Szukaj
Zamknij

W cieniu kolosów

Cień kolosa wisi na Polską...

Jest taka wspaniala i klimatyczna gra na PS2 „Shadow Of The Colossus” gdzie gracz wciela sie w postac bohatera, ktory musi stoczyc boje z kilunastoma roznymi ogromnymi potworami (tytulowymi kolosami) aby uratowac zycie swojej ukochanej. Ach jak te ogromniaste stwory slamazarnie atakuja, ach jak sie malo zwinnie poruszaja. Maly, pojednynczy gracz wyposazony w luk i miecz odkrywa po kolei ich slabe punkty i powala na ziemie. Lezacy kolos nie jest juz ani tak duzy ani wspanialy…

Ten klimatyczny wstepem wykorzystam do zaprezentownia mojego punktu widzenia i wnioskow plynacych z wywiadu z Michałem Kostrzewą Country Managerem projektu MSN w Polsce, który pojawil sie na lamach Internet Standard.

eBay, Bebo, MSN a ostatnio podobno AOL. Wszystkie te zagramaniczne firmy (a raczej korporacje) są święcie przekonane, że polski rynek pragnie kolejnego serwisu społecznościowego, portalu, wyszukiwarki czy komunikatora. Szefowie w centralach w USA chcą wierzyć, że taki fajny tłum internautów gdzieś w „central” (albo w zależności od punktu patrzenia) „east europe”wyczekuje hamerykańskich pomysłów jak kania dżdżu. I pewnie być może mieliby rację. Być może gdyby odrobili lekcję mieliby szansę.

eBay dostal srogo po tylku od Allegro i nadal dostaje chocby od agnieszczakowego Świstaka. Weszli, zalozyli biuro i oczekiwali, ze ludziska rzuca sie im w ramiona i wepchna pieniadze. Nie rzucili sie i nie wepchneli. Policzyli, sprawdzili i zachowali sie racjonalnie – zostali przy wiekszym graczu z lepsza perspektywa.

Byc moze krzywdze Bebo potepiajac w czambul, ale nie wierze w to aby kolejny serwis spolecznosciowy ala „zapros & zapomnij” zdobyl znaczaca pozycje. Ani tam dzieci neostrady szukac nie maja, filmikow i glupich kawalow tez nie ma – nuda panie. Lepiej isc na Grono. A propos Grona – potezny fundusz Intel Capital wrzucil wlasnie w nich kase. Ciekaw jestem czy zna sytuacje prawna serwisu i slyszal o konflikcie (chyba nawet wniosku do sadu nawet) bylych tworcow z obecnym zarzadem? Chyba nie. A oto probka belkotu marketingowego opisujacego proces nabycia udzialow:

„Na co zatem mogą liczyć „gronowicze”? Przede wszystkim na poprawę zaplecza technicznego, zakup nowych serwerów baz danych, rozbudowę serwerów multimediów. Grono.net czeka dalszy rozwój. Jego funkcje zostaną wkrótce poszerzone o serwis blogowy Glog (czyli Grono blog), nową wersję serwisu z informacjami o imprezach (Wydarzenia2.0), a także funkcje ułatwiające samodzielne zarządzanie gronami. A na deser już wkrótce specjalne spotkanie z Robertem Kubicą.”

O rety, beda mieli bloga swojego. Rozumiem, ze system bo firmowego blogaska juz maja. I w to zainwestuje Intel Capital? Bo mi sie wydaje, ze powinni wsadzic kuuuupe kasy w sprzet, sciagniecie z rynku prawdziwych menadzerow oraz bardziej wizjonerski zarzad. A za Kubice szacun ale czy konto na Grono bedzie mial?

Wrocmy jednak do korporacyjnych pochodow. MSN wkracza do Polski. MSN chce powalczyc o polskiego internaute i rynek. MSN oficjalnie przyznal, ze a) ktos pracuje w Polsce nad projektem b) tym kims jest M.Kostrzewa c) M.Kostrzewa jako szef pracuje sam (pewnie za kare – taki Ballmer jako prezes pracuje z kilkoma tysiacami pracownikow. No coz, kolejnosc dziobania obowiazuje jak widac wszedzie). Nie wiem jak sie pracuje w MS Polska ale generalizujac i usredniajac pewnie podobnie jak w innych firmach – je sie, odpisuje na maile, spotyka, dzwoni itd. Zeby bylo jasne – nie chce sie znecac nad Panem Kostrzewa, ktorego pozdrawiam i zycze powodzenia. Dziwie sie straszliwie jaka pokrecona logika kazala szefom z Redmond stworzyc 1 (slownie jedno) stanowisko zwiazane z rozwojem waznego chyba dla calej korporacji produktu.

Mamy uwierzyc, ze jeden czlowiek ma byc: project managerem, office managerem, programista, tlumaczem, grafikiem, adminem, marketingowcem, PRowcem oraz zwyklym szarym szefem gadajacym sobie z przelozonymi w czasie wolnym. Wow. To jest postep ala web3.0. Kiedys takim duzym serwisem kierowac musialby zarzad a pracowalo kilkaset osob. Teraz przyszlo nowe – one task, one man. Zaiste MS wytyczna nowe standardy prowadzenia projektow – pewnie nawet nie uzywaja MS Projecta skoro wszystko jest w glowie jednej osoby.

Jaki jest wniosek dla nas, prostych konsumentow contentu online? Ano taki, tak naprawde mozemy liczyc tylko na siebie. Jak sobie czegos nie zbudujemy to zadna korporacja nie zrobi tego za nas. I nie wazne za jakie pieniadze – po prostu nie maja do tego ludzi i juz. Tak wiec tutaj mozemy powiedziec, ze web 2.0 ratuje nasze polskie tylki – po prostu sami musimy zrobic sobie portal, serwis spolecznosciowy, serwis wymiany zdjec itd. Madrosc tlumu tryiumfuje po raz kolejny.

PS. Jedyna firma z USA na jaką czekam to Apple z uwagi na kupo legalnych mp3 z iTunes. Absencje reszty spokojnie zniosę korzystajac z polskich odpowiednikow / klonow.

  • kmh

    Kubica jest jak miś z Krupówek. Wszyscy się do niego przytulają i robią fotki, ale nie wiedzą za bardzo czemu.

  • pats

    problem grona polega na tym, że u nich nie istnieje sprzedaż,
    co by nie powiedzieć właściwie jej nie ma,
    pare osób które myślą, że potrafią sprzedawać ….
    stąd potrzeba dofinansowa,

    moim skromnym zdaniem projekt o takim zasięgu już dawno powinnien być rentowny sam w sobie, jak widać zarządowi lepiej pakować kasę w „wynalazki” ichniejszego działu marketingu niż w budowę prawdziwego działu sprzedaży

  • Green

    Wydaje mi się, że przesadzasz „jadąc” tak po MS i M. Kostrzewie – zupełnie niepotrzebnie. Skoro spolszczyli np. hotmaila, skaner antywirusowy (choć to mnie dziwi bo jakoś nie zauważyłem aby MS miał coś takiego), niektóre usługi Live itd to jasne, że nie robił tego rzeczony Kostrzewa. Więc nabijanie się, że jest on tłumaczem, programistą, grafikiem itd itp. ja osobiście odbieram jak wyraz Twojej niechęci do firmy, która za lubianą nie uchodzi…
    Zapewne programiści MS nie pracują w Polsce, i zapewne jest ich wielu. Zapewne mają też swoje zadania i niekoniecznie M.Kostrzewa musi nadzorować ich wykonanie. Wystarczy jedynie , że wie co i kiedy ma być zrobione.
    Ja bym raczej traktował pracę M.K jako swoisty zwiad. Zapewne jeśli zwiad przyniesie pozytywne rezultaty gigant z Redmond rzuci do boju odpowiednie środki. W postaci $ czy też EU … Możliwości mają spore, i sądzę że ich nie doceniasz. A patrząc np. na „rozwój” GG, zatykające się serwery fotki itp. myślę że mogą powalczyć.

  • @ Green – nie bylo moim zamiarem uderzanie ad personam do Pana Kostrzewy. Chodzilo mi o pokazanie jak korporacje podchodza do tematu – ebay i MS potwierdzaja teze, ze wchodza na uksztaltowany rynek bez przygotowania i planow.

    Od MS jako wielkiej firmy wymagam innej skali dzialan – jesli powaznie mysla o naszym ryku to ich sposob dzialania powinnien byc zupelnie inny. MS nie raz pokazywal, ze potrafi przespac wiele okazji i jako moloch po prostu nie jest w stanie odpowiadac na wyzwania rynku. Jedyne co mu sie udalo w ostatnich czasach to Xbox360 :)

    Czyli tak – Panu Kostrzewie zycze powodzenia ale nie wroze sukcesu projektowi prowadzonemu przez jedna osobe a majacemu ambicje bic sie o miejsce w pierwszej 5-tce serwisow w Polsce.

  • Za nic zrozumieć nie mogę czemu ten nasz biedny (niekoniecznie w kwestii finansowej) rynek ma ten zaszczyt być atakowanym przy wielkich tego świata, którzy każdorazowo postępuja wedle schematu opisanego przez Artura. Przypomina mi się sławetna Pani sprzątajaca z mojej szkoły średniej lat temu naście wstecz, która roztrącajac ludzi na korytarzu donośnie oznajmiała „Uwaga! Idę ja!”.
    Skutki opłakane, a tymczasem kolejna firma „szykuje się” do wejścia do nas licząc na to, że z polskim interfejsem, czy odrobina szumu medialnego zwojuje nasz boski, polski e-świat…

    Inna sprawa to pompowanie kasy w projekty jak rzeczone grono – powiedzmy szczerze, że niewiele jest w Polsce serwisów z takim potencjałemjak Grono, a zwłaszcza z wątkami, gdzie potrafi być np. 200 tys. postów! (jeden wątek). Jesli poszli w kierunku fotki nawet – to dlaczegóż owa fotka zarabia, a tu mamy wielkie nic…? Tylko zwróćcie uwagę, że od czasu zmian w Gronie, które większość starych userów uznaje za zmiany negatywne – przynajmniej w ich odczuciu, jako że nie mieli ochoty wrzucać galerii sWoIcH zDjĄtEk – nic się tam nie zmieniło, żadnych nowości, żadnej pracy nad serwisem, no może poza wprowadzeniem Bli(m)pa (sic!).

    Pozdrowienia.

  • Green

    OK Artur – zapewne nie taki miałeś cel jednak moim zdaniem trochu tak wyszło:) Nie znam Pana Kostrzewy ale tak sobie myślę, że na jego miejscu po przeczytaniu Twojego tekstu cokolwiek bym się wkurzył i poczuł delikatnie mówiąc niezbyt fajnie.
    A przecież Twoją tezę o niepoważnym traktowaniu polskiego rynku przez duże korporacje mogłeś przekazać w całkiem innej formie, ot choćby jak w odpowiedzi na mój komentarz. Wiesz – najprościej jest krytykować (czego przykład dają nam politycy), trudniej jest być tą „drugą” stroną – tworzącą coś dobrego, nowego, innowacyjnego.

    A co do Twojej tezy – wydaje mi się, że duże korporacje w stylu MS – mają tyle do roboty, tyle rynków, działań, projektów że naprawdę nie mogą być zawsze pierwsze w każdej dziedzinie – dlatego często „przysypiają”. Fakt, że z obecnym podejściem wiele nie zwojują – ale poczekajmy. Ja bym ich całkiem nie skreślał. Zobaczymy co będzie gdy już spolszczą co ma być spolszczone, jakie działania wtedy podejmą i jaki będzie ich efekt.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę