Szukaj
Zamknij

Wyniki finansowe Apple – szarlotka z konkurencji

apple app store

W ostatnich dniach korporacje Apple opublikowała kilka wyników, które pokazują kondycję finansową firmy jak i rynków na których działa. Jakie to są wyniki? Ano niestety dla konkurencji bardzo dobre…

Oficjalnie potwierdzono – z App Store została pobrana MILIARDOWA aplikacja. App Store’owi udało to się osiągnąć w czasie 9-ciu miesięcy. Patrząc na to jak App Store zmienił rynek dystrybucji aplikacji można tylko zastanawiać się dlaczego dopiero teraz tak się stało? Ano może dlatego, że zamiast multi pazernej polityki większości agregatorów w stylu 60:40 postawiono na odwrócenie proporcji na 30:70?

Badania pokazują, że posiadacze iPhone’ow po prostu korzystają z platformy dystrybucji software’u w przeciwieństwie do posiadaczy komórek innych producentów. A przecież to nie Apple wymyślił taki model sprzedaży.

Ilość iPhone’ów i iPod’ów Touch wzrosła do 37 milionów sztuk z 17-tu w grudniu 2008. Skąd taki nagły skok? To proste: „The sum of iPhone plus iPod touch is now about 37 million units… The iPod touch is the runaway hit and it’s clearly being driven by the App Store.”

iPhone i jego system operacyjny ma około 50% rynku urządzeń określanych jako „smartphones”. Google z Androidem, Microsoft z Windows Mobile nie tyle co powiększają udział ale wręcz tracą. Jedynie RIM czyli BlackBerry może stawać w szranki i konkury z iPhone OS. I pomyśleć, że Apple wymuszając na operatorach komórkowych przygotowanie specjalnych pakietów (mniejsze opłaty, większe limity) związanych z transferem danych doprowadziło do sytuacji w której użytkownicy iPhone’ów w 95% przypadków korzystają z Internetu w telefonie. Dziwne, nie?

No dobra, mamy kryzys. Ile kasy stracił Apple w wyniku tąpnięcia światowych rynków, recesji i chaosowi w branży finansowej? Wygląda na to, że mało skoro obecnie posiada nadwyżkę w wysokości 29 miliardów dolarów. Widocznie na drogim sprzęcie wychodzi się lepiej niż na sprzedaży kiepskiego softu (tu odniesienie do MS i kampanii „laptop hunters”).

I na koniec zagadka – a jaki procent wśród globalnej sprzedaży telefonów komórkowych zajmuje Apple?

…1% (jeden procent).

Bo jak głosi stara prawda – czasami warto mieć tylko 1% jeśli rynek jest warty kilkaset miliardów dolarów.

Halo Nokia (90% w plecy w porównaniu do analogicznego okresu w poprzednim roku)! Halo Microsoft (6% wartość całej firmy w dół – po raz pierwszy od 23 lat)!

  • Apple fanboy!

    ;)

    [dobra, żeby było jasne. Sam mam MacBooka Pro i iPhona. I kupuję w AppStore]

  • @ Michal Malyszko: cokolwiek napisze o Apple bedzie odczytywane jako oddawanie poklonow Steve’owi?:) No to nie wiem co mam zrobic – przyznac sie, ze rowniez mam komputer PC, telefon Samsung, konsole Xbox i telewizor LCD innej firmy niz Apple ;)?

  • No cóż, Apple trochę jednak pozamiatał. Cyferki mówią same za siebie.

    Dobrze przemyślany soft, pomimo początkowych ograniczeń (brak MMS itp.) okazał się strzałem w dziesiątkę (banalna i intuicyjna obsługa), dodatkowo wyśmienita obsługa internetu i poręczność urządzenia… wystarczyło aby urwać ten 1% i urwać go porządnie.

    Na temat komputerów/laptopów pisano już eseje, więc powiem tylko że przesiadłem się na iMac’a i przykro mi – wołami nie wyciągną mnie spowrotem na „jasną stronę mocy”. Pozostanę mrocznym dżedaj, bo mi z tym po prostu dobrze :D

  • Jędrzej Jakubowski

    Te wyniki potwierdzają, dlaczego warto trzymać z jabłkiem ;) Jestem ciekawy, do ilu sztuk iPhone + iPod Touch dobiją po tegorocznych świętach…

  • MW

    Warto by wspomnieć, że te owe 50% dla iPhoneOS jako system w smartphone’ach to tyczy się rynku amerykańskiego vide http://metrics.admob.com/ . Na świecie to trochę inaczej wygląda. A co do Androida to chyba nie ma się co martwić. T-Mobile sprzedał już 1mln G1 a lada dzień wchodzi HTC Magic do vodaphone no i parę innych modeli w tym roku się jeszcze pojawi.

  • Do tego co napisał MW dodać trzeba, że pod względem telefonów komórkowych rynek amerykański jest tak samo odległy od europejskiego, jak rynek japoński. Wyciąganie na jego podstawie wniosków globalnych jest… no, powiedzmy że nierozważne. Żal tylko, że za każdym razem trzeba o tym przypominać…

  • Artur Kurasinski

    @ Mikołaj: Rynki są różna ale trend jest podobny – wszędzie gdzie operatorzy dali ajfonowcom rozbudowany pakiet transmisji danych okazalo sie, ze ten telefon jest numero uno pod wzgledem korzystania z przegladarek, internetu itd.

    Nie czapkuje przed apple tylko pokazuje – jesli operatorzy w koncu zdecyduja sie mniej zarobic (w pierwszym etapie) na obnizce cen za „data” to w rezultacie zrobia wreszcie rynek „mobilnego internetu” ktorego tak wszyscy wygladaja. Case MMS pokazuje to dobitnie – wysokie ceny = brak masy krytycznej userow.

    A propos rynek japonskiego – Nokia wlasnie sie z niego wycofala kilka miesiecy temu. W USA telefony Nokia jest wsrod biznesmanow nie wystepujace – tam rzadzi BlackBerry. Ot roznice rynkowe :)

  • No to prawda. Dajcie mi automapę na Iphona i wyrzucę HTC. Nawet nauczę się stukać w ekran :) i wreszcie porządnie się będe z makbukiem synchronizował…

  • Patrząc na wyniki z 17 marca (NPD) na przykład tutaj, można skomentować: ale załadowali dystrybutorów w kwietniu ;)
    Widać też, że iPody się kończą jako linia biznesowa, a zarabiają MacBooki. Tak czy owak, trzeba pogratulować rzutu na taśmę, bo w marcu wyglądało to bardzo krucho.

  • Artur Kurasinski

    @ pwrzosin – piotrze, starasz się bardzo pokazać, że czarne jest białe. miliard w app storze też jest nadmuchany? rozumiem, że ukochana nokia daje ciała coraz bardziej ale po Tobie spodziewałbym się większego obiektywizmu.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę