Szukaj
Zamknij

Euro 2012 – klęska gwarantowana!

euro 2012

18 kwietnie w Polsce i w mediach królował jeden temat. Nawet gdyby Marek Jurek postanowił udać się na kolanach do Częstochowy aby przeprosić braci Kaczyńskich za robicie ich ukochanej partii w mediach tematem numer jeden była wygrana Ukrainy i Polski w wyścigu o organizację Euro 2012. Jeśli kogoś jakimś cudem ominęła ta informacja to spieszę wyjaśnić co w niej takiego niezwykłego – dostaniemy z Unii 40 mld euro i mnóstwo możliwości aby się w końcu ostatecznie skompromitować w oczach całego cywilizowanego świata w ciągu 5 lat. A zegar zaczął bić już wczoraj..

Kiedy w Cardiff szef UEFA Michele Platini otworzył kopertę ze zwycięzcami gonitwy po 14 ME według BBC zrobił zdziwioną minę. Według polskich dziennikarzy był szczerze wniebowzięty. Lista zwycięzców zawierała Polskę i Ukrainę co wywołało ekstazę wśród polskich delegatów złożonych z m.in. Michała Listkiewicza (który już teraz może spokojnie doczekać zmiany warty w PZPN wszak stanowisko głównego koordynatora ME jest dla niech niemal pewne), Janusza Wójcika (trenera reprezentacji o którym chcielibyśmy szybko zapomnieć, posła Samoobrony złapanego za jazdę po pijanemu) oraz Irenę Szewińską (poza wiekiem, skłonnością do ubiorów ala Konopnicka nic nie umiem powiedzieć o niej więcej).

Ja jak głupi myślałem, że piłka nożna to sport więc polska grupa zaprosi gwiazdy aby wsparły nasze starania np.: Adama Małysza, Otylię Jędrzejczak, Roberta Kubicę czy Małgorzatę Glinkę. W końcu to oni, młodzi sportowcy mogliby się stać idealną wizytówką naszego narodowego sportu. Skądże – pojechały starzy „działacze” w większości dam głowę ze starej dobrej kadry skompromitowanych działaczy PZPN. Dobra, zostawmy ten etap – tutaj wszak wygraliśmy (miły akcent w TVN24 – na każdym kroku przypominali, że to Ukraina zaprosiła nas do uczestnictwa w staranich. Warto to powtarzać bo znając pychę naszych włodarzy za chwilę okaże się, że było dokładnie na odwrót). Zobaczmy co nasi włodarze przygotowali nam na ewentualność wygranej.

Jestem warszawiakiem z krwi i kości i zawsze ogarnia mnie cholera kiedy przejeżdzam koło Stadionu Dzięsięciolecia. To sztandarowe badziewie architektury PRL, niszczone przez lata a teraz oblepione od zawsze śmierdzącymi budami handlarzy wywołuje u mnie dreszcze. Tego masakrycznego połączenia bezguścia i smrodu nie zmienił tego ani panujący w stolicy Święcicki ani Piskorski ani Kaczyński. Teraz ma powstać do roku 2010 (według niektórych źródeł już nawet w 2009!) Stadion Narodowy (fota1, fota2).

Taaaa jaaaaasne! Pamietając boje o prezydenture wygrane przez Hannę Gronkiwicz Waltz (w PiS przecież uważają ją za samozwańczego prezydenta) i stosunek do niej nie wierzę aby była możliwa jakokolwiek współpraca na lini rząd – Warszawa. To samo będzie w Gdańsku gdzie prezydentem również jest członek „łże-partii” PO.

HGW pozwoliła sobie już nawet na odrobinę realizmu: „Do końca kwietnia zostaną przedstawione warunki budowy Stadionu Narodowego w stolicy. Mamy komplet dokumentów do wydania tej decyzji.(…) Zaczniemy rozmawiać z kupcami – powiedziała Gronkiewicz-Waltz. Dodała, że jak się przekonała jeszcze w czasie kampanii (prezydenckiej), wcale nie ma jednolitej koncepcji zagospodarowania terenu wokół stadionu X-lecia. „Miasto będzie chciało teren przygotować dla kupców, którzy będą chcieli pozostać” – zapewniła.”

Czyli w końcu oficjalnie przyznała to czego żaden z poprzednich prezydentów nie powiedział – nikt nie ma pomysłu jak rozwiązać problem lokalizacji. Ja stawiam na to, że wzorem innych wielkich budów kupcy wynajmą sobie jakąś grupę pseudo-ekologów, która ‚odkryje’ miejsca lęgowe w wietmaskich chatach co zahamuje proces modernizacji stadionu. Podobna sytuacja miała miejsce w czasie budowy Złotych Tarasów.

Idźmy dalej. Prezydent Polski ogłaszając publicznie swoją „radość” powiedział, że obok środków z Unii i państwowych zasobów rząd bierze pod uwagę prywatne zaangażowanie. HA HA HA. Dobre sobie – koalicja której rząd zasłynął już z akcji łapania (Ziobro) i grożenia (Kamiński) większości znanych biznesmenów w kraju teraz puszcza oko do prywatnego sektora szepcąc „pomożecie?”. Po drugie jak zawsze skromny brat swojego bliźniaka Lech stwierdził, że skoro JEMU udało się zbudować Muzeum Powstania Warszawskiego, to nie widzie przeszkód żeby zbudować kilka stadionów i kilkaset kilometrów dróg. Kawalarz z Pana Panie Prezydencie! Dorzuć Pan Licheń jeszcze będzie śmieszniej.

Czująca zapach kasy pojawiła sie też juz Krajowa Izba Gospodarcza (KIG) – przypomnę, że to wspaniała organizacja (średnia wieku 65 lat, panowie nie umieją odbierać maili) na swoim koncie ma sukces w postaci projektu pawilonu na ostatnim, japońskim Expo. Pawilon z wikliny (!!!) uzupelniony był modelem kopalni soli Wieliczka a odwiedzających witał szklany fortepian Szopena + zakąski ze smalcu. Tak wygląda wizja Polski w XXI w zamyśle bonzów z KiG szastających naszą wspólną kasą. Całość uzupełniono badziewnym filmem autorstwa Macieja Pawlickiego z galopującymi koniami po plaży. Wilikina,bociany i konie. Taki obraz Polski zaprezentowano światu za nasze pieniądze.

Postuluję zatem – dajmy takiej organizacji jak KIG im więcej kasy z kieszeni Unii to zbudują nam stadiony ze styropionu (nawiązanie do etosu Solidarności), paździerza (tanio i ekologicznie!) oraz marchwi (wiadomo – musimy wspierać naszą wspaniałą polską wieś!).

No dobrze ale przecież stadiony to nie wszystko – co z drogami i autostradami? Pytanie za 100 punktów – ile zbudowano za rządów PiS kilometrów autostrad. Dwa. Dwa kilometry. Na tyle starczyło uporu, chęci i rozmachu władzy. Do 2012 musimy zbudować…960 km autostrad! Dzieląc więc na 5 lat wypada więc, że do końca 2007 roku musimy mieć oddane i sprawe 192 km autostrad. Ha ha ha. Unia chce nam dać na to 25 mld zł. Ciekaw jestem czy Ministerstwo Transportu umie policzyć choćby ilość zer w tej sumie. Może minister Polaczek stworzy zatem osobną strukturę / komórkę w swoim resorcie do spraw budowy autostrad? A może zatrudni tam jakiegoś fachowca z Samoobrony? Ech…

Na koniec zostawiłem sobie kąsek bardziej zbliżony do tematów często poruszanych na tym blogu – marketing, reklama i nowe media. Panie i Panowie a więc coż może być banalniejszego niż postawienie strony internetowej w polskiej domenie („.pl” skoro Polska to startowała do Euro). jest domena „org” wspierana przez Telekomunikację Polską.
Kliknijmy zatem w domenę www.euro2012.pl..co to blog? Czyj?? PZPN może? Ależ skąd! Po prostu ktoś, kto przewidział, że Polska może jednak otrzymać prawo do organizacji takiej imprezy zakupił wcześniej domenę. Na Allegro już wybuchło szaleństwo domenowe – ceny wspieły się do góry od wczoraj o 500%. Ciekawe czy Min. Ziobro ukarze „złych” internautów i z urzędu zabierze im „dla dobra Polski” kupione domeny?

Jeśli ktoś się jeszcze łudzi – przypomne, że całkiem niedawno w Warszawie gościliśmy galę Miss World. Och, jakież to było wydarzenie. Na cały świat. I na całym świecie ludziki klikały na „polisz websajt” w poszukiwaniu innej wersji językowej niż ojczysta mowa Mickiewicza i Słowackiego. A figa. „Niech się bambus k… uczy polskiego”, że zacytuję klasykę kina moralnego spokoju „Psy”. Po co inne języki skoro impreza w Polsce?

Niech ktoś mi wytłumaczy – jak planując organizację, robiąc makiety, popełniając prezentacje, wydając setki tysięcy złotych ktoś mógł zapomnieć o domenie internetowej za 49 (wg cennika Home.pl) pln!!!!??? Założe sie, że żadna z poniższych: euro-2012.pl, euro-2012.com.pl również nie należy do PZPN ani innej organizacji zajmującej się przygotowaniami Euro…

A propos organizacji :)

Polska Organizacja Turystyczna (POT) znana z tego, że wyszła przed szereg i ośmieliła się promować polskiego hydraulika i polską pielęgniarkę za granicami naszego kraju – została nagrodzona dymisją prezesa. Od 9 miesięcy NIKT nie kieruje, nie wyznacza strategii, nie myśli o żadnym Euro 2012. Po prostu b..ałagan made in Poland.

Zatem drodzy rodacy – szykuje się nam piękna katastrofa na oczach ziomków z Europy. W końcu żaden rząd ani prezydent nie będzie mógł zwalić winy na zachodnią propagandę, agentów KGB, układy i pajęczyny. Sami sobie zgotujemy ten finał. I nawet fakt, że nasze orły po raz pierwszy pojawią się bez żadnych eliminacji na imprezie tej rangi w niczym nie osładzi nam klęski. Będzie się działo.

I na koniec kilka dowcipasów a propos organizacji Euro 2012 w Polsce:

1. Dlaczego zagraniczni sportowcy nie będą mogli zagrać na polskich stadionach? Bo wszystkie zbudowane będą na planie krzyża.

2. Dlaczego mieszkańcy Włoszczowej tak bardzo cieszą się z faktu organizowania Euro 2012 w Polsce? Bo Minister Edgar „Peron” Gosiewski już zapowiedział, że jeden z rezerwowych stadionów zbudowany będzie właśnie tam.

3. Dlaczego Minster Polaczek zostanie zdymisjonowany? Bo przekroczył plan. A dlaczego przekroczył plan? Bo do zbudowanych już przez PiS 3 mln mieszkań i 1000 km dróg dojdą kolejne zbudowane w czasie przygotowań do Euro 2012.

4. Ojciec Rydzyk ogłosi już wkórtce listę stadionów, które po małej wpłacie na konto Radia Maryja będą mogły ubiegać się o imię JP2.

PS. Chciałem poczytać sobie co o wyborze sądzą ludzie w gdańsku – wbiłem gdańsk.pl i….dostałem: „Blad (zmien w Blad.php)=PHP User Error: Bł±d funkcji mysql_select_db: () in /var/www/maciej/newagro.konta.us/biblioteka/MySQL.php on line 166, adr = www.gdansk.pl./”. Brawo! Dzień po nominacji!

PPS. Bardzo spodobała mi się wypowiedź Michała Listkiewicza, który zagrzewał dziennikarzy na konferencji mówiąc „Listkiewicz: zrobimy wspaniałe ME!” Ja zmieniłbym lekko „Listkiewicz: zrobimy wspaniałe MEeeeeeeee!!!”. A hymn mistrzostwo niech zaspiewa Tatiana Okupnik.

Dobranoc Państwu.
Z prawie dokonczonego stadionu Narodowego komentował dla Państwa jak zawsze Dariusz Szpakowski.

AKTUALIZACJA 23 kwietnia 2007

Domena Euro2012.pl jest własnością agencji Interaktywnej Indeo. Została kupiona uwaga, uwaga w 2003 roku! Działacze z PZPN jak rozumiem nie wierzyli jeszcze wtedy w organizację tej imprezy i nie pokwapili się z zakupem domeny. A co teraz z takim soczystym adresem zrobi agencja? W oficjalnej informacji tak to wygląda:

„Serwis, który zostanie uruchomiony pod adresem euro2012.pl ma szansę stać się największym wydarzeniem medialnym w Internecie związanym z mistrzostwami. O potencjale strony świadczyć może ilość osób, które odwiedziły ją w dniu ogłoszenia wyników głosowania Komitetu Wykonawczego UEFA. 200 osób na sekundę to liczba, której nie powstydziłyby się największe serwisy informacyjne w Polsce. „O tym, że mistrzostwa w 2012 roku na pewno się odbędą wiedzieliśmy już dawno. Wykupiliśmy tę domenę bez względu na to, gdzie będą organizowane, z zamiarem tworzenia serwisu informacyjnego o tym wydarzeniu”. – mówi Arkadiusz Michno, dyrektor generalny Ideo.”

…czyli prywatna agencja zarobi na tym, że komuś z PZPN nie chciało się (albo co bardziej prawdopodbne – nie wiedział jak!).

  • Ja naprawdę chciałbym wierzyć, że jednak te stadiony i autostrady powstaną. Ale jakoś nie idzie…

    ps. „co zachamuje proces modernizacji stadionu” – mimo, że to będzie chamskie, to jednak zahamuje ;)

  • Mikołaj

    hehe
    no co ty a nie słuszałeś kaczora
    teraz walczymy o olimpiadę

    mimo wszystko mam nadzieje ze sie uda, w końcu 5 stadionów to nic wielkiego, tylko te drobi mnie martwią, bo niby też nic a kaczor przy okazji rospudy powiedział że na 17 kilometrów potrzebuje 10 lat

  • Cóż Arturze… mógłbym się podpisać wszystkimi kończynami pod tym co napisałeś – myślę dokładnie do samo! Dodatkowo z moją Ann śmialiśmy się dzisiaj rano, że po wszystkim „przyjdzie czas na analizy” (jak mawia się zawsze w TV po przegranym meczu polskiej reprezentacji) – ktoś pewnie powie, że wszystko wydarzyło się za szybko, Polska nie miała wystarczająco dużo czasu na przygotowania itd. itp…

    Fajnie, że przy okazji ogłoszenia werdyktu zarobiłem (no – precyzyjniej to wczoraj „straciłem mniej” przesiadając się na inne spółki niż dotychczasowe ;) w krótkim czasie kilka złotych.

  • Arturze, może teraz jesteśmy jeszcze w polu, ale i Grecja i Portugalia kiedy się dowiedziały były w szczerym polu – moja Żona była świadkiem budowy stadionu w Portugali, gdzie sie okazalo, ze droga, ktora miala do niego dojechac, ominęła go niechcący i musieli most dobudować :)

    Arur jak i wszyscy narzekający za 3 lata UEFA nas sprawdzi i sądzę, że bedzie dobrze. Co do „chomików” to wszystko przejdzie obok nich i to nam się uda, oby tylko nie chieli pomagać, a boiska będą rosły jak i gospodarka rośnie bez ich pomocy – i na to liczę, żę „chomiki” wtrącać się nie będą.

    Co do domen, to takie narzekanie maniaków internetu, że nie kupiliśmy, że blabla, będzie dobrze. popatrz na to, że domeny euro20xx.com są już chyba wszystkie zajęte :) więc i tak pewnie będzie na to inna metoda. W tym wszystkim internet nie jest najważniejszy, ale szansa jaką mamy i jestem pewien, że nie będzie to porażka.

    Euro 2012 Polska-Ukraina !!!

  • spoko…

    …a wy prześmiewcy, którzy nawet sobie nie zdajecie sprawy z tego, że jesteście bardziej „polaczkowaci” niż wam się wydaje, zrobicie wszystko aby ta cała impreza się nie udała. O wiele łatwiej i bezpieczniej dla was jest wyśmiewać, prześmiewać, wyszydzać i palcami pokazywać jakie to tu w Polsce dziwy się dzieją i na cały świat o tym trąbić niż ramię w ramię wziąć się wspólnie do roboty, niezależnie od tego kto jakie ma poglądy i kto w co i kogo wierzy.

    Nie mam oczywiście nic przeciwko konstruktywnej krytyce, ale jak przeglądam zasoby sieciowe, blogi i komentarze, to co jeden to lepszy od drugiego, aż się nóż kuchenny w kieszeni sam otwiera.

    pozdro i do roboty …

  • Artur Kurasinski

    Rafale – z całym szacunkiem dla Portugalii ale oni mieli już wybudowane setki kilometrów dróg i autostrad świetnie przygotowanych. To co musieli zbudować to były stadiony (zresztą zbudowali je na zadupiach i teraz samorządy płaczą bo muszą je dofinansowywać).

    Różnica między nami a Portugalią czy Grecją jest KOLOSALNA! My nie mamy ANI jednego obiektu, który nadaje się na Euro – osławiony Stadion Śląski to wrak przy każdym ligowym boisku w Anglii.

    Rząd PiS jest w świetnej sytuacji – już mówi, że to ich zasługa (poseł Kuchciński) a za dwa lata jak przyjdzie inna grupa za nic nie będą odopowiedzialni i będą śmiało krytykować mizerne postępy prac. Cudo.

    Co do domen – wybacz, ale to jest po prostu głupota i niedbalstwo. Inaczej nie można tego wytłumaczyć. Zresztą kwestia domen to tylko początek – założe się, że oficjalny serwis dot. Euro 2012 ruszy pod koniec przygotowań w bólach i za sprawą jakiegoś dużego sponsora (TPSA?)

  • Artur Kurasinski

    @ Spoko – dziękuję Ci szanowny czytelniku za konstruktywną krytykę! Można się dowiedzieć w jakiej knajpie w Dublinie sprzątasz i i za ile na godzinę? Może fundnąć Ci bilet do ojczyzny – pomożesz w budowaniu historycznych obiektów na skalę światową..

  • spoko…

    haha. Szanowny Panie Arturze, nie liczyłem, że zechce Pan odnieść się do mojego komentarza (bo to nie była krytyka, tylko zwykły mały komentarz). Najwyraźniej coś w nim jednak jest takiego, że próbuje się Pan w tak żałosny sposób odciąć i zdyskredytować „czytelnika” nie mając pojęcia z kim ma Pan przyjemność (tudzież nieprzyjemność – zależy od podejścia). W zasadzie to Pański blog, więc ja z koniem kopać się nie zamierzam. Szkoda tylko, że drzemie w Panu tyle negatywnych emocji, które uzewnętrzniają się momentami w Pańskich wpisach, czy odpowiedziach na komentarze Pańskich szanownych czytelników. Chociaż w zasadzie lepsze to, niż uzewnętrznianie negatywnych emocji na śmietnikach i przystankach autobusowych. :)

    Bardzo serdecznie Pana pozdrawiam.

  • Artur Kurasinski

    @ Spoko –

    1. Jak na „zwykły komentarz” zadziwiająco dużo epitetów w stylu: „prześmiewcy”, „polaczkowaci”. Coś tam Ci się też w kieszeni otwiera.. Zastanów się co piszesz kolego. Roi Ci się coś w głowie to nie musisz pisać tego od razu.

    2. Za stary jestem na demolowanie śmietników.

    I masz rację szanowny czytelniku – nie należy kopać się z koniem. Tak trzymać. Żegnam.

  • spoko…

    1. Tytuł wpisu „EURO 2012 – klęska gwarantowana!” jak najbardziej jest prześmiewczy i to bez „”.

    2. Też Cię żegnam kolego.

  • ZaaR

    Mimo najszczerszych chęci nie wierzę w to, że damy radę zorganizować ME na europejskim poziomie :(
    Dlaczego?
    Prosty przykład – autostrady.
    Do tej pory mamy w Polsce ~650km „autostrad”. W cudzysłowie gdyż ciężko nazwać te drogi prawdziwymi autostradami.
    A teraz w 5 lat ma powstać znacznie więcej przy braku rąk do pracy.

  • Czytając komentarze pod niniejszym postem nie mogę uniknąć wrażenia, że jesteśmy narodem posiadającym w sobie wyjątkowe pokłady sceptycyzmu. Nic tylko położyć się i czekać na śmierć.

  • Tob

    Aż się zdziwiłem tym artykułem. Niby blog informatyka, czy innego speca XXI wieku, a z butów wyłazi polactwo…

    Czyli mówiąc najkrócej: siedzimy na tyłku przed telewizorem czy innym monitorem i na każdą wiadomość dotyczącą jakiejś przyszłej szansy mruczymy „to się nie uda”.

    Na 90 minut po ogłoszeniu organizatorem Polski nasze rodzime strony internetowe pełne były informacji o „gwarantowanej klęsce”. Pewnie to takie trendy jest albo jazzy teraz…

    Powtarzajmy sobie wszyscy codziennie rano, jaki ten naród i kraj jest do d***, to na pewno zagwarantujemy sobie klęskę.

    Fakt, że tego typu żałosne artykuły pojawiają się na pięć lat przed wydarzeniem na blogach młodych ludzi przeraża mnie bardziej niż Kaczyńscy, Lepper i Giertych razem wzięci…

  • cza

    Na początek kilka słów pochwały za tekst – ciekawe zauważenie o domenie internetowej. Z kłopotami odnośnie budowy autostrad też się zgadzam. Ale…
    Autor bloga popełnił już na samym początku błąd merytoryczny: Nie Michał, ale Janusz Wójcik. Już to świadczy, że ze sportem Pan za wiele wspólnego nie ma, ale publikując tekst na takiej stronie jak wirtualnemedia.pl warto zadbać o merytorykę.
    Nie zgodził się Pan także na komentowanie na wspomniej stronie swoich wywodów. Czyżby strach przed krytyką euroentuzjastów?
    Sądziem, że znajdzie się wielu krytyków Euro 2012 – nie pomyliłem się, ale takie już jest polskie piekiełko. Oczywiście przedsięwzięcie jest ogromne, nasz kraj stoi być może przed jednym z najbardziej poważnych wyzwań w gospodarczej historii – OK.
    Ale wielu ludzi będzie prezentowało Pana myślenie – faktycznie nam się nie uda. Politycy dla dobra mistrzostw dojdą prędzej czy później do porozumienia. Krytyka to jedno, ale może spróbuje Pan w kolejnym tekście podpowiedzieć jakieś rozwiązania? Moim zdaniem organizacja to sprawa narodowa i niemal każdy Polak powinien się z tym identyfikować i jeśli może to jakoś pomóc w organizacji.
    Aha – zgadzam się z jednym z internautów: Polacy są mistrzami świata na pewno w jednej dziedzinie. NARZEKANIA

  • Artur Kurasinski

    @ Tob – zaden ze mnie informatyk ani facet od kodowania. Na blog wypisuje różne rzeczy związane z tzw. mediami pod wszelką postacią a dodatkowo jako autor Chomiks.com jestem osobą politycznie zaangażowaną.

    Gdyby nie gruuuuba kasa wyłożona przez donieckich baronów g… a nie euro byśmy widzieli bo jak pisze prasa włoska – „polska to kraj trzeciej kategorii”. Pogódź się z tym i przejrzyj na oczy. Organizacje dostalismy na wyrost i to głównie Ukraina żeby wyrwać ją z objęć Rosji. Polska jest tak samo śmieszna jak organizator zimowej Olimpiady – te same śmieszne pomysły (np. uregulowanie problemu działek na których są stoki – problem w zasadzie nie rozwiązywalny dzięki naszym kochanym góralom.)

    Nie jesteśmy narodem do dupy tylko dziwnym trafem wybieramy gównianych polityków aby nami rządzili. I tak się dzieje od wielu lat.

    Moim zdaniem patrząc na stan przygotowań na dziś (no właśnie nic nie jest zrobione jakby nik nie wierzył z organizatorów, że się uda..) mamy do wybudowania 200 km autostrady do końca roku i wykup ziemi pod stadiony.

    Jak do tej pory najlepiej wychodzi nam budowanie kościołów (z pomocą państwa i Sejmu) oraz opłakiwanie Wielkich Zmarłych. W tym jesteśmy weltmeisterklasse.

    A więc z Bożą pomocą alleluja i do przodu!

  • Artur Kurasinski

    @ cza – faktycznie pomyłka, juz naprawiona – zapewniam, że w pośpiechu.

    1. Przytyk do „znania się” na sporcie a szczególności piłce nożnej – puszczam koło uszu. nie mam zamiaru silić się i udowadniać nic.

    2. Na WM nie umożliwiam komentowania bo 99% postów to burackie i pieniackie teksty.

    3. Sorry, ale argumenty w stylu „cały naród buduje swoją stolicę” do mnie nie trafiają. Wszyscy czyli nikt.

    Moja rada aby zapobiec minimalizaji klęski:

    1. Uniemożliwienie objęcia funckcji przewodniczącego komisji czy też komórki odpowiedzialnej z działania Euro 2012 Panu Premierowi. Facet dużo pracuje, nie ma na nic czasu i jeszcze miałby decydować o kolejnej rzeczy na której się nie zna.

    2. Powołanie rady składającej się z sportowców i biznesu prywatnego do „ogarnięcia” co i jak możemy zrobić. Stworzenie hotline z Portugalią i Grecją a najlepiej wyjazd tam i zobaczenie na miejscu co i jak spieprzyli oni i co my możemy zabezpieczyć już teraz.

    2. NATYCHMIASTOWE otworzenie granic dla siły roboczej ze Wschodu.

    3. Kupienie usług za ciężkie pieniądze kilku światowej sławy firm robiących pododne rzeczy w Europie zachodniej a może nawet w USA. Nie bójmy się płacić specjalistom. Najgorsze co się może zdarzyć to powierzenie strategicznych decyzji urzędnikom z np. MSWiA.

  • @Artur: ja w ogóle nie rozumiem o co Ci chodzi. przecież tu nie o żadną piłkę nożną biega i nieważne, czy będzie obciach, czy nie.

    ważne są tylko dwie rzeczy:

    a)przez najbliższe kilka budżetów będzie pretekst do powiedzenie górnikom i innym deficytowcom: figa z makiem, teraz to my musimy budować drogi i kropka.

    b) ME2012 to piękne narzędzie w walce z caratem o Ukrainę.

    tylko tyle i aż tyle…

  • cza

    Panie Arturze: nie chce się czepiać, ale skoro na WM są pieniackie komentarze, to po co tam piszesz? Zresztą przy jednych tekstach pozwalasz na komentarze, na innych nie…

    Ale w sumie Twoje pomysły są moim zdaniem bardzo ciekawe – popieram, nawet pod „1”, choć moim zdaniem na czele jako „kukła” powinna stanąć osoba z „nazwiskiem”. Może Kwaśniewski?

    Co do tego dlaczego dostaliśmy organizacje to oczywiście między innymi działalność Pana Surkisa, perspektywy rozwoju gospodarczego wschodu, czyli otwarcie się na ten rynek oraz na pewno w postawa polskich kibiców na MŚ – to była najlepsza prezenrtacja naszego kraju, trafiająca pewnie lepiej niż jakieś obrazki puszczane z laptopa. Swoją drogą – mam nadzieję, że pobraliśmy niezła lekcję tolerancji od tak nielubianych przez nas Niemców i stworzymy (tak Panie Arturze MY – MY Polacy) doskonałą atmosferę. Ukraińcy też potrafią się bawić, więc na pewno pod tym względem impreza powinna być udana.

  • @ Cza – Na WM pisuje azali po to aby wylansować ten blog i swoją osobę. Na komentowanie pozwolilem bodaj w dwoch pierwszych artykulach – potem juz konsekwentnie nie.

    Kwasniewski – swietny pomysl. Serio. W koncu byl min sportu, prezydentem, lagodzil rewolte na Ukrainie. Niestety PiS nie wybaczy mu kontuzji goleni ani tego, ze jest bardziej popularny niz Kaczynscy :) Nie ma szans :)

    Zeby bylo jasne – ja nie boje sie tego co bedzie podczas mistrzostw. Wierze w przyslowiowa polska goscinnosc. Boje sie, ze do Euro po prostu nie dojdzie bo PiS przez dwa lata nic nie zrobi a jak pojawi sie nowa wladza to zaczna rozliczac poprzednia wladze.

  • Intergraf

    Cóż za wypociny. Irena Szewińska to znana biegaczka. Domena ME 2012 pewnie będzie dostępna albo pod ukraińskim adresem, albo pod jakimś uniwersalnym.

  • merlin

    Artur, pomimo całego szacunku do Ciebie, ogólnie i biznesowo, trochę przesadziłeś. Faktem jest, że wokół jest dużo nieudolności ale faktem też jest, że ta impreza jest nam potrzebna i jeśli się uda, zyskamy na niej bardzo.
    Razi mnie też podpieranie się przez Ciebie cytatami z prasy włoskiej : „polska to kraj trzeciej kategorii”. Tak się składa, że długi czas pracowałem we Włoszech w branży hi-tech, znam tych ludzi, kochają swój kraj i bardzo ich lubię, ale oni wcale nie mieli dobrego zdania o własnych talentach organizacyjnych…biurokracja, marnotrawienie pieniędzy i inne tego typu przywary są na porządku dziennym. Każdy robi taki PR, jaki mu pasuje. Ja uważam że mamy szansę zrobić te mistrzostwa na przyzwoitym poziomie, choć na pewno nie będą to niemcy.

  • na dobranoc wszystkim zrzędom dedykuje cytat:

    „- Jestem spokojny, że Polska zmobilizuje się i stworzy fantastyczną bazę na Euro 2012, stadiony, boiska, ośrodki, hotele etc. Nie mogę tylko zrozumieć, czemu nie zbudowaliście tego 20 lat temu? To mnie rani jako fana futbolu, kiedy widzę, jak wiele entuzjazmu dla piłki nożnej u tylu Polaków idzie na marne. Dajcie młodym szansę! To aż tak dużo nie będzie kosztować, wystarczy dobry ośrodek i parę porządnych boisk.”

    No i kto to mogl powiedziec? Chyba nie jakis Polak co? A moze „polaczek”?

  • I cos jeszcze lepszego! Autentyczny głos ludu. Ci to sa pozytywnie nastawieni…

    „Na Legii sobie stadion budujcie, nas zostawcie w spokoju. Tu jest Jarmark Europa! Jak trzeba będzie, 10 tys. ludzi wyjdzie na ulice ze śrubami, petardami, jak górnicy. Protestować i zaskarżać będziemy do skutku – mówią handlarze z warszawskiego Stadionu Dziesięciolecia”

    i specjalnie dla moich interlokutorow „- Z motyką się porywamy na słońce. Oj, głupi to naród, głupi kraj, w którym rosną tylko stadiony i kościoły – wzdycha pani Sabina.”

    http://www.sport.pl/pilka/1,80056,4084328.html

  • Znudzilo mi sie moderowanie dyskusji i wywalilem czesc postow (oczywiscie z rozmysłem głównie tych, które mi się nie podobały).

    Sio na Onet pobijac statystyki! Tu się pisze tylko dobre i mądre rzeczy :)

  • kamel

    Arturze,

    co do domen. Wg rzeczpospolitej pomysl euro2012 w Polsce powstal latem 2004. Jak zatem w 2003 (choc nazwa.pl twierdzi, ze domena euro2012.pl utworzona zostala 16.06.2004) mieli by pzpn-owcy – czy ktokolwiek inny – ‚wierzyc w organizacje imprezy’?

    i z innej beczki – czy ktos sie zastanowil, ile doplacimy do tej imprezy? wszak stadiony na siebie nie zarobia (nie maja szans!), a wybuduje je panstwo. z naszych podatkow… i z tego sie cieszyc…?

  • gergol

    Będzie bałagan – na pewno, ale aby nie było klęski trzeba włączyć dopalacz = zlikwidować podatek dochodowy. Jest on potrzebny jedynie urzędnikom, ale nie państwu. Teraz mówi się o stopniowym wprowadzaniu podatku liniowego -to jest obraza dla obywateli i kupa śmiechu zarazem. Taki ruch trzeba było robić 20 lat temu, dziś na to za późno. Dziś potrzebny jest dopalacz, to się opłaci nawet gdyby dalej płacić pensje, żyjącym z niego urzędnikom, niech sobie dalej przekładają papierki, ale bez wpływu na obywateli. Takie rozwiązanie uprości biznes i wyzwoli niespotykaną energię, a to powiększy wpływy z innych podatków i państwo tylko na tym zarobi.

  • Oszołom

    taaa, zawsze znajdzie sie powod do krytykowania PiS/rzadu/kraju.

    Juz widze co by sie dzialo jakbysmy wykupili wczesniej domene euro2012.pl a sie okazalo, ze nie dostalibysmy organizacji tych mistrzostw. Bicie piany i lament, ze to sie nie moglo udac i panstwo trwoni pieniadze, „to ma byc tanie panstwo?” ehhh

    Po drugie, wypowiedz Pana jest troche niespojna logicznie:
    nasza impreza = ich jezyk
    ale juz
    nasza impreza = nasza domena

    Niech Pan sie zdecyduje

    Pzdr.

  • iwona

    Mam bardzo podobne odczucia jak autor artykułu. Nie wierze w to, że uda nam się cokolwiek poza zbudowaniem może ze dwóch stadionów. A ogólnie to mi żal, bo założę się że będzie się trzeba świata wstydzić.

    Co do wypowiedzi niektórych .. co już nie wolno krytykować rządu? Jak jest do dupy to się go krytyjuje i już. A jest, nie pierwszy i na pewno nie ostatni ale jest ! Co ciekawe niektórzy jako jedyny argument nie krytykowania jaśnie panujących chomików stawiają fakt, że pełnią oni ważne funkcje w państwie. I co z tego? Na szacunek trzeba sobie zasłużyć, i normalni i myślący to widzą. A nie wskazywać jak dziecko „a tamci to są gorsi” (wniosek my jesteśmy cacy).

  • EURO-2012 Poland and Ukraine
    New porject euro-2012.com.ua

  • Pingback: AK74 - blog Artura Kurasińskiego (cc) 2007 » Blog Archive » Drybling bez piłki()

  • Odezwa do kibiców sportu

    Ja, Król Polskich Kibiców, dla co poniektórych samozwaniec, wzywam wszystkich kibiców sportu w naszym kraju, którym na sercu leży dobro sportu polskiego, a w szczególności piłki nożnej, do nieposłuszeństwa obywatelskiego poprzez zbojkotowanie najbliższych wyborów parlamentarnych. Zbojkotujcie dlatego, że polscy politycy, rząd, a Pan Prezydent osobiście, z euforią przyjęli przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji finałów Euro 2012, a nic w tym kierunku nie robią.
    Czas nieubłaganie ucieka, a rząd i opozycja, pomimo deklaracji składanych przez panów Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska, że dla idei Euro 2012 zapalą zielone światło bez względu na reprezentowaną opcje polityczną i będą jednym głosem popierać ustawy, które przyspieszą realizacje zaplanowanych inwestycji – nic nie robią. Zamiast grać w jednej drużynie, która nazywa się Polska, walczą ze sobą, już nie bardzo wiadomo o co, być może o stołki. Jedna orientacja polityczna usiłuje przekonać drugą o swoim monopolu na rację i w myśl zasady „czym gorzej, tym lepiej” zwalczają się niemiłosiernie, zapominając o swoich obowiązkach wobec nas, Narodu. Parlamentarzyści, pożal się Boże, dbają tylko o siebie, zapominając, po co zostali wybrani i kto jest dla kogo. Tabakiera dla nosa, czy nos dla tabakiery?. Nie wystarczy im, że sami znaleźli się w parlamencie, ciągną za sobą całe tabuny, ciotków, pociotków, a społeczeństwo ledwo wiąże koniec z końcem. A może by tak popracować społecznie – dla dobra kraju, dla samego splendoru bycia posłem czy senatorem, a nie wozić się tylko za pieniądze społeczeństwa?!
    Ostatnio media donoszą, że nie mamy szans wybudowania na czas stadionów, co jest wierutnym kłamstwem, chyba ze chodzi o… „reanimację trupa”, czyli Jarmarku Europa na terenach Stadionu Dziesięciolecia w Warszawie. Nie słuchajmy pesymistów, hamulcowych, nieudaczników i sprawy bierzmy w swoje ręce. Panie Premierze! Na warszawskiej Białołęce można zbudować nie tylko nowy stadion, ale i Narodowe Centrum Sportu. Wysłałem ostatnio list otwarty do Pana, ale, widocznie zaginął w urzędniczym sicie. Wszyscy chyba się boją wskazać Panu, że podjął Pan nieszczęśliwą decyzje odnośnie Stadionu Dziesięciolecia, chyba ciąży jakaś klątwa nad tym reliktem socjalizmu.
    Na podstawie informacji prasowych można wyrobić sobie pogląd, że jesteśmy jakoby narodem nieudaczników, potrafiącym się tylko kłócić, politykować. Zadajmy temu kłam!
    Może jedni lub drudzy wygracie te wybory, ale już bez naszego – kibiców – poparcia. Przegracie je w oczach społeczeństwa, które ma już dosyć waszego PO-PIS-u. Liczyliśmy na Was, że jesteście w stanie zorganizować przynajmniej igrzyska dla mas – finały Euro 2012, ale jak na dzień dzisiejszy i na to nawet Was nie stać.
    Najważniejszą dla Was sprawą jest to, jak dokopać przeciwnikowi politycznemu, nie licząc się z realiami. Liczę, że ta Odezwa zmobilizuje Was i w Waszych programach przedwyborczych znajdą się zobowiązania współpracy z innymi opcjami politycznymi, współpracy dotyczącej harmonijnej i terminowej realizacji planu przygotowań do Euro 2012. I że po wyborach będziecie ten plan realizowali, by pokazać i światu, że Polak potrafi wywiązać się z obietnic i przyrzeczeń, tym bardziej że po mistrzostwach pozostałaby cała infrastruktura, która mogłaby nam służyć przez długie lata.
    Głosów wyborców nie potrzeba szukać za granicą, natomiast można je utracić we własnym kraju. Poddaję Wam to pod rozwagę. Zawsze pamiętajcie: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Pracujcie w myśl zasady „co masz zjeść dzisiaj, zjedz jutro, a co masz zrobić jutro, zrób, dzisiaj”. I wtedy na pewno zdążymy.
    Musimy! Tego życzę Polsce i sobie z całego serca.

    Ze sportowym pozdrowieniem
    Andrzej „Bobo” Bobowski
    Król Polskich Kibiców

  • Piotr

    A co Pan sadzi o kataklizmie zapowiadanym na 2012.Ten zapowiedziany przez Majow i Egipcjan.Bajka czy wiezyc.Moze ktos a takim mozgi mi odpowie.

  • Pingback: “To nie logo, toż to kwiat” « reklaMAN()

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę