmisja danych za taką stawkę /mc przez którą nie zbankrutuje. I to faktycznie wszystko może zapoczątkować mądry operator, lub medium które wywrze nacisk na operatorach tak że zostaną oni podporządkowani nowej potrzebie konsumentów. No ale tak czy inaczej zagadką w momencie kiedy te “nową erę” rozpoczyna OP, pozostają problemy integracyjne społeczności mobilnych, które nie korzystają z tego samego operatora. Po prostu, modlę się o to, żeby nie wykreowała się tendencja - że jeżeli masz telefon u operatora X to o społeczności, którą stworzył operator Y - zapomnij. No to byłby by koszmar - przynajmniej jak dla mnie.
A względem tematu - czy już czas ? Niestety wydaje mi się, że jeszcze nie ale dzisiaj czas jest na pewno na to, by faktycznie przemyśleć dogłębnie kwestie czegoś takiego jak społeczności mobilne i zastanowić się nad ew. modelami biznesowymi, które musiałyby zostać zastosowane by coś takiego mogło powstać na bardziej szerszą skalę niżeli węższą i tylko dla konkretnych grup społecznych.
June 30th, 2008 at 11:51 am
@Artur Kwiatkowski: Fajny wywód. Doczepię się jednak do jednej rzeczy, o której też już wcześniej rozmawialiśmy. Ja nie wiązałbym mobilnych społeczności z operatorami, HSDPA czy inne EDGE są po prostu do bani. Natomiast jeśli WiMax przebije się na skalę masową (podkreślę JEŚLI), to mobilne społeczności wystrzelą jak rakieta w kosmos. Jedno konto, jeden internet - w domu, w telefonie, jeden rozsądny abonament plus jakiś wypasiony smartphone za 1PLN i możemy porozmawiać o mobilnych społecznościach i mobilnych aplikacjach sieciowych w ogóle.
July 19th, 2008 at 10:56 pm
Ostatnio wiele mówi się na temat mobilnego Internetu, przytaczane są fantastyczne wyniki badań z amerykańskiego i europejskiego rynku. Ten wpis, to kubeł zimnej wody na głowy wszystkich nakręconych na mobile.