Szukaj
Zamknij

Gronowładni – historia Grono.net

grono.net historia

Grono jest symbolem polskiego Internetu czy to się komuś podoba czy nie. Niezależnie od tego jak potoczą się losy samego serwisu i jego właścicieli Grono już zapisało się w historii polskiej sieci i serwisów społecznościowych. Publikując ten wywiad mam świadomość, że zostanie on potraktowany jako atak na serwis. Nic bardziej błędnego – do historii Tomka dodam niedługo (mam nadzieję) historię „z drugiej strony barykady” napisaną przez Michała Krzemienia (znanego pod nickiem CUBE-K) co pozowli spojrzeć na historię Grono z dwóch różnych perspektyw…

Wiem, że często narzekam na Grono zróżnych powodów – braki w jasnej strategii rozwoju, brak wyraźnego modelu biznesowego, mała aktywność moderatorów, wpadki małe i duże. Próbuję jednak pomimo szumu informacyjnego zrozumieć co leży u podstaw braku sukcesu komercyjnego Grono? Bo przecież wszystko było przygotowane odpowiednio – pomysł, użytkownicy, inwestorzy, medialna wrzawa.

Poniższy wywiad w po części odpowiada na powyżej postawione pytania. Ja w nim znajduję odbicie problemów na które często sam natrafiałem (i natrafiam) podczas rozmów / działań biznesowych. Umowa ustna to bzdet, zaufanie to jest coś z czym nie należy się afiszować a umowę spisuję się zawsze tak mało precyzyjnie żeby łatwiej potem się wycofać.

Lekturę wywiadu polecam szczególnie uczestikom ostatniego Ogólnopolskiego Barcampu – chcecie robić kolejnego Skype’a czy Google’a a tymczasem jeśli się nie zabezpieczycie (lub nie dobierzecie odpowiednich partnerów do biznesu) to jedyny co Wam zostanie to rachunki do zapłacenia. Cudze.

Enjoy.

AK74 – Zacznijmy od początku – Nazywasz się Tomasz Lis i jesteś?…

Jednym z wielu którzy próbują coś zawalczyć w e-biznesie :)

AK74 – Grono.net to pomysł kogo? Twój? Roberta Rogacewicza? A może wspólny? Kto i kiedy wpadł na myśl żeby zrobić taki serwis?

Ani mój ani tym bardziej Roberta.

Sam pomysł należy do Bronka czyli Piotra Bronowicza, który przyniósł go z Węgier. A później już z górki, wspólna realizacja. Ja, Wojtek Sobczuk i Bronek – kilka miesięcy pracy i wystartowało.

AK74 – Brandlay – firma tworząca Grono należy / należała do Ciebie? Jak wyglądają stosunki właścicielskie obecnie?

Po pierwsze nie firma tylko nieformalna grupa kreatywna – której byłem twórcą i której skład w zasadzie już podałem.

Początki były banalne – w ramach oszczędności razem z Wojtkiem, na przełomie 2002/2003 wynajęliśmy mieszkanie które było przede wszystkim pracownią. Po pewnym czasie do zespołu, na stałe dołączył Bronek. Nazwa to też czysty przypadek – to trochę przekręcone nazwisko autora jakiejś książki socjologicznej którą odkryłem na półce.

A aktualne stosunki właścicielskie – cóż – wiem pewnie tyle co ty, tyle co można znaleźć w mediach i oficjalnych dokumentach.

AK74 – W większości komunikatów prasowych jakie znalazłem jako twórcy Grono wymieniani są Robert Rogacewicz i Wojtek Sobczuk – Twoje imię i nazwisko się nie pojawia. Masz pomysł dlaczego?

Nie tylko moje się nie pojawia.

Jakikolwiek wpływ Roberta na projekt nastąpił półtorej roku po jego starcie, tak że mówienie o nim jako twórcy to co najmniej nadużycie. Niejednokrotnie już zdarzało się że trzeba było prostować informacje prasowe dotyczące udziału Roberta w projekcie. Nie wiem z czego takie podejście do tematu wynika… Megalomania?

AK74 – Czy myśląc o Grono.net widzieliście / czuliście, ze będziecie pionierami serwisów społecznościowych? A może po prostu kopiowaliście modele zachodnie z nadzieja, ze się przyjmą w Polsce?

To najciekawsze chyba.

Początkowo Bronek miał problemy z przekonaniem nas do tego projektu. Ze dwa tygodnie zajęło mu przekonywanie nas, że warto go realizować. Mięliśmy wtedy na tapecie zupełnie inne projekty – np. pierwszy portal konsumencki, porównywarkę produktów i cen – epinie.pl. Na szczęście gdy zaczęliśmy realizację z każdym dniem odkrywaliśmy ogromny potencjał tego typu serwisu.

Co ważne – wtedy w naszym rodzimym Internecie w zasadzie nawet nie funkcjonowało pojęcie społeczności, a na świecie takie serwisy jak MySpace czy LinkedIn dopiero się rodziły – nikt chyba nie spodziewał się, że nastąpi bum który w sumie trwa do dziś.

Jeżeli chodzi o wzorce to raczej skupialiśmy się na socjologicznym wtedy WiW i pracach socjologicznych, oczywiście Milgrama, sporo u nas wtedy też pisał o tego typu relacjach Edwin Bendyk.

AK74 – Na początku było cicho, potem Grono się rozpędzało i nagle (po paru latach) macie kilkaset tysięcy użytkowników – co wtedy zaczęliście robić? Szukać sponsorów / inwestorów? Jak się otrzymywaliście na początku? Pracy było mnóstwo i pieniądze musiały być wydawane na hosting, serwery..

I tu zaczyna się ciemniejszy rozdział – mało kto wtedy wierzył, że coś takiego ma sens. Oczywiście media dużo o nas pisały i chwaliły, ale pieniędzy musieliśmy szukać w moim portfelu. Przekonać kogokolwiek do inwestycji było niewykonalne. Każdy z nas szukał jakiegoś inwestora wśród znajomych, zaprzyjaźnionych firm – o funduszach inwestycyjnych wtedy nikt w zasadzie nie słyszał.

Wszystko robiliśmy metodami „chałupniczymi” – biuro i pracownia we własnym mieszkaniu, początkowo serwer to był zwykły domowy stary pecet, później wyszukiwanie jak najtańszego hostingu, a na poprawienie wydajności optymalizacja kodu i niestety przycinanie usług. Ludzi przybywało, wydajność nas zabijała a koszty rosły niebotycznie, kończyły mi się oszczędności, doszło nawet do tego, że prywatnie pożyczałem pieniądze żeby serwis działał.

AK74 – Po jakimś czasie w Grono zainwestowała osoba prywatna a potem (w zeszłym roku) fundusz Intel Capital. Mówi się, że Grono warte jest 100 mln pln. Jak Ty oceniasz wartość tego serwisu i inwestycji w niego?

100 mln!? Ciekawa wycena!

Tak czy inaczej miło, że ktoś wierzy w ten serwis – w mojej ocenie trzeba by tę liczbę podzielić przez pięć. Ale to i tak chyba całkiem sporo biorąc pod uwagę początki.

Pierwszym inwestorem był właśnie Robert Rogacewicz, kolega Wojtka. Stałem wtedy już pod ścianą – pieniądze się skończyły. Warunkiem inwestycji Roberta było moje odejście w cień, czy raczej nie wtrącanie się do biznesu. Przyjacielska umowa miała gwarantować mój udział, ale to już chyba temat na oddzielną historię.

AK74 – Jesteś świadom, że Grono nie ma najlepszego PR delikatnie mówiąc wśród internautów? Masz może pomysł dlaczego tak jest?

To grono ma jakiś PR? Chyba tylko czarny.

Jeżeli coś widać i słychać w mediach to przede wszystkim w kontekście wpadek i nieudolności. Po za tym Grono z serwisu o bardzo określonych cechach stało się serwisem do wszystkiego i niczego – trudno dbać o wizerunek nie wiadomo czego.

Gdy serwis startował bardzo dbaliśmy o media, nie unikaliśmy pytań, a nawet dążyliśmy do jak największego kontaktu z mediami – Bronek jako człowiek pośrednio z branży mediowej był w tym bardzo pomocny.

Pierwszy wywiad którego udzielili samodzielnie Robert i Wojtek spotkał się od razu mocną krytyką w komentarzach i zakończył sprostowaniem jeżeli chodzi o treść. Od tamtej pory, i to świadczy o braku PR, o gronie można usłyszeć chyba tylko w kontekstach biznesowych – a to zwykłego użytkownika przecież w ogóle nie interesuje, a dla mediów jest mało atrakcyjne.

AK74 – Sytuacja A.D. 2008 – Grono ma inwestora (nawet kilku – Intel, Piotr Wilam), w polskim internecie po sukcesie N-K zapanowała moda na serwisy społecznościowe. Wydaje się, że taki serwis jak Grono powinien iść do przodu jak burza trzymaczem wg GEMIUSA za grudzień 2007 ilość UU szacuje się na trochę powyżej miliona. Grono stanęło? Zamarło na jakiś czas? Czy może umiera?

A ty korzystasz z grona? Jak długo można korzystać z przeterminowanych wzorców?

Przecież większość z tego co tam jest to albo pomysły które były w planach już przy starcie serwisu, albo nieudolne kopie innych, już zrealizowanych pomysłów. Powielanie i poprawianie istniejących, dobrze radzących sobie gdzie indziej rozwiązań z pewnością nie jest dobrą drogą rozwoju w tego typu społeczności.

Kolejne ajaxowe błyskotki, które notabene też są już wszędzie, to trochę za mało jeżeli chodzi o interfejs. Początkowy sukces grona opierał się przecież o jego unikalność, wyjątkowość czy nawet tajemniczość. Powiem może frazes, ale Internet rozwija się tak szybko, że 4 lata to w jego skali prawie wieczność a grono w zasadzie stoi w miejscu.

AK74 – Śledzisz zapewne sytuacje w Gronie. Przyjmowanie ludzi, odpływ starej kadry, rotacje na stanowiskach PR i marketingu. Jak to oceniasz ze swojej perspektywy?

Nie, nie śledzę i paradoksalnie zgłasza się do mnie mnóstwo ludzi którzy już tam nie pracują i wypowiadają się co najmniej niepochlebnie o warunkach zatrudnienia, kłopotach z umowami, płatnościami… Ale nie chcę o tym mówić i komentować – nie poznałem tego osobiście. Natomiast wystarczy tylko obserwować rynek – rotacje kadrowe są tam bardzo widoczne nawet na zewnątrz, a to nie wróży dobrze żadnej firmie

AK74 – Czy w rozmowach biznesowych używasz argumentu, ze jesteś współtwórcą Grono? Jak jest to obierane?

Oczywiście że tak, dziwne było by gdybym nie przyznawał się do czegoś co współtworzyłem. Środowisko internetowe w Polsce jest dość niewielkie a ja aktywnie uczestniczę w jego życiu. Ludzie znają mój wkład w ten serwis… Chyba nie miałeś problemu z trafieniem do mnie?

AK74 – Patrząc na statystyki obecnie Grono nie jest serwisem, który się rozwija. W świetle wyników konkurencji a nawet serwisów z drugiej ligi można zaryzykować twierdzenie, ze Grono przezywa głęboką stagnacje. Jak widzisz rozwój tego serwisu w perspektywie 1-2 lat?

Trudne pytanie.

Serwis jak wszystkie serwisy tego typu po 2 – 3 latach ma czas dynamicznego rozwoju już za sobą. Teraz potrzeba tam stabilnej kadry zarządzającej i wreszcie profesjonalnego podejścia i rozwiązań. Czas amatorki powinien się już się skończyć. Myślę że dużą i dobrą rolę może odegrać tu Intel.

AK74 – Jak obecnie wygląda sytuacja właścicielska serwisu? Rościsz sobie prawa do udziałów w Grono? Prowadzisz działania prawne?

No to dla mnie bardzo nieprzyjemna sprawa.

Jak już wspominałem była przyjacielska umowa, którą do dziś próbowałem wyegzekwować. Niestety, kiedyś przyjaciel teraz nie ma dla mnie czasu. Jeszcze teraz, w lutym próbowałem rozwiązać problem polubownie, bez szumu. Kilka miesięcy zajęło mi gromadzenie niezbędnych dokumentów i dowodów działalności – ale co najważniejsze i też przykre – dosłownie w ciągu kilku dni moi adwokaci przekażą sprawę odpowiednim instytucjom.

I tu, pozwolisz, drobna uwaga dla wszystkich zaczynających biznes ze znajomymi – piszcie jakieś, nawet symboliczne umowy, bo później może się okazać, że pieniądze bardzo zmieniają postrzeganie przyjaźni i rzeczywistości, a odkręcanie tego jest kosztowne, pracochłonne i najzwyczajniej nieprzyjemne.

AK74 – Na forum GoldenLine w wątku dot. Grono wchodzisz w ostra polemika z Michałem Krzemieniem. W waszych postach widać, ze nie lubicie się zbytnio. Czy niechęć do Ciebie jest jakimś wyznacznikiem pracy w Grono?:)

Tak to odebrałeś?

Ja go nawet nie znam. Próbowałem podjąć po prostu rozmowę na forum publicznym. No może momentami wyglądało to dosyć ostro, ale nie tylko ja próbowałem wydobyć od niego jakieś konkretne wypowiedzi.

Co natomiast tyczy niechęci do mnie, myślę że z powodów o których wspominałem, ja i Bronek, czy raczej początki Grona, jesteśmy po prostu tematem tabu w firmie.

AK74 – Zostawmy Grono. Co Ty teraz robisz i nad jakimi projektami pracujesz obecnie?

Na brak zajęć raczej nie narzekam. Jestem managerem w dużej branżowej firmie notowanej na giełdzie, zajmuję się projektowaniem i opracowywaniem rozwiązań internetowych, tworzeniem kontentu. Po godzinach, jeżeli je mam, ze znajomymi kombinujemy co by można w naszym internecie jeszcze wymyślić i zrealizować.

Acha, niedawno skoczyłem na bungy – co, zapewniam cię, dla człowieka ze śmiertelnym lękiem wysokości jest życiowym sukcesem :)

AK74 – Tomku dziękuję za obszerny komentarz i podzielenie się informacjami.

PS. Seria wywiadów jaką raczę od pewnego czasu wszystkich czytelników jest próbą sprawdzenia czy taka formuła tego bloga sprawdzi się – czekam na odzew w komentarzach czy wrócić jednak do poprzedniej formuły czy też co pewien czas zamieszczać wywiady. Wasz głosy zadecydują o tym.

  • Artur Kurasiński

    @ Wojtek Sobczuk – Trochę dziwnie zaczynasz rozmowę – od oskarżeń i pomawiania mnie o czyny których nie popełniłem. Opublikowałem tekst wywiadu z Tomkiem zapowiadając jednocześnie, że chętnie udzielę łam swojego bloga na oficjalną odpowiedź kogoś z zarządu Grono.

    Taką propozycję złożyłem M.Krzemieniowi ale zbył mnie. Jak sobie wyobrażasz weryfikację – miałem dzwonić z pytaniami i prosić o ustosunkowanie się?

    Nie mnie jest rozsądzać co jest prawdą – od tego są inne urzędy. Jeśli masz ochotę to ponowiam publicznie propozycję – opisz swoją wersję wydarzeń.

  • Wojtek Sobczuk

    Arturze,

    od oskarzen i pomowien zaczales Ty, przy pomocy postu ktory wlasnie komentujemy, wiec chyba nie spodziewales sie ze wiecznie bede siedzial w ciszy i patrzyl jak szkalujesz moje nazwisko.

    Nazwisko Michala nie wystepuje w tym poscie, a moje wystepuje. Wiec dziwi mnie czemu nie zglosiles sie do mnie o weryfikacje tekstu pod ktorym sie podpisales publikujac go. Stad moje podejrzenie o to ze jestes wspolnikiem Lisa w jego probach wyludzen, skoro bezkrytycznie przyjmujesz wszystko co powie i to publikujesz.

    I uwazam ze to wlasnie Tobie jest rozsadzac co jest prawda, bo to Ty publikujesz tekst na swoim blogu wiec Ty jestes za niego odpowiedzialny. Jesli nie jestes zainteresowany prawda to przestan pisac bo zachowujac sie tak jak w tym przypadku tracisz wiarygodnosc i wprowadzasz ludzi w blad.

    Faktyczny przebieg wydarzen bardzo chetnie opisze.

  • Cube-K

    @Artur Kurasiński:
    „Taką propozycję złożyłem M.Krzemieniowi ale zbył mnie. Jak sobie wyobrażasz weryfikację – miałem dzwonić z pytaniami i prosić o ustosunkowanie się?”

    Kazdy normalny czlowiek by Cie zbyl, jakbys mu podeslal liste tak tendencyjnych pytan, na odpowiedz dal 24h, a w dodatku nie umial poprawnie napisac mojego nicka (przekrecanie Twojego nazwiska moze byc bardziej bolesne :D). Z zalozenia nie dyskutuje z ignorantami. Ale to nie upowaznia Cie do publikowania oszczerstw w stosunku do osob ktorych nawet nie spytales o komentarz. A jesli nie wiesz jak sie weryfikuje jakikolwiek artykul, to zanim sie wezmiesz za dziennikarstwo(?) to polecam prawo prasowe poczytac – tak, istnieje cos takiego.
    Wywolany do tablicy odpowidzialem, EOT z mojej strony.

  • tulipanka

    Nie bede patrzec jak sie obraza ludzi. Prawda jest taka, ze znam Wojtka, znam tez Roberta. My wszyscy co znamy wojtka lepiej niz wy plociuchy blogowe, wiemy ze Grono, powstalo tylko dzieki pomyslowi Wojtka– no moze malutko sie udzielil DAWNO temu jego kolega z ktorym ircowal ze stanow..;) o nicku O. ;) ktory napewno bedac obywatelem amerykanskim opowiadal mu co tam jest napewno na topie. Grono to polskie MYSpace. Tomek Lis.. udajacy biznesmena wlasicicel sklepiku i warsztatu samochodowego, gdzies pod poznaniem. nigdy nie mial nic wspolnego z inernetem, a tu chce sobie zaslugi wspoltworcy zmyslic. Ja wierze kompetencjom. Wojtek programista. Robert (zawsze biznes internetowy odkad pamietam). A bedziecie sie spierac o NUmer ID, kto ma mniejszy ten NAPEWNO byl wspoltworca grona. niezle brednie. NIedlugo zglosi sie milion wspoltworcow Grona, tak jak jest milion uzytkowników. A skanik z gazety o niczym nie swiadczy. Brandlay firme pamietam… powiedzmy firme, wszyscy tylko Czekali tam AZ wojtek cos wymysli. Ale nie pamietam by luxorna.org (ktora wymyslil i napisal SAM Wojtek) — dzielila sie wlasnie z nim Kasa??? luxorna.org – sprzedaz bombek choinkowych, fabryka ojca Tomasza? — i mam stare mejle – tez moge jak dowod pokazywac z 2002 nawet roku! ;)

  • @ tulipanka – ….i oczywiście nie jesteś stronnicza, nie masz nic wspólnego z Wojtkiem itd. itp. Piękny przykład neutralnego podejścia. Brawo. Skomentowalas spontanicznie, bez zadnej zachety…

    „grono to polskie myspace” – lol. lol. lol. chyba dlatego, ze tez ma formularz logowania :)

  • Pingback: Grono strikes back | AK74 - blog Artura Kurasińskiego (cc) 2007()

  • anty Cube-k

    Michale,
    naucz Ty sie w końcu poprawnie i po polsku pisać.
    Wstyd, żeby facet w takim wieku pisał gorzej niż gimnazjalista zdający egzamin.
    Jak taka osoba może reprezentować serwis Grono.net?
    Czy Grono ma w ogóle jakiś PR? To proszę go użyć :-).

  • tulipanka

    http://blog.kurasinski.com/2008/05/06/grono-strikes-back/
    osobiscie uwazam, ze ten blog powstal z zazdrosci. zazdroscisz, ze komus udalo sie Caaaalkiem Duuuza kase, zarobic na necie. Gorzej jak dla mnie to zazdroscisz ze grono nie nalezy do Ciebie. ze ktos moze calkiem niezle fury miec i tyle. jedno wiem, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o hajs. Opanuj sie ZAZDROSC ZŁA rzecz. blog powstal z zazdrosci taka jest prawda. Ruganie Grono.net ze jest (dla dzieci etc nie ma PR) dla mnie to czysta zazdrosc. LIs chytry tez zakrecił sie i kombinuje jak tu wyludzic hajs. Wszyscy zazdroscicie. WSZYSCY. Bylo sie urodzic z lublinie najlepiej Wojtkiem, to moze bys se kupił ferrari i nie byloby nawet tego blogu – wyciemniania – oczerniania faceta co mozgiem zarobic kase. Ukradl? NIE!
    Nasmiewanie sie z Grono.net. ze kto to uzywa… HAHA dziwne bo gdzie nie jestem, to slysze: w pracy, w szkole, w autobusie, w parku —-> „wejdz na grono, jest na gronie, na gronie nowe fotki, na GRONIE, NA GRONIE”
    fotka pl? NIE, no moze teraz chlopcy z Wrocławia nAsza-klasa wyszli na slonce i chwilowo grono poszlo w cien. i nie trzeba mniec profilu. nie lubisz grona? http://www.bugmenot.com/ to sciagaj hasla, bo i tak tam wchodzisz i nie wyciemniaj. Wszyscy sciemniacie,

    PapZ

  • WojD

    Wojtku – bardzo chętnie poznałbym Twoją wersję wydarzeń. Tyle, że sądząc po Twoich – i Twoich kolegów – wystąpieniach w ostatnich miesiącach, wersja ta mija się z rzeczywistością.
    Być może pamiętasz, że byłem przy powstawaniu Grona od początku – i choć odszedłem z zespołu, gdy serwis miał ledwie kilkanaście tysięcy użytkowników – to nie mam amnezji i bardzo dobrze pamiętam, kto i dlaczego wymyślił Grono (Bronek przy udziale Arka), kto nas wszystkich napędzał do działania i dzielił się swoimi groszami, byśmy mogli pracować (Tomek – a potem – fakt, także i Ty). Pamiętam także – że rewelacyjny engine stworzyłeś Ty – i chwała Ci za to. Współtworzyliśmy Grono wszyscy razem – inaczej nie powstałoby wcale.
    Był jeszcze w tym zespole Syntion (pozdrawiam!) – przewijali się bliżsi i dalsi znajomi. Szkoda, że się z różnych powodów nasze drogi rozeszły – jednak nic nie jest wystarczającym powodem, by fałszować historię. Życzę Ci więc wszystkiego dobrego – w tym i powrotu pamięci :)

  • ktoś

    haha niestety grono nie posiada nikogo od PR bo po tym jak odeszła dziewczyna od PR, wyleciał Michał Kulka razem z 12 (dwunastoma) innymi osobami z marketingu, w tym jedyna osoba mogąca się PR zająć, czyli Aga Kowalska.
    Wprawdzie ogarnęli się nazajutrz i zaproponowali powrót, ale Aguś ma honor i kazała się całować w d.
    A jak wiemy, jakiś czas temu wyleciał nawet „Niki” czyli Mikołaj Nowak, który pracował tam prawie od początku.
    Jednym słowem Cube postąpił zgodnie z wrażeniem jakie się przy kontakcie z nim odnosi, czyli chodze w dresie, klnę jak menel i wale z buta.
    Czystka na poczatek i jazda.

    P.S.:
    Tak, tak, dobrze Wam się wydawało, że Cubek to zwykły niewychowany cham. Jak tylko pojawił się w gronie to rozległo się kilkakrotne „kur#a”. I nie żeby w złości, ale tak po prostu jako przecinek. Ale przecież ma prawo być burakiem bo przecież lubi dresik i łysa główka BMW pogina.
    http://grono.net/gallery/2835982/2/
    http://grono.net/gallery/3138556/0/

    Tak tak, Michałku znamy się dobrze. :)

    Och zapewne ciekawi jesteście jak to NAPRAWDĘ było z BLIMPEM…?
    Otóż jak może wiecie, organizowane są różne zloty i konferencje programistów. (Nie wiem jak to się fachowo nazywa).
    Na jednym z takich zlotów, jeden „gupek” pochwalił się głośno, że mają plany to wprowadzić. Usłyszał to informatyk z grona i hoop miało już grono.
    Tak to dokładnie było. :)

    Jest jeszcze troche ciekawych opowieści o gronie od podszewki, i co ciekawe nie kazali nigdy lojalnościówki podpisywać, ale o tym później.

  • abuu aka marlowe

    Bardzo ładnie opwiedziana histora o trzech przejecielach z boiska. Jako dlugoletni uzytkownik grona (w chwili obecnej tylko posiadajacy konto), moge potwierdzic, ze wywiad w 100% oddaje to co sie działo i dzieje w gronie.
    Wiecznie optymistycznie nastawiony do swiata bronek, ktory cala dusza uczestniczył w projekcie, montana grymaszący, że użytkownicy też chca mieć jakis wpływ na proponowane zmiany i raczej starający się narzucac tylko swoje racje i wreszcie gizmuf (sławetny robert g. > prywatnie bardzo nijaki), ktory spierd.. serwis.
    Nastały czasy osob pokroju nikiego, ktory z wielka pompa dosłwonie narzucił swoj poglad na obsluge uzytkownika (sic!) nie wspominajac marne próby PR po pewnym wycieku danych w sieci, a teraz stara sie zaimpletowac swoje spojrzenie na moderację.
    Szkoda mi tego serwisu, pomysłu, pracy. Szkoda mi Bronka, Tomka którzy teraz w jakis sposób staraja sie odzyskac zainwestowane pieniadze.

  • Mikołaj Nowak

    @ „ktoś”

    Brawa za odwagę. Napisane ostro, ale prawdziwie!
    Kto jak kto, ale ja coś o tym powiedzieć mogę :)
    Piszesz o rzeczach, o których wiedzieli tylko pracownicy Grono.net.
    Smutna prawda i tak samo zapowiada się przyszłość tego serwisu.

    PS podałeś linki do galerii w Grono.net lecz osoba nie posiadająca tam konta nie zobaczy ich. Pewnie bym je obejrzał, gdyby Grono nie skasowało mi ostatnio BEZ POWODU mojego konta. Czysta złośliwość i brak szacunku. Tak to jest jak Zarząd bawi się w prowadzenie firmy.

  • Mikołaj Nowak

    @ abuu

    „Nastały czasy osob pokroju nikiego, ktory z wielka pompa dosłwonie narzucił swoj poglad na obsluge uzytkownika (sic!) nie wspominajac marne próby PR po pewnym wycieku danych w sieci, a teraz stara sie zaimpletowac swoje spojrzenie na moderację.”

    Jak widać opłaciło się położyć nacisk na obsługę Użytkownika w Gronie.
    Teraz to, co ja zacząłem bardzo sprawnie kontynuuje Agata Piłka i mogę przyznać, że Grono (jakiekolwiek by nie było!) ma bardzo dobrą moderację serwisową oraz szybką i skuteczną obsługę Użytkownika.
    Zarzutów odpierać nie będę. Szkoda czasu na wywody i tłumaczenia plotek generowanych przez Użytkowników, którzy tylko przysparzali kłopotów administracji swoim zachowaniem i podejściem „jestem Użytkownikiem sieci – wolno mi wszystko!”.

    Pozdrawiam!
    m.

  • bu

    załozmy, ze Ty masz rację ja natomiast mam świety spokój.

  • Pingback: Blog Adama » Blog Archive » Co zostanie z tych społeczności cz. 1 - grono.net()

  • Lala

    i czym wy sie tu podniecacie?

  • Artur Kurasinski

    @ lala – kiepskim gronem niestety, bardzo kiepskim.

  • anik

    nie kipskim wcale

  • anik

    kiepskim sory

  • anik

    znaczy nie kiepskim tylko zle napisalam

  • a…

    i love you robert

  • i niema jusz grona….. jest kopia FACEBOOKA…. prorokuje polonczenie…

  • Korzystam z grona od 2005 roku . Z NK od 2008 ale z fotki.PE EL to nie korzystam w ogóle !

    GRONO.NET I NASZA-KLASA.PL – WYMIATAJĄ ! I JEDNYM JAK I DRUGIM ŻYCZĘ SUKCESÓW !

  • Pingback: Polishwords WIKI: Tomasz Lis()

  • Pingback: Nie zdobywa się kasy bez robienia sobie wrogów | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010()

  • aga

    wywwiad super bardzo mi się przydał do napisania mojej pracy magisterskiej na Wasz temat, także extra :)

  • Pingback: Marek Rusiecki Xevin Consulting: Inwestycja w Grono jest przez nas przemyślanaAK74 – Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2011()

  • Guest

    Zniszczyli grono Frajerki! Najpierw stwożyli a potem rozdupczyli wszystko co tam było. Tak się zachowują największe śmiecie!!!

  • klablajf .

    Zniszczyli grono Frajerki! Najpierw stworzyli a potem rozdupczyli wszystko co tam było. Tak się zachowują największe śmiecie!!!

  • Pingback: Piotr „Bronek” Bronowicz – „Historia z Grono.net doskonale zweryfikowała wartość słowa przyjaźń i wartość ludzi”()

  • Pingback: История возникновения и развития социальных сетей | Студия MiolaWeb()

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę