Tako rzecze Morten Lund

8:00 9th March 2009

Słowo się rzekło kobyłka u płota. Morten dzień wcześniej przed występem na TMT uciął sobie ze mną pogawędkę zarejestrowaną Maćkową kamerą. Próbowałem wydobyć z Morten parę ciekawych rzeczy i historyjek ale IMHO wypadło to słabo pomimo mojego zapału – widocznie kiepski ze mnie “dziennikarz telewizyjny” i powinienem zostać przy słowie pisanym…

Przepraszam za mój poziom bełkotania w języku obcym – część pytań wymyślałem ad hoc stąd moje boje z formą i denerwujące yyyyyy jąkanie się. Morten to jak się okazało trudna sztuka do przepytywania i zwiodły mnie relacje z innych imprez, które śledziłem przygotowując się do tego wywiadu. Anyway enjoy – to jest dłuższa forma, u Maćka i Grześka znajdziecie 5-cio minutowy wersję z dwoma pytaniami.

PS. Dziękuję Michałowi Faberowi i Ewie Stępień za możliwość złapania i przepytania Mortena.

10 odpowiedzi do “Tako rzecze Morten Lund”

  1. Morten Lund w polskiej krainie czerwonych latarni | Gadzinowski:

    [...] kijowe, nagranie było przeprowadzone „na bazarze”, Duńczyk „pływał po tematach” bo Artur dał się “wyleszczyć”. [...]

  2. ciukes:

    Czy moglbys opublikowac zapis tej rozmowy? Slaby dzwiek jest duzym minusem, jak juz wielu na sieci zauwazylo.

  3. Artur Kurasinski:

    @ ciukes – straaaaasznie mi się nie chce :((((

  4. Suler:

    Hm, fajny zegarek ma Morten. @Artur: zwróciłeś może uwagę co to za marka? :)

  5. artur:

    @ Suler – niestety nie, patrzylem na jego fryzure :))

  6. G:

    Jakies elektorniczne dziadostwo. Pewnie Casio ;P

  7. orzeszek:

    kto to jest ten martin lunt?

  8. Artur Kurasinski:

    @ orzeszek: Twój ojciec.

  9. ASH:

    “Zegarek” mi wygląda na pulsometr Polar

  10. Suler:

    Hehe, no i proszę jaką ciekawą dyskusję wywołałem ;)

Zostaw coś po sobie